1

1

sobota, 17 sierpnia 2019

Każdy naród ma swoją barwę i ton


Inteligencja i kultura zaprzęgnięte w służbie patriotyzmu i wiary są najszybszą formą samopromocji w dzisiejszej Polsce. Prowadzą najkrótszą drogą na stanowisko bohatera narodowego, lub gdy wszystko padnie dają przydomek męczennika. To są terminy z przeszłości, które wleką się za nami. Podobnie, jak unikanie prawdy o sobie, jest chorobą narodową. Polacy jeszcze nie wiedzą, że przetrwanie naszej cywilizacji jest możliwe tylko we współpracy wszystkich ze wszystkimi. Pozycja kk w Polsce jest śmiesznym reliktem. Kk jest jak lew, który całe życie spędził w cyrku. Teraz jest już tak stary, że nie widzi, iż żyje tylko z litości tresera. Czarna mafia nigdy nie zwyciężyła z prawdą w ludzkich sercach. Jeśli nie dokonała tego przez 2 tysiące lat, nie dokona tego i teraz. 
Kościele watykański zapamiętaj, że na polskiej ziemi, nigdy nie podbiłeś ducha tego narodu. Podzieliliście nas to prawda, skłóciliście to prawda. Ale dopóki będzie tutaj żył jeden człowiek, dla którego prawda jest ideałem, będzie on dla was śmiertelnym zagrożeniem. A takich ludzi jest więcej. Gdy przyjdzie moment prawdy, Polacy rzucą zakłamanie i fatałaszki przebierańców, tak jakby wzięli udział w jednym złym przedstawieniu. Wrócą do siebie jak śniący po koszmarnej nocy. Pamiętaj kościele katolicki, że ludzie prawdy zawsze byli twoim treserem. 
Każdy człowiek ma swój ton i kolor. Ludzkie ciało wydaje dźwięk, który jest częścią wielkiej symfonii. Tak samo naród, ludzkość, ziemia, planety i gwiazdy. To jest prawda, do której sekta katolicka nie ma dostępu. Ta prawda jest złożona w każdym z nas. Im bliżej tej prawdy tym dalej od sekty kk, kłamstw i manipulacji. Czujemy prawdę i budzimy się do niej. Nic tego procesu nie zatrzyma. Ta prawda jest potężna i my tacy się staniemy uwolnieni od kłamstw.

35 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłą Kościoła i chrześcijaństwa jest lęk przed śmiercią a w zasadzie lęk co się ze mną stanie po śmierci oraz oczekiwanie na miłość Boga. Gdy będziemy żyli po 130-150 lat i odchodzenie stanie się spokojne, bezbolesne i oprószone medykamentami śmierć i miłość a tym samym Kościół i chrześcijaństwo nie będą miały większego znaczenia. Amen.

      Kompromitacją chrześcijaństwa - takiego jakie znamy - są dwie rzeczy wołające o pomstę do Nieba, których ani ty mój Drogi Katoliku ani pan Pieczyński nigdy nie odważycie się poruszyć: Po pierwsze, zbędne stworzenie Świata przez Boga. Po drugie, zabijanie zwierząt (czworonożnych bliźnich) bez ekspiacji. Jeśli w Credo wyznasz, że Świat jest wieczny a np. nietoperz jest twoim bliźnim wówczas staniesz się normalny a cała twoja homilia nieaktualna.

      Nienawiść do komunizmu jest cechą ludzi o niskim rozwoju intelektualnym i duchowym (głęboki XIX wiek polskiego zaścianka). Co to za prześladowanie Kościoła przez komunizm, co za męczeństwo, co za martyrologia? Komedia. Raczej kilka batów w d… za zdradę i dolary, szerzenie średniowiecznej ciemnoty, za antysemityzm i obronę bogactwa i przywilejów.

      Faktycznie w 1989 Kościół wygrał. Ale w towarzystwie Kuklińskiego, Balcerowicza, Międlara…, a fe.

      Do czego jest potrzebny duch narodu? Dla wojny? Dla patriotów z Białegostoku? Po cholerę.

