1

1

niedziela, 9 września 2018

Jest nas coraz więcej


Trzy i pół roku temu zacząłem działalność  społeczną. Przy udziale setek i tysięcy ludzi, którzy znaleźli odwagę i mądrość by mówić, przełamaliśmy zmowę milczenia. Od kilku miesięcy nie ma dnia, aby w mediach nie nagłośniono jakiejś  afery w kościele katolickim. Nadszedł czas abym zaprosił Was do następnego etapu. Zdajemy sobie sprawę, że kościół wypełnił Polskę siecią ośrodków które dzień i noc zajmują się indoktrynacją. Stworzył w ten sposób pole energii, które go żywi. My musimy stworzyć takie, które będzie inspiracją dla samorozwoju, budowaniem świadomości wolnych ludzi i odpowiedzialności za swoje życie. Proponuję aby zacząć od wspólnych medytacji i myśli dla uwolnienia Polski od wpływów Watykanu i kościoła katolickiego. Codziennie o 23:00 spotkajmy się w myślach i intencjach w najważniejszej dla nas teraz sprawie, Wolności od kk. Wszystkie formy tej medytacji są dozwolone  gdyż chodzi o intencje, a ta jest  jasna. Polska bez krzyży, bez martyrologii, bez prania mózgów przez speców od religii. Przypomnijcie sobie jaki nastrój towarzyszył każdemu i każdej z Was przed rozpoczęciem pracy nad najlepszym pomysłem w życiu, który realizowaliście. To była radość, bardzo pozytywne myślenie i wiele dobrych uczuć wokół tej głównej idei. Po drodze były kłopoty, ale przez gorące pragnienia i upór znaleźliście siły by codziennie zrobić coś, co zbliży do upragnionego celu. W takim nastroju połączymy się teraz. Budujemy zbiornik z energią, z której po pewnym czasie, gdy uzbieramy jej więcej, każdy będzie mógł czerpać siły i natchnienie. Budujemy nową mentalność Polaka, dlatego tak ważne jest, aby ta praca z myślami, uczuciami i wyobraźnią była radosna. Wychodzimy z zatrutej rzeki o której przez wieki niewielu mówiło, że jest zatruta. Zmieniamy oblicze Polaka, grymas który stał się jego tożsamością. Grymas złości, gniewu i hipokryzji zmieniamy na prawdziwe oblicze, radości, ufności, otwartości. Budujmy nasz kraj w poczuciu własnej wartości, której nikt nam nie odbierze. Idziemy po naszą wizję przyszłości ze światłem w sercach i promiennym obliczem. Zapraszam wierzących, poszukujących i ateistów. 
Od dzisiaj od 23:00 na 3-5 minut przez następne 10 dni. Codziennie dokładnie o tej samej porze. Proszę nastawcie zegarki. Gdziekolwiek będziecie znajdźcie ciche miejsce na te kilka minut, skupcie się i połączcie z radością w myślach wiedząc, że zaczynamy tworzyć coś, czego w Polsce nikt przed nami nie stworzył. Budujemy podłoże do tego, by tworzyć twórcze, samodzielne społeczeństwo znające swoją wartość.  23:00 od dzisiaj do 19 września. Potem zrobimy przerwę i znów powrócimy do tego tematu. Radość i miłość są najszybszą drogą do realizacji celów. Pokonamy każdego przeciwnika, również tego wewnątrz nas samych. 
Kto nie może być z nami o 23:00 niech to zrobi o innej porze, w intencji Polska Krajem Laickim, Polska Państwem Świeckim. 




70 komentarzy:

  1. wolność naszego ducha bierze się z pasji która niesie największe natchnienie i przebudzenie własnego geniuszu

    OdpowiedzUsuń
  2. W intencji o dar rozumu i mądrości abyście dali się prowadzić Duchowi Świętemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w intencji od uwolnienie się od sekty i mafii watykańskiej

      Usuń
    2. W intencji o dar rozumu owszem , ale który uwalnia nas od sekty i jej bajki

      Usuń
  3. Od kilku miesięcy nie ma dnia, aby w mediach nie nagłośniono jakiejś afery w KK!? W jakich mediach, chyba tych lewicowych! Dlaczego te media nie nagłośnią że pedofilia w KK to pojedyncze przypadki! Dlaczego przemilczają pedofilię w szkołach i innych grupach zawodowych! Dlaczego nie nagłośnią że w ostatnich 10 latach skazano za pedofilię w Polsce ok 6 tyś ludzi, z czego tylko 27 księży! Tak działa propaganda mająca na celu zniszczyć KK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli w kościele szukasz mądrości to nie licz na to tam jest zniewolenie .KK mam nadzieję , że utonie spłonie przez swe farmazony które głosi ponad 2000 lat

      Usuń
  4. Pedofilia w Kościele katolickim-obok krucjat, inkwizycji i totalitarystycznego zniewalania-to zjawisko dyskredytujące blisko dwudziestowieczną samozwańczą instytucję. Skala nadużyć godząca w ład społeczny oraz jego podstawy etyczno-prawne daje asumpt do likwidacji tej ,,Stajni Augiasza''. Tym bardziej, że sama instytucja wykazuje współodpowiedzialność obroną swoich pedofilnych urzędników. Aktami tj. Crimen sollicitationis, niepisaną omertą czy dogmatem celibatu przyczynia się do generowania przestępczości seksualnej.
    Dane na temat pedofilii duchownych Kk. nigdy nie były, ani będą kompletne. Po za lękiem owieczek przed depozytariuszami Chrystusa ujawnianiu stoi na przeszkodzie dbałość o czystą pieluchę papieża. Co wyraża odwieczne zaklęcie;
    ,,Kościół nigdy nie błądzi''.
    Zakłamuje się więc rzeczywistość ukrywając wyzwalającą prawdę.
    Jedną z metod manipulacji jest symetryzm. Rozmywa odpowiedzialność dowodząc, iż;
    ,,Każda społeczność generuje przestępczość seksualną-kler, jako ludzie z krwi i kości nie odbiega od tej normy''.
    Podstępnym milczeniem pomija się przy tym rangę społeczną pasterzy przemieniających się w wilków. Zamilcza sprzeniewierzanie kredytu zaufania wiernych, zwłaszcza dzieci. Łamanie ślubów czystości...Czynienia zła przy nauczaniu odróżniania tegoż od dobra. Itd., itp.
    Ulubioną formą zakłamywania rzeczywistego stanu zwyrodnienia seksualnego kleru Kk. jest manipulacja danymi. Tak, by minusy nie przesłaniały plusów. Ów ,,znikomy procent skazanych księży''. Bo, ,,po za Kościołem jest więcej pedofilii''.
    Dwadzieścia kilka przypadków sakralnych na setki laikatu ma porażać. Podprogowo. Podczas, gdy rachunek wygląda następująco;
    -Na 15 mln. dorosłych (potencjalnie zdolnych do ewentualnych aktów pedofilskich)710 osób zostało skazanych (wg. fundacji ,,Nie lękajcie się''). Stanowi to ok. o,oo5%.
    -Na 32 tyś. duchownych w Polsce jest 58 skazanych pedofilów. Stanowi to w przybliżeniu o,2%.
    Aczkolwiek papa Franco Uno twierdzi, że wśród kleru jest 2%(?) niepoprawnych seksualnie. Z homo, bi i pedofilów. (Optymista?). A w USA wykazano w ostatnim raporcie o pedofilii wśród duchownych 5,6% winnych (Lepiej poinformowani?).
    O skali zjawiska świadczy ilość ofiar. Sądząc po bucikach dziecięcych zawieszanych na parkanach kościołów w Polsce jest ich tysiące. Wg. danych Ruchu Ofiar Księży już 800 wniosków o rekompensaty za doznane od urzędników Kk. krzywdy leży w polskich sądach.
    Dla pełnego obrazu uzmysłówmy sobie, że proceder pedofilii w Kk. w Polsce trwa od tysiąca lat. Od czasów skolonizowania Lechistanu przez tę zaborczą instytucję, pokolenie za pokoleniem gwałcono. Tak z sensie raptu, jak i stuprum. Dowodzi tego m. in. historia zdemoralizowanego papiestwa.

