1

1

niedziela, 12 maja 2019

Najbliżej boga jest ziemia, najdalej są ludzie


Jedno przebija najbardziej z filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" i to jest równie wstrząsające jak roztrzaskane życiorysy ludzi i śmierci samobójcze ofiar gwałtów księży.  
A jest to nieukrywana drwina biskupów w sprawie prawdy, której dochodzą ofiary i dokumentaliści. Drwina, z jaką ludzie kościoła traktują wiernych jest wstrząsająca i mówi o tym, że instytucja kk jest poza wszelką możliwością uzdrowienia. Film do obejrzenia na YouTube od 11 maja. 
Pytanie, które się rodzi brzmi: czy katolicy wierzący w ten kościół są jeszcze do uzdrowienia?
Nie mogłem spać, cały czas widziałem obraz ludzi gwałconych i poniżanych i nie mogłem się pogodzić z ich brakiem emocji. Kobieta, która była molestowana w wieku siedmiu lat mówi, "ksiądz zniszczył mi życie, ksiądz się masturbował moimi rękami. Czy ksiądz wie, że mam koszmary przez całe życie?. A we mnie wszystko krzyczy w jej imieniu, "ty watykańska kurwo, znęcałeś się nad dzieckiem. Watykański satanisto, powinieneś żebrać nagi na ulicach o wybaczenie i kromkę chleba". Ale społeczeństwo w dalszym ciągu, bez względu na rozmiar zbrodni kościoła wyraża szacuneczek i kontroluje emocje. Ta kontrola emocji to nie wyraz pracy z psychologiem, to pokłosie zniewolenia przez pedofilskich satanistów z Watykanu, składających ofiary z ludzi bogu, którego czczą od czwartego wieku. To wbijanie od dziecka strachu i pokory powoduje, że gwałceni i maltretowani przez księży ludzie nie potrafią wyrazić gniewu, gdyż w tym zgnojonym przez kościół społeczeństwie, dalej chrzci się dzieci czyniąc z nich ciche, pokorne owieczki, które do łajdaków i zbrodniarzy nie są w stanie powiedzieć  „ty watykańska kurwo”, żeby broń boże nie obrazić uczuć religijnych tych, do których księża się jeszcze nie dobrali. To jest posłuszeństwo, które kościół zaprogramował w swoich poddanych.  Pogarda i drwina płynie szerokim strumieniem. Istnieje gotowa formuła wypracowana wieki temu, o prześladowaniu kościoła. Chociażby wtedy, gdy ludzie burzyli się przeciwko prawu pierwszej nocy. Przeprosiny biskupów są fałszywe gdyż sataniści, którzy rozpętali ludobójstwo w Rwandzie nie mają sumienia. Polacy muszą to zrozumieć! 
W nocy miałem sen: setki młodych, krótko ostrzyżonych chłopaków, klęczy w równych rzędach jak armia. Przed nimi ksiądz z krzyżem. Wszyscy młodzi w czerwonych podkoszulkach. Od razu wiedziałem, że są przeznaczeni na rzeź, na ofiarę.
Polski ojciec bije dziecko pasem, tak było w moim pokoleniu, i zabrania mu krzyczeć z bólu, żeby sąsiedzi nie słyszeli. Nawet na gestapo torturowani mogli wyć. Katolicki ojciec otrzymał w pakiecie od swoich katolickich rodziców wiedzę jak uczyć posłuszeństwa. Nie wybaczyłem. Matka, która całe życie spędziła w kuchni nigdy nie protestowała. To jest katolicki pakiet i nikt mnie nie zmusi, żebym o tej kurewskiej sekcie mówił z szacunkiem tylko dlatego, że wy nie macie siły ani odwagi by spojrzeć prawdzie w oczy. Niechaj kk rozleci się w proch, niech nie pozostanie po nim kamień na kamieniu. Niech księża, biskupi i cała reszta tej sekty zostanie odarta z szat i dokona żywota, jak bezdomni żebrzący o kromkę chleba. Patrz Boże moimi oczami na to, co zrobili ze światem, patrz oczami skrzywdzonych. To nie może trwać w nieskończoność. Zważ ile miłosierdzia jest w nas, że nie chcemy ich odzierać ze skóry i palić żywcem na małym ogniu tak, jak oni to robili. Dzisiaj już nie starczy mi sił żeby opisać nową Ziemię. Zaczniemy ją budować jak tylko dojrzejemy do prawdy i nie pozwolimy już nigdy więcej nikomu mordować dla zwycięstwa swojej religii. Najbliżej Boga jest Ziemia, najdalej są  ludzie. Zrozumcie te słowa, bo jest w nich Duch Prawdy i nauka na najbliższe kilkadziesiąt lat.


44 komentarze:

  1. Film Sekielskich. Historia przerażającej organizacji przestępczej, która dla milionów stworzyła piekło na ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyrazy współczucia Panie Pieczyński z powodu pańskiego pogubienia się. Coś stało się w pańskim poranionym umyśle z czym nie może sobie Pan teraz poradzić. Pozostaje więc dalej nienawiść lub udać się do egzorcysty. A to wykorzystują głupie lewusy, pompują niechęć do kościoła wszelkimi możliwymi sposobami. . Nienawiść, to wasze żarcie!!!.

    Bredzenie wulgarnego sfrustrowanego starego a na dodatek kiepskiego aktorzyny aby jeszcze raz zasmakować sławy która już dawno przeminęła bo młodsi odepchnęli od koryta. Bezbożny komediant poucza o Bogu o moralności to dopiero żałosne!

    Czy katolicy wierzący w ten kościół są jeszcze do uzdrowienia? Nigdy! . Dopóki Rodziny nie będą stwarzali zagrożenia dla prawidłowego przebiegu rozwoju swoich dzieci. Jakie rodziny tacy księża! Jakie społeczeństwo takie kapłaństwo i do kogo masz żal!

    Emerytowany papież Benedykt XVI słusznie wyraził opinię, że pedofilia w Kościele narodziła się wraz z "upadkiem" moralnym 1968 r - i kogo chcesz tu umoralniać!
    Powodem tego, że problem pedofilii osiągnął tak duże proporcje, jest "nieobecność Boga" w życiu społecznym w rezultacie zmian w moralności.

    "W ciągu dwudziestolecia między 1960 a 1980 rokiem poprzednie standardy normatywne dotyczące seksualności całkowicie upadły i narodziła się nowa normatywność, która była przedmiotem wypracowanych prób rozłamu" - napisał Benedykt XVI. Jego zdaniem miało to wpływ również na "formację księży i ich życie".Zaznaczył, ŻE PAMIĘTA SKUTKI REWOLUCJI seksualnej na początku lat 70. w Niemczech i sceny z tamtych czasów na ulicach miast."Katolicka teologia moralna doznała upadku, który uczynił Kościół bezbronnym wobec zmian w społeczeństwie."

    Pedofilia w Kościele jest więc wynikiem liberalizacji dostępu homoseksualistów do święceń kapłańskich, jaka odbyła się pod wpływem nacisku środowisk lewicowych/liberalnych m.in. w latach ’60, a nie samego faktu istnienia celibatu, czy „indoktrynacji” w seminariach. O tym niestety nikt poza środowiskami katolickimi nie mówi, a cierpią jedynie dzieci padające ofiarą genderyzacji i promocji dewiacji, czy „wybierania sobie płci”.

