1

1

wtorek, 21 marca 2017


3 marca 2017 Watykan odmówił współpracy na temat rozwiązania pedofilstwa w kk. W tym samym czasie polscy biskupi ogłaszają pierwszy piątek Wielkiego Postu dniem modlitwy i pokuty za ofiary pedofilii. I tak to wygląda poczęcia kościoła katolickiego, rano morduje a wieczorem modli się za swoje ofiary. Polscy katolicy, czego jeszcze potrzebujecie by wypisać się z tej organizacji.
Religia zniszczyła samodzielne myślenie ludzi, ponieważ nie jest zainteresowana rozwojem świadomości człowieka ale jego ubezwłasnowolnieniem. Utrzymanie go w posłuszeństwie  pod groźbą kary stało się naczelną cechą kościelnej retoryki. Ekskomunika była używana do szantażowania nie tylko ludu ale i królów i cesarzy (Grzegorz VII i Henryk IV, Innocenty III i król Jan, Zygmunt III Waza pod wpływem Jezuitów). Wiara oznacza to, że głoszący ją "wiedzą", są więc autorytetami.
Człowiek wierzący ślepo najczęściej nie ma wiary w siebie i w to, że nie potrzebuje autorytetów. Religia potrafi rozprawić się ze wszystkimi, którzy szerzą wiedzę zagrażającą jej władzy. Kościół robi to skutecznie i na skalę masową od początku swojego istnienia. Utrzymanie wiernych w przekonaniu, że mają jedno życie a po nim w zamian za posłuszeństwo trafią do raju, pozwala sterować masami. Toksyczność tego związku polega na tym, że ludzie widzą, że wiara przynosi udrękę, ale nie potrafią się od niej uwolnić. Kościół oduczył ich samodzielnego myślenia i wiary w to, że odpowiedzi na pytania są wewnątrz człowieka. Przychodzimy na świat po to, by w procesie edukacji, zbierania doświadczeń i wiedzy rozwinąć swoją indywidualność i odkryć podobieństwo do Stwórcy. Ogrom wiedzy ukrytej w człowieku jest tak potężny, że religie nie zdołały powstrzymać go w dążeniu do poznania siebie i prawdy. Jednak przez stosowanie terroru psychicznego i  ludobójstwa zdołały sparaliżować ogromną część społeczeństw w ICH dążeniu do oświecenia. Religiom udało się wybić z głów poddanych wiarę w ich podobieństwo do Boga. Pytanie, które stawia katolik obrażony w swoich uczuciach religijnych brzmi, "czy nie ma już żadnej świętości?". Odpowiadam, że nie interesują nas, czyli tych którzy nie dali się  zindoktrynować,  pojęcia o świętości tworzone przez ludzi niszczących wszelki postęp po to, by utrzymać trzodę niewolników.  Nie interesuje nas wasza terminologia ani dialog z waszymi szefami. Interesuje nas poznanie, wiedza i wolność od religijnej manipulacji. Chcemy poznania i wiedzy koniecznej do tego, by zamknąć stary, niewolniczy porządek, by uwolnić się z rąk manipulatorów, którzy sami nie rozumieją tego, kto nimi manipuluje. 
Katolicyzm nie przyjął się w Polsce. Obce ziarno spadło na grunt, gdzie ludzie żyli w harmonii ze sobą i matką Ziemią. Bez cynizmu, nadstawiania drugiego policzka, bez zbawiciela i zbawiania. Chrześcijaństwo i jego dwulicowość nauczyło Słowian mściwości, zazdrości, hipokryzji. Oduczyło zdolności współodczuwania i odcięło od szacunku do siebie samych. Wszystko co było dla człowieka naturalne i prawdziwe chrześcijaństwo powykręcało i wymusiło. To religia pozorów.
Dlatego w Polakach jest tyle agresji. Nie potrafią przyznać się przed sobą, że ten garnitur jest za ciasny, nie pasuje do nich i uwiera. Nienawidzą siebie za przyjęcie Obcego i za to, że dali się złamać. To wyparcie rośnie boleśnie i wyraża się w projekcji na innych. Teraz ci, którzy myślą inaczej są wrogami. Chrześcijanie muszą mieć wroga, żeby mieć krucjaty i świętych męczenników.
Nic się nie zmieniło przez dwa tysiące lat. 
Światami widzialnymi i niewidzialnymi żądzą prawa i zasady. Od ich poznania zależy nasz rozwój i zrozumienie kosmosu. O tych prawach trzeba mówić przy pomocy pojęć, które wykluczają religie. Pojęcie Boga należy uwolnić od religii, Bóg nie wyznaje żadnej religii.

61 komentarzy:

  1. Brawo Krzysztofie brawo!
    Jesli chodzi o prawo - znam jedno naczelne - NIE KRZYWDŹ I NIE POZWÓL KRZYWDZIĆ INNEJ ISTOTY
    ,,Bóg nie wyznaje żadnej religii". Ile w tym prawdy!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Bóg nie wyznaje żadnej religii" K.P.

