1

1

niedziela, 13 stycznia 2019

Światełko do nieba


Prosimy o zdrowie dla prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Modlimy się o życie i zdrowie dla niego. Jesteśmy z jego bliskimi.
Barbarzyństwo, horror!!!

70 komentarzy:

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie
    święć się imię Twoje,
    przyjdź królestwo Twoje,
    bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi,
    chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj,
    i odpuść nam nasze winy,
    jako i my odpuszczamy naszym winowajcom,
    i nie wódź nas na pokuszenie,
    ale nas zbaw od złego.
    Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie,
    a światłość wiekuista niechaj mu świeci.
    Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.
    Amen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "...święć się imię Twoje,..."

      Sorry, ale o jakim imieniu mowa, jak ono brzmi?Jakie jest imię Ojca? Bo wszystkie inne religie znają imiona swoich bogów a chrześcijaństwo NIE. Dlaczego?
      .................................................
      "...i nie wódź nas na pokuszenie..."
      Taki zarzut wobec Boga?, a fe.
      .................................................
      "...ale nas zbaw od złego."
      Jak to?, przecież wszystko co Bóg stworzył było " bardzo dobre", skąd w takim razie zło?
      31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. (Biblia tysiąclecia)
      .................................................
      "Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie,..."
      "Niech odpoczywa w pokoju wiecznym."
      No to po co zmartwychwstanie?, skoro wieczny odpoczynek. Pokój wieczny wyklucza zbawienie, bo niby od czego zbawienie i zmartwychwstanie, wykluczone przez odpoczynek w pokoju wiecznym.
      Czy układając to miał dobrze poukładane w głowie?,chyba nie.

      Usuń
    2. Po co interpretować błędną interpretację? :)

      Usuń
    3. Znasz tę prawdziwą "interpretację"? to podziel się ,to będzie dopiero "dobra nowina".

      Usuń
    4. To jest wszystko w gruncie rzeczy dość proste ale nie każdemu łatwo zrozumieć i wytłumaczyć. Są bowiem słowa i Słowa, jest słowo i Słowo. Posłużę się cytatem:
      "Czesław Niemen śpiewał: „Dziwny ten świat, świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się. A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem”. Podobnie spogląda na ten problem Biblia. Natchnieni autorzy Psalmów stwierdzają, że język ludzi złych jest ostry jak miecz (por. Ps 57, 5) i ostrzą go przeciw tym, który chcą być wierni Bogu i Jego prawu (por. Ps 64, 4). Jedno z przysłów biblijnych podaje: „nierozważnie mówić – to ranić jak mieczem” (Prz 12, 18). Syrach jednak rozciąga ten problem poza sferę języka przestrzegając: „Każde przekroczenie Prawa jest jak miecz obosieczny, a na ranę przez nie zadaną nie ma lekarstwa” (Syr 21, 3). To prawda – w czasach, gdy to pisał, nie było lekarstwa na te rany. Przyniósł je dopiero Mesjasz, który również posługiwał i posługuje się „mieczem”, ale w zupełnie inny, jakościowo lepszy, sposób! " http://biblijnykwadrans.blogspot.com/2016/12/miecz-w-biblii.html

      Usuń
    5. Z glebi serca dziekuje, nawet Pan nie wie jak wazna dla mnie jest ta anliza

      Usuń
    6. Kontynuując, jeśli ktoś chce zrozumieć a nie urządzać sobie manewry własnej złośliwości. :(, to jest takie proste: dla zbawionych przez Boga od mocy zła, jest wieczny odpoczynek i życie wieczne po trudach obecnego życia. Można w to wierzyć lub nie ale po co kpić z ludzi myślących inaczej niż ty - chyba to nie jest język miłości.

      Usuń
    7. To nie jest kpina, to racjonalne myślenie, nie myl pojęć.
      A wierzyć to można we wszystko, np. w krasnoludki, ale jest tak ,że nie wszystko co da się pomyśleć istnieje.
      A tylko dlatego ,że nie istnieje to trzeba lub można w to wierzyć. No i wierzcie sobie w co chcecie tylko nie zarażajcie innych swoimi wyimaginowanymi iluzjami.
      Wszelka wiara jest właśnie kpiną z ROZUMU.
      I nie mylił się ksiądz katolicki S.Staszic pisząc ,że "wiara czyni człowieka GŁUPIM",to nie kpina to FAKT. Ten jeden człowiek ,Polak ,był i jest mądrzejszym niż wszyscy wierzący w cokolwiek.
      "Wiara nie opiera się na objawieniu, lecz na bezwarunkowej wierze w wiarę. W. Janes

      A Biblia nie jest żadnym podręcznikiem do religii, jakim z niej później we wiadomym celu uczyniono. Biblia jest obecnie wielce zmanipulowanym (do 1938r. naukowcy z Oxbridge odnotowali ponad 80 000 najróżniejszego typu, nazwijmy to eufemistycznie ,zniekształceń) obiektem ślepej wiary.
      Jeśli pan Bóg istnieje to wiara jest do niczego potrzebna, albowiem wiara zakłada jego nieistnienie. I to nie jest kpina, takie są FAKTY. Mądry człowiek wie, a głupek wierzy.
      A poza tym bogiem katolików jest Żyd, który nie jest bogiem Żydów. Biblia jest zbiorowiskiem wielu bogów, można sobie wybrać kogo tam kto chce. Ale oni wszyscy i tak sobie z was zakpią, tylko dlatego że nie rozumiecie czym jest Biblia. Wasze niesprawne mózgi/umysły nie potrafią zrozumieć istoty tej Księgi, stąd tyle antagonizmów od tysięcy lat między ludźmi, taka jest historia czyli znowu niezaprzeczalne FAKTY. A z faktami się nie dyskutuje. Taka jest PRAWDA w tym temacie.

      Usuń
    8. Nazywać miliony ludzi głupcami, to nie jest z nich kpina? :( Tych ludzi, dzięki którym istniejesz i masz prawo pisać wszystkie swoje bzdury. Kultura laicka przez setki lat niosła ludziom śmierć. Kto zna historię ten wie, co to znaczy. Cytat:

      "- Republika nie potrzebuje uczonych – usłyszał genialny chemik Antoni Lavoisier od sędziego Republiki Francuskiej na chwilę przed zgilotynowaniem. Działo się to 8 maja 1794 roku. W I Republice od blisko pół roku jedynym legalnym kultem był… kult Rozumu!" Autor: Maciej Pasternak
      http://www.kosciol.pl/article.php/20070601142340199

      Usuń
    9. Znowu pudło! Kulą w płot!
      "Nazywać miliony ludzi głupcami, to nie jest z nich kpina?"
      Większość nigdy w historii nie miała racji, była jedynie większością, która może się mylić i tak jest też tym razem.
      Nie spłycaj tematu i nie rżnij głupa, jak mawiał klasyk.
      Pycha władzy i kościoła doprowadziła do Rewolucji Francuskiej.

      Usuń
    10. Do rewolucji i do zbrodni ludobójstwa doprowadzili oświeceni przywódcy rewolucji, którzy doprowadzili do tego, że krew tysięcy niewinnych, w tym kobiet i dzieci płynęła ulicami i wsiąkała w ziemię.

      Usuń
    11. Jesteś przyjacielu, jak tu widzę, katolickim apologetą.
      Bu ha ha anonimowym.
      Słusznych spraw, powinno bronić sie z otwartą przyłubicą.
      Choćby na tyle by się imienia i nazwiska nie wstydzić, ale tam z tym ch....
      Ja dawno tu nie pisałem, ale jak cię czytam, to jak bym czytał jednego ze stu tysięcy apologetów z roznych pietrerk, apologetycznygo kunsztu. Słyszalem to już wszystko.
      Ja ci powiem natomiast coś nowego. Tego pewno nie słyszałeś.
      Piszę to jako buddysta ze znajomoscią praktyczną buddyzmu, i jako czlowiek wychowany w katolicyzmie z ponad przecietną o nim wiedzą. Wiedzą wynikajacą z glebokiego i obiektywnego jego studiowania.
      Wiec powiem ci iż buddzm co do istoty metod nie rozni się od chrzescijaństwa.
      I co ty na to?
      Tylko chrześcijaństwo to nauki i droga Jezusa.
      Jeśli istniał taki ktoś jak Jezus, a dużo swiadczy że w Jezusowym okresie był jakiś niezwykle oswiecony nauczyciel ( człowiek), to bez wzgledu jak mu było na imię i czy, na sianku się z żłobku urodził, to pozostało po nim wiele swiatłych nauk.

