1

1

czwartek, 1 sierpnia 2019

Dzień czwarty



Ludmiła Niedbalska, reżyserka filmu „Dzień czwarty” pozwoliła mi na twórczą inicjatywę w rozmiarze, o którym może marzyć wielu aktorów. Było w tym tyle ufności i ciepła, że musiałem dopiero coś przeżyć, by sobie to wszystko poukładać. Potrzebne było wiele lat, by to w pełni pojąć. Reżyserka razem z operatorem, Stefanem Matyjaszkiewiczem  brała udział w powstaniu. Miałem więc dostęp do źródła z pierwszej ręki. Pani Ludmiła hojnie wtajemniczała mnie we wszystko, co mogło pomóc w zrozumieniu tamtych czasów. Poznałem wielu akowców. Szkoda, że wtedy nie potrafiłem prawdziwie docenić ogromu miłości, którą Ludmiła i Stefan wnieśli do filmu i z której wszyscy, aktorzy i ekipa korzystaliśmy. Było to zjawiskowe tak jak młodość, która postawiła na mojej drodze tak wspaniałych ludzi i nauczycieli rzemiosła i miłości. Dziękuję losowi, że tacy ludzie mieli na mnie wpływ, mogłem się od nich uczyć i mogłem z nimi pracować. Pewne sprawy układały się tak naturalnie, że pani Ludmiła stwierdziła, że Baczyński miał do nich podobny stosunek. Ten film do dzisiaj noszę w sercu i pewnie dlatego mam tak niezwykle osobistą i wciąż bardzo emocjonalną reakcję na sprawy związane z Powstaniem Warszawskim. Wybrałem dla Was dwie sceny Krzysztofa z Basią Drabczyńską, jego miłością od pierwszego wejrzenia..
https://www.youtube.com/watch?v=2g-2UNb037I
https://ksiazki.wp.pl/przyszli-na-swiat-po-to-by-sie-spotkac-o-powstanczej-milosci-krzysztofa-kamila-baczynskiego-i-jego-zony-basi-6396456463710337a?fbclid=IwAR0bVCVmpTa66h-KFBSB7ywIgJfon3E3JbTaZTE9qXYf1xKdlHByfGWKo7M

48 komentarzy:

  1. Piękna miłość, niezwykli ludzie, wspaniali aktorzy. Lecz po co Powstanie? Dla kogo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś negujący liczebność milionów polskich ofiar II wojny światowej, to chyba ma mózgownicę całkiem pustą albo wypełnioną sianem.
      Szacunkowe straty ludności Polski w wyniku działań III Rzeszy na terenach okupowanych
      "Suma 6 028 000 procent 22,2"
      "W całkowitej liczbie ofiar obywatele polscy wiary żydowskiej stanowili od 2 700 000[4] do 3 000 000[5], z czego około 500 000[5] zginęło w gettach i obozach pracy, 200 000 Żydów polskich zamordowały oddziały Einsatzgruppen. 1 400 000[4] do 1 800 000[5] spośród ogólnej liczby pomordowanych Żydów to ofiary obozów zagłady. Wojnę przetrwało ok. 500 000, w tym jedynie 100 000 Żydów pod okupacją niemiecką[5].

      Podobnie duże straty miały miejsce wśród nieżydowskiej populacji polskiej. Szacuje się, że łączne straty śmiertelne słowiańskiej ludności polskiej pod okupacją niemiecką wyniosły ok. 2 770 000 osób[2][6]. Do grupy tej nie dolicza się ofiar zbrodni sowieckich na terenach włączonych po 1939 roku w granice ZSRR, a także nie uwzględnia ona ofiar zbrodni UPA na Wołyniu[6].

      Z tych oficjalnych szacunków wynika również, że w latach 1939–1945 – na skutek działań wojennych i podczas okupacji – spośród każdego tysiąca przedwojennych obywateli II Rzeczypospolitej zginęło 220 osób (dla porównania: USA – 2,9, Belgia – 7, Wielka Brytania – 8, Francja – 15, Holandia – 22, ZSRR – 116)[7].