    Bóg nie stworzył żadnej religii. Bóg tak! , religia nie!
    Bóg to nie religia to Natura.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomnę tylko, że Polska, od zeszłego roku jest królestwem, na czele którego stoi król - Jezus.
    A wszystko zaczęło się od przedwojennej wariatki, pielęgniarki, która miała widzenie.
    Nazywała się Rozalka Celakówna, " widziała " gadającego Jezusa, który zaszantażował ją, że jeśli nie wpłynie na ówczesne władze, żeby go uznać królem, Polska polegnie w zawierusze wojennej. Szantażysta, cholera jasna...
    Historia nie wspomina, co ćpała zacna pielęgniarka, że doznawała takich " objawień "...
    Nie wiadomo dlaczego, Jezus powiedział to, akurat Celakównie, bo było przecież wiele bardziej znanych i godnych ludzi...
    No, ale to, zapewne: kolejna " tajemnica wiary ".
    Bo jak wiadomo: wiara jest przepełniona " tajemnicami " i każda rzecz, która nie podlega wyjaśnieniu - to " tajemnica ".
    Trochę lat upłynęło, Polski Jezus nie obronił przed wojenną hekatombą, zginęły miliony i w zeszłym roku,
    " wadza " wypełniła jezusowe, przedwojenne żądanie. Oddała mu władzę absolutną, nad ogłupiałym totalnie krajem. Mianowała go - królem:
    " Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie - na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju. Oto Polska w 1050. rocznicę swego Chrztu uroczyście uznała królowanie Jezusa Chrystusa "
    - brzmiał akt.
    Dalej zawierzono Chrystusowi państwo polskie, rządzących, "wszystko, co Polskę stanowi" oraz wszystkie narody świata, "a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża".
    W akcie znajdowało się także wyznanie:
    Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw. Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa "
    Władzę Jezusowi przekazał: duda, jego świta, cały rząd - w naszym imieniu, parlament, no i równy królom... mały gnom z Żoliborza.
    Znaczy się mamy monarchię, nie z tej ziemi, bo boską.
    Prezydent, rząd, sejm, senat - do rozwiązania. Oczy w górę i... czekamy na dalsze rozkazy...
    Może jakiś krzak się cudownie rozpali, jakieś głosy usłyszy rydzyk, potwierdzi je podany rydzykowi " epidiaskop "...Może jakieś żaby spadną z nieba, Bałtyk się rozstąpi, a Wisła wypełni się krwią...
    Takie są polskie realia, szanowny panie Krzysztofie. Jeszcze tylko zmieni się konstytucję, a nawet kościelnych nie będzie można krytykować, bo oni przecież jezusowi posłannicy...
    Czarno to widzę, panie Krzysztofie.
    Pozdrawiam
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie istnieje w chrześcijaństwie coś takiego jak "tajemnica wiary ".
      To katolickie kłamstwo jak stwierdzenie, że katolicy to chrześcijanie.

      Usuń
  4. A Pieczyński z uporem maniaka mówi :
    "Chrześcijanie muszą mieć wroga, żeby mieć krucjaty i świętych męczenników "
    Skąd wie, że nic się nie zmieniło od 2000 lat ???
    A właśnie, że się zmieniło !!!
    TAK BYŁO 2000 LAT TEMU !!!
    ) Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście. (37) A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? (38) A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. (39) Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła. (40) Wielu też innymi słowy składał świadectwo i napominał ich, mówiąc: Ratujcie się spośród tego pokolenia przewrotnego. (41) Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz. (42) I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. (43) A dusze wszystkich ogarnięte były bojaźnią, albowiem za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków. (44) Wszyscy zaś, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne, (45) i sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba. (46) Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca, (47) chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością całego ludu. Pan zaś codziennie pomnażał liczbę tych, którzy mieli być zbawieni.
    (Dzieje Apost. 2:36-47, Biblia)

    Porównaj to z dzisiejszą watykańską sektą.
    Największymi oprawcami świata !!!
    TO SĄ KATOLICY , A NIE CHRZEŚCIJANIE !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze dlatego ze przeszedłem ta drogę. Moze dlatego ze wiem ze nie ma czego sie bać. Może dlatego że wiem jakie to cudowne. Nie rozumiem jednak dlaczego tak z uporem trzymasz sie Biblii. Czego sie obawiasz? - wolności? Puść ja człowieku i zacznij żyć własnym zyciem - nikt Ci tego nie zabrania. Mało tego jak wczytasz się dokładnie w ta swoją Biblie to odczytasz że Bóg Cie do tego zacheca. Posłuchaj go wiec i powoli zacznij mysleć samodzielnie zamiast cytować Żydowską propagandę

      Usuń
    2. Nie ma takiej siły, która zmieniłaby mój stosunek do Słowa Bożego (Biblii)
      Wypelniło się i wypełnia w moim życiu wzystko co jest zapisane w Nowym Testamencie.
      Także istnienie klerykalnych watykańskich oprawców jest zapisane w tej " księdze"
      List Ap. Pawła do Rzymian 1:18-32
      Przyjrzyj się temu a zrozumiesz niewolę narodu polskiego.
      Dopiero wtedy można przeciwstawic się oprawcom.
      Nie tak jak to czyni K. Pieczyński idąc z KOD-em na manifestacje.Bowiem zła katolickiego nie zwalczysz takim samym złem , też katolickim.
      Katolicyzm to religia, zaraza, stek obowiązków nałożonych plebsowi by był posłuszny klerykalnym hochsztaplerom.
      Wiara to życie.Siłą do tego jest Bóg dający nam swojego Ducha dla życia w pokoju i miłości.
      Nie ma czegoś takiego jak życie samoistne.
      Człowiek ma swój początek w Bogu i od człowieka zależy czy pójdzie drogą miłosierdzia czy zła.
      Owoce życia większości ludzi pokazują jaką drogę wybrali .
      Przewodnikiem drogi zła dziś, jest KRK.
      Zacietrzewieni dyskutanci tego blogu oszukani przez swych kompanow, rodziny , czy inne osoby a napewno przez kler, zrzucają winę na Boga , albo zapierają się jego istnienia.
      Są ślepi ponieważ nigdy nie spotkali się z żywym Bogiem tylko demonicznymi watykanskimi zwodzicielami.
      I to jest problem tych ludzi

      Usuń
    3. "Katolicyzm to religia, zaraza, stek obowiązków nałożonych plebsowi by był posłuszny klerykalnym hochsztaplerom "...
      A biblia ich: konstytucją, podstawą do zniewalania, oszukiwania, ogłupiania! Książką, napisaną na zlecenie, mającą służyć do ogłupiania maluczkich.Nie ma w niej: boga żywego, martwego... Pisali ją ludzie, by manipulować innymi ludżmi!
      Stanisław

      Usuń
    4. Sev!
      Jesteś niebezpiecznym, nie reformowalnym fanatykiem! To co tu wykrzykujesz, mógłbym - równie dobrze - przypiąć do twoich kolegów, świadków Jehowy...

