1

1

środa, 18 września 2019

Cztery Anioły


Zaczął się czas rozliczenia. Widziałem cztery ptaki lecące nad wyschniętym drzewem i ludzi spadających w przepaść obok znaku miecza-krzyża. Myślę, że są to anioły apokalipsy. Ci, którzy to widzą próbują, ustrzec was przed chaosem, który zapanuje, gdy wierzący w kościół zrozumieją, że od pokoleń wierzyli w kłamstwa i przekazywali je dzieciom. Dla spotkania z Bogiem nigdy nie istniała inna świątynia poza ludzkim sercem. Dobry nauczyciel nie tworzy religii, gdyż wie, czym to się skończy. Chrystus też tego nie zrobił, tylko ludzie żądni władzy. Bóg nie potrzebuje ani religii ani kościołów, gdyż ludzkie serce jest Jego siedzibą i tronem. W nim znajduje się przewodnik, instrukcje i siła.
Robimy to dla was, znosząc upokorzenia i opluwanie, jako najmniejsze ze szkód, które nam wyrządzacie. Robimy po to, żeby was przygotować do tego, co się ma stać. A będzie to rozwiązanie kościoła. Kk i Watykan przestaną istnieć. Przestępstwa i zbrodnie organizacji ukrytej pod płaszczykiem nauk Chrystusa zostaną ujawnione. Skończą się wpływy czarnej mafii. Kk przestanie istnieć gdyż stoi na drodze wyższego planu, którym jest ewolucja każdej stworzonej formy dążącej do doskonałości. Jest to również rozwój świadomości ludzkości. Boski plan zakłada rozwój duchowy lub rozwój świadomości, co jest tym samym, przechodzeniem z formy niższej do wyższej.
Pamiętajmy o oryginale człowieka, przy którym anioły drżały z zazdrości.  Kościół wciągnął ludzi w skupienie się na przeszłości i starych nieaktualnych wzorcach, w których nie ma miejsca na prawdę o człowieku, jego potencjale i przeznaczeniu. Kk dla obrony swoich przywilejów sięgnął po zbrodnie i kłamstwa. Kościół i jego wyznawcy stanęli w poprzek planu rozwoju ludzkości.
Stworzenie człowieka niewolnika nie jest częścią planu, którego każdy element dąży do wyrażenia jedności ze Źródłem, wolności, piękna i kreatywności. Kościół jest gotów na to, by za jego odejście od Boga i upadek, zapłaciła cała ludzkość. 
Bóg zauważył co robił kościół przez ostatnie dwa tysiące lat, skoro zauważa nano sekundę. Kościół przekonał ludzi, że z powodu grzechu są odseparowani od Stwórcy, źródła wszystkiego. Za kłamstwo, które stworzyło fałszywych pośredników płacimy wojnami, nędzą, wyzyskiem i nienawiścią. A Twórca w sercu każdego z nas czeka, kiedy skierujemy swoją uwagę do środka, żeby Go usłyszeć i odzyskać pamięć Jedności. Stracicie grunt pod nogami, gdy poznacie prawdę. Dlatego o tym mówimy gdyż w rządzie, kościele i jego wyznawcach widać postępujące objawy szaleństwa. Chcemy uchronić Polskę przed tym, co wydarzy się na całym świecie. Jednak kk musi odejść i odejdzie, przestanie istnieć, po to by ludzkość mogła się rozwijać. By człowiek przestał być niewolnikiem religii, chciwości, manipulacji. PraOjciecMatka nie mógł stworzyć systemu tak wadliwego i cynicznego. Kochający Bóg nie może nikogo składać w ofierze dla siebie samego. To bełkot. Ekstatyczne piękno aktu stworzenia będzie dostępne, gdy przypomnimy sobie o połączeniu ze Źródłem.  Na tym etapie trzeba się uczyć i wyciągać wnioski. Polski inteligent ma kompleksy, w przeciwieństwie do polskiego cwaniaka. Kompleksy prowadzą człowieka myślącego do refleksji. Bardzo często stają się mechanizmem prowokującym do pracy nad sobą a dla niektórych są iskrą rozpalającą talent, wielkie odkrycia i dzieła sztuki. Cwaniak nie dba o samorefleksję gdyż cieszy się, że wykiwał  naiwnych idiotów. Dlatego zakompleksiony inteligent pracą nad sobą dochodzi do wielkich rzeczy i w końcu widzi, że to wszystko znajduje się w sercu, źródle  pytań i odpowiedzi. Cwaniak kończy w obłędzie, a za ten obłęd niestety płacimy wszyscy. 