    Może przypomnę Ci, że Sobór Watykański II miał jeszcze skuteczniej zapobiec przyjmowaniu homoseksualistów do seminariów, na co środowiska liberalne i antykatolickie zareagowały propagandą antykościelną i wrzawą oskarżając hierarchów o homofobię i wykluczanie osób „innej orientacji” z życia społecznego. Czy to nie ciekawe, że środowiska nienawidzące Kościoła tak bardzo dbają o to, kogo on przyjmuje w swe szeregi? Czy nie jest równie ciekawe, że pedofilia w Kościele stała się palącym tematem z powodu ludzi wprowadzonych do Kościoła za sprawą liberalnych zmian co do przyjmowania homoseksualistów lub ludzi „niepewnych”?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto słowo boże na dzień dzisiejszy z katechizmu polskiego Kościoła katolickiego.
      Niech będą dzięki Episkopatowi Polskiemu.

      Panie! Odpuść mu, bo nie wie, co mówi.

      Usuń
    2. @Katolik
      I ty pokrako intelektualna śmiesz tu jeszcze nas umoralniać?
      Nie masz wstydu, podobnie jak twoi mocodawcy.
      Obłąkany człowieku idź się lecz.

      Usuń
  3. Jak czytam katolika to wiem czym/kim jest szatan/zło i w czym się przejawia. Właśnie w tym co pisze katolik jest czyste zło. Pisze jak troll zatrudniony przez PiS/Kościół i prawdopodobnie nim jest. Zapomniałeś gnomie, że u nas nie było 40 lat temu „rewolucji seksualnej”, czy „lobby gejowskiego”. Polacy ufali Kościołowi, a ten Kościół wykorzystał zaufanie by gwałcić dzieci. Celibat to patologia. Wykorzystywanie seksualne przez ksiezy bylo od stuleci. Ty, szatański pomiocie zapomniałeś wspomnieć, że lekarze czy murarze nie chronią pedofili ze swojego środowiska. Mafijny kk chroni przestepcow i zastrasza ofiary. Działa jak cosa nostra. Szatańska, przerażająca, okrutna i zła - mafia watykańska. Kasa, władza i seks. Tylko to was interesuje. Ty szatański pomiocie -
    Katoliku - pewnie też masz obsesje na punkcie seksu... moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina... czarna mafia watykańska Boga się nie boi. Ona w Boga nie wierzy. Polska bez Zjednoczonej Prawicy i Czarnej Mafii Watykanskiej stanie sie krajem szczesliwych ludzi. Czekam na Polskę bez religii...

    OdpowiedzUsuń
  4. Słusznie zauważasz JIM. To cyngiel czerpiący przyjemność z pedofilii katabasów oraz jurgielt z mafijnej ich instytucji. Zapluwa się żółcią niemożebnie.
    Prawdę powiedziawszy, to wygląda na wydalinę innego otworu, która nie powinna wychodzić z ust. Dlatego przyjmuje się eufemicznie, że to...jad.
    Tak podłe cierpi porażone homeopatyczną dawką prawdy.
    Wyzwoliła...z człowieczeństwa.
    Tak współczuje zwyrodnialcom gardząc ich ofiarami.
    Bo odważono się uchylić rąbka tajemnicy pedofilskiego burdelu pod patronatem Chrystusa i Maryi. Dokładając Kościołowi katolickiemu w Polsce do zbrodni ludobójstwa i totalitarnego szowinizmu zgniliznę moralną pedofilii.
    Cierpiąc unosi się na falach kanalizacji.

    I jak tu nie popierać aborcji, eutanazji z wszelkimi sposobami uwalniającymi ludzkość od demonów zła.

    OdpowiedzUsuń
  5. O. Knabit pyta Sekielskiego: "Czy rzeczywiście zależy Panu na dobru dzieci w Polsce?"
    "Ten film trzeba pokazać wszystkim kandydatom do stanu duchownego" - pisze na Facebooku o. Leon Knabit. Były przeor opactwa w Tyńcu pyta jednocześnie Tomasza Sekielskiego, czy "faktycznie zależy mu na dobru dzieci".
    Według duchownego sprawa pedofilii w Kościele katolickim to zaledwie ułamek wszystkich spraw. "To tylko 3 proc. pedofilii w Polsce. Czy dziennikarska kwerenda sięgnie do pozostałych 97 proc.?" - pyta benedyktyn. "Czy będą filmy o zwyrodniałych tatusiach, braciach, dziadkach i wujkach, o matkach, które wiedząc bagatelizowały sprawę dramatu swoich córek? - dodaje.
    O. Leon Knabit zastanawia się także nad powodami stworzenia dokumentu "Tylko nie mów nikomu". "Jeśli w tym potrzebnym filmie chodzi tylko o 'dołożenie czarnym' Panie Reżyserze, to traci Pan wiarygodność" - pisze były przeor. Zaznacza, że sam czeka na "bolesne, ale owocne ukazanie problemu pedofilii w całej Polsce dla dobra dzieci przede wszystkim".
    ŚWIĘTE SŁOWA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten film nie jest tylko o pedofilii. To film o organizacji, która z całą swoją mocą zamiast chronić "najmniejszych braci moich" chroni przestępców, degeneratów. Zastraszają ofiary. Czyste zło. Dlaczego Knabit udaje, że tego nie widzi? Zmniejsza winę Kościoła mówiąc, że "inni też kradli". Słabe to, małostkowe i charakterystyczne dla organizacji mafijnej.

      Usuń
    2. To tylko 3% pedofilii w Polsce?!
      Mowa o duchownych Kościoła katolickiego?
      No, ale strzał. W samo jądro burdelu filii watykańskiej w Polsce.
      Policzmy;
      3% stanowi jedną/trzydziesto-trzecią część sprawców pedofilii nad Wisłą.
      31 tysięcy kapłanów to znikomy promil mężczyzn w Polsce ewentualnie zdolnych do grzeszenia pedofilskiego.
      I ten znikomy promil generuje 3% przestępstw pedofilii!

      No, no.
      Jeszcze nigdy tak mało nie dokonało tak wiele-pojadę parafrazą W. Churchilla.

      Usuń
    3. O! Ojciec Knabit się nawrócił. Przeprasza za swoje słowa.
      Cóż, tylko krowa nie zmienia zdania.

      Usuń
    4. I abp Polak dementuje!
      ,,Nie widzę w tym filmie (mowa o ostatnim obrazie Sekielskiego) żadnego ataku na Kościół''.
      ,,Nie oglądam byle czego (to uszczypliwość do słów Głodzia). Oglądałem rzeczywiste świadectwo, którym zostałem poruszony''-dodał prymas.
      I tylko zwierzęta wałęsające się po tym blogu nie zmieniają zdania.

      Usuń
    5. O. Knabit nie tyle że się nawrócił co raczej zastraszony i w cale się nie dziwię bo przecież już mamy pierwsze ofiary gniewu czytamy na WP:

      Pierwsza ofiara gniewu na kler. Uczciwy proboszcz jest stale mylony z pedofilem
      - Maile, SMS-y, telefony z obelgami, no bóle nie z tej ziemi. Sam się dziwię, że to wytrzymuję - skarży się ks. Roman Poźniak, proboszcz parafii w Puszczykowie. Jest stale mylony z księdzem Romanem B., skazanym za współżycie z 14-latką, który przebywał w domu zakonu Chrystusowców w Puszczykowie.

