1

1

poniedziałek, 25 lutego 2019

Nowy mit założycielski


Po co mamy  renegocjować konkordat skoro jest on nielegalny. Poddanie Polski wpływom obcego państwa Watykan i płacenie dziesiątków miliardów na utrzymanie jego funkcjonariuszy bez referendum przekreśla zgodność tej umowy z wolą społeczeństwa. Kiedy politycy wrócą do tego tematu? Kto ma rozpocząć rozmowy w tej sprawie? Brak opodatkowania kk to strata miliardów w budżecie państwa. Kiedy Polacy przestaną szukać autorytetów pośród bankrutów moralnych? 
Frederic Mercel w swojej nowej książce "W szafie Watykanu" informuje, że z wywiadów, które przeprowadził wynika, iż 80% kleru pracującego w Watykanie to aktywni homoseksualiści. To znaczy, że są w związkach lub korzystają z męskich prostytutek. Dlaczego w takim razie Watykan robi tyle krzyku na temat tego, że homoseksualizm i związki homoseksualne są przeciwne naturze? Dlaczego katolicy udają, że tego nie widzą? Przecież to widać!!!
Ano dlatego, że pierwszą nauką jaką wynoszą  z kościoła jest hipokryzja.
Od półtora roku nie ma dnia, żeby media nie mówiły o aferach pedofilsko złodziejskich dotyczących kk. Jego chciwość i cynizm znów stał się przysłowiowy. Pan Kosiniak-Kamysz zdaje się nie być zainteresowany przekrętami watykańskiej sekty, gdyż uważa, że stała się ona ofiarą manipulacji polityków. Historia pokazuje, że kk nie da się zmanipulować, ponieważ on tę sztukę opanował równie dobrze jak sztukę wypierania faktów i wybielania się.
Człowiek jest wzrokowcem, a przepych kościołów skłania go do milczącego podziwu na klęczkach, zamiast pytania, ilu ludzi okradziono by je zbudować? Ilu ludzi zostało pozbawionych domostw, kultury, własnej wiary i życia, żeby budynki zwane świątyniami mogły być dowodem na wyższość katolickiego boga nad bogami innych wyznań/religii. Takiej agresywnej i głupiej bajki dzieci są uczone na lekcjach religii. Lekcje religii od przedszkola są potrzebne po to, żeby auta ze zdjęciami uszkodzonych płodów na skutek aborcji mogły bezkarnie przecinać miasta bez protestu mieszkańców. I żeby chciwi księża, często homoseksualiści i pedofile mogli mówić Polakom o wartościach rodzinnych i ochronie życia.  Po ostatniej "wpadce" w Rwandzie hierarchowie mówili do księży, "udawajcie, że niczego nie wiecie". Żeby takie "udawajcie" zaakceptowała opinia publiczna, a społeczeństwo stało się obojętne na sprawę ludobójstwa muszą mieć miejsce jakieś niezwykłe okoliczności. Najważniejszą jest powoływanie się na Boga. Potem magiczne rytuały penetrujące podświadomość i podprogowe wciskanie strachu, poczucia grzechu i bezsilności w wobec struktury pretendującej do związku z bogiem.
Każda religia ma te same słabości i ten sam mechanizm wyparcia. Dlatego do nas należy przejrzenie na wylot tych, których bóg jest lepszy i potężniejszy od innych bogów. To zaprzecza idei którą głosi każda religia. Idei jedności Boga i człowieka. Każda religia wyklucza inne i dzieli ludzi na wierzących i niewierzących. Zatem każda religia zadaje kłam tej podstawowej zasadzie. Tak jak katolicka kłamie na temat katedr, które stały się miejscem dla ich biskupów a przecież były budowane by czcić boginię, czyli Matkę rodzicielkę wszechświata i jego wielowymiarowej głębi, wciąż niepoznanych przez nas. Kryzys, który narasta w Polsce i na świecie jest kryzysem egzystencjalnym z bardzo silnym kompleksem utraty tożsamości.  To znaczy, że mniej czy bardziej świadomie poszukujemy nowych wartości,  nowej tożsamości,  która by bardziej łączyła  niż dzieliła. Potrzebujemy nowego Mitu Założycielskiego, który odpowie na naszą potrzebę budowania nowej cywilizacji, nowej ziemi. To nie są słowa na wyrost. Stary porządek musi odejść gdyż przyniósł całkowite bankructwo mitu patriarchalnego wywodzącego się z patriarchalnej religii. Religie muszą odejść, gdyż ludzkość potrzebuje intymnego związku z boskością. Bez dogmatów i zbrodni w imię boga, lukrowanych ewangelizacją. Dosyć, basta! Człowiek jest zagadką i tajemnicą sam dla siebie i jego potrzeba poznania choćby części tej tajemnicy, jest potężna i stanowi o postępie. Świat nie stanie się ateistyczny jeszcze przez długi czas, ale musi uwolnić się od religii, bo one nas dzielą i budują mur stojący na drodze do poznania. Ludzie chodzący do kościoła muszą zrozumieć, że za każdym razem gdy do niego wchodzą oddają swoje siły zewnętrzności. Podczas gdy to "spotkanie" na które liczą, tak ważne dla wielu, może mieć miejsce tylko we własnym wnętrzu. Do tego kościół jest niepotrzebny, gdyż dużo więcej zabiera niż daje. Nie zapominajmy o tym, że jest to toksyczny związek, w którym wciąż tkwi większość ludzkiej populacji.
Mit założycielski Polaka nie jest mitem katolickim. Polak jest najpierw człowiekiem. W nowym micie widzę: Jestem człowiekiem, jestem świadomy, mam wolny wybór. Moim niezbywalnym prawem jest prawo do poszukiwania prawdy o sobie i świecie. Świadomość daje mi narzędzia do tego, by być twórczym. Jako twórca korzystam z natchnienia. To jest mój kontakt z tajemnicą. 
Państwo wspiera kreatywność i inicjatywę. Pomaga słabszym lecz tępi lenistwo. Dopóki dzisiejszy system istnieje, prawo musi stać po stronie słabszego, w walce z korporacjami i nieludzkim traktowaniem, jak również wykorzystywaniem ludzkiej naiwności przez cwaniaków od sprzedaży czegokolwiek i wszystkiego. Jeżeli człowiek nie ma z kim dzielić swoich radości i smutków pozostaje mu niechęć do życia lub religia. Jednak nic nie zastąpi człowiekowi bliskości drugiego człowieka. Powinniśmy o tym pamiętać w naszym Micie Założycielskim, gdyż uwikłani w politykę i religię, prawa i definicje zapominamy o rzeczach bez których życie staje się cierpieniem ponad miarę. Tak przemożnym, że można zabić bo nie znajduje się żadnego sensu by cierpliwe dawać świadectwo piękna człowieka i świata. 