      Ewangelisci nie bardzo je zrozumieli, ale i papuga, jak Arystotelesa cytuje, nie gada głupio.

      Taka tylko roznica że buddyjscy nauczyciele jak coś mowią to wiedza co mowią i jak to interpretować. A koscielni, ksieża mowią czasem mądre zwroty, kompletnie nie wiedzac o czym mowią.

      Mogł bym ci na owych oswieconych co może krwi podobni przelewali, po buddyjsku odpowiedzieć, ale byś się zgotował. Katolik buddyjskiej mowy nie trawi. To Jezusowym ci odpowiem, choć to bardziej enigmatyczne i tylko przez papugi powtorzone.
      Pierwsza papuga to Mateusz synoptyczny

      Ostrzeżenie przed fałszywymi apostołami

      15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach

      Ten kto ludzką krew przelewa i na tym wladzę i fortunę zbija, nie może być nikim innym jak fałszywym apostołem, nie mowiac już o oswieconym stanie.  Po owocach ich poznacie
      Nikt nie przelał wiecej ludzkiej krwi niż sam KRK i ludzie wychowani w jego duchu.

      Jakie są owoce pochodzące od Boga, mówi św. Paweł:
      Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierp­liwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowa­nie (Ga 5,22n).

      Kosciół Rzymsko Katolicki i jego dewoci,
      miłość, radość, pokój, cierp­liwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowa­nie , tylko cynicznie udają. Niestety swiat sklada sie prawie z samych głupców, ktorzy na to dają się nabrać.


      Usuń
    12. Aha, zebyś dobrze zrozumiał-
      Katolicyzm nie ma nic poza nazwą wspolnego chrescijaństwen, poza jakimiś super nielicznymi i w sumie nie z katolicyzmu wynikajacymi przypadkami oswiecenia umysłu

      Usuń
    13. "Ten kto ludzką krew przelewa i na tym wladzę i fortunę zbija, nie może być nikim innym jak fałszywym apostołem, nie mowiac już o oswieconym stanie. Po owocach ich poznacie
      Nikt nie przelał wiecej ludzkiej krwi niż sam KRK i ludzie wychowani w jego duchu."
      Nikt nie przzelał tyle krwi co totalitaryzmy wrogie Kościołowi. Rewolucja francuska - kilkaset tysięcy krwawych ofiar mordów, komunizm - łącznie ponad 100 milionów.

      Usuń
    14. Co chcesz się Anonimowy licytować kto wiecej?
      To jakiś zanik elementarnej logiki z twojej strony.
      Nie ma co w bawełne owinąć,tepota.
      Kosciół nie powien być przyczyną jednego choć zgonu.
      Ludzie przez Kosciół naprawieni ani kropli krwi nie powinni mieć na ŕęce .
      Teoria że rewolucje, komuna zabijały, bo były przeciw Kosciolowi, który też zabijał masowo? Nie umialeś jakiegoś smieszniejszego absurdu wymysleć?
      Tu piszą myślacy ludzie. Czemu zabierasz im czas, na czytanie tak nie przemyslanych bzdetów.
      Ludzie zabijają, krzywdzą innych, sa podli, samolubni, egotyczni, bo mają nie naprawione natury. Takimi się rodzą, lub staja tuż po urodzeniu. Roznie różni o tym mowią. Nikt nie naprawił ludzi rewolucji,ani komunistów. Nikt ich nie naprawił, nawet jak by miał taką misje i szanse. Nie naprawieni katolicy, ksieża nauczyciele pozorni, nikogo naprawić nie mogą, bo sami sa nie naprawieni.
      Coś z tego kapujesz? Czy masz inne zdanie? Na przyklad takie że Tomás de Torquemada mianowany Wielkim Inkwizytorem podczas hiszpańskiej inkwizycji. Założył sądy w kilku miastach, sporządził 28 paragrafów, których przestrzegania mieli pilnować inni inkwizytorzy, a także zalecił tortury, by zmusić więźniów do „mówienia, mogłby być nauczycielem naprawy nątury i uczniom przykladem swiecić

      Usuń
    15. Licytacja zawsze wychodzi od was, tak w artykułach, jak i w komentarzach. Chcesz trwać w błędzie aby cię nikt nie oświecił? Prostuję wasze błędne przekonania prezentując czyste fakty a ty myślisz, że chcę licytacji, bo sam to robisz, jak tu:
      "Ten kto ludzką krew przelewa i na tym wladzę i fortunę zbija, nie może być nikim innym jak fałszywym apostołem, nie mowiac już o oswieconym stanie. Po owocach ich poznacie
      Nikt nie przelał wiecej ludzkiej krwi niż sam KRK i ludzie wychowani w jego duchu."
      Gdzie i kiedy uczyliście się historii? Dorośli ludzie. Jak was nie nauczono w szkole, to trzeba czytać samemu ale nie propagandowe broszurki, tylko praze historyków.

      Usuń
    16. ok przyjacielu Anonimowy,
      proste fakty.
      Jezus nauczał dobra. Przyjmijmy że fakt.
      zabijanie kogojolwiek z jakiego kolwiek powodu poza obroną na wprost, to zło.
      Masz wątpliwości?
      Chcesz zaprzeczyć masowym rzeziom w imię wiary katolickiej?
      Albigensi
      Wojny krzyżowe
      Inkwizycja
      Ekterminacja Indian
      Walki o papiestwo na przeztrzeni całych setek lat.
      Mordy zbiorowe i indywidualne za to w serki tysiące idace.
      Wszystko z inicjatywy na wprost, lub przyzwoleniem KRK.
      Podzał swiata dla jego łupienia, przez Hiszpanie i Portugalie dokonany przez Papieża. Niewolnictwo.
      Nawet niedawno ciche przyzwolenie na hitleryzm.
      Papiażem na okres II wojny zostaje były nuncjusz z przed wojennych Niemiec. Mówiac w skrócie kumpel Hitlera.
      To ciebie historii uczyli z ambon.
      Trochę rozumu

      Usuń
    17. Ale jakieś liczby, dane naukowe. Ja liczby zawsze podaję a waszym dyżurnym argumentem jest: "Nikt nie przelał wiecej ludzkiej krwi niż sam KRK i ludzie wychowani w jego duchu." Gdzie fakty i liczby a nie wyliczanka jak u małego dziecka. Skoro twierdzisz, że nikt nie przelał więcej, to podaj te wielkości i naukowe źródła, bo inaczej te okrzyki są bezpodstawne i świadczą o waszej niewiedzy i nieporadności. A wiem, że bezpodstawne, bo same tylko komunistyczne wrogie Kościołowi reżimy wymordowały ponad 100 milionów ludzi. A czego uczą na kazaniach, to być może wiesz, skoro słuchasz. Ja do kościoła nie chodzę. Ale skoro ciebie wychowywał Kościół, to kiepsko mu to wyszło z twoją kulturą w dyskusji. Przypuszczam jednak, że to twoje wychowanie nie z Kościoła pochodzi.

      Usuń
    18. A jak już podasz panie Wróbel te liczby, to porównamy ( znakiem większości lub mniejszości, np 100 < 150) i wtedy będziesz miał argument merytoryczny i dowód a nie wymachiwanie drewnianą szabelką.
      Wtedy możesz zrobić podejście, to drugiego problemu i wyjaśnić co to jest według ciebie dobro i zło i czy potępiasz wszystkie zbrodnie komunistyczne czyl reżimów antychrześcijańskich wprowadzających laicyzację państw: tortury, śmierć głodowa( tylko na Ukrainie 10 milionów ofiar zmarłych w okrutnych męczarniach), ustawione procesy, masowe rozstrzeliwanie bez wyroków, śmierć z wycieńczenia od chorób i tortur w aresztach i wieżieniach, śmierć na Syberii i w transportach i inne rodzaje zbrodni. W sumie we wszystkich tych państwach ponad 100 milionów ofiar. Czy uznajesz, że to zło i potępiasz je.

