1

1

wtorek, 12 lutego 2019

Krzywe Zwierciadło


W Krzywym Zwierciadle u Kuby Wątłego:

https://www.youtube.com/watch?v=g5Ypz8fWLkQ&feature=youtu.be

30 komentarzy:

  1. Oglądałem na FB p. Krzysztofa. Mnie ten link powyżej nie działa. Co do wystąpienia, to jak zwykle trafne i w sedno. To chyba faktycznie zaczyna działać, bo w mediach codziennie coś na temat rozliczenia KK zwłaszcza za pedofilę można znaleźć. Ponadto inicjatywa polityczna Biedronia też może coś uświadomić. Może powolutku rozdzielimy narość od zdrowej tkanki...

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też się nie otwiera, Gospodarzu prosimy coś poprawić.

    OdpowiedzUsuń
  3. PS. oczywiście ja mimo to nie mogę powstrzymać się od co godzinnych wizyt i niczym wygłodniały lampart przeszukujący puszczę, z wielką godnością i całkowitą pewnością o słuszności swojego postępowania, z majestatycznym spokojem i skupieniem umysłu godnym medytującego Ghandiego, oczekuję cierpliwie na kolejny post, aby móc zaspokoić swój, niedający się opisać głód oraz uświadczyć myśli tym cudownym słowom, które Pan w nim raczy zamieścić, kiedy już to nastąpi z wielkim pietyzmem i z poszanowaniem godności oraz ze świadomością wspaniałości chwili, wyniosłym ruchem palców mych dłoni, w sakramentalnej ciszy wpisuję nań odpowiedź aż się cały trzęsę, odczuwając przy tym stan głębokiego oczyszczenia duszy i całkowitego spełnienia swej egzystencji jak przystało na prawdziwego Katolika dając sobie jednocześnie do zrozumienia, że życie jest piękne oraz czując, jak duma wypełnia moją pierś, a radość gości w mym sercu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paranoja (obłęd) - choroba psychiczna polegająca na występowaniu zwartych systemów urojeń stałych na przestrzeni wielu lat. Występuje przeważnie u ludzi z osobowością paranoidalną. Ze względu na rodzaje urojeń rozróżniamy: obłęd pieniaczy kiedy ofiara z błahych powodów jak drobna uraza podejmuje szeroko zakrojone akcje w celu uzyskania zadośćuczynienia, obłęd zazdrości zwany też syndromem Otella powstający często na podłożu alkoholizmu a będący przeświadczeniem o niewierności partnera i ciągłym poszukiwaniem nieistniejącej winy, OBŁĘD POSŁANNICTWA kiedy to chory za wszelką cenę próbuje udowodnić słuszność swych poglądów, wynalazków i idei nie zważając na bezsporne błędy w rozumowaniu lub odczuwa potrzebę spełnienia jakiegoś rodzaju ważnej dla losów świata misji.
    Ktoś jeszcze zapomniał wziąć tabletki? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym rzecz, że pojęcie jak to sobie nazwałeś obłędu antykatolickiego jest absurdalne i w psychiatrii nie istnieje, za to obłęd posłannictwa religijnego czy wprowadzony przez lekarza Johanna Christiana Heinrotha termin paranoia catholica już owszem

      Usuń
    2. @dor
      Daj sobie spokój z tym prymitywem Katolikiem ,on i tak wszystko przerobi na swoją modłę.Jemu nie starcza już konceptu bo to prymityw o szczególnie zawężonym polu widzenia. On nie bardzo wie co pisze. Po prostu obszczekuje kundelek ,bo nic innego nie potrafi.

      Usuń
    3. @dor

      Paranoja (obłęd) - choroba psychiczna polegająca na występowaniu zwartych systemów urojeń stałych na przestrzeni wielu lat. Występuje przeważnie u ludzi z osobowością paranoidalną. Ze względu na rodzaje urojeń rozróżniamy: obłęd pieniaczy kiedy ofiara z błahych powodów jak drobna uraza podejmuje szeroko zakrojone akcje w celu uzyskania zadośćuczynienia, obłęd zazdrości zwany też syndromem Otella powstający często na podłożu alkoholizmu a będący przeświadczeniem o niewierności partnera i ciągłym poszukiwaniem nieistniejącej winy, OBŁĘD POSŁANNICTWA kiedy to chory za wszelką cenę próbuje udowodnić słuszność swych poglądów, wynalazków i idei nie zważając na bezsporne błędy w rozumowaniu lub odczuwa potrzebę spełnienia jakiegoś rodzaju ważnej dla losów świata misji.