      Spośród warstw wykształconych społeczeństwa i inteligencji, w wyniku celowych akcji eksterminacyjnych, jak Intelligenzaktion czy Akcja AB, w Polsce zginęło: 39% lekarzy, 33% nauczycieli szkół niższych szczebli, 30% naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów), 28% księży i 26% prawników[7]. W obozach koncentracyjnych zginęło 135 pracowników szkolnictwa wyższego, w powstaniu 80 osób, w egzekucjach i mordach ulicznych 163 naukowców (w tym 67 w Warszawie i 52 we Lwowie), wśród ofiar Katynia znalazło się 44 pracowników nauki polskiej. Wśród głównych ośrodków naukowych w kraju największe straty poniosły Warszawa – 276 uczonych, Kraków – 114 uczonych. Poznań – 102 naukowców, Lwów – 95 uczonych i Wilno – 27 pracowników nauki[8][2]. "

      Usuń
    2. "W obawie przed reakcją ZSRR w szacunkach tych pominięto całkowicie straty ludnościowe powstałe w wyniku działalności Rosji sowieckiej. Nie uwzględniono w nich ofiar kampanii wrześniowej w walkach z ZSRR oraz ofiary wysiedleń i stalinowskich czystek etnicznych dokonanych w okresie II wojny światowej. W straty nie zostały wliczone również liczne przypadki egzekucji członków organizacji polskiego podziemia – antynazistowskiego oraz antykomunistycznego ruchu oporu."

      Usuń
    3. Informacje podawane przez faszystowski IPN nie mają żadnej wartości ani obiektywnej ani poznawczej, są pisane na zamówienie obecnej władzy neofaszystowskiej i klerykalnej dla usprawiedliwienia przejęcia władzy bez referendum i grabieży majątku wspólnego w 1989. W tym celu podnieca się ludzi manipulacją liczbami i zaklęciami, to przecież nic nie kosztuje ale dobrze uzasadnia istnienie IPN i wysokie apanaże funkcjonariuszy.

      Usuń
    4. Negowanie zbrodni niemieckich i sowieckich na milionach Polaków, to obrona tych dwóch braterskich zbrodniczych ideologii - komunizmu i nazizmu. Czyni to obrońców tych ideologii, współodpowiedzialnymi za przelaną polską krew.

      Usuń
    5. Polaków w czasie wojny mordowali gestapowcy koledzy komunistów enkawudzistów: "W latach 1938–1941 Gestapo ściśle współpracowało z NKWD w zakresie likwidacji podziemia i opozycji politycznej na terenach okupowanych przez ZSRR i III Rzeszę"

      Usuń
  2. Żołnierze zrobili swoje i zginęli, ale ci co ich wysłali w beznadziejny, nieprzygotowany, straczeńczy bój powinni zawisnąć na pomniku hańby, a nie być na piedestałach. Filmu nie widziałem więc nie mogę się na ten temat wypowiedzieć. Co do wspaniałości aktorów, zgoda na podstawie innych kreacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. A teraz w kato-talibanie, nie ma aborcji (oficjalnie), ale nadal wszystko zostało po staremu, tylko że za granicą lub nielegalnie, życie toczy się dalej. Oczywiście burdele zamieniono na agencje i nadal wszyscy święto-nawiedzeni tam chodzą, ale wieczorkiem i bez świadków, dlatego to się nie liczy jako grzech. Oczywiście w kato-talibanie ludzie się już nie rozwodzą, no coś ponad 30% jak twierdzą statystyki, ale kato-talibowie mówią, że jest lepiej. Co do obrazu tzw. elity, to się nie wypowiem, bo to co nami teraz rządzi z szamanami z kato-talibanu na czele, elitą nazwać nie można. Amon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście burdele zamieniono na agencje i nadal wszyscy święto-nawiedzeni tam chodzą, ale wieczorkiem i bez świadków...,
      A to poważne oskarżenie. Rozumiem że jesteś tam stałym klientem?

      Usuń
    2. Skorpion 111.
      Przypomnij, proszę, ignorantom i rusofobom oraz chorym na czerwonkę;
      ZSRR po rewolucji wprowadza w 1920 roku prawo sztucznego przerywania ciąży.
      W 1925 roku zakazuje, aczkolwiek tylko przerywanie pierwszych ciąż oraz zabiegów powtarzanych częściej niż co pół roku.
      W latach 1936-1956 wprowadzono w ZSRR całkowity zakaz aborcji. Odwilż w tej kwestii przyszła po śmierci Soso Dżugaszwili.
      Jak widać Stalin był największym prolajferem ,,życia nienarodzonego''! (jak manipulują płodem kruchtowi). Więc po co te infantylne kolorowanki pod hasłem ,,wina Stalina''. Może i Putina? Do rymu.
      Z historii;
      Polki dopiero w 1956 roku uzyskały prawo do aborcji. Stalinizm trzymał się mocno nawet po zejściu ,,ojca narodów''. No, całe trzy lata.
      Hitleryzm całkowicie wybił z głowy Niemkom przerywanie ciąż. (Trzeba było budować 300-milionowa Rzeszę).
      Franco, Mussolini, Ceausescu także antyaborcjoniści.
      Czyżby wymienieni prolajfowcy byli wiernymi synami Kościoła katolickiego i jego nauk? To należy powiedzieć, że okazali się świętsi od papieży. Bo Kościół katolicki dowodzony przez Namiestników Chrystusa długo szedł drogą wyznaczoną przez Augustyna i Tomasza Akwinu, którzy odmawiali płodowi cech ludzkich...przed wcieleniem w nie duszy. A następowało ono; męskiemu płodowi w 40-tym dniu, żeńskiemu w 80-tym. Do tego czasu można było czynić co dorosła ,,duszyczka'' zapragnie.
      Zygotom, morulom, zalążkom, płodom itp. odmawiano człowieczeństwa. No! Martwe chowano w limbusie.
      Dopiero Pius IX w 1869 roku kasuje tę wolna amerykankę zakazując aborcji.
      Nasze słonko z Wadowic dostało obsesji na tym puncie.
      Ale to już temat nie mieszczący się w postulacie ,,mordowania nienarodzonych przez komunistów''.
      Podaję powyższe bez nadziei na trafienie do zakutych łbów kruchtowych hochsztaplerów. Ale, niech wiedzą, ze my wiemy i niełatwo nas wpuścić w maliny.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Dla zakutych łbów sowieckich potomków: Dawni chrześcijanie wobec zabijania płodu - Jacek Salij.