      ALE TO CHYBA NIE "MOWA NIENAWIŚCI"?

      Usuń
  6. Popieram Pana Krzysztofa. Kiedy się w końcu obudzimy z tego złego snu jakim jest KK

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć "PIEKŁO" , to niech wie że jest nim KATOLICYZM.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pan Krzysztof opisał swój sen który się nie sprawdził a święty Jan Bosco miał wizje Kościoła na czasy ostateczne które się pomału realizuje - zobaczcie sami:

    "Ujrzałem siebie na małej, skalistej wysepce na morzu. Szalała straszliwa burza. Wtem ujrzałem olbrzymi okręt, potężnie miotany na wszystkie strony. Na nim zobaczyłem Papieża, kardynałów, biskupów, księży, zakonników i wielu ludzi. I zrozumiałem: oznacza to Święty Kościół Katolicki. Wokół tego wielkiego okrętu – Kościoła widziałem wiele innych potężnych okrętów i były to mniej lub bardziej agresywne statki, które atakowały okręt Kościoła, wyrządzając mu wiele szkód. Równocześnie nieprzyjaciele zarzucali okręt papieski olbrzymią ilością książek i broszur. W czasie szczególnie gwałtownego ataku zobaczyłem, że sam Papież został ciężko ranny i że umarł w skutek upływu krwi. Jednak znajdujący się na jego okręcie kardynałowie wybrali zaraz nowego Papieża. Wiadomość o śmierci jednego Papieża i o wyborze jego następcy została natychmiast podana światu. Ów nowy Papież podjął bardzo trudne zadanie. Ciężko uszkodzony okręt Kościoła zdawał się być zgubiony wobec szalonej przemocy wrogów; sądzili oni, że odnieśli zwycięstwo. Lecz wtedy zobaczyłem, jak nagle z ciemności i wzburzonego morza wyłaniają się w górę dwa wspaniałe, świetlane kolumny. Nad pierwszą dojrzałem u góry unoszącą się ogromną, jaśniejącą Hostię, a na szczycie kolumny zobaczyłem tablicę z napisem "Salus Credentium", to znaczy: "Ratunek dla wierzących". Na drugiej, nieco mniejszej kolumnie, znajdującej się trochę dalej, dojrzałem u góry statuę Niepokalanej Matki Bożej – Maryi oraz tablicę z napisem: "Auxilium Christianorum", to znaczy: "Wspomożenie chrześcijan". Kiedy wśród burzy i ciemności, w największej potrzebie i udręce – rozbłysło to cudowne zjawisko świetlne, wszyscy na okręcie Kościoła zapałali nową nadzieją. A nowo wybrany Papież wydał polecenie, by skierować się ku tym dwóm świetlanym kolumnom, aby przytwierdzić do nich okręt Kościoła. Kiedy to nastąpiło, burza uciszyła się, ustąpiły ciemności i nastał wspaniały dzień. Wówczas zobaczyłem, jak wrogie okręty popadły w największy zamęt, zderzały się ze sobą, tonęły w głębiach wód lub wylatywały w powietrze. Inne oddalały się i znikały z pola widzenia. Wielu rozbitków z tych zniszczonych okrętów pływało na szczątkach statków, kierując się ku niosącemu ratunek okrętowi Kościoła. Przyjmowano ich tam z litością i udzielano im pomocy”.

    Od czasów tej wizji Kościół przechodził ciężkie chwile, ale wszystko pokonywał z pomocą Bożą. Pokona on także dzisiaj natarcie całego piekła. Także obecnie - jak już nieraz w historii Kościoła bywało - ratunek przyniosą mu dwie kolumny, Jedna oznacza Najświętszy Sakrament Ołtarza, a druga - Najświętszą Maryję Pannę. Będą to najskuteczniejsze środki, aby wytrwać w obliczu nadchodzących prób i doświadczeń.

    Św. Jan Bosco często opowiadał o tej wizji i dodawał wyjaśnienie:

    „Nieprzyjacielskie okręty oznaczają prześladowania Kościoła. Ciężkie go czekają przeprawy. Jego dotychczasowe cierpienia są niczym w porównaniu z tym, co jeszcze nastąpi. Scena ta oznacza, że Papież zwycięży wrogów Kościoła dzięki doskonałemu nabożeństwu do Matki Najświętszej, którym rozpali cały Kościół, czego następstwem będzie powszechny, gorący kult do Eucharystii w całym Kościele i to da zwycięstwo Papieżowi. Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, także dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą. Ciężkie czasy skończą się i zapanuje pokój. Dla Kościoła będzie to nowy, wspaniały rozkwit."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby ten Bosco miał ,,bosko wyobraźnie'' toby w swoich zwidach dostrzegł, że największym zagrożeniem dla Świętego Kościoła Katolickiego u progu XXI wieku będą; papieże, kardynałowie, biskupi, księża, zakonnicy i wielu ludzi czyniący z Kościoła-sodomią, homoseksualizmem, pedofilią i całym szeregiem parafilii-piekło. To, które widział w śnie 17 kwietnia 1868 roku.
      A tak, przy ubogiej wiedzy serwowanej mu przez franciszkanów w procesie socjalizacji, wyszła halucynacja odurzonego przeterminowanymi dragami. Takie popłuczyny Jasia z Patmos. Wróżbita niczym synoptycy najniższej kategorii z polskiej telewizji, który powinien zapowiadać pogodę po jej skutkach, nie przed.
      Ależ ten księżulo musiał miewać koszmary.

      Usuń
  9. Cywilizowany świat już wyzwolił się spod wpływów watykańskiej mafii. Poprzez wojny i rewolucje-rzadziej na drodze pokojowej obcej tej zbrodniczej korporacji-wiele krajów jest wolnych. Od stęchlizny kruchty. Od lęków przed gromami zastępując gromnice piorunochronem. Od czarów wody święconej wypartej przez kroplówkę.
    Lud nadwiślański dalej pod wrażeniem zaćmień Słońca i płaskości Ziemi. Czyli na uwięzi szamanów zniewalających bajkami z mchu i paproci, zmuszających do czczenia świątków z lipy. Wciąż składa ofiary ze swoich dzieci molochowi watykańskiemu. Traktuje tricksterów od sacrum jak święte krowy.
    Tylko nad Wisłą stworzono raj dla zadeklarowanych eunuchów, którzy kastratami fizycznymi być nie zamierzają-jak zauważa Uta z Heinemann a potwierdza ich pedofilskie życie.

    Już dziesięć wieków watykańska mafia pasożytuje na Polakach, mimo ostrzeżeń wieszcza;
    ,,Polsko! Twoja zguba w Rzymie!''
    Zniewala płaskością Ziemi plemię, które wydało Kopernika. Dziesięć wieków wysysa najżywotniejsze soki narodu polskiego realizując zasadę;
    ,,Kościół z narodem-naród z torbami''.
    Nie bez kozery łaciński rzeczownik sclavus, dający nazwę plemionom nadwiślańskim Słowianie, oznacza niewolnika.

