1

1

poniedziałek, 30 września 2019

Życie ludzkie znaczy


Nauczyciel może nam dać najwyżej kilka procent tego, co musimy zrobić. Pozostała część pracy, którą trzeba wykonać należy do nas. Jeśli nauczyciel daje więcej, to mówi jak mamy żyć. Decyduje za nas jak mamy myśleć i co jest prawdą. Jednym słowem wszystko wie i nasza rola ogranicza się do powtarzania po nim. Nasze duchowe mięśnie, pragnienie zmierzenia się z nieznanym, podjęcie ryzyka, poszukiwania, inspiracje, walka o marzenia, wszystko wiotczeje, gdyż ktoś nas przekonał o tym, że  jest nieomylny, i że gdy się na niego powołujemy jesteśmy na właściwej drodze. Tak działa kościół katolicki, zorganizowana religia która zabija duchowość, zastrasza i uczy przesądów, jest antychrystem.
Gdy dochodzimy do wyższego poziomu świadomości otrzymujemy nowe imię. To duchowe imię wyraża naszą duchową kwintesencję, to co w nas najgłębsze. Odbywa się to przez wewnętrzną Inicjację. Rozwijanie nowego imienia, zrozumienie tego, co się stało, prawdopodobnie zajmie nam wiele lat. Nie wszyscy otrzymają to imię, gdyż różne są drogi do poznania siebie. Aby jednak nie zgubić się na tej drodze, najlepiej iść za głosem serca i realizować marzenia, gdyż dają nam siłę i napęd do działania, a w momentach kryzysu wskazują sens tego, żeby kontynuować i podnosić się z upadków. 
By jednak wejść na drogę, gdzieś trzeba zacząć. Bez głodu poznania nic się nie wydarzy. Gdy jest głód poznania, znajdzie się siła by iść własną drogą, bez względu na przeciwności i by sprzeciwić się tym, którzy piorą mózgi. 
Na początku Światło było Jednością, potem zostało podzielone na zasadę męską i żeńską. Aby Światło powróciło do nas, musimy połączyć przeciwności, połówki męską i żeńską,  dwie półkule mózgowe itd. Duchowo stajemy się zharmonizowani, androgeniczni, tak jak było ze Światłem. Wyższe i niższe może się połączyć i na powrót uaktywnić siły Twórcze. 
Słowo wypowiedziane na początku aktu Stworzenia zawierało wszystkie elementy, z których został stworzony świat, kosmiczny alfabet. Aby nasączyć martwą naturę fizycznego świata potrzeba płynu życia. To siła życiowa, kosmiczna krew nazywana też Chrystusem. Obecność Ducha w materii ożywia ją. To jest małżeństwo z miłości i służy radości życia i przygotowaniu człowieka do tego by przypomniał sobie i odzyskał to, co już miał. Niebo to część duchowa człowieka, ziemia to miejsce realizacji w materii planów, idei, marzeń. 
Krzyż to rozłożony sześcian, podstawowa figura tworzenia materii z planu idei i energii, jest symbolem ożywienia materii a nie cierpienia.
W subtelnym ciele niematerialnym każdy z nas posiada miniaturową czarną dziurę nad głową. Przez nią następuje komunikacja ze światami, innymi wymiarami, naszą najgłębszą Istotą. Mam wrażenie, że gdy kosmiczne czarne dziury zwiększają swoją aktywność, zbliża się jakiś wielki przełom i zmiana świadomości ludzkości. 
Wszystko powstało z jednej rzeczy i mnoży się w nieskończonym akcie kreacji. Wszystko powstało z ciemnego Absolutu, Wiecznego Czarnego Światła. To, czego nie rozumiemy, dla naszego intelektu jest czarne. Tajemnica też jest taka, ale z braku wiedzy i aparatury badawczej często, to co niewidzialne bądź przezroczyste, nazywamy czarnym. 