      Usuń
    19. W  sumie to szkoda z tobą gadać. Ja mam duzo czasu, ale wolę  go poswiecać , takim co cośkolwiek choć kumają.
      Pieknie. Przylazłes/ łaś na anty koscielną stronę. Pieknie. Bedziesz sie z tym lepiej czuł, że stawiłeś czoła. Jak bedziesz umierał, to z mniejszym strachem, bo bedziesz uważać że w obronie Boga stanełeś. Skrzyzowałeś szpady, tylko fwoja okazała się z plasteliny zrobiona. Nie masz predyspozycji do dyskutowania z logicznymi adwersażami, takimi jak Opty, czy Sowizdrzał. Brakuje ci logiki i zrozumienia sedna , tego co kto do ciebie mówi.
      Opty ci powie, że kiepsko jadasz i z tego rozum masz zgniły. Ja ci powiem, że od dziecka poddajesz się indoktrynacji i umysł od braku jego używania masz sflaczały.
      Ja gadam z tobą raz ostatni.  Zresztą jestem tu na chwilę, Chlopcy jak chcą, to bedą, ale widać jakoś na około nich nudno, że im się chce do ciebie usta otwierać.

      Wiec jescze raz ale po raz ostatni. Nie ma znaczenia czy ktoś wiecej od KRK ludzi wyzabijał.
      Może tak może nie. Bezpośrednio w imię Boga i posrednio, przez umysłów nie naprawienie. W kazdym razie zajebiście dużo.
      Tak dużo że można powiedzieć najwiecej na swiecie. Kuźwa takiej formy retorycznej użyć.
      W sumie to chodzi tylko o to że jeśli Kosciół Rzymski jak twierdzi reprezentuje Boga, twierdzac rownocześnie, że Bóg to dobroć i mądrość, to jednej duszy nie powinien mieć ten Kosciół na sumieniu. A ma miliony.
      Wiem, że dalej nic nie rozumiesz, co się na około ciebie dzieje, ale idz już do domu. Z Panem Bogiem.
      Swoje zrobiłeś.

      Usuń
    20. "Wiec jescze raz ale po raz ostatni. Nie ma znaczenia czy ktoś wiecej od KRK ludzi wyzabijał."
      Jak nie ma znaczenia, to dlaczego jest to wasz główny i wciąż powtarzany argument ale jak się prosi o liczby i inne fakty, to albo zmieniacie temat albo uciekacie się do pomówień i wyzwisk??? Ciekawe pytanie prawda?
      "Może tak może nie. Bezpośrednio w imię Boga i posrednio, przez umysłów nie naprawienie. W kazdym razie zajebiście dużo." A tu jakieś konkrety zamiast ozdobników się nie znajdą?
      No to żegnam, zresztą i tak nie masz rzeczowych argumentów.

      Usuń
    21. O i jeszcze było pytanie o potępienie zbrodni antyklerykalnych, świeckich reżimów. Też bez odpowiedzi.
      No to nara.

      Usuń
  2. Dlaczego sprawca jeszcze nie wisi ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Horror, barbarzyństwo...Tak, ale pamiętajmy, nie jest to nic odosobnionego ani wyjątkowego. Od noża ginie rocznie kilkadziesiat osób rocznie. Pan Prezydent nie jest tu nikim wyjątkowym czy mniej czy bardziej wartościowa osobą, bo nikt nie zasługuje na taki los. Modlić się nie będę, bo szczęśliwie jestem od wielu lat ateistą. Boli mnie za to egzaltacja i pospolite ruszenie, w tym jesteśmy mistrzami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "...bo szczęśliwie jestem od wielu lat ateistą." kaban

      Szczęśliwie jesteś, zresztą jak każdy inny człowiek ,od urodzenia ateistą. Ateizm to taki naturalny stan niewiary,ale tego nikt Ci nie powiedział.
      Nikt nie rodzi się wierzącym w cokolwiek, dopiero później wpaja mu się (od rodziny po klechów) takie czy inne iluzje ,które powodują degeneracje umysłowe u ludzi.
      Znasz to?
      "Gdy jedna osoba cierpi na urojenia nazywa się to szaleństwem. Gdy wiele osób cierpi na urojenia nazywa się to religią." R.Pirsig

      Usuń
  4. Modłów w intencji sakralizacji prezydenta Gdańska miało nie być. Tak przypuszczano, gdy kruchtowi ustami księdza Dunin-Borkowskiego ,,zaprotestowali przeciwko terrorowi miłosierdzia''.
    Jednakże po oświadczeniu znanego pana abp, jakoby ,,zabójca potrzebował większego współczucia niż zabity'', i drugiego wielmoży metropolitalnego, iż ,,Adamowicz krzyża się nie wstydził''-postanowiono skorzystać z okazji ewangelizacji. I zdecydowano rzucić naród na kolana.
    Zdziwili się wierni na takowe rozdwojenie jaźni Kościoła katolickiego. Nie wiedząc, czy ich modły pójdą na konto mordercy czy ofiary odmawiają odmawiania pacierzy. Tym bardziej, że wierni-jak dowodzi Optymalion-gubią się w interpretacji samej treści modlitwy ,,Ojcze nasz''.
    Intencje podejrzane, słowa modlitwy choć opatrzne to opaczne...Wpływ na rzeczywistość taki sam jak pisanie kredą w kominie ,,Je suis''.
    Może wystarczy należne każdej ofierze współczucie. Współczucie mogące przynieść lepsze rezultaty po transponowaniu bólu w walkę z przyczynami nadproduktywności zła. W starciu z hejtem mową nienawiści, w wyhamowaniu sprowadzania moralności do anarchii lub samowolki ,,świętych krów, walce z sakralizowaniem agresji i pogardy życia. Zwłaszcza innych.

    Wiemy, jak wyglądają modły politycznych hipokrytów z sakralizowanymi cynikami. Nie są szczere nawet, gdy przynoszą im wymierne profity.
    A więźniowie? Na 96% katolików taki sam odsetek stanowi osadzonych w zakładach karnych. Czy modły przestępców należy traktować poważnie?
    Co ze zwyrodnialcami administracji Kościoła katolickiego. Jaką wagę mają ich pacierze w intencji ofiar tj. prezydent Gdańska, gdy ofiarą swoich chuci gardzą?
    Co ze zwolennikami tzw. klauzuli sumienia mającymi na sumieniu ,,zbrodnie aborcji'', czy odmowę ratowania życia z pobudek dogmatycznych?
    Co z laikami, czyli zwolennikami zeświecczenia życia. Modły ich sekularyzujących natur cokolwiek komukolwiek pomogą?

    Modlitwa ma status monety wymienialnej w handlu z niebiosami. Zakłóca przy tym zdeterminowany przez ,,Pana'' tzw. ,,plan boży'.
    W 2006 r. w USA DR. h. Benson przeprowadził eksperyment skuteczności modlitwy. Zbiorowe modły w intencji wybranej grupy chorych nie spowodowały zamierzonego celu; ozdrowienia. Co gorsza chorzy, w intencji których modlono się poczuli się gorzej.
    Nie trafili do adresata, niegodni czy mało żarliwi? Czy ,,bóg'' już nie chciał dawać więcej dowodów swego miłosierdzia?
    Ależ skąd. Gorsze samopoczucie zawdzięczali zadziałaniu stresu wynikającego z lęku o stan zdrowia...wymagający aż interwencji boga.

    ,,Gdyby się nie modlono byłoby gorzej''-odkrywczo stwierdził nadwiślański ksiądz. Nie sprecyzował, komu gorzej.

    Czy modły lub ich brak w przypadku prezydenta Adamowicza cokolwiek zmienią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. badania są różne, niektóre mądre a inne nie - niektórzy prowadzą badania w stylu "pułapka na Boga".
      poniżej normalne badania:
      https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,34756,badania-naukowcow-wykazuja-ze-lepiej-jest-wierzyc-niz-nie.html

      Usuń
    2. Nikt bardziej nie sfałszował nauk Jezusa od Kosioła Katolickiego.
      KRK robił to profesjonalnie i robi do dziś bo to podstawa jego niebywale świetnej ziemskiej egzystencji

      Usuń
    3. Modlitwa w wydaniu katolickim niewiele pomaga.
      Prawie nic. Do tego służy. To poczatek medytacji. Rozmyślania oderwane od codziennosci są zalecanym poczatkiem medytacji. Potem wiele roznych etapów. Dużo by pisać. Wreszcie sama istotw medytacji, czyli stan swiadomosci bez myśli. Swiadomosci czuystej, nie swiadomosci czegoś. Ten stan naprawia. Ale. Ale Konstantyn Wielki wiedział co znaczy naprawia. Naprawia to znaczy daje niezalezność. Nie czeka na nagrodę, nie boi się utrary, kary. Niezalezny, to fatalny poddany. Cesarstwa, a pootem Koscioła. Modlitwa słowna tylko pozostała. Ona dla hegemona jest nie groźna. Proscie, chwalcie Boga. Pospiewajcie se trochę. Bedzie przyjemnie i zosfanie z poczuciem dobrze spełnionego obowiazku. Obiad w niedzielę bedzie lepiej smakował. Samochodem pod kosciolem nowym mozna sie pochwalić a od poniedziałku na nowo bliźnich walić ile sie da.

