1

1

niedziela, 9 września 2018

Jest nas coraz więcej


Trzy i pół roku temu zacząłem działalność  społeczną. Przy udziale setek i tysięcy ludzi, którzy znaleźli odwagę i mądrość by mówić, przełamaliśmy zmowę milczenia. Od kilku miesięcy nie ma dnia, aby w mediach nie nagłośniono jakiejś  afery w kościele katolickim. Nadszedł czas abym zaprosił Was do następnego etapu. Zdajemy sobie sprawę, że kościół wypełnił Polskę siecią ośrodków które dzień i noc zajmują się indoktrynacją. Stworzył w ten sposób pole energii, które go żywi. My musimy stworzyć takie, które będzie inspiracją dla samorozwoju, budowaniem świadomości wolnych ludzi i odpowiedzialności za swoje życie. Proponuję aby zacząć od wspólnych medytacji i myśli dla uwolnienia Polski od wpływów Watykanu i kościoła katolickiego. Codziennie o 23:00 spotkajmy się w myślach i intencjach w najważniejszej dla nas teraz sprawie, Wolności od kk. Wszystkie formy tej medytacji są dozwolone  gdyż chodzi o intencje, a ta jest  jasna. Polska bez krzyży, bez martyrologii, bez prania mózgów przez speców od religii. Przypomnijcie sobie jaki nastrój towarzyszył każdemu i każdej z Was przed rozpoczęciem pracy nad najlepszym pomysłem w życiu, który realizowaliście. To była radość, bardzo pozytywne myślenie i wiele dobrych uczuć wokół tej głównej idei. Po drodze były kłopoty, ale przez gorące pragnienia i upór znaleźliście siły by codziennie zrobić coś, co zbliży do upragnionego celu. W takim nastroju połączymy się teraz. Budujemy zbiornik z energią, z której po pewnym czasie, gdy uzbieramy jej więcej, każdy będzie mógł czerpać siły i natchnienie. Budujemy nową mentalność Polaka, dlatego tak ważne jest, aby ta praca z myślami, uczuciami i wyobraźnią była radosna. Wychodzimy z zatrutej rzeki o której przez wieki niewielu mówiło, że jest zatruta. Zmieniamy oblicze Polaka, grymas który stał się jego tożsamością. Grymas złości, gniewu i hipokryzji zmieniamy na prawdziwe oblicze, radości, ufności, otwartości. Budujmy nasz kraj w poczuciu własnej wartości, której nikt nam nie odbierze. Idziemy po naszą wizję przyszłości ze światłem w sercach i promiennym obliczem. Zapraszam wierzących, poszukujących i ateistów. 
Od dzisiaj od 23:00 na 3-5 minut przez następne 10 dni. Codziennie dokładnie o tej samej porze. Proszę nastawcie zegarki. Gdziekolwiek będziecie znajdźcie ciche miejsce na te kilka minut, skupcie się i połączcie z radością w myślach wiedząc, że zaczynamy tworzyć coś, czego w Polsce nikt przed nami nie stworzył. Budujemy podłoże do tego, by tworzyć twórcze, samodzielne społeczeństwo znające swoją wartość.  23:00 od dzisiaj do 19 września. Potem zrobimy przerwę i znów powrócimy do tego tematu. Radość i miłość są najszybszą drogą do realizacji celów. Pokonamy każdego przeciwnika, również tego wewnątrz nas samych. 
Kto nie może być z nami o 23:00 niech to zrobi o innej porze, w intencji Polska Krajem Laickim, Polska Państwem Świeckim. 




76 komentarzy:

  1. wolność naszego ducha bierze się z pasji która niesie największe natchnienie i przebudzenie własnego geniuszu

    OdpowiedzUsuń
  2. Hitler głosił podobny pogląd, że: "Kościół trzeba sprzątnąć ze świata natychmiast, przemocą fizyczną i bezwzględnie, niczym dynamitem". I co, KK trwa a Hitlera nie ma. Takich grup i organizacji KK w swojej historii też przechodził i co, już ich nie ma a KK trwa. I ta wasza działalność będzie miała też swój finał. Jak już wspomniałem, Łódż Piotrowa czyli Kościół na najbardziej wzburzonym morzu, nigdy się nie wywróci bo prowadzony jest Duchem Świętym ale fale nienawiści mogą nie jednego zmieść. Oczywiście też będę pamiętał o godz 23.oo zawierzając was Niepokalanemu Sercu Matki Bożej w modlitwie ... a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bóg ma matkę, o bosze co za brednie Jezus był jedynie synem człowieczym. To już nie tylko brednie ale bluźnierstwa, to grzech najcięższy, bóg ci tego nie wybaczy będziesz się smażył na piekielnym rożnie do końca świata.hehehehe

      Usuń
    2. Za mały masz mózg, żeby pojąć Bóstwo Chrystusa bo gdybyś zrozumiał musiał byś wierzyć we wszystko co naucza KK.

      Usuń
    3. nauki Chrystusa są totalnie odległe o d tego co naucza kościół a kościół nie może być autorytetem bo te nauki które głosi nie tworzy we własnym życiu , fakt pedofilii ujawnia to najlepiej jak zakłamana jest ta instytucja i obłudna.

      Usuń
    4. Człowieku! Przeczytaj raz jeszcze to co żeś napisał a następnie pomyśl! Nauki Chrystusa są totalnie odległe od tego co naucza Kościół?! No ciśnienie mi rośnie! Dlatego nie odpisuje na twoje wpisy, bo czytając wszystkie twoje komentarze wyczuwam że jesteś osobą jakby miała coś nie tak z klepkami, no poważnie! Czy ty w ogóle wiesz co nauczał Jezus z Apostołami w Nowym Testamencie? Ułatwię ci, twój GURU nie uznaje NT za prawdziwe, u niego to jest z fałszowane wraz z dokumentami wczesnym chrześcijaństwie na czele! Więc co tu będę ci pisać! Baran jeden.

      Usuń
    5. "Czy ty w ogóle wiesz co nauczał Jezus z Apostołami w Nowym Testamencie?" Katolik

      No napisz wreszcie "CO"?
      Bo ja mógłbym napisać "CZEGO" nie nauczył takich jak ty.

      Usuń
    6. Uważasz ćmoku że wspólnota pierwszych chrześcijan też była bez skazy? A takie postacie jak Dawid,czy apostołowie Judasz, Piotr, a Paweł naprawdę nie mieli nic na sumieniu? A skąd wywodzi się Eucharystia, spowiedż czy namaszczenie chorych, z kosmosu? Myślisz ze na uczniach to wszystko się skończyło? A sukcesja apostolska czyli przekazywanie władzy apostolskiej nie ma oparcia w NT i pismach pierwszych chrześcijan? A może podać ci stek wersetów z pisma świętego? A może jesteś na tyle ułomny że nie potrafisz posługiwać się Biblią? Ale po co, przecież jak wspominałem dla twojego GURU wszystko to i tak jest z fałszowane.

      Usuń
  3. W intencji o dar rozumu i mądrości abyście dali się prowadzić Duchowi Świętemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w intencji od uwolnienie się od sekty i mafii watykańskiej

      Usuń
    2. W intencji o dar rozumu owszem , ale który uwalnia nas od sekty i jej bajki

      Usuń
  4. Od kilku miesięcy nie ma dnia, aby w mediach nie nagłośniono jakiejś afery w KK!? W jakich mediach, chyba tych lewicowych! Dlaczego te media nie nagłośnią że pedofilia w KK to pojedyncze przypadki! Dlaczego przemilczają pedofilię w szkołach i innych grupach zawodowych! Dlaczego nie nagłośnią że w ostatnich 10 latach skazano za pedofilię w Polsce ok 6 tyś ludzi, z czego tylko 27 księży! Tak działa propaganda mająca na celu zniszczyć KK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli w kościele szukasz mądrości to nie licz na to tam jest zniewolenie .KK mam nadzieję , że utonie spłonie przez swe farmazony które głosi ponad 2000 lat

      Usuń
  5. Pedofilia w Kościele katolickim-obok krucjat, inkwizycji i totalitarystycznego zniewalania-to zjawisko dyskredytujące blisko dwudziestowieczną samozwańczą instytucję. Skala nadużyć godząca w ład społeczny oraz jego podstawy etyczno-prawne daje asumpt do likwidacji tej ,,Stajni Augiasza''. Tym bardziej, że sama instytucja wykazuje współodpowiedzialność obroną swoich pedofilnych urzędników. Aktami tj. Crimen sollicitationis, niepisaną omertą czy dogmatem celibatu przyczynia się do generowania przestępczości seksualnej.
    Dane na temat pedofilii duchownych Kk. nigdy nie były, ani będą kompletne. Po za lękiem owieczek przed depozytariuszami Chrystusa ujawnianiu stoi na przeszkodzie dbałość o czystą pieluchę papieża. Co wyraża odwieczne zaklęcie;
    ,,Kościół nigdy nie błądzi''.
    Zakłamuje się więc rzeczywistość ukrywając wyzwalającą prawdę.
    Jedną z metod manipulacji jest symetryzm. Rozmywa odpowiedzialność dowodząc, iż;
    ,,Każda społeczność generuje przestępczość seksualną-kler, jako ludzie z krwi i kości nie odbiega od tej normy''.
    Podstępnym milczeniem pomija się przy tym rangę społeczną pasterzy przemieniających się w wilków. Zamilcza sprzeniewierzanie kredytu zaufania wiernych, zwłaszcza dzieci. Łamanie ślubów czystości...Czynienia zła przy nauczaniu odróżniania tegoż od dobra. Itd., itp.
    Ulubioną formą zakłamywania rzeczywistego stanu zwyrodnienia seksualnego kleru Kk. jest manipulacja danymi. Tak, by minusy nie przesłaniały plusów. Ów ,,znikomy procent skazanych księży''. Bo, ,,po za Kościołem jest więcej pedofilii''.
    Dwadzieścia kilka przypadków sakralnych na setki laikatu ma porażać. Podprogowo. Podczas, gdy rachunek wygląda następująco;
    -Na 15 mln. dorosłych (potencjalnie zdolnych do ewentualnych aktów pedofilskich)710 osób zostało skazanych (wg. fundacji ,,Nie lękajcie się''). Stanowi to ok. o,oo5%.
    -Na 32 tyś. duchownych w Polsce jest 58 skazanych pedofilów. Stanowi to w przybliżeniu o,2%.
    Aczkolwiek papa Franco Uno twierdzi, że wśród kleru jest 2%(?) niepoprawnych seksualnie. Z homo, bi i pedofilów. (Optymista?). A w USA wykazano w ostatnim raporcie o pedofilii wśród duchownych 5,6% winnych (Lepiej poinformowani?).
    O skali zjawiska świadczy ilość ofiar. Sądząc po bucikach dziecięcych zawieszanych na parkanach kościołów w Polsce jest ich tysiące. Wg. danych Ruchu Ofiar Księży już 800 wniosków o rekompensaty za doznane od urzędników Kk. krzywdy leży w polskich sądach.
    Dla pełnego obrazu uzmysłówmy sobie, że proceder pedofilii w Kk. w Polsce trwa od tysiąca lat. Od czasów skolonizowania Lechistanu przez tę zaborczą instytucję, pokolenie za pokoleniem gwałcono. Tak z sensie raptu, jak i stuprum. Dowodzi tego m. in. historia zdemoralizowanego papiestwa.