Absolut w stanie całkowitej szczęśliwości nie może poznać siebie. Konwertuje się w chaos, gęsty i w sposób niepojęty płodny. Nicość to ziarno wszystkiego, to Alfa i Omega, czarny ogień, abstrakcja, zero. Bóg umiera, aby narodzić świt nowej epoki. Ojciec, Matka, Syn są jeszcze Jednością, nieobudzonym. 
Poza ciałem, poza rozumem zanurzamy się w tym oceanie, by znaleźć naszą najgłębszą Istotę. Nasze "Ja" jest nieobecne. Gdy znajdziemy Dziecko okaże się, że to nasza Istota, Syn zrodzony z Ojca i Matki. To jest wszystko nasze, nasza Trójca, trzy aspekty naszej Istoty. Nasz Duch wysyła część siebie na dół, na ten świat, trudny, dramatyczny, pełen łez, ale i tęsknoty, szlachetności, najpiękniejszą cząstkę siebie, swoją esencję. Po to by samorealizować siebie. By zmierzyć się ze stworzonym przez rozdzielenie, zaborczym ego w każdym z nas. Kiedy połączymy boską żeńską i boską męską zasadę,  Duch nam pokaże ciemne wody stworzenia, ciemne łono Bogini. Gdy znajdziemy odwagę by się w tych wodach zanurzyć będziemy szukać swojej Naj, Naj, Najgłębszej Istoty, aby znowu stać się całością. 
To są tematy do XII cyklu naszych medytacji, który rozpoczynamy dzisiaj 29 września o godzinie 23:00. Każdy u siebie tam, gdzie czuje się komfortowo. Piętnaście minut dzielimy według uznania. Poruszyłem wiele tematów, wybierzcie najwłaściwszy dla siebie. 
Przedstawienie metody łączenia przeciwieństw w człowieku, wykracza poza moje możliwości. Wydaje mi się, że polega to na umiejętności współpracy świadomości z podświadomością i, że ten proces sam w sobie, jest rodzajem niezwykłej, subtelnej sztuki. 
Ściągamy światło, które podnosi wibracje i wpływa na poszerzenie świadomości do zbiornika, którym jest Polska. 
Pamiętajmy o całej grupie, wysyłając dobre myśli i wibracje do pozostałych. Na Grupie Samorozwoju jest nas blisko trzydzieści tysięcy. Medytujemy przez dziesięć kolejnych wieczorów do 8 października. Można też wykorzystać ten czas na rozwiązanie jakiegoś problemu, czyli pozyskanie intuicyjnej wiedzy, co zrobić, jakie kroki przedsięwziąć. Sam tytuł również może być tematem do rozmyślań, medytacji i działania.  Robię to po to, byśmy wzmocnili się i działali tam gdzie jesteśmy. Nie po to żeby podrzucać tematy do wirtualnego życia. To my mamy tworzyć i zmieniać świat na lepszy. Dzielcie się doświadczeniami na grupie, żebyście nie byli dla siebie obcy. Szanujcie się i zwracajcie do siebie przyjaźnie, gdyż tworzymy niepowtarzalny zespół ludzkich osobowości. Nie starajcie się nikogo zdominować tylko obdarowujcie serdecznością, gdyż tutaj jesteśmy nauczycielami jedni dla drugich. Wyjątkowość naszej grupy polega na tym, że nikt tutaj nikogo nie instruuje jak ma żyć, ani w co wierzyć. Chodzi o wzajemną inspirację i wejście na wyższy stopień rozwoju, z pomocą wspólnie uruchomionej energii. 
Bez względu na to, co przeżywam, za każdym razem, gdy coś we mnie wie, co się wydarzy, towarzyszy temu niesamowite uczucie podziwu dla Twórczej potencji duszy, jej istnienia poza regułami czasu. Do pewnego stopnia możemy wpływać na rzeczywistość i to z pewnością pomaga wytrwać w drodze i daje nadzieję, że w tym wszystkim jest niezwykły porządek i plan przekraczający nasze pojmowanie. I przeświadczenie, że pojedyncze ludzkie życie ma znaczenie.
Rodzi się też we mnie przeczucie, że anioł przy każdym z nas nie jest zewnętrzną figurą, tylko częścią wewnętrznej, wielowymiarowej konstrukcji człowieka. 