      Doskonale się z tym zgadzam. Jeśli ktoś pluje jadem na Kościół i wymyśla te same zarzuty, zachowuje się jak opętany na słowo Kościół, no to jak to nazwać? Obłędem antykatolickim! Obłęd jest obłędem a że "antykatolicki" nie występuje w psychiatrii to nie ma znaczenia.
      Ty "dor" widzę że cierpisz nie tylko na obłęd antykatolicki ale również na obłęd zazdrości, odrzucenia, powodowany tym, że jesteś nie dopieszczona przez faceta może to jest skutkiem twojego obłędu?

      Usuń
    4. Oto katolicka miłość bliźniego nam się objawiła...

      Usuń
    5. ===@Uknown dzięki za wpis. Wiesz, trudno mi jest odnieść się do tej "dor". Zdaje mi się że ona ma problem nie tylko z obłędem typu "antykatolickim" ale tak jak pisałeś - syndrom odrzucenia. W końcu to feministka, kiedyś facet ją zranił i teraz wyżywa się na Kościół. Biedaczka popadła w histerię i tak jej to zostało.
      No czytaj komentarze takiego Sowizdrzal no śmiechu warte, choć wiem że z chorych nie wolno się śmiać, albo Optymalion i Skorpion no tu słów mi brakuje.

      Usuń
    6. "...albo Optymalion i Skorpion no tu słów mi brakuje." Katolik
      No widzisz jaki jesteś ograniczony, nawet sam to już przyznajesz. Ograniczenia sa wasza domeną w związku z ograniczonoscią mózgów. Wadliwość wszego działania właśnie tym się przjawia a wynika z wadliwości struktury i ograniczeń mózgowia. Zawężone pole widzenia spowodowane dystrofią prowadzącą do zmian zwyrodnieniowych a w końcowym efekcie do pełnej atrofi mózgu. A potem to pozostaje już wierzyć w urojeniową strukturę świata. Bajdury biorą góre nad zanikającym rozsądkiem. Taki wrak człowieka nadaje się jedynie do utylizacji w jakmś ośrodku dla psychicznie chorych.

      Usuń
    7. UKNOWN Ma znaczenie bo nie potrafisz wymienić czynników reaktywnych wspólnych wywołujących rzekomy obłęd, co nie ma miejsca w tych zdefiniowanych przez psychiatrie. Ale nie do tego się odniosę, bo znowu zauważam istotniejszą kwestię. Z resztą poniekąd wyniknie to z tego co napiszę. Mianowicie chrześcijanie (być może wyznawcy innych religii również) wykazują podobne zachowania w stosunku do rozmówcy: Tendencja 1 zamiast odnosić się rzeczowo, mówią: co myślimy, kim i jacy jesteśmy, jaka jest nasza wrażliwość, czego chcemy, co czujemy, itp. itd. chyba bardzo pragną być wszechwiedzącymi jak to jest przedstawiany ich bóg :D nie zdając sobie sprawy jak bardzo się mylą. Katolik jeśli tak chcesz się czegoś dowiedzieć o kimś to go po prostu zapytaj, a nie stwarzaj sobie w głowie rzekomego jej obrazu, to takie proste. Tendencja 2. Rysowanie fałszywej alternatywy czyli albo bóg istnieje i jest standardem moralności albo jakakolwiek moralność nie ma sensu i racji bytu. Jakby nie istniały inne źródła moralności. Kiedy moralność jak podają wszystkie nauki jest jednym z najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych instynktów we wszystkich kulturach. Psychologia ewolucyjna wyjaśnia skąd się biorą instynkty moralne, instynkt zasady wzajemności, uniwersalia moralne itd. Także etyka - gałąź moralności rozwinęła się niezależnie od biblii w wielu różnych kulturach, najstarsze teksty Hezjoda, Homera, dialogi Platona...Szkoły etyczne, które Grecja już się dorobiła wcześniej, a które chrześcijaństwo zastało. Nie wspominając już o dorobku etycznym buddyzmu, taoizmu, innych starożytnych religii np. Egiptu. Kodeks Hammurabiego dużo starszy od biblii z regulacjami i wypowiedziami moralnymi, dotyczących sprawiedliwości. Słynny tekst oko za oko, ząb za ząb...no i mamy ok.400 lat później księga kapłańska rozdział 24 werset 20, brzmi znajomo? a jakże. Dobrze podsumował to Kant "niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie".
      Kolejny powód skłaniający się ku fałszywości tej tezy to właściwie dlaczego bóg ma być standardem moralności? Na mocy jakiego prawa? bo rzekomo stworzył świat i na mocy tego ma nam mówić co mamy robić? To jest tylko subiektywna opinia. Może katolik znajduje takie prawo tylko kij wie gdzie, może w sobie. Poza tym nawet jakbyśmy założyli taką hipoteze, to pytam który bóg, która wersja tego boga? Kolejna rzecz czy widząc los ludzi, widząc ewentualną perspektywę piekła dla części ludzi, dlaczego właściwie mamy się na to zgadzać i na czczenie takiego boga? nie lepiej wybrać współczucie i solidarność z tymi, których bóg biblijny czy inny potępia? Wybór boga przecież też jest subiektywną opinią.