    Krzysztof ,,nie chce odzierać ich ze skóry ani palić żywcem'' w ramach rewanżu. Bardzo szlachetne.
    A i sami Sekielscy oszczędzili w swoim filmie ojców pedofilów JP II i Dziwisza. Co ma dowodzić, że jeszcze nie zdziczeliśmy.
    Wszystko to przeintelektualizowana pięknoduszność.
    To w jaki sposób uwolnić organizm nadwiślański od tego nowotworu? Skoro obca mu droga pokojowa, co zapisał w swojej ,,świętej księdze'';
    ,,Nie ma odpuszczania win bez rozlewu krwi''.
    Nie wiedzę innej drogi niż kryterium uliczne.
    Skoro naród nie dojrzał do poziomu Irlandczyków a Kościół katolicki i rząd w Polsce wykazują bliźniaczość syjamską, pozostaje radykalna forma usunięcia raka. Po chemioterapii m.in. zaserwowanej przez Smarzowskiego i Sekielskich czas na ostateczność czyli wojnę religijną.
    Bez obawy, że polegną niewinni.
    ,,Bóg rozpozna swoich''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie prawisz. Sytuacja dojrzała do kryterium ulicznego. Trzeba podjąć radykalne kroki, bo Kościół sam się z błota nie wyciągnie. Baronem Munchausenem nie jest. Tylko do ulicznych rozstrzygnięć potrzebny jest impuls. Ktoś go da?

      Usuń
  10. Agresywna ideologia LGBT próbuje zniszczyć Kościół. Środowiska LGBT realizują rozpisaną na etapy strategię destrukcji prawa i demoralizacji Polaków. Przetestowany na Zachodzie plan, który ma zmienić społeczeństwo, ujawnił niedawno wiceprezydent Warszawy. Najpierw domagają się wprowadzenia związków partnerskich, potem zrównania ich z małżeństwami, ostatni krok to adopcja dzieci przez związki jednopłciowe. Naciski lobby homoseksualnego eskalują. W tę kampanię wpisuje się urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Za wszelką cenę atakujący dążą do obalenia porządku społecznego i narzucenia własnej jego wizji, a środowisko gejowskie jak i dziadowski SOWIZDRZAL usiłują przedstawić jako ofiary. – Aktualnie mamy do czynienia ze zmasowaną i skoordynowaną akcją wymierzoną w Kościół. Ona ma oczywiście szersze oddziaływanie, które uderza również w rodzinę i ład społeczny państwa. Te trzy elementy są ze sobą ściśle powiązane. Nie jest przypadkowe, że ten atak zbiega się z ofensywą środowisk LGBT nośnikiem tych treści w naszym kraju w ostatnim czasie stały się także różne produkcje filmowe.
    Nie trzeba być jakimś geniuszem, by dostrzec dobrze zorganizowane struktury zła, których celem jest demoralizacja człowieka. Ostatnią przeszkodą na drodze do tego celu jest Kościół katolicki.

    Kościół katolicki jest przeciwnikiem politycznym, którego głos należy wyeliminować z publicznej debaty. Próbowano to robić już wcześniej na różne sposoby. Teraz ktoś wpadł na pomysł, by wykorzystać w tym celu nadużycia małej cząstki duchownych.
    W propagandzie nie chodzi o prawdę, ale o przekonanie ludzi. – W takiej narracji wykorzystuje się nawet prawdziwe wydarzenia, które jednak wykorzystuje się do walki z Kościołem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próba przekonania opinii publicznej, jakoby w dzisiejszym społeczeństwie środowiska LGBT były ofiarami prześladowań ze strony ludzi wierzących, ma upoważnić do „reformowania” Kościoła. – Historia „uszlachetniaczy” Kościoła sięga przynajmniej czasów reformacji. Podobnie oświecenie chciało uczynić Kościół bardziej rozumnym i otwartym dla nowoczesnego człowieka. Tymi samymi śladami poszedł wiek XIX i XX. Podobnie jak w minionych wiekach i dziś możemy zobaczyć chętnych do reformowania Kościoła. Tak samo jak dawniej mają oni ten sam cel, którym jest prześladowanie wierzących. Stary mechanizm działa dziś w nowych okolicznościach, ale metodologia wciąż pozostaje ta sama.
      Jak dziś w mediach słyszymy, że środowiska LGBT są prześladowane, tak w latach 50. pisano, że prześladowani są „księża patrioci” i ludzie niewierzący. Nasz rozmówca akcentuje, że już wtedy starano się przedstawić Kościół jako ciemiężyciela i tyrana, niebezpieczną biurokratyczną instytucję.
      Warto zwrócić uwagę, że walka nie jest skoncentrowana na walce z jakąkolwiek religią, ale właśnie z katolicyzmem. Trwa próba odebrania Kościołowi i ludziom wierzącym wszelkich praw do obrony.

      Nowość tego zjawiska w Polsce polega na tym, że wchodzi ono w etap otwartej walki. Nie chodzi już teraz o antyklerykalizm, ale o antykatolicyzm. Widzimy to choćby w sprawie niedawnych profanacji wizerunku Ikony Jasnogórskiej . Środowiska LGBT, podejmując walkę z pedofilią, nagłaśniają wyłącznie temat ludzi Kościoła. Gdyby autorom nagonki na Kościół chodziło o walkę ze zjawiskiem pedofilii i rzeczywistą ochronę dzieci, to tropiliby i nagłaśniali wszystkie przypadki pedofilii w Polsce. Ukazaliby skalę zjawiska we wszystkich grupach społecznych i zawodowych. W 2016 roku ze 172 osób odbywających karę więzienia za przestępstwo pedofilii, tylko 3 były katolickimi księżmi. O tym się nie mówi, bo celem nie jest walka z grzechem i skazanie winnych kapłanów, ale uderzenie i zdyskredytowanie w społeczeństwie całego Kościoła katolickiego. – Dramatem naszych czasów jest to, że dziś tego rodzaju zarzuty wobec księdza są równoznaczne z wyrokiem. Publikowane przez media oskarżenia, wielokrotnie powtarzane i zmieniane, czynią z niego przestępcę, zanim jeszcze wypowie się jakikolwiek sąd. Dobre imię księdza zostaje zniesławione, zanim zapadnie jakikolwiek wyrok. Jeżeli potem sąd stwierdzi, że ksiądz jest niewinny, dziennikarze już raczej o tym nie poinformują. Ludzie wierzą, że czego nie ma w mediach, to praktycznie nie istnieje .

      „gdy się chce zwalczać wśród ludzi wiarę i zbawienie w Chrystusie, uderza się najpierw w kapłanów”.

      Usuń
    2. "Gdyby autorom nagonki na Kościół chodziło o walkę ze zjawiskiem pedofilii i rzeczywistą ochronę dzieci, to tropiliby i nagłaśniali wszystkie przypadki pedofilii w Polsce. Ukazaliby skalę zjawiska we wszystkich grupach społecznych i zawodowych".

      No ale wiadomo że autorom nagonki szczególnie tu, w tym sosiku laickim wcale nie chodzi o rzeczywistą ochronę dzieci a tylko: "Niechaj kk rozleci się w proch, niech nie pozostanie po nim kamień na kamieniu. Niech księża, biskupi i cała reszta tej sekty zostanie odarta z szat i dokona żywota, jak bezdomni żebrzący o kromkę chleba".

      Natomiast na WP czytamy:
      Film Tomasza Sekielskiego. "Byłem ministrantem. Obozy, herbatki na plebanii". Coraz więcej wyznań.

