1

1

wtorek, 23 lipca 2019

Widziałem swoją prawdziwą twarz, poznałem swoje prawdziwe imię


Dziękuję Zbigniewowi Janowi Popko i  grupie jego sympatyków za życzliwość skierowaną pod moim adresem. Doceniam i czuję bezinteresowne, duchowe wsparcie płynące od Was.
Kilka lat temu bliska osoba powiedziała do mnie, „Tyś nie nasz”. Może sformatowana przez kk, choć to było przed początkiem mojej działalności na rzecz świeckiego państwa. Było to wtedy bardzo przykre i często te słowa do mnie wracają. Do tego stopnia, że pogodziłem się z nimi i zrozumiałem, że bez względu na to jak bardzo pragnę ludzkiej miłości, mój prawdziwy dom nie jest na Ziemi. To łatwo powiedzieć, ale wcale nie łatwo z tym żyć. Ktoś z waszej grupy napisał „Tyś nasz Krzysiu”. No wiecie, coś takiego...Wzruszyłem się. Wykłady Jana Popko oglądam i cenię ich duchowe bogactwo. Doświadczenie uczy mnie żeby rozwijać swoją wrażliwość również poza środowiskiem, które ma na nas największy wpływ, czy to dotyczy religii, wykonywanego zawodu czy hobby. To pomaga patrzeć szerszej i rozumieć więcej. 
Żyję w nadziei, że człowiek zawsze może zacząć nowe życie, bez względu na istniejące ograniczenia. A znalezienie sił i odwagi w sytuacji, gdy sił i odwagi brakuje jest prawdziwym wyzwaniem i bezceremonialnym obrazem tego, jaka jest nasza wiara i kim się staliśmy. Całe życie radziłem sobie sam, dlatego nie oczekuję żadnych rad. Jednocześnie wiem, że największym darem i radością jest dzielenie się sobą i wspólne przeżywanie radości i smutków. Obyśmy potrafili zbudować świat, w którym nikt nie czuje się opuszczony. A jeśli ktoś tak się czuje, to by znalazł determinację i powrócił z wygnania, co będzie jego triumfem i nas wszystkich gdyż pokaże, że miał dokąd wrócić i po co. 
Chcę żyć lepiej niż potrafię. Taka jest moja droga do Światła i tajemnicy złożonej we mnie.


163 komentarze:

  1. Delikatny tekst, subtelne myśli, anielskie marzenia, któż temu sprosta gdy warkot w głowie, warkot wokół, nieuleczalne rany i podeptane kwiaty. Jak powrócić z wygnania do lat dzieciństwa i Światła gdy zaszło się tak daleko porzucając po drodze dobro i uśmiech. Jak przekroczyć próg niemożności. Praca, modlitwa, dar z siebie... może.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest Pan panie Krzysztofie uświęcony!przez pańskie pragnienie ujrzenia wreszcie świata w białym lustrze rzeczywistości i starania w tym kierunku Bóg autentycznie położył na Panu rękę.Nadchodzące wybory będą pierwszymi na które się wybieram pozdrawiam jako Edeńczyk!

      Usuń
  2. Zawsze mnie zastanawiała taka przypadłość wyznawców, którzy wchodzą do kogoś i mówią mu jak ma myśleć i żyć.Żyjesz sobie w swoim zatęchłym światku i jest ci dobrze, to sobie żyj. A jak ktoś inny żyje sobie w inny sposób i wyraża swoje pragnienia aby inny spróbowali, to co zatęchłym wyznawcom do tego? Nie podzielam duchowych wizji Gospodarza tego bloga, bo nie odczuwam takiej egzaltacji co do tych przeżyć, ale podzielam poglądy Gospodarza co do oceny wpływu pewnej instytucji na życie Polaków i dzieje Polski. Uduchowieni, wrażliwi i ematyczni oraz cywilizowani ludzie odnoszą się do prezentowanych treści w sposób kulturalny, prezentujac swoje odmienne opinie i punkt widzenia poparty racjonalnymi przesłankami i argumentami. Próba prymitywnej dyskredytacji adwersarza nawet w zawolaowany spośób nie wpisuje się w cywilowany sposób prowadzenia dyskusji i wymiany poglądów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyjesz sobie w inny sposób i jest ci dobrze, to sobie żyj. A jak ktoś inny żyje sobie w "zatęchłym światku" i wyraża swoje pragnienia aby inni spróbowali, to co innym wyznawcom do tego?

      Usuń
    2. Nic, do chwili, gdy te pragnienia aby inni spróbowali nie wprowadzano na siłę przez zapisy prawa, przez swoistą segregację i piętnowanie w życiu publicznym. A to się dzieje obecnie.

      Usuń
    3. Chyba w waszych urojeniach coś jest na siłę. Mnie nikt do niczego nie zmusza. Może piszecie z Zachodu albo ze Wschodu?

      Usuń
  3. Skorpion 111.
    Jestem pod wrażeniem Twojej deklaracji odnośnie ,,prezentowanych treści w sposób kulturalny prezentując swoje odmienne opinie i punkt widzenia''. Już ręce składałem do oklasków, gdy uświadomiłem sobie rozdźwięk pomiędzy jakże zobowiązującym oświadczeniem a praktyką.
    Niestety. Proza życia często weryfikuje podobne deklaracje czyniąc je gołosłownymi.
    Razi Cię obskurantyzm religijny powalający arogancją i pogardą dla obcych sekciarstwu? Mnie również. Bulwersuje, gdy ktoś ,,wchodzi do kogoś i mówi mu jak ma myśleć''? Mnie także.
    Nie dostrzegasz sekciarstwa u p. Pieczyńskiego? Ja też to WIDZĘ. Tylko Ty przemilczasz spostrzeżenia przez delikatność popadając w dyskomfort. Ja bezczelnie obnażam. Dla uniknięcia dyskomfortu.
    Zdominowanego totalitarnie teizmem życia w Polsce nie zmienimy osobliwym jego wariantem postulowanym przez p. Pieczyńskiego. Fideizmu opartego na doktrynach istnienia absolutu, duszy i im. podobnych bytów niematerialnych.

    Dwa zdania w temacie wolności Tomku w swoim domku Gospodarza.
    Nie odwracajmy kota ogonem. Nie chodzi bowiem o prawa Gospodarza do wolności słowa ani podzielanie jego poglądów. Rzecz dotyczy deklaracji p. Krzysztofa w kwestii laicyzacji życia w Polsce (czemu nie sekularyzacji?) oraz metod walki o ten cel. I rozdźwięku pomiędzy deklaracją a jej realizacją.

    Na tym poprzestańmy nie wiedząc, czy cenzor blogowy wyczerpał na dziś limit cięć komentarzy burzących spokój jego duszy.
    Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba narzucać innym jak mają myśleć aby wspólnota przetrwała, choć niekiedy wspólnota przemienia się w getto. Wolność jest piękna przy suto zastawionym stole, szeroko rozumianym. Dobrze że jest pan Krzysio, przynajmniej człowiek oczyszcza i koryguje sobie rozum, ale czy jego wiara w jakiegoś ekstatycznego Boga jest prawdziwa trzeba by ocenić po wejściu w mistyczne "trzecie oko", nie każdy to potrafi, przez co wiara pana Krzysia i Chrystusa jest elitarna i tylko dla wtajemniczonych, a co z nami zwykłymi zjadaczami chleba, w aniołów przecież się nie przerobimy - przynajmniej na razie - więc pozostaje nam tylko wiara w Rozum i Komunizm. Laicyzacja i/lub sekularyzacja jest na wskroś pożądana przy równoczesnym całkowitym odsunięciu religii z przestrzeni publicznej (jak w Polsce Ludowej) z racji jej nieskończonego totalizmu, niestety chrześcijaństwo słabo ewoluuje, i gdyby się zmieniało to zniknie. Dobrze to czy źle?

      Usuń
    2. Komunizm jest głupi ale co znacznie gorsze jest szkodliwy.
      Ideologia komunistyczna doprowadziła do zbrodni ludobójstwa i zniszczenia wielu społeczeństw i jednostek.

      Usuń
    3. Trudno zaprzeczyć powyższym stwierdzeniom, tyle że należałoby to rozszerzyć co najmniej na faszyzm, imperializm, kolonializm, feudailizm, i na pewno katolicyzm...

      Usuń
    4. @Anonimowy 27 lipca 2019 11:09
      Mówisz, że "Komunizm jest głupi ale co znacznie gorsze jest szkodliwy. Ideologia komunistyczna doprowadziła do zbrodni ludobójstwa i zniszczenia wielu społeczeństw i jednostek".
      Odpowiedz, na czym polega głupota i szkodliwość Komunizmu oraz czy sam tego doświadczyłeś czy też ktoś ci o tym powiedział. Jeśli sam doświadczyłeś to podaj przykłady - kto - gdzie - ile - dlaczego. Jeśli ktoś ci o tym powiedział to podaj nauczycieli, szkoły, publikatory, nazwiska i adresy.
      Odpowiedz również jak rozumiesz ideologię komunistyczną i co jest dla ciebie ludobójstwem oraz w jaki sposób ta ideologia doprowadziła do zbrodni ludobójstwa, gdzie - kiedy - ile - dlaczego. O zniszczeniu jakich społeczeństw i jednostek mówisz, podaj przykłady.
      Na koniec, ile masz lat.

      Usuń
    5. Podać jeszcze Imię i Nazwisko serię dowodu i pin do karty?

      Usuń
    6. Anonimowy29 lipca 2019 09:28, dobre :)

      Usuń
  4. Wielokrotnie pisałem o tym czego nie podzielam, a co jest mi bliskie jeżeli chodzi o poglądy P. Pieczyńskiego. Przede wszytkim zgadzam się z hasłem Polska laicka. Duchowość, przeżycia religijne, mistycyzm, itp. to jest dla mnie indywidualna sprawa każdego człowieka i nic mi do tego. Dlatego sekularyzacja życia społecznego to jest wybór poszczególnych ludzi i proces socjologiczny, a nie narzucanie, jak Ty byś to widział, bo popadamy ze skarjności w skrajność. Sekularyzacja np. w Czechach nastąpiła stopniowo, bez wstrząsów i bez sztucznych nagabywań "ideologów". Tak więc, albo jaśniej napiszsz o co chodzi, albo nie podyskutujemy, bo zapewne nie prznikam Twojego sposobu myślenia i postrzegania "trzecim okiem"... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polska socjalistyczna. Drogi Kolego....

    Sens i znaczenie modlitwy można zrozumieć jedynie w świetle wiary i tylko tyle, jeśli chodzi o Twoje pytanie dot modlitwy.

    Nie mam w zwyczaju do odpisywania na komentarze, udzielam się jedynie na nowe posty P. Pieczyńskiego. Jednak pozwolę że ten jeden raz odniosę się do pańskich zarzutów.

    Zapewne jesteś ateistą? Ateiści wierzą, że istnieje tylko świat materialny, że nie ma innej rzeczywistości jak tylko ta, której doświadczamy zmysłami. Skąd wiesz że to co Bóg powiedział jest nieprawdą?

    Oczywiście zarówno każdy naukowiec, jak i każdy człowiek po prostu może wierzyć w Boga lub nie. To jego wybór. Ma też prawo uzasadniać swoją wiarę lub niewiarę. Co więcej, ma również pełne prawo przekonywać innych do swojej wiary lub niewiary. Problem polega na tym, że istnieje grupa naukowców, która uważa, że to naukowa wiedza dostarcza dowodów przeciwko Bogu w taki sam sposób, jak dostarcza dowodów na przykład na to, że świat powstał ok. 14 mld lat temu. A to zwyczajnie nieprawda. Wielu znakomitych naukowców wierzy w Boga i nie widzi sprzeczności między swoją naukową wiedzą o świecie a prawdą o istnieniu jego Stwórcy. Tak samo widzą dziś tę kwestię teologia i nauczanie Kościoła. Ale istnieje grupa naukowców, która uzbrojona w naukowe „szkiełko i oko” oraz autorytet znawców „realnego” świata, wyrusza na wojnę z Bogiem.

    Drogi Kolego. Przyłóż się do solidnej argumentacji - bo religie podważyć nie jest trudno. Ale trzeba zacząć myśleć a nie powtarzać bzdury po swoich bardziej utytułowanych przedstawicielach jak Freud, Marks itp.
    (śledziłem tu i ówdzie argumentacje utytułowanych ateistów i aż żal bierze jakie to nieraz miałkie)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie śledzisz. To wszystko musi być miałkie przy dogmacie creatio ex nihilo.
      Jeśli jest się stworzonym z nicości wszystko inne jest być vanitas vanitatum.
      Nie to co nicość.
      Gratuluję logiki ozdobo wiernych.

      Usuń
    2. "To wszystko musi być miałkie przy dogmacie creatio ex nihilo" A wasz dogmat, to jaki konkretnie?

      Usuń
    3. KONKRETNIE to dogmaty nie powinny być przez Ciebie rozumiane jako matematyczne aksjomaty lub zasady prawne, z których można wyprowadzać konkluzje, nie wychodząc poza obręb samych sformułowań. Prawdę dogmatów należy ujmować w dynamice „już i jeszcze nie”, to znaczy ze świadomością, że już poznaliśmy prawdę o zbawieniu, ale nie zrealizowała się ona jeszcze w pełni, że jesteśmy wciąż w drodze. Bo choć ogłoszenie dogmatu zamyka pewną drogę Kościoła, to zarazem otwiera nowe perspektywy.

      Usuń
    4. Ja rozumiem dogmat, tak jak należy za PWN:
      dogmat
      1. «w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga»
      2. «twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłasza»
      A pytam tych, dla których dogmatem jest WIECZNY WSZECHŚWIAT.

      Usuń
    5. Może lepiej dla nienarażania się na grzeszność pozostań Katoliku w dogmatycznym gorsecie. Nie przeceniaj swoich możliwości, jakobyś był w stanie dyskutować o rzeczywistości.
      Jeśli dla Ciebie odpowiedzią na istnienie Wszechświata jest bezalternatywne creatio ex nihilo, o czym mamy dyskutować?
      Sekciarstwo nie pozwala wyjść poza bezdowodowe prawdy objawione. Dogmaty wyznaczają granice poruszania się myśli. Nauka jest traktowana jak służąca przeczucia i wiary.
      Z pomocą takich kryteriów można usypiać dzieci na leżakowaniu w przedszkolu, nie opisywać rzeczywistości.
      Pozostań, proszę w swoim urojonym świecie. Dla bezpieczeństwa narażania się na czyściec.