      Usuń
    4. Ps: Oczywiście wpisać w wyszukiwarkę google. Życzę miłej lektury.

      Usuń
    5. Do was Rezunów.
      Ojciec Jacek Salij w latach 80-tych nie miał nic przeciwko deptaniu Czerwonego Sztandaru. Kreatura.

      Usuń
    6. No, mam pytać tkwiącego w strukturach mafijnych i czerpiącego zyski ze zbrodni mafii o jej czarne interesy.
      A omerta? A możliwość urządzenia księżulkowi ,,trupiego synodu''?
      Uchodzącemu za ,,najmądrzejszego we wsi'' znane było zapewne porzekadło;
      ,,Nie pluje się do miski, z której się je''.
      Salij jadał z kościelnych garnków. Prawda?

      Usuń
    7. Czerwony sztandar od krwi ludzi wykorzystanych perfidnie i podle przez marksistowskich ideologów do realizacji ich zbrodniczych zamiarów, którzy potem tych ludzi wykorzystanych mordowali.

      Usuń
    8. Niewątpliwie tacy Rezuni jak ten ostatni Anonim z g. 08:37 likwidowali ludność cywilną na zakończenie Powstania na warszawskiej Woli.

      Usuń
    9. Stalin wiecznie żywy
      "W redakcji polskiej pracowali komuniści polscy przebywający wówczas w ZSRR: Jakub Berman, Juliusz Burgin, Tadeusz Daniszewski, Gertruda Finderowa, Zofia Dzierżyńska, Józef Kowalski, Wacław Lewikowski, Józef Olszewski, Halina Pietrak, Stefan Wierbłowski, Leon Zieleniec. W latach 1943–1944 redaktorem odpowiedzialnym za Radiostację im. Tadeusza Kościuszki był Tadeusz Daniszewski.

      Dnia 30 lipca 1944 w godzinach; 15.00, 20.55, 21.55, i 23.00 wyemitowała czterokrotnie komunikaty nawołujące ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom. Były one jedną z szeregu przyczyn powstania warszawskiego. Komunikat ten był powtórzeniem nadanej dnia 29 lipca przez Radio Moskwa audycji Związku Patriotów Polskich o zbliżonej treści.

      Rozgłośnia została rozwiązana po utworzeniu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN).
      Treść komunikatu

      Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność"

      Usuń
  4. ,,Krzyś'' był postacią wyjątkową. I tragiczną, jak całe pokolenie Kolumbów (roczniki dwudzieste).
    Walczył o przetrwanie skazywanego na zagładę narodu z bronią w ręku.
    Walczył także mową wiązaną w czasach zupełnie niepoetyckich przydeptujących gardło pieśni.
    Nosił godnie wartości ludzkie w przepełnionej grozą rzeczywistości.
    Był ,,brylantem, którym strzelano do wroga''-podsumował S. Pigoń.
    Do ukazania pełni blasku brylantów niezbędna jest poezja. Lub film. Nie uprawiający żadnej z tych sztuk możemy tylko złożyć hołd ,,Krzysiowi'' (Gajcemu, Stroińskiemu, Bojarskiemu).
    Za to możemy bez wyrzutów sumienia oskarżać szaleńców pokroju Okulickiego, Pełczyńskiego, Chruściela et consortes o palenie brylantami dla ogrzania własnych rąk splamionych krwią ok. 200 tyś. cywilów, wziętych na zakładników w rozgrywce londyńczyków z Hitlerem i Stalinem.
    I wyciągać wnioski permanentnym przypominaniem tragedii tj. K. K. Baczyńskiego, by uniknąć podobnego marnotrawstwa na przyszłość.