30 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Doświadczenie jasno wskazuje, że hierarchia i wyznawcy zawsze bronią instytucji, a nie ofiary, która tym samym jest kolejny raz krzywdzona obojętnością wspólnoty, z którą się dotychczas identyfikowała. Co do tytułowego mitu założycielskiego, to dla każdego przebywającego dalej od dymu kadzidła jest to oczywistość, że nasi praprzodkowie zostali zniewoleni przez narzuconą ogniem i mieczem obcą im religię. Jeszcze przez dziesiątki lat po tzw. chrzcie Polski były krwawo tłumione bunty ludności przeciwko tyranii biskupów i kleru (chociażby wymieniając powstanie ludowe z 1038 roku). Nawet Królom nie odpuszczali (Bolesław Śmiały zmuszony do ucieczki 1079 roku) narażając państwo na bezkrólewie i chaos. A współczesne czasy, to stawianie i obrona pomników pedofilów oraz pogarda dla ich ofiar są codziennością w naszym kraju. Faktycznie, czas z tym skończyć. A najważniejsze w tym wszystkim jest fakt, że to się dzieje na naszych oczach. Żeby sobie to uświadomić, to wystarczy sobie przypomnieć poziom krytyki i narrację w mediach wobec kk oraz w rozmowach prywatnych jeszcze 10-15 temu i porównać z tym co się dzieje teraz. Świadomość społeczna rośnie, a to za przyczyną Internetu, a to za przyczyną podróży zagranicznych, a to za przyczyną wzrostu dobrobytu, itd.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego znów bezczelnie kłamiesz a może tylko bredzisz?
    "Dlaczego w takim razie Watykan robi tyle krzyku na temat tego, że homoseksualizm i związki homoseksualne są przeciwne naturze?"
    Powiem ci dlaczego kłamiesz, bo kłamstwami prowadzicie do życia w kłamstwie. To nie Watykan jest przeciwny homoseksualnej natrętnej propagandzie ale zwykli świeccy katolicy, którzy mają dość destrukcji jaką robicie. Watykan jest wam posłuszny. No bo jak sam piszesz jest tam homoseksualne lobby. Nie widzisz swoich własnych głupot?
    "Duchowny zaprzeczył bowiem stanowczo, że nadużycia seksualne wśród duchownych mogą być w jakikolwiek sposób skorelowane z homoseksualizmem. Uznał tak, mimo iż przyznał, że nie potrafi zanegować statystyk pokazujących otwarcie, że ponad 80 proc. aktów wykorzystywania seksualnego przez księży dotyczyło właśnie relacji męsko-męskich lub męsko-chłopięcych."
    https://www.pch24.pl/to-nie-homoseksualizm-jest-winien---kardynal-zaklina-rzeczywistosc-przed-watykanskim-szczytem,66250,i.html