    Na listach skazanych wyrokami sądowymi pedofilów w Polsce ,,brakuje 58 nazwisk duchownych''. Nie jest to wielkim uchybieniem zważywszy na obce obywatelstwo (homo duplex) inkryminowanych. Jednakże poważnym uchybieniem jest brak ,,wśród 58 brakujących'' zacnych nazwisk Paetza i Wesołowskiego.
    Większym niedopatrzeniem jest tylko brak K. Wojtyły, jako patrona pedofilów.
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszyscy są siebie warci

      Usuń
    2. UNKNOWN. Czarna legenda krucjat obok inkwizycji ma swoją genezę w początkach reformacji a pierwszym z jej orędowników był Luter. Pózniej mit rozpowszechniała propaganda oświeceniowa, walcząca z katolicyzmem i taki obraz przetrwał do czasów obecnych, znalazł się w środkach masowego przekazu, literaturze, encyklopediach i podręcznikach. Inkwizycja zawsze poruszana jest przez różnych antykatolików. Oczywiście nie chodzi mi żeby zaprzeczać historii w tym miejscu. Inkwizycja była, byli też ludzie którzy stracili przez nią zdrowie i życie, tego się nie da zanegować. Tylko problem jest taki że istnieją różne wersje inkwizycji. Ta, w wersji antyklerykalnej nie ma niestety zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Kiedy czyta się opracowania dot inkwizycji Hiszpańskiej to trzeba mieć na uwadze że najbardziej znane dzieła wyszły z pod piór: Anglików, Niemców i Holendrów, bo pisząc o hiszpańskiej inkwizycji- jako KATOLICKICH KOMANDACH ŚMIERCI. Jeśli chodzi o historię zdemoralizowanych papieży to owszem, niektórzy z nich będą się gęsto tłumaczyli ze swojego sprawowania urzędu na sądzie ostatecznym, jednak nie ma to wpływu na nie omylność ich urzędu. Bo czy możesz dowieść, że jakiekolwiek orzeczenie nieomylne było błędne? Nie na naszej słabości stoi KK ale na asystencji Ducha Świętego. Znajdziemy w historii zdemoralizowanych papieży ale nikt nie wskaże papieża, który ex cathedra podał do wierzenia jakąkolwiek naukę niezgodną z nauczaniem Jezusa.I wreszcie sprawa pedofilii w KK ale o tym jeśli czas pozwoli, jutro.

      Usuń
    3. Kult Maryji i świętych oraz modlenie się do nich i stawianie bałwanów z ich podobizną i wyobrażeniem, handel w świątyniach i na placach świątyń, handel tzw. odpustami, opłaty za sakramenty i w ogóle sakramenty itd. Nieomylność i zgodność nauczaniem Jezusa jak cholera...:) I nie siej fermentu, że nie palono ludzi, nie ćwiartowano, nie wycinano w pień niewinnych w imię Jezusa i z błogosławieństwem papieży, a ostatnio prawie milion w Rwandzie.

      Usuń
    4. @katolik

      "24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko."

      Te słowa wystarczą aby ROZWIĄZAĆ każdą instytucjonalną religię powołująca się Biblię.

      "DEUS SIVE NATURA" , to wynika z tych słów i w związku z tym żadna ale to żadna religia, a zwłaszcza instytucjonalna jest potrzebna jedynie tym, którzy "doją owieczki "dla swojej próżności i pychy.
      Natomiast wszyscy uwiedzeni przez tych próżniaków/cwaniaków ludzie, są w stanie czegoś co nazwać trzeba czymś, co w kryminalistyce i psychologii nazywa się syndromem sztokholmskim. Zniewolenie i uzależnienie.
      Taki rodzaj wiary jest wyraz przepotężnej głupoty, która opanowała świat u schyłku Starożytności. Co świetnie ujął S.Staszic ,że "wiara czyni człowieka głupim"

      A dobitniej określił tp ks.prof.W Sedlak:

      "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy"

      Zrozumiała ludzka szkapa zw. katolikiem?

      Usuń
    5. Do SOWIZDRZAL.
      Wczorajszy mój wpis jest odpowiedzią na komentarz SOWIZDRZAL a nie UKNOWN, drobna pomyłka.

      Pomijając udzielających się dwóch kretynów SKORPION 111 i OPTYMALION, chciałbym przedstawić zbiór danych na temat pedofilii w KK.
      Pedofilia w Kościele zawsze jest zjawiskiem godnym potępienia. Nie ma co do tego wątpliwości i każdy przypadek gwałtu na dziecko musi być surowo karany. Sprawa propagandy antykościelnej w tej kwestii jest jednak problemem, którego świadomi faktów i danych MY katolicy nie możemy milczeć. Uczciwość i dokładność nakazują by dokładnie przedstawić dane i prawdę na ten temat.
      Nawet antyklerykalne czasopisma obalają mit "księdza pedofila". W 2002 r czasopismo "Christian Science Monitor" bardzo nieprzyjazne KK opublikowało wyniki ogólnokrajowych badań przeprowadzonych przez organizację "Christian Ministry Resources". Raport stwierdza: " Pomimo, że nagłówki gazet skupiają się na problemie pedofilii w Kościele Rzym-Kat, większość oskarżeń o molestowanie seksualne dzieci dotyczy kościołów protestanckich, przy czym większość spraw wywodzi się nie z duchowieństwa, a wolontariuszy" (żródło: Mark Clayton, "Christian Science Monitor" kwiecień 2002r. Nawet RABIN przyznaje, że Żydzi tuszowali liczne przypadki pedofilii. (żródło: Jenkins,"Paedophiles and priests")
      Pedofilia w KK jest nieporównywalnie rzadsza, niż w szkołach, a jednak nauczyciele nie są karani. W samym tylko Nowym Jorku co najmniej jedno dziecko dziennie jest molestowane przez pracownika szkoły. W 1994 r prof Charol Shakeshaft z Hofstra University zbadał 255 przypadków molestowania seksualnego dzieci przez nauczycieli w Nowym Jorku. Odkrył on, że mimo, iż każdy z oskarżonych przyznał się do kontaktów seksualnych z uczniami, to ani jedna sprawa nie została przekazana władzom i jedynie 1% takich nauczycieli utraciła prawa do wykonania zawodu. Jakimś cudem antyklerykałowie milczą w sprawie tuszowania problemu przez szkoły.
      Co ciekawe , Sobór Watykański II zapobiegał aby rektorzy pilnowali by nie przyjmować do Seminariów Homoseksualistów i jak na to zareagowały środowiska liberalne i antykatolickie? Propagandą antykatolicką oskarżając hierarchów o homofobię i wykluczenie osób "innej orientacji" z życia społecznego. C.D za chwilę.

      Usuń
    6. DO SOWIZDRZAL.
      Hipokryzja anty kleryckich i propedofilskich gra o odebranie władzy Kościołowi.W 1997 r francuska gazeta LE MONDE opublikowała list otwarty podpisany przez 69 francuskich intelektualistów, wśród nich byli: JACK LANG-przyszły minister kultury i edukacji, BERNARD KOUCHNER-przyszły minister zdrowia i prezes organizacji lekarze bez granic, oraz tak prominentne osoby, jak JEANS PAUL SARTRE,GILLES DELEUZE i ROLAND BARTHES.(myślę że nie przekręciłem nazwiska) List zawierał protest przeciwko uwięzieniu trzech mężczyzn, oskarżonych o kontakty seksualne z 13 i 14 latkami. W okresie póżniejszym, już jako ministrowie, JACK LANG, i BERNARD KOUCHNER ostro krytykowali Kościół RZYM-KAT, za to że nic nie robi w sprawie molestowania nie letnich przez księży.
      A jak to wygląda u nas w Polsce? Dokument Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.11.2013 r, stwierdza, że "na 1500 osób skazanych za pedofilię, przedstawiciele duchowieństwa to pojedyncze przypadki. Według posiadanych danych na dzień 18 listopada 2013 r, w jednostkach penitencjarnych, karę pozbawienia wolności za wyżej wymienione przestępstwa o charakterze pedofilskim odbywało 1468 skazanych (...).(...) Z posiadanych danych wynika, że na wskazanych wyżej liczbę osadzonych, blisko 900 osób nie posiadało wyuczonego zawodu, ok 70 osób wykonywało zawód murarza, 40 pracowników dorywczych, ok 30 ślusarza, ok 30 rolnika, 25 mechanika samochodowego (...) Spośród nich zawód np, inżyniera, lekarza, nauczyciela, pedagoga, duchownego wyznania Rzym-Kat,wychowawców w placówkach oświatowych, wychowawczych i opiekuńczych,wykonywały pojedyncze osoby". Czyli jak podają w ostatnich 10 latach skazano za pedofilię w Polsce ok 6 tyś ludzi, z czego tylko 27 księży.