25 komentarzy:

  1. Uwaga!
    Podpisujący się nickiem Admin (1 październik 2019 01:17)ma tyle wspólnego z administratorem bloga, co ,,polska socjalistyczna'' z proletariatem.
    Zaś produkujący się pod nickiem polska socjalistyczna tyle wspólnego z komunizmem, co ,,Admin'' z administrowaniem na blogu Polska Laicka.
    Trzeba mieć w sobie dużo podłości i, jeszcze więcej pogardy dla inteligencji czytelników bloga p. Krzysztofa, żeby prowadzić tak nikczemną grę.
    Przeto omijajcie szerokim łukiem tę kruchtową szczujnię prowadzącą katolską grę przebierańców w imieniu czarnej mafii pod hasłem; Ad majorem Dei gloriam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Krzysztofie Pieczyński. Chrześcijanin to imię nadane nam wspaniałomyślnie przez Chrystusa. Imię to powinno zawsze budzić skojarzenia z osobą i życiem samego Chrystusa. Człowiek: takie imię nadał nam Bóg w chwili powoływania nas na obraz i podobieństwo Boże.
    Natomiast my chrześcijanie wierzymy w jedynego Boga ale... no właśnie. Problem jest taki że Pan – jak w Judaizmie, nie uznajesz Jezusa za Mesjasza. W czasach Jezusa wszyscy przywódcy religijni twardo przestrzegali nakazów Starego Testamentu. Tyle że Pan w ogóle odrzucił księgi Starego i Nowego Testamentu co już kompletnie nie rozumiem w jakiego boga Pan w końcu wierzysz. Żydzi wyobrażają Mesjasza jak wtedy tak i teraz, wyczekują politycznego wybawcy. Nie wiem, może ma Pan te same wizje co Żydzi i wypatrujesz jakiegoś boga – polityka który przyleci samolotem i ostatecznie uwolni i wytępi katolików- ale to nie mój bóg. Wierzę że Jezus jako Bóg przyjdzie po raz drugi, by wypełnić do końca pozostałe przepowiednie Starego Testamentu mówiące o Mesjaszu jako o...Królu, Zwycięzcy i Sędzi. Takiego wyczekuję Boga to co czytamy o Jezusie w 1 rozdz Ewangelii św Jana: „Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, (...)”
    No cóż, tak to jest, jak czytelnicy na tym blogu są pozbawieni inteligencji i racjonalnego myślenia, bo to co guru napisze to tak w ich myśleniu musi być. Guru napisze że Bóg nie jest religią i wszyscy powtarzają to samo. A niby skąd w pańskiej świadomości wziął się Bóg gdyby nie religia? To przecież dzięki religii uczymy się o Bogu, nabywamy wiedzę, poszukujemy i w końcu wierzymy. No chyba Panie Pieczyński nie urodziłeś się od razu z wiedzą o aktorstwie? Nikt nie rodzi się z wiedzą o matematyce czy muzyce itd. bo tego się uczymy, poznajemy i w końcu tym żyjemy.
    Wracając do aktu Stworzenia. Poruszył Pan tu cenne słowa, czy nawet czynisz tu aluzje do słów z Księgi Rodzaju. No, w każdym bądz razie jak wspomniałem wyżej, my Chrześcijanie wierzymy w jedynego Boga, który jest Stwórcą rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Bóg podzielił się życiem w taki sposób że, najpierw stwarza, a Biblia ukazuje to mocą Jego Słowa, wypowiada słowo i kreuje świat i tym słowem z objawienia jest sam Chrystus – Boży Syn. Przez Niego wszystko się stało, to co czytamy: „ Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością świata, a światłość w ciemności świeci lecz ciemność go nie ogarnęła”. I to SŁOWO przyjęło granice ludzkiej natury i tym Słowem jest sam Boży syn - Jezus Chrystus. Bóg mocą słowa stwarza, najpierw świat duchowy, wypełnia go życiem i powołuje do istnienia ogromną liczbę duchów niebieskich czyli aniołów, to są ci wysłannicy nieba nasi towarzysze.
    Panie Pieczyński. Medytowanie i rozważanie Słowa Bożego potrzeba do tego modlitwy i światła Ducha Świętego a nie kosmicznego światła...wibracje...zbiornika.... Już widać jak czytelnicy na pańskim blogu od tego światła kosmicznego pozbawieni są myślenia aż strach pomyśleć czy od tego światła nie mają czasem popalonych styków w głowach i do tego jeszcze wibracje? No, ale nie daleko jest Pan od prawdy gdzieś tam jakiś promień światła u pana się przebija ale jeszcze, jeszcze dużo przed panem. Proponuję modlić się do Ducha Świętego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps: Jeśli chodzi o obecność Ducha w materię to oczywiście jest możliwe jeśli rozumiemy to w ten sposób że Bóg jako Trójca wszedł w materię przyjmując ludzką naturę.