20 komentarzy:

  1. Dziękuję Krzysiu za słowa Prawdy i za to, że Jesteś :-)
    Czas Zmian nadchodzi i nic nie pozostanie takim jak było...
    Widzę szczególnie w "młodych" ogromny potencjał i jakże inne spojrzenie na świat. Bez zbędnego zaprogramowania i balastu.
    I Jestem, i działam i zmieniam... ściskam ciepło Bea

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrawiam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jesteś sam Krzysiu, jest Nas coraz wiecej. Pozdrawiam. Paweł

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Krzysztofie Pieczyński. Szkoda że Pan zagubił tę głęboka wizję św Pawła i Soboru Watykańskiego II, który przypomina że Kościół jest zarazem widzialny i niewidzialny, że jest misterium i instytucją. Kościół na ziemi „bogaty w dobra niebieskie”, wciąż stwarzany i podtrzymywany przez Chrystusa „jako widzialny organizm' wspólnota „wiary, nadziei i miłości” (KK, 8)

    Pańska nienawiść i wykoślawione spojrzenie na Kościół właśnie często ogranicza się do wymiaru zewnętrznego. W tym co widzialne, widzi Pan instytucję a w instytucji – przełożonych, biskupów, papieża. Marzyć o Kościele pierwotnym i przeciwstawiać go Kościołowi w jego obecnym kształcie, zupełnie pomijając dwadzieścia wieków rozwoju, to wejść w ślepą uliczkę, to przyjmować postawę kogoś, kto kocha tylko swe wyidealizowane przez siebie dzieciństwo, to zapominać, że kryzys może być miejscem wzrostu.

    Panie Pieczyński. Jest tylko jedna jedyna Ewangelia i jest tylko jedno jedyne prawdziwe Objawienie, którego dziedzicami jesteśmy my, katolicy, dlatego siły ciemności, zazdroszczące nam, pragną wmówić, że tak nie jest. Jesteśmy jedyni, a nie jedni z wielu. Nasza wiara katolicka jest jedyna, jak jedyny jest Bóg i jedyna Prawda Objawiona; jesteśmy inni niż świat, który jest jak otchłań cierpienia, z jakiej Bóg nas pociąga do nowej rzeczywistości sieciami głoszenia Ewangelii. Zatem mogę śmiało powiedzieć, że Bóg jest dostępny w Chrystusie w Kościele Katolickim. Nie damy się zwieść takim zwodzicielom jak Pan, gdzie przestrzegał nas Jezus zob (Mt 7, 21-23).

    Wierzę, że Bóg objawił się w całej pełni jedynie w Kościele Katolickim. Pięknie to wyraził kard. William Levada: „Chrystus ustanowił na ziemi jedyny Kościół jako widzialne zgromadzenie i wspólnotę duchową, która od początku i na przestrzeni historii wciąż istnieje i będzie istnieć, i w której to jako jedynej pozostały i pozostaną wszystkie elementy ustanowione przez samego Chrystusa. To jest ten jedyny Kościół Chrystusa, który wyznajemy w Symbolu wiary jako jeden, święty, powszechny i apostolski […]. Kościół ten, ustanowiony w tym świecie jako społeczność, trwa w Kościele katolickim”.