      Usuń
    4. Anonimowy pisze

      poniżej normalne badania:
      https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,34756,badania-naukowcow-wykazuja-ze-lepiej-jest-wierzyc-niz-nie.html


      Bu ha ha. Wynika z nich że wierzący zyje statystycznie cztery lata dłuzeej. Dlatego warto wierzyć!

      Ja bdzieś czytałem że seks od młodych lat do późnej starosci przedłuża zycie o jakieś dziesięć lat.
      Kosciół zabrania seksu przed małzeńskiego, a potem zaleca tylko prokreacyjny. No w każdym razie fiku miku i bara bara, to nie Koscielne zalecenia.
      Nie jestem jakiś dobry z matematyki, ale wiem że 10 to wiecej niż cztery. O calę sześć. To musiałbym być jakiś osioł zeby po katolicku wirzyć i od ciupciania się powstrzymywać. Dlatego jestem buddystą. Tam mowią że seks jest ok

      Usuń
    5. Dyskusja dotyczy wiary a twoje seksualne upodobania, to inny temat.

      Usuń
    6. wiara katolicka bardzo w dużej mierze regluje sprawy sexu. Przeważnie go zabrania.Równocześnie nauczyciele duchowości księża masowo sex uprawiają.
      Hetero i homo i zbrodniczy pedofilski.
      Rozmowa o katolicyzmie też w pełni dotyczy sexu. Seks to przedmiot kościelnego zakłamania i kościelnych zbrodni

      Usuń
    7. I do tego się trzeba rozpisywać o własnym zyciu seksualnym? Ponawiam więc pytanie ale dla ułatwienia w obszarze, na który zwrócił pan uwagę. Czy zbrodnie seksualne popełniane masowo w państwach antykatolickich na przykład na zakonnicach i innych kobietach, młodych dziewczynach a nawet dzieciach są pańskim zdaniem godne uwagi i potępienia?

      Usuń
    8. Panie, Panie Anonimowy, weź się Pan ode mnie odczep.
      Ja już z Panem nie gadam

      Usuń
  5. „Kiedy w Gdańsku zamordowano aferzystę i szkodnika, to zaraz ogłoszono żałobę narodową, ale ‎kiedy w Warszawie zamordowano Jolę Brzeską, to władze siedziały cicho. Taką mamy w Polsce ‎demokrację, prawo i sprawiedliwość.”
    ………………….
    Słuszna uwaga.
    W tych dyskusjach na TV forach jak najmniej wspomina się J.Brzeską , no może jak się gdzie uda P.Ikonowiczowi wystąpić to o niej wspomina, ale jak zwykle spotyka się jedynie z nic nie mówiącym milczeniem lub zdawkowym poparciem.
    Jak porównywać akty śmierci, kiedy kobietę pali się żywcem, no okropieństwo. A śmierć prezydenta Gdańska P.Adamowicza przedstawiciela klas posiadających władzę i majątki ,sztyletuje się :
    https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/bartlomiej-sienkiewicz-w-onet-rano-to-nie-byl-atak-szalenca-to-byl-mord-polityczny/pnm001f
    „Zdaniem Bartłomieja Sienkiewicza zabójstwo Pawła Adamowicza było „mordem politycznym”, a nie „atakiem szaleńca”. – Morderca na ustach miał przeciwników politycznych z partii, z której prezydent Adamowicz się wywodził (…). Jeśli nie zdamy sobie sprawy z tego co się stało, to nigdy z tego nie wyjdziemy – ocenił b. szef MSWiA, który był gościem Jarosława Kuźniara w programie Onet Rano”

    To jest wezwanie do walki, do zemsty, do odwetu i to w podtekście krwawego.
    Pisałem już wcześniej teraz rozpęta się na niespotykana skalę mordercza walka polityczna a ta doprowadzi do kolejnych krwawych rękoczynów dlatego ,że tzw. bariera bezpieczeństwa społecznego została przekroczona w sposób bezceremonialny.
    Konflikty międzyludzkie przebiegają tak w pionie jak i w poziomie wszystkich dziedzin życia społecznego ANOMIA ante portas. Rozkład więzi społecznych rozpoczął się po 89 roku i przybiera na sile. Jako ,że to portal nauczycielski , to należy wspomnieć ,że i tej grupie zawodowej ,pomijając już to jaką jakość sobą reprezentuje, widać to naocznie.
    A głównym mącicielem sceny jest "wielki teatr tragi-dramatyczny" w postaci KrK.
    „Największym wrogiem Polski w przyszłości będzie Kościół” J.Piłsudski.
    Polityka jak i zorganizowana religia, to jedno i to samo, tylko że ludziom przedstawione w różnych odzieniach, ten sam teatr kostiumy tylko inne. Kiedy prawda staje się zorganizowana zwyczajnie umiera, zorganizowana religia jest inną formą polityki. Polityka jest najniższą formą działalności człowieka. W zdominowanych przez religijną doktrynę umysłach trudno jest znaleźć miejsce na człowieczeństwo, panuje dehumanizacja inaczej myślących.
    Kiedy państwo w państwie mąci to zwykle z tego wychodzi tak, jak w końcówce XVIIIw. Wtedy i teraz największy latyfundysta w Polsce. Szykujmy się na jeśli nie fizyczny to „mentalny rozbiór” Polski. My sami (przy wsparciu określonych wrogich Polsce sił z zewnątrz) się „rozbieramy”, tym razem na dwie znaczące i antagoniczne części.

    „Każda rzeczywistość społeczna jest genetycznie wadliwa, ponieważ realizuje interesy dominującej klasy społecznej.Podstawą dominacji jest przemoc, w każdym elemencie rzeczywistości tkwi mechanizm przemocy. Wadliwość ta jest nieusuwalna, ponieważ dominacja i przemoc stanowią istotę każdej rzeczywistości.” Horkheimer

    „Źródłem rozmaitych przejawów zła w społeczeństwie jest własność prywatna.”
    E. Mounier
    Przeniosłem swój wpis z innego bloga.
    Czasami zdaje mi się ,że ISTNIENIE jest powszechną halucynacją ludzkości.

    "W Polsce najgwałtowniej i najbezwzględniej potępia się ludzi nie za to ,że źle czynią, lecz za to ,że inaczej myślą." J.Andrzejewski

    Pełna zgoda Sowizdrzale 10/10

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie modlitwa nie przeszkadza a nawet czasem osobiście bardzo pomaga.
    Podobno dziś była w Sejmie modlitwa za zamordowanego Prezydenta Gdańska. Dla mnie OK ale co na to laickie elity, które protestują zwykle przeciw praktykom religijnym w takich miejscach?

    OdpowiedzUsuń
  7. Na czas, tak tragicznej śmierci Pana Prezydenta Gdańska, niech zamilkną wszelkie komentarze, prowadzące do drwin, na temat PRAWD WIARY w KK, Imienia Bożego a podjęli się raczej głębokiej ciszy i refleksji nad tragiczną śmiercią Pana Adamowicza.

    Czyż tej refleksji nie wymaga powyższy artykuł Pana Pieczyńskiego?

    Osoba która tak bardzo pragnie poznać Imienia Bożego i zgłębić PRAWDY WIARY W Kościele Katolickim, mogę ewentualnie podać żródła, adresy stron internetowych by się douczył, chyba że jego prawdziwym celem nie jest poznanie a tylko ośmieszyć. Jednak nie wie, że takim postępowaniem sam daje świadectwo o swojej głupocie.

    Do czego prowadzi NIENAWIŚĆ? O tym pisałem wcześniej ale został jak zwykle wykasowany.
    Co nam ta śmierć mówi? Czego chce nas nauczyć? - pytał podczas Mszy żałobnej za duszę śp; Pawła Adamowicza Kard Nycz.
    "Niewątpliwie uczy nas tego, że NIENAWIŚĆ i przyzwolenie na to, by ona się rozszerzała to droga do nikąd: że nie wolno, nigdy nie wolno nie szanować i deptać godność człowieka". Śmierć śp; Pawła Adamowicza jest wołaniem o rachunek sumienia z naszej postawy miłości braterskiej, z naszego działania prospołecznego. Jest wołaniem do wszystkich!!!

