1

1

wtorek, 9 października 2018

Ręce precz od dzieci!




7 października ulicami Warszawy oraz kilkunastu miast w Polsce przeszli ludzie protestujący przeciwko pedofilii wśród księży, polityce ukrywania przestępców i zatajania skali tego zjawiska. To pierwsze takie protesty w historii Polski. W Warszawie manifestacja rozpoczęła się w bocznej ulicy, bo proboszcz kościoła na placu Trzech Krzyży zażądał na piśmie od policji i ratusza, by nie wpuścić nas na plac, położony przed kościołem. Po kilkudziesięciu latach milczenia kk wreszcie zaczął myśleć o tym, że może powinien przeprosić za seksualne wykorzystywanie dzieci. Mamy prawo wątpić w szczerość tych przeprosin, bo pojawiły się one dopiero wtedy, kiedy już nie udało się problemu pedofilii zamieść pod dywan. Również trudno jest się zorientować, czy kościół przeprasza swoje ofiary, czy też opinię publiczną. To był najsmutniejszy protest na jakim byliśmy, ponieważ dotyczył kościelnej pedofilii. Kk okrył się hańbą, której nie jest w stanie zmazać zwykłe słowo przepraszam. Dopóki hierarchia kościelna nie zacznie zwalczać przyczyn tego zjawiska we własnych szeregach, będzie ono nadal trwało. Tylko presja społeczna jest w stanie wymusić na kościele radykalne kroki.
Dziękujemy Wam za to, że mieliście odwagę zaprotestować przeciwko zbrodniom kościoła katolickiego i pokazać solidarność z ofiarami pedofilii.
Może nie było nas tyle ile powinno, ale byliśmy. I z każdym dniem będzie nas więcej.
To był ważny dzień!


10 komentarzy:

  1. Scriptum est enim: percutiam pastorem et dispergentum oves gregis.

    No cóż,wygląda na to, że intencje Kościoła nigdy nie zostaną doceniane a sam akt przeprosin zawsze zostaną potraktowane jako kolejny pretekst do oskarżeń ( na zasadzie "kto przeprasza, jest najbardziej winny")
    Panie Pieczyński, sprawę pedofilii wprawdzie już wcześniej omówiłem i to dość obszernie, opisałem zbiór danych które burzą popularne mity o pedofilii w KK.
    Kościół ciągle przeprasza a ktoś pięknie napisał na pańskiej stronie w artykule pt: "Jestem obcy w swoim domu" cytuje: ...proszę podać chociaż jedną laicką instytucję/korporację, organizację która posypała głowy popiołem za wyrządzone zło...
    Czy zorganizuje pan marsz, protest, ulicami miast przeciwko pedofilii wśród aktorów, artystów?
    W 2002r media doniosły o wykryciu gigantycznej siatki pedofilskiej. Pisano: "Osobistości z pierwszych stron gazet-politycy,artyści,prawnicy,dziennikarze,ludzie telewizji-były klientami pedofilów, których siatkę zdemaskowali reporterzy "Wprost" i Polsatu (...) Tylko w Polsce w pedofilskiej siatce działało kilkudziesięciu organizatorów i kilka tysięcy klientów" (za http://www.wprost.pl/ar/14078/Mordercy-dzieci/ oraz http://www.wprost.pl/ar/14079/Miedzynarodowka-pedofilow/ [oba dostępy; 21.12.2013] Wydawało się, że nastąpi w wielu środowiskach (w tym politycznych i artystycznych) prawdziwy wstrząs- tymczasem okazało się, że okres śledztwa ograniczono do kilku mało znanych osób. I gdzie tu przeprosiny?