      Carlo Carretto - ładne, choć Kościół jest dziełem ludzi nie Chrystusa.

      Usuń
  2. dedykacja dla tych, którzy walczą z Bogiem, cytat:
    " — Muszę Boga pokonać! — rzekł jednak książę — zaprzysiągłem to sobie i wola moja musi być spełniona!

    I rozkazał przez siedem lat budować okręty latające i kuć z najtwardszej stali piorunowe groty, chcąc zdobyć szturmem sklepienia niebieskie. Ze wszystkich krajów zbierał wojsko tak wielkie, że pokryło stumilowa przestrzeń, choć mąż stał obok męża. Wojsko wsiadło na powietrzne okręty, sam zaś książę zbliżał się już do swego statku. Wtem zesłał Bóg rój much. Otoczyły księcia i kłuły go w twarz i ręce. W gniewie ciął oburącz mieczem, ale trafiał tylko powietrze, bo muchy były zbyt drobne. Rozkazał w końcu znieść kosztowne kobierce i okryć się nimi, aby żadna mucha nie mogła go żądłem dosięgnąć. Spełniono rozkaz. Lecz jedna mała muszka przedostała się do wnętrza, wcisnęła się do ucha księcia i ukłuła go. Jad i piekielny ogień zapaliły mu mózg. Wściekły zrzucił z siebie kobierce, rozdarł szaty i tańczył nagi przed dzikiem barbarzyńskim wojskiem, drwiącym teraz z szalonego księcia, co wielkiego Boga chciał pokonać, a uległ małej muszce.


    Tekst należy do domeny publicznej.
    Autor tłumaczenia nieznany, tekst za CBN Polona.
    źródło: Hans Christian Andersen, Bajki (1905); oryg. Den onde Fyrste (1868)
    Opublikowano 20th December 2012, autor: Urszula Dobrzańska
    Etykiety: Hans Christian Andersen literatura skandynawska proza fabularna silva rerum władca "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aluzja do kustosza Bazyliki Licheńskiej tego z pomnika i molestowanego chłopca.

      Usuń
    2. Brednia. Aluzja do marksistów i innych bezbożników.

      Usuń
  3. Nie można walczyć z kimś, kto prawdopodobnie nie istnieje. Z drugiej strony powoływanie się na bajkę w obronie mitu, to już totalny odlot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, ja się nie uważało w szkole.
      "bajka,
      podstawowy gatunek ustnej twórczości ludowej, opowiadanie ludowe, znane różnym narodom świata, także
      ukształtowany w starożytności, na motywach folklorystycznych, odrębny gatunek literatury dydaktycznej; utwór epicki pisany prozą lub wierszem, zawierający naukę moralną, czasem o charakterze satyrycznym; występuje w formie rozbudowanej — bajka narracyjna, oraz w zwartej i zwięzłej — bajka epigramatyczna. Bajka jest formą przypowieści na temat charakterów, postaw ludzkich i sytuacji społecznych — powtarzalnych i powszechnych, której bohaterami są postacie ludzkie, zwierzęta, rośliny, przedmioty (apolog); najbardziej rozpowszechniona jest bajka zwierzęca, zwykle o charakterze alegorycznym, w której zwierzęta występują jako konwencjonalne znaki ludzkich postaw i działań — są one maskami typowych cech psychologiczno-moralnych (np. lis — chytrość). Pierwszymi bajkopisarzami byli: twórca bajki zwierzęcej Ezop i Fedrus; motywy bajki starożytnej przejęli: J. La Fontaine, G.E. Lessing, I.A. Kryłow; w Polsce — Biernat z Lublina, potem m.in.: I. Krasicki, S. Trembecki, A. Gorecki, A. Mickiewicz, A. Fredro, J. Lemański, B. Hertz." Encyklopedia PWN