    OdpowiedzUsuń
  4. POLSKA BĘDZIE KATOLICKA ALBO W OGÓLE JEJ NIE BĘDZIE!
    Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu. To pisał:
    Roman Dmowski (z książki Kościół, naród i państwo)
    W przypadku rewolucji francuskiej, która wybuchła pod koniec XVIII wieku, duży wpływ miała na nią ideologia Oświecenia, będąca programowo antyklerykalną. Właśnie Francja, dawna pierwsza z cór Kościoła, stała się matecznikiem oświeceniowej wiary w rozum odrzucający zabobony religianctwa.
    Pisząc o pedofilii... panie Krzysztofie to, mamy już przykład promocji jej zalegalizowania w Stanach Zjednoczonych i na świecie (pedofilia, czyli LGBTQP+) Czy pan Pieczyński nie raczy o tym wspomnieć? Zdaje się że taki stan rzeczy to owoc waszej homoseksualnej propagandy, za którą odpowiadają sami inspiratorzy badania. Sprzyjające atmosfery polityczne w środowiskach lewicowych na świecie, dążą do jej zalegalizowania aby pedofilia stała się mianem normalnej, alternatywnej opcji seksualnej! Taka kampania lewicowa, legalizacji pedofilii w tych środowiskach już trwa! To jest prawda jaka czeka naszą Ojczyznę w niedalekiej przyszłości, kiedy znajdzie się w rękach takich -popaprańców i oszustów o poglądach liberalno-lewicowe jakie promuje tzw; Państwo Laickie!!! Tacy zdrajcy już się złączyli aby stworzyć siłę do jej przejęcia. Polska pamięta kto z kim trzyma, kto za kim stoi, kto z kim kolaboruje podpisując na czele z komunistami i donosicielami, KONTROWERSYJNĄ ODEZWĘ TZW KOD! Pod którą podpisali się liderzy różnych stowarzyszeń, w tym tzw: "POLSKA LAICKA" które żądało nawet aresztowania Ojca Świętego Franciszka!
    Liberte, egalite, fraternite - Wolność, równość, braterstwo. Wszyscy rewolucjoniści mieli te hasła na sztandarach i wszyscy kłamali w żywe oczy. Dziś te hasła wygłaszane przez z "RUCH LAICKI" dot - Kościoła mają inne treści ale POLACY nie dadzą się zmanipulować.
    Kłamstwo propagandzistów jest podstawowym celem aby zohydzić ludzi do duchowieństwa i Kościoła a jakże, gdyż dobrze wiedzą że to jest ta esencja.
    Dlaczego zdjęcia uszkodzonych płodów na skutek aborcji mają być karane? Żeby dzieci na lekcjach religii nie poznały prawdy?
    Jest takie powiedzenie "kto kradnie, ten i kłamie". Z jeszcze większą pewnością można powiedzieć, że kto zabija (lub domaga się zabijania) ten i kłamie. Kłamstwo jest koniecznym warunkiem funkcjonowania aborcji w świecie. Bez tego się po prostu nie da. Trzeba okłamać ludzi, że zło to dobro. Delegacja pod sztandarem tzw; "Polska Laicka" z liderem na czele, brało udział w demonstracji zorganizowanej przez strajk kobiet o "prawo" do mordowania dzieci nienarodzonych, pod przykrywką "RATUJMY KOBIETY"! Trzeba było nazwać tę inicjatywę "Ratujmy kobiety", bo pod "Zabijajmy dzieci" nikt by się nie podpisał. Trzeba było w kółko tłuc w głowy, że jeśli prawo zakazuje aborcji, to aborcje przenoszą się do podziemia i jest ich jeszcze więcej. Trzeba było opowiadać o dramatach kobiet i wmawiać ludziom bajki, że dzieci to ludzie dopiero od dziewiątego miesiąca istnienia - i tak dalej.
    Historia owszem, pokazuje i jeszcze nie raz pokaże że KK nie da się zmanipulować takimi kłamstwami i tę sztuczkę przez lewaków doskonale opanował. Co nie znaczy że można spać spokojnie.
    Na koniec, pozostawiam was z wspaniałymi myślami Romana Dmowskiego:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. =====Wielkim wychowawcą tych instynktów moralnych w ludach europejskich był Kościół Rzymski, kształtujący przez pokolenia duszę dzisiejszego człowieka: oderwanie tej duszy od gruntu, który on w niej położył, czyni ją liściem, zerwanym z drzewa, oddaje ją na łaskę przychodzących to z tej, to z innej strony powiewów, które ją w końcu wpędzają w jakąś kałużę. Synowie społeczeństw katolickich, oderwani przez wychowanie od katolickiego gruntu, to są "les deracines", skazani na uschnięcie, a w końcu na zgnicie".

      Usuń
    2. PRAWDĘ PISZE KATOLIK .
      OTO DOWÓD :
      Jan Paweł 2 oraz długoletni szef Kongregacji Nauki Wiary, kard. Ratzinger wymagali bezwzględnego respektowania postanowień tajnego do niedawna dokumentu watykańskiego - „Instructio de modo procedendi in causis sollicitationis”, znanego również pod nazwą „Crimen sollicitationis”. Dokument autorstwa sekretarza Kongregacji Nauki Wiary, kard. Alfreda Ottavianiego podpisany w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazuje ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia - też pod groźbą klątwy. W myśl dokumentu należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenieść go do innej parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie. Dokument zakazuje współpracy w tych sprawach z władzami śledczymi i nakazuje niszczenie dowodów przestępstw. Osoby, które doprowadziły do ujawnienia skandalu powinny być zneutralizowane i ukarane. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.
      Kłam nadal Katolik.

      Usuń
  5. Moralność, świętość i wzorzec dóbr wszelakich oraz "wychowawca instynktów moralnych" czyli kk tym razem w wydaniu tajnej instrukcji, jak postępować w przypadku skarg na pedofila w sutannie - Crimen Sollicitationis. Każdy może sobie znaleźć, poczytać i pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  6. ====Do ostatnich komentarzy DOR z poprzedniego postu z 24 lutego br.