      Usuń
    2. Piszesz: "No cóż, tak to jest, jak czytelnicy na tym blogu są pozbawieni inteligencji i racjonalnego myślenia". Skoro tak uważasz, inteligencie, to po co w ogóle wchodzisz na tę stronę i wypowiadasz się, do tego w sposób obraźliwy?
      Religia to niewola dla ducha i umysłu. A Biblia, na której się opierasz, nie jest słowem Bożym lecz głosem upadłych aniołów, którzy przekazali ją światu przez kapłanów po to, aby ograniczyć świadomość człowieka, uwięzić ją na niskim poziomie, a tym samym zahamować rozwój ludzkości. Ty jesteś właśnie jedną z takich ofiar. Polecam wykłady Grzegorza Sławickiego, np. "Czy śmierć jest końcem, czy początkiem?". Może to ci coś pomoże.
      http://www.mynewguides.com/pl/czy-smierc-jest-koncem-czy-poczatkiem-wyklady-grzegorza-slawickiego/

      Usuń
  3. Oby więcej takich istot jak Pan Krzysztof Pieczyński schodziło na tę planetę. Podziwiam odwagę i niesamowitą światłość świadomości duchowej.Trzeba położyć kres kazamatą jakie wybudował nam kościół wraz z purpuratami. Budźmy się na prawdę. Pozdrawiam Jarek z Olsztyna. Może wkrótce będzie Pan udzielał się w moim mieście, chętnie bym przyszedł posłuchać

    OdpowiedzUsuń
  4. Polska ukryta w Piśmie św. jako naród wybrany przez Boga Polska nowym Izraelem to Jakub. Żydzi muszą się nawrócić, bo nie uwierzyli w Mesjasza. Jeśli tego nie uczynią Bóg ześle na nich karę. Módlmy się za naród żydowski o jego nawrócenie.
    Pan Bóg wybrał Polskę i ukrył ją pod imieniem Jakuba w Piśmie Świętym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo może trwać ta czkawka po idiotach z romantyzmu z Mickiewiczem na czele? wymyślili mesjanizm według, którego Polska miałaby być "Chrystusem Narodów", co było objawem całkowitego zdziczenia intelektualnego i ten idiotyzm tak trwa i trwa :/

      Usuń
    2. Jest jedna mała luka w twoim myśleniu, bo jeśli katolicy wierzą że dusza napędza ciało to by musieli uznać, że zwierzęta ją też mają, bo żyją, ale katolicy nie wierzą w duszę myszy

      Usuń
    3. to kolejny powód dlaczego tak o nich myślę, bo uważają ludzi za jakiś bogów, a zwierzęta za nic. Tak samo jak uważają się jako katolicy za bardziej wartościowych od niewierzących. Kółko wzajemnej adoracji, gdzie księża robią za eunuchów, a tłum co niedzielę zjada ciało swojego nieistniejącego zbawiciela.