    Panie Pieczyński. Przytoczę panu fragment dekretu o działalności misyjnej Kościoła Ad gentes divinitus, ogłoszony przez Pawła VI w 1965 roku, w numerze siódmym: „ Działalność misyjna ma swoje uzasadnienie w woli Boga, który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do uznania prawdy. Bo jeden jest Bóg; jeden i pośrednik między Bogiem i ludzmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich (1 Tm 2,4-6), i nie ma w żadnym innym zbawienia (Dz 4,12). Do niego więc, poznanego przez nauczanie Kościoła, powinni się nawrócić i przez chrzest złączyć się z Nim oraz Kościołem, który jest Jego Ciałem.

    Panie Krzysztofie Pieczyński. Jeżeli deklarujesz Pan wiarę w Boga to bardzo pięknie. Wielu ludzi również deklaruje w to, że Bóg jest jeden ale nie oznacza jeszcze, że wierzą w tego samego Boga. Mój Bóg jest jeden i jest Trójcą, i zakazuje morderstw. Jeśli ktoś w swoich wypowiedziach niszczy Ewangelię i jednocześnie na nią się powołuje, to albo jest chory psychicznie, albo zakłamany, albo jest hipokrytą, albo koniem trojańskim. Wrogowie ukryci w koniu trojańskim wyszli z niego, a działania niszczycielskie są w pełnym toku. Zaraza ma charakter postępujący, od prawie niezauważalnych błędów i zafałszowań ducha Chrystusa i Kościoła Świętego aż po jaskrawe herezje i bluznierstwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, ciekawy tekst, z klasą i elegancko napisany ale czy prawdziwy?
      Przytaczasz Kolego Katoliku słowa: "Bo jeden jest Bóg; jeden i pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich (1 Tm 2,4-6), i nie ma w żadnym innym zbawienia (Dz 4,12)". - Czy te słowa cię nie przerażają? To przecież gwałt. O wiele bardziej ludzkie, podniosłe, godne i piękne jest przesłanie komunistyczne, aby samemu się zbawić. Prawda to czy fałsz?
      Pan Krzyś powinien twoją argumentację przyjąć bo twierdzi, że wierzy w Boga (choć może w innego, ale nie sądzę), przecież też mówi o Stwórcy [którego nota bene nie ma].

      Usuń
    2. Panie Katolik - może i bym w to wszystko uwierzył, gdyby nie to, że niestety widzę to, co się dzieje w Polsce i polskim Kk - ten brud, ta ruja z poróbstwem i wszystkie siedem Grzechów Głównych, chamstwo, butę i pogardę dla kobiet, słabszych i ubogich. To nie jest mój Kościół, w którym nie ma Boga tylko Szatan.

      Usuń
  5. http://polityczek.pl/uncategorised/11674-pieczynski-o-pis-wyrostki-z-ulicy-a-nie-politycy-wiekszosc-nadaje-sie-do-poprawczaka

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powiem, ciekawe myśli, choć mało prawdopodobne aby Kościół i religia przestały istnieć bowiem zapotrzebowanie na sprawy duchowe jest dość duże i raczej niezmienne. W Polsce jedynym dystrybutorem potrzeb duchowych jest Kościół co jest powszechnie akceptowane przez społeczeństwo nawet jeśli te potrzeby są źle artykułowane, zdeformowane i staroświeckie zaś sposób dystrybucji na dzień dzisiejszy agresywny i zacofany. Pewien postęp i ewolucja religii ku nowoczesności są widoczne szczególnie w Watykanie i na świecie, ale w Polsce powiązanie Kościoła z polityką dyskwalifikuje religię chrześcijańską.