      Usuń
  6. katolicy tacy prawowici tępią wszystko co odległe od nauk KK czy Biblii . Chrystus powinien być przewodnikiem na drodze , ale to my sami przez swoje poznanie , indywidualną drogę duchową mamy go szukać a nie pseudo nauczycieli którzy nauczają , ale nie mogą być autorytetami bo nie stosują swoich nauk w swoim życiu. A jeśli chodzi o księży nie ma ich nawet w rejestrze pedofilów chroni się tych morderców za wszelką cenę a wystarczy przeciętny człowiek zrobi coś nie tak ukradnie cukierka ze sklepu i już idzie siedzieć więc nie ma sprawiedliwości na tym świecie . Sprawiedliwość to tylko forma teoretyczna w praktyce nie ma ona miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pan Pieczyński tak żarliwie dąży do postawienia przed trybunał w Hadze KK za te przestępstwa. No jeśli tak, to musi też wziąć pod uwagę i NASZĄ ARMIĘ POLSKĄ która jest winna za zbrodnie seksualne w przedwojennym Wojsku Polskim. Ostatnio słyszy się o ogromnej skali przestępczości seksualnej w przedwojennym Wojsku Polskim. Czy jest to powód żeby dziś zlikwidować Wojsko Polskie? Albo czy jest to powód żebym wystąpił z Kościoła Katolickiego tylko dlatego że dopuszczało się przestępstw? To może zlikwidować też inne grupy zawodowe? Kk jest narzędziem w ręku Boga, wraz z pełnią środków zbawczych, które oferuje swym wiernym, czy się to komuś podoba czy nie! Nie oznacza to jednak, że Kościół jest i ma być czymś idealnym z założenia. Tu również wszelkiej maści wojujący takiego typu jak SKORPION 111 i OPTYMALION z Pieczyńskim na czele, antyklerykałowie popełniają błąd swego rozumowania. Jak wszystko co ludzkie, tak i KK nie będzie doskonały. Nie wynika z tego w cale, że Kościół nie może prowadzić ludzi do Boga. Jak najbardziej może. Pieczyński nigdy tego nie zrozumie że Bóg w ostatecznym rozrachunku nie będzie sądził KK jako INSTYTUCJI!!! Gdyż nie miałoby to najmniejszego sensu, podałem przykład o Wojsku Polskim.Każdy z nas będzie sądzony z osobna. Przynależność do KK nie oznacza więc automatycznie, że odpowiemy za wszystkie Jego błędy. Odpowiadamy wyłącznie za swoje czyny i za to będziemy sądzeni. Powtarzam- NIE ISTNIEJE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SKORPION. Tak na marginesie to, gdzieś ty te mądrości wydobył? Szczerze mówiąc, nie jest mi obce to coś napisał, o kulcie Maryi o odpustach o sakramentach itd, bo te zarzuty przerabiałem już ze Świadkami Jehowy. A może jesteś ich wyznania? Bo oni też mają problem z pedofilią w swoich szeregach.
      A co do OPTYMALION który cytuje werset; Dz Ap 17.24 to napisz mi, czy wiesz do kogo te słowa są skierowane?
      Przecież Katolicy nie nazywają Kościoły Domem BOGA tylko Domem Bożym a to określenie bierze się stąd, że sprawuje się w tym budynku (domu) kult Boży. Rzeczywiście Bóg nie mieszka ale mieszka wśród nas, w Kościele. Bo Kościół to MY wspólnota wierzących a nie budynek, co się zrealizowało już w Chrystusie: "Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego-według tego, co mówi Bóg:"Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich BOGIEM, a oni będą moim ludem"(2Kor 6:16-17) oraz: "Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?"(1Kor 3:16; por,2Tm1:14)
      A co do Staszica to widzę że te słowa to dla ciebie jak mantra. Czy w śnie, też je wypowiadasz?

      Usuń
    2. @Katolik
      Jak myślisz? (o ile w ogóle myślisz), czy na ponad 80 tys. osadzonych w polskich więzieniach ludzi to jest 95% katolików czy ateistów i innych wyznań?
      Pies j...ł pedofili, skoro jest ich tak mało.
      Test na inteligencję, jaki skutek przynoszą nauki szerzone w skołowaconym społeczeństwie.

      "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy"

      Usuń
    3. "A co do Staszica to widzę że te słowa to dla ciebie jak mantra. Czy w śnie, też je wypowiadasz?"Katolik

      Co ,prawdziwe słowa bolą? Bolą podwójnie bo powiedział je katolik , ale taki co to na oczy przejrzał i co najważniejsze ,całą tę zapyziałą instytucję.
      Takiego człowieka jakim był Stanisław Staszic, to po świecie szukać z waszymi gromnicami, i nie znajdziecie.
      On i też katolik ,Ks.prof.Włodzimierz Sedlak to dwóch najwybitniejszych przedstawicieli ludzkości wywodzący się z naszego narodu. Wszyscy razem wzięci księżą ,biskupi, na czele z JPII nie sięgają tym dwóm do pięt. Jesteście po prostu miernotami pod każdym względem , "niebo" się za was wstydzi. Dlaczego wiara czyni człowieka głupim? odpowiedział Staszicowi Sedlak:
      "Liczba głupców jest niezliczona. Czyli na resztę wypada dar mądrości". I tych dwóch go posiadło.

      Usuń
    4. Tak tylko pytam, z ciekawości. Tylko nie zapomnij zmówić przed spaniem tego typu paciorka.

      Usuń
  8. Gdy kończą się argumenciki to wymyślamy epiteciki...?
    Najpierw Adwersarz wyzywa mnie i innych od kretynów, a później jakby nigdy nic, próbuje nawiązać dialog. Ciekawy przypadek...

    A teraz kilka słów w temacie dyskusji, które mi się nasunęły też w oparciu o cytaty, które może bardziej klarownie oddają to co mam też na myśli. Kościół w kwestii pedofili klechów postawił się w dychotomicznej roli oprawcy i zbawcy. A przecież..., "prawda jest ważniejsza niż jakaś bajka, którą sobie opowiadamy by nasze życie wydawało się bezproblemowe" - cytat z filmu „The Keepers”. I jeszcze jeden cytat: „Wiara może cię zbawić lub zniszczyć, a prawda wyzwolić. Jednak gdy ktoś zbyt długo wierzy w kłamstwo, to prawda nie wyzwala lecz rozdziera”. – z filmu Altered Carbon

    Aha, jeszcze jedno, sugerowanie, że ktoś o przeciwnym zdaniu do Katolików jest zapewne członkiem sekty pod nazwą Świadkowie Jehowy jest powszechne. Nawet moja rodzina tak czasami myśli. W umysłach owieczek katolickich nie mieści się taka myśl, że można wierzyć w Boga bez wyznawania religii. Ot, takie dziwaki...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. W umysłach owieczek katolickich nie mieści się ta myśl,że można wierzyć w Boga bez wyznawania religii?

    Religia drogi panie, to wg Słownika PWN: zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz związane z nimi obrzędy,zasady moralne i formy organizacyjne.
    Czy Bóg potępia religię? A więc zobaczmy co Nowy Testament mówi o religii: "Jeśli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje, nie powciąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw. Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka:opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach i zachować siebie samego nie skażonym wpływami świata"(Jk 1,26-27)

    Jezus nie założył religii, tak jak "nie zakłada się" muzyki. Religia to sposób przeżywania i praktykowania swojej wiary, a filharmonia to miejsce, gdzie słucha się muzyki. Jezus założył Kościół, nie religię. W Kościele ludzie pogłębiają swoją relację czy "więż" z Bogiem. Nazywamy to "religią".
    Oczywiście jest i taka forma realizowania swojej wiary (religii), której Biblia nie wspiera. Taką formą jest pokładanie nadziei w sobie, a nie w Bogu. Taką formą jest też oparcie się wyłącznie na rytuale, a nie na Mocy Ducha Świętego, na przepisach, a nie na miłości. W ten sposób można zepsuć każdy dar Boży-sakramenty, charyzmaty, Pismo święte, wyznanie wiary. Ot, takie dziwaki.

    OdpowiedzUsuń
  10. "...:opiekować się sierotami i wdowami...Katolik

    A niby skąd się wzięły te "sieroty i wdowy"? może nie trzeba było tej religijności prawdziwej "czystej i bez skazy"?
    Kto i po co ,że nie wspomnę dlaczego, pozbawił dzieci ojców i żony mężów. Ja, do q...y nędzy?
    Takie były plany boskie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiem cytatem, znalezionym w sieci, ale oddaje to jak ja to rozumiem:
    „…ludzie błędnie "wiarą" nazywają tradycję, w której tkwią od pokoleń.
    Tradycja nie ma nic wspólnego z wiarą…
    Tradycja to zbiór reguł, zasad, rytuałów, ceremonii, którymi ludzie się kierują.
    Często jest tak, że te rzeczy nie mają NIC WSPÓLNEGO z tym co Bóg nakazał.
    Tradycja to coś co Jezus negował, a przed czym apostołowie przestrzegali.
    Problem polega na tym, że ludzie myślą, że Jezus i religia, to to samo, tymczasem JEZUS nie ma NIC WSPÓLNEGO z religią!
    To co zabiło Jezusa, to właśnie była religia,
    ale Jezus zmartwychwstając starł to na proch,
    byś nie musiał się nigdy więcej odziewać w ten wykrochmalony, religijny garniturek. „
    Tak to widzę, jeżeli chodzi o doktryny zawarte w NT.

    Co do wpisu Optymaliona, to nieustająco stwiam sobie takie same pytania. Oczywiście klechy tłumaczą to grzechem pierworodnym, grzeszną naturą człowieka itd. Ale przecież Absolut doskonały stworzył tego człowieka niedoskonałego i do tego w swoim miłosierdziu ciągle go karze za to, że jest niedoskonały...