    Dlaczego piszesz pan o księżach pedofilach a nie o homoseksualistach-pedofilach o tym że pedofilia jest dziełem homoseksualistów? Żeby nie narazić się ŚRODOWISKU LGBT? Może warto zapoznać się z genezą homoseksualizmu? Jak twierdzi Amerykański psychoterapeuta Richard Cohen w oparciu o swoje obserwacje i badania, mówi że nikt nie rodzi się homoseksualistą ta skłonność uwarunkowana jest rodzinnie i wymienia takie czynniki jak rozwód oraz inne zranienia jak przemoc, alkoholizm w których dzieci te są w takich klimatach wzrastane. Czy ulicami Warszawy nie powinien przejść marsz przeciwko pedofilii wśród takich rodzin patologicznych którzy nam takich kapłanów wyhodowali? Oczywiście hierarchia powinna tępić przyczyn tego zjawiska we własnych szeregach ale powinna też odtąd baczniej uważać, kogo przyjmuje się do Seminarium.
    Czy pamiętasz pan, panie Pieczyński by media rozpętały kiedykolwiek kampanię negacji i oskarżeń skazanych za pedofilię liderów ruchu LGBT w Szkocji i w USA? I gzie tu przeprosiny?
    A kto przeprosi za pedofilię w szkołach i innych grup zawodowych w Polsce i na świecie?
    Oczywiście nie zamierzam argumentować w stylu "a u was biją Murzynów". Grzechy jednych ludzi nie usprawiedliwiają grzechu innych. Jednak tak mocno nierównomierną narrację wręcz formę NAGONKI na jednych i całkowicie zaniedbującą przytłaczającą większość przypadków molestowania dzieci, trudno uznać za wyraz szczerej troski o ofiary.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zjawisko sakralnej pedofilii stare jest jak związki wyznaniowe. Hebe- i efebofilia, hierodulia czy boskie zastępy dzieci organizowane przy bożnicach dla zaspokajania popędów seksualnych możnych znano już m.in. w starożytnej Grecji. Hebrajczycy zalegalizowali wprost pedofilię talmudycznym paragrafem (Sanh. 55b, Yeb. 60b.) dowodząc, że
    ,,Nie będziesz obcował z mężczyzną...Z chłopcem, to nie obrzydliwość''.
    Zapewne z innymi filiami starożytnymi sakralna pedofilia odeszłaby do lamusa historii, gdyby nie...furta christiana.
    Chrześcijaństwo jako synkretyczny twór budowany metodą eklektyczną przejęło w tej materii spuściznę świata starożytnego. Bezrefleksyjnie. I zinstytucjonalizowało konsumując usankcjonowany tradycją przywilej. Dopóki wyedukowana świadomość laikatu nie stworzyła praw człowieka, w tym praw dziecka. Po zniesieniu niewolnictwa a wprowadzeniu emancypacji kobiet itp., przyszła kolej na wyzwalanie człowieka. Z zabobonu
    Zwolenników ,,praw boskich'' alias naturalnych mocno to zbulwersowało. Bo, zażądano od nich tzw. rachunku sumienia.
    Zaczął się kołtuński cyrk z tłumaczeniem kochania dzieci inaczej. Jednym z wyjaśnień było bajanie o uwodzicielstwie dzieci wodzących na pokuszenie bogu ducha winnych ,,ojców''. Inni dowodzili, że ów znikomy procent pedofilii wśród duchownych to efekt podrzucania przez komuchów stanowi kapłańskiemu...przepiórczych jaj UB.
    A w ogóle, to skoro wyznawcy starotestamentowego Boga Ojca jahwiści nie tłumaczą się z przywileju kochania dzieci inaczej; W naszej kulturze śródziemnomorskiej dominują starogreckie zwyczaje; Prawa naturalne, których jesteśmy zwolennikami, prezentują całą gamę konfiguracji seksualnych. I ta pozostałość po ,,umiłowaniu dzieciątka Jezus'' przekładająca się tradycyjnie na miłowanie dziatwy. To...o co kruszą kopie wrogowie Kościoła katolickiego?
    Wszak mamy w ST wzorzec ,,miłowania, jak samego siebie'' Jonatana z Dawidem. W Nowym Testamencie ,,bardzo drogiego paidos'' dla setnika z Kafarnaum. A i Jan coś napomyka o ,,szczególnie umiłowanym '' uczniu.

    Tylko kastraci umysłowi zwolennicy płaskości Ziemi, nie rozróżniający pedofilii od homoseksualności, a prawa natury traktujący nadnaturalnie-zdolni są do tak podłych wygibasów językowych. I skundleni radiomaryjni gotowi własne pociechy wkładać do łóżek księżom, gdy sami nie rozbudzają już u nich pożądania.
    Tylko mentalność odmóżdżonych sługusów ,,przewodniej siły narodu'' zdolna jest do bagatelizowania anarchii prawno-moralnej wywoływanej zjawiskiem pedofilii kleru. A niezdolni do samodzielnego myślenia chętni do kpin z ofiar pedofilów w sutannach, relatywizowania zła uwagami; ,,inni też murzynów biją'', domagania się nietykalności ,,świątobliwych mężów''.