    "Czy modły lub ich brak w przypadku prezydenta Adamowicza cokolwiek zmienią"?- pyta SOWIZDRZAL.
    Nie zmienią! Dopóki tacy jak Sowizdrzal nie wyleczą się od SAMOLUBSTWA, PYCHY która potem rodzi sercu NIENAWIŚĆ.

    Ofiarą NIENAWIŚCI zginął niewinny człowiek. Ofiarą NIENAWIŚCI może stać się każdy z nas. Ofiarą NIENAWIŚCI i pogardy wobec tak natarczywej propagandy kłamliwych mediów liberalnych i stron internetowych dotyczący PEDOFILII w KK może stać się niewinny idący ulicą KAPŁAN.

    Módlmy się, abyśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy, - to ostatnie słowa ks Jerzego Popiełuszki wypowiedziane przed porwaniem i męczeńską śmiercią.

    Czy coś się w Polsce zmieni? - Słowa ABP Grzegorza Ryś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciocia mi umarła. Też ma wszystko zamilknąć? Co moja ciocia gorsza. Też przez nienawiść i politykę. Co dzień słuchała na zmianę TVN 24 i Radio Maryja . Nie wytrzymała a mogła jeszcze pożyć.

      Usuń
    2. A jescze chciałem Katolika zapytać czy na czas żałoby mozna drwić z innych religii?
      Jak tak to powiem wprost. Buddyzm jest do dupy nie podobny.

      Usuń
  8. Słuchamy Jezusa, otwieramy się na Jego słowa i jednocześnie uważamy, że nic nie ma prawa się zmienić? Jesteśmy tak beznadziejni? Jesteśmy tak spętani złem? – pytał abp Grzegorz Ryś podczas liturgii żałobnej w intencji śp. Pawła Adamowicza.

    Z inicjatywy metropolity łódzkiego w bazylice archikatedralnej pw. św. Stanisława Kostki w Łodzi odprawiona została Msza święta żałobna o spokój duszy tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska oraz o zdecydowane porzucenie przemocy w życiu publicznym.

    W homilii abp Ryś, odnosząc się do niedzielnych i poniedziałkowych tragicznych wydarzeń, powiedział, że dzisiaj wszyscy możemy być przybici myśląc o tym, do czego człowiek jest zdolny. - Dzisiaj wszyscy możemy być przerażeni tym, czego człowiek może się dopuszczać i kiedy przychodzimy z przygnębieniem i smutną refleksją to Bóg, ku naszemu zdumieniu, otwiera nam oczy na naszą godność - podkreślił.

    - Pan Bóg nam mówi: wierzę w was. Stworzyłem was tak, że dobro jest w zasięgu waszej ręki, że możecie być nie tylko moim obrazem, ale możecie się do mnie upodabniać, możecie się stawać jak ja. Wierzę w was. Wiem, że nie jesteście aniołami - mówił arcybiskup.

    - Macie w sobie taką wiarę jaka Bóg ma co do was? Wygląda na to, że dzisiaj w Polsce nikt tej wiary nie ma! Słucham od wczoraj odpowiedzi na pytanie: czy coś się w Polsce zmieni? Odpowiedzi padają dwie: nic się nie zmieni, albo zmieni się na trzy dni! Wszystko jedno, kto te odpowiedzi formułuje. Słuchamy Jezusa, otwieramy się na Jego słowa i jednocześnie uważamy, że nic nie ma prawa się zmienić? Jesteśmy tak beznadziejni? Jesteśmy tak spętani złem? To jest nie do przekroczenia? To jest nie do zmiany? – pytał kaznodzieja.

    Metropolita łódzki podkreślił: „Znając naszą zdolność do grzechu. Bóg ma w sobie wiarę, że człowiek jest większy od zła. Człowiek nie musi być spętany. Człowiek nie musi mieć przekonania, że ze zła się nie wyrwie, że nic tu nie ma do zmiany, a jeśli to na moment. Nie, nie na moment! Jest życie nowe, które – jest jak mówimy - jest wieczne". - Ostatecznie Jezusa interesuje taka zmiana w naszym życiu, zmiana na zawsze – zakończył hierarcha.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Bóg ma w sobie wiarę, że człowiek jest większy od zła. Człowiek nie musi być spętany." a może raczej Bóg wie, że człowiek ma wolną wolę i nie musi ulegać złu lecz może wybrać dobro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. WOLNA WOLA to jedyne co Bóg nie może w nas naruszyć, inaczej stalibyśmy się Jego niewolnikami. A Bóg nie chce naszej miłości na siłę. Miłość musi być aktem serca.
      Chrystus zwyciężył szatana przez swój Krzyż i Zmartwychwstanie, wyzwolił człowieka z niewoli grzechu, ale nie odebrał człowiekowi realnej możliwości wyboru: każdy nadal ma prawo wybrać dobro lub zło. Dlatego też i szatan wciąż ma możliwość działania, więc trwa walka dobra ze złem w duszy każdego człowieka, która to walka będzie trwać aż do powtórnego przyjścia Chrystusa, czyli do paruzji.

      Usuń
    2. Ja też tak myślę: "każdy nadal ma prawo wybrać dobro lub zło".

      Usuń
    3. Człowiek musiałby umieć odróżnić dobro od zła, by coś z tego wybierać. Człowiek co kolwiek widzi, ze swiata, widzi przez pryzmat wlasnych zaciemnień. Jedyny wybór jaki ma człowiek, to zdecydować się na scieżkę wlasnego oczyszczenia umysłu, lub to olać. Praktyki KRK pokazują po setek latach historycznych doswiqdczeń iż ,te prqktyki gowno są warte. Katolicy mordują, torturują, a dziś oszukują innych bliżnich, bez wzgledu na wyznanie czy cokolwiek iinnego. Są rownie nie naprawieni. Mają rownie nie naprawione natury jak cała reszta.
      Wirni mają natury do dupy nie podobne. Mozna powiedzieć za mało, źle się modlą. Ale księża. Oni też źle się modlą.
      Po prostu te metody są nic nie warte. Budda pozostawoił po sobie wielką ilosć nauk i nauczyciele nie zafałszowane mają je do dyspozycji. Wiedzą czego nauczają jak nauturę naprawiać, bo sami tego dokonali. Mają linię przekazu, bo im te nauki przekazali naprawieni ich nauczyciele, a im ich poprzedni. Tak aż do Buddy, albo jeszcze wczesnjej. Kosciół RK zgubił nauki nauczyciela ( załózmy że nazywał się Jezus) . Zgubił celowo na poziomie czasow Konstantyna Wielkiego. Kontantyn Jezusa zaorał.
      Buxdyzm ma metody, ale i tak wykonać trzeba powazną pracę by im sprostać. Tylko nieliczni tego dokonują. Ale dokonują i to w stalej policzalnej ilosci. W katolicyźmie to przypadek. Dotarcie do metod, pomimo praku metod. Kilku benedyktynów z Tynca archeologicznke prawie odgrzebuje nauki Jezusa, przez Konstantyna i resztę bandy zasypane. Jednemu , dwum trochę to się udaje.
      Zapisy z okresu tuż po czasach Jezusa. Ojcowie Pustyni.
      Benedyktyni czytają, i na nowo rozumieją. Może jak zrozumieją rozumem i wgladu dostaną, co z rozumem nie ma wiele wspólnego, lecz z umyslem, ktory jest ponad rozumem,to zwoją naturę do konca naprawią i zaczną nauczać. Może. A może bedzie inaczej. Po prostu bedzie jak bedzie

      Usuń
    4. Waska jest furtka do nieba, a szsrokia droga do piekła

      Usuń
  10. Katem nie jestem wiec kary śmierci nie będę wykonywał, natomiast co do kary śmierci polecam obejrzeć https://www.youtube.com/watch?v=U2JSrJHf304, bardzo sensowny film dający do myślenia co trzeba zmienić w naszym prawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piotr Wróbel

    14 stycznia 2019 o 23:10

    O hejterce Gorczycy i Polsce Laickiej.
    1. Polska Laicka to nie moja bajka.
    Nie piszę tam już od lat, a Koriolana wprost z tamtad wylali.
    Za dużo tam polityki było za mało duchowosci. Pieczyński dobry chłopak, o KRK wie wiele  prawdziwego, ale ogólnie odjechał. Papieża i KRK przed trybunały chce ciagać. Utopia.  Pisałem mu to wprost. Pisze tam kilku inteligentnych facetów. Przynajmniej tak było. Historie Koscioł , tą prawdziwą mają w małym paluszku. Taki Optymalion, choć dziwne wyciaga wnioski jak dojść do duchowej harmonii, to inteligent pełną gebą. Antyklerykał, zna historie Kosciołą  Rzymsko Katolickiego z nienawisci. Nic nie owija w bawełne. Czasami trzeba coś odsiać, bo nienawiść nie jest sklonna do obiektywizmu. Antykklerykał, to ha ha, bu ha ha, chrescijanin zagorzały. Tylko zreformowany. Anababtysta czy cuś. Dlatego na Vaticanum pianę toczy. Ogolnie zabawni chłopcy i z historią obczaskani. Nie moja bajka, ale ich lubie i cenie kilku . Na przyklad Optymaliona. Z Antyklerykałem parę razy się starłem piszac że niczym od Vatykańskich się nie rózni, ale historie zna.
    Kosciół kiedyś bał się Pieczyńskiego. Zanim uznano go za waryjota, to była nie jedna telewizja. Ogolnie jak by nie zfiksował, to mogłby namieszać.
    Jezuci czy inne bulteriery wiary przydzieliły na forum heitera. Podpisywał się roznie. Próbował merytorycznie i wyśmiewnie. Ale chłopcy z logiką robili go w bambuko. Zaczoł technicznie.
    U PIECZYŃSKIEGO NIE ISTNIEJE ADMIN. BLOG LECI JAK KTO NAPISZE.
    Heiter zaczoł podobnie, jak na benedyktynach. Podszywał się pod nicki. Potem blokował dyskusje wklejajac jakiś wielo zdaniowy watek, zazwyczaj bez zwiiazku, po klkadziesiat razy.
    Wyzywał też z grubej rury. Wszystko da się sprawdzić. Poczytać.
    Był taki momemt, fakt, kilka lat po moim z tamtad odejściu że poprosilem kolegów z forum pieczynskiego o wsparcie historyczne. Dyskutowalem tu na benedyktynach z kimś i nie chciało mi się szukać po źrodlach, a u Pieczyńskiego mają je w małym palcu. Podalem gdzie piszę i wtedy na benedyktynach pojawiła się Gorczyca. Wtedy sie tu urodziła. Przylazła za mną i Koriolanem. Tylko tu nie wychodziły jej te same sztuki. Tu jest czujny i bezstronny admin, tam nie było żadnego w ogole. Heiter od Pieczyńskiego wtopił się w Gorczycę. Ni pies ni wydra, ale jakaś niby swieto…liwa. W Boga nie wierzy, ale katolików broni i Rogatym szermuje. Idioci dają się nabrać, bo idiotów nie brakuje.
    Popróbuj tutaj se pokropkować. Nie da się. Trzeba głową ruszyć? A jakoś heiterko nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  12. http://ps-po.pl/2019/01/10/wszyscy-madrzy-polacy-mowia-ze-polska-racja-stanu-jest-zycie/#comment-130563

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Piotrze!
    A gdzież to się podziewałeś przez te lata?
    Znowu napisałeś perełkę 10/10
    "...nienawiść nie jest sklonna do obiektywizmu."
    Tak, nie jest skłonna. Jeśli chodzi o mnie to ja kościoła nie nienawidzę, jedynie wymagam PRAWDY o jego podwalinach. Mówienie ,że jest największym na świecie UZURPATOREM jest zgodne z PRAWDĄ i nie jest spowodowane nienawiścią. Tylko, że właśnie takie moje stanowisko ,nienawiść po tamtej stronie powoduje, nie u wszystkich ale jednak. Zresztą ja zgodnie z moim mottem:
    "Uczę o wielkich rzeczach i stromą idę drogą,
    rwąc religijne pęta i kłam zadając bogom",
    wszystkim bogom jakich sobie ubzdurali ludzie na tym "padole łez".
    Nigdy nie było, nie ma i nigdy nie będzie żadnych bogów, będą jedynie o nich urojenia powodujące zamęt wśród ludzi, nic wiecej.
    Opowiadanie ludziom bajek o wszechmocnym bogu ,że stworzył świat dobry a bezradni ludzie mu go popsuli to głupota do kwadratu albo do sześcianu i do każdej innej potęgi.
    Przytoczę mało znane ale jakże trafne słowa prezydenta Filipin Rodrigo Duterte na ten temat:
    "Tworzysz coś doskonałego, a potem wymyślasz sposób,żeby zniszczyć efekt swojej pracy. Co z głupi bóg? Jeśli tak było, to ten skurwysyn jest debilem"
    Mocne i prawdziwe.
    Nie można się obrażać za kogoś, kto nie istnieje. Nienawiść spowodowana takimi urojeniami umysłowymi jest objawem głębokiej choroby umysłu. Kropka. Skąd ona się wzięła pisałem tu jak do znudzenie i jak mantrę powtarzałem wiele razy i przytoczę jeszcze raz:
    "Wszystkie dotychczas wymyślone i stosowane recepty w przeszłości, a także i obecnie stosowane w celu poprawienia świata zawsze były nieskuteczne i obecnie skuteczne nie są. Takie są fakty, taka jest prawda.
    Przy powszechnym założeniu, że tak jak jest – jest dobrze i lepiej być nie może, wystarczy tylko to i owo nieco poprawić, nawet nie szuka się sposobu na przyczynowe wyeliminowanie chorób i wszelkiej patologii z ludzkiego życia. Albowiem ludzie nigdy nie mogę szukać czegoś, o czym nawet nie wiedzą, że to coś istnieje.
    Przyjmowanie za normalne czegoś, co nie jest normalne i czego w biologicznie zdrowym gatunku być nie może, zawsze świadczy o niesprawności układu odbierającego informacje, przetwarzającego dane i wyciągającego praktyczne wnioski. Jeżeli te wnioski zastosowane w praktyce, nie dają korzystnych efektów ( a które dały?), a nawet z zasady pogarszają istniejący stan rzeczy, to wniosek może być tylko jeden. Aparaty znajdujące się w ludzkich głowach są niesprawne. Działają źle.
    "Prof. J. Aleksandrowicz napisał ;„wszelkie trudności gospodarcze, społeczne, polityczne, a także wszystkie choroby mają swoją przyczynę w wadliwej strukturze i w wadliwej czynności mózgów ludzkich, a ta wadliwa struktura i wadliwa czynność mózgów u wszystkich (prawie) ludzi była i jest spowodowana czynnikami EKOLOGICZNYMI”. Czyli zewnętrznymi. Czyli nie genetycznymi. Czyli możliwymi do usunięcia. Zatem w czynnikach środowiskowych, zwanych ekologicznymi, trzeba szukać tej wadliwej struktury i wadliwej czynności ludzkich mózgów."
    To nie jest wiara, to jest WIEDZA NAUKOWA wynikajaca z doswiadczen, praktyki. Nie byo, nie ma i nie bedzie innych zwlaszcza pozanaukowych danych w tym temacie.
    To albo sie przyjmie i naprawi swoje aparaty mózgowe albo czeka nas samolikwidacja. Kropka. Zadni bogowie nas od tego nie uratuja.
    To lezy tylko w naszej mocy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Opty,
    Trochę się za Tobą stęskniłem

    OdpowiedzUsuń
  15. A gdzie sie podziewam?
    Fizycznie to jak zwykle w gorach
    Duchowo to jak zwykle, gdzieś, ale nie umiem tego nazwać,
    Gdzie pisze? Linkuje wyzej.
    Tam ciekawe i pozyteczne żeczy się dzieją.
    Znalazlem wiecej niż jednego,( nie duzo wiecej) oswieconego nieco księdza. Kuźwa trzeźwy jestem!
    Piszemy tam z Kodriolanem - Janem Kowalskim, już nie pamiętam jak się nickował tam u was.
    Staramy się robić dobrą robotę, na swoją minimalną skalę.
    Zagladnij

    OdpowiedzUsuń
  16. @Piotr W.
    Właśnie się zalogowałem na podanej przez Ciebie stronie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ŚWIETNIE,
    jak , kuźwa nie chcesz do mnie ze swiata przyjechać, to choć ze mną pogadaj. Kochany przyjacielu

    OdpowiedzUsuń
  18. Tam Opty jest inny system.
    Posty ukladają się systemowo w inne ciągi. Trzeba do tego się przyzwyczaić.
    Admin to bezstronny fachowiec. Wiekszosć wpisow puszcza, chyba że jakaś kogoś sila obraza - na wprost. Ideologią się nie kieruje. Ja czesto bebedyktynów niektorych krytykuje aż huczy i nie kasuje. Ale jest stale obecny, czyta i puszcza z przesunieciem. Czasmi o kika godzin. W wikendy , to w poniedziałek. Mój ulubieniec to Ojciec Zatorski. Oczywiscie wyraza sie w katolickiej mowie, ale jak to z tego otrzepać, z tych wszystkich " boskosci" to wiele madrosci mówi.
    Pieczynski nie wywróci KRK. Ani nikt podobny. Nie o wywrocenie w ogole chodzi. Wiesz co by sie stało z milionami wierzacych, w gruncie zwyczajnych ludzi, z wywroconym kosciolem. Strach pomyśleć. Jedyne do czego może sie przyczynić madry i porzadny człowiek, to do otwierania oczu niektorym , ha ha z "łaską boską " nauczycieli. Księży. Bedziesz miał zasługę przed Bogiem. Ha ha. Nie bierz tego na powaznie, ale to że przyczynisz się odrobinę do harmonii swiata, to już bierz.

    OdpowiedzUsuń
  19. @Piotrek W
    Jak na razie czekam na moderację, to pewnie mnie nie widać.

    OdpowiedzUsuń
  20. @Piotr W.
    O to chodzi dobry człowieku ,żeby nie było jak w tym cytacie:

    "Dla religii ludzie zrobią wszystko: będą się kłócić, pisać, walczyć,umierać ,zabijać, tylko nie będą zgodnie z nią żyć."
    Napisał Ch.C.Colton

    A przecież jak wiadomo, nie ma jedności pomiędzy religiami po mimo to ,że każda z nich mieni się być religią miłości bliźniego. Przecież cała dotychczasowa historia jednoznacznie zaświadcza ,że tak naprawdę podłożem prawie wszystkich wojen było podłoże religijne. Takie są niestety fakty, przykre to ale prawdziwe.
    Ja się tam żadnego Boga nie obawiam bo wyznaję zasadę ,że "deus sive natura". Byliśmy przed urodzeniem , jesteśmy teraz za życia i będziem nawet po fizycznej śmierci ciaała jej niedłączną częścią.
    I nic tu żadna religia nie ma co do rzeczy oprócz funkcji uzurpatorskiej. Żyjemy jednocześnie tak w niebie jak i w piekle, jakie sami sobie potrafimy docześnie stworzyć. Najgorsze jest to ,że niektórzy ludzie kosztem innych ludzi stwarzają sobie luksusowe warunki do życia na ziemi, a innym wciskają kit ,że jak sobie zasłużysz to po śmierci może ci coś z tego skapnie.
    Ja ci powiem do czego ludziom wierzącym potrzebny jest KrK , jedynie po to by mogli nagrzeszyć ,co zresztą robią na potęgę , a potem idą do konfesjonału i wszystko od nowa i tak w kółko.
    Wg.zasady, możesz grzeszyć pan Bóg ci wybaczy to jego zawód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki autorytet, taka kultura
      Rodrigo Duterte jest oskarżany o łamanie praw człowieka. W sierpniu 2017 roku Duterte stwierdził, że należy strzelać do osób, przeszkadzających w walce z przestępcami narkotykowymi. Deklaracja spotkała się z krytyką organizacji Human Rights Watch[18]. Lutym 2018 roku Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wszczął dochodzenie przeciwko prezydentowi Filipin. MTK oskarżyło prezydenta o śmierć prawie 4 tys. osób, zabitych w ramach antynarkotykowej kampanii[19]. W odpowiedzi marcu 2018 roku Duterte zapowiedział, że nakarmi krokodyle przedstawicielami Międzynarodowego Trybunału Karnego, jeśli przyjadą do Filipin w celu zbadania stanu przestrzegania praw człowieka[20][21][22]. Według Amnesty International działania Duterte mogą zostać uznane za zbrodnie przeciwko ludzkości/Wikipedia

      Optymalion 20 stycznia 2019 11:49 napisał:
      Filipin Rodrigo Duterte na ten temat:
      "Tworzysz coś doskonałego, a potem wymyślasz sposób,żeby zniszczyć efekt swojej pracy. Co z głupi bóg? Jeśli tak było, to ten skurwysyn jest debilem"

      Usuń
    2. Opty,
      Religie wszystkie, w swoim jadrze są takie same.
      Tylko do jądra nieliczni docierają. W katolicyżmie prawie nikt, w islamie prawie nikt, w judaiźmie prawie nikt, w hinduiźmie nieiczni, w buduźmie nieliczni, ale trochę wiecej, nielicznych.

      Natura jest Bogiem, bogiem, absolutem, tylko.
      Ok , tylko zastanów się Opty - natura nie oznacza i zaczyna się i konczy na materii. Ludzka myśl też nie siega granic natury, bo ona ledwo co nadgryzła materię.
      Natura nie ma granic. Myslą potrafimy oswietlić tylko jej fragmencik. My tu kolego Opty nie urodziliśmy się do tego by naturę rozpoznać. My tu możemy co najwyzej tyle ją rozpoznać, by razem z jej harmonią podażać a nie stawać jej w poprzek. Ale to by z harmonią płynać udaje się tylko nielicznym

      Usuń
    3. Anonimowy,
      Rodrigo Duterte jest oskarżany o łamanie praw człowieka.
      A św Franciszek podobno walił konia

      Usuń
    4. Przypuszczalnie student faktycznie przeżył awanturę z Rodrigo, ale innym to się nie udało. Podczas spotkania z Filipińczykami mieszkającymi w wietnamskiej prowincji Da Nang Duterte pochwalił się, że śmiertelnie dźgnął innego człowieka, bez szczególnego powodu.

      – Gdy byłem nastolatkiem, trafiałem do więzienia. Wiecie, bójka tu, bójka tam... Gdy miałem 16 lat zabiłem człowieka. Podczas bójki pchnąłem go nożem. Miałem 16 lat. Tylko dlatego, że spojrzeliśmy się na siebie – opowiadał bez cienia skruchy...– W Davao zabijałem osobiście. Chciałem pokazać policjantom, że skoro ja mogę, to oni też – wyznał szczerze. – Jeździłem po ulicach Davao na motocyklu, patrolowałem ulice, ale też szukałem problemów. Tak naprawdę szukałem konfrontacji, żebym mógł kogoś zabić – chwalił się już po zaprzysiężeniu na prezydenta...

      Opowiadał jak Duterte, gdy był jeszcze burmistrzem Davao, ukrywając się pod pseudonimem Charlie Mike osobiście zastrzelił agenta służby bezpieczeństwa z pistoletu maszynowego Uzi. Na polecenie szefa Matabato ćwiartował ciała ofiar i wrzucał do morza bądź na pożarcie krokodylom. Wśród zabitych byli m.in. właściciel hotelu, instruktor tańca, czy... była sympatia córki mera.

      https://www.tvp.info/36043491/prezydent-morderca-duterte-nie-przestaje-zaskakiwac

      Usuń
    5. @Piotr W.
      Zgadzam się z Tobą , tylko ja inaczej to opisuję i tyle. Ale generalnie masz rację. Natura jest taka ,jaka jest a to ,że my może na razie, odbieramy jedynie jej materialne przejawy nie przesądza ,że nie mogą istnieć jakieś inne. Kiedy je dla siebie odkryjemy to będzie wielki skok cywilizacyjny. To jest tak jak z fenomenem UFO , jest ,ale nikt nie wie tak naprawdę co to jest, chociaż niektórzy twierdzą ,że są tacy którzy doskonale wiedzą ale ukrywają to przed resztą w tajemnicy. Jest dużo zagadkowych zjawisk na razie niewytłumaczalnych na poziomie przyjętych form percepcji rzeczywistości. Nauka też w niektórych tematach albo milczy ,bagatelizuje, ukrywa, pomija albo rżnie głupa , jak mawiał wiadomo kto.

      Usuń
    6. Dopowiem jeszcze zdaniem prof.J.Vetulaniego:
      "Bez względu na możliwość niezależnego istnienia duszy, nie ma ona żadnej szansy by wyrazić się bez działającego mózgu."