      Usuń
  5. Wierzący uprawiają rezygnacje z życia i bezmyślne upokorzenie3 października 2019 22:18

    Jestem śmiertelny, bóg jest nieśmiertelny
    Jestem skończony, bóg jest nieskończony
    Jestem ograniczony, bóg jest nieograniczony
    Nie znam wszystkiego, bóg zna wszystko
    Ja nic nie mogę, bóg może wszystko
    Jestem słaby, bóg jest silny
    Jestem na ziemi, bóg jest w niebie
    Jestem niedoskonały, bóg jest doskonały
    Jestem niczym, bóg jest wszystkim
    Religia wymyśliła cały świat magiczny bogów, aniołów, świętych, cudów, świat absurdalny należy wiec użyć "zimną wodę rozumowania "przeciwko "gorączce religijnej" chrześcijan, żydów, muzułmanów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zdeklarowany ateista musi przyznać, że pierwsza część każdego z przytoczonych zdań jest do bólu prawdziwa.

      Usuń
    2. ale nie wszyscy ateiści uważają, że nic nie ma po śmierci i równie dobrze można powiedzieć, że nic nie ma sensu. Albo z drugiej strony stwierdzić, że nic poza oddawaniem się modlitwie nie ma sensu. Jestem człowiekiem poszukującym odpowiedzi na pytania, ale takiej, która w jakimkolwiek stopniu jest logiczna. Tylko kompletny malkontent albo nihilista może dość do przekonania, że się umiera i koniec, idzie się spać, czarny ekran i kropka. Weźmy rachunek prawdopodobieństwa. Mamy nieskończony czas. Przyjmijmy, że wszechświat powstał dokładnie w tej kombinacji w jakiej jest teraz. Jakie jest prawdopodobieństwo, że nie powstanie ponownie? Przypominam, że czas jest nieograniczony. A materia = skondensowana energia, której jest w ch... jeśli uważasz, że to twoje ostatnie życie i po śmierci znikasz, to nie kierujesz się przy tym logiką

      Usuń
    3. Jedno z drugim wcale nie musi się łączyć i prędzej można to uzasadnić logicznie, a niżeli to czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć czyli co będzie lub nie będzie po. Jednocześnie nihilistycznie stwierdzam, że NIE WARTO się nad tym zastanawiać, tym bardziej nad sensem. Dobranoc.

      Usuń
  6. a ósmego dnia bóg stworzył szimejla
    ku uciesze adama tym razem kobieta mu się udała :]

    OdpowiedzUsuń
  7. wszyscy jestescie debilami4 października 2019 16:03

    Bo nie wiecie kiedy macie do czynienia z symbolami. Religii nie mozna brac doslownie, to jedna wielka metafora, wielu inteligentnych ludzi nie wierzy w boga w formie przedstawionej przez religie, ale wierza w energie, moc sprawcza, sily natury, kosmos, cokolwiek, i z racji tego deklaruja sie jako wierzacy. Cala ta historia z jezusem itd. To mitologia, myslicie, ze starozytni grecy wierzyli w bogow na olimpie? Nie, ale religia dawala im RYTUAL, ktory ma znaczenie psychologiczne dla czlowieka, podobnie jak np. Sluchanie muzyki. Jak ogladasz film to zapominasz na moment ze to fikcja i wczuwasz sie emocjonalnie,a to dziala oczyszczajaco. Podobne zadanie ma religia. Nie wierze w boga ale chodze na groby i pale znicze i to mi pomaga. Ktos moglby zapytac po co to robie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że nam to wyjaśniłeś. Aha, i jeszcze jedno, po czym wnosisz, że w tym zbiorze tylko Ty nie jesteś debilem?

