1

1

środa, 14 sierpnia 2019

Nikola Tesla


Polecam dziennikarzom i tym, których moje wypowiedzi bawią. Geniusz Tesli jest niekwestionowany. W wielu miejscach jego wizja jest mi bliska i coraz lepiej rozumiana. Gdy dotrę tam zrobię to samo. Przekażę ludziom wiedzę, którą utraciliśmy. Środki, którymi to robię to słowa, gdyż jestem poetą. Cel jest ten sam, otworzyć drogę do poznania i mocy. O tak, widziałem odcienie ciemności w wielkim bogactwie. To sen Twórcy, z którego wszystko powstaje.


https://www.linkedin.com/pulse/interview-nikola-tesla-from-1899-reveals-his-extraordinary-?fbclid=IwAR1ZBWXfzW8kyi_0Dt99h0sU-sUlAIpDf5y5i3OprT-SvQ4PpBeaevUy7xE

9 komentarzy:

  1. Sofistyczne wygibasy wyjaśniające ,,głębię'' Biblii mają wielowiekowe tradycje. Poza tzw. Ojcami Kościoła zajmowali się nimi liczni wierni zaczadzeni bajaniem o Chrystusie.
    Np. Augustyn z Hippony wypowiadający pamiętne słowa; ,,Gdyby nie autorytet Kościoła nie uwierzyłbym Ewangelii''.
    Do tego samego wniosku doszedł biskup Hozjusz stwierdzając; ,,Gdyby nie potęga Kościoła, Biblia znaczyłaby tyle, co bajki Ezopa''.
    Bardziej poważny był papa Leon X racząc uczestników swojej mszy pontyfikalnej złotą maksymą; ,,Od wieków świat dobrze wie, jak wspaniale bajka o Chrystusie przysłużyła się nam i naszym stronnikom''.
    Metody racjonalizowania prawd objawionych były różne. Gdy żaden argument ich nie sankcjonował, dogmatyzowano ,,prawdę'' bez dowodu. Z najbardziej znanych były metody niepoznawalności boga i tajemnica wiary.
    Pomińmy klątwy i stosy należące do ulubionych ,,argumentów'' przekonywania niewiernych Tomaszów do racji sług bożych.
    Mistrzem niedoścignionym w zakłamywaniu rzeczywistości tekstami świętymi był Euzebiusz z Cezarei. Dziewictwa Marii oraz przyrodzoności rodzeństwa Jezusa tak dowodził;
    Maria I (ta właściwa) miała jedno dziecko, którego ojczymem był Józef. Maria II miała liczne potomstwo z Kleofasem bratem Józefa. Kiedy Maria II i Józef zmarli, Maria I wychodzi za Kleofasa (niepisane prawa lewiratu i sororatu). Tym sposobem Maria staje się macochą dla dziatwy Kleofasa, a Jezus przyrodnim ich bratem.
    Weźmy inny wygibas sofistyczny;
    Rdz. 7;2- ,,Z wszelkich zwierząt czystych weź z sobą siedem samców i siedem samic''.
    Rdz. 6;19-20-,,Spośród wszystkich istot żyjących wprowadź do Arki po parze...''.
    Obie kłócące się wersje święty kazuista wyjaśnił...,,siedmiokrotnym powtórzeniem wprowadzenia po parze''. I wyszło mu 1=7.
    Możliwe, że echo zwielokrotniło polecenie Jahwe wypowiadane jako pierwsze (Rdz.6; 19-20). Najprawdopodobniej to smakosz win Noe był na rauszu. Lub spisujący Pięcioksiąg Mojżesz mając ,,trudną mowę'' (jąkał się) zaciął się siedmiokrotnie.
    Historii pomyłki Pana, co do obietnicy wypełnienia się wszystkiego ,,Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie''(Mt. 24;34, Mk. 13;30, Łuk. 21;32)-nie roztrząsajmy. Z szacunku dla naszej inteligencji.
    Wobec tego na zakończenie dorzućmy Dylemat Trójcy; partner Marii, syn Marii i ojciec jej dziecka.
    Czy ktoś opisywał margines społeczny, że czerpał przykłady z życia we trzech z jedną kobietą?
    Musiał im klecha coś dosypać do komunii. (Kiedyś spełniano eucharystię także winem).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet gdyby 1000 marksistów przedstawiło 10 000 swoich "dowodów" przeciwko Biblii, to fakty są takie, że społeczeństwa zbudowane na wartościach chrześcijańskich stworzyły cywilizację europejską a te zbudowane na marksizmie upadły pod ciężarem komunistycznych zbrodni i zwykłej głupoty. A każdy mądry człowiek wie, że prawdziwość teorii weryfikuje się empirycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Krzysztofie z każdym dniem staje się Pan coraz większym pośmiewiskiem nie tylko ze strony dziennikarzy ale także w „swoim towarzystwie”. Pańskie antyklerykalno-paranoiczne wypowiedzi, powodują konsternację nawet u największych wrogów Kościoła.

    Kreujący się na pierwszego antyklerykała III RP Pieczyński, stanowi kolejny dowód na prawdziwość stwierdzenia, iż „ aktor nie powinien mówić bez reżysera” (sic!). Prawdę tę przypominał Pieczyńskiemu, reżyser Andrzej Saramonowicz:
     
    „Oglądam Krzysztofa Pieczyńskiego, który z błyskiem w oku, jaki znamy u bohaterów romantycznych lub pacjentów oddziałów zamkniętych, mówi o tym, że trzeba rozwiązać Watykan, a obecny papież powinien stanąć przed sądem. Boże, jeszcze raz się powtarza stara prawda, że aktor nie powinien mówić bez reżysera...” – napisał na Facebooku.
     