    Na listach skazanych wyrokami sądowymi pedofilów w Polsce ,,brakuje 58 nazwisk duchownych''. Nie jest to wielkim uchybieniem zważywszy na obce obywatelstwo (homo duplex) inkryminowanych. Jednakże poważnym uchybieniem jest brak ,,wśród 58 brakujących'' zacnych nazwisk Paetza i Wesołowskiego.
    Większym niedopatrzeniem jest tylko brak K. Wojtyły, jako patrona pedofilów.
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy są siebie warci

      Usuń
    2. UNKNOWN. Czarna legenda krucjat obok inkwizycji ma swoją genezę w początkach reformacji a pierwszym z jej orędowników był Luter. Pózniej mit rozpowszechniała propaganda oświeceniowa, walcząca z katolicyzmem i taki obraz przetrwał do czasów obecnych, znalazł się w środkach masowego przekazu, literaturze, encyklopediach i podręcznikach. Inkwizycja zawsze poruszana jest przez różnych antykatolików. Oczywiście nie chodzi mi żeby zaprzeczać historii w tym miejscu. Inkwizycja była, byli też ludzie którzy stracili przez nią zdrowie i życie, tego się nie da zanegować. Tylko problem jest taki że istnieją różne wersje inkwizycji. Ta, w wersji antyklerykalnej nie ma niestety zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Kiedy czyta się opracowania dot inkwizycji Hiszpańskiej to trzeba mieć na uwadze że najbardziej znane dzieła wyszły z pod piór: Anglików, Niemców i Holendrów, bo pisząc o hiszpańskiej inkwizycji- jako KATOLICKICH KOMANDACH ŚMIERCI. Jeśli chodzi o historię zdemoralizowanych papieży to owszem, niektórzy z nich będą się gęsto tłumaczyli ze swojego sprawowania urzędu na sądzie ostatecznym, jednak nie ma to wpływu na nie omylność ich urzędu. Bo czy możesz dowieść, że jakiekolwiek orzeczenie nieomylne było błędne? Nie na naszej słabości stoi KK ale na asystencji Ducha Świętego. Znajdziemy w historii zdemoralizowanych papieży ale nikt nie wskaże papieża, który ex cathedra podał do wierzenia jakąkolwiek naukę niezgodną z nauczaniem Jezusa.I wreszcie sprawa pedofilii w KK ale o tym jeśli czas pozwoli, jutro.

      Usuń
    3. Kult Maryji i świętych oraz modlenie się do nich i stawianie bałwanów z ich podobizną i wyobrażeniem, handel w świątyniach i na placach świątyń, handel tzw. odpustami, opłaty za sakramenty i w ogóle sakramenty itd. Nieomylność i zgodność nauczaniem Jezusa jak cholera...:) I nie siej fermentu, że nie palono ludzi, nie ćwiartowano, nie wycinano w pień niewinnych w imię Jezusa i z błogosławieństwem papieży, a ostatnio prawie milion w Rwandzie.

      Usuń
    4. @katolik

      "24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko."

      Te słowa wystarczą aby ROZWIĄZAĆ każdą instytucjonalną religię powołująca się Biblię.

      "DEUS SIVE NATURA" , to wynika z tych słów i w związku z tym żadna ale to żadna religia, a zwłaszcza instytucjonalna jest potrzebna jedynie tym, którzy "doją owieczki "dla swojej próżności i pychy.
      Natomiast wszyscy uwiedzeni przez tych próżniaków/cwaniaków ludzie, są w stanie czegoś co nazwać trzeba czymś, co w kryminalistyce i psychologii nazywa się syndromem sztokholmskim. Zniewolenie i uzależnienie.
      Taki rodzaj wiary jest wyraz przepotężnej głupoty, która opanowała świat u schyłku Starożytności. Co świetnie ujął S.Staszic ,że "wiara czyni człowieka głupim"

      A dobitniej określił tp ks.prof.W Sedlak:

      "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy"

      Zrozumiała ludzka szkapa zw. katolikiem?

      Usuń
    5. DO SOWIZDRZAL.
      Hipokryzja anty kleryckich i propedofilskich gra o odebranie władzy Kościołowi.W 1997 r francuska gazeta LE MONDE opublikowała list otwarty podpisany przez 69 francuskich intelektualistów, wśród nich byli: JACK LANG-przyszły minister kultury i edukacji, BERNARD KOUCHNER-przyszły minister zdrowia i prezes organizacji lekarze bez granic, oraz tak prominentne osoby, jak JEANS PAUL SARTRE,GILLES DELEUZE i ROLAND BARTHES.(myślę że nie przekręciłem nazwiska) List zawierał protest przeciwko uwięzieniu trzech mężczyzn, oskarżonych o kontakty seksualne z 13 i 14 latkami. W okresie póżniejszym, już jako ministrowie, JACK LANG, i BERNARD KOUCHNER ostro krytykowali Kościół RZYM-KAT, za to że nic nie robi w sprawie molestowania nie letnich przez księży.
      A jak to wygląda u nas w Polsce? Dokument Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.11.2013 r, stwierdza, że "na 1500 osób skazanych za pedofilię, przedstawiciele duchowieństwa to pojedyncze przypadki. Według posiadanych danych na dzień 18 listopada 2013 r, w jednostkach penitencjarnych, karę pozbawienia wolności za wyżej wymienione przestępstwa o charakterze pedofilskim odbywało 1468 skazanych (...).(...) Z posiadanych danych wynika, że na wskazanych wyżej liczbę osadzonych, blisko 900 osób nie posiadało wyuczonego zawodu, ok 70 osób wykonywało zawód murarza, 40 pracowników dorywczych, ok 30 ślusarza, ok 30 rolnika, 25 mechanika samochodowego (...) Spośród nich zawód np, inżyniera, lekarza, nauczyciela, pedagoga, duchownego wyznania Rzym-Kat,wychowawców w placówkach oświatowych, wychowawczych i opiekuńczych,wykonywały pojedyncze osoby". Czyli jak podają w ostatnich 10 latach skazano za pedofilię w Polsce ok 6 tyś ludzi, z czego tylko 27 księży.

      Usuń
  5. katolicy tacy prawowici tępią wszystko co odległe od nauk KK czy Biblii . Chrystus powinien być przewodnikiem na drodze , ale to my sami przez swoje poznanie , indywidualną drogę duchową mamy go szukać a nie pseudo nauczycieli którzy nauczają , ale nie mogą być autorytetami bo nie stosują swoich nauk w swoim życiu. A jeśli chodzi o księży nie ma ich nawet w rejestrze pedofilów chroni się tych morderców za wszelką cenę a wystarczy przeciętny człowiek zrobi coś nie tak ukradnie cukierka ze sklepu i już idzie siedzieć więc nie ma sprawiedliwości na tym świecie . Sprawiedliwość to tylko forma teoretyczna w praktyce nie ma ona miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złóż zażalenie Panu Ministrowi.

      Usuń
    2. on nie pomoże bo nikt nie ma jaj by uwolnić Polskę od kościoła

      Usuń
  6. Pan Pieczyński tak żarliwie dąży do postawienia przed trybunał w Hadze KK za te przestępstwa. No jeśli tak, to musi też wziąć pod uwagę i NASZĄ ARMIĘ POLSKĄ która jest winna za zbrodnie seksualne w przedwojennym Wojsku Polskim. Ostatnio słyszy się o ogromnej skali przestępczości seksualnej w przedwojennym Wojsku Polskim. Czy jest to powód żeby dziś zlikwidować Wojsko Polskie? Albo czy jest to powód żebym wystąpił z Kościoła Katolickiego tylko dlatego że dopuszczało się przestępstw? To może zlikwidować też inne grupy zawodowe? Kk jest narzędziem w ręku Boga, wraz z pełnią środków zbawczych, które oferuje swym wiernym, czy się to komuś podoba czy nie! Nie oznacza to jednak, że Kościół jest i ma być czymś idealnym z założenia. Tu również wszelkiej maści wojujący takiego typu jak SKORPION 111 i OPTYMALION z Pieczyńskim na czele, antyklerykałowie popełniają błąd swego rozumowania. Jak wszystko co ludzkie, tak i KK nie będzie doskonały. Nie wynika z tego w cale, że Kościół nie może prowadzić ludzi do Boga. Jak najbardziej może. Pieczyński nigdy tego nie zrozumie że Bóg w ostatecznym rozrachunku nie będzie sądził KK jako INSTYTUCJI!!! Gdyż nie miałoby to najmniejszego sensu, podałem przykład o Wojsku Polskim.Każdy z nas będzie sądzony z osobna. Przynależność do KK nie oznacza więc automatycznie, że odpowiemy za wszystkie Jego błędy. Odpowiadamy wyłącznie za swoje czyny i za to będziemy sądzeni. Powtarzam- NIE ISTNIEJE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Katolik
      Jak myślisz? (o ile w ogóle myślisz), czy na ponad 80 tys. osadzonych w polskich więzieniach ludzi to jest 95% katolików czy ateistów i innych wyznań?
      Pies j...ł pedofili, skoro jest ich tak mało.
      Test na inteligencję, jaki skutek przynoszą nauki szerzone w skołowaconym społeczeństwie.

      "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy"

      Usuń
    2. "A co do Staszica to widzę że te słowa to dla ciebie jak mantra. Czy w śnie, też je wypowiadasz?"Katolik

      Co ,prawdziwe słowa bolą? Bolą podwójnie bo powiedział je katolik , ale taki co to na oczy przejrzał i co najważniejsze ,całą tę zapyziałą instytucję.
      Takiego człowieka jakim był Stanisław Staszic, to po świecie szukać z waszymi gromnicami, i nie znajdziecie.
      On i też katolik ,Ks.prof.Włodzimierz Sedlak to dwóch najwybitniejszych przedstawicieli ludzkości wywodzący się z naszego narodu. Wszyscy razem wzięci księżą ,biskupi, na czele z JPII nie sięgają tym dwóm do pięt. Jesteście po prostu miernotami pod każdym względem , "niebo" się za was wstydzi. Dlaczego wiara czyni człowieka głupim? odpowiedział Staszicowi Sedlak:
      "Liczba głupców jest niezliczona. Czyli na resztę wypada dar mądrości". I tych dwóch go posiadło.

