1

1

niedziela, 20 maja 2018

Samosąd czyli sprawiedliwość po polsku


Dokonanie samosądu na mnie (i innych przeciwnikach dobrej zmiany), zniewagi, kopanie, bicie pięścią w twarz, teksty o likwidowaniu takich ludzi, oplucie i czerpanie przez agresora widocznej satysfakcji ze swojej bezkarności, dla prokuratury jest nieszkodliwe społecznie. Sprawa została umorzona choć wszystko co się wydarzyło było akcją nienawiści opartą na różnicach światopoglądowych.  Pytam więc czy sąd zakwalifikowałby pobicie i znieważenie księdza lub
biskupa w związku z tym, że miliony ludzi uważają ich za złodziei, pedofilów i zdrajców i umieliby uzasadnić taki samosąd, za nieszkodliwy społecznie? Jak widać w Polsce takich samosądów się nie dokonuje. Przede wszystkim dlatego, że różnimy się od polskich faszystów i katolickich fundamentalistów. My bici i znieważani przez miłujących po chrześcijańsku.  Nie mam wątpliwości, że w oczach wymiaru sprawiedliwości pobicie biskupa byłoby czynem szkodliwym społecznie. I to mówi wszystko o sprawiedliwości w kraju nad Wisłą. Dodam jeszcze, że jako jednostka ludzka wyposażona przez Twórcę we wrażliwość, uważam się za ­­­bardziej potrzebnego Polsce niż  katoliccy biskupi. Przede wszystkim dlatego, że mówię prawdę a nie indoktrynuję. Za dzielenie się wiedzą i doświadczeniem duchowym nie każę sobie płacić ani oddawać hołdu. 
Namawiam do samodzielności duchowej jako, że dla ludzi myślących poważnie o sprawach ducha nie ma innej drogi. Oddanie tego ważnego aspektu w ręce pośredników owocuje tym co mamy. A co mamy widać. Żadna duchowość tylko nienawiść, biorąca się z wierności wobec księży a nie wewnętrznych przekonań. Aby je mieć, trzeba im poświęcić czas i troskę, a to wymaga wysiłku.  Nienawidzić jest dużo prościej. Prościej jest pójść na działa niż konsekwentnie budować poczucie własnej wartości, szacunek do inności, umiejętność współpracy i świadome swojej twórczej i sprawczej siły społeczeństwo. 

5 komentarzy:

  1. Czy zgodzie się Pan, że Bóg nie istnieje, a Pan jest tylko zbitkiem neuronów i komórek, wynikiem ślepych i chaotycznych praw ewolucji, a Pana myśli to tylko procesy biochemiczne w mózgu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie zgodzę się z takim twierdzeniem. Nigdy nie byłem specjalnie religijny i nie wierzyłem w istnienie Boga. Po poznaniu wielu wielu religii i odrzuceniu ich dalej brnąłem w duchowość. Czytałem, słuchałem wykładów, medytowałem, rozmyślałem i analizowałem. Dotyczyło to wielu bardzo rozbieżnych tematów, aż pewnego dnia [zaskoczyłem] Wszystko zlewało się w jedność i właśnie wtedy odkryłem Boga. Tylko że przez lata nauczono nas dostrzeganie w sposób katolicki, a on jest zupełnie inny. Byłem bardzo zaskoczony tym faktem, ale zrozumiałem z czasem. Religie wcale do niego nie prowadzą. One są tylko i wyłącznie do tego by zniewolić ludzi. Są do tego by ludzi odciągnąć właśnie od Boga.
      Wiem [lub wydaje mi się] kim jest i gdzie go szukać, ale nie narzucam innym tego co odkryłem bo to ogromna wiedza z wielu dziedzin i trzeba do tego dojść samemu.
      Mylisz przyjacielu pewne sprawy i nie potrafisz oddzielić ciała od ducha. Niestety to też [pamiątka] chrześciaństwa i wielu tak ma

      Usuń
  2. Polacy jeszcze nie wyrośli z mentalności niewolnika i wciąż potrzebny jest im do życia jakiś pan. Tą mentalność wpajano nam przez 1050 lat, więc to zatrucie świadomości trzeba będzie długo leczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Krzysztofie ISKIERKO! Szacunek z mojej strony ogromny, pozdrawiam serdecznie i życze radości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Krzysztofie,Serdeczne Podziękowania za Pana wytrwałość i pracę dla podniesienia świadomości. Życzę Zdrowia, Miłości i Radości. Jest Pan Wielki.

    OdpowiedzUsuń