      Usuń
    8. Wracając do boga biblijnego to co za bóg, który uważa się za największą miłość i absolutne dobro, jednocześnie sam stwarza problem (obciąża wszystkich grzechem pierworodnym), oskarża, że to nasza wina, a później sam go rozwiązuje (oferując "wspaniałomyślne" rozwiązanie - zbawienie i to tylko nielicznych) żadna to łaska. Następnie wymaga pokuty, nawrócenia nakazując przy tym ślepą adoracje siebie, chociaż mógłby zapobiec temu stanowi, że jesteśmy wszyscy grzeszni czy zapobiec grzechowi, ale tego nie robi, choć sam nas umieścił w takiej sytuacji bez naszej wiedzy, czyn obciążający ludzi był jego decyzją, gdyby był to dobry bóg coś takiego nie miałoby miejsca. Celem tego było wywołanie poczucia winy i strach przed karą no i oczywiście mamy być mu wdzięczni, że takie rozwiązanie stworzył. Taki strażak który wznieca pożary, a później sam jeździ i je gasi - katolik do niego: "dziękujemy ci o panie za twą wspaniałomyślność i łaske" :D Ten sam dobrotliwy, sprawiedliwy i wszechmocny bóg dopuszcza istnienie zła sam je czyniąc. Przypowieści biblijnych gdzie giną przy okazji niewinni ludzie, w tym także niczego sobie winne niemowlęta oraz zwierzęta jest masa. Tak samo dopuszczanie niewolnictwa. Ale dla chrześcijan zapewne istotniejsze jest świadectwo przechwalania się swoją naturą niż same czyny. No nic dziwnego, że to wymaga ducha by to przyjąć. Według mnie przyjęcie tego jako dobre jest zwykłym poniżeniem dla człowieka. Tendencja 3 człowiek, który nie traktuje Jezusa jako autorytet, nie wiąże się z jego osobą, nie ma etapu wstępnego oceniania człowieka, nie ma norm na podstawie, których miałby pierwszy odruch wstrzemięźliwości, łatwiej jest wtedy dostrzegać w człowieku wartość bez żadnych obciążeń wstępnych. U chrześcijan wygląda to tak, że oceniają człowieka z pewnym założeniem, ze względu na sytuacje, w której się ten człowiek znajduje i mają z tyłu głowy iż jest to grzesznik, syn Adama, że grzech pierworodny itp. Co więcej zawdzięczają to bogu, a nie tego co wypływa z nich, czyli twierdzą np. to dzięki jezusowi mimo tego, że jesteś zły, gorszy, próbuje mimo to znaleźć w tobie wartość. O paradoksach religii i biblii można tak bez końca. Czytelnicy bloga pewnie je dobrze znają.
      Tak więc Uknown, katolik (choć pewnie to ta sama osoba) - zastanów się kto nawiedza i wcina się w dyskusje na portalach o tematyce odmiennej od swoich przekonań i ideologii spamując sloganami o z góry nielogicznych i błędnych założeniach obrażając wypowiadających się? Pal licho gdyby to się działo tylko w sieci, najgorsze jest, że podobnie jest w rządzie, szkole czy nawet w służbie zdrowia. A gdy jakaś podpuszczona feministka krzyknie na mszy w pojedynczym kościele co myśli o kazaniu albo zarzuca się pedofilie w kościele wybucha afera na skale krajową i wielkie oburzenie chrześcijan, że ktoś ich raczył urazić. Oj biedacy uciemiężeni. Włazicie buciorami w życie ludzi chcąc by wszyscy byli tacy jak wy i przypadkiem nie raczyli żyć moralnie, jednocześnie bez nakazów księdza. Tak księdza - nie biblii bo jej zwyczajnie nie studiujecie, a jeśli napotykacie na jakieś niejasności to ksiądz was uspokaja mówiąc, że wszystko jest w porządku (w JEGO interpretacji i ocenie) gdybyście ją obiektywnie przeczytali to może zauważylibyście, że Jezus nie może być żadnym autorytetem, a biblijny bóg to absurd nie mający nic wspólnego z dobrem. Lata wpajania wam poczucia winy dały po prostu o sobie znać w pewnego rodzaju zawiści i niezadowolenia z siebie, które tu przedstawiacie.

