1

1

środa, 30 stycznia 2019

Co się stało?


Nie zgadzam się aby kościół czy rząd narzucał mi w jaki sposób mam nosić swoją żałobę. To powiedziałem po zbrodni, która nami wstrząsnęła. Ale wydaje się, że trzeba tu jeszcze coś wyjaśnić. Kiedy w latach sześćdziesiątych kk powiedział ustami polskich biskupów "wybaczamy i prosimy o wybaczenie" myśleliśmy, że jest to niesamowity gest mądrości. Szkoda tylko, że urzędnik kościoła wygłosił to zdanie w imieniu narodu. Nie miał do tego żadnego prawa. Teraz kościół również nie ma prawa zarządzać moją żałobą.  Mało tego, kościół nie ma prawa, żeby cokolwiek mówić w moim imieniu, ani do mnie, ani o mnie. Myślę, że podobnego zdania jest kilka milionów Polaków. Wybory to pokażą, choć wciąż mam nadzieję, że rząd poda się do dymisji, a państwo Watykan zostanie rozwiązane jeszcze przed wyborami. I oto znów tworzy się klimat do tego, żeby kościół odbudował swoją zszarganą reputację. Jakiś ksiądz Wiśniewski wyrasta z tego chaosu jako przedstawiciel uczciwego i miłosiernego kościoła, który nie daje się wciągnąć w brudną politykę. A Polacy znów dają się wciągnąć w manipulacje tej monstrualnej sekty. Dlaczego?  Dlatego, że ciągle hołdują przekonaniu, że kościół nie jest zły, tylko ma kilka parszywych owieczek. Dwa miliardy oszukanych ludzi, którzy nie mają siły uwolnić się od przebiegłych,  cwanych manipulatorów i  kłamców. Kościoły wykorzystują wiarę i teologię dla załatwiania swoich interesów. Dlatego chrześcijaństwo nie istnieje. Nikt nie chce zauważyć, że kłamcy zawsze manipulują i szantażują. Powód? Jest to zachowanie charakterystyczne dla ludzi o najniższym poczuciu własnej wartości. Gdy tacy ludzie dochodzą do władzy stają się inkwizytorami, papieżami, dyktatorami, naczelnikami. Uległość wobec manipulujących zawsze przeobraża się w nienawiść do nich. Jednak strach przed prześladowcami nie pozwala na bunt, a nienawiść musi się jakoś wyrazić. I wyraża się... tak jak widzimy, do wszystkich, którzy nie pozwalają sobą manipulować. To nie my, was katolicy nienawidzimy. To wy nienawidzicie siebie za swoją fałszywą pokorę, za to że od tysiąca lat, bez szemrania godzicie się płacić haracz Watykanowi i kościołowi. Nienawidzicie tego, że klękacie przed szubrawcami, a nie przed Bogiem, bo spowiadacie się i ufacie ludziom, którzy często prowadzą podwójne życie, są pedofilami albo identyfikują się z faszystami. Wpuszczacie do swoich domów szpiegów, którzy spisują intymne informacje na wasz temat. Przecież to łamanie prawa. Nikt nie ma pozwolenia aby gromadzić takie informacje. Nazywacie to chodzeniem po kolędzie. Działalność szpiegowską i wyłudzenie pieniędzy nazywacie takim sympatycznym eufemizmem. Spowiedź to kolejny akt szpiegowania wiernych. Co na to RODO? Czy jest jakaś odtrutka żeby z języka debaty publicznej usunąć kościelne makaronizmy? Czy zmarły musi być "ś. p."? Czy nie czujecie, że potrzebna jest kwarantanna aby oczyścić umysły z tych śmieci i zacząć liczyć się z inaczej myślącymi. Nie życzymy sobie żadnych wpływów kk we wspólnej przestrzeni. Żadnych modłów w Sejmie. Pan to rozumie panie Kosiniak-Kamysz?  Żadnego znaku pokoju nie będziemy sobie przekazywać gdyż jest to znak pochodzący z kk. A od tej korporacji połowa Polaków nie chce żadnych produktów,  gdyż po pierwsze, wszystkie są za nasze pieniądze a po drugie, wszystko co od nich przyjmiesz jest przyzwoleniem na dalszą manipulację i pranie mózgu. To co było i jest zbrodnią kk przeciwko ludzkości, za którą stoją miliony wymordowanych, to w waszym eufemistycznym wydaniu nazywa się  ewangelizacją. Krzyż dla wyznawców Mirty, czy w starożytnym Egipcie nigdy nie stały się symbolami czystek i palenia heretyków.
I na koniec, żeby nie znalazł się ktoś kto po czterech latach mojej działalności będzie  zdziwiony, że jestem wierzący. Tak jestem. To moja wiara każe mi mówić prawdę o kościele. Gdyby duchowość Polaków nie została zniszczona bylibyśmy innym narodem. Laicyzacja kraju nie oznacza utraty wiary. Oznacza świadomy naród, który wyznacza kościołowi dozwoloną strefę działania, a nie bredzenie banialuków w naszym imieniu, kontynuację kłamstw, zastraszania i robienia jawnych i ciemnych interesów z rządzącymi, udając świątobliwość. Katolicy, trzymajcie sprawy swojego kościoła w kościele i w swoich domach, sami go utrzymujcie i nie zmuszajcie nas byśmy wierzyli w to co wy, a w kraju zapanuje pokój i ludzie będą mogli ze sobą rozmawiać i współpracować mimo różnic. Nazywajmy rzeczy po imieniu nim ten kraj zniknie z mapy Europy za sprawą waszej wiary w krzyż.
Grafika: J.K. Pawluśkiewicz, DZIEŃ UGROWY z cyklu Wędrówki po Morzu Czerwonym