      Usuń
    6. Szanowny Kolego Katoliku. Nie powiem, ładnie mówisz o modlitwie w świetle wiary, jak najbardziej.
      To że Bóg powiedział nieprawdę twierdząc, że stworzył Świat jest oczywistą oczywistością, ponieważ Świata (materii) nie można stworzyć ani usunąć, jest wieczna (podstawowa zasada fizyki). Gdyby Bóg powiedział, że jest tożsamy ze Światem to można by to jakoś próbować zaakceptować, ale nie powiedział, był zbyt pyszny i apodyktyczny, więc zbiera owoce.
      Nauka rzeczywiście przeczy istnieniu Boga, który jest Światu niepotrzebny, jak to elegancko powiedział Bonapartemu pewien naukowiec i myśliciel.
      Świat nie powstał 14 miliardów lat temu, Świat jest wieczny, 14 miliardów lat temu stał się Wielki Wybuch, który był tylko epizodem w życiu Wszechświata podobnym do każdego innego zdarzenia losowego zdeterminowanego przez Ewolucję (marksistowsko-leninowska zasada przypadku i konieczności).
      To fakt, że wielu znakomitych naukowców wierzy w Boga, ale czy rzeczywiście wierzy w Stwórcę Świata to już tego nie jesteśmy tak pewni, chyba raczej nie, strach i indoktrynacja są zapewne wielkimi motorami wiary również wśród naukowców.
      Kościół i teologia faktycznie nauczają o Bogu Stwórcy, no, ale czy mają jakieś inne wyjście. Gdyby zrezygnowali z nauki o podstawowym dogmacie Objawienia to wszystko by się rozsypało w niwecz, i Bóg sprowadziłby się do roli Właściciela lepszej czy gorszej nauki moralności, a nie Zbawcy.
      Gdyby natomiast Kościół i teologia stali się mistykami to zapewne byliby bardziej wiarygodni, ale wówczas straciliby prawie wszystkich wyznawców i zniknęli z powierzchni życia, a przecież masowość wyznawców jest podstawą istnienia religii. I tak źle, i tak niedobrze.
      Wojna z Bogiem jest potrzebna, zbyt wiele upokorzeń, nieszczęść i gwałtu doznał człowiek od Boga aby nie próbował się wyzwolić z Jego okowów.
      A co masz Szanowny Katoliku do Wielkiego Zygmunta Freuda i Wielkiego Karola Marksa, przecież sfalsyfikowali Religię, Kościół i Ciemnogród jako urojenia i opium, czegóż trzeba więcej.

      Usuń
    7. Anonimowy 26 lipca 2019 18:36
      (…)
      "A pytam tych, dla których dogmatem jest WIECZNY WSZECHŚWIAT".
      ----------------
      Rozumiem, że to do mnie.
      Wszechświat jest wieczny, wszelkie próby falsyfikacji nie powiodły się, kreacjoniści mogą dalej próbować ale chyba szkoda czasu i pieniędzy.

      Usuń
    8. Proszę podać naukowe dowody swoich twierdzeń wraz ze źródłami.
      "Wszechświat jest wieczny, wszelkie próby falsyfikacji nie powiodły się"
      A jakie to są te metody falsyfikacji teorii wiecznego wszechświata i jakich teorii? Wieloświata czy wszechświata bezczasowego? Kiedy tych prób dokonano i o czym to świadczy, bo nieudana próba faksyfikacji nie oznacza jeszcze, że teoria jest prawdziwa.

      PS
      Kryterium faksyfikowalności nie jest we współczesnej kosmologii traktowane jako oczywiste.

      Usuń
    9. @ Anonimowy 29 lipca 2019 21:28

      Profesor Krzysztof Meissner o ile wiem wypowiada się dość tajemniczo o "Początku", więc dopóki nie sfalsyfikuje Wiecznego Wszechświata pozostańmy, że faktycznie jest wieczny choć zmieniający.

      Usuń
    10. polska socjalistyczna29 lipca 2019 23:47, to nie jest odpowiedź, nie ma odpowiedzi na żadne z moich pytań, to jest luźna refleksja socjalisty a nie argument merytoryczny. W dodatku ta refleksja jest błędna, bezsensowna i pusta, bo nie ma czegoś takiego jak falsyfikacja Wiecznego Wszechświata. Sfalsyfikować można teorię a nie Wszechświat i o to było moje jedno pytanie o jakie teorie chodzi. A także brak falsyfikacji, to żadne potwierdzenie teorii, między innymi dlatego, że teoria BB nie została jeszcze obalona. Ale nie tylko. To są wszystko niepotwierdzone hipotezy i co było przed BB nie wie nikt i mało prawdopodobne, żeby kiedykolwiek wiedział, bo do innych wszechświatów nie mamy dostępu. Dlatego Profesor Meissner wypowiada się tajemniczo a nie dlatego, że, np. ukrywa wieczność wszechświata.

      Usuń
    11. @Anonimowy 30 lipca 2019 14:41
      Dla Wiecznego Wszechświata nie potrzeba obalać BB, jest mile widziany na salonach naukowych. W czym są gorsze luźne refleksje socjalisty od erotycznych podnieceń naukowych klerykała, no w czym Mój Chłopcze? Już chciałbyś wszystko wiedzieć co było, co jest i co będzie, poczekaj trochę, nauka to proces, profesor Meissner też czeka. Na tę chwilę Wszechświat jest, czyli wieczny, dla ciebie wykreowany.

      Usuń
    12. polska socjalistyczna30 lipca 2019 23:04, socjalistyczny, marksistowski, antynaukowy bełkot, taka "radziecka nauka".
      "Symptomy obłędu stały się dobrze widoczne w latach 30. XX wieku. Środowisko naukowe sterroryzował szarlatan genetyki Trofim Łysenko. Sfingował eksperymenty dowodzące, że potrafi tworzyć w drodze błyskawicznej ewolucji gatunki roślin (zwłaszcza zbóż) odporne na mrozy i pasożyty, czym zdobył niepodważalną pozycję w świecie nauki ZSRR. Zboża Łysenki miały z polecenia Stalina podbić nawet Syberię. Niestety, nigdy nie udało się ich wyhodować." Newsweek

      Usuń
    13. ciekawostkihistoryczne.pl: "Opętani marksistowsko-leninowską wizją świata. Bezwzględni i oderwani od rzeczywistości. W ich „pracy naukowej” prawda plasowała się bardzo nisko w hierarchii priorytetów. Niektóre z osiągnięć byłyby śmieszne… gdyby nie były straszne.

      Wszyscy „wiedzą”, że Iwan Iwanowicz odkrył elektryczność, a Wania Popowicz opracował prawo wyporu na lata przed Archimedesem. Przynajmniej tak z całą stanowczością twierdzili historycy w Kraju Rad. Ale naukowcy spod czerwonej gwiazdy na sumieniu mieli nie tylko „drobne” zmiany w historii. Czym jeszcze może nas zszokować radziecka nauka?
      Doktryna Lepieszynskiej

      Olga Borisowna Lepieszynska, która pracę naukową rozpoczynała jeszcze za rządów Mikołaja II, od najmłodszych lat była zaciekłą komunistką. Aby dostosować stan wiedzy do potrzeb ukochanej czerwonej rewolucji, „innowatorka radzieckiej nauki” zaprzeczyła temu, że komórki mnożą się przez podział i opracowała własną doktrynę. Zgodnie z nią każda istota rozwija się z niemającej struktury substancji żywej."

      Usuń
    14. ciekawostkihistoryczne.pl: "Łysenko, podobnie jak Lepieszynska, uważał, że gatunki potrafią przepoczwarzać się w inne gatunki pod wpływem czynników zewnętrznych – na przykład ptaki karmione jak gady mogą stać się zupełnie nowym rodzajem zwierząt. Prace Łysenki krytykowały teorie dziedziczenia Mendla. Według radzieckiego „naukowca” to nie geny odpowiadają za dziedziczenie."

      Usuń
    15. @Anonimowy z 31 lipca 2019
      Kochany Rezunie, na nic się przyda twoja erotyczna krytyka i podniecanie nauką radziecką i marksizmem-leninizmem. Nic nie zmieni faktu naukowego, że pochodzisz od małpy. Żadne zaprzeczanie faktom ani wrzaski.

      Usuń
    16. Zmartwię cię, ty nawet od małpy nie pochodzisz, twoje geny w prostej linii biorą się od mendy! Ścigacz durnoty.

      Usuń
    17. Anonimowy 31 lipca 2019 19:54
      pełna zgoda

      Usuń
  6. "Może lepiej dla nienarażania się na grzeszność pozostań Katoliku w dogmatycznym gorsecie"
    W końcu ktoś wypowie się konkretnie na temat dogmatu o wiecznym wszechświecie?
    Czy też ciągle odpowiedzią będzie ideologiczne pustosłowie?

    OdpowiedzUsuń
  7. @Anonimowy26 lipca 2019 20:19
    "W końcu ktoś wypowie się konkretnie na temat dogmatu o wiecznym wszechświecie?"
    ....................
    Nie istnieje żaden dogmat o wiecznym wszechświecie, to, jak mniemam, twoja konstrukcja niemająca nic wspólnego z rzeczywistością. Dogmaty to twór kościelny. Dogmat to zakaz myślenia, samodzielnego myślenia. Dogmat wreszcie to coś dla takich jak ty, żeby czasami coś głupiego im do głowy nie wpadło.
    Dla kościoła kasa i władza to dogmaty priorytetowe.
    "Oto tajemnica wiary złoto i dolary".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedział, dogmat nauki to udowodnione twierdzenie.

      Usuń
    2. Optymalion26 lipca 2019 22:52, zajrzyj mądralo do słownika, chyba, że takich geniuszy jak wy nie obowiązuje naukowo uznane słownictwo, bo geniusze mają własne.
      Jak nie umiesz znaleźć, to masz tu powyżej zacytowane
      Anonimowy26 lipca 2019 18:36

      Usuń
    3. Anonimie z 26 lipca 2019 r. godz. 18:36 (i powyżej).
      Nie dogmatwuj ,,naukowo uznanym słownictwem''.
      Bo, dogmat to;
      po pierwsze; pojęcie używane tylko w teologii chrześcijańskiej,
      po drugie; urzędowa wersja mitu w danej religii,
      po trzecie; wiele dogmatów jest przejawem herezji,
      po czwarte; wytwór legislacyjny soboru lub papieża,
      po piąte; kontestowanie dogmatu chrześcijańskiego lub jego odrzucanie skutkowało stosem (minimum wyklęciem),
      po szóste; pojęcie nie naukowe a metafizyczne.
      W mowie potocznej dogmat jest wyrazem bliskoznacznym pojęciom tj.; aksjomat, teza, postulat-nigdy nie dowiedzionych tylko opartych na wierze. Aczkolwiek nie tożsamym czy synonimem tych pojęć.

      Choćbym nie chciał muszę przytoczyć porzekadło;
      ,,Uczył Marcin Marcina...''
      Dla Twojego ogarnięcia się.

      Usuń
    4. Anonimowy27 lipca 2019 12:54, napisał Pan nie na temat i w dodatku chaotycznie i niemerytorycznie. Ja w ogóle nie pytam o dogmat w znaczeniu religijnymu tylko bawi mnie marksistowski dogmat wiecznego Wszechświata. Polecam jeszcze raz wydawnictwo naukowe PWN zamiast jakichś wydumek.

      Usuń
    5. Anonimie dalej dogmatwujący ,,naukowo uznane słownictwo''.
      Nie ma takiej zbitki obrazoburczej jak ,,marksistowski dogmat wiecznego Wszechświata''.
      I być nie może dlatego, że pojęcia dogmat używa tylko teologia chrześcijańska. A nie mieści się w zakresie nauki tylko metafizyki.
      Ogarnia Pan...Marcin?

      Usuń
    6. Anonimowy27 lipca 2019 14:49, no jasne, proszę nie słuchać się słownika, niech Pan korzysta z sennika. :)
      Pojęcie dogmat ma wiele uznanych znaczeń a marksizm ma wiele dogmatów. Ale można się upierać przy swoich irracjonalnych wymysłach.

      Usuń
    7. Anonimie gmatwający słowa.
      Może sennik byłby bardziej pomocny niż koszmar oniryczny, w którym tkwisz?
      To jeszcze go raz...
      Marksizm-światopogląd polityczno-społeczno-gospodarczy. To rzeczywistość.
      Dogmat-nazwa mitu obowiązująca w danej religii. To ,,prawda'' wiary.
      Marksizm opiera się na materializmie i dialektyce.
      Dogmat na spirytyzmie i wierze.
      Pierwszy podlega weryfikacji oraz krytyce.
      Drugi nie dopuszcza kontestacji.
      Marksizm to sensu stricto nauka oparta na doświadczeniu. Cechą nieodzowną jest aposterioryzm.
      Dogmat jest domeną metafizyki. Leży poza doświadczeniem. Cechuje go aprioryzm...
      Jeśli dalej będziesz doszukiwał się wspólnego mianownika dla obu tych pojęć o diametralnie różnych treściach-poddaje się.
      Wymieniając sam z sobą zdania, będziesz miał rację.
      Miłej autokonwersacji.

      Usuń
    8. "Marksizm to sensu stricto nauka oparta na doświadczeniu." Fakt, 94 miliony ofiar komunistycznych zbrodni to dobitny wynik doświadczeń marksizmu.

      Usuń
    9. @Anonimowy 29 lipca 2019 21:55

      Kolejny rezun prezentuje swoją obszerną wiedzę o marksizmie, jakim prawem, przecież specjalizujesz się tylko w nożach, widłach, siekierach i tasakach.

      Usuń
    10. "Kolejny rezun prezentuje swoją obszerną wiedzę o marksizmie, jakim prawem, przecież specjalizujesz się tylko w nożach, widłach, siekierach i tasakach. "

      Ja Pana nie wyzywam od rezunów ale rozumiem, że to taki lewicowy zwyczaj, taka lewicowa kultura obrażania i szkalowania ludzi, taki marksizm. Każdy ma prawo prezentować swoją obszerną wiedzę o marksizmie, zwłaszcza gdy w czasie studiów był zmuszany do zdawania u marksistów egzaminów z marksizmu, które były obowiązkowe w PRL-u na wszystkich kierunkach państwowych uczelni.

      Usuń
    11. PS
      egzaminy u głupich, podłych marksistów, którzy poniżali ludzi i deptali ich godność

      Usuń
    12. @Anonimowy 29 lipca 2019 21:55
      Kochany Rezunie,
      Od kogo się dowiedziałeś, że marksizm jest odpowiedzialny za "94 miliony ofiar komunistycznych zbrodni", skąd ta precyzyjna liczba. Czy od twoich przełożonych z OUN-UPA w USA, Canadzie i Ukrainie, czy od faszystów z polskiego IPN, czy jesteś funkcjonariuszem CIA na służbie w Forcie Trumpa na Flance Wschodniej w Polsce, a może jesteś potomkiem Żołnierzy Przeklętych a konkretnie bandytki Inki lub mordercy Łupaszki. Podejrzewam że jednak jesteś najprawdopodobniej tylko słuchaczem Radia Maryja i twój intelekt jest równy bystrości tego nieszczęśliwego bezdomnego, który ofiarował w geście solidarności i współczucia Ojcu Dyrektorowi dwa samochody. Nie wykluczone, że jesteś także uczniem wyrzuconego z kapłaństwa za katolicką niemoralność niejakiego Jacka Międlara.

      @Anonimowy 30 lipca 2019 14:19
      Kochany Rezunie,
      Jasne, że "każdy ma prawo prezentować swoją obszerną wiedzę o marksizmie, zwłaszcza gdy w czasie studiów był zmuszany do zdawania u marksistów egzaminów z marksizmu, które były obowiązkowe w PRL-u na wszystkich kierunkach państwowych uczelni… egzaminy u głupich, podłych marksistów, którzy poniżali ludzi i deptali ich godność".
      Kochany Rezunie, sprawdzimy.
      Podaj nazwę twojej uczelni, rok zdawania egzaminów z marksizmu, podaj dokładną nazwę tego przedmiotu dotyczącego nauki marksistowskiej, jaką konkretnie ocenę otrzymałeś na egzaminie, czy powtarzałeś rok czy cię usunięto z uczelni, mówiąc o obowiązkowych egzaminach w Polsce Ludowej podaj przedział lat w których te egzaminy obowiązywały (możesz pominąć lata 40-te), na czym polegała głupota i podłość profesorów marksizmu u których zdawałeś egzaminy (wystarczą dwa przykłady), oraz na czym polegało poniżanie ludzi i deptanie ich godności przez tychże profesorów marksizmu (wystarczą dwa przykłady). I na koniec odpowiedz, jak rozumiesz swoją godność, tzn. co jest dla ciebie najwyższą wartością, którą sobie niezwykle cenisz, i której naruszenie uważasz za obrazę i naruszenie godności. Ponieważ uznaję ciebie - na podstawie twoich słów i twego CV - za co najmniej duchowego potomka Rezunów, więc czy zostałeś w ten sposób poniżony i czy została podeptana twoją godność, na czym to polega.