      Usuń
    3. Należy bardzo dziękować Kx Katolikowi za częstą gościnę. Najlepsze świadectwo wystawia osobisty przykład. Katolik wie, że nie ma odpowiedzialności zbiorowej, ale nie doczytał już u K.Wojtyły, że jest ZASADA UCZESTNICTWA.
      Czyli jak ktoś tkwi w jakiejś organizacji to ma obowiązek szukania obiektywnych źródeł określającej cele i zasady działania tejże organizacji. Odnośnie KK obiektywnych źródeł nie brakuje. Odnośnie Inkwizycji mamy: bulle papieży (wg Katolika nieomylnych ex cathedra), instrukcje dla spowiedników, pouczenia dla tych biskupów w których obudziło się sumienie, aby torturowali bez skrupułów itd. Dlatego wspominam o Inkwizycji bo była ona logiczną konsekwencją tzw Wiary Katolickiej i słusznie mówili dawniej księża, że gdy Kościół przeprosi za Inkwizycję to będzie początkiem jego końca - Wojtyła przeprosił i dopełnił woli Bożej - koniec jest bliski, więc Katoliku:
      ratuj duszę wykup cegiełkę na rzecz Polski Laickiej.

      Usuń
  7. Gdy kończą się argumenciki to wymyślamy epiteciki...?
    Najpierw Adwersarz wyzywa mnie i innych od kretynów, a później jakby nigdy nic, próbuje nawiązać dialog. Ciekawy przypadek...

    A teraz kilka słów w temacie dyskusji, które mi się nasunęły też w oparciu o cytaty, które może bardziej klarownie oddają to co mam też na myśli. Kościół w kwestii pedofili klechów postawił się w dychotomicznej roli oprawcy i zbawcy. A przecież..., "prawda jest ważniejsza niż jakaś bajka, którą sobie opowiadamy by nasze życie wydawało się bezproblemowe" - cytat z filmu „The Keepers”. I jeszcze jeden cytat: „Wiara może cię zbawić lub zniszczyć, a prawda wyzwolić. Jednak gdy ktoś zbyt długo wierzy w kłamstwo, to prawda nie wyzwala lecz rozdziera”. – z filmu Altered Carbon

    Aha, jeszcze jedno, sugerowanie, że ktoś o przeciwnym zdaniu do Katolików jest zapewne członkiem sekty pod nazwą Świadkowie Jehowy jest powszechne. Nawet moja rodzina tak czasami myśli. W umysłach owieczek katolickich nie mieści się taka myśl, że można wierzyć w Boga bez wyznawania religii. Ot, takie dziwaki...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W umysłach owieczek katolickich nie mieści się ta myśl,że można wierzyć w Boga bez wyznawania religii?

    Religia drogi panie, to wg Słownika PWN: zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz związane z nimi obrzędy,zasady moralne i formy organizacyjne.
    Czy Bóg potępia religię? A więc zobaczmy co Nowy Testament mówi o religii: "Jeśli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje, nie powciąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw. Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka:opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach i zachować siebie samego nie skażonym wpływami świata"(Jk 1,26-27)

    Jezus nie założył religii, tak jak "nie zakłada się" muzyki. Religia to sposób przeżywania i praktykowania swojej wiary, a filharmonia to miejsce, gdzie słucha się muzyki. Jezus założył Kościół, nie religię. W Kościele ludzie pogłębiają swoją relację czy "więż" z Bogiem. Nazywamy to "religią".
    Oczywiście jest i taka forma realizowania swojej wiary (religii), której Biblia nie wspiera. Taką formą jest pokładanie nadziei w sobie, a nie w Bogu. Taką formą jest też oparcie się wyłącznie na rytuale, a nie na Mocy Ducha Świętego, na przepisach, a nie na miłości. W ten sposób można zepsuć każdy dar Boży-sakramenty, charyzmaty, Pismo święte, wyznanie wiary. Ot, takie dziwaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. "...:opiekować się sierotami i wdowami...Katolik

    A niby skąd się wzięły te "sieroty i wdowy"? może nie trzeba było tej religijności prawdziwej "czystej i bez skazy"?
    Kto i po co ,że nie wspomnę dlaczego, pozbawił dzieci ojców i żony mężów. Ja, do q...y nędzy?
    Takie były plany boskie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiem cytatem, znalezionym w sieci, ale oddaje to jak ja to rozumiem:
    „…ludzie błędnie "wiarą" nazywają tradycję, w której tkwią od pokoleń.
    Tradycja nie ma nic wspólnego z wiarą…
    Tradycja to zbiór reguł, zasad, rytuałów, ceremonii, którymi ludzie się kierują.
    Często jest tak, że te rzeczy nie mają NIC WSPÓLNEGO z tym co Bóg nakazał.
    Tradycja to coś co Jezus negował, a przed czym apostołowie przestrzegali.
    Problem polega na tym, że ludzie myślą, że Jezus i religia, to to samo, tymczasem JEZUS nie ma NIC WSPÓLNEGO z religią!
    To co zabiło Jezusa, to właśnie była religia,
    ale Jezus zmartwychwstając starł to na proch,
    byś nie musiał się nigdy więcej odziewać w ten wykrochmalony, religijny garniturek. „
    Tak to widzę, jeżeli chodzi o doktryny zawarte w NT.

    Co do wpisu Optymaliona, to nieustająco stwiam sobie takie same pytania. Oczywiście klechy tłumaczą to grzechem pierworodnym, grzeszną naturą człowieka itd. Ale przecież Absolut doskonały stworzył tego człowieka niedoskonałego i do tego w swoim miłosierdziu ciągle go karze za to, że jest niedoskonały...

    OdpowiedzUsuń
  11. @Skorpion 111

    Też zgadzam się z tym cytatem. Dodam też ,że:
    -biblia nie jest podrecznikiem do jakiejkolwiek religii (co z niej uczyniono)
    -Jezus (jeśli istniał) nie stworzył żadnej religii, wiary a tym bardziej organizacji
    -w biblii jest cała plejada bogów
    -biblia jest mniej lub bardziej celowym zestawieniem różnych zdarzeń z historii nie koniecznie jednego narodu
    -biblia jest księgą ,w któej ,jak stwierdzonao to już do 1938 r. na Oxfordzie ,ponad 80 000 różnych, nazwijmy to eufemistycznie "poprawek".
    -biblia jest ksiegą zupełnie jak na dzisiejsze czasy, błędnie interpretowaną ,przez co zupełnie źle rozumianą
    -jak wynika z dzieł J.Flawiusza , jest zbiorem ksiąg niekompletnych ,wspomina o 96, które celowo są na razie "zakryte",póki ludzie nie nabiorą prawdziwego rozumu.
    -chrześcijaństwo czy chrystianizm?, to jedno z podstawowych pytań
    -"nauki" jakie rzekomo głosił Jezus były znane już na długo przed nim i nie był jedynym ,który w tamtych czasach je głosił
    -katolicyzm to zboczenie religijne jakie ma swoje źródła w Konstantynie I cesarzu, który jako pierwszy papież nadał mu swoistą "konstytucję",uposażył i pozwolił na powolne wchodzenie tej organizacji w buty dogorywającego cesarstwa.
    -cała późniejsza historia tzw. Zachodu (bez Dalekiego Wschodu)to historia "ogniem i mieczem "pisana, to swoisty "rozwój przez rozbój"
    -wszystkie religie, wyznania, wiary,są wymysłem schorowanych głów ludzkich prowadzące do pogłębiającej się degeneracji (są jednocześnie jej wynikiem) i/lub denaturalizacji rodzaju ludzkiego, czyli powszechną (katolicką) patologią.
    - itd. itp.

    Moja wyobraźnia jest zgodna ze słowami znanego utworu J.Lennona
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. Świat byłby piękny, gdyby ludzie żyli zgodnie z przełsaniem Lenona w utworze Imagine. Ba, w większości przesłanie Jezusa (jeśli istniał) zgadza się z przesłaniem Lenona. Co z tego, jak religie wykluczają, a wyznawcy religii nawołują do zabijania, prześladowań, wykluczania, piętnowania, wyśmiewania, a posłuch wymuszają za pomocą strachu, kompleksów, zabobonów, fałszywych tradycji itd.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rudyard Kipling "BYĆ CZŁOWIEKIEM"

    Jeżeli zdołasz zachować spokój,
    chociażby wszyscy go stracili, ciebie oskarżając;
    Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o Tobie zwątpili,
    licząc się jednak z ich zastrzeżeniem;

    Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia,
    jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
    jeżeli nie odpłacasz na nienawiść nienawiścią,
    nie udając jednakże mędrca i świętego;

    Jeżeli marząc – nie ulegasz marzeniom;
    Jeżeli rozumując – rozumowania nie czynisz celem;

    Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę,
    traktując jednakowo oba te złudzenia,

    Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez Ciebie głoszonej,
    kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych
    albo zaakceptujesz ruinę tego, co było treścią twego życia,
    kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już narzędziami;

    Jeśli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy
    i potrafisz zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę,
    jeśli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
    nie żaląc się, że przegrałeś;

    Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły,
    choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
    byleby wytrwać, gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu;

    Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości
    lub spacerować z królem w sposób naturalny,
    Jeżeli nie mogą Cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;

    Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
    Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę,
    nadając wartość każdej przemijającej chwili;

    Twoja jest ziemia i wszystko, co na niej
    i co – najważniejsze – synu mój – będziesz Człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre i potrzebne to słowa, ale to jest myślenie życzeniowe. Historia ludzkości pokazuje, że każde zdanie było i jest odwrotnie interpretowane i realizowane w praktyce. To też są postawy ludzi, a więc i natura człowieka. Owszem trzeba tę naturę człowieka uczłowieczać, ale mówienie o cenieniu wszystkich ludzi bez względu na to jakimi są i wtedy staniesz się człowiekiem, to jest zaprzeczenie całej wczesniejszej tyradzie...