poniedziałek, 14 stycznia 2019


W grudniu 1922 r. Prezydent Narutowicz został zamordowany przez narodowca katolika, „który swoim czynem uwolnił” Polskę od wpływu Żydów i masonerii. Śmierć za to, że Prezydent nie reprezentował katolickiego przywiązania do tradycji. Dzisiaj 14 stycznia 2019 r po raz kolejny przekonaliśmy się, co może spotykać polskiego polityka, który jest liberałem, kochanym przez Gdańszczan za to, co robił dla ludzi i miasta. Spirala nienawiści nakręcana przez rząd i kk zbiera żniwo. Bo w Polsce nie katolik tylko liberał jest odpowiedzialny za zło, które jest w ludziach. W końcu można przekonać ludzi, od trzech lat zatruwając im umysły tym, że drugi sort to podludzie czyli śmiecie (cytuję polityków PiS). I ze śmieciami tak będzie postępowała dobra zmiana.
Atak na mnie rok temu również był atakiem nienawiści. Widziałem człowieka, który jest zdolny zabić. Powtarzał wszystkie slogany, które płyną z ust rządzących. Mówił, że takich ludzi jak ja powinno się likwidować, wszystko przez takich. Sąd okręgowy w Warszawie uznał, że taki czyn nie jest szkodliwy społecznie.
To, że napastnik był katolikiem nikogo nie interesuje. Idę o zakład, że pobicie biskupa na ulicy byłoby czynem szkodliwym społecznie.
A dzisiaj został zamordowany człowiek z powodu nienawiści katofaszystów, którzy dorwali się do władzy. Czy katolicka część wyznawców PiS zrozumie co się stało? Czy potrzebujecie więcej przelanej krwi? A może jesteście zadowoleni, bo hejty w Internecie pokazują co myślicie.
Przy okazji wykończyliście Owsiaka.
Nie chcę słyszeć kolejnych kłamstw i nawoływań rządu, aby w tak tragicznym momencie zjednoczyć się ponad podziałami. Nie zjednoczę się z wami w żadnym momencie, tak długo jak będziecie się bratać z naziolami i sprzedawać Polskę Watykanowi. Został zamordowany człowiek, który reprezentował ideały humanizmu. Oddał życie za to żeby Polska była krajem otwartym, wolnym od rasizmu i uprzedzeń. Paweł Adamowicz zostanie w naszej pamięci jako dobry Prezydent i prawy człowiek.

niedziela, 13 stycznia 2019

Światełko do nieba


Prosimy o zdrowie dla prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Modlimy się o życie i zdrowie dla niego. Jesteśmy z jego bliskimi.
Barbarzyństwo, horror!!!