    Spodziewałem się DOR że twoja odpowiedz na komentarze UKNOWN nie przyniosły w tobie żadnych rezultatów ba, nawet na to nie liczyłem. Jednak byłem przekonany że przedstawisz serię przykładów, z ksiąg Starego Testamentu jako dowód że Bóg jest zły, zabija i dopuszcza cierpienia. Nie byłem tym zaskoczony. Z uśmiechem mogę sobie wyobrazić twoje podniecenie, radość że zostało postawione takie pytanie przez Uknown. Od razu zabrałaś się do kopiowania tych ksiąg myśląc że rozłożyłaś go na łopatki. Zaraz, zaraz DOR. Nie tak szybko. A gdzie znajomości z Hermeneutyki Biblijnej? Pamiętasz o rodzajach literackich, o znajomości etymologii wyrazów, o kontekście logicznym i literackim? Czy znasz chociaż stronę literacką tekstu, to znaczy czy potrafisz określić ich rodzaje literackie, charakterystykę stylu oraz poprawne odczytanie kontekstu które stanowi przecież pierwsze i nieodzowne przedsięwzięcie egzegezy? Czy wiesz że istnieje coś takiego jak krytyka nad tekstem, która pozwala odtworzyć kontekst historyczno - sytuacyjny w jakim działał hagiograf? Czy wziełaś pod uwagę autora księgi, adresatów czas i miejsce powstania księgi, znajomość archeologii, historii i geografii biblijnej? A metoda historyczno - literackich jak metoda historii form. tradycji i redakcji? Czy uwzględniłaś kryteria dogmatyczne hermeneutyki biblijnej?
    Uważasz, że to ci do niczego potrzebne jest? Przecież w ten sposób można dowieść każdą tezę. Dziwisz się że powstały tyle odłamów bo każdy interpretował Pismo Święte wg swego upodobania? Tak jak Hitler , gdyby w interpretacji Biblii słuchał głosu Kościoła a nie siebie, nie było by wojny. Bez wiedzy historycznej, teologicznej i moralnej nie da się zrozumieć Ksiąg we właściwy sposób, tak jak ty to robisz, zaś wszelkie dywagacje prowadzą albo do ateistycznych oskarżeń, albo do twoich lekkomyślnych heretyckich interpretacji! To właśnie z tego powodu Kościół zabraniał prywatnego czytania i rozważania ksiąg biblijnych, kierując się nakazem Św Piotra: "To miejcie przede wszystkim na uwadze, że żadne proroctwa Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia". (2 Pt 1, 19)
    Na jakiej więc podstawie zabierasz się do interpretacji Pisma Św - kto dał ci takie prawo! Czy wiesz że księgi Pisma Św są księgami Kościoła? Skąd wiesz że te księgi które podałaś a nie inne są natchnione przez Boga? Czy wiesz kto ustalał kanon Pisma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ====@Dor
      CZY BÓG NIE MÓGŁ URZĄDZIĆ ŚWIATA TAK, ŻEBY OSIĄGNĄĆ DOKŁADNIE TE SAME CELE, ALE W SPOSÓB, KTÓRY NIE WYMAGA ISTNIENIA CIERPIENIA?
      Innymi słowy uważasz, że gdyby Bóg był Wszechmocny to mógłby stworzyć inny doskonalszy świat niż ten. Następnie argumentujesz, że skoro Bóg tego nie zrobił, to jest albo sadystą (bo mógł stworzyć świat bez cierpienia, gdzie w swej Wszechmocy osiągnąłby te same cele bez cierpienia, lecz tego nie zrobił), albo nie jest Wszechmocny (bo nie mógł stworzyć świata bez cierpienia, w którym osiągnąłby te same cele, które próbuje osiągnąć w świecie z cierpieniem). Takim tu, twoim prymitywnym myśleniem mamy tu swego rodzaju paradoks: Bóg jest albo sadystą, albo nie jest Wszechmocny!
      Po pierwsze, zgodnie z doktryną chrześcijańską Bóg stworzył świat jako dobry i wolny od cierpień (Rdz 1,31). Dopiero po grzechu pierwszych ludzi natura bytu została zakłócona i świat stał się pełen cierpień (Rdz 3,16-19). Ludzie mogli jednak nigdy nie zgrzeszyć, mieli taką możliwość, wtedy na świat nigdy nie weszłoby cierpienie! To nie Bóg jest więc odpowiedzialny za cierpienie na świecie, lecz decyzja pierwszych ludzi! Po drugie, Bóg stworzył pewne warunki początkowe, które umożliwiają burze, pioruny, zjawiska wulkaniczne itp., ale przecież On tym nie kieruje i tym samym nie odpowiada za to, gdzie uderzy piorun, czy kiedy wybuchnie wulkan. Twoje rozumowanie DOR w tej kwestii to trochę tak, jakby twierdzić, że skoro ktoś zaprojektował zasady gry w totolotka, to przypada mu każda wygrana, która jest przecież jego dziełem, skoro on zdeterminował zasady tej gry przez wykreowanie ich. A jednak nie, mimo nadania pewnych praw grze dalszy jej przebieg pozostaje niezależny od woli twórcy tych praw.
      Tu potrzeba ROZUMU a nie LOGIKI! Jeśli twoim kryterium odróżniania prawdy od fałszu jest logika, to skąd wiesz, że jest ona prawdą? W tym wypadku logika musiałaby sama o sobie świadczyć, że jest prawdą, co byłoby błędnym kołem.
      W ten sposób nigdy nie zrozumiesz sensu cierpienia Chrystusa. Jego MIŁOŚCI do nas Jego OFIARY jakim było cierpienie ofiarowane z MIŁOŚCI dla nas. OFIARA-MIŁOŚĆ - CIERPIENIE!Tak DOR - miłość wymaga ofiary jakim jest; poświęcenie, wyrzeczenie a nawet płaczu. Facet kiedy ofiaruje ci swoją miłość w zamian aby cię "przelecieć" a potem zostawić, to trudno nazwać to ofiarą a raczej pożądaniem, egoizmem.