      Usuń
  14. Pod administratorami Kk. nazywanymi eufemicznie ,,sługami bożymi'' zaczęła zapadać się ziemia. Jakby piekło upominało się o zapłatę za wszelkie zło wyrządzone ludzkości przez tę szatańską instytucję. Po trzęsieniu ziemi w Australii, Austrii, Belgii, Hiszpanii, Irlandii...tąpnęło w USA. Po prostu szef niebiański nie mógł dłużej przymykać oczu na akty rui i poróbstwa swoich ziemskich pastuchów i poprzez laikat wywołał tremors.
    Powiało grozą nad Wisłą. Widać sporo tam mają ,,słudzy boży'' brudu za uszami, bo natychmiast przystąpili do wojny informacyjnej dla katharsis. W obronie rzekomej niewinności w ,,kochaniu dzieciątek inaczej'' usłużni beneficjenci czarnej mafii rozpoczęli apologię swoich protektorów.
    ,,Niewinność mają wpisaną w status, proporcjonalnie nie wypadają gorzej od innych, a poza tym to te małe diablątka żądne pieszczot same wodzą na pokuszenie''.
    Taką mniej więcej narracją wystawiają świadectwo moralności zwyrodnialcom sakralnym.

    ,,Cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, mnie uczyniliście'' (Mt. 25;40).
    Tak postrzegano ongiś-gdy christianos egzystowali w katakumbach-przypadki krzywdy wyrządzanej dzieciom. Niczym zaparcie się Chrystusa. Rozpasanie z arogancją sprawiły, że
    ,,przypadki'' przytrafiające się sługom bożym idą w tysiące. (Np., w Niemczech przez ostatnie 70 lat odnotowano 3,5 tyś aktów pedofilii w Kościele katolickim). Co gorsza uchodzą one bezkarnie sprawcom dzięki wpływom Kk. lub ze strachu przed wyklęciem...ofiary. Przy ochronie i obronie ze strony hierarchów.
    Wartość moralna uczynków ,,kochających dzieci inaczej'' leży na poziomie bagna. Jednakże dnem jego jest relatywizowanie zła pedofilii spowodowane obroną stanu posiadania Kk. Niechęć do zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzane braciom najmniejszym poraża perfidią. Instytucja spowiedzi wraz z pokutą za grzechy nie obowiązuje świętych krów.

    ,,Ciało Chrystusa zraniono przez pedofilów''-wyraża oburzenie kardynał z USA.
    Za nim rzeka gołosłownych deklaracji walki z pedofilia w Kk. Pomimo zapewnień...odkrywanych przez laikat przypadków zboczenia księży przybywa(?) I nie należy spodziewać się uleczenia Kościoła z tego nowotworu, gdy;
    -papież Franciszek sam ukrywa akty zboczenia kleru,
    -jego poprzednik B-16 był ścigany listem gończym amerykańskiej prokuratury za tuszowanie takich przypadków oraz ochronę podwładnych pedofilów,
    -JP II nagradzał zboczeńców jak np. przywódcę Legionów Chrystusa maltretującego seksualnie własne dziecko...
    a pedofilię relatywizuje się na niewinną-kleszą i karygodną innych grup społecznych. Owe 2% wg. papieża Franciszka, co daje ponad 600 duchownych (na 32 tyś. ogólnego stanu duchownych w Polsce), uważa się za ,,znikomy stopień zagrożenia społecznego i nie pozwala osądzić ani usunąć z korporacji kościelnej.

    Warunkiem ocalenia rozpustnych Sodomy i Gomory było znalezienie jednego sprawiedliwego. Chcąc analogicznie ocalić Kościół katolicki należałoby a rebours nie znaleźć w nim jednego chociażby sodomity z perwersją pedofila.
    Nie łudźmy się jednak. Znając historię Kk. z jego autokratycznym papiestwem możemy przewidywalnie parafrazować Dantego;
    ,,Porzućcie wszelką nadzieję...''
    Bo nawet wszechmocny okazał się bezsilny. Skoro laikat zafundował tremors?
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie było w tej encyklice nawet słowa potępienia rządu hitlerowskiego za prześladowania, za to wczesniej były Pakty Laterańskie we Włoszech, a już po wybuchu II Wojny był między innymi popierany i z honorami przyjmowany w Watykanie Arcybiskup Alojzije Stepinać i Chorwacja'41-45, około 900 tys. zamordowanych Serbów, Cyganów, Żydów...
      Jesteś żałosny i do tego podejrzewam żeś klechą i nie wiem czego tu szukasz, bo możesz znaleźć tylko zwątpienie w swoje wybory życiowe, a to może być dla Ciebie katastrofalne w skutkach, wszak umiesz tylko zwodzić i opowiadać bajki, a żyć jak cała ludzkość z pracy własnych rąk już nie potrafisz. Martwię się o Ciebie.

      Usuń
    2. Taka sama prawda o Stepinaćiu jak i o tym, że JPII nic nie wiedział o pedofilii i nie wybielał największej kanalii pośród zboków niejakiego Marciala Maciela...

      Usuń
  15. Nikt nie negocjuje z terrorystami, ale się ich likwiduje, izoluje, delegalizuje, ściga, itd. Dlaczego chronić organizację zbrodniczą, która zasłania się miłosierdziem Boga, a oprata jest na zbrodni, kłamstwie, strachu, oszustwie, zmowie milczenia itd.? Co do argumentów o istnieniu dowodów historycznych na istnienie Jezusa, to ich zwyczajnie nie ma. Masz dokumenty, źródła to pokaż, a będziesz ogłoszony największym odkrywacą wszechczasów. I daruj sobie te epitety, bo już tłumaczyłem, że przy braku argumentów... A dla ochłody poczytaj sobie wpis Sowizdrzała i to kilkakrotnie aż dotrą do Ciebie ważne słowa i treści tam zawarte, które nie spodobają Ci się w obecnym Twoim stanie świadomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorpionie, niczego nie zrozumie, nic do niego nie dotrze .Tam jest kompletna blokada umysłowo-dogmatyczna ,"zakaz myślenia " jak pisał H.Mynarek.
      A teraz napijmy się z kielicha wiedzy, skoro już zostaliśmy pijanicami hehehe "dwóch nawalonych w knajpie". Aleśmy pochlali z tych nieprzebranych krynicznych katolicznych mądrości ,że nam się we łbach poprzewracało hehehe.

      "PRIMUS IN ORBE DEOS FECIT TIMOR"

      Usuń
  16. Józek! Nie daruję ci...Testimonium Flavianum!

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiało irracjonalizmem; projekcja zwana ,,bogiem'' istnieje realnie. Istnienie grozi zanikiem wiary. Czekamy, po przedstawieniu dowodu/ów, na transformację. Żeby ,,pewność tego, czego się spodziewamy i przekonanie o tym, czego nie widzimy'' przemieniło się w naukę. Tę opartą na doświadczeniu, weryfikacji i falsyfikacji-w znaczeniu science.
    Postulujący istnienie bogów najczęściej posługują się argumentami; analogii, pierwszej przyczyny, teleologii, ontologii, kosmologii, hipotezy praktycznego rozumu z tzw. zakładem Pascala, większości, in silentio, Biblii (jako prawd objawionych), dualizmu dobra i zła, werbalizmu (słowo ,,bóg'' implikuje istnienie takiego desygnatu), antropizmu, definicji z wiary, doznania, iluminacji...i brakiem dowodów na nieistnienie.
    Niestety, wszystkie obalono. Jak mówią złośliwi; by ratować Boga. (Tego przez duże ,,B'' aczkolwiek majuskuły w czasach Jezusa nie znano). Boga wiary. Bo, należy wypełnić pustkę po utracie wiary w św. Mikołaja.
    A świadkowie zdarzeń?
    Filon (25 p.n.e-50), Juwenal (55-130), Justus z Tyberiady (zm. w 100 r. n.e.), Seneka (3 p.n.e-65 n.e.) rzekomo korespondujący z Pawłem z Tarsu...kronikarze niższego lotu, archiwa, księgi dworskie, ossuaria-nie przekazują potomnym materiałów dotyczących Jezusa z Nazaretu w Galilei s. Marii. Co gorsza nie dostarczają żadnych dowodów na istnienie Nazara. Pseudoewangelicy Łukasz z Mateuszek nie są nawet zgodni, co do daty urodzin syna człowieczego, a Jan z Markiem różnie definiują syna bożego.
    Sam B-16 papa Ratzi rozwiewa wątpliwości stwierdzeniem;
    ,,Jezus historyczny jest sztucznym tworem swoich czasów''.
    Poszukiwacze-poza strukturalistami-uznają istnienie Jezusa wiary. Historycznego tylko na zasadzie prawdopodobieństwa; wśród wielu postaci o tym imieniu, mógł...itd. Jezusa człowieka boga-poza apologetami-uważa się za mistyfikację przebarwioną mitologiczną politurą.
    Źródeł historycznych brak. Za to mnóstwo krzykliwych interpretatorów antydatowanych bądź interpolowanych wtrętów u Flawiusza, Pliniusza Mł., Swetoniusza. Nie wypowiadających się w terminologii historycznej, a raczej plotkarskiej wieści gminnej; ,,jakiś Chrestos'' (z gr. dobry), ,,jacyś christianos'' (w znaczeniu pejoratywnym).
    Józef Flawiusz (37-94). Najbystrzejszy obserwator czasów, któremu nie umknęła działalność Jana zw. Chrzcicielem czy Jakuba Sprawiedliwego. Pisał także o nowej sekcie wyznaniowej, ale o jej przywódcy rzekomym Jezusie milczy.
    I oto w IV wieku apologeta chrześcijański Euzebiusz przytacza nieznane Klemensowi Rzymskiemu, Tertulianowi, Orygenesowi i in. Ojcom Kościoła tzw. Testimonium Flavianum.
    O wartości tej laurki niech świadczy wypowiedź księdza E. Dąbrowskiego;
    ,,Niepodobna uznać autentyczności integralnej Testimonium Flavianum. Zbyt wyraźnie zdradza ono rękę chrześcijanina''.
    Judaista dołączający do codziennej modlitwy zwrot; ,,Niech imię jego będzie przeklęte'' (o Jezusie), wzmocnione wymownym splunięciem, pisze laurkę synowi Marii nazywanym przez żydów ,,mamzerem''?! Sto znaków zapytania i tyleż wykrzykników.
    Inni badacze dzieł autora ,,Wojny żydowskiej'' także rozwiewają wszelkie wątpliwości;
    -Interpolacja łamie ciągłość narracyjną.
    -Używa zwrotów obcych kulturze J. Flawiusza.
    -Jest sprzeczne z przekonaniami i politeistycznym wyznaniem żydowskiego historyka.