      Usuń
    5. To dlatego, że jk powiadasz "Biblia jest konstytucją kleru", przez ponad 600 lat była księgą przez kler zakazaną, a ludzie ją czytający byli paleni na stosach ???
      To Ty jestes fanatykim i zbuntowanym katolem.
      Ale katolickie zło ani w 1%nie wyszło z Ciebie.
      Nienawidzisz siebie i wszystkich, bo dałeś się nabrać katolom, którzy teraz opanowali w 100% Polskę.
      Zacznij myśleć racjonalnie.
      Jeśli Jezus môwi " miłujcie nieprzyjaciół swoich to nie może być siewcą zła.
      W odróżnieniu np : od Mahometa, który kazał zabijać niewiernych.
      Swoją złość i zło , którym zaszczepił Cię katolicyzm przelewasz na wszystkich wokoło a najbardziej na Boga. Jaki to ma sens ???
      Katolicy pomieszalo Polakom w mózgach. Zamiast widzieć zło kagolickiej klerykalnej sekty widzicie je w Bogu.
      A KRK ma tyle wspólnego z Bogiem co muzułmanie, czyli nic.
      Nie mam nic wspólnego z heretykami ze ŚJ

      Usuń
    6. "Zamiast widzieć zło kagolickiej klerykalnej sekty widzicie je w Bogu "...
      Widzę ZŁO w klerykalnej sekcie, nie mam zielonego pojęcia co na ten temat sądzi bóg:) Głosów nie słyszę, zwidów nie mam, więc " kontakt " z bogami mam mocno ograniczony:)
      Nie wiem , co mówi Jezus, bo go nie słyszałem. Słyszałem wiele bredni wypowiadanych przez ludzi, którzy mieli zwidy. Prawdopodobnie zaliczasz się do nich! Twój fanatyczny, demoniczny wręcz stosunek do lektury p.t. "Biblia", pozwala wyciągnąć wniosek, że: i kościół i biblia - mają wspólnego autora. Całkiem nieboskiego pochodzenia:)
      Stanisław

      Usuń
    7. "Zacznij myśleć racjonalnie "... pisze Anty...
      To niezły żart. Jak można mówić o odrobinie, krztynie racjonalności wchodząc w tematykę religijną?
      " Wiara" - to pozbycie się racjonalności!
      Stanisław
      .

      Usuń
    8. Wszystko się zgadza przy założeniu, że KRK to nie jest KOSCIÓŁ CHRYSTUSA tylko masy ludzi zniewolonych przez klrhkalnych oprawcow, kórzy za szyldwzięli sobie Słowo Boże (Biblię) i związane z Chrystusem wydarzenia.
      Zrobilito po to byś Tyi Tobie podobni patrząc na ich haniebne czyny, byście złorzeczyli Bogu.
      Ale z tej ślepoty można uwolnić się poznając właśnie
      Śłowo Boże.
      Dopiero zobaczysz jak żłym jest KRK
      Wtedy przestaniesz bluźnić Bogu.
      Zachęcam

      Usuń
    9. No dobra, spróbuję...
      Chcę poznać to mityczne " słowo boże ".
      Może się z nim zgodzę. Podaj, proszę wiarygodne żródło informacji, oprócz biblii, bo ta jest stekiem nieskładnie połączonych zmyśleń.
      Tam " słowa bożego " - nie ma. Więc gdzie je znajdujesz? Wykluczam plucie jadem przez kościelnych, z balkoników kościelnych. Bo tam, w tym chyba jesteśmy zgodni - to nie jest " słowo boże ".
      Powołujesz się na coś czego nie słyszałeś, a wpoili ci, że słyszałeś? A może to właśnie co ja piszę jest prawdą?
      Stanisław

      Usuń
    10. @ Stanisław
      Jeżeli założymy , że Bóg jest Tym , który może wszystko, to możemy przyjąć, że wpływał także na to by owa Biblia była PRAWDĄ i Jego Słowem.
      Dlatego nie rozumiem czemu mam podważać prawdziwość słów tam zapisanych ?
      I jeszcze raz powtórzę, że księga ta nie przenosi nas telepatycznie w nieznane zakamarki wszechświata.
      Pokazuje raczej nasze pochodzenie , naszą sytuację wobec wieczności i Bożą łaskę daną nam byśmy mogli żyć wiecznie.
      Nie w tym ciele, bo to tylko opakowanie Ciebie i mnie .
      Człowiek jest postacią duchową podobnie jak Bóg.
      Ale w pełni świadomą swego fizycznego ciała.
      Gorzej jest dostrzec naszą duchową postać, zamkniętą w ciele.
      dlatego o tym mówi Słowo Boże.

      Usuń
  5. Bardzo martwią mnie też ostatnie prace nad zmianą naszej flagi i godła. Minister Gliński właściwie wygadał się we wczorajszym wywiadzie, że na koronie orła pojawi się krzyż. Coraz bardziej zbliżamy się do Państwa wyznaniowego...

    OdpowiedzUsuń
  6. "Nie ma czegoś takiego jak życie samoistne.
    Człowiek ma swój początek w Bogu..." Sev A.

    Bóg-Natura to życie samoistne i my jako jej/jego twór jesteśmy tym samym co ON/ONA, i basta. Bośmy na jego podobieństwo stworzeni, czyli tacy sami."nie powiedziano wam ,że bogami jesteście?". A potem był tzw. grzech, którego istoty jak na razie nikt nie rozumie i dlatego tyle zamieszania od tysięcy lat. Jest jeden człowiek(DJK), który tę zagadkę rozwikłał ale jemu się nie wierzy, bo do tego nie potrzebna jest wiara tylko WIEDZA. Biblia to swego rodzaju test na inteligencję, którą takim jak Ty( a jest ich od początku nieskończenie wielu) ten "grzech" właśnie odebrał. Miast wiedzieć, wierzycie w bzdury.

    "27 Stworzył więc Bóg (Natura) człowieka na swój obraz,
    na obraz Boży (tacy sami) go stworzył:
    stworzył mężczyznę i niewiastę."