      Usuń
  4. Przemysł martyrologiczny.
    Obrosła mitami martyrologia chrześcijańska bierze początek od męczeńskiej śmierci Jezusa. Zmitologizowanej do obrzydliwości, w konwencji baranka ofiarnego.
    Bez karykaturalnej klechdowej politury sprawy mają się tak;
    Żyd imieniem Jehoszua obraża Sanhedryn i znieważa tradycje. Zakłóca porządek publiczny podburzając rubieże Imperium Romanum do buntu. Ginie na krzyżu (Stauros) jak pospolity przestępca.
    Pawłowi z Tars oraz jego akolitom zawdzięcza rehabilitację podłego zejścia podniesieniem do rangi ofiary. Z woli Jahwe dla dobra ludzkości, co legło u podstaw chrześcijaństwa.
    Rusza przemysł martyrologiczny. Taśmowo zaczyna się produkować męczenników ,,za wiarę''. Pierwszych 36 biskupów Rzymu (nie wiadomo czemu nazywanych papieżami-anachronizm) uznano za męczenników zaliczając ich w poczet świętych. Wśród nich Piotr z Betsaidy ,,zamęczony'' w Wiecznym Mieście, mimo, że nigdy nie postawił w nim stopy.
    Najczęściej ,,ofiary'' same szukały męczeńskiego zakończenia marnego żywota. Chcąc przygotować się na niechybne przyjście Królestwa Niebieskiego (nim przeminie to pokolenie) obierali drogę Jezusa i wielu podobnych włóczęgów wieszczących czasy ostateczne. Prowokowali więc los, by zostać uznanym za martyros, jak Chrestos (chrestos z gr; dobry) czym mogli zasłużyć na zbawienie. Nierzadko walczyli miedzy sobą o palmę pierwszeństwa.
    Cesarz Antonius Pius 9136-161) tak wyrażał zdziwienie szaleństwem straceńców;
    ,,Nieszczęśni! Jeśli aż tak bardzo zmęczeni jesteście życiem, to czyż wam tak trudno znaleźć sznury i przepaście''?
    A historyk Ammianus (330-392) zauważa;
    ,,Wrogość chrześcijan wobec siebie znacznie przekraczała wściekłość dzikich zwierząt wobec człowieka''.
    Potwierdził to Gibbon konstatując;
    ,,Postepowanie cesarzy rzymskich było mniej zbrodnicze niż królów i cesarzy późniejszych władców Kościoła''.
    Dodajmy, że ruch chrześcijański nie należał do pacyfistycznych. Z racji spodziewanego rychłego nadejścia ,,Królestwa Bożego'' popadł szybko w anarchię. Chrześcijanie odmawiali płacenia podatków oraz służenia w armii lub administracji. Gardzili życiem swoim i innych Zdziczali fanatyzmem nie respektowali żadnych praw-poza bożymi. Itd.
    Kalikst I, jako jeden z pierwszych buduje eklezję ,,na kościach i prochach męczenników za wiarę''. Poprzez Hieronima, Bede (Czcigodnego) ludzie pióra rozmnażają martyrologię chrześcijan niczym nowotestamentowy taumaturgo ryby i chleb. To pisarzom wiernym papiestwu oraz Kościołowi (na końcu bogu) zawdzięczamy ,,masowe prześladowania chrześcijan'' oraz baśniowe ,,żywoty świętych''. Rachmistrzom widzącym jedynego boga potrójnie zawdzięczamy milionowe ofiary za wiarę.
    Bo przecież nie Dionizemu z Aleksandrii, który pisał;
    ,,Tylko 10-ciu mężczyzn i 7 kobiet umęczono (w prowincji Aleksandria) w czasie prześladowań.
    Ani Orygenes zaświadczający;
    ,,Liczba umęczonych za wiarę była nieliczna''.

    Po siedmiu latach chudych przyszły czasy siedemnastu wieków totalitaryzmu kościelnego. Mordowano bez zahamowani czyniąc z tego nieludzkiego czynu rękojmię zbawienia. Bogu nakazano rozpoznawać swoich.
    Mityczne prześladowania chrześcijan było niezbędne Kościołowi dla usprawiedliwienia zbrodniczej polityki zamordyzmu.
    Poza tym chrześcijanie, jeśli ginęli to najczęściej jako kozły ofiarne (jak za Nerona) lub w wyniku wojen bratobójczych (podczas np. wyprawy krzyżowej na Katarów).
    A papiestwo mordowało w imieniu Jezusa i Maryi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znów aszibka.
      Lata panowania cesarza rzymskiego Antoninusa Piusa to-oczywista; 136-161.
      Skąd to 9 czyli novem? Chyba zaraził mnie Katolik nowenną.
      Już posypałem głowę popiołem.