    Gwoli ścisłości życzyłbym członkom fan klubu Jezusa jednoznaczności w określaniu swoich postaw.
    Ich Mistrz-Nauczyciel-Mesjasz to symbol wiary, czy masowej kultury? Kreator życia, czy przylepiec na wszelkie bolączki? Istniejący realnie byt niematerialny, czy nośnik kultury i wartości?
    I, czy to jeszcze wiara, czy już nauka.
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... Katolik zaraz nam takie dowody przedstawi i takie źródła, że pospadamy z krzeseł. A tak poważniej, to dzięki za ten wpis, masz talent ujmowania w słowa tego, co inni potrafią tylko w bliżej niesprecyzowny werbalnie sposób przeczuwać...

      Usuń
    2. https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/papiez-podarowal-wiernym-40-tysiecy-krzyzy-po-modlitwie-aniol-panski/dxl3ycf

      Papież Franciszek podarował 40 tysięcy krzyży wiernym uczestniczącym w niedzielę w południowej modlitwie Anioł Pański. Krzyże rozdali ubodzy i uchodźcy oraz wolontariusze. To kolejna inicjatywa urzędu papieskiego jałmużnika kardynała Konrada Krajewskiego.

      i jedyny komentarz ,jak na razie :

      "Ożesz kurka, wprost szczyty milosierdzia katolickiego. O ile praktyczniej bylo by rozdać 40tys posiłków głodującym dzieciom. Tym kawałkiem drewna pomieszanego z metalem na pewno się najedzą....."

      Ależ mi q...a bóg-trup ,zwłoki wiszące na narzędziu zbrodni , ot "cywilizacja śmierci".
      "Kościół to trupiarnia".

      Usuń
    3. Do SOWIZDZAL.
      Czy wiara w Boga-Jezusa jest irracjonalna, ponieważ nie opiera się na dowodach? No cóż,jeśli tak, to twoje twierdzenie również jest irracjonalne, ponieważ samo zostało podane bez dowodu. Jeśli przyjąć za prawdę twierdzenie, że wiara w Boga-Jezusa jest irracjonalna, ponieważ nie opiera się na dowodach, to okaże się, że większość naszej wiedzy też jest irracjonalna,skoro opiera się jedynie na wierze.
      Jesteśmy codziennie zalewani potokiem informacji, których nie możemy sprawdzić, gdyż byłoby to niemożliwością. Jak np w drodze do pracy sprawdzić informację z jakiegoś serwisu, że przybyło lodu na Antarktydzie przez ostatnie 10 lat? A jak szybko i łatwo sprawdzić całą wiedzę, jaką przekazano nam w wieloletnim procesie edukacji? A jak zweryfikować całą wiedzę historyczną świata, skoro nie mamy wehikułu czasu? Jest to nie możliwe. Przekazy historyków również domagają się wiary w ich bezstronność i wiarygodność podawanych przez nich informacji. Tak samo niemożliwością jest sprawdzić czyjeś uczucia wobec nas. Możemy się ich tylko domyśleć. Nawet w samej nauce zdarzają się przekonania NIE OPARTE na dowodach, np teoria strun i wiele innych koncepcji. Nieweryfikowalny jest też aparat metodologiczny nauki w podstawach jej założeń, będąc jedynie zbiorem nieudowodnionych aksjomatów, należących do klasy uniwersaliów\powszechników. Czy nauka też jest więc irracjonalna? Stwierdzenie ateisty że Bóg jest "nieracjonalny". Ale tak właściwie kto to ustalił, co jest "racjonalne"? Na pewno nie ateista. Patrząc na historię myśli ludzkiej, ma on do dyspozycji ciąg sprzecznych względem siebie poglądów w niemal każdej kwestii na świat. Który z nich jest "racjonalny",a który "nieracjonalny"? Ateista nie jest w stanie dokonać tu żadnego miarodajnego rozróżnienia. Każda charakterystyka "racjonalności", którą tu ateista poda, będzie ponownie subiektywna i oparta na błędnym kole jego czysto relatywistycznej definicji. Biorąc pod uwagę fakt, że z punktu widzenia ateisty i jego podobnych TU, to jesteście sami jedynie przypadkowym zlepkiem atomów, którym nie da się nadać statusu rozumności lub "racjonalności,"to takie są też myśli ateisty: to chaotyczne błądzenie którego nie da się obiektywnie, rozumnie, racjonalnie uzasadnić. Ateista nie tylko nie jest w stanie udowodnić, że posiada jakieś obiektywne kryterium "racjonalności" lub rozumności,ale wręcz nie jest on w stanie udowodnić, że jakakolwiek jego myśl o świecie jest prawdziwa. Wszelkie jego próby dowodzenia w tej kwestii to zawsze błędne koło, gdyż chcąc czegokolwiek dowodzić, musi już na wstępie założyć poprawność swego myślenia, którego przecież dopiero ma dowieść. Jak widać SOWIZDRZAL jak ateista tak i ty, nie jesteś w stanie uzasadnić swego przekonania, że twoje osobiste niedowierzanie w kwestii istnienia Jezusa-BOGA jest jakkolwiek "racjonalne".

      Usuń
    4. O poprawności metody naukowej świadczy to, że na jej podstawie powstają działające urządzenia — co praktycznie dowodzi prawdziwości twierdzeń naukowych. O prawdziwości twierdzeń kleru świadczą słowa innych klechów. Ot niepodważalny dowód. Co prawda działa na cześć ludzkości, ale nic pożytecznego z tego nie wynika.

      A teraz przedstaw te twarde dowody, o których pisałeś na historyczność Jezusa...

      Usuń
  18. Tożsamość piorunochronu i gromnicy (?)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czym wiara oparta na przekonaniu, przeświadczeniu, hipotetyczności bez dowodu, gdzie główną rolę odgrywają pozarozumowe instynkty, a czym nauka zbudowana na fundamentach wiedzy, empirii i falsyfikacji-wie każdy uczłowieczony naczelny.
    Nauka jest dziedziną faktów opartą na aksjomatach i działającą a posteriori-wiara przekonań opartych na apriorycznych dogmatach. Pierwsza precyzyjniej opisuje otaczającą nas rzeczywistość. Leży u podstaw cywilizacji oraz techniki. Druga to największy hamulec hominizacji. Nauka to sfera epistemologii (gr. episteme-wiedza), a wiara doksologii (gr. doxa-mniemanie). Itd., itp.
    W tym kontekście, jeśli ktoś uzasadnia wiarę dowodem i próbuje zracjonalizować nadając temu rangę nauki (w znaczeniu science), wypełnia treści zawarte w pojęciu ,,irracjonalność''. A precyzyjniej; ,,niedorzeczność''.
    Wiarą (w konotacji religijnej), jak wiemy, można być obłaskawionym, oświeconym, obdarzonym-co kwalifikuje się do badania przez naukę. Można więc ,,nauczać o wierze''. Nie można jednak ,,uczyć wiary'' (religii!), a tym bardziej utożsamiać ją z nauką.
    Piorunochronu wytworu nauki nie porównujmy z gromnicą spuścizną wiary.