    Nie chłopa ,ale chłopa i babę stworzył, to jest CZŁOWIEKA. Razem, kobieta i mężczyzna to człowiek a nie oddzielnie. Mężczyzna=człowiek ,kobieta=człowiek. "Wespół zespół" to CZŁOWIEK. Bóg to nie chłop ani baba oddzielnie. Deus sive natura. Tylko mężczyzna i kobieta posiadają zdolność tworzenia życia (płodzenie, rozmnażanie) ,podobnie jak Bóg-Natura. Nikt jeszcze jaja i plemnika sztucznie wytworzył i nie wytworzy, to jest naturalna zdolność nas ludzi, kobiety i mężczyzny.
    Bóg nie jest tylko mężczyzną, inaczej nie bylibyśmy jego podobieństwem ale jedynie jedną połową, wiemy że tak nie jest. Dlatego spośród ludzi na świecie kobiet i mężczyzn jest mniej więcej po połowie, nie wspominam tu o osobnikach przez różne czynniki zdenaturaliowanych( kiedyś się ich pozbywano ,dziś nie ,ale to już inny temat).
    Biblia jest jedynie uproszczoną Księgą Natury, naszego kręgu kulturowego (w innych są podobne) , jak to się przyjęło mówić, z której uczyniono w wiadomym celu, jej religijne i politycznie sfałszowaną odmianę. Zwiedzonym pozostaje wiara religijna czyli brak wiedzy, wiedzącym natura życia, które jest światłem (rodzajem energii) , zresztą sam Jezus o tym wspomina. Test na inteligencję zawiera się z tym słowach o świetle i w "deus sive natura".
    Obawiam się ,że tego nie zrozumiesz ale i to ma swoje naturalne uzasadnienie, o czym już wiele razy pisałem i jedynie celem przypomnienia;
    CDN

    OdpowiedzUsuń
  7. cd

    "Co to jest wiedza? Według Biblii wiedza jest to prawdziwa znajomość rzeczy istniejących. Według Konfucjusza wiedzieć to co się wie, że się wie, i wiedzieć, że się wie, czego się nie wie - to prawdziwa wiedza. Wiedza to znajomość rzeczy. Wiedza praktycznie uniemożliwia popełnianie błędów, o czym wiedział Sokrates. Błędy popełniają tylko ci, którzy nie znają się na rzeczy, czyli nie dysponują wiedzą, ale są przekonani, że ją mają. Tylko taki rodzaj wiedzy jest przyczyną zła i jest godnym nagany nieuctwem - twierdził słusznie Sokrates.
    W sprawach najważniejszych dla rodzaju ludzkiego od niepamiętnych czasów ludzkość nigdy nie dysponowała wiedzą i nadal dysponować nie może. Nadał ludzie mozolą się na próżno, ponieważ nie wiedzą, która praca jest dla nich samych i dla całego rodzaju ludzkiego pożyteczna, a która szkodliwa. Im bardziej są chorzy i biedni, tym częściej podejmują prace społecznie szkodliwe, pomijając wszystko to, co by istotnie mogło poprawić ich zdrowie i zapewnić im dobrobyt." (...)

    Prof. Julian Aleksandrowicz napisał: Wszelkie trudności społeczne, gospodarcze, polityczne, a także zdrowotne mają swoją przyczynę w wadliwej strukturze i w wadliwej czynności mózgów ludzkich, spowodowanych czynnikami ekologicznymi. Czynniki te są zewnętrzne, to znaczy możliwe do usunięcia. Stwierdzenie to wyszło spod pióra wybitnego uczonego. Jemu się to nie wydawało. On to wiedział. Napisał również, że nie ma chorób nieuleczalnych. Niedostateczna jest tylko nasza wiedza.
    Zatem człowiek choruje, ponieważ nie wie, co ma robić, aby nie musiał chorować. Nie może tego wiedzieć, ponieważ czynniki powodujące chorobę powodują równocześnie nieprawidłową czynność jego mózgu, a to uniemożliwia mu znalezienie faktycznej przyczyny choroby i sposobu jej wyleczenia."

    Sev A., ja Tobie wrogiem nie jestem, to Ty jesteś nim sam dla siebie. AUTOAGRESJA. Gdybyś znał to, o czym jest napisane w dziełach DJK, pewnie cokolwiek byś zrozumiał a tak będziesz tkwił w tym co dotychczas, w błędnym przekonaniu ,czyli braku wiedzy o naturze rzeczy. A jesteś już tak blisko.
    BÓG=NATURA=WIEDZA=MĄDROŚĆ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Opti
      Spójrz tylko na to co mówi Biblia :
      (18) Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. (19) Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. (20) Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę,

      Czy to nie to samo co Ty napisałeś ?
      BÓG=NATURA=WIEDZA=MĄDROŚĆ
      Ja też nie jestem niczyim wrogiem.
      Jeśli ktoś jest moim , to " zabieram zabawki i idę do domu " bez wrogości.
      To jest wolność !!!


      Odpowiedz

      Usuń
    2. Sev Antyklerykał - żal mi Ciebie
      Każdy człowiek już od dzieciństwa jest programowany. Co to znaczy? Mama mówi - nie bij dziewczynki to nieładnie. Ustap miejsca pani. Zrób tak albo tak. Jak bardzo mnie krzywdzisz tak postepójac. Później w szkole nie uczy się dzieci tylko wprowadza PROGRAMY NAUCZANIA. Osoby które temu sie nie poddadzą są traktowane jako aspoleczne. Religie tez do tego dodają swoja łatke w manipulowaniu ludźmi. Chyba zgadzasz się z tym ze tak się dzieje i dostrzegasz to.
      Teraz dalej - po co jest to robione? Czy po to by taki człowiek był bardziej swiadomy otaczajacego świata? Czy moze po to by był bardziej uległy wpływom i manipulacjom. A moze po to by nie dostrzegał tego jak jest z wielu stron oszukiwany?
      Jeśli nie wierzysz podam przyklad. Politycy opowiadają ze takie czy inne posunięcia robią dla naszego dobra. - Czy kiedykolwiek któryś z nich zapytał Ciebie - czego oczekujesz? Na pewno nie! To wskazuje ze realizują swoje własne cele, a opowiadaja bajki o służeniu Tobie. Opowiadają, opowiadaja, opowiadają, aż w końcu uwierzyłeś że to prawda
      To samo jest z religiami. Kazda z nich twierdzi ze zna sposób na dotarcie do boga i życie wieczne. Mówią że tak się stanie jesli bedziesz postepował tak jak nakazują. Nie ma tez możliwości sprawdzenia ich przechwałek bo zaden nie wrócił, aby zweryfikować informacje
      Ty jednak wierzysz w sposób bezkrytyczny w opowieści zawarte w książce napisanej przez ludzi. Mówią wokoło ze to słowa Boga, zapominaja jednak dodać że powstały z opowiaści pustynnych pastuchów. To czy wierzysz w kłamstwo czy też nie zależy od Twego stopnia swiadomości. Programy wgrywane od małego mają za zadanie obniżyć Twoja swiadomość - i to robią.
      Dlatego zal mi Ciebie bo nie potrafisz sie z nich wyzwolić