      Usuń
  11. Sypią się, udawane bądź szczere, wyrazy współczucia ofiarom duchownych pedofilów. Jakby dopiero dziś, po projekcji filmu Sekielskich dotarł do oślepionych syfilitycznym majestatem mafii watykańskiej promień prawdy.
    Szczere są te, które współczują przy okazji wszystkim Polakom wykorzystywanych przez Kościół katolicki. Inne są przejawem cynizmu.
    Ja nie potrzebuję współczucia. Nie zdeflorowali mnie. Nie daję na tacę. Drzwi zamykam przed kolędującymi poborcami w sutannach. Wiem, że to zło upodlające ludzi.
    Przecież ta banda doszła już do ściany. Więcej zła nie da się stworzyć. Wystarczy posłuchać zwierzaków ją reprezentujących, gdy rzucają ludzkim głosem;
    ,,Walka z pedofilią jest walką z polskością''
    ,,Kto atakuje sługę bożego, chociażby grzeszącego, ten godzi w Boga''
    ,,Tylko Chrystus ma prawo osadzać''. Itp.
    Pedofilia racją Polski. Bóg służącym Kościoła katolickiego. Na ziemi tylko słudzy boży mają prawo nadane im przez Chrystusa osądzać innych. No!!!
    Przecież to skończone sk...syństwo!
    Zbrodnię pedofili nazwali grzechem. I grzeszą własno...ręcznie. Grzechy odpuszczają sobie nawzajem zdrowaśkami po spowiedzi. Jakby mało im było uczynili z tego normę. Zwyczaj katolicki nie podlegający penalizacji ani krytykowania hołubiącym go.
    To jest chore.
    Gdy zwyrodniały moralnie kapłan-pedofil zawłaszcza sobie przywilej jedynego sprawiedliwego pod słońcem-rękoma, którymi przed chwilą w zakrystii zabawiał się odbytem dziecka, podaje do ust wiernym komunię-przy przemilczaniu przez hierarchów tego łamania wszelkich praw, (jeśli zajdzie potrzeba zapewni mu nietykalność)...zastanawiasz się;
    Sen to czy jawa?
    A to tylko katolicka rzeczywistość niemożliwa do wykreowania w najbardziej zgniłej wyobraźni jakiegoś epileptyka z Tars albo Rodriga z domu Borgia. Real w Polsce-nadwiślańskim raju eunuchów celibatowych.
    Podłość obleczona w ornat z krzyżem-pistoletem w dłoniach.
    Quo usque tandem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że nie powinno się komentować niczym nieuargumentowanych aberracji o którym pisze Sowizdrzalowski komuch z pianą na mor..ie. Tak jak nie komentuje się haniebnego periodyku żydokomunisty Urbana. Komentowanie ich wynurzeń tylko ich dodatkowo napędza i promuje, na czym im przecież głównie zależy. Takie aberracje spuszcza się w kiblu:)
      Nie jest tajemnicą, że Kościół od zawsze miał wrogów. Teraz też ich ma. Ci wrogowie mają tubę, więc dzisiaj korzystają z niej - mówi Wirtualnej Polsce prof. Jan Duda.

      Usuń
    2. Daj odpór Anonimie temu sowizdrzału. Białą szatą papieża. Przychylnością nieba, dzięki któremu Kościół jest niezwyciężony. Bezgrzeszny, bo występny dawno by upadł.
      Najlepiej powołaj się na papieskie nauczanie Jana Pawła Drugiego. Zamkniesz mu mor...ę

      Usuń
    3. Na takiego to i papieskie nauczanie nie zadziała:) Ewentualnie dobry egzorcysta i kropidło z wodą święconą:)

      Usuń
    4. No, co ty. Nasze Słonko Wadowic z zaświatów wnet by go przywołało do porządku.
      Chyba, że pedofil. To by pomogło.

      Usuń
  12. Aberacją jest zaprzeczanie faktom. Nie mając argumentów ad meritum, zawsze, powtarzam zawsze, apolegoci pewnej sekty stosują argumentum ad personam, co z oczywistych powodów wyklucza ich z cywilizowanego kręgu osób prowadzacych jakiekolwiek dyskusje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkich panów w kieckach do roboty do kamieniołomow ,do kopalni,na budowy niech zarobią swoimi sprytnymi łapami,wszyscy ministranci molestowani to księża z przymusu a nie z powołania ,to najstarsza patologia od czasow Konstantyna i najstarsxa mafia watykanska .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leośka a pytał się ciebie ktoś coś o zdanie:) Ino lepiej weż się za różaniec bo i tak jedną nogą jesteś po tamtej stronie albo do obory krowy doić.

      Usuń
  14. Beton katotalibanu kruszeje. Ukazuje ludzką twarz uczeniem się na pamięć pospolitego słowa ,,przepraszam''. Jakie są tego przyczyny?
    Abepe Głódź-Jeszcze do wczoraj nie był w stanie wymówić tego trudnego dlań słowa. Nagle rozwiązał mu się język.
    Nie, nie po flaszce, bo i na czczo też je pięknie wymawia. To reakcja na wieść o przyjeździe do Polski ,,Czyściciela Kościoła'', którego celem są pedofile w sutannach z ich ochroniarzami.
    Charles Scicluna z Malty, delegat Watykanu, dał się poznać jako ten, który obnażeniem skali pedofilii kleru w Chile zmusił tamtejszy episkopat do podania się do dymisji.
    Ponoć Głodziowi nie straszny ,,Czyściciel''. Nie dba też o ,,pompy i infuły''. Tylko żal mu jeleni. Kto się nimi zaopiekuje po pójściu w niechybną odstawkę generała-emeryta.

    Kardynał Nycz-Ten pan od żądania ,,Katolickiej Konstytucji''. Sympatyk warszawskiej markietanki handlującej cudzymi nieruchomościami. Hanna jej było. Hierarcha, którego ,,olał'' skazany wyrokiem sądowym zbok ks. Olejniczak.
    Też powtarza w każdym zdaniu słowo ,,przepraszam''.
    ,,Za ból, łzy, za cierpienie. Przepraszam. Za...''i tak...do zapamiętania tego obcego dotychczas słowa.
    Znajomi zakładają się, że mówi to z przymrużeniem oka. Wyraża żal ustami a sercem jest przy pedofilach współtowarzyszach ferajny watykańskiej.

    Najbardziej rozśmieszyło mnie symboliczne przepraszanie zakryciem znanego księdza pedofila na pomniku przy bazylice w Licheniu. To przez skojarzenie ze znaną anegdotką o grze w ku-ku. Oto ona.
    Wracającemu z frontu sołdatowi trafia się okazja igraszek miłosnych. Panienka na melinie mówi; Owszem.
    Rozbiera go, zawiązuje oczy przepaska i stawia warunek;
    -Będę wołać ku-ku. Jak mnie złapiesz zrobisz co chcesz.
    Zabawa trwa do chwili, gdy zaniknął głos panienki i zniknęło jego odzienie z awtomaczugą. Okrywa się derką z wyrka i szagajet do koszar.
    Na rynku przy blasku księżyca dostrzega pomnik. Na cokole postać żywcem jak on odziana narzutą.
    -Nu. J...twoju mat". Ty toże w ku-ku igrał?-pyta zdziwiony.
    Księdza Eugeniusza Makulskiego nie musiałby pytać. Wiadomo, uwielbiał grę w ku-ku. Z dziećmi.