      Usuń
    2. ciebie to już chyba ta mucha ugryzła ha ha ha

      Usuń
  5. KRZYSZTOF PIECZYŃSKI 19 sierpnia 2019 11:46
    Dziękuję za komentarz i trzeźwą ocenę wypowiedzi Katolika. Do Katolika: pozytywne strony kk proszę omawiać na stworzonych w tym celu forach.Jest ich wystarczająco dużo. Pozdrawiam

    Tak w poprzednim poście napisał Pan Krzysztof.

    Ja również dziękuję Panu za miłe słowa. Doceniam i szanuję jako mojego najlepszego aktora z filmu: "NA DOBRE I NA ZŁE". Tylko nie uczciwością jest pokazywanie ludziom tylko te czarne karty Kościoła przemilczając te dobre. SZKODA. Bardzo szkoda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że to ludzie inteligentni i kulturalni sami ocenią. Nawiązując do artykułu- żeby nie było... Czym jest prawda?

      Czytamy:

      Ale dopóki będzie tutaj żył jeden człowiek, dla którego PRAWDA jest ideałem, będzie on dla was śmiertelnym zagrożeniem.(...) ...ludzie prawdy zawsze byli twoim treserem.

      Jak to jest z tą Prawdą?

      Usuń
    2. "Czytamy:
      Ale dopóki będzie tutaj żył jeden człowiek, dla którego PRAWDA jest ideałem, będzie on dla was śmiertelnym zagrożeniem.(...) ...ludzie prawdy zawsze byli twoim treserem.

      Jak to jest z tą Prawdą?"
      Tak jest. Ale to tu Prawda jest zwalczana. jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem.

      Usuń
  6. Padło oddolne zapytywanie, takie z nizin; czemu na blogu Polska Laicka przedstawia się tylko ,,czarne karty Kościoła'' pomijając ,,dobre''.
    Gdybym posiadał arogancję katolika odparłbym obcesowo; Bo przedstawiający maja mózgi. I nie piszą na klęczkach, co zawęża horyzonty oceny zdarzeń.
    Ponieważ mamy mózg-w porównaniu-użyjmy go bez arogancji.
    A więc;
    My nie pytamy, dlaczego wyzuty z uczuć ludzkich biskup Kościoła katolickiego, używając języka nienawiści mówi tylko źle o LGBT. Istotach ludzkich ,,stworzonych na wzór i podobieństwo Boga''.
    Polacy nie pytają, dlaczego papiestwo nie dostrzegało dobrych stron zrywów niepodległościowych narodu polskiego, tylko głosami Grzegorza XVI, Piusów IX, X, XI nakazywało posłuszeństwo ,,władzy pochodzącej od Boga''.
    (Dołączenie do zaborców można wytłumaczyć ,,czwartym do brydża''. Ale żądanie posłuszeństwa faszystom? Może dlatego, że w Wehrmachcie służył orężem przyszły p a p a R a t z i?)
    Cywilizacja, szczególnie kultury starożytne, andyjskie...słowiańska-nie pytają, dlaczego podle posłużono się czarnym pi-arem heretyckości i wykorzystano do jej unicestwiania.
    Itd., itp. Poprzestańmy na tych grzechach Kościoła katolickiego.