      Usuń
    2. ====@DOR
      Według twojej logiki powołanie Piotra który pozostawił żonę i dzieci to odgórnie przez Boga wyznaczony plan ludzkiego życia i nie ma co z nim dyskutować. Do tego doklejasz swoje przekonanie, że pójście inną drogą niż ta, którą (jak się wydaje) zaplanował Bóg będzie oznaczało dla ciebie, jaki to Bóg jest okrutny i niesprawiedliwy. Wynika to z twojej błędnej pojmowanej relacji z Jezusem, w której wg ciebie, jawi się on jako SZEF URZĘDU POWOŁANIOWEGO, a nie Osoba, z którą można wejść w osobową, pełnie miłości relację. Powołanie to skutek tej relacji, a nie jej warunek przyczynowy.
      Piotr na wezwanie Jezusa " Pujdz za mną" mógł przecież odmówić, mógł powiedzieć - nie teraz, nie mogę mam żonę i dzieci. Dlaczego tego nie zrobił? Myślę że najlepiej zapytaj o to DOR- zawodowych ŻOŁNIERZY którzy z misją wyjerzdzają do innych częsci krajów, pozostawiająć przy tym ŻONY I DZIECI. Ciekawe co ci odpowiedzą? A przecież wojsko to powołanie to służba i wierność Ojczyżnie nawet za cenę krwi. To się nazywa OFIARA - MIŁOŚĆ DO OJCZYZNY. Oni również jak Piotr, mogli odmówić i wrócić do swoich rodzin. Zapytaj żony tych zawodowych żołnierzy, dlaczego nie zamanifestują przeciwko MON w obronie swoich mężów że zgotował im takie cierpienie posyłając ich w dalekie kraje.
      Miłość tych kobiet do swoich mężów, że akceptują ich taki wybór, takie powołanie, to też OFIARA- WIERNOŚCI I CIERPIENIA .

      Usuń
  7. Kiedy słyszę KRK, widzę płaczących ludzi (dziś dorosłych), którzy wychowywani byli przez kler poprzez seksualne orgie.
    To jedyna spuścizna katolicyzmu, która przetrwała od pierwszych wieków istnienia tej zbrodniczej sekty.
    Chroń KATOLIK swoje dzieci przed tymi zboczeńcami. A sam pomyśl o tym co mówi Bóg "nie rodzi złe drzewo dobrych owoców. "
    Jakie są zatem owoce pedofilów w sutannach ???

    OdpowiedzUsuń
  8. Dz. Ap .24 On stworzył cały świat i wszystko na nim. Jest Panem nieba i ziemi, więc nie mieszka w ziemskich świątyniach!
    25 I nie ma potrzeby, żeby ludzkie ręce Mu w czymś pomagały, bo sam wszystkiemu daje życie i tchnienie, i wszystko, co potrzeba.

    To wszystko w temacie kościoła, nic takiego jak kościół wg tego wersetu nie ma prawa bytu. Tego nie wymyśliłem ja, tylko jest przyjęte jako prawomocne, i co? I co zrobili głupi ludzie?, pobudowali kościoły i zaczęli w nich składać ofiary z samych siebie. Bo wiara czyni człowieka głupim. A człowiek miał być świątynią Boga, patałachy katolickie a nie budynki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Biblia, to wzajemnie wykluczające się nakazy i zakazy oraz nakłanianie do segregacji, ludobójstwa, rasizmu, nietolerancji, samosądów itd. Przykłady: -Ewangelia św. Łukasza 19 : 27 - "Ale tych nieprzyjaciół moich, którzy nieobrzezany chcieli, abym ja królował nad nimi, przyprowadźcie tutaj i zabijcie ich na moich oczach";
    Nie szukałem więcej wskazań w Biblii, ale każdy katolik te poniższe cytaty zna- "Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują".

    Ale tenże sam głosiciel miłości nieprzyjaciół powiedział też:
    “Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.”
    Wynika z tego, że wrogów mamy kochać, swoich nienawidzić – i wtedy idziemy do nieba.