    Oto próbka myśli Pieczyńskiego:
     
    Co to za świat, ten świat snów? To jest świat uwolniony od ego, od tej męskiej zasady. Świat bliższy tej części bóstwa, która reprezentuje żeńskość, księżyc, boginie. Ten świat bogini rodzi, czyli nadaje formę wszystkiemu. Mężczyzna zapładnia. Ten świat daje nam nieustanne impulsy. Nasza dusza, kiedy jest pozbawiona ego, jest zabierana z ciała, jest informowana przez kolory i przez światło wyższych inteligencji kosmicznych, jest pouczana. Przez kody światła ta dusza wraca i odbywa się nieustanny proces ewolucji. Dlatego Kościół chce kontrolować sny.

    Aktor w rozmowie z „racjonalistycznym” portalem majaczy również o „energii kosmicznej”, o obcowaniu człowieka z „mistrzami światła”, a także o docieraniu do „subtelniejszych energii” za pomocą szyszynki…
     
    „Odlatujący” Pieczyński stwierdza ponadto, iż  „partycypując w spożywaniu krwi istoty wyższej zmienia się nasze DNA. Kościół odsunął ludzi od tego, żeby nie połączyli się ze swoim wyższym ja”.

    Ps: Proponuję abyśmy trzymali się tematu Pana Krzysztofa a nie schodzili na inne nie związane z powyższym artykułem- tak aby Pan Pieczyński nie musiał robić porządku. Na wszystko przyjdzie czas, na SPRZECZNOŚĆ W BIBLII również kiedy Pan Krzysztof dostanie odpowiedniego olśnienia, wizji i zaprezentuje na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie do osoby usuwającej posty. Czym się kieruje usuwając dane komentarze? Istnieje jakiś tajemny system? Konkretne wyrazy lub tematy, których nie można w nich poruszać? a może zależy to od humoru lub odbywa się w sposób zupełnie losowy i z uwagi np. na cyferkę jaka ma być pod wpisem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowni Państwo,
      Komentarze usuwam w porozumieniu z Autorem bloga. Nie wątpię, że znacie Państwo profil bloga. Jest on daleki od rozmaitych rozważań politycznych oraz lansowania dogmatów kk, Głównym jego celem jest poruszanie tematów dotyczących duchowości, samorozwoju oraz pokazywaniu ludziom negatywnej roli kk w życiu publicznym i duchowym. Ten blog również nie został założony do publikowania rozważań na temat stanu umysłu Autora. W naszej rzeczywistości dysponujecie Państwo rozmaitymi forami, na których możecie sobie swobodnie podyskutować na ulubione tematy. Zawsze są bardzo mile widziane komentarze oraz dyskusje odnoszące się w bezpośredni sposób do publikowanych artykułów. Również polemiczne. Niestety bardzo często wymiana komentarzy nie ma niczego wspólnego z tematem artykułu. Autor bloga ma prawo publikować na swoim blogu swoje poglądy i również ma prawo usuwać komentarze jego zdaniem niewłaściwe i nie na temat. Wspomniany przez Katolika komentarz p. Saramonowicza znalazł się na jego FB a nie jako komentarz tutaj. Chyba widzicie państwo różnicę.
      Pozdrawiam - Administrator

      Usuń
    2. Otóż to i myślę że większość tu, w końcu się podporządkuje do tej uwagi. Oczywiście że autor bloga ma prawo publikować swoje poglądy i ma prawo usuwać komentarze. Tylko dlaczego głównym celem autora jest publikowanie tylko negatywnej roli KK w życiu publicznym i duchowym a nie pozytywne strony? Czy jak poruszę pozytywne strony KOŚCIOŁA mój komentarz zostanie usunięty? Wszak trzeba pamiętać że KK ma nie tylko negatywne strony ale i pozytywne. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Diabeł się w ornat...
      Najwięcej spamu i komentarzy nie merytorycznych,
      najwięcej wpisów utrzymanych w konwencji nawracania, najwięcej arogancji z groźbami ogni piekielnych...
      sygnowano na blogu Polska Laicka nickiem Katolik.
      Nagły zwrot o 180 stopni i święty diabeł anielskim tonem nawołuje do pokoju między chrześcijany.
      Jakbym słyszał Zagłobę; Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni.
      Typowa jezuicka taktyka asymilacji środowiskowej, by po akceptacji przez otoczenie prowadzić krecią robotę jego zniewalania. Na chwałę papy.
      Programować mózgi zakazem myślozbrodni w zamian za miejscówki w raju. Zniewalać za życia za obietnicę wieczności w niebie. Przerabiać dzieci na sex-lalki dla klechów a dorosłych w barany ofiarne.
      Czego się spodziewasz Katoliku po nas na blogu K. Pieczyńskiego Polska Laicka?

      Usuń
    4. Dziękuję za komentarz i trzeźwą ocenę wypowiedzi Katolika. Do Katolika: pozytywne strony kk proszę omawiać na stworzonych w tym celu forach.Jest ich wystarczająco dużo. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Nie rozumiesz, że cenzura tylko cię pogrąża?

    OdpowiedzUsuń