      Usuń
  5. "Gdy jedna osoba cierpi na urojenia nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia nazywa się to religią." R.Pirsig

    Tylko dlatego nie zamyka sie was w domach wariatów ,że jest was poprostu za dużo, psychole katoliccy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cechą wspólną katolickich fanatyków jest strach. Oni wszystko co robią, nawet na tym blogu, robią ze strachu. Boją się, że ich świat mitów i kłamstewek zostanie zdemaskowany i walczą do końca o to, żeby to nie nastąpiło. Czym bardziej walczą w ich chorym mniemaniu, tym bardziej się pogrążają. Kiedyś nie mogąc przekonać argumentami, przekonywali ogniem, mieczem i terrorem. Teraz, zwłaszcza w Polsce, próbują narzucić swoją chorą narrację przez zapisy prawne poprzez usłużnych polityków. Oczywiście to może i zadziała na krótką metę, ale w dobie cywilizacji informacyjnej, wcześniej czy później, pompowany balonik pęknie i stanie się to samo u nas co się stało w Irlandii. Ten czas już jest blisko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukiwnia duchowe zawsze były domeną religii, a to sprzyjało ślepej wierze w jej nauczanie (wpajanie), nawet jeśli nie ma ono sensu z logicznego punktu wiedzenia.
      Religia z definicji wymaga wierzenia w coś, co jest niewiedzialne i niedefiniowalne, przyjęcia za fakt czegoś, na co nie ma żadnych empirycznych dowodów. Jest wiec całkowiecie zrozumiałe,ze różni ludzie wierzą w różne rzeczy, skoro żadna uniwersalna prawda nie istnieje.
      Nauka jest antytezą wiary, nauka z dwfinicji próbuje znaleźć dowód empiryczny na to, co jeszcze nie zostało poznane i zdefiniowane. Odrzuca przesądy i błędne przekonania na rzecz dających się zaobserwować faktów. Gdy nauka znajduje ostateczną odpowiedź na jakieś pytanie, jest to odpowiedź uniwersalna. Ludzie nie toczą o nia wojen, lecz jednomyślnie ją akceptują.
      Era religii dobiega powoli do końca i rozpoczyna się era nauki. To będzie bardzo boelesne doświaczenie dla ludzi wierzących w sensie religijnym, w cokolwiek, bo rozpadające się złudzenia ranią w sposób dotkliwy. Ale człowiek jest istotą ,która przeżywa "istnienie" bogów tak, jakby w ogóle nie istnieli ,bo gdyby istnieli, to nie wszystko byłoby wolno ,że sparafrazuję Dostojewskiego. A wiemy ,że historia ludzkości to historia ustawicznych wojen o podbudowie religijnej.
      Ateizm jest naturalnym stanem każdego człowieka w chwili narodzin, potem następuje faszerowanie go czym się da w zależności od szerokości geograficznej.
      Przywołam zdanie ks.prof.J.Tischnera, który w jednym ze swoich wystąpień powiedział:
      "Chrześcijaństwu w Polsce nie grozi dziś ani laizyzm ,ani ateizm, ale parodia religii."
      Tak, religia w Polsce jest jedną wielką parodią samej siebie. Bo religia to narzędzie systemu do kontrolowania ludzi za pomocą wiary.
      "Naród wyprany" wpajaniem religijnym, warto przeczytać książkę Adama Leszczyńskiego pt."No dno po prostu jest Polska".
      Oto świadectwo wiary a raczej niewiary ,świadctwo braku wiedzy o rzeczywistości ,świadectwo intelektualnego infatylizmu:
      "Jeżeli Chrystus nie jest Synem Bożym, to pustym słowem jest Jego orędzie, że Bóg tak umiłował świat, iż dał nam swojego Syna; to eucharystia nie jest spożywaniem Jego Ciała i Krwi; to daremna jest nasza wiara i jesteśmy bardziej od innych ludzi godni politowania. Słowem: chrześcijaństwo rozypuje się w gruzy i staje się czymś absurdalnym.",o.prof.Jacek Salij.
      Czyli, jak pisał inny ks.prof.W.Sedlak:
      "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy."
      Ot cała PRAWDA o Kościele kat., szkapy z zasady prowadzi sie na ubój.
      .................
      DEUS SIVE NATURA
      .................