    Porzekadło mówi;
    Wiara jest wskazana, gdy pożyczamy komuś pieniądze bez pokwitowania. Ale zbędna jest przy przekraczaniu ulicy na światłach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dedykacja dla Katolika
    ...........................
    "Nie ma sekty religijnej, która by nie twierdziła, że opiera się rzeczywiście na autorytecie Boga i jest całkowicie wolna od błędów i oszustw właściwych innym sektom. Toteż ci,którzy pragną wykazać prawdziwość swojej religii, powinni złożyć jasne i przekonywające dowody oraz świadectwa jej boskiego pochodzenia. W przeciwnym bowiem razie nie ulega wątpliwości, że jest ona li tylko ludzkim wymysłem pełnym błędów i oszukaństwa. Nie do wiary jest przecie, aby wszechpotężny i nieskończenie dobry Bóg dając ludziom prawa i przykazania nie zaopatrzył ich w bardziej pewne i bardziej autentyczne znamiona prawdy niż te, którymi posługuje się tak wielu oszustów. Otóż żaden z naszych czcicieli Chrystusa, bez względu na to, do jakiej sekty należy, nie potrafi wykazać za pomocą przekonywających dowodów, że jego religia jest rzeczywiście boskiego pochodzenia. Świadczy o tym dobitnie ten chociażby fakt, że ludzie toczą na ten temat spory już od tylu wieków i w obronie swoich poglądów posuwają się do okrutnych prześladowań i tortur. A mimo to nie znalazła się jeszcze ani jedna religia, która by mogła niezbitymi dowodami przekonać inne o . Nie działoby się tak z pewnością, gdyby jedna z nich miała jasne i pewne racje albo rozporządzała wyraźnymi dowodami swojego boskiego pochodzenia. Skoro żaden światły i uczciwy wyznawca żadnej religii me chce być w błędzie i sprzyjać kłamstwu, a wprost przeciwnie każdy pragnie popierać prawdę, najwłaściwszym sposobem wyplenienia wszystkich błędów i złączenia wszystkich ludzi w zgodzie jednymi poglądami i jedną wiarą wydaje się dostarczenie tych przekonywających dowodów i świadectw prawdy oraz tym samym wykazanie, że tylko ta, a nie żadna inna religia jest rzeczywiście boskiego pochodzenia. Wówczas każdy przyjąłby tę prawdę i nikt nie ośmieliłby się przeciwstawiać tym świadectwom ani popierać błędu i oszustwa, nie będąc natychmiast pokonany dowodami przeciwnymi. Lecz jako że dowodów takich nie zna żadna religia, oszuści mogą sobie pozwolić na zuchwałe zmyślanie i szerzenie wszelkich możliwych kłamstw. A oto inne jeszcze dowody, które równie niezbicie wykazują fałsz religii wymyślonych przez ludzi, zwłaszcza zaś fałszywość naszej religii.
    Żadna religia, która opiera się na tajemnicach, która buduje swoją naukę i moralność na tym, co jest początkiem wszelkich błędów, która staje się nawet zgubnym źródłem wiecznej niezgody wśród ludzi, nie może być ani prawdziwa, ani ustanowiona przez Boga. Otóż wszystkie religie wymyślone przez ludzi, szczególnie zaś religia katolicka, wyprowadzają swoją naukę i swoją moralność z błędnych założeń. A więc itd.
    Nie wydaje mi się, by można było zaprzeczyć pierwszemu argumentowi tego wywodu, jako że jest zbyt jasny i zbyt oczywisty, aby budzić wątpliwości.
    Przechodzę do drugiego argumentu, tj. do twierdzenia, że religia chrześcijańska za podstawę swojej nauki i moralności obrała to, co chrystusowcy nazywają wiarą, to znaczy wierzenie ślepe, ale mocne, chociaż poparte jedynie jakimiś prawami lub objawieniami boskimi i jakimś bóstwem. Ta podstawa jest dla niej niezbędna, gdyż cała jej powaga i cały autorytet, jaki posiada w świecie, wypływają jedynie z tego właśnie wierzenia w jakieś bóstwo i jakieś boskie objawienia, bez których przykazania jej nie miałyby dla nikogo żadnej wagi. Dlatego właśnie nie ma religii, która by nie żądała od swoich wyznawców przede wszystkim stałości wiary. Stąd zaś wynika, że wszyscy chrystusowcy uważają to za nienaruszalny dogmat, iż wiara jest początkiem i podstawą zbawienia, iż leży ona u podstaw wszelkiej sprawiedliwości i wszelkiej świętobliwości, jak to zostało uchwalone na Soborze Trydenckim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cd. dedykacji

      "Jest rzeczą oczywistą, że ślepa wiara we wszystko, co się ukrywa pod pojęciem autorytetu Boga, jest początkiem błędów i kłamstw. Dowodzi tego chociażby fakt, że w dziedzinie religii nie ma oszusta, który by się nie zasłaniał imieniem i autorytetem Boga i nie twierdził,iż jest właśnie natchnionym wysłannikiem boskim. Ta ufność i ta ślepa wiara, na której chrystusowcy opierają swoją naukę, jest nie tylko początkiem błędów itd., lecz także zgubnym źródłem sporów i rozdziału między ludźmi walczącymi o zwycięstwo religii. Pod tym pozornie słusznym pretekstem nie cofają się oni przed żadnymi nikczemnościami.
      Nie do wiary jest, aby jakiś wszechpotężny, nieskończenie dobry i mądry Bóg w taki sposób i na tak złudnej drodze chciał objawiać ludziom swoją wolę. Oznaczałoby to bowiem, że Bóg pragnie wprowadzać ludzi w błąd i zastawiając sidła zepchnąć ich na drogę kłamstwa. Trudno jest również uwierzyć, aby
      jakiś Bóg miłujący zgodę i pokój oraz pragnący dla ludzi dobra i zbawienia budował swoją religię na podstawach będących źródłem nieuniknionych sporów i wiecznego skłócenia. Takie religie nie mogą więc być ani prawdziwe, ani ustanowione przez Boga."

      Usuń
  21. Drogi OPTYMALION. Pozwól że odpuszczę sobie udowodnianiem ci prawdziwości religii Katolickiej i Jego BOSKIEGO POCHODZENIA. Skoro do tej pory nic nie zrozumiałeś to i teraz nie zrozumiesz.
    No ale jeśli to cię interesuję to odsyłam cię do art.poświęconym ŚWIADKOM JEHOWY pt: "BROOKLYN A SUKCESJA" autora Jana lewandowskiego, on tam pięknie opisuje sprawę BOSKIEGO POCHODZENIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. Wystarczy zwrócić się do wujka gogle wpisać "Brooklyn a sukcesja - Jan Lewandowski" powinno wyskoczyć.
    Również i ja dedykuję ci jak i dla SOWIZDRZAL artykuł pt: "WIARA A NAUKA" O. Grzegorza Błoch.
    Skąd czerpać wiedzę?
    Na ogół mówi się, że nauka i wiara to dwie różne dziedziny zdobywania wiedzy ludzkiej. Mają one też odrębne żródła, z których, czy przy pomocy, których czerpią wiedzę. Nauka czerpię wiedzę z doświadczenia, a wiara z Objawienia, czyli z Pisma Św, i nauki Kościoła. W obu dziedzinach bardzo ważną rolę odgrywa rozum ludzki, posługujący się logiką i pewnymi zasadami rozumowania. Różny jest jednak stopień wiedzy naukawej i wiary. Wiedza naukowa w dużej mierze nosi charakter pewności, ale są tam nie tylko tezy, twierdzenia, ale także bardzo często hipotezy, teorie,definicje, postulaty i prawdopodobieństwa. Wyniki badań naukowych bardzo często się zmieniają, są poprawiane w miarę postępu techniki.
    Wiara natomiast ma większy stopień pewności ze względu na jej żródło i autora, od którego pochodzi, ale o tym w dalszej części artykułu. W każdym bądz razie nauka i wiara nigdy nie mogą stać w sprzeczności do siebie. Jeśli ktoś widzi sprzeczność między nauką a wiarą, to znaczy, że albo żle rozumie naukę lub wiarę, albo niepoprawnie rozumuje i interpretuje dane nauki czy wiary.
    Co to jest nauka? Pojęcie "nauka" ma dziś wiele znaczeń.
    Będziemy tego pojęcia używać tak, jak się je rozumie spontanicznie, intuicyjnie, jako dociekania naukowe różnych badaczy rzeczywistości doświadczalnej i osiągane oraz potwierdzenie eksperymentem rezultaty badań. Mówi się, że nauka zajmuje się dziedziną doświadczalną, a więc tym wszystkim, co się da zmierzyć, zważyć, matematycznie obliczyć i ująć w pewne prawa przyrodnicze lub inne. W pierwszym rzędzie, jako dyscypliny naukowe, wymienia się fizykę, biologię, chemię, astronomię itp. Tak pojmowana nauka różni się bardzo od filozofii i teologii.
    Ponieważ świat realny jest rzeczywistością uporządkowaną i logiczną, więc zadaniem nauki jest m.in. odkrywanie (a nie tworzenie) praw przyrody, które są zapisywane w języku matematyki. Nauka posługuje się dostosowaną do swej możliwości metodą. Metoda naukowa zacieśnia przedmiot badań do ściśle określonego przedmiotu, najczęściej podlegającego doświadczeniu. Nauka w dużej mierze posługuje się, i to w sposób właściwy, hipotezami i teoriami, które mogą być prawdziwe, lub fałszywe. Nauka ma też swój odpowiedni język, ścisły i intersubiektywnie zrozumiały oraz swoją aparaturę pojęciową. Badania naukowe obejmują pewien wycinek rzeczywistości materialnej i doświadczalnej. Krótko mówiąc, nauka ma swoje naturalne granice, poza które nie może wychodzić. Stąd też nie zaspakaja ona wszystkich pragnień i potrzeb obdarzonego intelektem człowieka. Człowiek ograniczający się wyłącznie do nauki, posiada niepełną wiedzę o raelnym świecie. Jego wiedza jest uboga, ograniczona, budzi niedosyt.