    OdpowiedzUsuń
  9. Skorpion.
    Pozwól chłopczykom na pretensjonalne wypróżnianie się. Tyle w tym dziecinady. Ale i radosnego alleluja, że po raz pierwszy złapało się równowagę na nocniku.
    Przynajmniej nie wieje bigoteryjną kruchtą Katolika. Ani fałszem socjalistycznej polski. I hejterzy biskupolubni z cynglami janczarów stracili rezon.
    Jest infantylnie, ale śmiesznie. A śmiech, jak wiadomo działa na kościołkowych niczym woda święcona na diabłów.
    Śmiech, to prawdziwe królestwo człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. - to w końcu był jeden Bóg czy kilku. Dalej czytamy "I widział Bóg, że tak było dobrze. Na koniec powiedział Bóg: Stwórzmy człowieka na wzór i podobieństwo nasze" A potem znowu przy wygnaniu z ogrodu: "Potem powiedział Jahwe: Tak więc stał się człowiek taki jak My. Teraz już zna zło i dobro." Najpierw mówi w liczbie pojedynczej, zaraz mówi do "kogoś" , mówi My , a nie Ja. Do kogo mówi o aniołków?

    OdpowiedzUsuń
  11. Krzysztof
    Ponownie zwracam uwagę na minowanie bloga Polska Laicka przez beneficjentów i służalców mafii kościelnej oraz hejterów z tzw. cynglamni. Dążący do likwidacji bloga nie przebierają w środkach zohydzania. Aczkolwiek na razie zamiast Ciebie deprecjonują siebie objawiając mafijne oblicze własne i swoich protektorów.
    Jednakże ich hejt drąży skałę.
    Katolik-podpisujący tym nickiem swoje elukubracje służące nawracaniu, wydaje się być sygnaturą licznego grona adoratorów Episkopatu Polskiego. Sądząc po scholastycznym zapale zelotów, to bractwo skatolonych hunwejbinów z seminarium duchownego. Ich apologetyka Kościoła katolickiego oraz Biblii poraża infantylizmem. Co sprawia wrażenie jakby urodzili się jako wiekowi starcy, którym cofają się lata. I właśnie znaleźli się w wieku przyswajania sobie bajek o krasnoludkach, dziewiczych królowych, o okrutnym zbóju obłocznym uśmiercającym syna i o tymże właśnie synu w s z e c h m o g ą c y m na tyle, że niezdolnym udźwignąć krzyża.
    (,,Eli, eli...'')
    Katolik nawraca. Siebie. Widać ma wątpliwości, co do swoich przeświadczeń.

    polska socjalistyczna-cyngiel gotowy za srebrniki lub miskę soczewicy wyrzec się człowieczeństwa. Celem jego działalności jest zdeprecjonowanie blogu Polska Laicka rzekomym propagowaniem komunizmu. Treści zakazanych w Polsce prawem. Czyni to bardzo naiwnymi środkami wyrazu. Np. łączy komunizm z mistycyzmem, cytowaniem memów właściwych Biblii, odmienianiem przez przypadki inkryminowane słowo ,,komunizm'' ale bez treści wypełniających to pojęcie. Chce po prostu unurzać bloga i jego gospodarza w bagnie penalizowanej ideologii, byle samemu d...uszy nie umoczyć.
    Prymitywizm urągający inteligencji czytelników bloga Polska Laicka.
    Zjawisko ,,polska socjalistyczna'' nie jest godne szerszej uwagi mogącej promować tego cyngla.