    Innego rzecznika duchowości w Polsce nie ma (może yogi, buddyzm, gandyzm) i nie będzie, bo na przykład przekaz pana Pieczyńskiego jest mało przekonywujący z uwagi na zbytnią emocjonalność i konfrontacyjność. Gdyby pan Krzysztof głosił idee komunistyczne i socjalistyczne (które są nowoczesnymi ideami religii humanistycznej, ekologicznej, postępu i mistycyzmu) mógłby być bardziej zrozumiały i akceptowalny, ale na to się nie zanosi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Życie to nie koncert życzeń

    OdpowiedzUsuń
  8. Nasuwa się jeszcze jedna taka refleksja. Pisze Pan przejmujące słowa:
    "Anioły apokalipsy .… próbują ustrzec was przed chaosem, który zapanuje, gdy wierzący w kościół zrozumieją, że od pokoleń wierzyli w kłamstwa i przekazywali je dzieciom …. Robimy to dla was …. po to, żeby was przygotować do tego, co się ma stać. A będzie to rozwiązanie kościoła. Kk i Watykan przestaną istnieć …. Kk przestanie istnieć gdyż stoi na drodze wyższego planu, którym jest ewolucja każdej stworzonej formy dążącej do doskonałości. Jest to również rozwój świadomości ludzkości …. [i] rozwój duchowy …. Kościół jest gotów na to, by za jego odejście od Boga i upadek, zapłaciła cała ludzkość …. Za kłamstwo, które stworzyło fałszywych pośredników płacimy wojnami, nędzą, wyzyskiem i nienawiścią …. Stracicie grunt pod nogami, gdy poznacie prawdę. Dlatego o tym mówimy gdyż w rządzie, kościele i jego wyznawcach widać postępujące objawy szaleństwa. Chcemy uchronić Polskę przed tym, co wydarzy się na całym świecie. Jednak kk musi odejść i odejdzie, przestanie istnieć, po to by ludzkość mogła się rozwijać. By człowiek przestał być niewolnikiem religii, chciwości, manipulacji".

    Panie Krzysiu, czy Pan się zastanowił nad tym co mówi? Na serio?
    Może jednak warto zachować samo istnienie oraz niezależność Kościoła i Watykanu od potęg światowych?
    Czy Pan zdaje sobie sprawę, że po zniszczeniu Kościoła i Watykanu zostaniemy my ludzie, Polacy, Europa, Świat oraz Pan osobiście wystawieni na dominację, gwałt i zniewolenie przez imperialistów, łajdaków i takich bandytów jak na przykład prezydent Yankesów, który dla kapitału, dolarów i władzy jest gotów podpalić cały świat czego dał dowody chociażby w 2015 w Afganistanie zrzucając 10. tonową bombę oraz grożąc wojną atomową Korei Północnej i Iranowi (bez sprzeciwu takich lokai i idiotów jak Polacy i ich niedorozwinięty intelektualnie i etycznie prezydent)?
    Może więc warto się zastanowić czy nie należałoby jednak obronić istnienia nawet tak niedoskonałej Instytucji jaką jest Kościół katolicki i Watykan - ale jednak Instytucji samodzielnej, trwałej i niezależnej od potęg światowych - po to aby przeżyć naszą egzystencję w miarę spokojnie, bo innego lepszego Kościoła i obrońcy nie będzie.
    Co Pan na to?