    Ciąg dalszy dedykacji za chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż.
      Dopełnieniem wiedzy naukowej jest wiedza filozoficzna. Te trzy filary wiedzy ludzkiej, tzw. nauka, filozofia i teologia wzajemnie się uzupełniają a nie wykluczają. Dobrze przedstawił to uczony francuski jezuita ks. Piotr Teilhard de Chardin kiedy powiedział: "Jak południki na kuli ziemskiej zbiegają się w jednym punkcie na biegunie ziemskim, tak nauka, filozofia i teologia zbiegają się razem w pobliżu całości". Tak, zbiegają się one w Tym, który jest Całością, czyli w Bogu. Od Niego one pochodzą, stąd nie mogą być sprzeczne za sobą. Jedynie może ktoś błędnie im taką sprzeczność wewnętrzną przypisywać, ALE TO JUŻ JEST JEGO OSOBISTY PROBLEM.
      Wróćmy do wiary.
      Od razu trzeba sobie uświadomić, że wiara może być bądz to naturalna, bądz to nadprzyrodzona. Słuszne jest stwierdzenie, że normalny człowiek BEZ WIARY (przynajmniej naturalnej) żyć nie może. Ale co to jest wiara? Wiara to rozumowe przyjęcie czegoś za prawdę na podstawie autorytetu innych; przyjmuję coś za prawdę,bo tak mówią rodzice, profesor, nauczyciel itp. Sam nie dochodzę do pewnych prawd, przyjmuję je na podstawie autorytetu ludzi, których ufam. Gdy przyjmuję prawdy naukowe, bo tak głoszą uczeni, to jest to wiara naturalna. Gdy PRZYJMUJĘ PRAWDY RELIGIJNE, bo tak mówi Bóg, Objawienie, Nauka Kościoła, to jest ta wiara nadprzyrodzona. Tu autorytetem jest prawdomówny Bóg. Wiara więc ma miejsce i w religii, i w nauce. Różnica jest taka, że żaden autorytet ludzki, naukowy, nie jest nieomylny, natomiast autorytet Boży jest nie omylny.
      Stąd słusznie większe zaufanie można mieć do tego co mówi BÓG, który nie może się mylić, niż do tego, co mówi człowiek, który często błądzi. Gdy mówimy o nieomylności wiary i religii, to mamy na myśli wiarę i religię w Kościele Katolickim, którego głową jest Papież, następca św Piotra, który osobiście otrzymał od Chrystusa dar nieomylności w sprawach wiary i moralności. Dar nieomylności Papieża w wyżej wspomnianych sprawach, jest gwarantem PRAWDZIWOŚCI WIARY KATOLICKIEJ.

      Usuń
  22. To się da leczyć, a przynajmniej trzeba próbować. Aha, przypominam, że cały czas czekamy na materialne dowody historyczności Jezusa. Publiczna deklarcja zobowiązuje...

    OdpowiedzUsuń
  23. O historyczności Jezusa pisałem, no chyba że masz problem ze zrozumieniem tekstu a tu już nic nie poradzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Może myślałeś o nagraniach z kamer internetowych?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Aha, czyli nic więcej nie masz? No to wszystko jasne. Twoje "dowody" tak pięknie rozjechał Sowizdrzal i Optymalion, że pozostaje mi tylko stwierdzić: nie warto kopać leżącego. 6 lat studiów i cała "wiedza" w piach. Jak z tym możesz teraz żyć...?

    OdpowiedzUsuń
  27. No rzeczywiście rozłożyli mnie. KTO KOGO? Przy waszych wpisach to po prostu mam ubaw. To wy nie potraficie się obronić omijając moje, nie wygodne dla was zdania. Wystarczy kiedy prześledzicie moje wszystkie wpisy i zadajcie sobie pytania; Czy na któryś z nich odpowiedzieliście bez pośrednio, NIGDY! Bo albo zastępowaliście je śmiesznymi wierszykami albo w ogóle na nie, nie odpowiadaliście aż w końcu przyszedł wam na pomoc SOWIZDRZAL ale i jego zajechałem. TO WAM POWINNO BYĆ WSTYD że tylu was a nie daje rady Katolikowi! Fakt, że trudno mi jest samemu odnieść się do każdego was ale wychodzę zwycięsko. I jestem z tego dumny. A DLA WAS WSTYD I HAŃBA nic nie potraficie jedynie co, to na brak argumentu odwrócić kota ogonem, tyle potraficie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. aha, czyli autorytet ludzki jest omylny, ale już papież mimo, że też człowiek jest nieomylny bo otrzymał dar nieomylności od jezusa i to osobiście. Nie wiadomo w jaki sposób, ale przecież ty przyjmujesz to za prawdę, bo ufasz autorytetom takim jak ksiądz czy mama. Faktycznie gwarant prawdziwości i ciężko by ktokolwiek na to odpowiadał :/
      cała ta strona może nie jest zbyt wybitnych lotów, ale twoje wpisy to już mogą podbijać internety.

      Usuń
    3. Co to znaczy wybitne loty według Ciebie? Zabrzmiało to jak pogarda, a to jest strona dla ludzi, którzy z tą pogardą starają się walczyć. Czyż ludzie, których los ukształtował w inny sposób niż Ciebie nie zasługują na szacunek? Wytłumacz nam wszystkim to co masz na myśli...? Aha, po Katoliku akurat wszyscy się spodziewają takiego zachowania jakie reprezentuje, ale Ciebie jeszcze nie znamy.

      Usuń
  28. A tak powiedz mi, na temat HiSTORYCZNOŚCI Jezusa; na jakiej podstawie obala się tych osób, Jego zwolenników jak i wrogów którzy wspominali o Jezusie? Wymieniłem ich. Potrafisz samodzielnie mi na to pytanie odpowiedzieć czy czekasz na pomoc słynnego SOWIZDRZALA? Wątpie zebyś mi na to pytanie konkretnie odpowiedział.

    OdpowiedzUsuń
  29. EOT z Tobą i przyznaję, to był błąd, że dałem się skusić na jakąkolwiek dyskusję z kimś, kto jest przekonany o swojej nieomylności tylko dlatego, że jest ortodoksyjnym Katolikiem.

    OdpowiedzUsuń
  30. IM WIĘCEJ CZYTAM TEGO KATOSPAMU (nie powiem, składnie napisane,lub zerżnięte - nieważne), TYM BARDZIEJ JESTEM UTWIERDZONY W SŁUSZNOŚCI ZDANIA KATOLIKA ,A JAKŻE, NIEJAKIEGO S.STASZICA ,ŻE
    "WIARA CZYNI CZŁOWIEKA GŁUPIM".

    ORAZ ZDANIA ,KATOLIKA RÓWNIEŻ NIEJAKIEGO KS.PROF.W.SEDLAKA ,ŻE:

    "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy"
    i powtórka:

    Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat na lepsze nic się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku. Czyż nie widać próżni wokół Twego krzyża? Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych z Tobą.”

    I drugi cytat, który bardziej pasuje do naszego narodu:

    „Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.”

    Skąd to wyjąłem?, a z książki ks.prof.W.Sedlaka pt.”Quo vadis, homo?” Rekolekcje dla inteligencji.
    I to z odpowiednim imprimatur kościelnym, pewnie wiedzieli ,że do niewielu to trafi i tak jest w rzeczywistości.
    Tam jest więcej takich „kwiatków” świadczących o „niepłenosprawności” umysłowej imprimaturodawców.

    OdpowiedzUsuń
  31. @Katolik

    Jak z ciebie już taki "katolik", to wręcz obowiązkowo powinieneś zapoznać się z książką prof.Sedlaka pt." Technologia ewangelii".
    Tam napisane jest przez CZŁOWIEKA , który aż 17 razy przestudiował Biblię, na czym polega wiedza o BOGU-NATURZE.

    " – Moja świadomość – mówił Profesor – to nić egzystencji wyciągniętej ze wszechświata: na jednym końcu on, na drugim – ja, też dzieło przyrody. Jest we mnie wszystko, co istnieje w kosmosie, jestem jego czującą, myślącą i rozumiejącą cząstką."

    Czujesz różnicę? "dzieło przyrody", czyli Natury, który wy zwiecie Bogiem ale zupełnie nie rozumiecie w co wierzycie, bo nie można wierzyć we wszystko to ,co da się pomyśleć( krasnoludki tego dobrym przykładem, tylko dlaczego nie wierzycie w nie?, pewnie gdyby wam przez całe pokolenia od maleńkości wbijano je do głowy to byście wierzyli). A nie można myśli oddzielić od materii, która myśli, jak mawiał klasyk. "DEUS SIVE NATURA".

    Sedlak, był i nadal jest nie rękę i katolikom i tzw.naukowcom , bo jedni i drudzy nic, bądź bardzo niewiele rozumieją co on napisał i stworzył. Mogę dodać jedynie ,że jest książka pt."Tako rzecze Sedlak", która stawia całą dotychczasową "naukę" w nowym nieznanym świetle ,ale tam tzw. wiara już do niczego nikomu nie jest potrzebna, bo jak się wie to nie potrzeba wierzyć.