      Usuń
    13. Maski opadają!!! Juncker bez oporów mówi o zasługach Marksa, nie mówi nic o totalitaryzmach opartych o wymyśloną przez niego ideologię burzenia starego porządku świata. Państwa marksistowskie powstały w różnych częściach świata, w różnych kulturach ale skutek jest zawsze taki sam. Szacuje się że wprowadzanie w życie tej strasznej ideologii pochłonęło ok 100 milionów ofiar. Dlatego się szacuje bo nie ma możliwości policzenia ofiar komunistycznych zbrodniarzy, możliwe że jest ich dużo więcej niż się spodziewamy. Cechą charakterystyczną systemów komunistycznych jest utajnianie zbrodni, zacieranie śladów, kontrola państwa nad środkami masowego przekazu, państwowa, systemowa cenzura uniemożliwiająca jakiekolwiek informowanie społeczeństwa, a w wypadku łamania tych nakazów, likwidacja fizyczna dziennikarzy. Prawo tworzone jest na użytek marksistowskiej dyktatury a wymiar sprawiedliwości podporządkowany państwu, działający według wytycznych. Czy w przyszłości taka będzie UE?

      Usuń
    14. polska socjalistyczna30 lipca 2019 17:06
      Socjalistyczna, marksistowska kultura w pełnej krasie. Po takim bardzo podobnym wstępie jak prezentujesz następowało często skazanie przesłuchiwanego poprzedzone zwykle torturami.

      Usuń
    15. Wolę być słuchaczem Radia Maryja i uczniem Jacka Międlara niż być słuchaczem na wydziałach prawa gdzie marksizm jest szczególnie widoczny. Później takie prostytutki moralne i wszyscy o takich poglądach jak ten człowiek pod nickiem (polska socjalistyczna) mają czelność wydawać wyroki.

      Usuń
    16. "Wolę być słuchaczem Radia Maryja i uczniem Jacka Międlara niż być słuchaczem na wydziałach prawa gdzie marksizm jest szczególnie widoczny." Popieram.
      Albo niż absolwentem jakiegoś WUML-a czy jakiegokolwiek wydziału filozofii i socjologii marksistowskiej.

      Usuń
    17. @Unknown 30 lipca 2019 17:44
      Kolejny Rezun.
      Kto ci powiedział o tych 100. milionach. CIA, IPN, Żołnierze Przeklęci, Narodowe Siły Zbrojne, OUN-UPA, Waffen SS-Galizien w Chicago i Cleveland, Mosad, Bubel, Pająk, Jacek Międlar ?
      Spodziewasz się więcej ofiar, ile, 200 milionów, idź na całość, postaw na 400 milionów.
      Totalitaryzmy.
      Marksistowskie państwo.
      Straszna ideologia.
      Utajnianie zbrodni.
      Zacieranie śladów.
      Kontrola na środkami masowego przekazu.
      Cenzura.
      Likwidacja fizyczna dziennikarzy
      Prawo na usługach marksistowskiej dyktatury.
      Prawo podporządkowane państwu.
      Taka będzie Unia Europejska…
      Straszne !
      --------------------
      Nie ma tylko zjadania dzieci z głodu jak w Korei Północnej, na Kubie, Ukrainie, Wietnamie, Kambodży, Chinach, Birmie, Libii, Syrii, Wenezueli.
      -------------------------------
      Na miły Bóg, dlaczego pan Krzysio ściąga idiotów.

      Usuń
    18. Oto zakompleksiony "lewicowiec" zachwycający się marksistowską niemoralnością i gardzący POLSKĄ TRADYCJĄ. Jak rozmawiać z takim "czerwonym pająkiem" który "wie lepiej", co uważa że ma "rację". Tacy Lewacy jak On którzy "zmonopolizowali" prawdę, tacy nie słuchają, starają się doszukiwać w każdym słowie oponenta fałszu i oskarżeń.

      Ps: zjadania dzieci z głodu? Wszystko jest możliwe.

      Usuń
    19. "„krwawy pies rewolucji”: od czasu bolszewickiego przewrotu Feliks Dzierżyński bez wytchnienia pracował na swoją reputację architekta sowieckiego terroru. Ostatnio panuje moda na pokazywanie jego bardziej ludzkiej twarzy. Prawda jest jednak taka, że szef Czeki i GPU był przede wszystkim zbrodniarzem odpowiedzialnym za śmierć setek tysięcy osób.

      Opisy tortur stosowanych przez podwładnych Dzierżyńskiego – funkcjonariuszy stworzonej przez niego radzieckiej służby bezpieczeństwa – jeżą włos na głowie. W Kijowie na przykład funkcjonariusze upodobali sobie przykładanie do nagiego torsu ofiary podgrzewanej klatki ze szczurem. Zdesperowane zwierzę zębami torowało sobie jedyną drogę ucieczki: przez ciało nieszczęśnika. Na tym jednak kreatywność oprawców się nie kończyła.

      „białe rękawiczki”. Innych przetaczano nagich we wnętrzu beczek naszpikowanych skierowanymi do środka gwoździami. Miażdżono czaszki przez stopniowe zaciskanie na nich skórzanego pasa. Przepiłowywano kości. Przykuwano ludzi do desek i wsuwano ich powoli do pieca lub wrzącej wody. Zimą popularne było polewanie wodą na mrozie tak długo, aż katowani nie zamienili się w słupy lodu." ciekawostkihistoryczne.pl

      Usuń
    20. Tak, pod rządami komunistów w czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie zdarzały się akty kanibalizmu.

      Usuń
    21. Chyba dosyć tych informacji historycznych dla naszego "komunisty". To go przerosło.

      Usuń
    22. Anonimowy30 lipca 2019 22:25
      OK

      Usuń
    23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    24. Drodzy Anonimowi. Ja tylko dodam że jedyne, co Marks potrafił zrobić, to odgrywać Mojżesza i prowadzić głupców z powrotem do niewoli egipskiej (przyziemności). Prawdziwy Wyzwoliciel czeka za kulisami na błazna, który teraz „przez godzinę puszy się i miota na scenie”, by poprowadzić swych towarzyszy, „głupców w drodze ku prochom śmierci” temat, z którym filozofowie marksistowscy nie chcą się zmierzyć.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    25. @Katolik 30 lipca 2019 22:46
      Szanowny Kolego Katoliku.
      Dołączyłeś do tabunu Rezunów, tak też myślałem, jesteś jednym z nich.

      Usuń
    26. "W wyniku rządów Czerwonych Khmerów w ciągu niecałych czterech lat, między 1975 i 1979 rokiem, życie straciły ponad dwa miliony ludzi, czyli co czwarty mieszkaniec kraju! I choć chińska tyrania ma na sumieniu zdecydowanie więcej istnień, to jednak komunizm w wersji kambodżańskiej uznaje się za najbardziej skrajny rodzaj totalitaryzmu w dwudziestym wieku.

      Przerażająca jest zwłaszcza ich absolutna pogarda wobec jednostki. Formowanie nowego, przystosowanego do życia w komunizmie człowieka było wyjątkowo brutalne. Systematycznie niszczono relacje międzyludzkie. W sposób radykalny próbowano też wyplenić z człowieka jakiekolwiek żądze i potrzeby. By to osiągnąć, najczęściej pozbawiano go po prostu wszystkiego, co było dlań najcenniejsze.

      Zmiany, które przez bestialskie reformy komunistów zaszły w mentalności mieszkańców Kambodży, były niewyobrażalne. Relacjonuje je jeden z bohaterów książki „Pol Pot. Pola śmierci”.
      Jest to student, który wrócił do kraju zaledwie kilka miesięcy po rewolucji. Opowiada:

      To, co ujrzałem, przekraczało wszelkie wyobrażenie. Ludzie (…) na lotnisku nie przypominali istot ludzkich. Można było pomyśleć, że byli przedmiotami, automatami z innej planety. Należeli do rasy, której nie dawało się zdefiniować, nijakiej, byli fantomami obleczonymi w ciemność z jakiejś bardzo odległej planety.

      Za to piekło odpowiedzialny był Pol Pot. Zanim został jednym z największych zbrodniarzy dwudziestego wieku, studiował w Paryżu. To właśnie tam wsiąknął w środowisko młodych francuskich marksistów. Odcisnęli oni nie lada piętno na światopoglądzie azjatyckiego studenta." https://ciekawostkihistoryczne.pl/2018/03/05/rachunek-bestialstw-przypominamy-5-najwiekszych-najbardziej-nieludzkich-komunistycznych-zbrodni/#4

      Usuń
    27. @Anonimowy 31 lipca 2019 09:42
      Kolejna wypowiedź Rezuna podniecającego się erotycznie komunizmem i marksizmem.
      Fałszywe informacje rozpowszechniane przez CIA i podobnych jankesowych "płatnych" studentów służyły do odwrócenia uwagi od zbrodni ludobójstwa dokonanej przez morderców z USA podczas Wojny Indochińskiej, w której napalmem, fosforem i chemią spalono i wytruto miliony cywili, Wietnamczyków, Kambodżan, Birmańczyków, Laotańczyków. Mordercy z USA mieli (i ciągle mają) doskonałe doświadczenie w likwidowaniu cywili nabyte podczas dywanowych nalotów na Zagłębie Ruhry, Kilonię, Hamburg, Berlin, Drezno, Tokio, Hiroszimę, Nagasaki, Koreę Północną.
      Informacje o Pol Pocie są tak samo prawdziwe jak o głodzie na Ukrainie czy o cnotach Żołnierzy Przeklętych, i są rozpowszechniane na świecie i w Polsce przez antykomunistów, katofaszystów, rezunów, nacjonalistów, rusofobów, antysemitów i podobnych zdemoralizowanych osobników o niskiej inteligencji co niestety widać również na tym forum pana Krzysia.

      Usuń
    28. Deklaracja Warszawska z okazji Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Reżimów
      Totalitarnych, 23 sierpnia 2011
      Mając na uwadze fakt, że Europa ucierpiała pod panowaniem reżimów totalitarnych,
      niezależnie od tego, czy był to komunizm, narodowy socjalizm, bądź jakikolwiek inny, które
      doprowadziły do niewyobrażalnego pogwałcenia praw podstawowych i całkowitego
      zaprzeczenia godności ludzkiej, z których Holokaust stanowi najbardziej przerażające
      doświadczenie;
      Uważając, że reżimy totalitarne, bez względu na ich pochodzenie, ideologię czy zamiary, są
      źródłem nieludzkiego traktowania, poniżenia istoty ludzkiej, okrucieństwa i powszechnego
      prześladowania, oraz że reżimy totalitarne są odpowiedzialne za większość haniebnych aktów
      ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości oraz zbrodni wojennych;
      Mając na uwadze, iż publiczne aprobowanie, zaprzeczenie lub rażąca trywializacja zbrodni
      popełnionych przez reżimy totalitarne mogą doprowadzić do odrodzenia się ideologii
      totalitarnej i reżimów totalitarnych;
      Wierząc, że pamięć o wspólnej historii jest niezbędna dla zrozumienia współczesnej Europy;
      Wierząc, że prawdziwe pojednanie i przebaczenie nie jest możliwe bez szczerej i gruntownej
      debaty i bez wymierzenia sprawiedliwości;
      Odnotowując, że uznanie minionych tragedii jest jednym z celów Unii Europejskich
      zawartych w Programie Sztokholmskim[1];
      Rozumiejąc, że niedostateczne upamiętnienie może sprawić, iż przyszłe pokolenia mogą
      powtórzyć błędy swoich poprzedników, co szczególnie dotkliwie udowodniły poważne
      zbrodnie mające miejsce w Europie lat 90 - tych;
      Mając na uwadze, że świadomość naszej wspólnej historii i pielęgnowanie wartości
      europejskich są konieczne aby uniknąć odrodzenia się ekstremizmów prowadzących do
      dalszych tragedii;
      Przywołując rezolucję Parlamentu Europejskiego z dnia 2 kwietnia 2009 r. w sprawie
      świadomości europejskiej i totalitaryzmu oraz Konkluzje Rady z dnia 9 – 10 czerwca 2011 r.
      w sprawie pamięci o zbrodniach popełnionych przez reżimy totalitarne w Europie,
      niniejszym:
      oświadczamy, że zbrodnie reżimów totalitarnych w Europie, bez względu na ich rodzaj i
      ideologię, powinny być uznane i potępione,

      Usuń
    29. oświadczamy, że zbrodnie reżimów totalitarnych w Europie, bez względu na ich rodzaj i
      ideologię, powinny być uznane i potępione,
      1 Przyjęty przez Radę Europejską w dniach 10–11 grudnia 2009 r.; Dz.U. C 115 z 4.5.2010, s. 1 –38.
      2
      deklarujemy nasze wsparcie dla ofiar reżimów totalitarnych i zapewniamy, że ich cierpienie
      nie popadnie w zapomnienie, ich prawa będą uznane, a sprawcy zostaną postawieni przed
      wymiarem sprawiedliwości,
      upamiętniamy Europejski Dzień Pamięci Ofiar wszystkich reżimów totalitarnych w dniu 23
      sierpnia, w świetle historii naszych państw,
      deklarujemy naszą determinację w podtrzymywaniu pamięci o zbrodniach popełnionych
      przez reżimy totalitarne, w szczególności poprzez podnoszenie świadomości na temat naszej
      wspólnej historii i wspieranie wartości europejskich, by tym samym zapobiec ich
      powtórzeniu,
      zobowiązujemy się do rozważenia, zgodnie z odpowiednimi standardami, uwzględniając we
      właściwych przypadkach krajowe uwarunkowania i tradycje prawne, szanując wolność
      wypowiedzi, aspektów prawnych publicznego aprobowania, negacji lub całkowitej
      trywializacji zbrodni popełnionych przez reżimy totalitarne,
      zobowiązujemy się do ciągłej współpracy w celu zapewnienia, że tragedia reżimów
      totalitarnych nigdy się nie powtórzy,
      wzywamy Europejską sieć punktów kontaktowych dotyczących osób odpowiedzialnych za
      ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne, do rozwiązania kwestii
      zbrodni popełnionych przez reżimy totalitarne,
      deklarujemy nasze wsparcie dla powstania Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia w
      ramach istniejących programów UE, jako sposobu rozwiązania problemów zróżnicowanych
      doświadczeń i postrzegania totalitarnej przeszłości Europy,
      wzywamy Radę i Komisję do wsparcia działań organizacji pozarządowych, w tym
      organizacji z państw objętych Partnerstwem Wschodnim, które aktywnie angażują się w
      badania i gromadzenie dokumentacji związanej ze zbrodniami popełnionymi przez reżimy
      totalitarne, jak również upowszechnianie wiedzy historycznej,
      wzywamy Komisję do wykorzystania programów finansowych wspierających takie działania.
      Sporządzono w Warszawie, 23 sierpnia 2011 r.