      "Najwyższa doskonałość wszystkich sił człowieka skupia się w najwyższej sile, która zwie się ROZUMEM." Mistrz Eckhart

      Usuń
  7. Coraz głośniejsze szczekanie z warczeniem rozlega się nad Wisłą. Bezsilne, że nie może zagryzać na śmierć.
    Co wywołuje ten stan u świętoszkowatych służących holdingowi katolickiemu? Skąd u chodzących na smyczach ich eminencji obrońców ,,świetej sprawy'' tyle wrogości do świata?
    Z całą pewnością jest wynikiem spadku wpływów do kasy/na tacę. Co powoduje zubożenie wymuszające porzucenie faraońskiego przepychu na rzecz karnawałowego ubóstwa. Te stroje, zwyczaje maskaradowe, rytuały cepeliowskie...
    Statystyczny odpływ (6% w skali rocznej) komunistów (spożywających komunię) z bożnic też może wywoływać szczękościsk z pianotokiem. Brak powołań i zanik monastycyzmu mogą rodzić frustrację.
    Traumę powoduje utrata pozycji decydentów życia i śmierci. Stan będący efektem zdewaluowanych nauk Kościoła katolickiego postrzeganych przez owieczki, jako infantylne placebo.
    Do szału doprowadza łamanie przez laikat rozporządzenia papieskiego z marca 1962 r. znane pod tytułem Crimen Silititacionis. Nieprzestrzeganie omerty kosztowało katolicki holding utratę wielu dochodowych diecezji oraz wykluczenie tysiace wiernych sług bożych z racji pozbawienia wolności.
    I nauka (w znaczeniu scjentyzmu) wyznaczająca Kościołowi katolickiemu granice racji istnienia a ,,bogu'' konieczność. Z wiedzą działającą na zabobon, jak światło na pasożyty. Nauka wyklinana przez Namiestników Chrystusa, tępiona wiekami przez wierne sługi watykańskiego holdingu. Ta wyzwalająca człowieka z lęku przed bogami. Humanizująca życie.
    Przez naukę (science) Kościół katolicki utracił monopol władzy absolutnej z wszelkimi profitami z niej wynikającymi. Stracił autorytet kompromitujący go zbrodniczą historią Kościoła.
    Wierzący (w znaczeniu fideizmu) stali się Aborygenami XXI wieku a ich wiara metafizyczną patologią.
    Stad powarkiwania usiłujące bronić resztek okopów Św. Trójcy.
    Nawet nie potrafią godnie pokutować za 20 wieków wyrządzania ludzkości krzywdy. ,,Chrześcijańska kultura''.