    "Bios i psychika to wynik dwuocznego widzenia tej samej materii ożywionej .Rozszczepienie następuje w makroobserwacji, gdy patrzymy raz z pozycji biologii, to znów ze stanowiska
    humanistyki. W kwantowych relacjach istnieje nierozdzielna jedność natury życia."

    Napisał jeszcze znamienne zdanie o wierze w cokolwiek,że

    "Kropla gnojówki więcej zapaskudzi niż kropla miodu osłodzi"
    Nie zapaskudzajcie ludziom życia WY, "groby pobielane".

    Tak, to na łonie waszego tak ślepego na wiedzę kościoła narodziła się nauka zw. bioelektroniką, której podwaliny dał umysł,ba! geniusz, jakich w historii ludzkości mało, ks. prof.Włodzimierz Sedlak (1911-1993).

    "Bóg dokonuje się w nas kwantowo", to jest wiedza a nie wiara.

    Czy ty jesteś w stanie to zrozumieć?, śmiem wątpić więc , wierz sobie z te swoje dogmaty wiary i nie "paskudź" więcej tego forum.


    OdpowiedzUsuń
  32. Kilka zdań odporu okopom św. trójcy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Od aktywacji portalu publicystycznego p. K. Pieczyńskiego ,,Polska Laicka'' zauważa się próby opanowania okna przez kruchtę. Pod zmienionymi nickami sapinera katolicka ,,prostuje drogi pańskie'' uprawiając na nim prozelityzm. Jak długo jeszcze?

    Katolicka Sapiniera, na wzór znanej Hasbary lub Mutawy, powołana została do obrony dobrego imienia okopów św. trójcy. Taka organizacja antydefamacyjna bardziej per nefas niżeli per fas piorąca za...fajdane pieluchy Kościoła katolickiego. Na polu publicystycznym najaktywniejsza do niedawna była manufaktura sygnująca swoje u p i o r y nazwiskiem ,,Lewandowski''. Znana czytelnikom nie tylko portalu ,,Racjonalista''.
    Na portalu ,,Polska Laicka'' Lewandowskim chce być ,,Katolik''.
    O ile manufaktura ,,Lewandowski'' skupiała się na naukowym udowadnianiu istnienia bytu transcendentnego zwanego Bogiem (tak pisanym; z groźnej litery), czyli na racjonalizacji zwidów pastuszków z Synaju, o tyle ,,Katolik'' koncentruje się na wybielaniu depozytariuszy boga spadkobiercach wyimaginowanego bytu.
    Obaj adwokaci diabłów w czerni, fioletach i purpurze nie budzą najmniejszego zaufania. Metodyka apologii oparta na karczemnym języku upstrzonym inwektywami, a przede wszystkim bez śladów bezinteresowności, stawia ich w szeregu najemnych cyngli piszących ,,dla masełka do chlebusia''. Są po prostu komiwojażerami handlarzy przeterminowanego ,,opium dla ludu''. Nieautentyczni, bez spontaniczności.
    Na gruncie filozofii są bliscy solipsyzmowi.
    W wymiarze społecznym sytuują się między tricksterami od sacrum a praczami mózgowymi.
    Dla eklezji są podejrzanymi usługodawcami gotowymi służyć tym, którzy więcej zapłacą. Rzadziej-ale także-pożytecznymi idiotami.

    Nie czas i miejsce na prywatnym blogu Krzysztofa wnikliwie analizować kazuistyczne narracje apologetów św. trójcy. Nie pora na uwłaczające logice i rozumowi wymiany zdań, których efektem może być pustka w głowie. Z upadkiem do karczemnego dna sapinierzystów.
    Na fali rozrachunków cywilizacji z jej głównym destruktorem Kościołem katolickim, nie wypada rozmieniać się na drobne w erystyce. Przysłużyć się bardziej sprawie można ujawnianiem zła generowanego od wieków przez tę instytucję. Otwieraniem oczu, a przede wszystkim demistyfikacją zadęcia oraz ukazywaniem alternatywy dla katolickiej kultury śmierci (wyczekiwanie na paruzję z dążeniem do Sądu Ostatecznego)-możemy przywrócić ludziom radość życia a światu pokój.

    Uwalniajmy ludzi od lęków przed bogami.
    Działajmy na zabobon, jak chemikalia na robactwo.
    Usuwajmy bakterie pasożytnicze światłem nauki.
    Nie pozwalajmy nikczemnym pasożytom żerować na imputowaniu ludziom zła a życiu marności, ani programowanie ich lękiem przed śmiercią.

    OdpowiedzUsuń
  34. @Sowizdrzał

    ŚWIETNIE!
    Dorzucę jedynie:

    "Uczę o wielkich rzeczach i stromą idę drogą
    Rwąc religijne pęta i kłam zadając bogom."

    OdpowiedzUsuń
  35. "Item ględziarze i bajdury,
    Ciągnący z nieba grubą rętę,
    O, łapiduchy z Jasnej Góry,
    Z Góry Kalwarii parchy święte,
    I ty, księżuniu, co kutasa
    Zawiązanego masz na supeł,
    Żeby ci czasem nie pohasał,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę."
    Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali
    Julian Tuwim

    OdpowiedzUsuń
  36. Chrześcijańskie korzenie...????? - "Papież Franciszek prosi Waldensów o wybaczenie, słyszy odpowiedź: NIGDY �

    "Katolicy własnoręcznie rozrywali niemowlęta w kolebkach, żywcem smażyli na ogniu dziewczęta i obcinali im piersi, które zjadali. Innym znowu obrzynali nosy, uszy, i inne części ciała albo do ust niektórym kładli proch strzelniczy i ich podpalali. Żywcem obdzierali ludzi ze skóry, którą następnie wywieszali w oknach domów. Byli i tacy którym wyrywano mózg aby go następnie ugotować lub usmażyć i zjeść. Do mniejszych tortur należało wyrywanie serca, palenie żywcem, masakrowanie twarzy, ćwiartowanie i topienie.
    Mimo to jednak ci , którzy tak postępowali, pozostali nadal dobrymi katolikami i godnymi członkami Kościoła rzymskokatolickiego.."
    - fragment raportu świadka jednej z masakr waldensów, Samuela Morlanda (1625-1695) angielskiego ambasadora w Sabaudii.

    W imię Jezusa Chrystusa i na jego chwałę, kościół katolicki czynił to bestialstwo

    OdpowiedzUsuń
  37. A niejaki Gądecki zwany przez owieczki arcybiskupem, wydalił z siebie taką oto pasterską myśl ku pokrzepieniu owieczek zapewne, że " Nie ma żadnej wolności wewnętrznej innej, która by była prawdziwie sprzeczna z chrześcijańską wolnością. Kto jest wolny jako chrześcijanin i nie poddaje się tym dążeniom przyziemnym tego świata, ten jest automatycznie najlepszym obywatelem Rzeczpospolitej".

    Czyli nie dość, że nie jesteśmy wolni, bo tylko "chrześcijanska wolność" jest prawdziwa, to do tego niejako z automatu i bez względu na zasługi nie jesteśmy najlepszymi obywatelami Rzeczypospolitej. To może faktycznie niedługo pozbawią nas obywatelstwa, jak swego czasu polskich Żydów w 1968 roku? Przepraszam za wtręt polityczny, ale to Gądecki zaczął...:)

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja tam myślę ,że tzw. abp napisał sam o sobie a świadczą o tym następ. słowa:
    "Kto jest wolny jako chrześcijanin i nie poddaje się tym dążeniom przyziemnym tego świata,"

    Czyli materialnym, czyli cała infrastruktura KK jest takim dążeniem i wszystko co z nią związane. Czyli jasno widać ,że chrześcijanie to niewolnicy ,w tym najbardziej księża i to swoje zniewolenie przenoszą na tzw. owieczki , które strzygą do gołej skóry. A jak zacytowałem słowa z Dziejów Ap. 17.24-25 to jakby "zatkało kakaoło". Kiedy zaczną wreszcie przestrzegać tego czego sami poniekąd mienią się być wyznawcami? Widać ,że i nie znają i nie rozumieją co tam jest napisane. Ale to normalne raczej w zniewolonych umysłach , tak tzw. pasterzy jak ich trzody. Stąd wynika, jak słusznie zauważył Staszic norma ,że "wiara czyni człowieka głupim", każdego człowieka, Gądeckiego w trójnasób.
    No chyba ,że to to już istoty innego autoramentu. Czasami mam wrażenie ,że tak ich traktują - świadomość niewolnicza, to nie ma nic wspólnego z wolnością, jakikolwiek przymiotnik postawimy za tym słowem. Wolność jest bezprzymiotnikowa.

    OdpowiedzUsuń
  39. Do Katolika jest mi strasznie smutno a zarazem jestem zdruzgotany jaki wpływ i manipulacja wywiera na ludzi takich ty kk.Jezeli twierdzisz ze ów kk jest tak wspanialy Dlaczego blokuje nasza historie naszych przodków Slawian?Jezeli mi odp sensownie na to pyt nawrócę sie!!!!Wiec mam nadzieje Katoliku na odp z góry dziekuje

    OdpowiedzUsuń