    OdpowiedzUsuń
  12. @Skorpion 111

    Też zgadzam się z tym cytatem. Dodam też ,że:
    -biblia nie jest podrecznikiem do jakiejkolwiek religii (co z niej uczyniono)
    -Jezus (jeśli istniał) nie stworzył żadnej religii, wiary a tym bardziej organizacji
    -w biblii jest cała plejada bogów
    -biblia jest mniej lub bardziej celowym zestawieniem różnych zdarzeń z historii nie koniecznie jednego narodu
    -biblia jest księgą ,w któej ,jak stwierdzonao to już do 1938 r. na Oxfordzie ,ponad 80 000 różnych, nazwijmy to eufemistycznie "poprawek".
    -biblia jest ksiegą zupełnie jak na dzisiejsze czasy, błędnie interpretowaną ,przez co zupełnie źle rozumianą
    -jak wynika z dzieł J.Flawiusza , jest zbiorem ksiąg niekompletnych ,wspomina o 96, które celowo są na razie "zakryte",póki ludzie nie nabiorą prawdziwego rozumu.
    -chrześcijaństwo czy chrystianizm?, to jedno z podstawowych pytań
    -"nauki" jakie rzekomo głosił Jezus były znane już na długo przed nim i nie był jedynym ,który w tamtych czasach je głosił
    -katolicyzm to zboczenie religijne jakie ma swoje źródła w Konstantynie I cesarzu, który jako pierwszy papież nadał mu swoistą "konstytucję",uposażył i pozwolił na powolne wchodzenie tej organizacji w buty dogorywającego cesarstwa.
    -cała późniejsza historia tzw. Zachodu (bez Dalekiego Wschodu)to historia "ogniem i mieczem "pisana, to swoisty "rozwój przez rozbój"
    -wszystkie religie, wyznania, wiary,są wymysłem schorowanych głów ludzkich prowadzące do pogłębiającej się degeneracji (są jednocześnie jej wynikiem) i/lub denaturalizacji rodzaju ludzkiego, czyli powszechną (katolicką) patologią.
    - itd. itp.

    Moja wyobraźnia jest zgodna ze słowami znanego utworu J.Lennona
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Świat byłby piękny, gdyby ludzie żyli zgodnie z przełsaniem Lenona w utworze Imagine. Ba, w większości przesłanie Jezusa (jeśli istniał) zgadza się z przesłaniem Lenona. Co z tego, jak religie wykluczają, a wyznawcy religii nawołują do zabijania, prześladowań, wykluczania, piętnowania, wyśmiewania, a posłuch wymuszają za pomocą strachu, kompleksów, zabobonów, fałszywych tradycji itd.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rudyard Kipling "BYĆ CZŁOWIEKIEM"

    Jeżeli zdołasz zachować spokój,
    chociażby wszyscy go stracili, ciebie oskarżając;
    Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o Tobie zwątpili,
    licząc się jednak z ich zastrzeżeniem;

    Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia,
    jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
    jeżeli nie odpłacasz na nienawiść nienawiścią,
    nie udając jednakże mędrca i świętego;

    Jeżeli marząc – nie ulegasz marzeniom;
    Jeżeli rozumując – rozumowania nie czynisz celem;

    Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę,
    traktując jednakowo oba te złudzenia,

    Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez Ciebie głoszonej,
    kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych
    albo zaakceptujesz ruinę tego, co było treścią twego życia,
    kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już narzędziami;

    Jeśli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy
    i potrafisz zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę,
    jeśli potrafisz przegrać i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
    nie żaląc się, że przegrałeś;

    Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły,
    choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
    byleby wytrwać, gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu;

    Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości
    lub spacerować z królem w sposób naturalny,
    Jeżeli nie mogą Cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;

    Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
    Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę,
    nadając wartość każdej przemijającej chwili;

    Twoja jest ziemia i wszystko, co na niej
    i co – najważniejsze – synu mój – będziesz Człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mądre i potrzebne to słowa, ale to jest myślenie życzeniowe. Historia ludzkości pokazuje, że każde zdanie było i jest odwrotnie interpretowane i realizowane w praktyce. To też są postawy ludzi, a więc i natura człowieka. Owszem trzeba tę naturę człowieka uczłowieczać, ale mówienie o cenieniu wszystkich ludzi bez względu na to jakimi są i wtedy staniesz się człowiekiem, to jest zaprzeczenie całej wczesniejszej tyradzie...

      Usuń
  15. Pod administratorami Kk. nazywanymi eufemicznie ,,sługami bożymi'' zaczęła zapadać się ziemia. Jakby piekło upominało się o zapłatę za wszelkie zło wyrządzone ludzkości przez tę szatańską instytucję. Po trzęsieniu ziemi w Australii, Austrii, Belgii, Hiszpanii, Irlandii...tąpnęło w USA. Po prostu szef niebiański nie mógł dłużej przymykać oczu na akty rui i poróbstwa swoich ziemskich pastuchów i poprzez laikat wywołał tremors.
    Powiało grozą nad Wisłą. Widać sporo tam mają ,,słudzy boży'' brudu za uszami, bo natychmiast przystąpili do wojny informacyjnej dla katharsis. W obronie rzekomej niewinności w ,,kochaniu dzieciątek inaczej'' usłużni beneficjenci czarnej mafii rozpoczęli apologię swoich protektorów.
    ,,Niewinność mają wpisaną w status, proporcjonalnie nie wypadają gorzej od innych, a poza tym to te małe diablątka żądne pieszczot same wodzą na pokuszenie''.
    Taką mniej więcej narracją wystawiają świadectwo moralności zwyrodnialcom sakralnym.

    ,,Cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, mnie uczyniliście'' (Mt. 25;40).
    Tak postrzegano ongiś-gdy christianos egzystowali w katakumbach-przypadki krzywdy wyrządzanej dzieciom. Niczym zaparcie się Chrystusa. Rozpasanie z arogancją sprawiły, że
    ,,przypadki'' przytrafiające się sługom bożym idą w tysiące. (Np., w Niemczech przez ostatnie 70 lat odnotowano 3,5 tyś aktów pedofilii w Kościele katolickim). Co gorsza uchodzą one bezkarnie sprawcom dzięki wpływom Kk. lub ze strachu przed wyklęciem...ofiary. Przy ochronie i obronie ze strony hierarchów.
    Wartość moralna uczynków ,,kochających dzieci inaczej'' leży na poziomie bagna. Jednakże dnem jego jest relatywizowanie zła pedofilii spowodowane obroną stanu posiadania Kk. Niechęć do zadośćuczynienia za krzywdy wyrządzane braciom najmniejszym poraża perfidią. Instytucja spowiedzi wraz z pokutą za grzechy nie obowiązuje świętych krów.

    ,,Ciało Chrystusa zraniono przez pedofilów''-wyraża oburzenie kardynał z USA.
    Za nim rzeka gołosłownych deklaracji walki z pedofilia w Kk. Pomimo zapewnień...odkrywanych przez laikat przypadków zboczenia księży przybywa(?) I nie należy spodziewać się uleczenia Kościoła z tego nowotworu, gdy;
    -papież Franciszek sam ukrywa akty zboczenia kleru,
    -jego poprzednik B-16 był ścigany listem gończym amerykańskiej prokuratury za tuszowanie takich przypadków oraz ochronę podwładnych pedofilów,
    -JP II nagradzał zboczeńców jak np. przywódcę Legionów Chrystusa maltretującego seksualnie własne dziecko...
    a pedofilię relatywizuje się na niewinną-kleszą i karygodną innych grup społecznych. Owe 2% wg. papieża Franciszka, co daje ponad 600 duchownych (na 32 tyś. ogólnego stanu duchownych w Polsce), uważa się za ,,znikomy stopień zagrożenia społecznego i nie pozwala osądzić ani usunąć z korporacji kościelnej.

    Warunkiem ocalenia rozpustnych Sodomy i Gomory było znalezienie jednego sprawiedliwego. Chcąc analogicznie ocalić Kościół katolicki należałoby a rebours nie znaleźć w nim jednego chociażby sodomity z perwersją pedofila.
    Nie łudźmy się jednak. Znając historię Kk. z jego autokratycznym papiestwem możemy przewidywalnie parafrazować Dantego;
    ,,Porzućcie wszelką nadzieję...''
    Bo nawet wszechmocny okazał się bezsilny. Skoro laikat zafundował tremors?
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DO SOWIZDRZAL.
      Nie należy spodziewać się uleczenia Kościoła z tego nowotworu..., dopóki dzieci będą nadal wychowywane w takich patologiach rodzinnych jak, przemoc, alkoholizm, narkomania, zdrady i rozwody, oraz nieprawidłowe relacje rodzinne. Jeżeli dziecko będzie wychowywane w klimacie ZDROWEJ RODZINY, to możemy spodziewać się zdrowych kapłanów.
      Kościół ma problem ale z HOMOSEKSUALISTAMI a nie z pedofilami. Dlaczego dziś nie mówi się w mediach, że skandale pedofilii w śród duchownych, to w przeważającej części dzieła osób homoseksualnych? A może dlatego żeby nie urazić Środowiska LGBT? Kościół nie rodzi homoseksualistów, ono powstaje w wyniku zaburzonych relacji między rodzicami a zatem w wyniku bolesnego dzieciństwa. Młody kandydat, już poraniony, przychodzi do seminarium i może pod pretekstem celibatu chce ukryć przed społeczeństwem swoje skłonności, bo rektor nie zauważy. I potem co? No co, potem statystyki medialne a one są nieubłagane: kościół jest najniebezpieczniejszym miejscem dla dzieci. A jak zapytasz się przeciętnego człowieka, kim jest "typowy pedofil", uzyskasz odpowiedz, że to katolicki ksiądz. Tak wielka jest siła propagandy.
      Historia się powtarza... Nie ma sporu co do tego, że wśród niemal pół miliona księży są pedofile. Jednak sytuacja , w której na podstawie pojedynczych osób stygmatyzuje się całe duchowieństwo, musi budzić niepokój i wrażenie nieproporcjonalności i praktycznie nie pojawiają się w mediach relacje o skandalach pedofilskich, których sprawcami nie są księża? A jest ich przecież 50-100 razy więcej...).
      Niestety, taka sytuacja budzi skojarzenia historyczne i to z bardzo nieprzyjemnych czasów. Identyczną taktykę zastosowano w 1937r po opublikowaniu przez papieża antynazistowskiej encykliki Mit brenneneder sorge i rozpowszechnieniu jej(mimo prób przeciwdziałania przez Gestapo) w niemieckich parafiach. Rozpętano wówczas propagandową wojnę z Kościołem. Podobnie jak wówczas wykorzystano jednostkowe przypadki wykroczeń księży i rozpętano kampanię mającą przekonać Niemców, że sprzeciwiający się nazizmowi Kościół jest siedliskiem niemoralności. Propagandzista III Rzeszy, osławiony dr Goebbels, wystąpił w pozycji moralisty, jako "zatroskany ojciec czworga dzieci" piętnujący księży jako "zezwierzęconych i pozbawionych skrupułów deprawatorów młodzieży". Gazety pisały , że "klasztory stały się melinami homoseksualistów" i twierdziły, że "zakrystie przemieniły się w burdele". Podobne metody stosowano po wojnie w komunistycznej w Polsce. Lenin pisał: "Katolicki ksiądz,który zgwałcił dziewczynę, jest mniej niebezpieczny niż ksiądz z "ideami" głoszącymi Boga. O ile przepędzić tego pierwszego nie jest niczym trudnym, o tyle, jeżeli chodzi o tego drugiego, jest to sprawa tysiąc razy trudniejsza i żaden kołytun nie pozwoli go przekląć".
      Pytanie o przyczyny nagonki. Wydaje się że z tych przypadków była ta sama - Kościół sprzeciwiał się ideom nazistowskim, stawiał opór komunizacji Polski. Również dziś Kościół wydaje się ostatnim bastionem obrony tradycyjnych wartości:rodziny,godności i życia ludzkiego od poczęcia do śmierci i tradycyjnej moralności.
      Pedofilię należy wypalić w Kościele. Nie ma usprawiedliwienia dla molestowania nieletnich ani dla ukrywania podobnego procederu. Nie jest jednak słusznym czynienie z niecałych 2% przypadków młota propagandowego przeciw Kościołowi, aby zneutralizować Jego głos w obronie rodziny, życia i moralności.