      Usuń
    30. Kochany Rezunie.
      Po roku 1989 styropianowi złodzieje rozkradli przeogromny majątek narodowy zbudowany przez Polskę Ludową, potem wyprodukowali sami z siebie niszczenie pomników i grobów żołnierzy radzieckich i wojnę polsko-polską oraz kompromitującą katastrofę pod Smoleńskiem, więc dla usprawiedliwienia tej zbrodniczej grabieży i odwrócenia uwagi od swych łajdactw i głupoty stworzyli między innymi IPN i podniecającą erotycznie ciebie i innych tę Deklarację.

      Usuń
    31. "styropianowi złodzieje" to magdalenkowe towarzystwo komunistów, "dogadali się" jak zostało ujawnione i od tej pory okradali nas Polaków wspólnie. Okradanie ludzi, to specjalność komunistów i ich wspólników.
      Cała nadzieja że ten okrągłostołowy układ nie wróci do władzy i całkiem przepadnie.

      Usuń
    32. Anonimowy1 sierpnia 2019 12:37 Fajnie że ciśniesz tego sowieta do tego stopnia że na każdy twój wpis On zaczyna bredzić, majaczeć:))))

      Usuń
    33. Anonimowy 1 sierpnia 2019 13:20
      Dzięki, pozdrawiam.

      Usuń
  8. Anonimowy 26 lipca 2019 07:17. Szkoła pierwszego stopnia, fizyka, bodajże klasa siódma a może nawet szósta, nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są chyba aktualności i poziom szóstej klasy z PRL-u. Ani fizyki w szóstej klasie obecnie nie ma ani dowodu na wieczność Wszechświata w nauce nie ma. Wieczność Wszechświata, to hipoteza nie potwierdzona empirycznie. A marksiści ją głosili i głoszą jako pewnik/dogmat, bo im pasuje.

      Usuń
    2. Anonimowy 27 lipca 2019 09:15
      Na jakiej podstawie sugerujesz, że edukacja w Polsce Ludowej stała na niższym poziomie niż w obecnej Polsce Klerykalnej. Jeśli nauka była oparta na rozumie a nie na wierze to siłą rzeczy musiała być priorytetem.
      Dowodu na wieczność Wszechświata nie przeprowadza się tylko stwierdza, że materia (energia) będąca tożsama z Wszechświatem jest wieczna i to wystarczy. Chyba, że tobie chodzi o Wszechświat materialno-duchowy, wówczas mamy problem z identyfikacją duchowości, nie podejmuję się rozmowy, to domena pana Krzysztofa.

      Usuń
    3. "tylko stwierdza, że materia (energia) będąca tożsama z Wszechświatem jest wieczna" czyli się stwierdza bez dowodu, bo to marksistowska dogmatyka a nie nauka

      Usuń
  9. polska socjalistyczna 27 lipca 2019 04:53

    Drogi Kolego.

    BÓG powiedział nieprawdę TWIERDZĄC....? Pytam raz jeszcze, na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jakieś dowody naukowe?
    Powoływanie się na zasadę fizyki to kiepski argument. W fizyce istnieją w tej chwili przynajmniej cztery główne definicje materii. Która jest prawdziwa? Nie mogą przecież wszystkie jednocześnie być prawdziwe, gdyż różnią się od siebie. Nawet ateistycznie zorientowani teoretycy marksistowsko-leninowcy byli zmuszeni przyznać od czasu do czasu, że nie da się zadowalająco zdefiniować, czym jest materia.

    Nauka nie musi przeczyć istnieniu czy nieistnieniu Boga, gdyż po prostu nie oczekuje ingerowania Boga w obszar eksperymentu lub badania. I to wszystko. W dyskusji używasz naukę jako karykaturę, czyli scjentyzm. Jak widać, ateistyczny scjentyzm ma nie wiele wspólnego z tym, czym w rzeczywistości jest sama nauka.
    W zasadzie wszystko w tym temacie podważył słynny Dawid Hume, który napisał, że prawdopodobieństwo wiedzy naukowej to założenie, że to, co znamy (hipoteza), jest podobne do tego, czego nie znamy (prawda), więc to założenie nie może wynikać z prawdopodobieństwa. Tak więc Twoje twierdzenie , że wiedza naukowa o nieistnieniu Boga graniczy z pewnością jest jedynie bezpodstawnym wyznaniem wiary „racjonalistów”.

    Teoria ewolucji nie sprawia, że Bóg przestaje być potrzebny jako Stwórca, gdyż jest jedynie hipotezą, przypuszczeniem, tak jak wszystkie koncepcje naukowe. Teoria ewolucji nie wyklucza więc koncepcji stworzenia, gdyż przypuszczenia nie mogą wykluczyć niczego. Poza tym nauka o stworzeniu nie mówi, jak Bóg stworzył życie , biblijny opis stworzenia jest jedynie poetycką przenośnią, a nie relacją faktów minuta po minucie. Tym samym życie mogło zostać stworzone nawet za pomocą ewolucji. Bóg mógł stworzyć warunki początkowe świata lub natchnąć życiem jedynie pierwszą formę materii nieożywionej i tylko przez samo to można by nazwać Go Stwórcą. Dalej wszystko mogło się już odbyć zupełnie przypadkowo, wraz z całą ewolucją darwinowską, myli się więc ten, kto twierdzi, że ewolucja zaprzecza istnieniu BOGA jako STWÓRCY. Nawet sam Darwin dopuszczał możliwość, że Stwórca natchnął życiem tylko pierwszą formę lub kilka pierwszych form.

    "Marks uważał, że religia jest opium dla ludu. Pytanie jakim rodzajem odurzenia jest dla współczesnych niewierzących ateizm?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Marks uważał, że religia jest opium dla ludu. Pytanie jakim rodzajem odurzenia jest dla współczesnych niewierzących ateizm?"
      flakka albo sisa

      Usuń
    2. A to dobre:))) Uśmiałem się jak to sprawdziłem.

      Usuń
    3. @Katolik 27 lipca 2019 14.03

      Szanowny Kolego Katoliku.
      Czy ja dobrze rozumiem? Sugerujesz, że nie znając do końca rodzaju materii (energii) w mikro i makro świecie (być może nie poznamy nigdy) można wnioskować, że Bóg zainicjował Wszechświat na "początku" i zakończy go jakimś spektakularnym Armagedonem. To odważne wnioskowanie, przypominające wbijanie gwoździ do mózgu.

      Oczywiście, że nauka przeczy istnieniu Boga-Stwórcy, który prawem Kaduka zniewolił w Credo umysł człowieka na tysiąclecia. Być może istnieje jakiś inny Bóg, nie znam, ale jeśli będzie trzeba to człowiek na pewno Go stworzy.

      Nauka jako karykatura - nic z tego nie rozumiem - czy ty Boga się nie boisz wmawiając takie rzeczy? Jakim prawem religia zawłaszcza naukę, jakim prawem chcesz podporządkować naukę religii sugerując nauce jakąś niedoskonałość.

      Mówisz, że prawdopodobieństwo wiedzy naukowej jest takie, że na początku to co znamy jest równie podobne do tego co nie znamy czyli mówiąc po polsku "na dwoje babka wróżyła", a potem czekamy pokornie na co? Czy na to co nam powie Kapłan i Mędrzec? Odkrywcze równouprawnienie i uzurpacja. Fides et Ratio. O jakim - psiakrew - wyznaniu wiary racjonalistów mówisz? Sprawdzasz - i wiesz. Czy Dawid Hume był kapłanem?

      Uważasz, że Ewolucja jest hipotezą i przypuszczeniem? Błąd. Jest 100% nauką, sprawdzalną, taką samą jak wszystkie inne nauki przyrodnicze.

      Mówisz, że ateizm jest opium. Nie, to raczej środek oczyszczający.

      Nie chce cię przygnębiać, ale chyba bronisz przegranej sprawy, ogarnij się. Coś mi się wydaje, że mamy do czynienia z obrońcą Reduty Ordona, chwała ci za odwagę, ale to koniec. Twój język jest giętki niczym język polityka w kampanii wyborczej.

      Usuń
    4. polska socjalistyczna, twoja wiedza zalatuje PRL-em zarówno w obszarze edukacji jak i nauki. To się nadaje tylko do lamusa. Zwichrowane rozumienie przekazu z ostrym skrętem w lewo, to dowód na zasklepienie w komunie.

      Usuń
    5. Zapomniałeś dodać Anonimie (z godz. 07:58);
      ,,w komunie katolubnej''.
      Którą cywilizacja zawdzięcza idolowi komun Pawłowi z Tars.
      Tego dopiero wygło mentalnie. Komuch i epileptyk. Oszołom i psychiczny.
      Nie dziękuj za uzupełnienie.
      Sługa uniżony.

      Usuń
    6. "Dość popularne w powojennym okresie były pokazowe procesy duchownych oskarżonych o rzekomą współpracę z hitlerowcami, czy szpiegostwo na rzecz Zachodu. Właśnie takie zarzuty zostały postawione biskupowi Czesławowi Kaczmarkowi, który po 30-miesięcznym procesie, i długotrwałych torturach, został skazany w 1953 roku na 12 lat więzienia (rzeczywistym powodem uwięzienia biskupa było sporządzenie przez niego raportu na temat tzw. „pogromu kieleckiego”, w którym wskazał na odpowiedzialność NKWD za mordy dokonane na Żydach). Biskup Kaczmarek jeszcze w czasie wojny zasłynął z szeroko prowadzonej działalności charytatywnej (60% wydatków diecezji), oraz pomocy, jaką niósł Żydom, czy nawet sowieckim jeńcom przetrzymywanym w niemieckim obozie na Bukówce w Kielcach. W tle sfingowanych procesów dochodziło również do brutalnych zabójstw. Jednym z zamordowanych był ks. Jan Szczepański. Ciało kapłana porwanego w nocy z 22 na 23 sierpnia 1948 r., z plebanii w Brzeźnicy Bychawskiej, wyłowiono po prawie dwóch tygodniach z Wieprza. Nosiło ślady okrutnych tortur. Paznokcie jednej ręki i nogi były powyrywane, oczy wydłubane, genitalia i język wycięte. Łącznie w latach 1946 – 1956 represjonowanych i przetrzymywanych w aresztach było około 2000 kapłanów (20% polskiego duchowieństwa) z głową polskiego Kościoła Prymasem Stefanem Wyszyńskim na czele." Salon Kultury Polskiej

      Usuń
    7. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/307317/ogladaly-oczy-moje
      W 1963 r. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza wydała jego książkę pt. Oglądały oczy moje. w której - z pozycji świadka - ks. Świderski demaskował fałsz i obłudę w strukturach i hierarchii Kościoła rzymskokatolickiego. Książka wstrząsnęła posadami Kościoła w Polsce i biła wszelkie rekordy popularności. Obecnie jest białym krukiem, a my udostępniamy ją jako pierwsi po 40 latach.

      Czytałem tę książkę.
      Z tym samym tylko w zwielokrotnionej postaci, ze zbestwieniem kapłanów kk mamy do czynienia obecnie.

      Usuń
    8. komunistyczne ubeckie metody niszczenie ludzi przez ubeków paszkwilami i pałkami - to Świderski: "Po objęciu ekskomuniką do Nawarzyc przyjechały ciężarówki Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego z żołnierzami, którzy pomogli byłemu księdzu w przeprowadzce. Otrzymał on od władz poniemiecką willę we wsi Przesieka koło Jeleniej Góry."

      Usuń
    9. "W lipcu i sierpniu 1976 r. esbecy wielokrotnie nachodzili księdza Kotlarza nocami. Świadkiem jednej z ich "wizyt" na plebani była Krystyna Stancel. Przygotowywała ks. Kotlarzowi posiłek, gdy usłyszała pukanie do drzwi. "Ja mówię: Proszę księdza, ktoś puka. - To otwórz. Ja pytam: Kto jest? - Koledzy księdza. Weszło trzech panów. No i ten pan do mnie: - Gdzie ksiądz? Ja mówię: W pokoiku. Zresztą sama otworzyłam drzwi i do księdza weszło dwóch panów, a trzeci został ze mną. (...) Przymknęli drzwi. Usłyszałam, jak ksiądz upadł na podłogę i zaczął jęczeć. Mówił: O Jezu, o Jezu! I zaczęłam krzyczeć. (...) Ksiądz mówi: Dziecko, uciekaj do dzieci! (...) Ja uciekłam ". Wcześniej Krystyna Stancel została uderzona pałką w plecy. Ksiądz Kotlarz dostał takich ciosów zapewne o wiele więcej. Mechanizm bicia był najprawdopodobniej taki: jeden funkcjonariusz uderzał tak, aby ksiądz wpadł na drugiego, tamten zadawał kolejny cios i tak w kółko, aż uznali, że wystarczy. Gdy zależało im, aby nie było widocznych śladów na ciele, to zawijali księdza w dywan i tłukli drewnianą nogą od krzesła. Ostatni raz został pobity w sierpniu 1976 roku. Esbecy przyjechali w nocy i po wtargnięciu na plebanię odprawili opisany "rytuał". Gdy było po wszystkim, wyszli. Ich samochód nie chciał jednak ruszyć. Na swoje nieszczęście ksiądz zdołał się wyczołgać przed plebanię. Zauważył to jeden z esbeków i wrócił, żeby go uciszyć. Kapłan został skatowany po raz drugi. Tę historię funkcjonariusze SB opowiadali sobie później przy wódce. Ten, który jako ostatni miał pobić księdza, zapił się na śmierć, zmarł na nowotwór wątroby. Koledzy z pracy śmiali się, że to pewnie "za Kotlarza". Ksiądz po tym pobiciu stracił przytomność, podczas odprawiania mszy 15 sierpnia 1976 roku. Trzy dni później zmarł. Sprawę o morderstwo umorzono w 1991 r. " RODAKpress

      Usuń
    10. https://www.facebook.com/427683817438500/videos/391568495046335/UzpfSTEwMDAyMTU0NzAxMDY5NjoxMDcyMjIwODk5NjMzOTcz/?multi_permalinks=1073235872865809&notif_id=1564310769770655&notif_t=group_highlights
      Co mówił biskup Henryk Ciereszko podczas pogromu na ludziach LGBT w Białymstoku? Co myślał, gdy z miasta dobiegały huki petard i dźwięk wrzasków?
      Warto posłuchać.

      Usuń
    11. z publikacji IPN: " z relacji Stanisława Rybki, który był razem w celi z ks. Pilipcem i cudem uszedł śmierci z rąk oprawców: „Upłynęła prawie godzina czasu, gdy otworzono drzwi i do celi wepchnięto księdza Michała Pilipca. Znęcano się nad nim zajadle. Nie mógł stać o własnych siłach. Doskoczyłem do niego z Józefem Batorem i pomogliśmy mu podejść do siennika. Następnie położyliśmy go na nim. Był strasznie zmasakrowany. Su-tanna jego była w wielu miejscach popękana. Na ciele miał wiele ran. Z pęknięć skóry na głowie sączyła się krew. Wił się z bólu”4. Następnie odbył się doraźny „sąd” pod przewod-nictwem wojewódzkiego komendanta MO w Rzeszowie, kpt. Zygmunta Bieszczanina, który ks. Pilipca skazał na śmierć. Po północy, z 7 na 8 grudnia 1944 r. ksiądz i inni skazańcy zostali wywiezieni do Lasów Głogowskich i zamordowani strzałem w tył głowy. Zwłoki, częściowo spalone, porzucono w lesie, nawet ich nie zakopując."

      Usuń
    12. Faszystowski IPN różne podniecające publikacje tworzy, trzeba przecież z czegoś żyć i mieć wysokie apanaże a do użytecznej pracy się nie nadają, więc Pan Bóg ukarał ich Smoleńskiem.