    Zwraca się uwagę na treść notki K. Pieczyńskiego. Może jest zbyt osobista, ale porusza dramat Powstania Warszawskiego. Nie aborcji. I tragedii K. K. Baczyńskiego. Nie eunucha Salija.
    Więc, więcej merytorycznie w komentarzach, proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twierdzenie o winie dowódców i bezcelowości PW jest nie tylko kłamstwem, lecz pluciem na ofiarę życia i krwi i policzkiem dla zwykłych Powstańców.
      Cześć i Chwała Bohaterom!

      Usuń
  5. https://www.youtube.com/watch?v=EWgbPrEcS3Q
    Aleksander Jabłonowski: Chwała Bohaterom - hańba prowokatorom, którzy doprowadzili do powstania.
    Na wszystkich dowódców i inicjatorów (nie dowódców poszczególnych jednostek potem walczących) tego powstania należy wydać prawdziwy historyczny i surowy pośmiertny wyrok. To powstanie było i jest przekleństwem naszej historii, zresztą jak większość narodowych powstań na zasadzie z motyką na księżyc. Bo jak nazwać hekatombę 250 tys. mieszkańców i praktycznie całkowite zniszczenie miasta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stalin wiecznie żywy.

      Usuń
    2. @Anonimowy3 sierpnia 2019 14:03
      Stalin wiecznie żywy.

      Dzięki takim jak ty.

      Usuń
    3. Optymalion3 sierpnia 2019 14:50 nie wypieraj się zasług siewco komunistycznej propagandy.

      Usuń
    4. @Anonimowy3 sierpnia 2019 17:56

      Właśnie widać jak twój bóg odebrał ci rozum.

      Usuń
    5. Było to najbardziej zbrodnicze i przestępcze ideowo Powstanie. Bo cóż z tego, że szeregowi żołnierze dzielnie się bili, jeśli współtworzyli najgłupszą w historii Polski legendę, która w praktyce sprowadzała się do walki o władzę dla skompromitowanych hrabiów, książąt i prałatów, o przywileje dla burżua, mieszczan i oficerów, o dalszy wyzysk chłopa i robotnika, o kontynuację nienawiści do komunizmu i Związku Radzieckiego, o stworzenie infantylnego państwa będącego na usługach kapitału i imperializmu anglo-amerykańskiego. Czy mogło być coś bardziej głupiego, no nie.

      Usuń
    6. trzeba się douczyć co robili sowieci:
      "Radio Moskwa nadało w języku polskim wezwanie do ludności Warszawy. Głosiło ono, że dla polskiej stolicy „godzina czynu wybiła” oraz zapowiadało, że „czynną walką na ulicach Warszawy (…) nie tylko przyspieszymy chwilę ostatecznego wyzwolenia, lecz ocalimy również majątek narodowy i życie waszych braci”. Tego samego dnia na murach Warszawy pojawiła się odezwa podpisana przez samozwańczego generała Juliana Skokowskiego – przywódcę lewicowej Polskiej Armii Ludowej – w której informowano fałszywie, że komendant główny AK, generał „Bór”, uciekł z Warszawy wraz z Komendą Główną AK, a Skokowski obejmuje dowództwo nad wszystkimi organizacjami podziemnymi w mieście i zarządza mobilizację do walki z Niemcami. Z kolei 30 lipca należąca do komunistycznego ZPP „Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki” kilkukrotnie powtórzyła wezwanie, w którym znalazły się słowa: „Ludu Warszawy! Do broni! Niech ludność cała stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców, Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Armii Czerwonej w przeprawie przez Wisłę (…) Milion mieszkańców Warszawy niechaj się stanie milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność”[32][33]. Radzieckie lotnictwo zrzuciło także nad miastem ulotki propagandowe o podobnej treści[34][35]. W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1944 stołeczne struktury komunistycznej Armii Ludowej zostały postawione w stan alarmowy"

      Usuń
    7. optymalion, tobie to nawet nie ma co odebrać

      Usuń
    8. Stan wojenny był w porządku, ale Powstanie Warszawskie już nie? Adam Mazguła dał się poznać, jako polityczny prowokator, który zakłamuje historię oraz teraźniejszość. Tym razem przyczepił się do Powstania Warszawskiego. Nie podoba mu się kultywowanie pamięci o powstańczym zrywie i wściekle atakuje rządzących.

      Adam Mazguła, jako fan gen. Jaruzelskiego zapewne wolałby, gdyby młodzież nosiła mundurki radzieckich pionierów, a zamiast polskiej flagi trzymali w dłoniach czerwone szturmówki. „Niestety” jest dokładnie odwrotnie.