      Usuń
    2. Oczywiście nie było w tej encyklice nawet słowa potępienia rządu hitlerowskiego za prześladowania, za to wczesniej były Pakty Laterańskie we Włoszech, a już po wybuchu II Wojny był między innymi popierany i z honorami przyjmowany w Watykanie Arcybiskup Alojzije Stepinać i Chorwacja'41-45, około 900 tys. zamordowanych Serbów, Cyganów, Żydów...
      Jesteś żałosny i do tego podejrzewam żeś klechą i nie wiem czego tu szukasz, bo możesz znaleźć tylko zwątpienie w swoje wybory życiowe, a to może być dla Ciebie katastrofalne w skutkach, wszak umiesz tylko zwodzić i opowiadać bajki, a żyć jak cała ludzkość z pracy własnych rąk już nie potrafisz. Martwię się o Ciebie.

      Usuń
    3. Może zamiast encykliki czytałeś gazetę URBANA? To się zdarza. Dzięki że się martwisz o mnie ale to raczej ty powinieneś mieć powody do zmartwienia. Ponieważ jesteś zamknięty na prawdę, zmanipulowany przez zatrute literatury antykatolickie. Mógłbym ci wiele napisać, całą prawdę o Piusie XII o Arcybiskupie Stepinac o roli KK z Hitlerem itd; tylko czy to ma sens? Już tyle pisałem i co? Jak pisze OPTYMALION: kompletna blokada-umysłowo, brak myślenia.

      Usuń
    4. Taka sama prawda o Stepinaćiu jak i o tym, że JPII nic nie wiedział o pedofilii i nie wybielał największej kanalii pośród zboków niejakiego Marciala Maciela...

      Usuń
  16. Optymalion i Skorpion. Kiedy czytam wasze ostatnie wpisy to przypomina mi to, takich dwóch nawalonych w knajpie. Jeden drugiemu wart, no naprawdę śmiechu warte. Odniosę się tylko do trzech zarzutów a mianowicie o: Istnieniu Jezusa, wiarygodności Biblii i Tradycji.
    Piszecie, Jezus - (jeśli istniał) No to istniał czy nie istniał? Dla Historyków ten temat o Jego istnieniu to "pewniak" tak jak istnienie Juliusza Cezara i nie ma tu miejsca na wątpliwości. Flawiusz, w swoich "Dawnych dziejach Izraela" pisał o Jezusie. Korneliusz Tacyt, Lukian z Samosaty- satyryk który żył, w drugiej połowie II wieku wypowiadał się o Jezusie i chrześcijanach pogardliwie, jednak nigdy nie wątpił o istnieniu Chrystusa. Swetoniusz, Pliniusz Młodszy oni nigdy nie kwestionowali istnieniu Chrystusa. Czyli jak widać, na temat Jezusa mamy wiele relacji historycznych- nie tylko od Jego zwolenników, ale i wrogów oraz i osób obojętnych.
    Wiarygodność Biblii. No myślę że tu nie będę się rozpisywał bo, temat ten jest dość obszerny.Przecież są dostępne literatury można tylko poczytać a jeśli chcecie, podam żródła. Temat ten podsumuję tylko taką wypowiedzą, pewnego internauty i nicku Baptysta i pisze tak: Wiarygodność historyczna żródła, jakimi są ewangelie,jest obecnie kwestionowana głównie na podstawie jej treści. Wątpliwości budzą opisane w niej cuda (z narodzeniem z dziewicy i zmartwychwstaniem).Wątpliwości te opierają się jedynie na ateistycznym dogmacie mówiącym, że cudów nie ma. Jednak uczciwy historyk nie ustala wiarygodności dokumentu na podstawie jego treści,tylko odwrotnie:treść dokumentu odrzuca lub przyjmuje na podstawie jego wiarygodności. Nawet jeśli ta treść nie zgadza się z tym, co myślał o danej sprawie wcześniej.
    TRADYCJA. Już samo Pismo Święte powstało na drodze tradycji a nie odwrotnie. W NT owszem jest potępiana tradycja ale faryzejska a nie chrześcijańska. Chrześcijanie drogą Tradycji ustnej przekazywali sobie wszystko, co z Jezusem było związane, wcześniej nie było NT. Mieli więc oni swoją Tradycję, z której część spisano. Ona też zachowała przez wieki Biblię i przechowała jego prawidłową interpretację.
    No, reszta waszego bełkotu "pijackiego", jest raczej wynikiem z nadmiaru waszej wyobrażni ale też, ma taką jedną odmianę co się nazywa; ANTYKLERYKALIZM DESTRUKTYWNY. Polega ona na negacji Kościoła i zwalczaniu Go wszelkimi środkami. Wykorzystuje każdą okazję do wytoczenia zarzutu-bez troszczenia się o to, czy oskarżenia są słuszne, czy też nie. Celem nie jest ani naprawa , ani Prawda- celem jest tylko walka z KK.




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/holandia-ofiary-molestowania-wzywaja-kosciol-do-ujawnienia-faktow/y9zmtm5

      Przywódca grupy holenderskich ofiar molestowania seksualnego przez duchownych wezwał Kościół katolicki w Holandii do ujawnienia wszystkiego, co wiadomo o takich przypadkach. W weekend dziennik "NRC" zamieścił materiał wiążący połowę holenderskich kardynałów i biskupów, pełniących posługę w latach 1945-2010, z przypadkami molestowania seksualnego bądź z ich ukrywaniem.

      Usuń
    2. z komentarzy pod powyższym artykułem wzięte:

      Ewa Soszynska

      Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych.. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr.....................skóra mi cierpnie. Pozdrawiam wszystkich ludzi wolnych od uzależnień religijnych.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Tak czuje się osaczona że zapomniała dopisać, że istnieją Hospicja Katolickie i może przyjdzie jej tam umierać. A o paleniu czarownic to mogła by napisać w którym wieku to było i gdzie.

      Usuń
  17. Nikt nie negocjuje z terrorystami, ale się ich likwiduje, izoluje, delegalizuje, ściga, itd. Dlaczego chronić organizację zbrodniczą, która zasłania się miłosierdziem Boga, a oprata jest na zbrodni, kłamstwie, strachu, oszustwie, zmowie milczenia itd.? Co do argumentów o istnieniu dowodów historycznych na istnienie Jezusa, to ich zwyczajnie nie ma. Masz dokumenty, źródła to pokaż, a będziesz ogłoszony największym odkrywacą wszechczasów. I daruj sobie te epitety, bo już tłumaczyłem, że przy braku argumentów... A dla ochłody poczytaj sobie wpis Sowizdrzała i to kilkakrotnie aż dotrą do Ciebie ważne słowa i treści tam zawarte, które nie spodobają Ci się w obecnym Twoim stanie świadomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorpionie, niczego nie zrozumie, nic do niego nie dotrze .Tam jest kompletna blokada umysłowo-dogmatyczna ,"zakaz myślenia " jak pisał H.Mynarek.
      A teraz napijmy się z kielicha wiedzy, skoro już zostaliśmy pijanicami hehehe "dwóch nawalonych w knajpie". Aleśmy pochlali z tych nieprzebranych krynicznych katolicznych mądrości ,że nam się we łbach poprzewracało hehehe.

      "PRIMUS IN ORBE DEOS FECIT TIMOR"

      Usuń
  18. Józek! Nie daruję ci...Testimonium Flavianum!