      Usuń
    13. To taka hańba komunistów, że polskich patriotów oskarżali fałszywie o faszyzm i mordowali po oszukańczych procesach lub bez procesu.

      Usuń
    14. Polski katofaszyzm wykluł z siebie żołnierzy przeklętych, łajdaków, morderców, zdrajców i drani jak na przykład Łupaszka, Ogień, Kuraś, Bury, Inka, Pilecki, Kaczmarek, Kukliński, Międlar.

      Usuń
  10. Trzeba też pamiętać, że darwinizm stał się ważną częścią zbrodniczych ideologii komunizmu i narodowego socjalizmu. Wyznawali go nie tylko ateiści spod znaku sierpa i młota, ale także narodowi socjaliści z Hitlerem na czele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa.
      Gender jest praktyczną nauką masturbacji dzieci, wspólnotowość komun zapoczątkował Paweł z Tars a narodowy socjalizm był spadkiem blisko 20-tu wieków totalitaryzmu religijnego de domo Lateran.
      Co do Hitlera, to mordował w imię nazistowskich zasad zasadzających się m.in. na antysemityzmie wyssanym z mlekiem Matki-Kościoła.
      Poza tym wszyscy zdrowi mości Unknown?

      Usuń
    2. Komunistyczna propaganda z pożółkłych kartek PRL-owskich propagandówek. Hitlerowcy w rzeczywistości nienawidzili Kościoła katolickiego i księży.
      "Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi Hitlera
      Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela
      Precz z kadzidłami i wodą święconą
      Kościół nie rozumie, co jest naprawdę cenne
      Ta swastyka przynosi zbawienie światu
      Chce podążać za nią krok w krok"
      piosenka Hitlerjugend

      Usuń
    3. Anonimowy27 lipca 2019 18:29 trafiliśmy w sedno. mój komentarz to Anonimowy27 lipca 2019 18:07 :)

      Usuń
    4. Anonimowy27 lipca 2019 19:08, faktycznie. Pozdrawiam.

      Usuń
    5. @Unknown
      Oooo... nawet funkcjonariusz IPN się podczepił aby zaistnieć, ładne towarzystwo zbiera pan Krzyś, jeszcze tylko brakuje banderowca.

      Usuń
    6. Masz Pan rację Mości @Unknown. Taka zbieranina katojeb...ch z mutawą i zwyrodnialcami inkwizycji grozi blogowi Krzysia zabagnieniem.
      Czy jest jakiś cenzor mogący temu zapobiec? To do dzieła.
      Podziękowania za czujność czekisty Panie @Unkdown.

      Usuń
  11. Jaki ten świat jest prosty w tych katolickich sformatowanych umysłach. Jak ateista, to pewnie komuch, faszysta i morderca w jednym. Ciekawe dlaczego więc trwał i trwa w najlepsze mariaż faszyzmu i faszyzujących dyktatur oraz faszyzujacych organizacji z Watykanem (i z kościołem chociażby i współczesnie w Polsce)? A Musolini, to przypadkiem nie był popierany przez papieża i kler? A czy przypadkiem niejaki Wyszyński nie zachwycał się Hitlerem na początku jego drogi? Oj coś krucho z tą uproszconą teorią świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorpion tę historię poznałeś od końca?

      Usuń
    2. Jego sformatowany umysł nie ogarnie od początku całej historii na ten temat:))))

      Usuń
    3. Podpowiadam sformatowanym: traktaty laterańskie - to odnośnie relacji Watykan - faszyzm - Musolini. Czy bóg jest, czy nie ma, to nie jest istotne, bo nie można tego udowodnić. Ja mogę tylko powiedzieć, że nie wiem. Mogę też powiedzieć, że każdy twierdzący inaczej jest zmyślaczem, bo pomimo tego, że też tego nie wie, to opowiada się kategorycznie za lub przeciw. To prowadzi do przymuszania, a to prowadzi do zła, zbrodni, wojen, przemocy, itd.

      Usuń
    4. Jaka była działalność Eugenio Pacellego, późniejszego Piusa XII, w okresie po I wojnie światowej i w pierwszych latach dochodzenia Hitlera do władzy? Unikając omówień i interpretacji pozwólmy przemówić faktom – jednemu po drugim, rok po roku.

      W 1917r kard. Pacelli zostaje nuncjuszem apostolskim w Niemczech. Będzie nim przez 12 lat aż do 1929 r. Z 44 przemówień, jakie wygłosi w Niemczech w tym czasie, 40 będzie potępiać jakiś aspekt rodzącej się ideologii nazistowskiej.

      1928 pierwsze ostrzeżenie przed faszyzmem przez papieża Piusa XI. Niestety tylko tyle, gdyż planowana encyklika na temat stosunków katolicko-żydowskich nie ukazała się.

      1930 kard. Pacelli zostaje sekretarzem stanu. W czasie tej posługi wyśle Niemcom 55 protestów, za co niemiecka prasa nazwie go pogardliwie "kochającym Żydów kardynałem".

      1931 w Encyklice Non abbiamo bisogno Pius XI potępia tezy włoskiego faszyzmu związane z korporacjonizmem państwowym, zwłaszcza w dziedzinie wychowania. W Rzymie, mimo podpisanych dwa lata wcześniej traktatów laterańskich, włoscy faszyści prowokują antykatolickie wystąpienia. Czasopismo Świadków Jehowy Złoty Wiek, nazywając Mussoliniego "wielkim Włochem", z zachwytem opisywało te wydarzenia: "meble wylatywały przez okna katolickich stowarzyszeń na ulice i obłoki dymu i ognia wznosiły się ku niebu".

      1933 Wybory w Niemczech. W niemal wszystkich "katolickich" okręgach wyborczych, w wyniku ostrzeżeń przed zagrożeniem hitlerowskim płynących z ambon, partia nazistowska otrzymała wyniki dużo gorsze od przeciętnych w Niemczech. Bardzo wymowne są mapki zamieszczone powyżej. Lewa pokazuje rozkład wyznaniowy przedwojennych Niemiec, prawa – głosowanie w 1933 r.

      Stolica Apostolska wezwała wszystkich duchownych i biskupów niemieckich do przeciwdziałania nienawiści rasowej. Kard. Faulhaber wygłosił słynne "kazania adwentowe", w których odrzucał propagandę antysemicką.

      Gdy doszło do podpisania przygotowanego już w latach dwudziestych konkordatu pomiędzy Niemcami a Watykanem, kard. Pacelli zastrzegł, że konkordat nie oznacza akceptacji nazizmu.

      Hitler zagroził zamknięciem wszystkich szkół katolickich w wypadku nie podpisania konkordatu. Papież miał nadzieję, iż konkordat przyczyni się do zapobieżenia utworzenia aryjskiego Niemieckiego Kościoła Narodowego. Niestety, choć szkół nie zamknięto, jednak tak dalece zastraszono rodziców, że bali się wysyłać do nich dzieci. W rezultacie, nawet w Bawarii (katolickiej części Niemiec) w 1937 r. szkolnictwem katolickim objętych było tylko 3% dzieci, gdy kilka lat wcześniej liczba ta wynosiła 65%.

      Usuń
    5. W lipcu ruch Niemieccy Chrześcijanie, popierany przez Hitlera, uzyskał większość w protestanckich władzach kościelnych. Ruch postulował za wyrzuceniem z Biblii Starego Testamentu, wszelkich motywów żydowskich z Ewangelii, głosił zakaz prokreacji z Żydami itp. Z czasem Ruch ten zaczął propagować elementy pogańskie w miejsce chrześcijaństwa.

      1934 papież, widząc co się dzieję, podczas przemówienia wigilijnego potępił faszyzm.

      Młodzież zrzeszona w Hitlerjugend podczas zlotu norymberskiego śpiewała:

      Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą święconą. Kościół nie rozumie, co jest naprawdę cenne. Ta swastyka przynosi zbawienie światu. Chce podążać za nią krok w krok.

      Watykan wszedł w spór z Trzecią Rzeszą w związku z wprowadzonymi w Niemczech ustawami o przymusowej sterylizacji osób obarczonych chorobami dziedzicznymi. Protest ten zaowocował pewnym złagodzeniem przepisów. Jednak dość szybko stanowisko Watykanu zostało osłabione przez entuzjastyczne dla hitlerowskich rozwiązań, a wrogie dla kościoła głosy europejskich i amerykańskich "intelektualistów".

      1935 Radio Watykańskie w reakcji na Ustawy Norymberskie nadało prośbę o modlitwę za prześladowanych Żydów w Niemczech. W marcu kard. Pacelli napisał list otwarty do biskupa Kolonii, nazywając nazistów "fałszywymi prorokami o pysze Lucyfera". Atakował w nim "ideologie opętane przesądem rasy i krwi".

      Pius XI ogłosił, że rasizm jest grzechem. Przyspieszyło to decyzję Hitlera o konfrontacji z Kościołem. Rozpoczęła się nagonka, podczas której doszło do stawiania przed sąd pod sfałszowanymi zarzutami tysiące katolików świeckich i duchownych. Rozpoczęto także usuwanie krzyży ze szkół i zakazano bicia w dzwony kościelne. Machina propagandowa Goebbelsa nieproporcjonalnie nagłaśniała, a także fabrykowała skandale w łonie Kościoła, zaś Kościół w Niemczech został "zepchnięty do kruchty".

      Usuń
  12. Augusto Pinochet, Francisco Franco, Ante Pavelić jego pomocnicy w sutannach (około milion Serbów zakatowanych w obozach koncentracyjnych), Jozef Tiso słowacki klecha i faszytowski prezydent Słowacji, tak można by wymieniać bez końca. Możecie sobie wypisywać te propagandowe fałszywski z Watykanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Skorpion. Niczym się nie wykazałeś. To co piszesz znakomicie jest znane i przereklamowane. Oczywiście mogę opublikować prawdziwe fakty, tylko to zajmie tu sporo miejsca ale czy ma to sens? Życzę poszukiwania prawdy w zdrowych żródłach.

      Usuń
    2. @Anonimowy27 lipca 2019 20:41
      "Oczywiście mogę opublikować prawdziwe fakty,..."
      ..............
      Ty już nic poza zaśmiecaniem tego bloga nie możesz. A tak w ogóle fakty, jeśli nimi są, to zawsze są prawdziwymi i nie ma potrzeby ich oprzymiotnikowania. Twoje "fakty" są zawsze wymysłami schorowanej wyobraźni, spowodowanej wadliwym funkcjonowaniem otępiałego ośrodka myślenia zainstalowanego w mózgoczaszce.

      Usuń
    3. Opty. Dyskusja wśród normalnych ludzi polega na zadawaniu pytań i odpowiadaniu na nie . Dyskusja z takim fanatykiem jak Ty polega na tym że powtarzasz mantrę bez względu czego dotyczy pytanie . Zgadnij kim jesteś ? Znasz zabawę w pomidora ?

      Usuń
    4. @Anonimowy28 lipca 2019 22:40
      Opty. Dyskusja wśród normalnych ludzi polega na zadawaniu pytań i odpowiadaniu na nie .
      ..............
      A o czym z tobą można prowadzić jakąkolwiek dyskusję, skoro ty nie posiadasz żadnych rzeczowych argumentów poza wiarą, która jak pisał Staszic, "czyni człowieka głupim"?
      Głupców można jedynie tolerować. Bóg, gdyby istniał, to niepotrzebne byłyby żadne religie i wiary, ale dlatego, że nie istnieje, to kiedyś dawno temu, grupa cwaniaków go wymyśliła, namieszała ludziom w głowach i czerpie z tego niesamowite profity. Ot cała filozofia.
      I po co tyle dyskusji o niczym?
      Ateizm to naturalny bezideowy stan ludzkości do czasu indoktrynacji z pokolenia na pokolenie, przez tych cwaniaków. Nikt nie rodzi się religitą, zrobią go nim na siłę. I tak od tysięcy lat miotają się ludzie od boga do boga, ponosząc hekatomby ludzkich istnień, tylko dlatego, że zapanowała powszechna głupota na wiarę.
      Nie ma takich pytań, na które odpowiedziałbyś cokolwiek mądrze. Zostań z bogiem, jak to mówicie, czyli z nikim.
      I nie sil się na odpowiedź, nie jestem jej ciekawy. Bez odbioru.

      Usuń
    5. No i na tym polega Twoja głupota.

      Usuń
    6. Oto słowo boże;
      ,,A kto by rzekł; Głupcze, pójdzie w ogień piekielny'' (Mat. 5:22)
      Anonimowy.
      Jako katolik zmierzasz do nieba czy zabiegasz o piekło?
      Mój ty zwodniczy belzebubu. (Takie polskie mzimu).

      Usuń
    7. "GŁUPI już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego który jest, patrząc na dzieła, nie poznali Twórcy. (księga Mądrości)

      Anonimowy 29 lipca 2019 11:34 jak ulał do Ciebie pasuje.

      Usuń
    8. A do księdza, któremu Bóg powierzył trzódkę, lecz obdarowany taką łaską krzywdzi ,,najmniejszego z braci Jego''? Pasuje.
      A do siebie samego nakazującego wymordować wszystkich, ,,którzy nie chcieli uznać, aby królował nad nimi''?
      A do Kościoła przesiąkniętego spermą celibariuszy i krwią ich ofiar?
      Zmień lekarza mój ty logiku.


      Usuń
    9. A dla ciebie psychiatra czy egzorcysta? Zmień dilera.

      Usuń
  13. Jakże wytrwale pan Pacelli w szatach i tiarze papy Piusa XII obalał faszyzm. Santo subito!
    Czemu zatem zawdzięcza miano ,,papieża Hitlera?
    Może za milczenie na temat faszyzmu-poczynając od Mussoliniego-,,żeby uniknąć większego zła''? (wg. ,,Namiestnika''-autorstwa Hochhutha).
    Chociaż kłóci się to z fantastycznym wyczynem; w ,,40 na 44 wystąpień potępił faszyzm''. (No!). Czemu z kolei przeczy Indeks Ksiąg Zakazanych z 1948 roku. Nie umieszczono na nim dzieł m.in. Mussoliniego ani Hitlera (sic!). Przeczą co najmniej dwukrotne osobiste listy papy z życzeniami dla Adolfa w latach wojny.

    Może niechęć do Germańców za ostrzelanie jego rezydencji nuncjusza papieskiego w Monachium, po ustanowieniu Bawarskiej Republiki Rad?
    Ależ przeczy temu zatracenie się Pacellego w filosemityzmie. Sekretarzował mu Niemiec Leiber, spowiednikami byli; Augustyn Bea i Henrich. Za ,,la papessę'' przy jego boku służyła Franciszka Lennert (siostra Pasqualina). Najbliższym przyjacielem był prałat Kaas. Nawet ulubione kanarki i koty nosiły niemieckie imiona.

    A po prawdzie...
    Organicznie nienawidził (i bał się) lewicowych ruchów zwłaszcza komunistycznego. Bardziej uprzedzony był tylko do Żydów, których nazywał ,,psami''. Licząc na zlikwidowanie zagrożenia i wolności prasy oraz rosnących wpływów laikatu, przy jednoczesnym dopływie gotówki do papieskiego skarbca wynikającego z konkordatów z Niemcami i Włochami-stawia na współpracę z faszystami. Bądź co bądź wiernymi synami Kościoła.
    Temu zawdzięcza historia milczenie Piusa XII w kwestii eksterminacji judaistycznej i prawosławnej konkurencji.
    Błogosławił wojska niemieckie idące na Związek Radziecki. Potępiał Anglię za walkę z Niemcami a Polskę za nieudostępnienie korytarza eksterytorialnego i oddania Trzeciej Rzeszy Gdańska. (Tak, tak-nikt wówczas nie chciał za Gdańsk umierać).
    Dopełnieniem polityki profaszystowskiej papieża była wydajna pomoc udzielona faszystowskim zbrodniarzom przez Watykan po II wojnie światowej.
    O wywdzięczeniu się zbrodniarzy ze zrabowanych zasobów krążą legendy.