      Usuń
    7. Pomimo wielkiej do Ciebie przyjaźni, pozwolę sobie się nie zgodzić. Nie ma zadnych danych na dowód że stan człowieczy, harakteryzujacy się istnieniem ja jednostki, jest stanem istnienia jedynym. Calkiem latwo załozyć, że w obecnej naszej postaci nie mamy narzedzi, by stan inny dostrszec. Wiecej stany medytacyjne romywają nasze ja, jak ktoś medytować umie i ja sam z pewnoscią dziś nie okreslił bym się jako suma moich doswiadczeń i sposobu myslenia. Potrafie godzinami trwać w jasnej przytonosci nie majac ani jednej myśli, nie dociekajac przyszłosi i nie odwołujac się do chocby fragmentu przeszłosci i w tedy jakim ja jestem? Życie tu jest po to by go przezyć, anie odkryć jego sems. Jak byś się nie starał zadnego semsu nie znajdziesz, poza zestrojeniem z harmonią

      Usuń
    8. Vetulani profesor czy nie, miał jakieś zdanie. Na szczesie nie mam zadnych kultow, Vetulaniego też.
      Nie wiem co miał w tym zdaniu na mysli mowiac mózg. Kawł miesa z elektryką w srodku? Mysli generator, czy umysł. Bo jak umysł, to calkiem mozliwe że ow z anatomią jednostki się rozmija, a anatomiczne ochlaapy sa bardziej odbiornikami niż generatorami. Sokratesa wiem że nie wiem, czyli swiadomość ogdaniczonego oszaru, w którym myśl może operować, jest być może najbardziej odkrywczym zdaniem ludzkosci.

      Usuń
    9. Ale tak to napisałeś ,że odwrotnie do Ciebie, ja zgadzam się z taką argumentacją. A niby dlaczego miałbym potępiać Twoje osobiste stany emocjonalne ,że tak to nazwę.
      "Potrafie godzinami trwać w jasnej przytonosci nie majac ani jednej myśli, nie dociekajac przyszłosi i nie odwołujac się do chocby fragmentu przeszłosci i w tedy jakim ja jestem?
      Odpowiedziałbym tak, "myślę więc jestem"a czasami nie myślę (jak ty) to gdzie jesteś? ,no wiem, fizycznie w tym samym miejscu. Tylko mój serdeczny przyjacielu ,musisz/powinieneś wziąć pod uwagę cenne i zacytowane przeze mnie zdanie Vetulaniego, nie ma jak na razie innego ośrodka ludzkiego myślenia i niemyślenia jak mózg. Pamiętasz, "nie można oderwać myśli od materii, która myśli". Gorzej jest wtedy, gdy ludzie wszystko co da się pomyśleć uznają za istniejące np.bogów, a krasnoludki to co?
      "Potrafie godzinami trwać w jasnej przytonosci ..."uważaj by Ci nie przypisano stanu zamroczenia C2H5OH hehehe. Każdy w miarę swoich możliwości nadaje sens swojemu życiu nie wiedząc ,że ,jak mawiał A.Schopenhauer:
      "Wola życia tłumaczy wszystko, woli życia nie tłumaczy nic."
      Platon natomiast twierdził ,że "myślenie to rozmowa duszy samej ze sobą".
      Nie ma zasadniczej różnicy między nami, mamy jedynie inne semantyczne sposoby na określenie takich stanów. Skoro już dane jest nam żyć to trzeba z tego stanu korzystać jak długo się da i memento mori.

      Usuń
    10. W uzupełnieniu podam ci do przemyślenia ułamka z wiedzy ks.prof.W.Sedlaka
      „Organizm żywy to układ energetyczny zbudowany z półprzewodników białkowych charakteryzujący się powierzchniowym bioplazmatycznym zagęszczeniem elektronów ( elektrostaza)”

      Bios i psychika to wynik dwuocznego widzenia tej samej materii ożywionej .
      Rozszczepienie następuje makroobserwacji, gdy patrzymy raz z pozycji biologii, to znów ze stanowiska
      humanistyki. W kwantowych relacjach istnieje nierozdzielna jedność natury życia."

      – Moja świadomość – mówił Profesor – to nić egzystencji wyciągniętej ze wszechświata: na jednym końcu on, na drugim – ja, też dzieło przyrody. Jest we mnie wszystko, co istnieje w kosmosie, jestem jego czującą, myślącą i rozumiejącą cząstką."

      Usuń
    11. Opty, jutro, przyjacielu,
      Dobra?

      Usuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Modlitwa.
    Czcząca, rytualna, dziękczynna, orędownicza...Może ten akt kultu, obok ofiary jest nieodzowny systemom religijnym. Ale forma orędownicza wstawiająca się za innymi?
    Jaki ma sens, skoro ,,Pan'' już wszystko postanowił rozpisując sztukę-farsę na miliardy głosów. Zdeterminowanie wyklucza jakąkolwiek zmianę sekwencji zdarzeń już postanowionych tzw. ,,planem bożym''. Plan ów nawet z ,,wolnej woli'' prochu marnego czyni chodzeniem na niewolniczym pasku wykonywania woli boga.
    Modlitwa w świetle powyższego jawi się, jako próba presji na kreatora, by zdradził samego siebie. A jeśli czynimy naciski w niedzielę arogancko zakłócamy wypoczynek ,,Pana'' w jego dniu wolnym od pracy.
    Modlitwa ma pochodzenie szamańskie. Zanim została przyporządkowana jednej konkretnej nadprzyrodzonej sile, miała formę zaklęcia-życzenia posiadającego moc sprawczą. Dziś, jako środek mistycznego zjednoczenia z bóstwem stanowi akt kultu w celu zbawienia, jednakże bez możliwości wpływania na cokolwiek. ,,Planem bożym'' nie jest zdolna zachwiać.
    Modlitwa odrzucająca szatę werbalną czym przeobraża się w kontemplację-medytacje, także jest bezsilna w kwestii zmiany już postanowionej sekwencji zdarzeń.
    (Wg. Encyklopedii Chrześcijaństwa modlitwa do boga nie jest aktem naszej wolnej woli, tylko ,,teologicznej struktury przymierza z Bogiem jako Słowo i Wola''-Tacy obrazoburczy).

    Modły wstawiennicze czyli orędownicze w sprawach innych osób należą do domeny Chrystusa. Jednakowoż też są ,,mówieniem do obrazu''. Skoro sam pełnomocnik ludzkości modlitwą w Getsemani (,,Odsuń ode mnie ten kielich goryczy'') nie zmienił ,,planu ojca'', to jakaż korzyść z jego suplik za nas?

    Modlenie się bulwersuje interesownością. Prośba o cud czyli zawieszenie praw natury (,,boskich''-jak chcą fideiści), przypomina merkantylizm Jakuba w Betelu (Ge. 28; 20-22). To handel, tak charakterystyczny kulturze judaistycznej, wymieniający czczenie za pomoc czy przychylność. Osobliwa bazarowość.
    Wspomnieć należy o modłach rzekomo działających na zasadzie autosugestii. Pod wpływem sugestywnych modlitw zwiększa się ponoś wydzielanie do mózgu endorfin wywołujących stany euforyczne. Brak jednak badań a z nimi dowodów na potwierdzenie tej hipotezy.

    Nie będąc przekonany do efektywności wycierania kolan pozostaję przy cywilizowanych odruchach współczucia, O ile możliwe; pomocy. I pamięci krzywdy wyrządzonej ex prezydentowi Gdańska a z nim ludzkości.

    Chłopięciem będąc usługiwałem księdzu do mszy. Raz w zakrystii, gdzie przebieraliśmy się sposobiąc do ,,służenia bogu'' podebraliśmy pozostawione przez dobrodzieja bez zamknięcia dopalacze. (Nie, nic groźnego. W latach 60-tych były to witaminy, Vitaral i tym podobne zachodnie rarytasy).
    Zdybał nas ksiądz. Wytargał za uszy i spiorunował.. wzrokiem. Jakby mu na tacę fałszywą monetę rzucili.
    Kiedy już nerw go puścił rzucił nas na kolana i pouczał wypowiadając m.in. raz na zawsze pamiętną mądrość;
    -Kradnij. Ale i módl się, a Pan Bóg (z groźnej litery mówił) ci dopomoże.
    Do dziś mam awersję do klęczenia

    OdpowiedzUsuń