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiało irracjonalizmem; projekcja zwana ,,bogiem'' istnieje realnie. Istnienie grozi zanikiem wiary. Czekamy, po przedstawieniu dowodu/ów, na transformację. Żeby ,,pewność tego, czego się spodziewamy i przekonanie o tym, czego nie widzimy'' przemieniło się w naukę. Tę opartą na doświadczeniu, weryfikacji i falsyfikacji-w znaczeniu science.
    Postulujący istnienie bogów najczęściej posługują się argumentami; analogii, pierwszej przyczyny, teleologii, ontologii, kosmologii, hipotezy praktycznego rozumu z tzw. zakładem Pascala, większości, in silentio, Biblii (jako prawd objawionych), dualizmu dobra i zła, werbalizmu (słowo ,,bóg'' implikuje istnienie takiego desygnatu), antropizmu, definicji z wiary, doznania, iluminacji...i brakiem dowodów na nieistnienie.
    Niestety, wszystkie obalono. Jak mówią złośliwi; by ratować Boga. (Tego przez duże ,,B'' aczkolwiek majuskuły w czasach Jezusa nie znano). Boga wiary. Bo, należy wypełnić pustkę po utracie wiary w św. Mikołaja.
    A świadkowie zdarzeń?
    Filon (25 p.n.e-50), Juwenal (55-130), Justus z Tyberiady (zm. w 100 r. n.e.), Seneka (3 p.n.e-65 n.e.) rzekomo korespondujący z Pawłem z Tarsu...kronikarze niższego lotu, archiwa, księgi dworskie, ossuaria-nie przekazują potomnym materiałów dotyczących Jezusa z Nazaretu w Galilei s. Marii. Co gorsza nie dostarczają żadnych dowodów na istnienie Nazara. Pseudoewangelicy Łukasz z Mateuszek nie są nawet zgodni, co do daty urodzin syna człowieczego, a Jan z Markiem różnie definiują syna bożego.
    Sam B-16 papa Ratzi rozwiewa wątpliwości stwierdzeniem;
    ,,Jezus historyczny jest sztucznym tworem swoich czasów''.
    Poszukiwacze-poza strukturalistami-uznają istnienie Jezusa wiary. Historycznego tylko na zasadzie prawdopodobieństwa; wśród wielu postaci o tym imieniu, mógł...itd. Jezusa człowieka boga-poza apologetami-uważa się za mistyfikację przebarwioną mitologiczną politurą.
    Źródeł historycznych brak. Za to mnóstwo krzykliwych interpretatorów antydatowanych bądź interpolowanych wtrętów u Flawiusza, Pliniusza Mł., Swetoniusza. Nie wypowiadających się w terminologii historycznej, a raczej plotkarskiej wieści gminnej; ,,jakiś Chrestos'' (z gr. dobry), ,,jacyś christianos'' (w znaczeniu pejoratywnym).
    Józef Flawiusz (37-94). Najbystrzejszy obserwator czasów, któremu nie umknęła działalność Jana zw. Chrzcicielem czy Jakuba Sprawiedliwego. Pisał także o nowej sekcie wyznaniowej, ale o jej przywódcy rzekomym Jezusie milczy.
    I oto w IV wieku apologeta chrześcijański Euzebiusz przytacza nieznane Klemensowi Rzymskiemu, Tertulianowi, Orygenesowi i in. Ojcom Kościoła tzw. Testimonium Flavianum.
    O wartości tej laurki niech świadczy wypowiedź księdza E. Dąbrowskiego;
    ,,Niepodobna uznać autentyczności integralnej Testimonium Flavianum. Zbyt wyraźnie zdradza ono rękę chrześcijanina''.
    Judaista dołączający do codziennej modlitwy zwrot; ,,Niech imię jego będzie przeklęte'' (o Jezusie), wzmocnione wymownym splunięciem, pisze laurkę synowi Marii nazywanym przez żydów ,,mamzerem''?! Sto znaków zapytania i tyleż wykrzykników.
    Inni badacze dzieł autora ,,Wojny żydowskiej'' także rozwiewają wszelkie wątpliwości;
    -Interpolacja łamie ciągłość narracyjną.
    -Używa zwrotów obcych kulturze J. Flawiusza.
    -Jest sprzeczne z przekonaniami i politeistycznym wyznaniem żydowskiego historyka.

    Gwoli ścisłości życzyłbym członkom fan klubu Jezusa jednoznaczności w określaniu swoich postaw.
    Ich Mistrz-Nauczyciel-Mesjasz to symbol wiary, czy masowej kultury? Kreator życia, czy przylepiec na wszelkie bolączki? Istniejący realnie byt niematerialny, czy nośnik kultury i wartości?
    I, czy to jeszcze wiara, czy już nauka.
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... Katolik zaraz nam takie dowody przedstawi i takie źródła, że pospadamy z krzeseł. A tak poważniej, to dzięki za ten wpis, masz talent ujmowania w słowa tego, co inni potrafią tylko w bliżej niesprecyzowny werbalnie sposób przeczuwać...

      Usuń
    2. https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/papiez-podarowal-wiernym-40-tysiecy-krzyzy-po-modlitwie-aniol-panski/dxl3ycf

      Papież Franciszek podarował 40 tysięcy krzyży wiernym uczestniczącym w niedzielę w południowej modlitwie Anioł Pański. Krzyże rozdali ubodzy i uchodźcy oraz wolontariusze. To kolejna inicjatywa urzędu papieskiego jałmużnika kardynała Konrada Krajewskiego.

      i jedyny komentarz ,jak na razie :

      "Ożesz kurka, wprost szczyty milosierdzia katolickiego. O ile praktyczniej bylo by rozdać 40tys posiłków głodującym dzieciom. Tym kawałkiem drewna pomieszanego z metalem na pewno się najedzą....."

      Ależ mi q...a bóg-trup ,zwłoki wiszące na narzędziu zbrodni , ot "cywilizacja śmierci".
      "Kościół to trupiarnia".

      Usuń
    3. Do SOWIZDZAL.
      Czy wiara w Boga-Jezusa jest irracjonalna, ponieważ nie opiera się na dowodach? No cóż,jeśli tak, to twoje twierdzenie również jest irracjonalne, ponieważ samo zostało podane bez dowodu. Jeśli przyjąć za prawdę twierdzenie, że wiara w Boga-Jezusa jest irracjonalna, ponieważ nie opiera się na dowodach, to okaże się, że większość naszej wiedzy też jest irracjonalna,skoro opiera się jedynie na wierze.
      Jesteśmy codziennie zalewani potokiem informacji, których nie możemy sprawdzić, gdyż byłoby to niemożliwością. Jak np w drodze do pracy sprawdzić informację z jakiegoś serwisu, że przybyło lodu na Antarktydzie przez ostatnie 10 lat? A jak szybko i łatwo sprawdzić całą wiedzę, jaką przekazano nam w wieloletnim procesie edukacji? A jak zweryfikować całą wiedzę historyczną świata, skoro nie mamy wehikułu czasu? Jest to nie możliwe. Przekazy historyków również domagają się wiary w ich bezstronność i wiarygodność podawanych przez nich informacji. Tak samo niemożliwością jest sprawdzić czyjeś uczucia wobec nas. Możemy się ich tylko domyśleć. Nawet w samej nauce zdarzają się przekonania NIE OPARTE na dowodach, np teoria strun i wiele innych koncepcji. Nieweryfikowalny jest też aparat metodologiczny nauki w podstawach jej założeń, będąc jedynie zbiorem nieudowodnionych aksjomatów, należących do klasy uniwersaliów\powszechników. Czy nauka też jest więc irracjonalna? Stwierdzenie ateisty że Bóg jest "nieracjonalny". Ale tak właściwie kto to ustalił, co jest "racjonalne"? Na pewno nie ateista. Patrząc na historię myśli ludzkiej, ma on do dyspozycji ciąg sprzecznych względem siebie poglądów w niemal każdej kwestii na świat. Który z nich jest "racjonalny",a który "nieracjonalny"? Ateista nie jest w stanie dokonać tu żadnego miarodajnego rozróżnienia. Każda charakterystyka "racjonalności", którą tu ateista poda, będzie ponownie subiektywna i oparta na błędnym kole jego czysto relatywistycznej definicji. Biorąc pod uwagę fakt, że z punktu widzenia ateisty i jego podobnych TU, to jesteście sami jedynie przypadkowym zlepkiem atomów, którym nie da się nadać statusu rozumności lub "racjonalności,"to takie są też myśli ateisty: to chaotyczne błądzenie którego nie da się obiektywnie, rozumnie, racjonalnie uzasadnić. Ateista nie tylko nie jest w stanie udowodnić, że posiada jakieś obiektywne kryterium "racjonalności" lub rozumności,ale wręcz nie jest on w stanie udowodnić, że jakakolwiek jego myśl o świecie jest prawdziwa. Wszelkie jego próby dowodzenia w tej kwestii to zawsze błędne koło, gdyż chcąc czegokolwiek dowodzić, musi już na wstępie założyć poprawność swego myślenia, którego przecież dopiero ma dowieść. Jak widać SOWIZDRZAL jak ateista tak i ty, nie jesteś w stanie uzasadnić swego przekonania, że twoje osobiste niedowierzanie w kwestii istnienia Jezusa-BOGA jest jakkolwiek "racjonalne".

      Usuń
    4. O poprawności metody naukowej świadczy to, że na jej podstawie powstają działające urządzenia — co praktycznie dowodzi prawdziwości twierdzeń naukowych. O prawdziwości twierdzeń kleru świadczą słowa innych klechów. Ot niepodważalny dowód. Co prawda działa na cześć ludzkości, ale nic pożytecznego z tego nie wynika.

      A teraz przedstaw te twarde dowody, o których pisałeś na historyczność Jezusa...

      Usuń
  20. Tożsamość piorunochronu i gromnicy (?)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czym wiara oparta na przekonaniu, przeświadczeniu, hipotetyczności bez dowodu, gdzie główną rolę odgrywają pozarozumowe instynkty, a czym nauka zbudowana na fundamentach wiedzy, empirii i falsyfikacji-wie każdy uczłowieczony naczelny.
    Nauka jest dziedziną faktów opartą na aksjomatach i działającą a posteriori-wiara przekonań opartych na apriorycznych dogmatach. Pierwsza precyzyjniej opisuje otaczającą nas rzeczywistość. Leży u podstaw cywilizacji oraz techniki. Druga to największy hamulec hominizacji. Nauka to sfera epistemologii (gr. episteme-wiedza), a wiara doksologii (gr. doxa-mniemanie). Itd., itp.
    W tym kontekście, jeśli ktoś uzasadnia wiarę dowodem i próbuje zracjonalizować nadając temu rangę nauki (w znaczeniu science), wypełnia treści zawarte w pojęciu ,,irracjonalność''. A precyzyjniej; ,,niedorzeczność''.
    Wiarą (w konotacji religijnej), jak wiemy, można być obłaskawionym, oświeconym, obdarzonym-co kwalifikuje się do badania przez naukę. Można więc ,,nauczać o wierze''. Nie można jednak ,,uczyć wiary'' (religii!), a tym bardziej utożsamiać ją z nauką.
    Piorunochronu wytworu nauki nie porównujmy z gromnicą spuścizną wiary.