      Alergiczna reakcja na kult Powstania Warszawskiego, to typowa postawa dla komunistów i sług komunistycznych dyktatorów. Dla Mazguły pamięć o bohaterach, to jakaś groteskowa przebieranka, a refleksja nad niewyobrażalną ofiarą z życia młodych Polaków, to promocja „militaryzmu”. Ten żołdak Jaruzelskiego nie ma już żadnych hamulców.
      Podobnie jak ten komunista - polska socjalistyczna.

      Usuń
    9. Historycznie przed 2 WŚ Polska miała przywódców wojskowych na bardzo wysokim poziomie. Skąd się wziął taki cymbał. Chyba jedynie z jakiegoś partyjnego nadania. Tylko pytanie której partii,bo prawie wszystkie nie są polskie. Ale podejrzewam że to POLSKA SOCJALISTYCZNA.

      Usuń
    10. Lewactwo to jednak skrajni debile. W Powstaniu Warszawskim walczyli obok AK przedstawiciele Narodowych Sił Zbrojnych, w Śródmieściu, na Starówce, na Woli, Żoliborzu, Mokotowie, Czerniakowie. Nigdy czerwone żydziany nie zawłaszczą nam Powstania, bo ich poprzednicy wraz ze zbrodniarzem Stalinem, Trockim i Berią stali po drugiej stronie Wisły i czekali na wykrwawienie się Powstańców.

      Usuń
    11. 4. sierpnia rocznica śmierci K.K. Baczyńskiego. Gdyby Krzysztof Kamil dzisiaj się obudził kto wie czy nie zadałby sobie odwieczne pytanie, czy warto było ginąć... za czarną zarazę, faszystowską swołocz i polski ciemnogród. Czy warto było...

      Usuń
    12. Dziś nadeszła chwila, by wypowiedzieć posłuszeństwo tej władzy.
      – oznajmiają.
      13 grudnia wyjdźmy na ulice wszystkich polskich miast i miasteczek i pokażmy, że nie zgadzamy się na niszczenie Polski. (…) Nie oddamy naszej wolności. Nie oddamy kultury, edukacji, praw kobiet, praw pracowniczych, samorządów, organizacji pozarządowych, mediów, gospodarki.

      Dość kompromitowania Polski na arenie międzynarodowej! Dość tłamszenia wolności i demokracji! Dość tego szaleństwa!
      – kończą autorzy odezwy.

      A kto się pod nią podpisał? Lista nazwisk długa nie jest i wszystko wyjaśnia kto brata się z komunistami Adam Mazguła i Krzysztof Pieczyński.

      No brawo Pieczyński.

      Usuń
    13. Ciekawe czy 13 grudnia 1981 roku też wychodzili obaj "na ulice wszystkich polskich miast i miasteczek" i pokazali że nie zgadzają się "na niszczenie Polski. "
      Co oni obaj wtedy robili bo Mazguła jak napisali przełożeni: „W okresie stanu wojennego wzorowo realizował stawiane przed nim zadania. W pełni popiera ideę socjalistycznej odnowy i akceptuje konieczność wprowadzenia stanu wojennego”

      Usuń
    14. Biedaku.
      ,,W pełni popierali ideę socjalistycznej odnowy''. Jak cała Solidarność wpuszczona przez skorodowanych Polaków (mała litera zamierzona) w maliny.
      Hasłem nadrzędnym 10-ciu milionów naiwniaków było;
      ,,Socjalizm tak, wypaczenia nie''.
      Nie uczyli o tym na lekcjach religii ani w seminarium?

      Usuń
    15. Nie wiem czego uczyli na religii ani w seminarium ale widać, że na WUML-ach uczyli kłamać i bluzgać.

      Usuń
    16. Zwida jakiegoś WUML-owego złapałeś, czy na Nobla idziesz. Odkrywco-demaskatorze.
      Widzę, że potrafisz już rywalizować z drapieżnikami tj. szczury o strawę. A wiązać sznurówki potrafisz? Utrzymać równowagę na nocniku...przedszkolaku?
      To pozbądź się wreszcie pampersa. Wydoroślej.