      Usuń
    3. Ty także wywodzisz się z takich "pastuchów "
      Te "pastuchy" kształtowały Twoją osobowość i nadal kształtują.
      Zatem niewiele sie róznimy od siebie.
      A jednak, ja sprawdzam prawdziwość słów tej ksiegi w moim życiu.
      Ty z racji tego, że kalerykalni oprawcy wzięli sobie ją jako szyld, odrzucasz wszystko co jest w niej zapisane bezkrytycznie.
      O czym mamy rozmawiać?
      Stoimy na dwóch róznych płaszczyznach.
      Jeśli założymy , ze ja jestem ogłupiony tą księgą, to musimy także przyznać, że Ty jesteś ogłupiony czytając kiepskie opracowania dyskredytujące Biblię.
      Ja jestem praktykiem i to jest właśnie wiara.
      Ty jesteś teoretykiem wypowiadającym się na nie znane Ci tematy, ponieważ nie musnąłeś nawet jej treści.
      Biedny jesteś i pożałowania godny.
      Ponadto mniemam, że jesteś młodym człowiekiem i swoje teorie kształtujesz na otaczających Cię kłamliwych informacjach przesiąkniętych katolickimi kłamstwami.
      Tyle co dotyczy naszych pozycji wobec wiary.
      Pozostan zatem przy swoich przekonaniach i nie stosuj klerykalnej zasady " wszyscy musza wierzyc bądź niewierzyc tak jak my"
      Obydwaj jesteśmy wolni.

      Usuń
    4. Na pewno nie wywodzę się z tych pastuchów - haplogrupa R1a1 Y-DNA w moim DNA o tym swiadczy. To ze próbowali mnie kształtować to fakt niezaprzeczalny, ale niestety [dla nich] skonczylo się. Mylisz sie też sądząc ze jestem młody - już niedługo opuszczę ten świat i wszystko zweryfikuję osobiście. Również mylisz sie zakładając ze nie czytałem Biblii. Nawet bardzo lubie Pieśn nad piesniami jako niedościgniona erotykę. Kompletnie nie interesuja mnie opinie kleru - bo jak wcześniej Ci wykazałem - znam ich kłamliwe intencje. Wbrew pozorom to właśnie ja jestem wolny bo potrafiłem zebrać ogromną ilość informacji o religiach - by w chwili spotkania z Bogiem - odrzucić je. Wiem i próbuję Tobie przekazać, ze Biblia nie jest potrzebna by tego doświadczyć. Ona właśnie krępuje Cię i zasłania oczy. Kiedys porównałem moje doswiadczenie w drodze duchowej do wchodzenia na góre. Wszedłem na nia i widok zaparł mi dech w piersi. Religie jednak zostawiłem na 1/3 wysokości. Zostawiłem wszystkie [nie tylko chrześciaństwo]- to dało siłę do dalszego poznania. Jesli Nie pozbędziesz sie programu mówiacego że w Biblii jest prawda - nigdzie dalej nie pójdziesz. Bedziesz truptał w miejscu i żalił sie nad tym że inni Cie nie rozumieją. W końcu umrzesz w zgryzocie. Jeśli jednak jesteś kapłanem badź pewien że spotka cie przykra niespodzianka i cały twój swiat sie zawali. Nie spotkasz swego zbawcy - bo nie wiesz nawet gdzie szukać, a i biskup nie pomoże
      Miarą prawdy jest skuteczność - tylko jak sprawdzić skuteczność działania religii?

      Usuń
    5. Sev!
      Twoje " argumenty" dowodzą, jak łatwo, walcząc z plagą watykańskiej mafii, popaść w inną - równie kretyńską i odmóżdżoną - " prawdą ",zapisaną, na zlecenie, w książce zwanej biblią!
      Biblię pisali zwykli ludzie, słabo wyedukowani, owładnięci paranoją. Opisywali nie to czego byli świadkami, ale to co było " projekcjami " ich chorych mózgów i wolą zleceniodawców.
      Ich wiarygodność jest równa zeru. Reszty dokonali - też ludzie - którzy te zapisy: poukładali, powycinali, ocenzurowali. Jednych zapisów/ewangelii/ - zakazując, inne - preferując, bo się zgadzały z ich interesami. Tworząc w ten sposób
      " pseudointelektualny bat ", który był i jest narzędziem indoktrynacji, przemocy, zbrodni i... ich usprawiedliwiania.
      Bo przecież: " stojało napisane w mondrych ksiągach "...Bo gdyby " nie stojało " - to by przecież nie mordowali, nie gwałcili, nie " nawracali " - poprzez masowe mordy i bezeceństwa...
      Biblia to instrukcja obsługi: jak z człowieka uczynić bezwolnego barana/owcę...
      Stanisław