    Porzekadło mówi;
    Wiara jest wskazana, gdy pożyczamy komuś pieniądze bez pokwitowania. Ale zbędna jest przy przekraczaniu ulicy na światłach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dedykacja dla Katolika
    ...........................
    "Nie ma sekty religijnej, która by nie twierdziła, że opiera się rzeczywiście na autorytecie Boga i jest całkowicie wolna od błędów i oszustw właściwych innym sektom. Toteż ci,którzy pragną wykazać prawdziwość swojej religii, powinni złożyć jasne i przekonywające dowody oraz świadectwa jej boskiego pochodzenia. W przeciwnym bowiem razie nie ulega wątpliwości, że jest ona li tylko ludzkim wymysłem pełnym błędów i oszukaństwa. Nie do wiary jest przecie, aby wszechpotężny i nieskończenie dobry Bóg dając ludziom prawa i przykazania nie zaopatrzył ich w bardziej pewne i bardziej autentyczne znamiona prawdy niż te, którymi posługuje się tak wielu oszustów. Otóż żaden z naszych czcicieli Chrystusa, bez względu na to, do jakiej sekty należy, nie potrafi wykazać za pomocą przekonywających dowodów, że jego religia jest rzeczywiście boskiego pochodzenia. Świadczy o tym dobitnie ten chociażby fakt, że ludzie toczą na ten temat spory już od tylu wieków i w obronie swoich poglądów posuwają się do okrutnych prześladowań i tortur. A mimo to nie znalazła się jeszcze ani jedna religia, która by mogła niezbitymi dowodami przekonać inne o . Nie działoby się tak z pewnością, gdyby jedna z nich miała jasne i pewne racje albo rozporządzała wyraźnymi dowodami swojego boskiego pochodzenia. Skoro żaden światły i uczciwy wyznawca żadnej religii me chce być w błędzie i sprzyjać kłamstwu, a wprost przeciwnie każdy pragnie popierać prawdę, najwłaściwszym sposobem wyplenienia wszystkich błędów i złączenia wszystkich ludzi w zgodzie jednymi poglądami i jedną wiarą wydaje się dostarczenie tych przekonywających dowodów i świadectw prawdy oraz tym samym wykazanie, że tylko ta, a nie żadna inna religia jest rzeczywiście boskiego pochodzenia. Wówczas każdy przyjąłby tę prawdę i nikt nie ośmieliłby się przeciwstawiać tym świadectwom ani popierać błędu i oszustwa, nie będąc natychmiast pokonany dowodami przeciwnymi. Lecz jako że dowodów takich nie zna żadna religia, oszuści mogą sobie pozwolić na zuchwałe zmyślanie i szerzenie wszelkich możliwych kłamstw. A oto inne jeszcze dowody, które równie niezbicie wykazują fałsz religii wymyślonych przez ludzi, zwłaszcza zaś fałszywość naszej religii.
    Żadna religia, która opiera się na tajemnicach, która buduje swoją naukę i moralność na tym, co jest początkiem wszelkich błędów, która staje się nawet zgubnym źródłem wiecznej niezgody wśród ludzi, nie może być ani prawdziwa, ani ustanowiona przez Boga. Otóż wszystkie religie wymyślone przez ludzi, szczególnie zaś religia katolicka, wyprowadzają swoją naukę i swoją moralność z błędnych założeń. A więc itd.
    Nie wydaje mi się, by można było zaprzeczyć pierwszemu argumentowi tego wywodu, jako że jest zbyt jasny i zbyt oczywisty, aby budzić wątpliwości.
    Przechodzę do drugiego argumentu, tj. do twierdzenia, że religia chrześcijańska za podstawę swojej nauki i moralności obrała to, co chrystusowcy nazywają wiarą, to znaczy wierzenie ślepe, ale mocne, chociaż poparte jedynie jakimiś prawami lub objawieniami boskimi i jakimś bóstwem. Ta podstawa jest dla niej niezbędna, gdyż cała jej powaga i cały autorytet, jaki posiada w świecie, wypływają jedynie z tego właśnie wierzenia w jakieś bóstwo i jakieś boskie objawienia, bez których przykazania jej nie miałyby dla nikogo żadnej wagi. Dlatego właśnie nie ma religii, która by nie żądała od swoich wyznawców przede wszystkim stałości wiary. Stąd zaś wynika, że wszyscy chrystusowcy uważają to za nienaruszalny dogmat, iż wiara jest początkiem i podstawą zbawienia, iż leży ona u podstaw wszelkiej sprawiedliwości i wszelkiej świętobliwości, jak to zostało uchwalone na Soborze Trydenckim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cd. dedykacji

      "Jest rzeczą oczywistą, że ślepa wiara we wszystko, co się ukrywa pod pojęciem autorytetu Boga, jest początkiem błędów i kłamstw. Dowodzi tego chociażby fakt, że w dziedzinie religii nie ma oszusta, który by się nie zasłaniał imieniem i autorytetem Boga i nie twierdził,iż jest właśnie natchnionym wysłannikiem boskim. Ta ufność i ta ślepa wiara, na której chrystusowcy opierają swoją naukę, jest nie tylko początkiem błędów itd., lecz także zgubnym źródłem sporów i rozdziału między ludźmi walczącymi o zwycięstwo religii. Pod tym pozornie słusznym pretekstem nie cofają się oni przed żadnymi nikczemnościami.
      Nie do wiary jest, aby jakiś wszechpotężny, nieskończenie dobry i mądry Bóg w taki sposób i na tak złudnej drodze chciał objawiać ludziom swoją wolę. Oznaczałoby to bowiem, że Bóg pragnie wprowadzać ludzi w błąd i zastawiając sidła zepchnąć ich na drogę kłamstwa. Trudno jest również uwierzyć, aby
      jakiś Bóg miłujący zgodę i pokój oraz pragnący dla ludzi dobra i zbawienia budował swoją religię na podstawach będących źródłem nieuniknionych sporów i wiecznego skłócenia. Takie religie nie mogą więc być ani prawdziwe, ani ustanowione przez Boga."

      Usuń
  23. Drogi OPTYMALION. Pozwól że odpuszczę sobie udowodnianiem ci prawdziwości religii Katolickiej i Jego BOSKIEGO POCHODZENIA. Skoro do tej pory nic nie zrozumiałeś to i teraz nie zrozumiesz.
    No ale jeśli to cię interesuję to odsyłam cię do art.poświęconym ŚWIADKOM JEHOWY pt: "BROOKLYN A SUKCESJA" autora Jana lewandowskiego, on tam pięknie opisuje sprawę BOSKIEGO POCHODZENIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. Wystarczy zwrócić się do wujka gogle wpisać "Brooklyn a sukcesja - Jan Lewandowski" powinno wyskoczyć.
    Również i ja dedykuję ci jak i dla SOWIZDRZAL artykuł pt: "WIARA A NAUKA" O. Grzegorza Błoch.
    Skąd czerpać wiedzę?
    Na ogół mówi się, że nauka i wiara to dwie różne dziedziny zdobywania wiedzy ludzkiej. Mają one też odrębne żródła, z których, czy przy pomocy, których czerpią wiedzę. Nauka czerpię wiedzę z doświadczenia, a wiara z Objawienia, czyli z Pisma Św, i nauki Kościoła. W obu dziedzinach bardzo ważną rolę odgrywa rozum ludzki, posługujący się logiką i pewnymi zasadami rozumowania. Różny jest jednak stopień wiedzy naukawej i wiary. Wiedza naukowa w dużej mierze nosi charakter pewności, ale są tam nie tylko tezy, twierdzenia, ale także bardzo często hipotezy, teorie,definicje, postulaty i prawdopodobieństwa. Wyniki badań naukowych bardzo często się zmieniają, są poprawiane w miarę postępu techniki.
    Wiara natomiast ma większy stopień pewności ze względu na jej żródło i autora, od którego pochodzi, ale o tym w dalszej części artykułu. W każdym bądz razie nauka i wiara nigdy nie mogą stać w sprzeczności do siebie. Jeśli ktoś widzi sprzeczność między nauką a wiarą, to znaczy, że albo żle rozumie naukę lub wiarę, albo niepoprawnie rozumuje i interpretuje dane nauki czy wiary.
    Co to jest nauka? Pojęcie "nauka" ma dziś wiele znaczeń.
    Będziemy tego pojęcia używać tak, jak się je rozumie spontanicznie, intuicyjnie, jako dociekania naukowe różnych badaczy rzeczywistości doświadczalnej i osiągane oraz potwierdzenie eksperymentem rezultaty badań. Mówi się, że nauka zajmuje się dziedziną doświadczalną, a więc tym wszystkim, co się da zmierzyć, zważyć, matematycznie obliczyć i ująć w pewne prawa przyrodnicze lub inne. W pierwszym rzędzie, jako dyscypliny naukowe, wymienia się fizykę, biologię, chemię, astronomię itp. Tak pojmowana nauka różni się bardzo od filozofii i teologii.
    Ponieważ świat realny jest rzeczywistością uporządkowaną i logiczną, więc zadaniem nauki jest m.in. odkrywanie (a nie tworzenie) praw przyrody, które są zapisywane w języku matematyki. Nauka posługuje się dostosowaną do swej możliwości metodą. Metoda naukowa zacieśnia przedmiot badań do ściśle określonego przedmiotu, najczęściej podlegającego doświadczeniu. Nauka w dużej mierze posługuje się, i to w sposób właściwy, hipotezami i teoriami, które mogą być prawdziwe, lub fałszywe. Nauka ma też swój odpowiedni język, ścisły i intersubiektywnie zrozumiały oraz swoją aparaturę pojęciową. Badania naukowe obejmują pewien wycinek rzeczywistości materialnej i doświadczalnej. Krótko mówiąc, nauka ma swoje naturalne granice, poza które nie może wychodzić. Stąd też nie zaspakaja ona wszystkich pragnień i potrzeb obdarzonego intelektem człowieka. Człowiek ograniczający się wyłącznie do nauki, posiada niepełną wiedzę o raelnym świecie. Jego wiedza jest uboga, ograniczona, budzi niedosyt.