    Nie za bardzo lubił też Jezus nie-Żydów. Gdy wysyłał z misją uczniów, nakazał im: “Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela” A gdy niewiasta kananejska przyszła do niego z prośbą o pomoc dla jej córki przekazał jej: “Przecież zostałem posłany tylko do owiec, które zginęły z domu Izraela”- rasizm, czy nie? Można by tak bez końca, ale już te przykłady wskazują na brak jakiejkolwiek logiki w tych "naukach"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Skorpion111
      To jest logika talmudyczna dotycząca jedynie osób będących w kręgu kultury izraelskiej( Isra-el czyli walczący z bogiem.
      .

      Usuń
    2. Skorpion111
      Z czytania tekstu ze zrozumieniem masz 0.
      Jakbyś czytał tylko Nowy Testament, to zrozumiałbyś, że Jezus przyszedł do Izraela, by opowiedzieć Dobrą Nowinę i posłać uczniów także do innych narodów, by dowiedziały się o zbawieniu dla całej ludzkości.
      Zatem czytanie urywków prowadzi do zboczenia podobnego katolikom. Oni też powybierali pasujące im wersety by móc zniewolić plebs. Podobnie Ty chcesz udowodnić bezsens nauki Chrystusa , by uspokoić swoje sumienie.

      Usuń
  10. Tak, tak, a świstak siedzi i zawija...

    Jezus wysyłając z misją swych apostołów nakazuje im odwiedzać tylko Żydów: "Nie idźcie do pogan — mówi — i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela." (Mt 10, 5-6). I nieco dalej: "Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie syn człowieczy" (Mt 10, 23).

    Jezus nie widzi pogan w niebie, lecz jedynie lud żydowski: „przekazuję wam Królestwo, jak i mnie Ojciec mój przekazał. Abyście jedli i pili przy moim stole w Królestwie moim, i zasiadali na tronach, sądząc dwanaście plemion Izraela" (Łk 22, 29-30).

    W Ewangelii Marka znajduje się nakaz Jezusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!" (Mk 16,15). Podobnie w Ewangelii Mateusza: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (Mt 28, 19). Słowa te Jezus miał wypowiedzieć po swym zmartwychwstaniu. Są one sprzeczne z wcześniejszymi poleceniami Jezusa, który za życia w różnych miejscach powtarzał, że został posłany jedynie do Żydów („owiec, które poginęły z domu Izraela").
    Jawne sprzeczności, dopiski, fałszowanie, i tak od ponad dwóch tysięcy lat co idzie o tzw. chrześcijaństwo, to nawet dłużej. Ramen.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Skorpiom111
    A zasadniczo AMON, przerobione później przez wiadomo kogo, na AMEN. A był sobie kiedyś w Egipcie niejaki Amon-Ra. Czyli tako rzecze Bóg Najwyższy, dodawane było zawsze na zakończenie tego, co mówił do swego ludu Amon-Ra. I tak chrześcijaństwo przejęło nawet to w ramach powszechnego synkretyzmu religijnego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zachęcam wszystkich do obejrzenia filmu na Youtube pt."Lampa w ciemności". Może ostudzi on antychrześcijańskie nastawienie. Uważam, że prawdziwe chrześcijaństwo(nie katolicki zamordyzm)pozwoli ludziom doznać pełnej wolności i pełni życia.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ten znowu swoje… Dlaczego próbujesz narzucać innym swoje rozumienie świata? Mnie nie interesuje, w co wierzysz, ale jakim człowiekiem jesteś i co jesteś w stanie dać innym z siebie. Tyle. W przestrzeni publicznej Twoje wierzenia, urojenia, lęki i doktryny są dla mnie mało ważne. To Twój problem. Też mam swój bagaż problemów osobistych, ale nie mówię innym, że to też ich dotyczy. Moje dążenie do wykluczenia religii z życia państw, instytucji państwowych itd., jest podyktowane prawami ludzi do swobody wyboru ścieżki życiowej pod warunkiem, że nie jest oparta na krzywdzeniu innych ludzi. Religia z założenia zakłada podział, selekcję, segregację, wykluczenie, piętnowanie, nakazy i zakazy. Religia katolicka uzurpuje sobie ponadto prawo do narzucania nawet niewierzącym lub innowiercom (zwłaszcza w Polsce) swoich praw przez wpływanie na instytucje państwowe takie jak Sejm, Rząd i administracja rządowo-samorządowa. Religia, to prywatna sprawa człowieka, tak jak jego styl życia, dążenia, zapatrywania, rozwój osobisty, itd. Oczywiście do chwili, gdy nie czyni to krzywdy innym. Cała "walka" o wolność od religii, o laickość państwa jest ukierunkowana na to, żeby wyzwolić człowieka od irracjonalnych dogmatów, schematów i uwolnić naturalną potrzebę ludzi do przeżywania głębszego swojego życia, swojego jestestwa, swojej duchowości i kreatywności. A wszystko ograniczone niereligijnymi zakazami i nakazami, ale prawem, kulturowymi wyznacznikami oraz zasadą nieszkodzenia drugiemu człowiekowi pod żadnym względem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się w całej rozciągłości z Twoją wypowiedzią.
    Wszelka religia to zniewolenie człowieka. Moja propozycja oglądnięcia filmu miała na celu zwrócenie uwagi ludziom , dla których religia i wiara to to samo. Wiara jest "stanem " jednostki.
    Religia zniewoleniem mas. Dlatego w pełni popieram wydalenie religii z życia mas. To największy hamulec rozwoju ludzkości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie tak i dlatego tutaj się spotkaliśmy, aby zobaczyć, czy inni też tak myślą, wesprzeć się w swoich opiniach oraz spróbować znaleźć racjonalne argumenty aby spróbować uwolnić nasz kraj od takich wielkich wpływów religii na nasze życie państwowe. W tych spotkaniach na tzw. świński ryj, próbują uczestniczyć trolle katolickie, którzy wylewają te swoje zindoktrynowane wizje, a jak się próbuje im wytłumaczyć, że to nie tak, to przy braku rzeczowych argumentów, zaczynają używać wymyślonych argumentów osobistych, inwektyw itd. To tym bardziej przekonuje nas, że tacy ludzie nie powinni mieć wyłączności na układanie wszystkim życia, bo to zabija wolność i rozwój zarówno jednostki jak i całych społeczeństw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film o którym piszę mówi o powstaniu w historii katolickiego agresora specjalnej grupy, zakonu Jezuitów. Ten to zakon wzorem japońskich ninja przeznaczony jest do destrukcji państw, przeciwników KRK.
      W swoich "osiągnięciach" mają miliony zgładzonych ludzi , którzy przeciwstawiali się hegemonii Rzymu. Wprowadzili swoich agentów do władz każdego kraju świata, każdej innej religii niż katolicka.
      Osoby przeszkadzające podporządkowaniu wszystkich wyznań katolicyzmowi są po prostu likwidowane.
      Tak ginęli prezydenci USA,(Linkoln) którzy nie chcieli zaakceptować demonicznego działania papieży.
      Dzięki Watykanowi wszyscy hitlerowcy oprawcy otrzymali paszporty mogąc wyjechać do Ameryki Łacińskiej.
      Zapewniam Cię , że wśród uczestników spotkań Krzysztofa są jezuiccy agenci.
      Dziś szefem Watykanu jest Jezuita , Franciszek.
      To są prawdziwi wrogowie rozwoju człowieczeństwa.
      Niestety nasze społeczeństwo jest zbyt zniewolone by chcieć poznać prawdziwego wroga. Od oseska demoniczne ręce księdza przy "chrzcie" wkładają katolicką doktrynę zniewalającą umysły.
      Polak rodzi się katolikiem a nie człowiekiem.
      Smutne ale prawdziwe.