      Usuń
    6. @Bogdan
      Nie jestem kapłanem, nie jestem katolem, jestm chrześcijaninem, majacym okreslone w swoim życiu wartości. Żyję na wolności nie poddając się ani klertkalnemu zniewoleniu ani bajkom jakie dziś opowiada K. Pieczyński.
      Swoje o swoich przekonaniach mówię otwarcie ponad 30 lat i nie obchodzi mnie to co o tym myślą inni, bo nie jestem od nich zależny.
      Mówię to na zasadzie " Ja sprawdziłem prawdziwość słów zapisanych w Biblii, jeśli chcesz sprawdź i Ty.
      Nie chcesz , nie musisz.
      Zatem w czym problem ?
      Jeśli nke ma Boga i koniec naszego życia na tym padole jest końcem mojego istnienia we wszechświecie i mojej świadomości, że kiedyś tu zaistniałem , to nic nie tracę bez względu na to czy wierzę czy nie.
      Jeśli jednak rzeczy mają sie tak jak mówi Biblia chcę być z Tym , który jest Miłością.
      Ja już wiem i wybrałem i mówie o tym innym.
      Takie moje prawo.

      Usuń
    7. @Stanisław
      A Ty ciągle swoje.
      Dopóki nie rozgraniczysz watykańskich oprawców od Boga i Jego Słowa , dopóty bedziesz przekamarzal sie ze mna o tym, że Biblia to tylko książka napisana dla tych krwiopijców.
      A jest to ksiega, którą krwiopijcy watykańscy próbowali zniszczyć tak jak przez wieki niszczą istnienia ludzkie.
      Ostała się dając wielu ludziom drogowskaz do wieczności, szczególnie potrzebny w dzisiejszych czasach kapitalistycznego kanibalizmu.
      Świat bowiem zżera siebie nie widząc tego.
      Wszyscy ci, którzy uwierzyli słowom tej księgi żyją bez strachu, bo Bóg zagwarantował im prawdziwość tych słów ofiarą swego syna Jezusa.
      Wszystko zaś inne co opowiadaja rózni opowiadacze o kosmosie i o tym , że powstaliśmy z niczego to sługi Bozego przeciwnika , diabła .
      Dlatego ufam temu, który dał dowód prawdziwości swoich słów.
      Spróbuj i Ty

      Usuń
    8. Chłopie, ty totalnie odlatujesz...
      Kościelnych widzę, widzę ich piramidalne qrewstwo i na podstawie ich uczynków dokonuję oceny! To są całkiem materialne, acz moralne karły i dlatego mogę ich krytykować!
      Jesteś jak kozioł uparty , albo psychiczny, jeśli twierdzisz, że znasz " słowa " boże / o ile jakakolwiek boskość istnieje /. Biblię pisali ludzie, którzy wtedy umieli pisać i żadnego boskiego " tchnienia " w niej nie ma!
      " Wszyscy ci, którzy uwierzyli słowom tej księgi żyją bez strachu, bo Bóg zagwarantował im prawdziwość tych słów ofiarą swego syna Jezusa ".. twierdzisz z uporem godnym lepszej sprawy...
      To właśnie jest dowodem, że twój mózg odmawia pracy! Jest ci niepotrzebny, bo wystarczyłby taki malutki " czip " - z kilkoma zdaniami!
      Kosmos jest materialny, jeszcze niezbadany, ale piękny i widoczny... zadrzyj łeb do góry, w bezchmurną noc... Widzisz tam bogów? Nie ? Bo ich tam nie ma. Jest Kosmos.
      " Dlatego ufam temu, który dał dowód prawdziwości swoich słów "...
      No właśnie chodzi o te dowody... Pokaż mi choć jeden!
      Jesteś fanatykiem i powinieneś udać się do lekarza od głowy!
      Stanisław

      Usuń
    9. Jedna dziewczyna napisała kilkanascie zdań

      ,,Żyj i daj żyć innym….zmień siebie, swoje myśli, spójrz w głąb samego siebie a tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi…słuchaj swojego serca – to niesamowite jakie rzeczy zaczynają się dziać, kiedy staniesz się świadomym kreatorem własnej rzeczywistości.
      Wszystko jest energią wiec dajmy światu tę moc, która jest w każdym z Nas!
      Nikt lepiej niż my sami, nie może Nam pomóc.
      Każdy Z Nas jest wyjątkowy i ma szansę, aby się rozwijać!
      Zawsze mamy wybór i nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej….karabin można wyrzucić a wrogowi wybaczyć – jeśli tylko zdobędziemy się na odwagę a każdy z nas to potrafi .
      Ktoś może napisać,, że wypisuję tutaj brednie i to jest jego własną prawdą w którą wierzy i należy to uszanować…każdy podąża własna ścieżką :O).
      Dlaczego tak trudno jest Nam przestać kwestionować przekonania innych, nieustannie poddajemy świat ocenie i to Nas niszczy, sama wykonuję pracę u podstaw i choć łatwo nie jest to efekty dostrzegłam bardzo szybko a wtedy pojawia się radość…krok po kroczku poznaję siebie naprawdę. a każdy dzień, każda noc czegoś mnie uczy."
      Dotarło?

      Usuń
  8. @Stanisław
    Mniemam, że masz więcej niż naście lat, a wciskasz mi kit o pięknym Kosmosie, którego nie znasz i nigdy nie poznasz bedąc na tym padole.
    To ja mam podniecać sie nieprzebyta otchłanią której nie zbadali nawet najmądrzejsi ludzie ???
    Zacytuje Ci jak zawsze moją ksiegę mówiącą o tym Twoim "Ksmosie"

    2) Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie - został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba. (3) I wiem, że ten człowiek - czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie - (4) został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać

    Zatem 2000 lat temu gdy klechy ropoczęli zniewalać ludzi, byli tacy ludzie ktorzy wiedzieli, że isnieje przestrzeń dalej niż nasze oko może siegnąć
    Tylko ciemny plebs musiał chodzic po płaskiej Ziemi, bo klechyją spłaszczyli, a Biblia była ksiega zakazaną.
    Tyle na ten temat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. F-A-N-A-T-Y-K !!!!
      Bezmyślny, wyjałowiony fanatyk!
      I niech to będzie całym komentarzem...
      Stanisław

      Usuń
    2. Tylko na to stać takich wychowanyh przez katolicki kler buntowników.
      Nadal jesteś katolem tylko zbuntowanym.
      Jak 85% polskiego społeczeństwa bezideowców, ktorym zabrano jestestwo człowieka, czyli człowieczenstwo.
      Należysz do katolickiego kręgu niewierzących, ktorzy po utracie klerykalnych kłamstw pozostali puści.
      Twój "KOSMOS"nie zatkał Ci tej dziury pozostałej po buncie przeciwko klechom.
      Ale jak "otchłań"może zastąpic katolickie kłamstwa ?
      Żal mi Ciebie, bo tylko Bóg, w którego nie wierzysz może załagodzić Twój ból po stracie przez Ciebie zaufania do kleru.
      JESTEŚ PUSTY !!!
      A ja mam CHRYSTUSA !!!