    OdpowiedzUsuń
  8. ===Natomiast cechą wspólną WOJUJĄCYCH ANTYKATOLIKÓW - przedstawiające charakterystyczne tezy ich obłędu i posiadające zapędy misjonarskie jest, negowanie faktów historii Chrześcijaństwa, opowiadanie zmyślonych bajek, propaganda - jak SOWIZDRZAL. Ich okrucieństwa, ludobójstwa których się dopuścili i jeszcze popadają w sprzeczność z własnymi twierdzeniami. I kolejną ich cechą to, mania prześladowcza na tle KK, zbiory agresywnych inwektyw, nienawiści pełnych pogardy, epitetów którymi nie posługuje się żaden intelektualista.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies jeśli szczeka to i tak nic mądrego nie powie.
      "Kundelek" pokroju "Katolika" ma już zepsute zęby religii, to kąsać nawet nie potrafi, bo przysparza mu to wielkiego bólu a nam nieznośny fetor zepsucia.
      Obszczekuje co się da i kogo się da nie pojmując znaczenia wyrazów , których kiedyś nauczono go w szkole i na indoktrynacji religijnej zw. katechezą.
      "Kościół to największe na świecie przedsiębiorstwo ogłupiające." Bebel

      Usuń
    2. ===Z tym szczekaniem to jeszcze jedna wasza cecha wspólna. W zarzutach do KK wbrew faktom, jesteście specjalistami. To wy ciągle szczekacie i piejecie to samo. Bo przecież nic mądrego do waszych dekli nie przychodzi poza tym, czym żeście zostali nafaszerowani.

      Im mniejszą widzi ktoś róznicę między człowiekiem a zwierzęciem, tym łatwiej ucieka od pytania o genezę tej róznicy.

      Usuń
  9. Dlaczego Katolicy uznają ludzi wolnych od religii za zwierzęta... https://liberte.pl/dehumanizacja-w-propagandzie-kosciola-katolickiego/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bo zwierzęta w nic nie wierzą i są naturalne, no chyba że dostaną się ręce takich jak Katolik, to wtedy się skundlają. A potem szczerzą kły i warczą bo wścieklizna wiary powoduje w nich otępienie umysłowe, które prowadzi do katoliczenia.
    To tak jak w starym dowcipie, co to jest świnia?- jest to dzik po obcowaniu z człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Konfesyjny nowotwór.
    Wiara nie budzi zastrzeżeń rozumu. Nie może, skoro jest efektem psychicznych predyspozycji człowieka.
    Dualistyczne postrzeganie, intencjonalność, sens i celowość-są programami mózgu danymi nam przez naturę. Jako zjawisko społeczne budzi zainteresowanie nauki. Jednakże wiara przekładana na zachowania i postępowanie, gł. w formie zorganizowanej wywołuje kontrowersje. Zinstytucjonalizowana z kastą depozytariuszy dyskontujących ten produkt uboczny ewolucji-pochłaniającego zasoby, energie i środki materialne-burzy porządek natury generując nierozwiązywalne problemy. Odczłowiecza, zniekształca rzeczywistość, zakłóca poznanie.
    Religia żywi się wiarą. Żeruje na niej wywołując dyskomfort psychiczny oraz konflikty społeczne. Przede wszystkim narusza przestrzeń osobistą człowieka ograniczając jego prawa. Skutkuje to podziałami i agresją wśród ludzi. Zniewala odzieraniem z człowieczeństwa. Wymusza normy postepowania niezgodne z naturą ludzką a jedynie z ,,słuszną ideologią''. Zafałszowuje rzeczywistość.
    Zagrożeniem dla cywilizacji nie jest wiara tylko zinstytucjonalizowana machina o mafijnej strukturze podporządkowująca zaborczo otoczenie dla zysku. Zawłaszczająca wszystko krzyżami na sposób znakowania własności przez zwierzęta odchodami.
    Największymi ułomnościami religii są;
    Dogmaty burzące obiektywne poznanie rzeczywistości.
    Apodyktyczność pozbawiająca jednostki wolności.
    Elitaryzmem podsycający arogancję.
    Determinizmem wykluczający wolitywność i kreatywność człowieka.
    Patriarchalizm wymuszający marginalizację połowy populacji.
    Feudalna ideologią torpedująca postęp.
    Mistycyzm wpędzający w szaleństwo, prawdy objawione wzbudzające konflikty, obrona wiary wzniecająca wojny...
    Pogarda dla ludzi, na których wierze bazuje poprzez epatowanie ,,miłością bliźniego'' czy ,,wybaczaniem grzechów''-bezprecedensowa. Hipokryzja odurzania niedorzecznościami tj.; dzieworództwo, zmartwychwstanie, narcystyczny żywot wieczny-porażająca. Produkcja irracjonalnych bajek dla wyciskania niebotycznej mamony-skończenie łajdacka.