    Kiedy w 1965 r. Paweł VI otworzył proces beatyfikacyjny Piusa XII, spotkał się z dużym sprzeciwem społeczności międzynarodowej. Najgłośniej protestowali Żydzi wątpiący w ,,heroiczne cnoty'' Pacellego. Wg. nich był nazbyt ,,nazifreundlich'', bo nie uczynił nic, by ratować Żydów przed nazistami. Przyjaciel Mussoliniego i Ante Pavelića, ślący listy gratulacyjne Hitlerowi ,,ani raz nie zaprotestował przeciwko wysyłaniu włoskich Żydów do Auschwitz''-uzasadniali swoją reakcję ,,starsi bracia w wierze''.
    Sam Hesemann z papistami tworzy ,,laurki'' Piusowi XII.
    John Cornwell z antypapistami piszą ,,paszkwile''.
    Tylko Żydzi bez laurek i bez paszkwili, po prostu pamiętają to i owo z historii Kościoła prowadzonego przez pana Pacellego. I protestują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak nos mnie nie wadził że czuć było tu smrodem sowizdrzala.

      Papież Pius XII jest dzisiaj systematycznie oczerniany jako rzekomy antysemita i sympatyk nazizmu. Bez najmniejszych podstaw jego liberalni krytycy, taki jak Sowizdrzal i jego kumpel - Rolfem Hochhuthem, autorem sztuki Namiestnik, stworzyli mit „papieża Hitlera”, jakim miał rzekomo być Pius XII. 
      Te  bzdury kierowane pod adresem Piusa XII są wyssane z palca, ale również że za swoją rolę w uratowaniu tysięcy Żydów zasługuje on na ogromną wdzięczność ze strony społeczności żydowskiej.  Te fakty są udokumentowane.
      Walka o reputację Piusa XII to jedna z najważniejszych batalii wojny kulturowej, jaką środowiska liberalno-lewicowe do których i Sowizdrzal należy- toczą z Kościołem katolickim i tradycyjną religią. Kreują one wizerunek Kościoła jako instytucji antysemickiej, współodpowiedzialnej za Holokaust. 
      Jednak na podstawie historycznych świadectw, papiestwo wielokrotnie występowało w obronie Żydów i zwalczało antysemickie przesądy, a w okresie II wojny światowej żadna inna instytucja religijna nie zrobiła więcej dla ratowania ofiar Holokaustu niż Kościół. 
      Mimo iż w swoich czasach, a także po śmierci, papież Pius XII był serdecznie wspominany i chwalony przez przywódców żydowskich za jego wysiłki na rzecz chronienia i obrony ofiar ludobójczego obłędu Hitlera, to jego reputacja przyjaciela narodu żydowskiego ucierpiała od czasu, gdy Rolf Hochhuth przedstawił go w swojej sztuce Namiestnik z 1964 roku jako papieża, który „milczał” wobec zbrodni nazistowskich. Dziś Pius XII uchodzi w niektórych kręgach za antysemitę, a nawet za sympatyka nazizmu. Jego najbardziej zagorzali krytycy stworzyli legendę, jakoby był on „papieżem Hitlera”.

      Usuń
  14. Errata.
    Gwoli jasności małe sprostowanie we wpisie Sowizdrzal z 27 lipca 2019 21:37 odnośnie filii Piusa XII.
    Otóż nigdy nie był on filosemitą-jak napisano w zdaniu;
    ,,Ależ przeczy temu zatracenie się Pacellego w filosemityzmie''
    Oczywiście winno być ,,w filogermanizmie'' lub inny synonim oddający jego uwielbienie dla Niemiec. Zgodnie z opinią niemieckiego chargé d'affaires Menshausena;
    ,,Jego wielka sympatia i miłość do Niemiec trwa nadal nieumniejszona''-pisał w najkrwawszych czasach nazizmu.
    Przepraszam za ten chochlik. Poprawiam się.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ssania z palca c.d.
    Papież Pius XII-Namiestnik Chrystusa na ziemi był pełen heroicznych cnót. Wyznaniu rzymsko-katolickie także nie można cokolwiek obciążającego zarzucić.
    W tym stanie rzeczy wielu zastanawia się, czy to aby nie wiara zabija w homo człowieka indukując zło tj. współudział w zbrodniach nazizmu poprzez chociażby ich przemilczanie?
    Apologeci papy Piusa XII przeczą temu dowodząc, jakoby idol nie nabierał wody do ust. (A jakże, czyścił zęby kwasem chromowym, co doprowadziło do uszkodzenia wątroby). To by się zgadzało. Nie milczał;
    -Pogratulował gen. Franco ,,katolickiego zwycięstwa''.
    -Przeciwstawiał się emigracji Żydów do Palestyny, bo ,,to Święta Ziemia dla chrześcijan''.
    -Nie życzył sobie murzynów w armii wyzwalającej Rzym.
    -Nawracanie w Chorwacji innowierców zakończone masowym wymordowaniem Serbów (prawosławnych), Żydów (judaistów, Cyganów-z pomocą duchownych katolickich tj. Stepinać i dominikanów-nagrodził parokrotną audiencją ,,drogiego syna'' Ante Pavelića.
    -Przychylność okupowanej Polsce wyraził gestami tj. przeniesienie Pasterki na porę popołudniową (godzina policyjna) i dostarczeniem wina mszalnego dla celebransów. Wspaniałomyślnie pozwolił Polkom przelane łzy, jako perły ofiarowywać Niepokalanej Panience.
    To tylko wybrane fragmenty ,,walki Piusa XII z nazizmem.
    Celniejszymi są takie oto gorzkie migdały;
    ,,Żydzi sami sobie narobili kłopotu. Dziś spotyka ich izolacja taka jak Chrystusa na Golgocie, który zmarł samotnie, bez przyjaciół. A świat milczał''-z Cornwella.

    ,,Katolicy są dziećmi Boga i bez względu na ich ciężkie grzechy, gdy wyrażą skruchę będzie im wybaczone. Ci, co nie uznają Papieża, nawet porządni będą odrzuceni''-za Cronwellem.

    Szowinizm, rasizm...powalają arogancją.
    Usprawiedliwia...zainfekowanie papiestwem. Chorobą wykwitłą na zgniłym amoralnym narcyzmie opartym o przekonanie bycia ,,obrazem Boga na ziemi'' i nieomylnością.
    Choroba zżerająca kustoszy muzeum pałacu Lateranich.

    I wciąż kołacze się w głowie pytanie kto winien;
    ,,religia ( w tym przypadku chrześcijańska) czy jej wyznawca''?
    A może wiara zabija w homo człowieka...itd. I odpowiedzialność należy złożyć na czasy, klimaty, innych umywając ręce jak Piłat?
    Że taka okazja pozbycia się Żydów z Europy się trafiła...

    OdpowiedzUsuń
  16. polska socjalistyczna 28 lipca 3.39
    Drogi panie Kolego.

    Nie czytasz ze zrozumieniem tego co napisałem . Twoje zarzuty opierają się na błędnym kole w rozumowaniu lub na innej wadliwości logicznej, zatem nie trudno jest wykazać brak zasadności w tymże rozumowaniu. Nic nie poradzę na to, że twoje ateistyczne argumenty są mocno wadliwe i niedopracowane. Nie masz w sumie nic więcej poza prezentowaniem mocno kulejącego po względem logicznym -o czym pisałem SCJENTYZMU. Według was ateistów, nauka powinna potwierdzać waszą ateistyczną ideologię, a jeśli nie potwierdza, to już nie jest nauką – takie jest błędne koło waszego rozumowania.

    Cokolwiek istnieje, nie może orzekać wyłącznie samo o sobie. Jedyne wyjście, jakie pozostaje, to przyjąć metodę naukową po prostu na wiarę, co dla ciebie i twoich braci ateistów – racjonalistów unikającego wiary jak ognia stanowi już bardzo poważny problem światopoglądowy.
    W świecie przepełnionym ostateczną niepewnością wszystkiego jesteśmy skazani tylko na wiarę, bez względu na to, co wybierzemy jako autorytet. Czy to będzie nauka, czy religia. Wybór nauki wcale nie sprawia , że na pewno wiemy coś więcej i lepiej o świecie, niż wtedy gdy wybraliśmy religię. Nauka, wchodząc na te obszary, w których jest religia, wcale nie daje nam jakiejś większej pewności, nie mówiąc o pewności ostatecznej.

    Równie dobrze nauka może zniknąć już zaledwie za 100 lat jako ślepy zaułek w rozwoju ludzkości i jeszcze jeden zabobon odstawiony do lamusa. W tym czasie religia może dalej istnieć i z powodzeniem dostarczać wielu ludziom, jak to zresztą czyni już od tysięcy lat. To jest jej skuteczność w praktyce. Poczytaj co pisze Riki Dolby, znany badacz historii nauki, który zauważył nawet kiedyś, iż „ Możliwe, że nauka jest WIELKIM BŁĘDEM” Twierdząc, że nauka da nam na pewno coś więcej niż religia za jakiś czas, opierasz się wyłącznie na swej wierze. Niezbyt przystojnie to wygląda w przypadku ateisty.

    Czy teoria ewolucji jest naukowa? Przyjmując prosty standard pokrywania się wniosków danej teorii z obserwacjami - nie jest ona naukowa.    Nie obserwujemy tego co postuluje teoria ewolucji. Nikt nie przeprowadził eksperymentu, w którym dowiódłby na przykład w laboratorium, że można wyhodować człowieka od pierwszej formy życia. Żaden z darwinistów nie wie nawet zresztą czym miałaby być ta pierwsza forma życia. 

    Tak więc wnioski teorii ewolucji nie pokrywają się z obserwacjami i w tym sensie jest to wyłącznie filozoficzna koncepcja, a nie nauka empiryczna. Tak więc jako ateista nie masz żadnego prawa do uprawiania swego dyktatu powołującego się na rzekomą naukowość w tym miejscu. Skoro teoria ewolucji jest wyłącznie koncepcją filozoficzną, a nie naukową w sensie klasycznej empirii, to podlega ona takiej samej krytyce jak inne koncepcje filozoficzne genezy, w tym koncepcje teistyczne, od których w sumie niczym specjalnym się ona nie różni. Aby dokonywać krytyki teorii ewolucji nie trzeba więc być naukowcem. Teorię ewolucji podważają zresztą nawet i niektórzy dyplomowani biologowie, tacy jak choćby Michael Denton, doktor biochemii, który w 1985 roku opublikował książkę pt. Ewolucja, kryzys teorii. Książka Dentona rozpoczęła falę innych sceptycznych publikacji w świecie naukowym wobec darwinizmu. Nie jest on zresztą jedynym sceptykiem ze świata naukowego, co podważa inne propagandowe twierdzenie wojujących ateistów, że tylko „niewykształceni kreacjoniści” wątpią w teorię ewolucji. Jest to jak widać nieprawda. Dla wojującego darwinisty „prawdziwym biologiem” jest tylko biolog darwinista, co jest kolejnym błędnym kołem w rozumowaniu. Zresztą Karol Darwin z wykształcenia był teologiem, a nie biologiem, co pozbawia do reszty sensu powyższy pseudoargument wojujących ateistów, odwołujących się do biologicznego wykształcenia jako rzekomego miernika w zakresie kompetencji tyczących się teorii ewolucji. 



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Katolik 28 lipca 2019 22:18

      Szanowny Kolego Katoliku.

      Dwa pierwsze akapity. Po to człowiek wyewoluował i posiada mózg aby go używał do myślenia, do sprawdzania, weryfikowania, wnioskowania, planowania, naturalnie również do tworzenia wiary jeśli ma na to ochotę, ale z tego chleba nie utoczysz, możesz być bardziej czy mniej wzruszonym lub uspokojonym ale to często chwilowe, niekiedy szkodliwe.

      Trzeci akapit. Uważasz, że „świat jest przepełniony ostateczną niepewnością wszystkiego więc jesteśmy skazani tylko na wiarę bez względu na to czy będzie to autorytet nauki czy religii” i apodyktycznie zrównujesz uprawnienia nauki i religii (wiedzy i teologii) do ostatecznego poznania świata, to się dopiero nazywa tupet! A tak w ogóle to na jakiej podstawie wygłaszasz takie sądy, czyżby na podstawie autorytetu starożytnych i średniowiecznych Ksiąg i Pism. Do tego cierpisz chyba na jakiś skrajny pesymizm i doświadczasz jakichś dolegliwości lub zaprogramowano ci mózg strachem przed potępieniem. Miej odwagę sprostać trudnościom i twórz marzenia! Po co ci autorytet… przecież trzeba iść, ciągle iść w stronę słońca, aż po horyzontu kres, na tym polega Komunizm.

      Cd. trzeciego akapitu. Do czego potrzebna ci jest pewność ostateczna, boisz się nieodkrytego, chcesz chodzić wg rozkładu jazdy, OK, ale życie to nie rozkład jazdy to ciągła eksploracja nieznanego, więc codziennie wybieraj. Naturalnie, nauka nie daje pewności ale jest dość bezpiecznym pojazdem, religia jest co najwyżej znakiem drogowym, czasami poprawnym, ale najczęściej prowadzącym do Białegostoku.

      Czwarty akapit. Jakoś dziwnie cię denerwuje nauka, wydaje się że nawet nią pogardzasz. Rozważasz hipotezę zamarcia nauki w przyszłości jako błędu i zabobonu a nawet ślepego zaułka ludzkości (!) i w to miejsce suponujesz jakoby dalszą ewolucję religii w kierunku poznania świata i pobudzenia ludzkości ku nadziei, radości i szczęściu (ale chyba nie postępu?), tak jak to ponoć czyniła religia przez tysiące lat (czyżby?). To dość dziwna konstatacja patrząc na nieprzerwane cierpienia i rzeki krwi. Ta twoja hipoteza nauki jako martwego zabobonu odstawionego do lamusa historii jest raczej mało prawdopodobna, dlaczego? - bo nauka ma dynamikę i życie natomiast religia ma zakotwiczenie i niezmienność, co nieuchronnie musi prowadzić do przysypania przez piasek historii.

      Piąty akapit. Mówisz z emfazą, że teoria Ewolucji jest nienaukowa bo nie widać ciągłości przejścia od dinozaura do człowieka i nie odkopano artefaktu dinozaura z ludzką głową, to ciekawe co prawisz, no cóż, pozostaje więc Kreacjonizm jak nad brzegami Jordanu! Genialne. Niestety, nie da się wyhodować człowieka w retorcie jak postulujesz, za mało czasu na eksperyment. Wydaje się, że nie doceniasz Darwinistów, oni podobno twierdzą, że pierwszą formą życia jest baraszkowanie elektronu wokół jądra atomu a potem czynisz następny krok, dostarczasz ciepło i masz życie jak w banku, trzeba tylko poczekać.