    Obrzydliwość retoryki skończonych łajdaków w sutannach poraża. Jak uwagi o moralności cór Koryntu albo zapewnienie o nietykalności mienia ciułacza przez bankstera. Można jednakże to ogarnąć-aczkolwiek nie podzielać-wiedząc, że są na musiku. Instynkt samozachowawczy działa.
    Adwokatów diabłów alias faktorów, utrwalaczy i skundlonych sługusów broniących podłości pedofilnych klechów-nie sposób. Sami współwyznawcy niematerialnego bytu(?) twierdzą, iż ,,sam Bóg zachodzi w głowę, kiedy udało mu się takie kreatury wykreować''. I, czy są aby jego dziećmi?

    ,,Nie mów, że cię bóg stworzył, bo to deprecjonuje jego człowieczeństwo''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znikoma mniejszość chce zdominować większość, sowizdrzalowskie geje terroryzują społeczeństwo pisząc baśnie nie z tego świata.
      Obrzydliwość takich skończonych łajdaków i mnie przeraża co w zaparte oddzielają pedofilię od homo. Takich skundlonych dziadowskich manipulatorom oj, znane jest pojęcie "paniki moralnej" (moral panic) co w j. polskim wygodniej oddać jako "święte oburzenie". Zastosował to już minister propagandy III Rzeszy Józef Goebbels po ogłoszeniu przez Piusa XI encykliki Mit brennender Sorge. Encyklika ta, krytykująca ideologię nazistowską została ogłoszona 14 marca 1937r., a już pod koniec tego miesiąca niemieckie media zaczęły gwałtownie omawiać wszelkie znane przypadki nadużyć seksualnych ze strony duchowieństwa katolickiego. Omawiano autentyczne zdarzenia z wielu poprzednich lat, a wyolbrzymienie zjawiska i nadanie mu rozgłosu właśnie w owym czasie miało spowodować "panikę moralną", czyli święte oburzenie na Kościół. Ten SOWIZDRZALOWSKI wpis to podobne zjawisko na skalę światową.
      Zjawisko pedofilii znane jest aparatom wymiaru sprawiedliwości na całym świecie i chyba dla nikogo nie jest to tajemnicą, że najczęściej winowajcami są żyjący w rodzinie mężczyżni, którzy nie są ojcami skrzywdzonych dzieci, a więc drudzy mężowie lub odpowiednicy SOWIZDRZALOWSKICH konkubenci matek (to samo dotyczy znęcania się nad dziećmi). Chodzi tu o tego typu SOWIZDRZALOWSKIE rodziny PATOLOGICZNE , gdzie nie ma normalnych relacji między ojcem a dziećmi. Winni duchowni katoliccy to znikomy ułamek tego zjawiska.
      Trzeba się przed tym bronić! Kiedyś bolszewicy byli mniejszością, a potem zawładnęli Rosją, a banda Hitlera z czasem zdominowała Niemcy.
      Dziś mniejszość zwana bandą SOWIZDRZALOWSKĄ broniąca homo a oddzielająca pedofilię piszę historię opartą na fantastyce.

      Usuń
    2. @Katolik

      Czytaj jak katolika katolika:

      "Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat na lepsze nic się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku. Czyż nie widać próżni wokół Twego krzyża? Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych z Tobą.”

      I drugi cytat, który bardziej pasuje do naszego narodu:

      „Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.”

      Usuń
  3. Zdania czy wypowiedzi mogą być bardzo długie. Gdyby dotknęło to naszych dzieci czy wnuków zostało by tylko jedno słowo , sprawiedliwość. Nie szczedzilibysmy zadnych środków aby "dokonać " sprawiedliwości. Przecież Jezus wyraźnie powiedział patrząc na monetę, " to co cesarza oddajcie cesarzowi. To co Boskie oddajcie Bogu". Ta przenośnia - mądrość dotyczy wszystkiego. Nawet ksiądz, który poszedł w pedofilie powinien stanąć przed sądem i usiąść za kratami razem z innymi pedofilami. Dywan może być duży i można pod niego wszystko zamiatać. Ale w końcu ktoś się na nim przewróci.