    Religia jest największym schorzeniem cywilizacji. Nieuleczalną czarną zarazą, dla której jedynym antidotum jest nauka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sowizdrzał, dzięki że jesteś i chce Ci się z Twojego poziomu intelektualnego pojmowania rzeczywistości zaglądać tutaj, gdzie buszują barbarzyńcy z wypranymi mózgami z wszelkich ludzkich odruchów wyznawcy i fanatycy. Dajesz nam światło nadziei, że jeszcze w tym bagnie religijnych bzdur można znaleźć człowieka światłego i myślącego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ===Oj, dzięki SOWIZDRZAL że przemówiłeś ty zbawicielu bez ciebie nic istnieć nie może - idiotyzm!

      Usuń
  13. Chciałam się jeszcze odnieść do postu katolika, w którym zarzuca zbrodnie przodkom laickiej kultury, ale ten geniusz moderator pousuwał połowe komentarzy.
    Nie wiem jakich przodków Katolik miał na myśli, ale podejrzewam, że raczej chciał użyć prymitywnego "argumentu" katolików, że ateizm albo laicyzm miałby być rzekomo odpowiedzialny za mordowanie ludzi przez reżimy.
    Hitler? który był jak najbardziej wierzący, a po objęciu władzy pierwszą umową międzynarodową był konkordat z Watykanem, na pasach niemieckich żołnierzy widniał napis „Gott mit Uns”. To się nazywa polityka. Owszem, wśród nazistów pewnie byli ateiści, tak jak byli protestanci, okultyści i cały przekrój społeczny narodu niemieckiego, tak samo jak pośród komunistów czy innych. Stalin? Cały system zbudował zapożyczając się z mechanizmów religijnych. Jego żołnierze nie mieli napisu na piersi ani nigdzie indziej typu bóg nie istnieje, więc zabijajmy, pieśni ateistycznych też nie śpiewali. Kościół stał się tam partią. Religia była po prostu konkurencją polityczną. Natomiast od połowy lat 30 religia przestała być problemem dla Stalina. Podczas II wojny światowej, cerkiew stała się jego sprzymierzeńcem. Stalin też odradzał polskim komunistom konfiskatę ziem należących do klasztorów i kościołów w czasie planowanej reformy rolnej w Polsce. Faktycznie z wielu źródeł wynika, że Stalin był ateistą i osobą areligijną, mimo wcześniejszego uczęszczania do seminarium duchownego, ale to jakie działania i rozkazy podejmował nie miało nic wspólnego z jego wierzeniami czy ich brakiem co oznacza, że jeśli w danym momencie faworyzowanie instytucji religijnych przynosiłoby korzyści to by zapewne tak się stało nawet wbrew osobistym poglądom. A może Mao Zedong? Maoiści odrzucali przecież wszystko co pochodziło z przeszłości. Łącznie z każdą ideą i kulturą. Nie ma tam mowy o inspirowanym brakiem wiary w Boga/bogów mordowaniu ludzi czy opresji. Co oznacza, że jeśli rewolucja kulturalna w takiej formie wybuchałby dziś, to takim samym celem ataków jak wszystkie religie staliby się otwarci ateiści, którzy dla rewolucjonistów oznaczaliby przeszłość, którą trzeba zniszczyć. Argument, że ateizm albo laicyzm spowodował śmierć milionów ludzi pod tyranią komunistycznych partii jest niedorzeczne. Dlatego, że ateizm nie jest ideologią. Może być składnikiem postawy ideologicznej, ale nie jest ideologią. Jeśli Katolik podasz przykład jakoby ateizm był podstawą do mordów czy przykład takiego dyktatora, który powołując się na niewiarę w boga i z takim założeniem na ustach zabijał to nie mam oporów by go skrytykować jeśli na to zasłużył.