      Szósty akapit. No fajnie, nie gniewaj się, ale jesteś uroczym demagogiem, mówisz że teoria ewolucji jest filozoficzną koncepcją a nie naukową empirią, sugerujesz że to właśnie kreacjonizm jest bliższy nauce. Ależ mój Szanowny Katoliku, przecież wyhodowanie piesków jamników, winogron wielkości śliwek (wstrętne!) czy stworzenie patriotycznych osiłków z Białegostoku jest wystarczającym dowodem na prawdziwość ewolucji, choć dokonanej w zagrodzie i na skróty. Mówisz, że do krytyki teorii ewolucji nie potrzeba być naukowcem, jasne że tak, można być na przykład słuchaczem Radia Maryja, patriotą z Białegostoku albo bakałarzem w twoim USA.

      Poza tym można domniemywać, że Karol Darwin jeśli rzeczywiście był z wykształcenia teologiem to zapewne z racji konieczności utrzymania licznej rodziny a nie z miłości do kreacjonizmu.

      Usuń
    2. @polska socjalistyczna. Drogi panie...

      Śmieszy mnie pański komentarz a to dlatego że stanowi swego rodzaju taki ateistyczno-racjonalistyczny etos. Startujesz bowiem od chaosu i kończysz na chaosie czyli zaczynasz od niczego i kończysz na niczym. No tak wygląda twój komentarz! Nie jesteś w stanie nadać jakiejkolwiek racjonalnej i sensownej struktury swym wywodom skoro nie posiadasz punktów orientacyjnych i żadnych prawd absolutnych w zakresie swych przekonań. Nie rozumiesz zatem nawet słów jakich używasz i moich słów jakich używam jako wierzący w Boga. Rozpoczynanie z tobą dyskusję o nauce czy o dowodach na istnienie czegoś, nie ma żadnego sensu póki nie uświadomisz sobie, że tkwisz w nihilistycznej próżni ze swym światopoglądem.

      Myślę że czas zakończyć to wszystko bo inaczej będziemy tak ciągnąc w nieskończoność.

      Co do nauki to jeszcze raz powtarzam, nie atakuję nauki, nauka nie jest antyreligijna. Tak naprawdę to sam razem z ateistami stworzyliście jej karykaturę i atrapą zwaną scjentyzmem. Jak widać wasz ateistyczny scjentyzm ma niewiele wspólnego z tym czym w rzeczywistości jest nauka. Bardzo często wasza wiedza o nauce nie wykracza niestety poza mityczne wyobrażenia popkultury obecne w kolorowych czasopismach dla gospodyń domowych.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. @ Katolik 30 lipca 2019 14:06
      Szanowny Kolego Katoliku,
      Ateistyczno-racjonalistyczny… fajne są te myślniki ;)
      Ciekawa jest twoja opinia o moim etosie charakteryzującym się chaosem, na początku był chaos i na końcu jest chaos, jak w tym naszym klerykalnym Wszechświecie jeśli nie jest wieczny. Marny nas los, szczęśliwi oczekujący życia poza Chaosem.
      Mówisz, że brak mi punktów orientacyjnych i prawd absolutnych…, ależ one muszą być elastyczne i zmieniające jak życie bo czas ucieka, wieczność czeka, w przeciwnym razie rozbijemy sobie głowę o głazy i kamienie rozrzucane przez hochsztaplerów, już to widzę u ciebie, masz guzy i krwawisz ;)
      Mówisz, że nie rozumiem ani swoich słów ani twoich słów…, bo ja wiem… może tak, może nie… jak w tej piosence…
      Nie mam też dowodów na istnienie czegoś… faktycznie chyba nie mam, oprócz mędrca szkiełka i oka.
      Oraz tkwię w nihilistycznej próżni… chyba tak, musi mi to sprawiać jakąś masochistyczną przyjemność. Straszne.
      Pogubiłem się w tych twoich epitetach:
      Moja Nauka…, ateistyczno-racjonalistyczny chaos, brak racjonalnej i sensownej struktury, antyreligia, stworzyciel ateistycznej nauki, ateistyczna karykatura nauki, atrapa nauki, scjentyzm, ateistyczny scjentyzm, uboga wiedza o nauce, rzeczywista nauka jest całkowicie inna, mityczne wyobrażenie o nauce jaką ma popkultura w kolorowych czasopismach dla gospodyń domowych (wiejskich czy miejskich?). Podpisał: profesor Tutka
      Tak na marginesie, jesteś wspaniałym producentem wielosłowia ;) musisz chyba sprytnie i skutecznie uwodzić niewiasty i studentów podczas coniedzielnych homilii, co ? ;)
      Powiedz, czy tak rozmawiasz z penitentami w czasie spowiedzi, masz sukcesy? ;)

      Usuń
    4. "Powiedz, czy tak rozmawiasz z penitentami w czasie spowiedzi, masz sukcesy?" ;)

      Sukcesy? Nawet nie wiesz jakie!

      Usuń
    5. @Katolik 30 lipca 2019 22:21

      Jasne, poziom tego forum to klerykałów i rezunów sukcesy.

      Usuń
    6. sukcesy socjalizmu:
      "Masowe mordy i represje na Polakach mieszkających w ZSRR miały miejsce w okresie „wielkiego terroru”. 11 sierpnia 1937 na mocy rozkazu wydanego przez ludowego komisarza spraw wewnętrznych Nikołaja Jeżowa pod zarzutem rzekomej działalności szpiegowskiej i dywersyjnej represjonowano co najmniej nie mniej niż 139 835 osób, większość z nich zamordowano strzałem w tył głowy. Należy dodać, że skala zbrodni jest kilka razy większa niż zbrodni katyńskiej z 1940 roku. Fakty te były do niedawna bardzo mało znane, ale w ostatnich latach zaczyna się to zmieniać – wydano kilka książek, powstał film dokumentalny na ten temat. W 2012 roku hołd ofiarom w specjalnej uchwale oddał Sejm RP.

      IPN przygotował specjalny portal edukacyjny przybliżający fakty dotyczące operacji polskiej >>> zobacz <<

      Źródło: ipn.gov.pl" http://www.nowastrategia.org.pl/81-rocznica-operacji-polskiej-nkwd/

      Usuń
    7. @Anonimowy 31 lipca 2019 12:21
      Pan Bóg nie obronił Janusza Kurtyki prezesa faszystowskiego IPN przed kompromitującą śmiercią w lesie pod Smoleńskiem, widocznie uznał że wszystkie kłamstwa faszystów IPN i Rezunów, również te liczby, które powtarzają różne zdemoralizowane oszołomy i rusofobi w Polsce pochodzą od Diabła.

      Usuń
    8. o komunistycznych bestialskich zbrodniach i okrucieństwie
      fragment książki:
      "Potem przeprowadzono mnie do celi, w której na śmierć czekała młoda, szczupła dziewczyna w letniej sukience. Przyjęła mnie nadzwyczaj spokojnie, wyspowiadała się, a potem wyraziła życzenie, żeby o wyroku i o śmierci powiadomić jej siostrę. Mówiła to ciągle tak, jakby się nadal spowiadała. Czuliśmy, że możemy być obserwowani. Podała mi adres (...). W końcu poprowadzono mnie schodami, jakby do piwnicy. Oni już tam byli. Zdaje się w kajdankach albo z zawiązanymi rękami. Sala była niewielka, jak dwa pokoje. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok czekała zgraja ludzi, tak, że było dosyć ciasno. Był wojskowy prokurator i pełno jakichś młodych ubowców. Ustawiono nieszczęśników pod słupkami. W rogu był stolik, skąd prokurator odczytywał wyrok i skąd dał rozkaz wykonania egzekucji. Była taka jakby wnęka, chyba czerwona nieotynkowana cegła, były słupki do połowy wysokości człowieka. Postawiono ich przy nich, nie pamiętam, czy ich przywiązano. Ci, którzy tam stali, nie uszanowali powagi śmierci. Obrzucili skazańców obelżywymi słowami, a prokurator odczytał uzasadnienie wyroku i poinformował, że nie było ułaskawienia. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!”. W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili: „Niech żyje Polska!”. Potem salwa i osunęli się na ziemię (...). Nie mogłem na to patrzeć, ale pamiętam, że obydwoje po tej salwie żyli. Wtedy podszedł oficer i dobił ich strzałami w głowę. Nie wiem, kto to był. To było dla mnie nie do zniesienia (...). Nie pamiętam, jak znalazłem się w samochodzie (...). Mało z kim dzieliłem się tymi wspomnieniami. Nawet rodzinie nic nie powiedziałem. Zachowałem to w sobie. Śmierć „Inki” i „Zagończyka” przeżyłem jak śmierć kogoś bliskiego...
      List Prezesa IPN
      W sierpniu 1946 roku została stracona przez komunistycznych oprawców Danuta Siedzikówna „Inka” – sanitariuszka w oddziałach majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, walczących z narzuconym Polsce przez Sowiety reżimem (...)
      Osób, które w swym powojennym życiorysie mają podobne karty, było wiele. Czcimy jednak pamięć „Inki” także z innego powodu. Mamy oto do czynienia z ofiarą bezdusznej i wyjątkowo bestialskiej zbrodni, popełnionej nie tylko w sali egzekucyjnej, która była miejscem kaźni, ale także na sali sądowej, gdzie w wyniku przeprowadzonej farsy, zewnętrznie tylko przypominającej proces sądowy, zapadł nieprawomocny wyrok, odgórna decyzja o zamordowaniu tej nastoletniej bohaterki. Mimo że na kartce papieru była decyzja sądu powzięta w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, to w rzeczywistości widniejące na niej podpisy są dowodem zbrodni i świadectwem złamania wszystkich, najbardziej podstawowych zasad sprawiedliwości. Ta kartka papieru, która zdecydowała o ostatecznym losie Danuty Siedzikówny, umożliwiła doprowadzenie zbrodni do końca. Stanowi paradoksalnie akt oskarżenia wobec wszystkich odpowiedzialnych za to niczym nieusprawiedliwione okrucieństwo."

      Usuń
    9. @Anonimowy 31 lipca 2019 19:17
      Kochany Rezunie.
      Ludzie psychiczni mają różnego rodzaju skłonności erotyczne, niektórych podniecają filmy pornograficzne, innych zdjęcia ze śmiertelnych wypadków a jeszcze inni tworzą namiętne teksty najlepiej o mordach, zabójstwach i okrucieństwach. Nie są wolni od tych wynaturzeń również kapłani, akurat tutaj mamy ten trzeci przypadek księdza-twórcy i pisarza. Nic nowego pod słońcem.
      Bandytka Inka była morderczynią i otrzymała sprawiedliwy wyrok.

      Usuń
    10. To dlatego inżynieria społeczna ZSRR nie mogła się obejść bez farmakologii, którą komuniści twórczo zapożyczali od swych kapitalistycznych wrogów. Radzieckie narkotyki wykorzystano nie tylko na wojnie ale też w innych celach. Wiadomo jakich.

      Usuń
    11. Dlatego komunistyczni oprawcy zabijali bez wyrzutów sumienia, twierdząc, że to proste jak rozdeptanie owada a ich potomkowie powiadają że to "namiętne".

      Usuń
    12. Kochani Rezuni
      Szczególną inwencję w zakresie chemii i medycyny przejawiali wasi guru i protektorzy specjalizujący się m.in. w broni bakteriologicznej używanej w Korei Północnej nie mówiąc już o umiejętnościach palenia napalmem i fosforem wszystkiego co żywe w Indochinach.

      Usuń
  17. https://www.youtube.com/watch?v=V5CaGOWM0XA
    Religia jest oszustwem
    https://www.youtube.com/watch?v=SEqHugqFzfI
    RELIGIA - ŚLEPI PRZEWODNIKAMI ŚLEPYCH

    OdpowiedzUsuń
  18. Co to znaczy "wojujący ateista" ? Jakiś ruch, o którym nie wiem? Czy to nie jest przypadkiem prymitywne przekaładanie wojującego katolicyzmu na ateistów? A oto kilka przemyśleń z linku pod moim wpisem, cytuję: Jak ja rozumiem „wojowanie”? To podejmowanie wysiłku fizycznego, organizacyjnego finansowego i propagandowego, w tym działań często bardzo radykalnych, mających na celu rozpowszechnianie danej ideologii tak, aby stała się dominująca na jak największym terenie. To akurat, wypisz wymaluj, działania religii, kościołów, sekt, hierarchów poszczególnych wyznań i zwykłych wiernych, aktywnie działających na rzecz swoich religii (wojujących religiantów?). Co prawda dzisiaj Kościół, tu konkretnie rzymskokatolicki, nie wojuje w sensie dosłownym, jak to był zwykł czynić dawniej, z wyprawami krzyżowymi, inkwizycją, stosami i salami tortur dla czarownic, ateistów, czy innowierców. Wciąż jednak robi wszystko, aby zwiększać liczbę wiernych, by wywierać wpływ na władze świeckie, ciągle posługuje się indoktrynacją wobec dzieci, ciągle stara się utrzymywać i zwiększać swoje wpływy we wszystkich zakątkach świata. Nawet tam gdzie Kościół jest prześladowany, gdzie palone są świątynie, a misjonarze zabijani, następni „bojownicy” w sutannach i habitach są sukcesywnie posyłani do walki o dusze, umysły i utrzymanie „przyczółków”, mimo świadomości zagrożeń. Czy coś takiego można zarzucić ateistom? Czy nawet wyraźne, bojowe nastawienie u krytyków Kościoła i religii, używanie ostrych słów, da się z tym porównać? Czy ateiści robią pikiety przeciwko budowie kościołów, spalili jakiś? Czy blokują procesje, pielgrzymki, zakłócają msze? Czy tak „wojują”? http://racjonalista.tv/ateista-wojujacy-czyli-jaki/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Skorpion111 głupa kleisz czy nim jesteś? Podejrzewam że nim jesteś. Wojujący ateizm jak- katolik o tym kiedyś pisał- to taki który posiada fanatyczne zapędy misjonarskie ich celem jest za wszelką cenę wykorzenić religię ze świadomości ludzkiej. Takie zapędy misjonarskie ma P. gospodarz tego blogu i jego słudzy jak Ty czy Opty, SZOWINIZM czyli Sowizdrzal i reszta zarazy na tym blogu. Więc nie odwracaj kota ogonem. Najpierw zobacz jak w swoim laickim bagnie jesteście pozbawieni jakiejkolwiek dawki samokrytycyzmu w stosunku do swoich poglądów.

      Usuń
    2. Oto słowo boże w wydaniu Anonimowego z 29 lipca godz. 11:29.
      Co mu tam ,,ogień piekielny'' (z Mt. 5:22). Za nic
      ,,nastawianie drugiego policzka'' (Mt. 5:39). Furda z nakazami Syna Bożego z Kazania na górze.
      Ważniejszy Kodeks Hammurabiego z wzorowanym na nim przez katotaliban rewanżyzmem typu
      ,,Oko za oko''.
      Oto ,,pacyfizm'' zwyrodnialców kościoła walczącego.

      Usuń
    3. Oto znawca i wykładowca Biblii w wydaniu Anonimowego z 29 lipca godz 11.29. Żenujące.

      Usuń
    4. Oto ich interpretacja BIBLII z publicystyki ateistycznej oj posiadają swoich oponentów którego czerpią pełnymi garściami.

      Usuń
    5. Kochane Anonimy katolubne.
      To z kim mamy do czynienia; oddanymi Bogu i Jego miłości wiernymi uczniami, czy hołotą z wiejskich plebanii dążąca do powrotu stosów, polowań na czarownice i prawa pierwszej nocy?
      Prosiłbym o określanie się może przez czyny nie słowa.
      Po zmianie leków.