    OdpowiedzUsuń
  4. RĘCE PRECZ OD DZIECI pod tym hasłem w Warszawie przeszli ludzie protestujący przeciwko pedofilii wśród księży. A organizatorem pod sztandarem POLSKA - LAICKA jest znany aktor i mogę powiedzieć mój najlepszy z filmu na "Dobre i Złe" jako Dr BRUNO - KRZYSZTOF PIECZYŃSKI.
    Czy to zbieg okoliczności? Ta nieliczna grupa pod wodzą Pieczyńskiego pod sztandarem POLSKA - LAICKA z hasłem "RĘCE PRECZ OD DZIECI" gdzie indziej demonstrowała na tzw: "CZARNYM MARSZU" razem z lewakami i feministkami, już nie w obronie skrzywdzonych dzieci, przeciwko pedofilii wśród księży ale nawołujące do MORDOWANIA ICH W ŁONACH MATEK.
    Dowodem na to, są liczne hasła skandowanych i wypisanych na transparentach, banerach i zwykłych kartonach. Na jednych z nich o dziwo... powtarzał się postulat państwa wolnego od religii: "POLSKA LAICKA, NIE KATOLICKA", także w dosadnej postaci: "CHCEMY ZDROWIA NIE ZDROWASIEK" oraz "CHCEMY LEKARZY, NIE MISJONARZY"!
    Hitler byłby tym zachwycony! Jak wiemy jego jedynym celem było: stworzenie czystej rasy nadczłowieka i eliminacja ludzi tzw "drugiej kategorii" czyli " życia niewartego życia". Zgodnie z tą zbrodniczą ideą zabijano niepełnosprawnych.
    żyjąc we współczesnym świecie, w których pełno jest pogardy dla ludzi słabszych oraz chorych, warto pamiętać, do czego w przeszłości prowadziła EUGENIKA.
    Dziś LEWACTWO różnych ugrupowań, szło zwartym szykiem po "prawo" do morderstwa niewinnych dzieci próbując nawet forsować biskupie drzwi. Bo wiara-mówią to indywidualna sprawa. Bo nie wolno ludziom narzucać katolickiego światopoglądu. Bo jest demokracja, różnorodność i nie wszyscy muszą przestrzegać Bożych Przykazań.
    Nie ma znaczenia czy aborcja jest dokonywana "tylko" wobec chorych dzieci w 4 tygodniu ciąży, czy wobec niemowląt za zgodą ich rodziców (tak jak dziś dzieje się w Holandii,Belgii i Wielkiej Brytanii na mocy tzw. Protokołu z Groningen), czy może wobec pięciolatka. Śmierć zawsze pozostanie śmiercią i będzie nieusprawiedliwiona. I nie ma znaczenia czy dyskutujemy o selekcji zarodków czy w pełni rozwiniętych, dorosłych ludzi. Życie to życie i nikt nie ma prawa odbierać go drugiemu. Możemy czynić je lepszym, ale nie kosztem innych. A już z pewnością nie za cenę ich życia.

    W imieniu własnym i wszystkich katolików wołamy: PRECZ ŁAPSKA OD DZIECI NIENARODZONYCH!!

    OdpowiedzUsuń
  5. @Katolik
    Skoro Polska jest w 95% katolicka, to powiedz mi ,do kogo masz pretensje o aborcje?, chyba do tych 95% katolików, którzy nie przestrzegając zaleceń/przykazań swojej wiary, się na potęgę abortują. Gdyby ci ludzie przestrzegali swojej wiary, jak widać z jakichś powodów tego nie robią, nie byłoby problemu, abortowaliby się jedynie inno lub niewiercy. " I nie wódź nas na pokuszenie..."