    OdpowiedzUsuń
  14. A tak apropo, zaryzykuję pewne porównanie. Zaglądnijmy do konstytucji wprowadzonej przez Stalina albo rząd Korei Połnocnej. Co oni deklarują w swoich początkowych referatach? Czy czegoś wam to nie przypomina? no oczywiście mówią, że są dobrzy i wspaniałomyślni, oczywiście w swoich słusznych planach czasem dopuszczają zło, ale to wyjątkowo, bo przecież deklarują, że są dobrzy. No i bóg biblijny jak każdy podstępny dyktator robiący złe rzeczy mówi o sobie, że jest dobry i nie przyznaje się do tego, że jest zły jak każdy inny dyktator przedstawia się jako anioł światłości, a jego ostatecznym celem będzie przywabić jak najwięcej wyznawców, którzy przez wieczność będą oddawać mu cześć. W biblii mamy całą serie działań i zdarzeń boga, w których niesprawiedliwie krzywdzi, często niezasłużonych ludzi.
    Zauważmy jeszcze taką rzecz. Religie ewoluują i przechodzą pewien progres, mamy umiarkowanych muzułmanów, katolików itd. Tyle, że ten rozwój i tak ma punkt wyjściowy, gdy te religie zabijały, przykład radykalnych islamistów, którzy chcą wrócić do korzeni swojej religii, takich jakich Mahomet im nakazał. A teraz zestawmy z tym świecki humanizm, który z tego co wiem nigdy w historii ludzkości nie zabijał, a skupiał się na dogadaniu i relacjach międzyludzkich. Jeśli osoba o takich poglądach chce wrócić do humanizmu takiego jaki był w pierwotnym założeniu to ja się tym zupełnie nie martwię bo fundamentalne założenia świeckiego humanizmu są kompletnie inne niż wielu mainstreamowych religii.

    OdpowiedzUsuń
  15. @dor
    Bardzo dobrze napisane.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. @dor
    ===Nie mam zamiaru ani czasu odnosić się do każdego zdania twoich skopiowanych tekstów. Odeślę cię do pewnych żródeł i książek tam znajdziesz dosłownie na wszystko co żeś wykropkowała.
    Przede wszystkim polecam tobie książki Jana Lewandowskiego - Kościół bez cenzury - znajdziesz tam na wszystkie tematy łącznie z Hitlerem a mianowicie o otwartej kolaboracji, o konkordacie, o ateizmie, o zbrodniach ateizmu, o rzekomym mściwym Bogu który zwodzi ludzkość i skazuje na cierpienie i nie tylko, naprawdę polecam. Jeśli nie stać cię - daj namiary z chęcią prześlę ci ją w prezencie i z dedykacją.
    O zbrodniach ateizmu jako masowych mordów pięknie pisze np, Janusz Górzyński, Jan Bodakowski-polecam.
    O Bogu i MORALNOŚCI - BÓG I MORALNOŚĆ. KS Piotr Moskal oraz MORALNOŚĆ BEZ BOGA - Michał Wojciechowski.
    A na pocieszenie że wiosna idzie dużymi krokami nie będę miał czasu zaglądać tu, do tego bagna. Może i lepiej bo to tylko strata czasu. Trzeba wykorzystać ten czas na mądre rzeczy a nie komentowanie z robotami bez mózgu.
    Powodzenia i rozpaczajcie po mnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakty i opinie zaprezentowane przez "dor" sprawiają, że największy troll tego bloga postanowił się ewakuować. Wybornie. A ten co się ewakuował nic nie potrafił merytorycznego zaprezentować oprócz inwektyw i prostackich chwytów. Faktycznie szkoda naszego czasu i transferu na ten zindoktrynowany przekaz. Co prawda słowo u trolla, to jak splunięcie i to pod wiatr, ale może tym razem będzie inaczej. Oby.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jezuici- Watykańscy Ninja. To właśnie jest katolik. Nie odejdzie jak jego czarni pobratymcy, którzy rozsiani wśród rządów krajów tego świata czynią rozboje, wojny, morderstwa i knowania. To zaraza świata

    OdpowiedzUsuń