      Usuń
    6. Anonimowy 29 lipca 2019 12.18 pogadamy jak odstawisz Flakka i wyjdziesz z epidemii zombie.

      Usuń
    7. Eh, Anonimie od zombie. Wykazujesz gorliwość czekisty na posterunku zorganizowanym przez katolicką mutawę.
      Ty tak na musiku, czy za srebrniki pełnisz dyżur?
      No, to wymieniliśmy zdania. Teraz czuję pustkę w głowie.
      Odpadam od dalszej walki w błocie.

      Usuń
    8. Katofaszyści poprzez nawracanie np. na Radio Maryja czy Żołnierzy Przeklętych albo na byłego księdza Międlara czy Powstanie Warszawskie cieszą się szczęściem innych.

      Usuń
  19. Przy braku argumentów, zawsze jest atak personalny, zawsze. A skoro wyzywają mnie od głupków, to i ja czuję się niejako zwolniony troszeczkę, aby się powstrzymywać z bardziej dosadnym językiem więc napiszę coś takiego, być może, że już o tym pisałem, to sorry. Jeszcze owieczek jest dużo. Widać to po wpisach. W stadzie bezpieczniej, poczucie wspólnoty i siły, a najważniejsze nie trzeba samodzielnie myśleć. Wystarczy pójść w niedzielę na meeting i zakodować sobie przekaz na tydzień, np. taki: no i te złe ateisty jedne, co mówio, że boga nie ma, o bedo sie smażyć i piec, a my bedziem sie cieszyć...
    A czasami szaman jeszcze pokropi wodą, może syna na ministranta przyjmie i uświęci go swoimi płynami fizjologicznymi. Ot, szczyt owczego szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorpion 111.
      Nie bez kozery nosisz taki nick. Szczypiesz jak przystało na przedstawiciela rzędu pajęczaków.
      Tylko ,,uświęcony płynem fizjologicznym szamana'' może tak szczytować ze szczęścia wypisywaniem laurek czarnej mafii.
      Zatrzymani w rozwoju czy już straceni dla świata?

      Usuń
    2. Przy braku argumentów? No nie, ręce mi opadają. Ty nie masz żadnych argumentów co wiele razy wykazałeś. Ostatni twój argument na temat twojej zmyślonej historii o traktatach laterańskich co obalił Anonimowy 27 lipca 2019 18:07 cytuję@ Skorpion 111 27 lipca 2019 20:23: Możecie sobie wypisywać te propagandowe fałszywki z Watykanu.

      No ale co się dziwić skoro twoja wiedza ogranicza się do tego, czym nakarmi was szaman tego blogu. Kosmiczna nauka:))))

      Usuń
    3. Anonimowy 29 lipca 2019 15:30 z tym SZAMANEM to znowu trafiliśmy w sedno:)

      Usuń
    4. "Szczypiesz jak przystało na przedstawiciela rzędu pajęczaków.
      Tylko ,,uświęcony płynem fizjologicznym szamana'' może tak szczytować ze szczęścia wypisywaniem laurek czarnej mafii.

      Anonimowy 29 lipca 2019 15:30 twój komentarz powalił ze śmiechu:) Gratuluję humorystycznej reakcji.

      Usuń
  20. @Skorpion111: Czy to co piszesz - doświadczasz tak jak Pieczyński "światła wyższych inteligencji kosmicznych"? To napisz jeszcze coś "oświeconego", będzie większy ubaw :)

    OdpowiedzUsuń
  21. https://www.youtube.com/watch?v=MJEbd8CcUxc&t=13s
    Kościół zatrzymał rozwój duchowy ludzi - Krzysztof Pieczyński

    OdpowiedzUsuń
  22. Odbieramy dźwięki tylko w przedziale częstotliwości 16Hz-20 kHz.
    Zasięg widoczności ludzkiego oka wynosi max. 300-400 km.
    Receptory węchu, smaku i dotyku także mają ograniczone pola odbioru bodźców. ( Pomińmy inne zmysły takie jak równowagi czy czasu wywodzone z dotyku, a intuicję, natchnienie i tym podobną poetykę włóżmy między bajki).
    Tak zostały ukształtowane w procesie ewolucji dostosowując nasze organizmy do egzystowania w istniejących warunkach.
    Bodźce zmysłowe są przetwarzane i analizowane przez mózg. Drobne zakłócenia na którymś etapie dekodowania impulsów albo usterka koordynacyjna lub asocjacyjna centralnego ośrodka decyzyjnego sprawią, że nasze zdolności prawidłowego funkcjonowania zostają ograniczone do stanu mimozy. Obraz rzeczywistości wykształcony w mózgu zniekształcony, co mocno komplikuje koegzystencję.
    Co się dzieje przy wyłączonym z tego procesu mózgu?
    Jeśli odrzucimy najważniejsze kryterium weryfikacji bodźców-jak czyni to religia-tracimy kontakt z rzeczywistością. Efektem stany chorobowe tj. odmienny stan świadomości, rozdwojenie jaźni...religianctwo.
    Żyjemy wówczas w dwóch różnych światach; rzeczywistym zewnętrznie i urojonym wewnętrznie. Miliony żyją w każdym z osobna. Część w obu jednocześnie egzystując bezproblemowo. Nieszczęście zaczyna się, gdy urojeniowcy przystępują do
    narzucania światu
    swojego formatu.
    Czyli ,,czynienia sobie ziemi podwładną'', a z błogosławieństwem Kościoła katolickiego korzystania z przywileju ,,mordowania wszystkich, którzy nie uznają Chrystusa za króla''.
    Tworzy się wtedy historia np. chrześcijaństwa dehumanizująca życie, rujnująca cywilizację.

    Czy ktoś sądzi, poza urojeniowcami, że ludzie z ograniczonymi religią zdolnościami mogą przyjąć do wiadomości cokolwiek z nauki o Wszechświecie? Niekoniecznie zrozumieć, co przekracza ich zdolności umysłowe ograniczone mistycznymi dogmatami.
    Niechże pozostaną w swoim urojonym świecie, a uszanujemy ich chory wybór. Po wypełznięciu z okopów św. Trójcy z zamiarem
    ,,narzucania światu''...itp.
    stracimy szacunek. I cierpliwość. Odpowiedzią ateistów będzie walka, którą należy postrzegać jako odruch obronny. Nie agresję. Co już istotnie ma miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cóż, taka jest prawda o tej "koronie stworzenia" przez doskonałego stwórcę, który wszystko co stworzył, sam określił jako dobre. Tak napisano w pewnej książce, to musi być więc prawda.
    A poważniej, to zastanawia mnie dlaczego wyznawcy katolicyzmu tak pogardzają innymi ludźmi, którzy nie podzielają ideologii katolickiej, a jednocześnie powołują się na Jezusa, który nakazywał kochać bliźnich tak jak siebie samych. Ot zagadka wiary katolickiej. Oczywiście część dyskutantów też używa mocniejszych słów, ale oni nie mają doktrynalnego nakazu kochania bliźnich, co najwyżej powinni się kierować kulturą dyskusji i humanitarnym podejściem do adwersarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pytanie postaw twojemu "guru" dlaczego tak pogardza katolikami który próbuje narzucić swoją ideologię powołując się na jakiegoś boga który nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Czy Ty naprawdę kochasz blizniego jak siebie samego?

      Usuń
    2. @Anonimowy30 lipca 2019 14:29
      To pytanie postaw twojemu "guru" dlaczego tak pogardza katolikami który próbuje narzucić swoją ideologię powołując się na jakiegoś boga który nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem."
      ....................
      A który niby bóg ma coś wspólnego z chrześcijaństwem?
      Bóg ST, czy NT?
      Czy aby nie jest tak, że bóg chrześcijan nie jest bogiem żydów, a bóg żydów nie jest bogiem chrześcijan?
      Ja wyczytałem z biblii kilku, co najmniej bogów, który jest ten najważniejszy, prawdziwy?
      "...a czyż nie powiedziano wam, że bogami jesteście?"
      Bóg człowiekiem, człowiek bogiem.
      "... na wzór i podobieństwo swoje",
      "...jako mężczyznę i kobietę stworzył ich".
      Nie czyńcie sobie (innym, bliźnim ludziom) tego, czego sami nie chcielibyście, żeby i wam czyniono. A bogów zostawcie w spokoju, nie jesteście warci żadnego z nich.

      "24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. 26 On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, 27 aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. 28 Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: "Jesteśmy bowiem z Jego rodu"12. 29 Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka."
      Dz.Ap.17.24-29

      Jeden jest Bóg, Ten - "Deus sive natura".

      Usuń
    3. @
      I co, żaden z katopatafian nie odezwie się, może by tak przeczytać i wreszcie zrozumieć, o co tak naprawdę w NT chodzi , dewianci religioci?

      Usuń
  24. Kochany Krzysztofie, to także dla Ciebie (https://www.youtube.com/watch?v=wWMun01eaAU), zwłaszcza 7 ostatnich minut.

    Wszystkiego dobrego

    Wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
  25. Polska socjalistyczna była bardzo szkodliwa i głupia, zniszczyła nasze państwo, gospodarkę, naukę (czy wiecie państwo ilu wspaniałych polskich naukowców i wynalazców zniszczono, np jednego z twórców polskiej informatyki Karpińskiego) środowisko naturalne, kulturę, społeczeństwo, jednostki i rodziny. Ale jak widać ta "polska socjalistyczna" jest wieczna, jak ludzka głupota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ave, kolejny katofaszystowski mędrzec.

      Usuń
    2. Towarzyszki i towarzysze, Józef Stalin wiecznie żywy.

      Usuń
  26. Zamiast bogobojnego definiowania zjawisk, zgodnego z życzeniem Kościoła katolickiego a wypływającego z pierwotnych lęków, jak i obawy klątwy lub odmowy sakramentu, spróbujmy zredefiniować parę terminów.
    Totalitaryzm-system stosunków społecznych narzucający- służącą wąskiej grupie-ideologię opartą na doktrynach, realizowany pod nadzorem terrorystycznej, samozwańczej,
    zhierarchizowanej kasty kontrolującej życie wszystkich podwładnych. Od żłobka do nagrobka.
    W systemie takowym chodzi głównie o wyzucie człowieka z indywidualizmu oraz zakazanie mu samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji, na rzecz sterowania przez aparat ucisku w służbie uprzywilejowanych.
    Warunki powyższe całkowicie spełnia totalitaryzm katolicki.
    Zasadza się on na;
    monizmie wyznaniowym rządzącym dwoma prawami-1)nie będziesz miał innych bogów obok mnie i, 2)nie będziesz służył innym przywódcom poza papieżem,
    oraz
    gnozie religijnej-koncepcji głoszącej tkwienie boskiej duszy w złym materialnym ciele mogącym osiągnąć zbawienie dzięki wierze w Jezusa Chrystusa, z pomocą aktów łaski tj. sakramenty święte udzielane przez Kościół.
    To właśnie totalitaryzm katolicki posłużył naśladowcom do stworzenia namiastek tego systemu tj. faszyzm, hitleryzm, stalinizm. Namiastek autokratyzmu przejmujących z katolicyzmu; ideologię opartą na doktrynach, kult jednostki, władanie przy pomocy terroru, nieomylność, elitarność...Jednakże nie w pełni je stotalitaryzowano, skoro dopuszczały działalność instytucji tj. Kościoły, śladową autonomię, prawa kobiet itp.
    Wzorcową totalną pełnię uzyskano w katolicyzmie.
    To totalitaryzm katolicki utorował drogę do zapaści cywilizacyjnej prowadzącej do obu wojen światowych XX wieku z Holocaustem. Zanim doszło do Auschwitz świat był świadkiem licznych holokaustów;
    -3 mln. istot ludzkich pochłonęły wojny krzyżowe.
    -10 mln. szacunkowo plami ręce inkwizycji,
    -W pierwszym okresie ewangelizacji Ameryki Południowej (czasokres 100-150 lat) życie straciło ok. 70 mln. rdzennych jej mieszkańców.
    Australia, Afryka, Polinezja...długa lista-poniosły ogromne ofiary.
    Będący w odwrocie totalitaryzm katolicki jeszcze dziś w Polsce usiłuje powstrzymać swój uwiąd. Literą prawa (np. art. 196 kk) czy wpływami pozaprawnymi z cynicznym wykorzystywaniem wciąż wysokiej pozycji społecznej, jak również naiwności ludzkiej (zwłaszcza dzieci)-chce przywrócić czasy swojej ,,świetności''. I nie wiadomo czy jest w tym więcej bezczelnej arogancji ,,jedynej prawdy'' (objawionej), czy naiwności niedostrzegania zmieniającej się rzeczywistości.
    Bo, że skończonym draństwem jest zwalanie winy na faszyzm czy komunizm, jakoby mistrz czerpał z doświadczeń uczniów, nie wymaga udowadniania. Wtórność autorytarnych systemów wzorowanych na totalitaryzmie katolickim sama oskarża.

    Żyjemy w innych czasach. Socjotechnika z krzakiem gorejącym, po którym szamani ukazują wylęknionym naiwnym gapiom piękne słońce minęły bezpowrotnie. Świadomość prochu marnego została mocno wyedukowana.
    Jeszcze tylko ci, którzy nie osiągnęli ludzkiego pułapu moralności musza się modlić. Od lękliwego uciekania się w modły resztę uwalnia nauka. Ta, która gromnicę zastąpiła piorunochronem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto Sowizdrzal! Sowiecki potomek znowu coś wyssał:)

      Usuń
    2. W tej chwili religia jest traktowana jak folklor a folklor jest wieczny jak np. antysemityzm, rusofobia, antykomunizm czy Objawienia Fatimskie.

      Usuń
    3. raczej "Lenin wiecznie żywy".

      Usuń
  27. Już niedługo buta i arogancja owieczek i ich pastuchów zacznie ustępować. Już niedługo. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem i tak to jest, bo historia tego uczy. Nawet piśmienni autorzy biblii to zauważyli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo? Mówisz o waszej inwazji gender ideologii, neobolszewizmu, homoideologii, która jest sercem genderyzmu? To już się dzieje. Kościół nie z takimi się uporał i upora się i z taką falą.

      Usuń
    2. Nooo. Kościół upora się...
      Radziłbym mu zacząć od pierwszej córy Kościoła Francji. Bo żabojady sakralizowane przybytki Pana (żeby to koźlonogiego boga pasterzy) przerabiają na domy rozpusty.
      Potem wziąć się za Irlandię porzucającą boga jako wspólnika zwyroli kośiółkowych wyrządzających dziatwie tyle kuku.
      Czekaja w kolejce Skandynawia, Czechy...
      Na Polskę przyjdzie pora.
      Kiedy zagraniczni goście odwiedzający ten uroczy rezerwat schodzący na d z i a d y obrośnie zaraźliwym kołtunem. Tak, że strach będzie tu przyjeżdżać.

      Usuń
  28. "Tak, że strach będzie tu przyjeżdżać. "
    Biedactwo i jak tu wytrzymasz? A może nie mieszkasz w Polsce? No to w takim razie nie martw się tym.

    OdpowiedzUsuń
  29. Krzysiu rób to co robisz, bo robisz to wspaniale i jesteś dla mnie ogromną inspiracją i motywacją do działania. Dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
  30. W tym samym kierunku4 sierpnia 2019 07:51

    Cenię Cię Krzysztofie za głoszenie prawdy mimo przeciwności dla budowania lepszego świata. Efekty pracy wielu ludzi niosących światło będą coraz bardziej widoczne i w końcu mur ciemności runie bo już przez powstające w nim rysy widać światło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń