1

1

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Zakony to obozy pracy z dożywotnim wyrokiem

Kościół w imię ewangelizacji mordował i torturował z zimną krwią. Dzisiaj w imię ewangelizacji gwałci, kradnie, kłamie i znów, jak to było w przeszłości, brata się z faszystami. W przeszłości papieże potępiali każdy zryw wolnościowy Polaków bredząc o ewangelii, tak jak to robią dzisiaj. Łamią strajk nauczycieli i protestują przeciwko karcie LGBT, ponieważ jest im odbierana przyjemność wprowadzania dzieci do ich pedofilskiego rzemiosła. Powołują się przy tym na ewangelie.
Wszystkie cierpienia, które przez osiemnaście wieków kk zadał ludzkości były i są przedmiotem czerpania z nich przyjemności. Gdyby ludzie kościoła nie czerpali przyjemności z mordów, tortur i gwałtów, to by tego nie robili. Świat jest pełen nienawiści i przemocy z powodu religii. Religie kształtują świat od tysięcy lat i dopóki będą miały wyznawców, ludzkość nie pozna swojej dobrej strony, a każda próba humanizacji zostanie stłumiona. Jeżeli religie różnych maści zaczną ze sobą współpracować to będzie koniec wolności, matrix. To, że się nawzajem tępią walcząc o wpływy, chroni nas przed zamienieniem świata w jeden wielki zakon, w którym ludzie nie mają żadnych praw, giną w tysiącach i są przedmiotem handlu, jak w czasach niewolnictwa. Oficjalnie są wysyłani na pogłębioną ewangelizację i mają wolny wybór zgodny ze swoim sumieniem. Takie brednie głoszą od wieków. To jest jedyna niewolnicza organizacja działającą jawnie. Kościół jest obozem, w którym kobiety, dzieci, młodzi ludzie są przedmiotami seksualnych korzyści dla wyżej stojących w hierarchii. Jak to jest możliwe, żeby niewolnictwo nie było karane? Jak to jest możliwe, żeby taka potworna sekta utrzymywała stosunki dyplomatyczne z rządami wszystkich krajów?
Dlatego tak jest, że ta sekta stworzyła taki świat. Stworzyła go dla siebie. Wystarczy powołać się na ewangelie i wszystko staje się możliwe. Każda zbrodnia, każde łajdactwo i kolaboracja z każdą władzą. Jeśli kk sam ustanawia prawa, wówczas kolaboracja po prostu staje się rządzeniem. Kościół w jakimś stopniu sprzeciwiał się komunie, bo ta nie dawała mu władzy i przywilejów, a tylko o to mu chodziło. Odzyskać wszystko z nawiązką. I odzyskał. Czemu? Bo jesteśmy słabi, głupi, zniewoleni, leniwi. Bo ewangelizacja uczyniła z Polaków naród nietwórczy, zawistny, małostkowy. Potencjał odbicia się od dna wciąż istnieje. Potencjał, by piękni ludzie, szlachetni dawali przykład do naśladowania, a nie zakłamana, pedofilska sekta złodziei uczyła Polaków moralności tylko dlatego, że powołuje się na ewangelie.
Tak jak kiedyś kk został zmuszony przez postępową ludzkość do zaprzestania tortur i holokaustu na rdzennych ludach, tak samo dzisiaj został zmuszony do zajęcia się sprawą pedofilii. To nie od ludzi kościoła wypłynęła zmiana, to myśmy ich do tego zmusili. Żadna zmiana w działaniach kk nie miała i nie będzie miała miejsca, gdyż oni wciąż uważają, że ludzie są ich trzodą, ich własnością.

17 komentarzy:

  1. Słuszną rzeczą zatem byłoby pokazać Polakom, kim był naród polski przed demoniczną decyzją Mieszka I w 966 roku w sprawie oddania narodu polskiego w ręce watykańskich krwiopijców.
    Przecież nie przyszliśmy znikąd. Istnieliśmy pod nazwą Lechistan jako dobrze zorganizowany lud, którego nie przemogły nawet rzymskie legiony.
    Przemogli ten wielki, mądry naród ci, którzy chowając się za krzyżem w drugiej ręce nieśli miecz zła.
    I tak za namową swojej bezlitosnej żony (córki największego rzezimieszka ówczesnej Europy) Mieszko I w nadziei na lepszy status wśród ówczesnych ludów zdradzając Lechistan pozwolił na rozbrojenie kraju przez "krwiopijczych " głosicieli "miłości".
    Piją krew te wampiry watykańskie do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  2. https://kultura.onet.pl/ksiazki/szymon-holownia-o-paleniu-ksiazek-w-gdansku-smierc-polskiego-kosciola/jbhdt06

    "Ludzie, co Wam odbiło? Naprawdę będziecie teraz robić tu hokus pokus z paleniem czarowników, by pokazać im, że mamy lepsze czary? Czym wy się wtedy różnicie od tego znienawidzonego przez Was Harry'ego Pottera? Co wy, na wszystkie świętości, robicie?!" - pisze na Facebooku Szymon Hołownia, odnosząc się do sytuacji palenia książek w gdańskiej parafii. "Nie mam już żadnych wątpliwości, że nasz Kościół wszedł właśnie w najgłębszy kryzys, jaki ja za swojego życia widziałem" - dodaje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Monotematyczność wpisów Pieczyńskiego bulwersuje boleśnie. Najczęściej kołtunów. Ich alergia na słowa krytyki pod adresem Kościoła katolickiego nie pozwala na ogarnięcie koncepcji bloga ukierunkowanej na laicyzację życia w Polsce.
    Stąd monotematyczność.
    Zapomnieli Listu do Filipian, w którym Paweł mówi;
    ,,Byle tylko wszelkimi sposobami l a i c y z a c j a była zwiastowana, czy obłudnie, czy szczerze, z tego radował się będę''
    Symetryczna monotonność Kościoła katolickiego nie uwiera? Obsesyjne mantry pacierzowe, echolalie z echopraksjami nie bulwersują? Powrót do barbarzyńskich praktyk średniowiecza niszczeniem w ogniu wszystkiego, co Kościół uzna za heretyckie nie wywołuje dyskomfortu prawno-moralno-estetycznego?
    Właśnie obserwujemy zataczanie koła przez historię, czyli powrót do zwyrodnień z przeszłości. Stosy znów rozświetlają pomroczność religijną. Na razie paleniem słowa pisanego, co wizualizuje inkwizycyjne auto-da-fe. Jednakże przy dalszym uleganiu opętaniu obsesją powrotu do lat ,,świetności'' Kościoła katolickiego jutro można się spodziewać wprowadzania na stos ludzi.

    Były czasy, gdy oczyszczenie się dzieci z podejrzeń o współudział w działalności heretyckiej rodziców, zapewniało dostarczenie paru dzieł wolnego słowa bez kościelnego imprimatur. Dostarczenie ich, by publicznie wrzucać na stos, na którym ,,opalano'' rodziców właśnie przybywających populacji sierot. Niszczeniem heretyckiego słowa pisanego okupowano chrzty i inne łaski sakramentalne. Indeks ksiąg zakazanych to także wzorzec barbarzyńskiego niszczenia zapisów wolnej myśli ludzkiej-pierwowzór dla nazistów z 1933 r.-oczyszczających ziemię z niepożądanych dla słowa bożego miazmatów.

    Tysiąckrotne przypominanie o tym nie powinno porażać monotonią monotematyczności. Powtarzane zapisem memento jest nieodzowne wobec kruchej ludzkiej pamięci. Daje także świadectwo historycznej prawdzie. A jak wiadomo;
    powtarzanie jest matka wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. ===Panie Pieczyński a jednak odgrzewany kotlet co dla niektórych na tym blogu staje się być, nie smaczny? Pedofilia przereklamowana. Emocje po filmie KLER zapomniane. Oskarżenie Jana Pawła II nie zrobiło wrażenia. A Kościoły nie opustoszały. Nie obawia się Pan, że przez takie ciągłe kłamstwa i ujadanie na KK doprowadzisz Pan nie do upadku ale do rozkwitu Kościoła? Wszak z każdego zła Bóg wyprowadza dobro.

    Dlaczego milczysz Pan o pedofilii np; molestowaniu, gwałtach i orgiach z udziałem dzieci w amerykańskim showbiznesie? Tego tematu który pojawił się ostatnio na WP jakoś nikt nie poruszył. Bo co, bo to niestrawne? Dlaczego milczysz Pan o promocji pedofilii w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie - organizacja LGBTQP+?
    Dziś każdy może napisać co zechce i będzie to natychmiast promowane jako „prawda ostateczna” jeśli tylko danemu środowisku będzie to w danej chwili na rękę. A jest na rękę bo jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o wielki szmal. Za wielkie pieniądze można oskarżyć każdego księdza. Adwokaci zacierają ręce wszak jest to sprawa nie do przegrania. Włoski socjolog Massimo Introvigne stwierdził, że dzisiaj wiele firm wykorzystuje oskarżenia o pedofilię jako po prostu świetny sposób na zarabianie na wysokich odszkodowaniach. W USA, bardziej niż w innych krajach, cała ta sprawa byłaby niemożliwa do zrozumienia bez uwzględnienia roli wyspecjalizowanych firm prawniczych, które zarabiają miliony dolarów na pozywaniu Kościoła. Pewna część kampanii przeciwko Kościołowi została sfinansowana przez prawnika milionera Jeffa Andersona, który próbował wyeksportować swoją strategię prawną także do Europy. Warto zwrócić uwagę, że ci prawnicy reprezentują rzeczywiste lub domniemane ofiary nadużyć seksualnych księży na zasadzie wynagrodzenia za wygraną, to jest klient nie płaci niczego prawnikowi na początku, tylko gdy ten wygrywa sprawę i uzyska odszkodowanie; te pieniądze idą raczej do prawnika (czasem nawet 80%), a nie do klienta. Takie zlecenia są nielegalne w większości krajów europejskich – we Włoszech dopiero niedawno stały się legalne, ale bardzo są popularne w USA, gdzie istnieją firmy prawnicze prowadzące wyłącznie postępowania przeciwko Kościołowi i stale szukające nowych spraw.

    Natomiast Pan Pieczyński dwoi się i troi żeby na tym dojść do efektu irlandzkiego, zohydzić Kościół wśród młodego pokolenia i wywrócić porządek moralny w kraju.

    Żyjemy w czasach niesamowitej hipokryzji środowisk antyklerykalnych i lewicowych, które w tym samym czasie, w którym z jednej strony oskarżają Kościół o pedofilię, z drugiej strony bronią innych pedofilów lub wręcz zabiegają o legalizację pedofilii w krajach Europy Zachodniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o żadne zakłamane przeprosiny, ale rozwiązanie raz na zawsze systemu ZŁA, jakim jest KK.

      Usuń
  5. Coraz bardziej rozśmiesza ekwilibrystyczna apologetyka gnijącego Kościoła katolickiego w Polsce. Kazuistyczne wygibasy języka i argumentów znamionują tęgich tekściarzy kabaretowych w służbie interesów właścicieli pana boga.
    Nie ma zatem potrzeby obrzydzania Kościoła i jego urzędników. Sami zohydzili dzieło Chrystusa gruntownie.
    Tylko ktoś, kto nie ,,boi się Boga'', czyli ma twórcę eklezji za odźwiernego lub kapciowego papieży, zdolny jest tak zohydzać instytucję stojąca na straży moralności. I zbawienia-cokolwiek by to miało znaczyć.
    Spójrzmy na duchownego pedofila odchodzącego od gwałconego ministranta i udającego się do kościoła odprawiać mszę. Wygłasza do zebranych umoralniające kazania. Dotyka rękoma-tymi samymi, którymi obmacywał dzieciaka-komunikantu czyli ,,ciała Chrystusa'' wtykając go do ust wiernych.
    Łamie prawo. Grzeszy. Znieważa.
    Ilu z takich zboczeńców wyraziło skruchę? Ilu przyznało się dobrowolnie do naruszania praw ludzkich i ,,boskich''? Ilu poniosło konsekwencje jakąkolwiek rekompensatą krzywd wyrządzonych dziecku?
    Osławiony pustymi teatralnymi gestami papa JP II. Klękał przy ścianie płaczu i synagodze, całował ziemie, nawet rzekł przepraszająco; ,,Nigdy więcej''. A usłużni dobrze sprzedali gesty medialnie. Do dziś handlują jego krwią! Jednocześnie dokłada ręki do wyzuwania wiernych z ziem oraz rujnuje zdobycze narodu polskiego po II w. św. w ramach ,,szczytnej'' walki z komuną. I głosi urbi et orbi;
    ,,Tylko Kościół katolicki posiada środki do zbawienia''
    Co brzmi jak przekleństwo dla niekatolików odsyłanych tym samym do piekła.
    Przepraszać i obrażać. Prosić a grozić. To się nawet do kabaretu nie nadaje.
    Znana jest współpraca Kościoła katolickiego z faszyzmem, jako ,,jedynym ratunkiem przed komunizmem''. W pierwszym faszystowskim rządzie Mussoliniego zasiadało sześciu duchownych. Faszyzujący Franco był ,,ulubionym synem papiestwa''. Hitlera traktowano jak mesjasza w krucjacie przeciwko ZSRR. Pomoc Watykanu dla Eichmanna, Mengele, Barbie...
    Przepraszanie po wsze czasy nie byłoby w stanie zrekompensować ludzkości krzywd wyrządzonych podłością służenia zbrodniarzom.
    Żadna zasada ,,odpuszczania win'' czy ,,miłosierdzia'' nie usprawiedliwia zła.

    Schizofreniczną musiał mieć naturę ktoś wypowiadający do kamery słowo; ,,Przepraszam'', gdy na jego biurku leżał znany mu dokument zwyrodnienia twórcy Legionu Chrystusa.
    Kompletnie zrytą mentalność wykazał relatywizujący zło pedofilii duchownych, obciążaniem ,,garnących się do kapłana'' dzieci.
    Kabaretowi apologeci zgangrenowanego Kościoła katolickiego w Polsce ukazują te same oblicza.
    -Po co, zatem, stwarzać karykatury wielebnych. Natura uczyniła to lepiej. Perfekcyjnie.
    A do nieba wnijdą, ponoć tyko niegrzeszni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypłynęły katolicko - polsko - słomiane kompleksy. Oj, wypłynęły... ;-) KATOTALIBIE - intelektualnie jesteś o lata świetlne od Sowizdrzała. Już samo to, że dorosły człowiek wierzy w żydowskie mity o zbawieniu - to świadczy źle zarówno o twoim intelekcie jak i cholernych kompleksach. Przykro czytać to co piszesz. Traktujesz Biblię jakby to była prawda. To nieodrzeczne. Mamy 2019 rok, mamy wiedzę. Religia rzymsko - katolicka się kończy. Jak każda religia w historii ludzkości.

      Usuń
    2. ===Ty masz wiedzę? :) Religia Katolicka się kończy? Człowieku tę śpiewkę KK zna od zawsze.

      Usuń
    3. Słuszna uwaga panie Katolik. Wszak za mędzenie Kain zabił brata Abla. Skąd ludziska biorą przykład nudząc się mędzeniem Kościoła katolickiego

      Usuń
  6. Papież Wojtyła przeprosił i... pomagał swojemu kumplowi degeneratowi z Legionu Chrystusa. Puste nic nie znaczące słowa. KK ma tyle wspólnego z ideą chrześcijańską co Legion Chrystusa z Chrystusem (jeśli istniał) i co antysemickie ksenofobiczne Radio Maryja z żydówką Maryją... itd. itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś wiarygodne żródła dowody?

      Usuń
  7. https://oko.press/ks-prof-kobylinski-jan-pawel-ii-wiedzial-o-pedofilii-maciela-degollado-to-o-tym-mowil-franciszek/ i https://www.newsweek.pl/swiat/legionisci-chrystusa-watykan-przyznaje-sie-do-pedofilii/c607ed5 i wiele wiele innych dowodów. Dziwnym zbiegiem okoliczności afery pedofilskie wybuchły i wybuchają po pontyfikacie Wojtyły. Wojtyła zamiatał patologie kościoła pod dywan. Beton w poglądach, w podejściu do antykoncepcji, praw kobiet. Święty? No błagam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to ma być żródło twojej prawdy. To ja też odsyłam Cię do strony o. żak a najlepiej wkleję:

      Nie można powiedzieć w sposób odpowiedzialny, że Jan Paweł II przymykał oczy albo tuszował przypadki molestowania małoletnich przez duchownych. Na pewno nie należał do partii blokujących czy tuszujących - powiedział koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży KEP o. Adam Żak.

      W czwartek w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski przedstawiono opracowanie dotyczące wykorzystywania małoletnich przez duchownych w Polsce. Został on opracowany na podstawie ankiet.

      CZYTAJ: Episkopat ujawnia dane. 382 zgłoszenia przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich »

      O. Adam Żak został zapytany o doniesienia medialne, jakoby papież Jan Paweł II miał tuszować sprawę oskarżonego o pedofilię, nieżyjącego już założyciela zgromadzenia Legioniści Chrystusa księdza Marciala Maciela Degollado z Meksyku.

      Przypomniał, że to na polecenie Jana Pawła II abp Charles Scicluna, który był wówczas promotorem sprawiedliwości, pojechał z współpracownikiem do Stanów Zjednoczonych i do Meksyku, żeby spotkać się z osobami, które poinformowały Stolicę Apostolską o tej sprawie. "To było z polecenia i za zgodą Jana Pawła II" - zastrzegł o. Żak.

      CZYTAJ: Czy Jan Paweł II reagował na zbrodnię pedofilii w Kościele? Suchocka: podejmował on takie działania, jakie w tym czasie był w stanie podjąć" »

      Podkreślił, że wyjechali oni w grudniu 2004 r. i tam na miejscu zastała ich wiadomość, że Jan Paweł II zmarł. "Wtedy zapytali, czy mają zostać i czekać na nowego papieża i dyspozycję. Otrzymali odpowiedź od sekretarza kongregacji, że mają nie wracać, tylko zakończyć swoje działanie. I dlatego Benedykt XVI mógł w pierwszych miesiącach, praktycznie w pierwszym roku swojego pontyfikatu, ogłosić wyrok. Dlatego, że sprawy zostały przez Jana Pawła II zadecydowane, że idziemy w kierunku wyjaśniania" - zaznaczył o. Żak.

      Jezuita odniósł się do anegdoty, którą papież Franciszek opowiedział podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Abu Zabi do Rzymu na początku 2019 r. Jak zastrzegł, anegdota została źle przetłumaczona z języka włoskiego. "Papież powiedział, że Jan Paweł II (...) polecił zwołać spotkanie, czyli nie jest powiedziane, czy Jan Paweł II na nim był, czy nie" - mówił jezuita.

      Dodał, że Franciszek doprecyzował, że nie chodziło o sprawę Degollado, tylko o jakieś zgromadzenie żeńskie, w którym pojawił się problem molestowania zakonnic.

      "Nie można powiedzieć w sposób odpowiedzialny, że Jan Paweł II przymykał oczy albo tuszował (przypadki molestowania małoletnich - PAP)" - zastrzegł. Podkreślił, że na pewno nie należał do "partii blokujących czy tuszujących".

      I dodał: "Interweniował w sposób bardzo skuteczny, do tego stopnia, że mamy dzisiaj zasadnicze normy, to są podstawowe normy - papież Benedykt XVI je nowelizował i zapowiedziano na tym szczycie, że Franciszek je będzie też nowelizował w jakiś aspektach. Ale zasadniczy zrąb tych norm to jest to, co Jan Paweł II dał Kościołowi" - mówił o. Żak.

      Usuń
    2. Tak jest. Najważniejsze kto mówi-nie, co mówi. Zaiste.
      Nie ma to jak opinia z miarodajnego źródełka.
      Pyta jakiś żaczek dziennikarski Żaka;
      -Kościół katolicki ma udziały w zakładach zbrojeniowych?
      -No więc-odpowiada po namyśle Żak-zarabiamy na każdym naboju. Ale modlimy się, by strzelający chybiali.
      -Ależ to zwielokrotnia zyski! Strzelają chybiając i znowu celują-oponuje dziennikarz.
      -Cóż, to jest interes, a Bóg po naszej stronie-rozkłada ręce Żak.
      Zaiste, miarodajna opinia więcej warta od pieniędzy. Zwłaszcza opiniowanie na musiku.

      Usuń
  8. "Podejmował on takie działania, jakie w tym czasie był w stanie podjąć" - bardzo, bardzo śmieszne. :-) Robię tylko to co jest dla mnie wygodne i nie szkodzi wizerunkowi kościoła RK. Polityka w czystej postaci. Wybitny polityk, średni duchowny o mentalności średniowiecznego kaznodziei.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę o świętości JPII: https://www.youtube.com/watch?v=2x25LP33E4E

    OdpowiedzUsuń