      Usuń

  6. Przed tęczową zarazą ideologii LGBT, która chce opanować Polskę, przestrzegł ks. abp Marek Jędraszewski. W mocnych słowach podkreślił, że zobowiązanie do walki z fałszywymi ideologiami to dziedzictwo tych, którzy pamiętają o warszawskich powstańcach. – Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa – mówił ks. abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w bazylice Mariackiej w Krakowie z okazji 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
    Odnosząc się do aktów profanacji dokonywanych przez aktywistów LGBT, wskazywał, że odwołują się oni do tolerancji, ale sami nie tolerują chrześcijaństwa. – Na ustach głoszących tolerancję pojawiają się przemoc, poniżanie, szyderstwo z najświętszych znaków: Matki Bożej Częstochowskiej, a w ostatnich dniach z symbolu Polski Walczącej. Pamięć o mogiłach każe nam zdobywać się na sprzeciw i bronić autentycznej wolności – apelował metropolita krakowski. Przykładów na potwierdzenie tych słów nie zabrakło , gdy na księdza arcybiskupa wylała się fala hejtu i nienawiści ze środowisk lewicy - komunistów. To wszystko wskazuje na to, że słowa prawdy wypowiedziane przez ks. abp. Jędraszewskiego były bardzo potrzebne. Były też oczekiwane przez katolików w Polsce, którzy nie mogą ustąpić przed genderową rewolucją wymierzoną w same fundamenty naszej chrześcijańskiej cywilizacji.  – Pamięć powstańczych czynów każe nam czcić bohaterów, mieć poczucie zobowiązania, które płynie z tamtych 63 tragicznych dni i powtarzać za Zbigniewem Herbertem: „Bądź wierny, idź” – przypominał w czwartkowej homilii ks. abp Marek Jędraszewski. Podkreślił on, że jesteśmy dziś strażnikami pamięci o tamtych ludziach, pamięci, która jest jednocześnie zobowiązaniem. Potrzeba odwagi – Powstanie Warszawskie było walką młodego pokolenia o wolność, dziś toczy się walka o młode pokolenie.
    Tocząca się walka jest walką duchową, w której naprzeciw naturalnego porządku stworzenia stają groźne ideologie. – Za genderyzmem i postępującymi zmianami kulturowymi stoją ideolodzy, którzy w przemyślany sposób starają się wpłynąć na ludzi, w tym – jak widzimy – w zintensyfikowany sposób na społeczeństwo Polski. Toczy się walka z wiarą w Boga i próba całkowitego wyrugowania chrześcijaństwa w interpretacji Magisterium nauczycielskiego Kościoła katolickiego. To uderzenie jest również wymierzone w stabilność świata. Człowiek chce obecnie zburzyć porządek ustanowiony przez Boga, który jest jedynym sensownym porządkiem ustanowionym wraz ze stworzeniem świata.

    Brawo Księże Arcybiskupie! Takich odważnych kapłanów nam dziś potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany Katoliku, syneczku Boży, co za nonsensy opowiadasz. Mówisz, że:
      "Człowiek chce obecnie zburzyć porządek ustanowiony przez Boga, który jest jedynym sensownym porządkiem ustanowionym wraz ze stworzeniem świata".
      Co to za jedyny sensowny porządek świata, w którym Bóg przymusza Syna aby popełnił samobójstwo i w ten sposób uchronił Człowieka od skazania na wieczne potępienie za zło, które stworzył sam Bóg. No, to przecież horrendum. Ogarnij się Chłopie. Chyba, że Bóg i Syn to Jedność i razem popełniają samobójstwo ze wstydu i rozpaczy. A, to wtedy OK.
      Dlatego Człowiek chce poprawić Świat stworzony jakoby przez dziwnego Boga.

      Usuń
  7. Papa Franco zalecił;
    ,,Biskup powinien pachnieć jak owce''.
    Wziął sobie do serca te słowa wraz z paliuszem metropolity krakowskiego abepe Jędraszewski i...powiało odorem kołtuna uzasadniając jego nadwiślańską genezę nazwy plica polonica.
    Cóż, jakie owieczki taki pastuch.
    Wszawica mentalna tak daleko posunięta u przyjaciela Paetza i obrońcy Pella, że nie jest w stanie wydzielać aromatu np. właściwego Kazaniu na górze. Nie może być inaczej, skoro higienę (tę umysłową) wyznacza maksyma;
    ,,Kto raz się obmył przy chrzcie innej kąpieli nie potrzebuje''.
    Więc znaczy pastuch kołtuństwem drogę do zbawienia mocno nadwerężając czystość papieskiej pieluchy w Watykanie.
    Oto parę przykładów miłowania bliźnich w wydaniu abepe Jędraszewskiego głoszonych ex cathedra czyli z ambony;
    -Nie mam nic do ludności kolorowej, ale nie chcę, by biała rasa była zamykana w rezerwatach. Odwrotność usprawiedliwiona.
    -Katastrofa smoleńska to Katyń-bis, co S. Niesiołowski (beton ZCHN) skwitował; Bredzi.
    Gender, in vitro, tęcza...wszystko nurza w błocie tylko dlatego, że nie może już palić na stosie chcących żyć-nie egzystować w katolickim klasztorze przepełnionym ascezą.
    Wydzielony ostatnio odore sanctitatis wywołał falę oburzenia u samych owieczek. Dominikanin o. P. Giżyński domaga się dymisji, a wierni nie chcą widzieć metropolity na męskiej pielgrzymce w Piekarach Śląskich.
    Zwalać całe ziemskie zło na komunizm i tęczowych umywając jak Piłat ręce sług bożych splamionych spermą i krwią, (szczególnie ,,najmniejszych z braci moich'') jest nawet dla kołtuna aberracją.
    -Oskarżać WHO i LGBT o wyrządzanie dzieciom krzywdy i bronić jednocześnie homoseksualisty Paetza oraz skazanego pedofila Pella,
    -Zabiegać o szczęście dzieci i gwałcić je oraz programować fundamentalizmem katolickim tak, by były zdolne mordować w imię boga odmiennie wychowywanych,
    -Czynić ludzkość wolną poprzez wymuszanie niewolniczej służalczości papieskiemu Kościołowi...
    jest objawem zaburzeń psychicznych, które wyjaśnić można tylko na gruncie patopsychologii.