    Wygląda na to, że Kościół katolicki sam chce się wyciągnąć z błota niczym baron Munchausen. Zwłaszcza po zapowiedzianej kwerendzie maltańskiego ,,Czyściciela''.
    Brawo. Tylko czemu tak późno. Po dziesięciu wiekach niewoli, kiedy sami możemy się uwolnić od watykańskiego pasożyta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprost" i Polsatu ujawniają kolejne powiązania pedofilskiej ośmiornicy
      Czy w pedofilską aferę zamieszany jest pan X z telewizji? Czy nazwisko reżysera Y rzeczywiście pojawia się wśród klientów pedofilów? Czy na filmach skonfiskowanych przez policję naprawdę można rozpoznać twarz adwokata Z? Takie pytania zadawano reporterom "Wprost", którzy zdemaskowali pedofilską ośmiornicę. Rozmówcy przedstawiali się jako zachodni dziennikarze, rodzice pokrzywdzonych przez pedofilów dzieci, policjanci lub prawnicy zajmujący się seksualnym molestowaniem nieletnich. Żaden z nich nie przedstawił się z nazwiska i nie chciał podać numeru telefonu. Często mieliśmy wrażenie, że głosy są zniekształcane przez specjalne modulatory. Policyjni eksperci twierdzą, że dzwoniły znane osoby, które obawiają się, że ich nazwiska znajdują się w materiałach przejętych przez funkcjonariuszy. Policjanci z Centralnego Biura Śledczego mają sygnały, że w niektórych środowiskach zapanowała prawdziwa panika. Strach jest uzasadniony: klientami pedofilskiej siatki było co najmniej kilkanaście osób z pierwszych stron gazet, a niektórzy z nich byli szantażowani przez organizatorów siatki.
      Po pierwszych aresztowaniach pedofilów okazało się, że ich siatka jest znacznie większa, niż przypuszczaliśmy. Prawie wszystkie działające w Polsce grupy pedofilów są z sobą powiązane. Ze zdemaskowaną przez nas siatką kontaktowali się na przykład pedofile działający na dworcach kolejowych w Warszawie i Katowicach (kilka z tych osób zostało w ubiegłym tygodniu aresztowanych). Różne grupy wymieniały się nie tylko materiałami z dziecięcą pornografią, ale też danymi najcenniejszych klientów oraz adresami wykorzystywanych dzieci. Dzięki tym materiałom policja i prokuratura przygotowują kolejne aresztowania. Także czytelnicy "Wprost" i widzowie Polsatu poinformowali nas o kilkudziesięciu nie ujawnionych dotychczas wypadkach molestowania dzieci przez pedofilów. Przekazano nam też informacje o wykorzystywaniu małych chłopców przez kobiety pedofilki.

      Łódzka odnoga pedofilskiej ośmiornicy
      Tydzień temu opisaliśmy mechanizmy działania członków pedofilskiej siatki. Kilkuletnimi dziewczynkami, najczęściej z patologicznych rodzin, pedofile handlowali jak mięsem na bazarze: rodzice brali około tysiąca złotych, a pośrednik - kilka tysięcy. Dzięki dziennikarskiemu śledztwu już w pierwszych dniach postępowania, które wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, udało się zatrzymać najważniejsze osoby w grupie. Na zamku Książ koło Wałbrzycha wpadł Andrzej I., ps. Waga, wrocławski prawnik. Policjanci zatrzymali też Marka C., ps. Wolf, studenta z Poznania, i Ryszarda I., ps. Richard, nauczyciela z łódzkiego gimnazjum. Warszawski Sąd Okręgowy aresztował całą trójkę na trzy miesiące.
      Mimo że dla dobra śledztwa zmieniliśmy nazwiska i pseudonimy pedofilów, w wypadku Ryszarda I. łódzka gazeta odkryła, kim jest i gdzie pracuje. Dziennikarze uzyskali z policji informację o aresztowaniu i połączyli fakty. W szoku są nauczyciele i uczniowie z łódzkiego gimnazjum, w którym Richard uczył geografii. Nikt nie podejrzewał, że jest on pedofilem. Co więcej, okazało się, że to już drugi w ostatnich tygodniach aresztowany nauczyciel z tej szkoły. Wcześniej zatrzymano Marka S. Prokuratura postawiła mu zarzut rozpijania uczniów, częstowania ich narkotykami i posługiwania się fałszywym dyplomem ukończenia studiów uniwersyteckich. Sprawą szkoły, w której uczył Richard, zajęła się specjalna komisja powołana przez łódzkie kuratorium oświaty.
      Łódź była jednym z centrów zdemaskowanej przez nas pedofilskiej siatki. To właśnie w tym mieście najczęściej spotykali się bossowie grupy, tu wymieniali się pedofilskimi materiałami, tu planowali kolejne wyprawy do molestowanych przez siebie dzieci. To w Łodzi reporterzy "Wprost" i Polsatu zdobyli najwięcej dowodów obciążających członków pedofilskiego gangu.

      Usuń
    2. Teczki Wagi
      - Pedofilów udało się zdemaskować dzięki pracy dziennikarzy "Wprost" - to bezsporny fakt. Są już kolejne, ważne ustalenia w tej sprawie, ale na razie nie mogę ich ujawnić. Mogę tylko powiedzieć, że rozmiary pedofilskiej siatki i skala popełnianych przez nią przestępstw jest niebywała. Takiej sprawy jeszcze w Polsce nie było - mówi Zygmunt Kapusta, szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Prokurator Kapusta zapewnia, że żaden pedofil nie uniknie odpowiedzialności. Dotyczy to także osób z pierwszych stron gazet - polityków, prawników, artystów, dziennikarzy. Kluczem do ustalenia ich roli w pedofilskiej siatce są zeznania Wagi, który - jak ustaliliśmy - miał najczęściej kontakt z tymi ludźmi. Waga dokumentował swoje spotkania, zakładał nawet swego rodzaju teczki na te osoby. Być może pomagały mu w tym umiejętności nabyte podczas półtorarocznej pracy w kontrwywiadzie Urzędu Ochrony Państwa.
      Z analizy materiałów zgromadzonych przez nas podczas dziennikarskiego śledztwa wynika, że pedofile o znanych nazwiskach nie tylko zamawiali pedofilskie materiały, ale też korzystali z usług dzieci, najczęściej tych, które działały na warszawskim Dworcu Centralnym. Przez Internet osoby te wymieniały się zdjęciami dzieci oraz rezerwowały konkretne dzieci w konkretnych terminach. Dzięki tej korespondencji można ustalić, kto i kiedy zabierał do domu dzieci.