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę że Pan Krzysztof Pieczyński w swoim artykule czyni tu aluzję do Apokalipsy św Jana - tyle że, zbyt za bardzo wczuł się w rolę tego apostoła i zaczynia fałszywie prorokować.
    Fałszywi prorocy pojawiali się na świecie na przestrzeni całej historii Bożego Objawienia. Zły duch poprzez takich osób jak Pan Pieczyński zawsze chciał osiągnąć jedno – przyćmić Boże Objawienie. Jak widać, nigdy mu się to nie udało. Zawsze wybierał metody adekwatne do danego czasu i okoliczności, w jakich Pan Bóg działał. Na przykład w czasach proroka Jeremiasza powstało kilkuset fałszywych proroków. Wokół objawień w Fatimie wydarzyło się dokładnie to samo. Pojawiły się wtedy fałszywe objawienia, które miały na celu przyćmić to jedno prawdziwe. Pan Pieczyński jest tego przykładem. No cóż, każda epoka ma swoją specyfikę. Dlatego zły duch musi cały czas ewoluować, by móc odciągnąć ludzi od prawdy.
    Czasami słucham wypowiedzi Pana Krzysztofa czytam artykuły i boję się o wszystkich, którzy go słuchają, bo nie wiem, dokąd Pan Pieczyński poprowadzi swoich słuchaczy. Ja bałbym się mówić, pisać, wygłaszać pewne rzeczy, chociażby ze względu na fragment Księgi Powtórzonego Prawa 18,20 – człowieka ogarnia lęk, aby nie powiedzieć jednego słowa, które nie jest zgodne z Wolą Bożą.
    A jeżeli Pan Pieczyński się myli, to ile ludzi sprowadzi na złą drogę? Często zadaje sobie pytanie: skąd Pan Krzysztof to wie? Przecież jego wypowiedzi to jad i trucizna. To taktyka szatana: wsączać truciznę pod zasłoną pięknych treści. Nie pozwólmy się zatruwać. Uważajmy na takich fałszywych proroków. Szklanka wody, chociażby najlepszej, po dodaniu kropli trucizny cała staje się trucizną. Zawsze sprawdzajcie żródła, z których czerpiecie, abyście nie padli ofiarą zbójców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem jest tylko jeden, proszę księdza. KRK to dzieło szatana. Ponad 1500 lat niszczenia nauki, myślenia, wolnej myśli, tolerancji, empatii. KRK to historia nieszczęść, obłudy, morderstw, patologii, władzy, seksu, dewiacji, chciwości, kłamstwa, zakłamania... Niezwykle cudne miejsce dla szatana. Pięknie to zorganizował. Omamił na stulecia. Teraz następuje odrodzenie.

      Usuń
    2. Uważaj bo się zachłyśniesz z nadmiaru swojego jadu do KK.

      Usuń
    3. @Katolik. Na czym polegały fałszywe objawienia w Fatimie … to ciekawe. Natomiast co do wypowiedzi pana Pieczyńskiego, że to są twoim zdaniem: "jad i trucizna. To taktyka szatana: wsączać truciznę pod zasłoną pięknych treści. Nie pozwólmy się zatruwać" - to moim zdaniem rzecz jest dyskusyjna, albo faktycznie nieprawdziwa. Jeśli jego wypowiedzi pobudzają Rozum do pracy to tylko przyklasnąć, ale obawiam się że pan Krzyś wzbudza głównie złe emocję, a to jest karygodne bo prowadzi do zatraty Rozumu na rzecz ... no właśnie, na rzecz czego? Jeśli pan Pieczyńskie nie zaproponuje pozytywnych i budujących trwałych treści a pozostanie tylko na negacji to jego działalność jest niepotrzebna i szkodliwa. Przykładem z niedalekiej przeszłości takiej totalnej destrukcji było zniszczenie Polski Ludowej i Socjalizmu bez pozytywnej propozycji zamiany. I powstał potworek w postaci kapitalistycznej i faszystowskiej III RP.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Cokolwiek nieprzychylnego powiemy o Kościele katolickim (także w szerszym ujęciu o chrześcijaństwie), przytaczając fakty historyczne kompromitujące ,,dzieło Chrystusa''(?), natychmiast ruszają z odsieczą syndykatowi zbrodni kruchtowi kazuiści. Powołując się na autorytety pokroju kata chrześcijan Pawła z Tars czy tzw. Ojców Kościoła lub zbrodniczych Namiestników Chrystusa dowodzą...,,złośliwości wrogów Kościoła''. Bo boże dzieło nie ma sobie nic do zarzucenia.
    Paradne.
    I rażą niewiernych autorytetem słowa bożego. Np., że Ziemia jest centrum Kosmosu a Słońce posłusznie pląsa wokół niej, co udowodnił Jozue. Pierwowzór Jezusa.
    Przywołują na potwierdzenie świętych mężów, nieomylnych papieży. W ostateczności dokumenty soborowe o wartości zapisu kredą w kominie. Często fałszywki tj; Donacja Konstantyna, Dekrety Izydora i in. Np. jeśli synod kartagiński (256 r.) głosami 87 biskupów ustala;
    ,,Żaden z nas nie mieni się biskupem biskupów...nie podlega osądowi innych (biskupów)''-to papież nie jest uzurpatorem. Bo decyzję synodu kartagińskiego zmienia synod rzymski w 382 r.(!)
    Kazuistyczne wygibasy apologetów Kościoła katolickiego mają bardzo prozaiczne powody. Mianowicie, za wszelka cenę chcą odsunąć kielich goryczy, który zgotował sobie sam kościelny syndykat zbrodni. Opóźnić lawinę wyrównywania rachunków krzywd z laikatem. Wyhamować proces roszczeniowy wiernych oszukanych brakiem suto opłacanych (gł. poprzez sakramenty) gwarancji zbawienia. A także nie wierzących czarnej mafii ale zmuszanych do jej utrzymywania.
    Słowem; utrzymać płynność finansową tricksterów, szamanów, świętych krów Kościoła. Zmiana bowiem kierunku strumienia finansowego z dotychczasowego na odszkodowawczy będzie początkiem upadku ,,dzieła bożego''.