      Usuń
    3. Ty masz Jezuska, a ja mam dziwczynę po słowackiej stronie:

      Tadeusz Woźniak - Hej Hanno - YouTube
      https://www.youtube.com/watch?v=CJ8yiHXYiCI

      Nikogo nie zabiłem, żeby cierpieć, rozmawiając z wariatem:)))
      Stanisław

      Usuń
  9. A ja nie cierpię rozmawiając z Tobą.
    Cieszylbym się gdybyś wziął Zbawienie w Chrystusie z rąk Bożych.
    Jest darmo z łaski, nie z uczynków aby się kto nie chlubił

    OdpowiedzUsuń
  10. Jezus, w którego wierzysz zbawił świat już dawno temu, zbawił mnie i Stanisława. Jak sam twierdzisz, zrobił to z łaski i miłości, za darmo. Czemu się więc ciskasz? Co i komu chcesz udowodnić? Czyżbyś jednak próbował poprawić Biblię, w która tak wierzysz? Czyżbyś uważał, że ofiara Jezusa była niewystarczająca i człowiek jeszcze musi coś robić żeby być zbawionym? No, ale to przecież zaprzecza Twoim słowom, że za darmo, nie z uczynków itd....:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A teraz żebyś nie czuł się taki zadowolony z siebie, taki nieomylny, taki pyszny Szanowny Sev Antyklerykał, to przemyśl to poniżej: W swojej książce pt."Quo vadis ,Homo?" ks.prof.W.Sedlak na samo jej zakończenie napisał;

    "Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat nic na lepsze się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku.
    CZYŻ NIE WIDAĆ PRÓŻNI WOKÓŁ TWEGO KRZYŻA?
    Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych Z Tobą."
    i "ŚWIAT SKOWYCZY NIE NA JEZUSA, ALE NA JEGO WYZNAWCÓW".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nomen omen: święte słowa, święte słowa...
      Kiedyś już zastanawiałem się nad tym fenomenem nieskuteczności mitu śmierci Jezusa za... nas, za nasze " zbawienie ". Okazuje się, że była zupełnie nieskuteczna. Natomiast może potwierdzać boże okrucieństwo. A to z kolei świadczyłoby o lekkomyślności boga i o braku jego bezwzględnej, dogmatycznej - nieomylności.
      Stanisław

      Usuń
    2. @ Stanisław
      Jezus powiedział :
      Ja jestem Wodą Żywota.
      Każdy kto pragnie, niech przychodzi do mnie i pije.
      Nikt nie wskrzesi w Tobie pragnienia jeśli Ty sam nie zechcesz.
      Lecz to samo Słowo Boże mowi też:

      18) Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. (19) Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę. (20) Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? (21) Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie.

      Usuń
  12. @ Skorpion
    A skąd ten krzyk Skorpionie?
    Wszedłeś tu by przytaczać słowa tych, którzy w imię swojej religii mordowali chrześcijan ?
    Jakim mogą być autorytetem persony, które dla brudnego zysku i panowania nad światem zmienili Dekalog prowadząc masy ludzkie na zatracenie z powodu bałwochwalstwa.
    Czytaj Ksiega Wyjścia 20: 4-6
    Nastepnie List Ap.Pawła do Rzymian 1:18-32.
    Znajdź w historii świata ile ofiar pochłonęły ich krucjaty.
    A Ty przytaczasz słowa jednego z nich ???
    Biedak Ty jestes i pożałowania godny

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak nie będzie ,ja już całkiem nie tak dawno ten cytat z Sedlaka przytoczyłem. hehehe

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem, ale do cytatów mają prawo wszyscy...:)
    Co zaś do argumentacji prezentowanej przez Sev Antyklerykał, to zgoda co do zbrodniczej organizacji jaką jest KrK, ale głos tego klechy idzie jakby pod prąd doktryny, co może świadczyć o tym, że nie wszyscy są skończeni. Jeżeli zaś oprzemy się na Biblii, to literalnie rzecz ujmując nic z tego nie wynika, bo Biblia zaprzecza sama sobie i to ciągle. Trzeba mieć dużo złej woli aby tego nie widzieć. Dla zainteresowanych o tym można poczytać chociażby tutaj http://strona0biblii.republika.pl/sprzec_b.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie w tym się różnimy. Ja uznając Biblię jako Boże Słowo napisane przez ludzi inspirowanych przez Ducha Świetego nie potrzebuję rozwodnionych wersji oryginału.
      Tymbardziej, że Biblia jest o wielu wieków najbardziej prześladowaną Księgą.
      Za jej czytanie w okresie ponad 600 lat klechy pozbawiali chrześcijan życia.
      Stad na kazde słowo sprzeciwu wobec Biblii przytaczam właśnie Słowo Boże.
      Napisano bowiem :

      10) Usługujcie drugim tym darem łaski, jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej. (11) Jeśli kto mówi, niech mówi jak Słowo Boże. Jeśli kto usługuje, niech czyni to z mocą, której udziela Bóg, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jego jest chwała i moc na wieki wieków. Amen.