      Zabójcy dzieci w dzieciach
      Podczas naszego śledztwa po raz kolejny okazało się, jak płynna jest granica między homoseksualnymi skłonnościami a pedofilią. Kiedy niektórzy homoseksualiści mieli kłopoty ze znalezieniem partnera, korzystali z usług dzieci. Część z nich zaspokajała potem swoje potrzeby wyłącznie z dziećmi.
      Śledztwo dziennikarzy "Wprost" i telewizji Polsat uświadomiło wielu osobom, że pedofilia jest przestępstwem bardzo często popełnianym, lecz rzadko demaskowanym. Po naszej publikacji sprawa ta stała się tematem numer jeden dyskusji w mediach i Internecie. Na stronach internetowych "Wprost", w portalach Interii, "Gazety Wyborczej" i innych mediów toczyła się (i nadal toczy) gorąca debata na ten temat. Wielu rodziców dopiero teraz uświadamia sobie, że zachowanie ich dzieci wskazuje na to, iż mogły one być wykorzystywane przez pedofilów.
      Śledztwo reporterów "Wprost" i telewizji Polsat ujawniło zaledwie mały fragment zbrodni, jaka dotyczy co szóstego dziecka w Polsce - zbrodni zabijania dzieci w dzieciach. Czytelników będziemy informować o kolejnych dowodach przeciwko sprawcom tej zbrodni.
      Niestety sprawa dziwnym trafem ucichła. Natomiast wychwalani policjanci z CBS zostali odsunięci od prowadzenia sprawy i zabronionoim rozmów z dziennikarzami. Śledztwo, do którego oddelegowano zaledwie jedną (!) policjantkę w randze starszego aspiranta, (miał rację prokurator Kapusta: „To sprawa bez precedensu.
      Beton katolokożerców nie kruszeje. Ukazuje zatem podłą twarz twarz i ani myśl o pospolitym słowie ,,przepraszam''. Jakie są tego przyczyny?

      Usuń
    3. Nie ma się, sądzę czym podniecać. Ta kościelna pedofilia jest taka sama jak u innych. Kto wie, może nawet duchowni robią to z konieczności. Dla uniknięcia krytyki, że pozostają w tyle. Nie nadążają za cywilizacją, wyzwoleniem seksualnym.
      Chociaż z drugiej strony, trudno posądzać o nienadążanie, skoro wśród innych pedofilów (murarzy, lekarzy, artystów) są katolicy. I oni nie pozwalają zostać synom Kościoła w tyle na tym polu. Ścisła czołówka.

      Usuń
    4. Jestem tego samego zdania Anonimie. Myślę, że oni to dla sportu robią. Duchowni po prostu nie chcą być ośmieszani.
      Przypominają tym rywalizację epuzerów na zabawie w remizie. Kto nie załapie panny do tańca ten gapa.
      Któremu pozostaje w ,,kącie trącać prącie''-mawiało się kpiąco.
      Zamiast krytykować sutannowych chwytających do tańca dzieci, bijmy im brawo. Nie muszą się przynajmniej onanizować po katach dokonując ,,zbrodni gorszej niż nazizm''-jak głosił nasz nieoceniony nauczyciel Jan Paweł wtóry.
      Wszyscy by tylko krytykowali a docenić poświęcenia nie ma komu.

      Usuń
    5. O pedofilskiej ośmiornicy co opublikował Anonimowy z 16 maja 2019 godz 12.22 właśnie wspomina Kukiz:

      Kukiz ujawnia: Pedofilia w środowiskach celebryckich. Miał być skandal, ucięto temu łeb!
      398
      -Jest rzeczą oczywistą i ogólnie powszechnie znaną w środowiskach celebryckich, że taki proceder pedofilii ma od dawna miejsce - mówił Paweł Kukiz na antenie RMF FM

      - Poprę nadzwyczajną komisję, złożoną - jeśli chodzi o Kościół, i z duchownych, i z osób świeckich. My przede wszystkim mamy do czynienia z fatalną skutecznością realizacji prawa, które już jest. Sprawie jest ucinany łeb, nie tylko był ucinany łeb w przypadku pedofilii w Kościele, ale proszę sobie przypomnieć o sprawach od 2000 roku, kiedy wchodziła policja w środowiska celebryckie. Prasa głosiła, że za chwileczkę będzie tutaj wielki skandal i nagle sprawom zaczęto ucinać łeb - powiedział polityk

      Jak podkreślił lider Kukiz'15 w 2005 roku powstał film Sylwestra Latkowskiego o pedofilii, ale nie ujrzał światła dziennego. Według polityka, powodem braku emisji był fakt, że "zaczęły pojawiać się znane nazwiska."

      Pytany o film Tomasza Sekielskiego pt: Tylko nie mów nikomu, mówił:

      - Wstrząśnięty to jest za duże słowo. O procederze pedofilii - czy to w środowiskach kościelnych, czy w celebryckich - wiem od dawna. Trudno obok tego filmu przejść obojętnie' - stwierdził lider Kukiz'15 Paweł Kukiz

      - Mówimy o zaostrzeniu kar, o większej penalizacji tego bandziorstwa. Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na brak skuteczności przy ściganiu tego typu przestępstw" - dodał.

      - Poprę nadzwyczajną komisję złożoną i z duchownych, i z osób świeckich - zadeklarował Kukiz.

      Usuń
    6. No ciekawe jakie znane nazwiska? To sprawa dla Sekielskiego no chyba że woli materiał o duchownych.