    Ciąg dalszy dedykacji za chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż.
      Dopełnieniem wiedzy naukowej jest wiedza filozoficzna. Te trzy filary wiedzy ludzkiej, tzw. nauka, filozofia i teologia wzajemnie się uzupełniają a nie wykluczają. Dobrze przedstawił to uczony francuski jezuita ks. Piotr Teilhard de Chardin kiedy powiedział: "Jak południki na kuli ziemskiej zbiegają się w jednym punkcie na biegunie ziemskim, tak nauka, filozofia i teologia zbiegają się razem w pobliżu całości". Tak, zbiegają się one w Tym, który jest Całością, czyli w Bogu. Od Niego one pochodzą, stąd nie mogą być sprzeczne za sobą. Jedynie może ktoś błędnie im taką sprzeczność wewnętrzną przypisywać, ALE TO JUŻ JEST JEGO OSOBISTY PROBLEM.
      Wróćmy do wiary.
      Od razu trzeba sobie uświadomić, że wiara może być bądz to naturalna, bądz to nadprzyrodzona. Słuszne jest stwierdzenie, że normalny człowiek BEZ WIARY (przynajmniej naturalnej) żyć nie może. Ale co to jest wiara? Wiara to rozumowe przyjęcie czegoś za prawdę na podstawie autorytetu innych; przyjmuję coś za prawdę,bo tak mówią rodzice, profesor, nauczyciel itp. Sam nie dochodzę do pewnych prawd, przyjmuję je na podstawie autorytetu ludzi, których ufam. Gdy przyjmuję prawdy naukowe, bo tak głoszą uczeni, to jest to wiara naturalna. Gdy PRZYJMUJĘ PRAWDY RELIGIJNE, bo tak mówi Bóg, Objawienie, Nauka Kościoła, to jest ta wiara nadprzyrodzona. Tu autorytetem jest prawdomówny Bóg. Wiara więc ma miejsce i w religii, i w nauce. Różnica jest taka, że żaden autorytet ludzki, naukowy, nie jest nieomylny, natomiast autorytet Boży jest nie omylny.
      Stąd słusznie większe zaufanie można mieć do tego co mówi BÓG, który nie może się mylić, niż do tego, co mówi człowiek, który często błądzi. Gdy mówimy o nieomylności wiary i religii, to mamy na myśli wiarę i religię w Kościele Katolickim, którego głową jest Papież, następca św Piotra, który osobiście otrzymał od Chrystusa dar nieomylności w sprawach wiary i moralności. Dar nieomylności Papieża w wyżej wspomnianych sprawach, jest gwarantem PRAWDZIWOŚCI WIARY KATOLICKIEJ.

      Usuń
  24. To się da leczyć, a przynajmniej trzeba próbować. Aha, przypominam, że cały czas czekamy na materialne dowody historyczności Jezusa. Publiczna deklarcja zobowiązuje...

    OdpowiedzUsuń
  25. O historyczności Jezusa pisałem, no chyba że masz problem ze zrozumieniem tekstu a tu już nic nie poradzę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Może myślałeś o nagraniach z kamer internetowych?

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Aha, czyli nic więcej nie masz? No to wszystko jasne. Twoje "dowody" tak pięknie rozjechał Sowizdrzal i Optymalion, że pozostaje mi tylko stwierdzić: nie warto kopać leżącego. 6 lat studiów i cała "wiedza" w piach. Jak z tym możesz teraz żyć...?

    OdpowiedzUsuń
  29. No rzeczywiście rozłożyli mnie. KTO KOGO? Przy waszych wpisach to po prostu mam ubaw. To wy nie potraficie się obronić omijając moje, nie wygodne dla was zdania. Wystarczy kiedy prześledzicie moje wszystkie wpisy i zadajcie sobie pytania; Czy na któryś z nich odpowiedzieliście bez pośrednio, NIGDY! Bo albo zastępowaliście je śmiesznymi wierszykami albo w ogóle na nie, nie odpowiadaliście aż w końcu przyszedł wam na pomoc SOWIZDRZAL ale i jego zajechałem. TO WAM POWINNO BYĆ WSTYD że tylu was a nie daje rady Katolikowi! Fakt, że trudno mi jest samemu odnieść się do każdego was ale wychodzę zwycięsko. I jestem z tego dumny. A DLA WAS WSTYD I HAŃBA nic nie potraficie jedynie co, to na brak argumentu odwrócić kota ogonem, tyle potraficie.

    OdpowiedzUsuń
  30. A tak powiedz mi, na temat HiSTORYCZNOŚCI Jezusa; na jakiej podstawie obala się tych osób, Jego zwolenników jak i wrogów którzy wspominali o Jezusie? Wymieniłem ich. Potrafisz samodzielnie mi na to pytanie odpowiedzieć czy czekasz na pomoc słynnego SOWIZDRZALA? Wątpie zebyś mi na to pytanie konkretnie odpowiedział.

    OdpowiedzUsuń
  31. EOT z Tobą i przyznaję, to był błąd, że dałem się skusić na jakąkolwiek dyskusję z kimś, kto jest przekonany o swojej nieomylności tylko dlatego, że jest ortodoksyjnym Katolikiem.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ooooo rzeczywiście twój błąd? A co z moim pytaniem już się robi uniki? Co czekasz na pomoc kolegów? Taki z ciebie kozak? Daję ci czas do jutra. To może poradz się wujka gogle bo przecież ani ty ani ten Optymalion nie potraficie nie tylko myśleć ale czytać moich komentarzy ze zrozumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. IM WIĘCEJ CZYTAM TEGO KATOSPAMU (nie powiem, składnie napisane,lub zerżnięte - nieważne), TYM BARDZIEJ JESTEM UTWIERDZONY W SŁUSZNOŚCI ZDANIA KATOLIKA ,A JAKŻE, NIEJAKIEGO S.STASZICA ,ŻE
    "WIARA CZYNI CZŁOWIEKA GŁUPIM".

    ORAZ ZDANIA ,KATOLIKA RÓWNIEŻ NIEJAKIEGO KS.PROF.W.SEDLAKA ,ŻE:

    "Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy"
    i powtórka:

    Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat na lepsze nic się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku. Czyż nie widać próżni wokół Twego krzyża? Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych z Tobą.”

    I drugi cytat, który bardziej pasuje do naszego narodu:

    „Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.”

    Skąd to wyjąłem?, a z książki ks.prof.W.Sedlaka pt.”Quo vadis, homo?” Rekolekcje dla inteligencji.
    I to z odpowiednim imprimatur kościelnym, pewnie wiedzieli ,że do niewielu to trafi i tak jest w rzeczywistości.
    Tam jest więcej takich „kwiatków” świadczących o „niepłenosprawności” umysłowej imprimaturodawców.

    OdpowiedzUsuń
  35. @Katolik

    Jak z ciebie już taki "katolik", to wręcz obowiązkowo powinieneś zapoznać się z książką prof.Sedlaka pt." Technologia ewangelii".
    Tam napisane jest przez CZŁOWIEKA , który aż 17 razy przestudiował Biblię, na czym polega wiedza o BOGU-NATURZE.

    " – Moja świadomość – mówił Profesor – to nić egzystencji wyciągniętej ze wszechświata: na jednym końcu on, na drugim – ja, też dzieło przyrody. Jest we mnie wszystko, co istnieje w kosmosie, jestem jego czującą, myślącą i rozumiejącą cząstką."

    Czujesz różnicę? "dzieło przyrody", czyli Natury, który wy zwiecie Bogiem ale zupełnie nie rozumiecie w co wierzycie, bo nie można wierzyć we wszystko to ,co da się pomyśleć( krasnoludki tego dobrym przykładem, tylko dlaczego nie wierzycie w nie?, pewnie gdyby wam przez całe pokolenia od maleńkości wbijano je do głowy to byście wierzyli). A nie można myśli oddzielić od materii, która myśli, jak mawiał klasyk. "DEUS SIVE NATURA".

    Sedlak, był i nadal jest nie rękę i katolikom i tzw.naukowcom , bo jedni i drudzy nic, bądź bardzo niewiele rozumieją co on napisał i stworzył. Mogę dodać jedynie ,że jest książka pt."Tako rzecze Sedlak", która stawia całą dotychczasową "naukę" w nowym nieznanym świetle ,ale tam tzw. wiara już do niczego nikomu nie jest potrzebna, bo jak się wie to nie potrzeba wierzyć.


    "Bios i psychika to wynik dwuocznego widzenia tej samej materii ożywionej .Rozszczepienie następuje w makroobserwacji, gdy patrzymy raz z pozycji biologii, to znów ze stanowiska
    humanistyki. W kwantowych relacjach istnieje nierozdzielna jedność natury życia."

    Napisał jeszcze znamienne zdanie o wierze w cokolwiek,że

    "Kropla gnojówki więcej zapaskudzi niż kropla miodu osłodzi"
    Nie zapaskudzajcie ludziom życia WY, "groby pobielane".

    Tak, to na łonie waszego tak ślepego na wiedzę kościoła narodziła się nauka zw. bioelektroniką, której podwaliny dał umysł,ba! geniusz, jakich w historii ludzkości mało, ks. prof.Włodzimierz Sedlak (1911-1993).

    "Bóg dokonuje się w nas kwantowo", to jest wiedza a nie wiara.

    Czy ty jesteś w stanie to zrozumieć?, śmiem wątpić więc , wierz sobie z te swoje dogmaty wiary i nie "paskudź" więcej tego forum.


    OdpowiedzUsuń