1

1

wtorek, 8 października 2019

Tęczowa zaraza i cywilizacja śmierci witają biskupów w Warszawie


8 października pod episkopatem, w którym obradowali polscy biskupi, protestowaliśmy przeciwko nakręcanej przez nich kampanii nienawiści wobec kolejnych grup ludzi w Polsce, kobiet, gejów, Żydów, ateistów oraz przeciwko skrajnemu upolitycznieniu ekiskopatu, przeciwko kryciu gwałcicieli w sutannach, przeciwko zawłaszczanie Polski przez watykańskie państwo wyznaniowe. Mówiliśmy o rozdziale kościoła od państwa, świeckości szkoły, mowie nienawiści oraz relacjach kościół państwo. Po zamknięciu zgromadzenia i pożegnaniu odjeżdżających biskupów słowami "episkopat nienawiści" dwie osoby zostały zatrzymane przez policję.





2 komentarze:

  1. Panie Krzysztofie Pieczyński. Poszliście protestować przeciwko nakręcanej kampanii nienawiści przez biskupów?! O jakiej nienawiści Pan piszesz? A kto szerzy nienawiść wobec nas katolików w imię waszej fałszywej rozumianej tolerancji? Czy tolerancja wobec Pana polega na tym aby wyzywać, szczuć i poniżać nas wierzących ludzi? Skoroś Pan wyszedł protestować to trzeba było wraz z innymi założyć durszlaki na głowy jak to miało miejsce 8 czerwca br na paradzie równości w Warszawie. To przynajmniej ułatwiłoby odpowiednim służbą porządkowym ustalić waszą liczebność. Chociaż na szczęście grupkę którą tworzycie, nie jest w stanie pokryć tej ogromnej kilku tysięcy osób wyrażającym poparcie dla arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Panie Pieczyński czy nakręcanej nienawiści do kapłanów i katolików przez środowiska, lewicowe, liberalne i ideologii LGBT naprawdę nie jest pańskim zdaniem przejawem nienawiści? Podać Panu przykłady jakie owoce nienawiści wyhodowały wasze protesty a szczególnie środowiska LGBT? Gdzie wtedy byliście?
    Ciągle Pan gęgasz o rozdzieleniu Kościoła od Państwa a przecież to gwarantuje Konstytucja i Konkordat. Czyż Pan jako obrońca KOD nie posiadał wiedzy na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan Jędraszewski tytułowany nic nie znaczącym w realnym świecie ,,biskupem'', ale ukazujący się swoim fanom w stroju Arlekina z commedia dell arte wziął na ambit i postanowił zdobyć na bal przebierańców dodatkowo kapelusz. Kardynalski. Jest tak uparty w dążeniach, że gotów wejść w komitywę z piekielnym imperium zła.
    Akcja poparcia kolegi po fachu Paetza oraz obrona skazanego przez sąd australijski na 6 lat więzienia za czyny pedofilii kardynała Pella, były uwerturą do gry o kapelusz. Uchwycenie metropolii krakowskiej, dzięki wprowadzeniu w błąd papy Franco było następnym szczeblem drabiny wiodącej do celu. Zniecierpliwiony brakiem jego nazwiska na kolejnych konsystorzach papieskich nominujących kardynałów podkręca starania. Fałszywa ambicja spod szyldu ,,po trupach do kapelusza'' podsuwa mu najpodlejsze koncepty. Np.; uderzenie w LBGT (,,tęczowa zaraza'') oraz zakazany Biblią homoseksualizm.
    Dodajmy, że sympatyk Paetza i Bochyńskiego (tego od twierdzenia jakoby ,,dzieci same wchodziły do łóżek'' księży) taktownie przemilcza osiągnięcia Kościoła katolickiego na tym polu.
    Uderza z pozycji Kościoła (niejako samego boga) i adwokata diabła. Prawdy objawionej i podstępu.
    Otóż, obawiając się fali pozwów za mowę nienawiści wobec gejów oraz znieważanie niekatolików, atakuje ,,ideologię LBGT'' i kobiety poddające się in vitro jako współczesne czarownice. Coś, czego nie ma-tak, jak ideologii równouprawnienia kobiet czy wyzwalania się Afroamerykanów z niewoli-stawia na celowniku twór imaginacji godząc w...niepodzielających jego czyli kościelnej ideologii.
    Godzi w 10% populacji ludzkiej posiadającej statystycznie skłonności homoseksualne. Wśród niej księży, zakonników/zakonnic, eminencji, papieży. Aczkolwiek w ramach wzajemnego krycia tych ostatnich nie wymienia.

    Konsystorz z 5-go października br. (szósty z kolei) papieża Franco, okazał się krytyczny wobec polskiego episkopatu. Zamiast kapeluszy chroniących przed padaniem deszczu za kołnierz (taki symbol ,,zimnego prysznicu'') eminencje będą dalej zmuszone nosić parasole. Albo podróżować w lektyce.
    Odczuł to szczególnie Jędraszewski. Arlekin o feudalnej mentalności z commedia dell arte, bo podkręcił bój o kapelusz. Eskalacją szowinizmu i arogancji katotaliba.
    Skazywanie kleszych pedofilów uważa za ,,łamanie praw człowieka''.
    Wytykanie w mowie i piśmie pedofilii toczącej Kościół katolicki traktuje jak ,,prześladowanie bożej instytucji''.
    Satyrę na kler oraz jego nauki utożsamia z,,obrazą uczuć religijnych''.
    Aż panbucek zachodzi w głowę, kiedy udało mu się stworzyć mądrzejszego od siebie.

    OdpowiedzUsuń