    Anonimowi-hejterzy nie mający nic do powiedzenia w serwowanych tematach. Ale uwielbiają rozmowy o niczym. To jedyny temat, na który maja dużo do dodania. Zwłaszcza karczemnym językiem ziejącym jadem. Ich krecia robota polega na zniechęceniu czytelników blogu inwektywami oraz sprowadzaniem polemik do walki w szambie.
    Co ci szambonurkowie jadają, że wydalają ekskrementy jamą ustną, nie odwrotną stroną medalu? Wątpliwe, by było to tzw. słowo boże lub komunikanty.

    Pierwsze efekty podłości powyższych cynicznych graczy już widać. Blog opuściło wielu wartościowych dyskutantów. Produkuje się za to bezkarnie paru hejterów, cyngli i hunwejbinów katolstwa, rozsiewając odore sanctitatis i pospolity gnój.
    Podejrzewa się, że dalsze lekceważenie tego problemu grozi likwidacją-w czasach nawrotu do feudalnej ,,świetności'' Kk- cennego źródła monitorowania dążeń katolicyzmu w Polsce. Być może, co bardzo prawdopodobne, procesem o ,,szerzenie treści komunistycznych'' lub obraźliwych werbalnie czyli o mowę nienawiści.
    Jeszcze raz zwracam uwagę...
    Z wyrazami szacunku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Broniąc instytucji za wszelką cenę, nawet za cenę kłamstwa, manipulacji tylko dlatego aby nie stracić ułudy władzy, złudnej nadziei na coś lepszego co zapewne nie istnieje, świadczy o miałkości całego przedsięwzięcia zwanego Krk. To już jest początek końca, nawet w przedmurzu zwanym Polską. Obecny czas rewolucji informacyjnej nie może już być przkrywany kłamstwami i mitami. Kończycie się jako wyrocznia moralna i światopoglądowa. Zapewne stąd takie wściekłe ataki na tych co obnażają zakłamanie funkcjonariuszy i wyznawców Krk.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kościół katolicki zżera gangrena. Od środka. W roli bakterii wywołujących gnicie wystąpiła zdecydowana większość autorytarnych papieży. Naśladująca ich służba od klerków po eminencje przyśpieszała rozkład wielowiekowego organizmu. Efektem jest zanikanie zgangrenowanej instytucji.
    Holandia, mająca dość niszczenia kraju przez katolicyzm (począwszy od rzezi Niderlandów), zlikwidowała w ostatnich latach 1000 kościołów.
    Francja, ta pierwsza córa Kościoła, mimo posiadania pół mln. km. kwadratowych ziemi nie znajduje przysłowiowej piędzi dla obrazu rzeźbionego JP II.
    W USA następuje masowa konwersja na judeochrześcijaństwo. Co wydaje się podzielać Watykan zmianą dotychczasowych treści modlitw i wersów biblijnych o wydźwięku antyjudaistycznym.
    Nawet w Polsce do seminariów duchownych biorą z łapanek.
    Islandia, Niemcy, kraje Ameryki Południowej-ostoje dotychczasowej katolickości zwijają interesy kościelne.

    Nad Wisłą usiłuje się odwlec amputację gnijącej cząstki polipa pasożytującego na zdrowej tkance narodu. Pudrowaniem gangreny, zastępowaniem kroplówki wodą świeconą, płytkim wybiórczym umoralnianiem... W nadziei na cofkę topi się Polskę w szamańskim obskurantyzmie dehumanizując to, co dotychczas ucywilizowano.
    Lęk przed laicyzacją życia nad Wisłą uwalnia najpodlejsze instynkty u kruchtowych. Groza sekularyzacji wyzwala szaleństwo krzyża.
    Objawem dni ostatnich Kościoła jest rozpaczliwe egzekwowanie słowa bożego. Jędraszewscy i spółka pod pretekstem obrony ,,wartości'' ratują resztki swojej absolutnej niegdyś władzy. Tak jak kiedyś ich poprzednicy walczyli z wyzwoleniem kobiet czy z próbami wyjścia z niewolnictwa, tak dziś oni walczą np. z homoseksualizmem oraz pedofilią. Laikatu. Bo własną zgniliznę uczynili nietykalną.
    Widmo stawania przed osądem historii z wszelkimi tego konsekwencjami (zwłaszcza materialnymi)frustrują wzbudzeniem lęków egzystencjalnych. Jutro, pojutrze gmach zbudowany rękoma ludzkimi, w którym bóg nie mieszka może runąć.