      Jest tylko jeden KATOLICYZM !!!

      Usuń
    2. "Od oseska demoniczne ręce księdza przy "chrzcie" wkładają katolicką doktrynę zniewalającą umysły." Anonimowy

      Pierdu , pierdu. Ksiónc może sobie pogrzebać w majtach (jak mu na to pozwolą), tak może mieć wpływ na mój umysł, też byłem bezwiednie ochrzczony i nic mu z tego nie wyszło. Nie ze mną te numery Brunnery w komżach.

      Usuń
  16. WRÓG ROZWOJU LUDZKOŚCI

    OdpowiedzUsuń
  17. @Anonimowy
    My tu uważamy i tak myślimy, że religie to narzędzie systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary. A wiara czyni człowieka głupim, jak pisał S. Staszic. Sam napisałeś, "religia zniewoleniem mas" w tym sensie właśnie jest narzędziem systemu, ale do tego potrzebna jest jeszcze wiara w cokolwiek w sensie religijnym, a zwłaszcza w urojenia niemające swojego odpowiednika w rzeczywistości. Cokolwiek byś myślał o K. Marksie, w tej materii, i to dosłownie czy w przenośni, ten brodaty Żyd z Trewiru miał całkowitą rację.
    Religia i wiara dopełniają się wzajemnie, tworząc system zniewolenia, tylko dlatego, że są nieodzownymi składnikami systemu zniewalania ludzi, są przedmiotem naszego zainteresowania oraz i w związku z tym rzeczowej krytyki i napiętnowania.

    Tako rzecze Optymalion

    OdpowiedzUsuń
  18. https://kultura.onet.pl/film/wywiady-i-artykuly/od-wesela-sie-nie-goi-wojciech-smarzowski-olsnieniem-2018/2wdh357
    - Zajmuję się filmami. Robię je najlepiej, jak potrafię, czasem się udają, czasem nie. I tak nie wierzę, że mógłbym robić filmy dla każdego. Wierzę, że jest grupa widzów, która ma podobną wrażliwość do mojej - i do nich je adresuję – mówił Wojciech Smarzowski, laureat O!Lśnień 2018, nagród kulturalnych Onetu i miasta Krakowa. Oczywiście za "Kler", którym pobił mnóstwo frekwencyjnych rekordów, wkurzył wielu wpływowych ludzi, ale też dał asumpt do ogólnonarodowej dyskusji na temat toczących Kościół katolicki nadużyć i skandali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kler" to raczej sposób na rozładowanie społecznych nastrojów skierowanych przeciwko klechom.
      Plebs zaspokoją "głupim" filmem a klechy nadal molestują dzieci. Podobnie jak fakt całowania przez Franciszka po rękach ofiary pedofilii. Żeby obniżyć napięcie związane z pedofilią w KRK posuwa się do takich zachowań. Jeśli to nie pomoże , mają we wszystkich krajach swoich agentów potrafiących przez wieki wywoływać konflikty i wojny.
      Jezuitów "Watykańskich Ninja"