      Usuń
  15. https://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/zmiany-w-prawie-ws-pedofilii,935921.html
    Tego nie da się słuchać, co wygaduję Kepina, ale czasami trzeba, aby wiedzieć, jak to działa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co ten prymas Polak wygaduje? Przecież to dywersja.
    Taką mocną linię obrony wypracowaną przez najtęższych sofistów torpedować. Jednym zdaniem;
    ,,Nie widzę tej ręki podniesionej na Kościół'' (!)
    Tak może mówić tylko-nomen omen-POLAK.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po nieomylnej wypowiedzi Prymasa Polski czekamy, kiedy podający ją w wątpliwość pójdą boso na pielgrzymkę do Częstochowy odpokutować Tomaszowe niedowierzanie.
    Wyrażamy także życzenie, by komunia została grzesznikom udzielona dopiero po akcie pokuty.
    Jakiś porządek we wspólnocie musi być.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kruchtowa mafia zaległa w okopach św. Trójcy. Liże rany. Z ofensywy przeszła na pozycje obronne przyoblekając się w szaty prześladowanych. Za wiarę?
    Osobliwe. N i e w i e r z ę.
    Na dalszą kompromitację obroną kościelnych pedofilów nie pozwala prymas polski Polak, a z nim papież Franciszek.
    I ofiary pedofilów kieckowych, zwłaszcza dzieci porażając doznanymi krzywdami rozbestwionych negatywów.
    Umilkli kruchtowi niewolnicy. Zakazano im szydzić z ofiar. Obleśny cynizm bowiem nie służy dziełu Chrystusa. Zagraża interesowi Kościoła katolickiego bankructwem.
    Także i władza świecka poczuła się zagrożona eskalowaniem problemu chamskim tupetem pedofilów, ochraniających ich przełożonych i pospolitych cyngli gotowych za parę srebrników pisać powyższym laurki. Tylko patrzeć, jak Kaczyński naśle na nich psy gończe Brudzińskiego. Już 10% głosów wyborczych w sondażach stracił. Być może ten argument przesadził, że podłe zamilkło.
    Wątpliwe, by to bractwo długich łap i bezgranicznego cynizmu ogarniało swoją sabotażową robotę w pogrążaniu Kościoła. Ale rozkaz szefa z Lateranu wykonują posłusznie. Jak przystało na ślepych niewolników.
    Jeszcze tylko nabab toruński, mający Chrystusa za swojego kapciowego pyszczy. Jakiś proboszcz wiejski półanalfabeta usiłuje duchem świętym powstrzymać ducha czasów. Paru dyżurnych cyngli zza murów klasztornych zatrzymanych w rozwoju jedzie na wstecznym. Ale pozostałe siły kruchty zamilkły. Nawet hufce geriatryczne spod Parasola ucichły.
    Religia, jak widać zniewala. I to ma swoje dobre strony.
    Owce i woły milczą, gdy obora pierdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Demoralizowane PAŃSTWO lAICKIE ociekłe genderyzmem poucza Kościół?
      Owce zamilkły a OBORA KATOLIKOŻERCÓW- lewaków-pederastów, pierdzi ze strachu gdyż obecna władza jest gotowa poprzeć komisję, która będzie badać sprawę pedofilii, nie tylko w Kościele, ale... we wszystkich środowiskach. Czyżby cisza przed wielką burzą? Oj, będzie się działo. Pan "wiosna"już oskarżony przez swoich- o takich samych poglądach jak on - o ukrywanie pedofilów za czasu jego prezydentury. Masturbacja dzieci w karcie LGBT+ podpisana przez PREZYDENTA z tego samego ścieku a przecież walczą z pedofilią - cyrk pierwszej klasy!
      Niezrozumiałe jest milczenie pewnych biskupów i kapłanów co zaczynają przepraszać pedofilów za pedofile. No cóż widać że zastraszenie przez (SB) kapłanów to ICH SPECJALNOŚĆ.
      Wrogowie Kościoła przenikają jego struktury, osłabiają jego autorytet i dążą do jego zniszczenia. Aktualnie obserwujemy nasilony atak na Kościół katolicki. Do osłabienia jego roli w społeczeństwie wykorzystuje się grzechy księży. Czy na pewno jednak eksponowane dziś słabości to upadki ludzi Kościoła? – Historia potwierdza, że środowiska wrogie Kościołowi już wielokrotnie chciały przeniknąć do jego wnętrza.
      Władze PRL Kościół traktowały jako najpotężniejsze zagrożenie dla stabilności swojej władzy. Wiedząc, że nie sposób pokonać go w otwartej walce, posługiwano się agentami, którzy mieli osłabić go od środka. – Aparat bezpieczeństwa PRL był zainteresowany werbowaniem mężczyzn, którzy zastanawiali się nad wstąpieniem do seminariów duchownych. Tacy klerycy, którzy zgodzili się na współpracę przed rozpoczęciem nauki w seminarium, na pewno byli. Trudno powiedzieć, jaka była skala tego zjawiska, to wymagałoby przeprowadzenia szczegółowych badań historycznych.
      większość biskupów w czasach PRL miała świadomość, że są inwigilowani, a w ich otoczeniu mogą znajdować się osoby będące na usługach Służby Bezpieczeństwa. Oni dobrze wiedzieli, że tajni współpracownicy SB to także księża. – Miałem dwa takie wypadki. Zostali specjalnie posłani do seminarium przez bezpiekę. Wytrzymali pięć-sześć lat, do święceń, dopiero potem odkryliśmy prawdę i wydaliłem ich z diecezji – wspominał ks. abp Ignacy Tokarczuk.
      Czy jest możliwe, by dziś w Kościele również byli podobni "sowizdrzalowscy" agenci? Rolę ludzi znajdujących się w Kościele, a działających na jego niekorzyść odgrywają dziś wszyscy kapłani, którzy upadli w grzech pedofilii. Oni odśrodkowo osłabiają Kościół swoim grzechem, a dodatkowo stają się bardziej podatni na propagandę niebezpiecznych ideologii . W tym kontekście warto przypomnieć, że wrogom Kościoła szczególnie zależało na wprowadzeniu w jego struktury ateistów i homoseksualistów.

      Usuń
  19. Odstaw to co bierzesz i to natychmiast. Taka bezinteresowna, humanitarna i zupełnie gratis rada. Pomodlił bym się za Ciebie, gdybym wiedział, że ktoś tę modlitwę wysłucha.

    OdpowiedzUsuń
  20. panie Krzysztofie,
    popieram tę opinię o kk
    polecam więcej "siły spokoju"
    jestem agnostykiem i moim mottem jest IMAGINE J.LENONA

    władek

    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  21. Następny front walki kruchty o dziewiczą czystość sumień swoich pasterzy. Współpraca Kościoła katolickiego w Polsce z mityczną Służbą Bezpieczeństwa PRL.
    Żenada. Bagno, muł i wodorosty-jak mawia młódź.
    Osiem i pół tysiąca współpracowników SB pochodziło ze środowisk administracji katolickiej.
    (Dobrze poinformowani mówią o 30% kleru w służbie SB).
    Na circa 60 tyś. polskiego duchowieństwa (księża, zakonnice, zakonnicy, hierarchowie, seminarzyści) 8500 kapusi!
    Biskupa Pieronka ps. Feliks skuszono paszportem. Biskupa Meringa zwerbowano na gustowanie w Napoleonie (koniak-dla jasności). Paetza ps. Fermo na gustowanie w seminarzystach.
    Życiński, Dąbrowski, Wielgus, Głódź...wyborne towarzystwo.
    Księży łowiono na różną przynętę. Szli bez oporu. Wielu na skutek szantażu uprawiania pedofilii.
    Ktoś z obrońców zwyrodnialców zasugerował, że ,,ci zboczeni księża byli grzesznikami wcześniej poprzez współpracę, właśnie z SB''(?). O rany! Toby oznaczało 8500 pedofilów!
    Tak że,
    ,,Oto cukierek toffi;
    Szedłeś grzeszniku do spowiedzi-
    w konfesjonale agent siedzi.
    Agent i pedofil''
    Po tzw. wyzwoleniu w r. 1989 akta SB na zasadzie handlu trafiają do KC Episkopatu. Władze Kościoła mając teczki z całym dossier widzą czarno na białym kto kogo, kto z kim, gdzie i kiedy wyrodniał. Także ówczesne władze świeckie były w posiadaniu kopii teczek.
    Nic nie uczyniono. Poza spaleniem dowodów winy.
    (Przyjęto politykę na wymieranie; w milczeniu przeczekać aż współpracujący z SB wymrą. Humanitarnie. Prawda?)
    Takie było życzenie Watykanu z osobistym zaangażowaniem papy JP II zyskującego miano patrona pedofilii i kapusi.
    Uprzedzając rachmistrzów posługujących się mistyczną matematyką z gł. dogmatem 1+1+1=I, spróbujmy policzyć;
    U schyłku PRL SB kontrolowało 90 tyś. tajnych współpracowników (załóżmy, że tylko świeckich). Na circa 20 mln. potencjalnych kandydatów na TW doje to w przybliżeniu 0,5%.
    Ten odsetek wśród duchowieństwa wynosi w przybliżeniu 15% (8500 TW z 60 tyś. duchownych).
    Nadreprezentatywność ,,sług bożych'' porażająca.
    Ślepe zgniłki moralne latarniami dla szukających drogi do nieba.

    Rozmywanie problemu współpracy duchownych Kościoła katolickiego z tzw. komuną znamionuje podłe intencje. Urąga przede wszystkim rozumowi relatywizowaniem zła. Szydzi z ofiar donosów, zdrad i ujawniania wszelkich informacji wyrządzających konkretnym osobom niepowetowane szkody. Sprowadza judaszostwo do głównej idei katolicyzmu.

    ,,Mówię to, co musi być powiedziane- a do ujawnienia czego nie chce dopuścić Kościół''-G. Grass.

    OdpowiedzUsuń