    Nie pytałbym-jak w pierwszym akapicie-o rozziew między plusami i minusami Kościoła. Bo, jeśli na pojedynczy ludzki uczynek wspólnoty chrześcijańskiej przypada niepoliczalny (ilościowo i jakościowo) ogrom zła wyrządzanego przez wierzących, ileż kart ,,dobrych'' można zapisać dla potomności.
    Sadzę, ze gdyby pisano bez powtarzania się, stworzono by najcieńsze dziełko literackie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie Kościół ma czyny dobre i to całkiem liczne i niepodważalne, za co należy mu się oczywista wdzięczność, niemniej ma też jeden czyn zły i wielki a jest nim zniszczenie Rozumu i wynikające z tego nikczemności takie jak chociażby nienawiść, ciemnogród, antykomunizm etc. Ludzie postępu tj. komuniści, socjaliści, marksiści-leniniści, humaniści a nawet ateiści i racjonaliści są dość tolerancyjni i wierzą, że Kościół wraz ze społecznościami będzie ewoluował w kierunku nowoczesności i postępu, już to widzimy chociażby w postawie Papieża Franciszka (naturalnie nie dotyczy to Kościoła polskiego, my jesteśmy czarna dziura i XIX. wieczny skansen) a przed nami jeszcze czas daleki, ho, ho...

      Usuń
  7. KRZYSZTOF PIECZYŃSKI19 sierpnia 2019 11:46

    Dziękuję za komentarz i trzeźwą ocenę wypowiedzi Katolika. Do Katolika: pozytywne strony kk proszę omawiać na stworzonych w tym celu forach.Jest ich wystarczająco dużo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały plan prof. Hartmana na najbliższą przyszłość:
    https://hartman.blog.polityka.pl/2019/08/19/co-uczynic-z-kosciolem-po-odzyskaniu-niepodleglosci/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraźnia pana Hartmana jest dość przekonywująca, choć nie uchronił się od błędów antykomunistycznego oszołoma. Oto kilka uwag.
      10. Akapit. Pan Hartman oskarża Polskę Ludową o powojenne "wywłaszczenia, prześladowania i terror oraz prymitywną, nieskuteczną ateizację". Typowy bełkot antykomunistycznego oszołoma. Po wojnie przemysł został upaństwowiony i potężnie rozbudowany dając ludziom pracę, chleb i godność, natomiast dobra obszarnicze rozdane bezrolnym i małorolnym chłopom. I bardzo dobrze. Jeśli pan Hartmann za to oskarża i oczernia Polskę Ludową to jest zwykłym łajdakiem. Jakie prześladowania i kogo? Leśnych bandytów, morderców z NSZ, żołnierzy przeklętych, zdrajców, prowokatorów, entuzjastów III wojny? To dobrze, że ich wszystkich unieszkodliwiono, uniknięto jeszcze większego przelewu krwi. Jaki terror? Wobec kogo, wobec bandytów? To kolejne oszczerstwo antykomunistycznego hochsztaplera. Miliony ludzi budowało z samozaparciem a przynajmniej z nadzieją Polskę Ludową, ale pan Hartman tego nie uwzględnia w swojej nienawiści do Polski Ludowej. Kawał drania. Co to znaczy nieskuteczna ateizacja? Czy to źle, że zdjęto krzyże z klas szkolnych i nauczano, że człowiek pochodzi od małpy w wyniku ewolucji? Może to nieprawda panie Hartman, co?
      11. Pan Hartman mówi o skrytobójstwach opozycji i księży za czasów Władysława Gomułki i dalej od początku lat 70. O jakich skrytobójstwach mówi ten łajdak i oszczerca Hartman? Można mówić tylko o księdzu Jerzym w 1984, jasne że o jedną zbrodnię za dużo.
      12. Pan Hartman niejako zgadza się, że do upadku tzw. "komuny" walnie przyczynił się jakoby Kościół poprzez kolaboracje z władzą. To są brednie inteligenckiego cwaniaczka i antykomunisty p. Hartmana dla oczyszczenia z grzechów własnego sumienia. Polska Ludowa rzeczywiście została zlikwidowana w 1989 lecz przez kogoś innego, przez styropianowych złodziei i łajdaków w porozumieniu ze zdrajcami z lewicy oraz agentami z rozgłośni RWE i USA.
      17. Pan Hartman twierdzi, że: "Niezbędne będzie również unieważnienie komunistycznej ustawy o stosunku RP do Kościoła katolickiego, za pomocą której chwiejący się w posadach reżim chciał sobie kupić poparcie Watykanu, a która obdarza Kościół niebywałymi przywilejami materialnymi". Jaka komunistyczna ustawa? Jaki chwiejący się w posadach reżim? Opozycja chciała przywilejów dla Kościoła Jana Pawła II więc je otrzymała. Co za reżim, który tolerował nieustające strajki niszczące państwo, raczej spolegliwa władza. Oto antykomunistyczny bełkot hochsztaplera Hartmana.
      18. Pan Hartman twierdzi, że: "Ucisk kościelny domagać się będzie rozliczeń – prawnych i historycznych. Niezbędne będzie zwłaszcza prześwietlenie kolaboracji duchowieństwa z bezpieką w czasach PRL, gdyż propaganda sugerująca, że generalnie Kościół „walczył z komuną”, wciąż pada na podatny grunt". Co za kolaboracja? Psim obowiązkiem każdego obywatela - w tym duchowieństwa - była obrona Polski Ludowej przed agresorami chcącymi zniszczyć państwo i socjalizm, więc za co rozliczać kapłanów? Ci zaś co zwalczali Polskę Ludową musieli się liczyć z konsekwencjami. Widać, że pan Hartman to antypaństwowy i antykomunistyczny oszołom i przebiegły zdemoralizowany umysł.
      25. Pan Hartman głosi potrzebę nauki religioznawstwa w szkołach. Lecz po co religioznawstwo, wystarczy nauka historii. Natomiast niezwykle potrzebna jest nauka etyki o czym pan Hartman przebiegle i wymownie milczy.
      30. Pan Hartman wymieniając cnoty "świeckiej republiki" sprytnie "zapomniał" o społeczeństwie bezklasowym. No cóż, przecież po to właśnie p. Hartman współtworzył klasę średnią aby mieć przywileje i wyższość nad innymi. Antykomunistyczny cwaniaczek.

      Usuń
  9. cenzura skutkuje upadkiem ale tylko wtedy gdy upadek jeszcze nie nastąpił

    OdpowiedzUsuń
  10. cenzurujesz swój Twitter czy po prostu do ciebie nikt nie pisze

    OdpowiedzUsuń
  11. Były tu i w poprzednim poście komentarze Anonimowego ale wykasowane. Widocznie trafił w cel. Mądrze napisał że nawet "najgłupsza prawda" o kk będzie tu przez gospodarza tolerowana a prawdziwe fakty kasowane bo taki jest cel tego blogu. W głowie się nie mieści że można aż tak manipulować umysłami ludzkimi. Kiedy wam łuski z oczu spadną!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cały ten artykuł jest zaprzeczeniem tego czym jest prawdziwa prawda! No bo jak to inaczej napisać. Z jednej strony p. Pieczyński tak pięknie pisze o prawdzie o kłamstwie i manipulacji ba.. Czuje prawdę i budzi się do niej a z drugiej strony apeluje że - głównym jego celem jest poruszanie tematów dotyczących duchowości, samorozwoju oraz pokazywaniu ludziom negatywnej roli kk w życiu publicznym i duchowym. Negatywnej i tylko negatywnej...I to ma być prawda?! To jakaś psychomanipulacja, destrukcyjność która opiera się na stosowaniu pewnych metod i technik manipulacji w celu pozyskania naiwnych. Przykład nie wygodnego Anonimowego który jest ciągle kasowany jest tego dowodem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kardynał metropolita Melbourne oraz minister finansów Watykanu George Pell, skazany w procesie odwoławczym ponownie na sześć lat więzienia za czyny pedofilii popełnione w latach 90-tych ubiegłego wieku.
    A on tylko jest niewinny, jak utrzymuje i nic nie wiedzący o karalnych czynach seksualnych z dziećmi podwładnych w swojej parafii.
    Sąd był przeciwnego zdania do milczących niebios oraz nabierającej wody w usta Stolicy Apostolskiej.
    Oto jedna z czarnych kart Kościoła katolickiego żadną miarą nie dającą asumptu do pisania o pozytywach tego zjawiska.
    Ma eminencja dużego pecha. Gdyby działał w Polsce postawiono by mu pomnik. A od natrętnych ,,kuszących diablątek'', posyłanych przez wiernych Kościołowi rodziców do pałacu kardynalskiego nie mógłby się obronić.
    Co kraj to obyczaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A białe karty potrafisz wymienić? Chyba że jesteś czarną kreaturą a ta z kolei wszystko widzi w czarnych barwach to taka twoja natura.

      Usuń
    2. Zmowa milczenia pedofilii w show-biznesie.

      Szokujący wpis red. Piaseckiego. Deklaruje, że będzie pisał o pedofilii ...

      https://www.tysol.pl/a35645-Szokujacy-wpis-red-Piaseckiego-Deklaruje-ze...

      Może lepiej zacząć od "czarnych kart" w swoim laickim środowisku?

      Usuń
    3. I jeszcze może to:

      Afera pedofilska w polskim show biznesie. Dziennikarz ... - Wolnosc24.pl

      https://wolnosc24.pl/.../afera-pedofilska-w-polskim-show-biznesie-dziennik...

      Usuń
    4. Panowie Gallowie. To znaczy Anonimy.
      Nie ma o co szumu robić. Już parę osób, których skusiły te małe diablęta przeniesiono do innych parafii. Nielicznych za karę wysłano w misji na Dominikanę. Jeśli zajdzie potrzeba podeśle się do show biznesmenów seryjnego samobójcę. Niech zaznają szczęścia jak Wesołowski. Zaleca się modlitwę za winnych kusicieli wychowywanych w przedszkolach gender.
      Niech im nasz Pan odpuści grzechy.
      Amen

      Usuń
    5. Co jak nie masz argumentów to zaczynasz bredzić od rzeczy?

      Usuń
    6. No, jak to? Źle, że przenieśliśmy naszych na inną parafię, żeby ich łapsy Ziobry nie dopadły? Albo, że pokaraliśmy paru rajem seksualnym na Dominikanie, niczym niedźwiedzi dyslokacją w pasiece?
      A ja myślałem żeś Anonimie po naszej stronie barykady. Jak się można na zimnym, zwłaszcza draniu sparzyć. Będę od dziś dmuchał na gorące.
      Borze, borze to już znikąd pomocy.

      Usuń
  14. Witam,to nie wypowiedzi to przesłanie dla ludzi obudzonych duchowo. Krzysiu jesteś naszym mentorem

    OdpowiedzUsuń
  15. Żeby tylko po przebudzeniu ducha, ręka nadal nie pozostawała w nocniku...

    OdpowiedzUsuń
  16. ,,Prawdziwa prawda''?!
    Jakiś łacinnik posługujący się na co dzień tautonimami (canis canis, vulpes vulpes itp.) popadł w manierę tautologii.
    Takie powtarzanie wraz z ,,masłem maślanym''-,,do pełnego kompletu''- ,,zabija na śmierć'' każdą prawdę.
    Prawda nie potrzebuje przymiotnikowego tautologizmu, który ją tylko ośmiesza alogicznością. A brak logiki nie niesie z sobą żadnego wartościowego przekazu-zauważają nie tylko neokantyści.
    Chrześcijaństwo, jak i wyrosła z niego instytucja zwana Kościołem ociera się o prawdę poprzez istnienie. Aczkolwiek dla solipsystów jest tylko wrażeniem. Poza tym jest najbardziej zakłamanym przedsięwzięciem cywilizacji.
    Jakim sposobem udało się szalbierczej koncepcji zakpić z ewolucji, poprzez zabór ogromnych zasobów natury i stworzyć z nich dewastujące cywilizację dzieło, nie może wyjaśnić nawet nauka.
    Teoria pawiego ogona oraz rusztowania pod łuk zawodzą. Nie rozwiewają wielu wątpliwości. Więcej odpowiedzi na temat tej największej mistyfikacji w dziejach ludzkości daje dryf memetyczny oraz mutacja kulturowa.
    Wiemy, że tworzywem budowy każdej religii był lęk przed śmiercią oraz niewiedza. Naturalne skłonności ludzkie tj. strach przed nieznanym, postrzeganie celowości w otoczeniu, skłonność do symbolicznego i mistycznego myślenia dopełniały reszty. Wiemy także, jak kasta szamanów zdyskontowała te słabości ludzkie zniewalając całe populacje służeniem zhierarchizowanym tricksterom.
    Nie wiemy, dlaczego ta mistyfikacja przynosząca dziś cywilizacji zdecydowanie więcej strat niż zysków wciąż trwa.
    Bo też komu lub czemu ma dziś służyć schizofreniczna koncepcja dwu osobowości (nieśmiertelna dusza i materialne ciało) zamkniętych w jednym ciele w walce przeciwko sobie. W czym pomaga ludzkości chrześcijańska moralność, skoro większość jej odłamów wciąż składa z bliźnich ofiary ,,bogom'' w wojnach religijnych oraz codziennych konfliktach. Co zyskuje cywilizacja na magii infantylnych rytuałów (z echolaliami i echopraksjami), egzorcyzmującymi sakramentami...itp. Poza kliką szamanów tworzących nie błądzący Kościół z depozytariuszami ,,pana boga'' i niewolniczym grzesznym laikatem.
    Tkwienie w tym sado-masochistycznym oszustwie nie wystawia Polsce najlepszego świadectwa. Będąc de facto kondominium Watykanu postrzegani jesteśmy jak skansen. Zamieszkujący to kondominium homo religiosus uchodzą za Aborygenów XXI wieku.
    Zdolnych pisać tautologiczne niedorzeczności tj. ,,prawdziwa prawda''.
    Quousque tandem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polacy, homo religiosus uchodzący za Aborygenów XXI wieku... Dobre ;))))
      Ale Aborygeni też maja prawo do życia.
      Mogli Niemcy hajlować to i mogą Polacy ewangelizować.
      Podobno chcącemu nie dzieje się krzywda.
      Tylko prawdziwych Cyganów już nie ma...
      -------------------
      Czy rzeczywiście postrzegamy celowość w otoczeniu?
      Chyba nie, Natura ewoluuje ślepo, entropia maleje, złożoność rośnie.
      Świadomość też jest produktem ewolucji, ślepej.
      Może sztuczna inteligencja wyewoluuje w Wielkiego Dinozaura.

      Usuń
    2. Jeśli dobrze zrozumiałem, Sowizdrzalowi nie chodzi o celowość czy sens Wszechświata, które nie są atrybutami bytu. Ale o naturę ludzką, w której leży intencjonalność, dualistyczne postrzeganie rzeczywistości, mistyczne myślenie. Stąd wynika związek przyczynowo-skutkowy, pierwsza przyczyna, mistycyzm.
      Cierpimy na obsesje celowości. Chociaż kamień czy stołek nie mają wyższych celów poza wymaganiem szacunku od nogi.

      Usuń
    3. Obsesja celowości. Kiedyś widziałem humor rysunkowy, jegomość stoi rozkraczony na wielkim kamieniu niczym Mussolini lub nasz pan Prezydent na trybunie i wrzeszczy na Słońce wyłaniające się spod horyzontu... Wschodzić! Wschodzić!
      -------------
      Choć nie miałbym nic przeciwko świadomemu celowi np. budowie socjalizmu i/lub komunizmu, bo jeśli nie to, to znowu Wielki Dinozaur i Big Bang.
      -------------
      Mistyczne myślenie. Podobno u kresu wędrówki, po eonach inkarnacji dusza utożsami się i wniknie w Chrystusa czyli Boga, może w Buddę lub Nirwanę. Nie znam, nie doświadczyłem, może pan Krzysio by bardziej zrozumiale to przedstawiał, ale czy jest sens jeśli pojutrze Donald Trump wespół-zespół z naszym Mussolinim wezwą umiłowanych polskich patriotów i męczenników do wojny z Rosją.

      Usuń