    Były duchowny Obirek nie ma wątpliwości; Jędraszewski to polityk nie duszpasterz. Nie ogranicza się do głoszenia słowa bożego. Ingeruje w życie polityczne bez zahamowań.

    Biedroń jest bardziej dosadny pytając retorycznie; Diabeł to?

    A my powtórzmy za wieszczem;
    Herod!
    Cała Polska młoda
    wydana w ręce Heroda!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jazgot, wrzawa, wycie, toczenie piany, bełkot, kwik i sczekanie wiernych sług Marksa jest dowodem, że słowa arcybiskupa nie tylko trafiły tęczową zarazę boleśnie i były bardzo potrzebne ale i komunistów. Może połączą im się nogi w marszu przez instytucje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski do określenia homoseksualnej ideologii użył parafrazy znanego historycznego zwrotu dotyczącego komunizmu. Słowa o „tęczowej zarazie”, która zastąpiła „czerwoną zarazę”, oburzyły postępowców, którzy w często niewybrednych, agresywnych, a nawet wulgarnych słowach zaatakowali hierarchę. Tymczasem ksiądz arcybiskup nie powiedział niczego skandalicznego.

      Fala radykalnie wrogiej wobec księdza arcybiskupa retoryki przelała się szczególnie przez Twittera, gdzie głos zabierali lewicowo-liberalni dziennikarze, politycy opozycji oraz zwolennicy partii postępowych.

      Robert Biedroń stwierdził, że „Z takimi poglądami abp Jędraszewski byłby raczej po drugiej stronie barykady niż Powstańcy”. Tym samym skrajnie lewicowy polityk de facto oskarżył pasterza Kościoła w Krakowie o… poglądy nazistowskie. Lider Wiosny zdaje się jednak nie zauważać, że katoliccy księża byli na celowniku niemieckich zbrodniarzy, a wielu polskich duchownych poniosło śmierć z rąk hitlerowców, tak podczas Powstania Warszawskiego, jak i w obozach koncentracyjnych czy podczas innych okupacyjnych operacji. Ponadto nazizm został jednoznacznie potępiony przez papieża Piusa XI w encyklice „Mit brennender Sorge” (której kolportowanie na terenie Niemiec hitlerowcy próbowali uniemożliwić). W tym kontekście warto także zasygnalizować niejednoznaczny stosunek nazistów do homoseksualizmu – z jednej strony w III Rzeszy faktycznie ta grupa była prześladowana, z drugiej jednak niektórzy narodowosocjalistyczni aktywiści czy mundurowi nie stronili od jednopłciowych praktyk seksualnych.

      Usuń
    2. Ks. abp Jędraszewski mówił o tym zrywie narodowo-wyzwoleńczym, o pamięci. Zresztą ważny jest cały kontekst kazania, bardzo znaczący, bardzo przejmujący. Trzeba bowiem wiedzieć, że sformułowanie „tęczowa zaraza” jest bezpośrednim odniesieniem do wiersza młodego poety, powstańca warszawskiego, żołnierza Batalionu „Parasol”, Józefa Andrzeja Szczepańskiego ps. Ziutek, autora słów m.in. do piosenek „Pałacyk Michla” czy „Chłopcy silni jak stal”. W swoim ostatnim, bardzo egzystencjalnym wierszu napisanym w przededniu upadku Starówki „Czekamy na ciebie, czerwona zarazo”, Szczepański pokazał zagrożenie ze strony bolszewików, którzy stali na obrzeżach stolicy, czekali i patrzyli, jak Powstanie Warszawskie się wykrwawia. I metropolita krakowski zwrócił uwagę, że tak jak w 1944 roku mieliśmy do czynienia z „czerwoną zarazą”, czyli rewolucją bolszewicką przynoszoną przez Sowietów, tak teraz mamy do czynienia z „tęczową zarazą”, i to jest fakt niezaprzeczalny. To jest rewolucja neomarksistowska, genderowa, przenoszona przez międzynarodowe ośrodki lewackie. I to jest tylko stwierdzenie pewnego faktu.

