1

1

niedziela, 31 grudnia 2017

Pięknego 2018 Roku!


Polska Laicka to miejsce dla wierzących i niewierzących. To nie partia ani zgromadzenie religijne lecz miejsce, w którym ludzie mogą liczyć na siebie, na wzajemną życzliwość i pomoc. To miejsce w którym realizuje się wiele inicjatyw społecznych i obywatelskich. Nie tylko tych zwracających uwagę na przestępczą działalność kościoła. To miejsce, które ludzie chcą tworzyć razem, ofiarowując swoją pomoc i energię, swoje pomysły i dobrą wolę gdyż jest to nasza odpowiedź na otaczający nas bezsens, na rzeczywistość, która alienuje i sprawia, że jesteśmy coraz bardziej samotni. To miejsce w którym się nie kłamie i nie manipuluje. To ważne aby trafić tam, gdzie przyciąga nas dobroć i serdeczność, nie tylko partykularny interes, nie tylko protesty przeciw zwyrodniałej instytucji kk, ale także pragnienie dzielenia się sobą. Tym co sprawia, że potrzebujemy się nawzajem, czyli człowieczeństwem. Nasze człowieczeństwo, nasza godność jest odpowiedzią na zło tego świata, nieludzkie oblicze, które przyjmują ideologie polityczne i religijne. Nasze człowieczeństwo to odpowiedź na samotność tego świata. Czasami najmniejszy nawet gest bezinteresowności może uzdrowić, nawet ocalić ludzkie życie. To jest najważniejsza przyczyna dla której założyliśmy Stowarzyszenie Polska Laicka.
Dążmy do spełnienia marzeń bez względu na wiek, stan majątku lub stan umysłu, bez względu na zwątpienie. To głos, który słyszy każdy. Głos, który popycha by sięgać po nieosiągalne. To nasz dostęp do tajemnicy życia, poza jakąkolwiek religijnością, gdyż każdy ma serce, pragnie miłości i szacunku dla swojej niepowtarzalności. 
Mam nadzieję, że wreszcie zrozumiecie dlaczego wszystko zależy od Was.
Człowiek jest Twórcą, dlatego przez całe życie powinien korzystać z tego prawa danego mu przy narodzeniu. Jest Twórcą a nie odtwórcą własnego życia, jak chcą specjaliści od formatowania sposobu myślenia. Człowiek jest Twórcą, twórzmy więc miejsca w których będziemy o tym pamiętać, żyć tym, wzajemnie się motywować i wspomagać. Człowiek twórczy to człowiek spełniony i przez to radośniejszy.
Tego Wam wszystkim życzę na 2018 Rok.



11 komentarzy:

  1. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/magdalena-sroda-ludzie-prawi-spychani-sa-do-podziemi/9jewlr1
    Okropny był ten rok, oby taki więcej się nie powtórzył! Nie chodzi tylko o systematyczne i skuteczne niszczenie demokracji i jej instytucji, o tę atmosferę autorytaryzmu, zastraszenia, niepewności, zadziwienia (bo jednak mnóstwo osób ciągle nie wierzy w to co się stało). Nawet nie chodzi o chamstwo, które rozlazło się po sferze publicznej w sposób niekontrolowany ale bardzo chętnie kupowany przez media. Chodzi głównie o rzeczywistą degradację wartości. Przyzwoitość jest nazywana zdradą, zniewolenie - wolnością, konformizm - służbą, hucpa i pycha - godnością, kompromitacja - wstawaniem z kolan, rydzykomania - chrześcijaństwem. Fałsz nazywany jest prawdą, wolna opinia - jest karana kryminałem, faszyzm nazywany jest patriotyzmem, chamstwo - sukcesem medialnym. Różne gnidy cieszą się popularnością, ludzie prawi spychani są do podziemi. Na sztandarach (politycznych i medialnych) jest kłamstwo i szaleństwo. Degradacja Polski staje się faktem. Brrr.. trzeba to wszystko odwrócić. Niech 2018 będzie rokiem Odwrócenia.
    .............................
    Prawda jest okrutna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obecna rzeczywistość zafundowana nam przez ultra-katolicki rząd sprawia, że człowiek niewyznający zasad tej religijno-politycznej sekty zaczyna się gubić. Gubi się dlatego, że celowo odwrócono znaczenie słów, czynów i myśli o czym napisał też Przedmówca. Zwykły człowiek nie wie już co jest prawdą, a co kłamstwem i dla świętego spokoju uważa, że trzeba to przeczekać. Otóż, to jest najgorsza postawa z możliwych. Historia zna już takie przeczekiwania przez zwykłych ludzi rządów tych co mieli wizję komunizmu, faszyzmu, i innych ideologii w tym religijnych ( chociażby wyprawy krzyżowe). Milcząc w obliczu dziejącego się zła stajemy się współwinni wyrządzonego zła. Oby w obliczu zła ludzie prawi nie milczeli w nadchodzącym roku i dali odpór tym "bogoojczyźnianym" najeźdźcom...

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś jednak drga w narodzie i powolutku idzie na lepsze http://natemat.pl/226659,tak-zle-z-kosciolem-w-polsce-jeszcze-nie-bylo-zanotowal-najgorsze-wyniki-od-prawie-40-lat

    OdpowiedzUsuń
  4. https://www.youtube.com/watch?v=cfqdlADS5AM
    Watro posłuchać tej audycji, polecam !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. https://www.youtube.com/watch?v=n5r3t_eIqcs
    Watro posłuchać tej audycji, polecam !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też tak myślałem ale później było ok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Krzysztofie, popieram pańską inicjatywę. Już nasz bohater narodowy Kościuszko powiedział:

    Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc, opływają we wszystko.