    Uprasza się odpornych na logikę o nieprzytaczanie płaskiego argumentu typu; Skoro istnieją wierzący, będzie im potrzebny Kościół.
    Bo;
    -wierzącym potrzebny jest bóg-Kościołowi kasa,
    -wierzący opierają swoje przekonania na transcendentnym, miłosiernym, sprawiedliwym itp. absolucie-Kościół budują podatki od wiary.
    Czyli; racją bytu wierzących jest bóg (cokolwiek to znaczy)-Kościół może się obejść bez boga.

    Idea chrześcijaństwa może jest poezją, ale poezją bez boga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "natychmiast ruszają z odsieczą syndykatowi zbrodni kruchtowi kazuiści."
      Najlepiej to wszystko usuwajcie lub atakujcie personalnie, jak to macie w zwyczaju. I po problemie.

      Usuń
    2. Spokojnie. Po co przyśpieszać toczącą się z góry lawinę. Proces rozkładu autorytarnej satrapii trwa samoczynnie. Wystarcza do tego ciężar ujawnianego codziennie brudu.
      Bez paniki. Będziecie mieli dużo jeszcze czasu na uratowanie zgromadzonych dóbr. Pozycji, tak jak i statusu świętości oraz moralności nie utrzymacie.
      Zamieniliście stajenkę w pałac, czyli wyszliście z chlewu. Ale chlew z was nie wyszedł. Cuchnąć będziecie nawet poza grobami.
      Was już czuć truchłem.

      Usuń
  11. Czytam te zaprogramowane komentarze i się zastanawiam gdzie podziali się ludzie i ich człowieczeństwo? Gdzie szacunek dla wolności i piękna tego co stworzył Stwórca. Czy naprawdę można być tak naiwnym, że zamiast słuchać głosu serca wierzy się w chore ideologie szerzace nienawiść człowieka przeciw drugiemu człowiekowi... A przecież może być inaczej, prawdziwie... Chciałam napisać "I usiadł Jezus i zaplakał.. lecz to nie byłaby prawda... I przyszedł Jezus i walnal pieśnią w tą planetę!!! I zmienil reguły energetycznej gry... Tak oto Prawda się manifestuje. BEATA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Beato. Nie wymagajmy od katolików za wiele. Bezduszność zadowala się wiarą w Kościół. I papieża. Wiarę w Boga pozostawmy tym, którzy posiadają serca. Są cisi, pokorni. I podążają drogą Chrystusa.
      ,,Kwiatów ty nie chciej od chwastów''-dodajmy parafrazując Norwida.

      Usuń