    OdpowiedzUsuń
  6. Abort. Ulubiony konik kruchtowych. Ktokolwiek jednak go dosiada spada z ochwaconego czworonoga na pierwszej przeszkodzie. Semantycznej. Nie jest w stanie zdefiniować tzw. życia poczętego. Od złączenia ono plemnika z jajeczkiem? Od przedpoczęcia, czy już na etapie zaniechania? (Wszak plemnik i jajeczko to już życie z programem genetycznym).
    Nie mogąc sobie poradzić z problemem zaczyna ,,naukowo'' od sakralizacji życia.
    ,,Dziecko nienarodzone jest najświętszym skarbem''.
    I nie ma co dywagować, dlaczego morula-blastula-zygota-embrion-zarodek to już dziecko, skoro nie narodzone. (Chociaż dręczy nas wątpliwość, czy jajko to kura a żołędzie dębami). Ani dopytywać, dlaczego inkubacji tegoż życia poczętego nie zaliczamy np. do wieku emerytalnego, albo karzemy poronione płody odmową urządzania im pochówku.
    Czasem korci chęć zadania takich obrazoburczych pytań obrońcom ,,dzieci nienarodzonych''. Ale jaki miałoby sens zadawanie ich adwokatom własnej sprawy; pedofilom, czerpiącym profity z narodzin (chrzty, śluby, pochówki), oczekującym na dawcę organów do przeszczepu. I kołtunom z okopów Św. Trójcy wraz z pożytecznymi idiotami.
    Dzieci muszą się rodzić-usłyszelibyśmy-choćby za cenę życia rodzicielki, traktowanej jako bezwartościowa sprawczyni grzechu pierworodnego.
    Żeby;
    -Innocenty VIII Namiestnik Chrystusa, pederasta (współżył z kard. Bolonii późniejszym Sykstusem IV) miał możliwość ratowania krwią dziatek swojego zrujnowanego rozpustą zdrowia. (Prototyp Breżniewa, który bezpretensjonalnie opisał kapelan papieski Burchard; Opłata trójki dzieci po dukacie, co na nic im się nie przydało, gdyż zeszli przy transfuzji).
    Żeby;
    -Kościół miał wpływ na kontrolę życia jako ,,daru bożego'' uszlachetnianego sakramentami. I mógł manipulować nim zgodnie ze swoimi interesami.
    Jak trzeba to uzna mądrością Akwinaty, że aborcja jest dopuszczalna zanim nastąpi wcielenie duszy w płód (40-dzień w męski, 80- w żeński). Nazwie płód ,,domniemaną osobą ludzką'' (Deklaracja Świętej Kongregacji do Spraw Wiary z 1974 r.) oraz użyje zwrotu ,,spędzenie płodu''. A jeśli trzeba nie wykluczy kary śmierci w obronie Boga (art. 2267 K.K.K).
    Żeby;
    -pedofile kościelni (personel kościelny łącznie z fan klubem Jezusa) mieli kogo kochać. Inaczej.

    Najzabawniejszą rolę w obronie poczętych odgrywają ignoranci historyczni. Ci, co gotowi są oskarżać lewicę o ,,mordercze aborty'' zapominając, że koncepcja chrześcijaństwa zdominowana jest przez idee lewicowe. Albo ci, którzy oskarżają o ,,holocaust nienarodzonych'' Hitlera, Stalina, Ceausescu. Nie wiedząc. że realizowali oni kościelną politykę ,,ochrony życia poczętego'' bezwzględnie zakazując aborcji. Tak, jak ,,komuna '' za PRL utrzymująca zakaz do 1956 r.
    Bardziej śmieszą tylko sylogizmy wyprowadzane z kruchtowych sofizmatów. Jak np.;
    -Zygota ma prawa. I głos. Bo, to ,,człowiek na wzór i podobieństwo Boga'' (sic!).
    -Jeszcze do niedawna niechrzczone niemowlę było grzesznym bezdusznym zwierzątkiem chowanym na niepoświeconej ziemi zwanej Limbusem. Dziś już zygota jest człowiekiem(?).
    -Sakralizować życie (także poczęte) i optować za karą śmierci. Osobliwa paranoja.
    Paranoia christiana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Errata.
      W ustępie dotyczącym rozpusty papieża Innocentego VIII wystąpiła pomyłka. Mogąca, co prawda wprowadzić w błąd w kwestii ,,obcowania cielesnego młodego Giovanniego Cibo (późniejszy papa Innocenty VIII) z Sykstusem IV'' przedstawianym jako kard. Bolonii, jednakże jego pederastia nie budzi wątpliwości.
      Gwoli ścisłości przytoczę passus z N. Cawthorne'a ,,Życie seksualne papieży'';

      ,,Podczas zdobywania wykształcenia (przez Giovanniego Battiste Cibo-późniejszego papieża Innocentego VIII-przypisek własny)wśród ludzi króla Alfonsa z Sycylii nabył przerażającą skłonność do występku pederastii. Jego uroda dała mu w Rzymie wstęp do rodziny Filipa, kardynała Bolonii, by tam służył jego zachciankom; po śmierci tego protektora został wybrańcem Pawła II oraz Sykstusa IV, który uczynił go kardynałem''.

      Już posypałem głowę popiołem.
      Przepraszam.

      Usuń
  7. Obiektywnie rzecz ujmując, to nie ma nic takiego jak chrześcijańska filozofia, ekonomia, moralność, prawo. Jest tylko filozofia, ekonomia, moralność, prawo. Użycie przymiotnika "chrzescijański" deprecjonuje cały wywód. Co zaś do filozoficznego ujęcia początków człowieka, to wydaje się, że jest bardziej uprawnione nazywać tak istotę po tej stronie narzadów rodnych kobiety niż po tamtej. Co nie znaczy, że płodu nie należy chronić, ale nie za wszelką cenę, a już na pewno nie za cenę życia i zdrowia matki.

    OdpowiedzUsuń