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Na 2019 rok



Największym wyrazem ludzkiej miłości jest oddanie życia za kogoś. Jest również inne, wielkie poświęcenie. Jeśli kochasz bez wzajemności, to pozwól odejść kochanej osobie, by mogła ułożyć sobie życie z kimś innym i być szczęśliwa. Żebrząc o miłość, pracujemy w pocie czoła na coś, co w istocie jest naturalne. Nie trzeba nikogo przekonywać do siebie,  bo nawet jeśli przeniesiemy górę i usłyszymy „kocham cię”, będą to słowa puste. Pozwólmy jej lub jemu odejść. Zróbmy miejsce dla kogoś, kto odwzajemni nasze uczucie. Zanim ten przymus kochania nie zamieni się w nienawiść do niej i do siebie. Bo nie można nienawidzić kogoś bez nienawiści do siebie. Z tego rodzi się przemoc i nie ma silnych, którzy by to opanowali. Gdyż w życiu mamy tylko jedno, a cała reszta to zapychanie dziury, pustki, nieobecności. Taka jest cena za kupczenie miłością. Kiedy człowiek sprzeda miłość, ulegnie manipulacji i szantażom, to sprzeda wszystko inne. Nie cofnie się przed niczym. Miłość ma moc, by przemienić człowieka. Gdy tego nie zrobi, dzieła dokończy śmierć. Chyba po to została wymyślona. 
Na miłość najczęściej powołują się ci, którzy mają jej najmniej. Ci, którzy czynią najwięcej dobra mówią o nim najrzadziej. 
Każdy rok, który żegnamy jest śmiercią starego. Jest ostatecznym przeobrażeniem tego, czego nie dało się inaczej przeobrazić. Po to, by mogło narodzić się nowe. Dlatego śmierć ma piękne oczy, bo przez krótką chwilę odsłania prawdę o nas, jeszcze za życia. Nie bójmy się, śmierć jest największą nadzieją człowieka. 
W sercu każdej istoty wibruje niezniszczalna nadzieja, że pewnego dnia się przeobrazi i nadzieja stanie się rzeczywistością. Człowiek, który kochał i dał wolność innym by mogli kochać na swój sposób, przeobrazi śmierć w wieczność. 
Nawet gdy rozlecą się atomy mojego ciała, nigdy nie rozleci się to Kim Jestem. 
Zostawmy za sobą w starym roku tych, którzy zmuszają nas do niechcianej miłości. Stosując szantaż i manipulację przekonują nas, że to miłość i, że wiedzą lepiej co jest dla nas dobre. 
Jest tyle pomieszczeń wewnątrz człowieka, które może poznać  dopiero na drodze wolności. Jest tyle dróg, których się boimy gdyż nie wiemy co nas tam czeka. Przy całej kruchości i znikomości ludzkiej istoty a nawet małości i nikczemności, będziemy budować nową cywilizację. I zbudujemy ją. Bez granic, bez nacjonalizmu bez cynicznej chciwości i indoktrynacji. Jeśli ktoś mnie zapyta, dam szansę na nowe życie  nawet tym, którzy zabili. Ale nie wpuszczę tych, którzy zabierają miłość innym, wciskając się do ich życia ze swoją niechcianą miłością. 
Niech to będzie początek nowego życia dla wszystkich. Niech ci, którzy manipulują i kłamią przyjmą przestrogę i wiedzą, że mają ostatnią szansę na zmianę. Za chwilę będzie za późno.  
Nowe Życie rodzi się w bólach ale i to przemienimy. Przy pomocy wiedzy o sobie, posługując się sercem i rozumem nareszcie w objęciach, nareszcie razem. 
Odwagi!!! 


poniedziałek, 24 grudnia 2018

Oskarżamy pedofilów - wierzymy ofiarom



Wczoraj spotkaliśmy się pod kościołem Św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Coraz więcej przypadków zbrodni kościelnej pedofilii wychodzi na jaw. Coraz więcej wiemy o skali tego obrzydliwego zjawiska. 
Kościół kręci, kłamie, obraża ofiary, wspiera sprawców gwałtów na dzieciach oraz ich pomocników. My wierzymy ofiarom kościelnych zbrodni.

https://www.youtube.com/watch?v=_2KzT87ZDgU&t=34s



niedziela, 23 grudnia 2018


Polska Laicka wyraża ubolewanie w związku ze zwolnieniem dyrektora Muzeum Narodowego Piotra Rypsona. Dobra zmiana wciska się do kultury. Naród bez wysokiej kultury, to naród, który zadowoli wyznaniowa chałtura. Następny krok to zastąpienie tożsamości istoty ludzkiej tożsamością Polaka-katolika-narodowca, a to jest stan przedrozbiorowy. Służąc Watykanowi Polacy już nie raz stracili niepodległość. Wyprowadzanie nas z Unii małymi krokami będzie początkiem rozbiorów.
Wczoraj w Filharmonii Narodowej było wykonane oratorium Georga Fridricha Haendla Mesjasz. W kulminacyjnym momencie z chóralnym Alleluja znanym nie tylko melomanom, sala powstała. Na swoich miejscach pozostała mała grupa osób, które jeszcze nie zbzikowały. To sala koncertowa a nie kościół. Czy to oznacza, że za chwilę będziemy klękać w filharmonii. To jest szaleństwo. Krok po kroku, dzień po dniu kościół odbiera ludziom rozum.