    KK to zwyczajna sekta religijna która przez te ostatnie tysiąclecia rozrosła się do organizacji przypisującej sobie światowe aspiracje. Lata prześladowań, stosów, inkwizycji i upodlenia ludzi przez kościół mówią same za siebie.

    Panie Krzysztofie proszę się nie poddawać. Jesteśmy z Panem.

    OdpowiedzUsuń
  8. KK to pasożyty. Tak długo jak nasze społeczeństwo będzie ich finansować, tak długo Polska będzie biedna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Komisja majątkowa - skrywany raport rządu: Kościołowi ile się da
    Komisja Majątkowa przyznała zakonom i parafiom o kilkaset więcej rekompensat, niż one same złożyły wniosków. Były wnioski, które Komisja rozpatrywała "na tak" po kilka razy! Akta 57 spraw zniknęły
    Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
    "Gazeta Wyborcza" poznała rządowy raport o pracy Komisji Majątkowej, która przez 22 lata rozpatrywała roszczenia instytucji Kościoła katolickiego. Archiwum Komisji na polecenie Donalda Tuska badali prawnicy z działu kontroli kancelarii premiera.

    Kancelaria odmówiła ujawnienia raportu. Znaleźliśmy go jednak w aktach sprawy przeciwko członkom Komisji podejrzanym o korupcję i działanie na szkodę skarbu państwa. Śledztwo prokuratury i CBA sprawiło, że rząd rok temu rozwiązał Komisję.

    53-stronicowy raport to opis strat skarbu państwa i niespotykanego bałaganu. Oto najważniejsze ustalenia:

    * Dokumenty Komisji istniały wyłącznie w formie papierowej. Nie rejestrowano dat złożenia wniosku przez parafie czy zakony. Nie było informacji o roszczeniach, sposobie i czasie ich zaspokojenia, wartości przekazanych gruntów. Jeden wniosek bywał rozpatrywany kilkakrotnie, rekord to 15 rozstrzygnięć w jednej sprawie! Nie sposób ustalić, czy i komu skarb państwa dał więcej, niż się należało.

    "Komisja nie prowadziła takich statystyk, twierdząc, że informacje te można znaleźć w kuriach lub parafiach" - czytamy w raporcie.

    * Teczki były nieopisane i nieuporządkowane, bez spisu treści. Nie można więc stwierdzić, czy są kompletne. Zaginęły akta co najmniej 57 spraw. Nie wiadomo, kto za to odpowiada. Nie prowadzono bowiem rejestru pobierania dokumentów.

    * 12 członków Komisji powoływanych przez MSWiA miało dbać o interes państwa (pozostałych 12 mianował sekretarz Episkopatu Polski), ale nie robiło tego należycie. Nie weryfikowali przedstawianych przez pełnomocników Kościoła wycen gruntów, o które się ubiegali - mimo że MSWiA miało pieniądze, by opłacić własnych biegłych! Nie sprawdzali, czy ziemia, którą przekazują, należy do państwa. Co najmniej w jednym przypadku Kościół dostał tereny, które od pięciu lat były już w prywatnych rękach.

    Nie sporządzano protokołów głosowań i niechlujnie spisywano uzasadnienia decyzji. Efekty? Np. zakon cystersów w 1994 r. dostał grunty w Krakowie. W ugodzie zapomniano napisać, że to wyczerpuje roszczenia. I w 2004 r. cystersi znowu złożyli wniosek. Dostali od Komisji 66 mln zł odszkodowania.

    * Członków Komisji powoływano bez żadnych kryteriów, nie weryfikowano ich kompetencji. Nie sprawdzano, czy nie dochodzi do konfliktu interesów. W 1992 r. rządowym członkiem Komisji został radca prawny Romuald Soroka. Po dwóch latach Episkopat powołał go nagle na swego przedstawiciela. - Nie było w tym żadnego konfliktu interesów. Do swoich zadań zawsze podchodziłem rzetelnie i zgodnie z prawem - zapewnia nas Soroka.

    * Przez 22 lata nie skontrolowano Komisji ani razu. "Poza publicznie podnoszonymi wątpliwościami nie było żadnego mechanizmu korygującego jej działalność" - czytamy w raporcie.

    Autorzy sugerują, by ich raport "skłonił do głębszej refleksji i był wykorzystany do analizy pracy pozostałych komisji prowadzących postępowania regulacyjne wobec innych Kościołów i grup wyznaniowych". Te komisje wciąż działają.

    Raport wylicza, że instytucje Kościoła katolickiego złożyły 3063 wnioski o rekompensaty za mienie utracone w PRL. Ale Komisja wydała aż 3593 decyzje. W 142 przypadkach nie uzgodniła stanowiska. Przyznała 143 mln zł odszkodowań i 66,5 tys. ha gruntów. Ich wartości nie można dziś ustalić.

    Od grudnia w sądzie jest akt oskarżenia przeciwko sześciu członkom Komisji oskarżonym o korupcję i działanie na szkodę skarbu państwa.

    Kancelaria premiera powiadomiła nas w czwartek, że raport dostali już prokurator generalny i szef CBA.

    OdpowiedzUsuń
  10. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/krzysztof-pieczynski-chrzescijanstwo-to-organizacja-terrorystyczna/3qle8j7

    OdpowiedzUsuń