      Usuń
  19. Moralność-zbiór zasad określających, co dobre a co złe. Nie ma wymiaru uniwersalnego. Np.; dla katolików i racjonalistów są one różne. Moralność nie może zatem determinować praw obowiązujących wszystkich.
    Moralność chrześcijańska opiera się na ślepym posłuszeństwie prawdom objawionym przez boga. Bankructwem takiej moralności był Holocaust.
    Moralność racjonalistów opiera się na konsekwencjach jej stosowania. A więc pragmatyzm i utylitaryzm.

    Jest przejawem niedozwolonej manipulacji narzucanie norm moralnych ,,jedynie słusznych'' dla części społeczności (chociażby większej) innym (gł. mniejszości). Nieuzasadniona (bo kierująca się interesem własnym) pretensjonalność do narzucania przez katolicyzm swojej moralności zdradza totalitarne zapędy instytucji kościelnej. Nieupoważnione, gdyż tak Biblia, jak i Jezus zwany Chrystusem nie dają temu asumptu. (Wyselekcjonowane nauki ,,miłowania bliźniego'' są tylko pustymi deklaracjami).
    W Biblii znajdziemy wiele perykop preferujących mord, amoralność, zło. U Jezusa, podobnie jak u innych twórców religii występują;
    ,,egocentryzm, narcyzm, maniakalna depresja, paranoja, amoralność''-pisze H. Mynarek.
    Dodajmy wszędobylski szowinizm z patriarchalizmem sankcjonującym niewolnictwo czy karę śmierci, a i tak nie wyczerpiemy przyczyn deprecjonujących Biblię.
    To wszystko zaniża tzw. chrześcijański system moralny. Zakłóca też porządek społeczny anarchizmem.
    Największym zakłamaniem Starego Testamentu są rasizm oraz podwójne standardy. Normy różne dla ,,synów bożych'' i reszty (goim). Obciążeniem jest także rzutowanie na Nowy Testament rasizmu w złagodzonej szowinistycznej formie. Podział eklezji na sacrum i profanum a narodów na wiernych i heretyków czyni całą Biblię nieludzką. Ludobójstwo, które urządzili światu wierni jej literalnemu odczytywaniu dopełniło miary zła drzemiącego w religii.
    Nowotestamentowy Jezus był nieodrodnym synem narodu wybranego. Wychowywanemu na Talmudzie Jerozolimskim przypisuje się 2000 paralel do nauk rabinów. Perykopy z Mt. 5;27 i Mt.10;5-6 nie pozostawiają niedomówień.
    Jezus biblijny przejął od ojca gen szaleństwa a od rabinów nauki dehumanizujące życie. Jego etykę cechowała ambiwalencja (np.; Mk.12;31 i Łk. 19;27). Przesiąknięta była szowinizmem (posłany do synów Izraela, dzieci pogan to kundle). Skłócała rodziny (Mt. 10;35-37), żądała krwi (zabijcie wszystkich nie uznających mnie królem), anarchizowała buntem przeciwko władzy świeckiej i Sanhedrynu. Tylko niezrównoważony psychicznie odchodzący od zmysłów (Mk. 3;21) i niestabilny emocjonalnie mógł kreować tak sprzeczne ze sobą nauki.
    Miałkość biblijnej moralności opartej na naukach Jezusa unaoczniają niezamierzenie tzw. interpretatorzy prawd objawionych. Zwłaszcza ci, którzy kłócące się słowa Jezusa tłumaczą ,,złośliwymi dopiskami szatanistów''.
    Sądząc po powalającej ilości ambiwalentnych passusów biblijnych należałoby zapytać; Co jest w niej autorstwa mistrza. Skoro na ,,nastawianie drugiego policzka'' podaje on ,,miecz obosieczny'' a ,,miłości bliźniego'' przeciwstawia zachętę do ,,mordu tych, co nie uznali w nim króla''-to ileż w tych księgach wiarygodności. I które n a u k i przyjąć za moralne. Te korespondujące z naszymi normami?
    Zabawniejsi bywają tylko wzbraniający oceny natury, postepowania i nauczania Jezusa. Co niewykonalne z racji kładzenia się Chrystusa cieniem na moje życie. A także z powodu zakłamywania nim rzeczywistości.

    Kościół katolicki nie uczy szczęścia tylko terroryzuje sumienia.
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
  20. Moralność jest stanem serca jednostki.
    Albo jest albo jej nie ma.
    Przynależność do grupy twierdzącej , że jest moralna powoduje jej rozłam i jak widać w katolicyzmie zboczenie we wszelkich kierunkach życia.
    Nie można moralności ani wszczepić ani wyhodować.
    A co dopiero nauczyć się jej.
    Albo człowiek jest moralny, albo nie.
    Wszystko inne to falsyfikaty kończące się zniewoleniem mas

    OdpowiedzUsuń