      Usuń
    3. Coś musi być na rzeczy, musi się grunt palić pod nogami Kościoła, że na pierwszą linię frontu w obronie twierdzy Ciemnogród wysyła się najpotężniejszego wodza księdza abpa M. Jędraszewskiego a nie jak dotychczas pomniejszych rycerzy takich jak Ojciec Dyrektor, ksiądz D. Oko czy były ksiądz J. Międlar. Ale marne to widoki, bo ks. abp M. Jędraszewski do złudzenia swymi kwalifikacjami przypomina arcykapłana Kajfasza, a ten jak wiemy popisał się swą erudycją i orężem nie najlepiej.

      Usuń
  9. Rocznica Powstania Warszawskiego. Polacy oddają hołd bohaterom i ofiarom tamtych 63-dni. Chwila zadumy i refleksji, czy można było inaczej wykorzystać potencjał patriotyczny nie tylko stolicy. W tym brylanty pokroju K. K. Baczyńskiego.
    A tu kołtuny zapominają o bohaterach i ofiarach. Zamiast hołdów;
    Jeden klown rytualny w stroju maskaradowym zapluwa się jadem obwiniając o wszystko zło ,,czerwoną zarazę'' oraz jej kontynuatorkę (w swoim ciasnym świecie kruchtowym) ,,tęczową zarazę''.
    Drugi błazen zamiast wiązanki kwiatów powstańcom składa wieniec pod tablicą upamiętniającą prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    Trzeci zwany ,,Długopisem'' bawi się w obejmowanie patronatu nad wspólnikami tych, którzy urządzili rzeź stolicy w czterdziestym czwartym. Nad NSZ.
    Ohyda prześciguje się z podłością. Ktoś to goowno usiłuje zawijać w maskujące papierki i sprzedawać jako pralinki.
    My się nie dajemy nabrać.
    A wy, gołubcziki katolubne? Nie znudziła wam się zabawa z...odchodami?
    Dajcie sobie trochę wolnego. Niech się ...toto wysuszy i wykruszy. Bo wiem, że kąpieli unikacie ,,raz naznaczeni wodą''.

    OdpowiedzUsuń
  10. Religia jeśli dostanie się w ręce katofaszyzmu potrafi zniszczyć najlepszych ludzi.
    W numerze rocznicowym Naszego Dziennika, organie prasowym Rodziny Radia Maryja i Ciemnogrodu, z okazji wybuchu Powstania Warszawskiego na pierwszej stronie ukazała się wielka fotka gloryfikująca klęczących młodych powstańców, najpewniej harcerzyków, którzy otrzymują z rąk kapłana komunię przed wyruszeniem na śmiertelny bój, z którego prędzej czy później nie wrócą.
    Jak łatwo było tępym przywódcom AK i zepsutym kapłanom błogosławić i wysyłać młodych i oszołomionych nacjonalno-religijną narkozą chłopców i dziewczęta na pewną i zupełnie niepotrzebną śmierć aby tylko nie pozwolić wkroczyć Armii Czerwonej, która niosła wyzwolenie narodowe i społeczne, również wyzwolenie od złodziei, obszarników, burżua, książąt, hrabiów, prałatów.
    Bij zabij! Kto w Boga wierzy! Po co, na co?

    OdpowiedzUsuń
  11. "Religia jeśli dostanie się w ręce katofaszyzmu potrafi zniszczyć najlepszych ludzi"?.

    Panie z partii socjalistycznej zgadzam się. Man nadzieje że religia nie dostanie się w rękach KATO-FASZYZMU. Trzeba mieć nadzieję i modlić się aby KATOLICY obronili się przed falą Kato-faszyzmem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszelkiego rodzaju religie służą do zatrucia ludzkich mózgów aby znarkotyzowany człowiek nie był zdolny do samodzielnego myślenia i nie poznał kim rzeczywiście jest i jaki jest jego cel, że sam musi stać się Bogiem, sam musi się zbawić aby być szczęśliwym wraz z całą ludzkością. Tak naucza marksizm i komunizm, a od tej nauki nie ma odwrotu.
    Znarkotyzowani ludzie potrafią zniszczyć wszystko, również spalić brylanty na fałszywym ołtarzu nacjonalizmu, patriotyzmu, religii, zbawienia, nawet spalić taki brylant jak K.K. Baczyński.

    OdpowiedzUsuń