    Nie ma lekarstwa na gangrenę. Tylko amputacja. Im wcześniej się tego zabiegu dokona, tym większą część organizmu uratuje przed obumarciem.
    Pasożyty najczęściej dbają o organizm, na którym pasożytują. Żeby starczyło na dłużej. Ten kościelny polip chyba nie ma mózgu, że chce wykończyć Polskę szybciej niż się ona odradza.
    Kościelny pasożyt jest chory!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moderator tej witryny wytrwale usuwa niewygodne wpisy, zupełnie jak Adam Michnik w swojej GW. Pod tym artykułem zamieściłem 5 wpisów z czego aż 4 zostały usunięte. Pewien czytelnik napisał parę godzin temu: "Pan Pieczyński wszystkie moje wpisy wykasował, i to już nie pierwszy raz, no cóż nie potrafi sprostać konstruktywnej krytyce, lubi tylko pochlebców albo oszołomów." Ten wpis też został szybko usunięty, ale na szczęście zdążyłem go skopiować. Natomiast pozwala tu swobodnie grasować i śmiecić oszołomowi podpisującemu się "Anonimowy". Rzeczywiście lubi pochlebców i oszołomów. A ja miałem go dotąd za poważnego gościa. Nareszcie dał się poznać. Na przewodniczącego ruchu Polska Laicka zupełnie nie nadaje się. To tylko samozwańczy, nawiedzony prorok i wizjoner, jeden z tych, co wytyczają nowe szlaki dla ludzkości, żyjąc w świecie własnych urojeń i wyobrażeń. Żegnam go więc słowami: "Lekarzu, ulecz sam siebie".
    PS. Patrzę na zegarek i liczę czas, jest godz. 15.36

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udaje się nawracanie ,,błądzących owieczek'' na blogu p. Krzysztofa? Może pora poszukać właściwej ambony do nawracania. I właściwego odbiorcę. Tysiące w piaskownicy. Setki tysięcy na...nocnikach. Przodem. Do nich z nieomylnym Kościołem i błądzącym laikatem.
      Giąć drzewko, póki młode. My już za starzy na biblijne opowiastki do poduchy.
      I bywaj zdrowy.

      Usuń
    2. Dzięki za cenną odpowiedź, choć całkiem idiotyczną. Wiem nareszcie kim jesteś i jakimi ludźmi otacza się ten prorok-marzyciel, co tak cenzuruje tu każdy wpis. Gdy brak argumentów w dyskusji, zaczynają się ataki ad personam - brednie o nawracaniu innych, piaskownicy, ambonie, itd. Nie lubię się brudzić, więc nie będę odpłacał ci pięknym za nadobne. Ale mam prośbę, przekaż mu jeszcze ode mnie ten wierszyk: "Serc Polaków nie podbijesz, prędzej sam w tej sieci zginiesz".
      PS. Ktoś mu kiedyś nasadził fiołków pod okiem. Szczerze mu współczułem. Teraz myślę że być może zasłużył na to, ten mały człowiek.
      Jest godz. 17.38 i znów liczę czas.

      Usuń
    3. Popatrz mały człowieczku. Twój żałosny wpis domagający się miejsca na Polsce Laickiej i, w sposób żałosny urągający jego gospodarzowi...wisi. No!
      Wiesz dlaczego?
      Dla ukazania twojej małości karmiącej się podłością.
      Więc czuj się, jak u siebie w domu. Tylko nie pluj po podłodze
      I bywaj zdrowy.

      Usuń