      Usuń
  15. @ Skorpion
    Polecam film na youtube pt. "Lampa w ciemności"
    Pozwoli Ci inaczej spojrzeć na Słowo Boże i klerykalnych oprawców.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze do niedawna Biblia uchodziła wśród śmiertelników za objawioną. Bóg w swej mądrości dyktował tekst, a wierna mu ręka spisywała.
    Od połowy XIX wieku za sprawą niemieckiej szkoły krytyki historyczno-literackiej Biblii (J. Willhausen), zaczęto wątpić w objawiony charakter ,,świętej księgi''. Objawienie ustąpiło miejsca natchnieniu. Z czasem zdewaluowano i natchnienie doszukując się w księgach biblijnych twórczości pod tezę, alegoryczności...oraz śladowych treści faktograficznych i historycznych.
    Dziś już nawet konfesyjni optują za metaforycznym odczytywaniem tekstów uchodzących niegdyś za natchnione. Nie można bowiem bez uszczerbku dla Ducha Świętego odbierać dosłownie ,,prawd objawionych'' nie przystających do rzeczywistości.
    Coraz więcej osób nie czytuje Biblii na klęczkach. Wie bowiem, że klęcząca pozycja zawęża horyzont oglądu każdego zjawiska. Nawet Sobór Watykański II odradza dosłowne, czyli bałwochwalcze odczytywanie tekstów obu Testamentów. Bo;
    Paweł nie był nigdy na Malcie, Piotr w Rzymie, a Jezus w Nazarecie. Królestwa Salomona czy Dawida to czworaki, a wieża Babel nie istniała, tylko przemianowano w nią ziggurat Etemenanki. Maria była ,,alma'' nie ,,betula'', Ziemia pyłem nie pępkiem Wszechświata zaś Elohim jedną z wielu alienacji człowieka.
    Jeśli więc nie chcemy kompromitacji trzeciej hipostazy Trójcy Świętej jako inspiratora nonsensów, unikajmy przypisywania Biblii objawień, natchnień a nawet symbolizmu. Unikniemy grzechu arogancji.

    Parę przykładów rzekomego objawienia.
    W liście do Koryntian w rozdziale 7 podpisujący się imieniem Paweł stwierdza; ,,To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie nakazu'' (1Kor. 7; 6). W 1Kor. 7; 10 ,,Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan''. W 1Kor. 7; 12 znów powraca do osobistych refleksji stwierdzając ,,Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan''.
    W Drugim Liście do Koryntian (11; 17) mamy kwiatek; ,,To, co powiem, nie według Pana powiem, lecz jakby w przystępie głupoty''.
    Raz więc Paweł pisze pod ,,natchnieniem'', innym razem wyłącza się spod inspiracji Ducha Świętego. Które fragmenty autoryzował bóg? Co w Biblii ma certyfikat boski?
    Weźmy Jana, któremu objawienie przedstawiono w znakach. Czy filtrował owe znaki umysłem, a po ich zinterpretowaniu opisywał własnymi słowami. Te czwórki, siódemki, dwunastki?
    A, co z Łukaszowym ,,przebadaniem'', ,,przemyśleniem'', ,,odebraniem od naocznych świadków'' (Łuk. 1; 1-3)? Plagiatował słowo boże, czy je interpretował?
    Jednemu bóg przesyła tekst faksem z nieba, drugiemu poprzez anioła pozwalając na interpretowanie boskich fluidów, trzeciemu poprzez ziemskiego ,,świadka'' zdarzeń.

    M. Loos zauważa, że natchnienie stanowi dla depozytariuszy wiary duże zakłopotanie. Otóż ,,Wolny entuzjazm-bezpośrednia inspiracja człowieka przez Ducha Świętego-pozbawia sakramenty Kościoła katolickiego jakiegokolwiek znaczenia''-pisał. Bezpośredni kontakt z Bogiem-zauważa- pozbawia racji bytu kapłanów.

    Dziś coraz więcej badaczy tekstów biblijnych uważa rzekome ,,natchnienie'' za mediumizm. Głównych aktorów tego zjawiska postrzega jako osoby wprowadzone w odmienny stan świadomości (trans, hipnoza, ekstaza z pomocą halucynogenów), uważając ich za...tricksterów zowiąc ,,boskimi szaleńcami''.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest jeszcze jedna kwestia. Biblia, ta co ją mamy współcześnie została stworzona w 4 wieku z nakazu cesarza Konstantyna i to jest fakt historyczny. Wybrano coś tam z tysięcy innych pism i ustanowiono kanon. A jeden z drugim teraz twierdzi, że to jest pisane ręką ludzką, ale z natchnienia Boga. O tym co jest natchnione, a co nie - decydował człowiek, grupa ludzi, którym nakazano zrobić porządek z wierzeniami w cesarstwie. Gdzie tu jest miejsce na natchnienie? Mało tego, przez kolejne wieki Biblię poprawiano, wycinano, dopisywano itd. A teraz jeden z drugim twierdzi, że to wyrocznia. No i oczywiście jakoś nikt nie kwapi się do podjęcia dyskusji odnoszącej się do sprzeczności zapisów w Biblii.

    A tak BTW, to pozostaje mi pogratulować determinacji oraz coraz większej spójności przekazu dla Autora tego Bloga. Niech Pan robi swoje, bo robi Pan to z pasją i to się czuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Boski przekaz...?
    Biblia to słowo boże, prawa boże, boskie nakazy, boskie...
    Jezus powiedział, a antyklerykał usłyszał, słowo " boże " cytując....
    Cholera, albo ja jestem odporny, albo Ci "słyszący" - głusi. Nic nie słyszę! Żadnych głosów, żadnych słów boskich, żadnych " abra kadabra "...
    Zapewne dlatego, iż WIEM, że te wszystkie baśnie, mity i legendy opisali ludzie! Nie bóg.
    Nie widzę też: nawet cienkiego jak nić pajęcza - połączenia, tych " zapisów ", z jakąkolwiek boskością.
    I NIKT nie chce mi udowodnić, choć w przybliżeniu, że się mylę. Dla mnie - biblia to tylko narzędzie, do manipulowania ludżmi. Drastycznym przykładem, co można osiągnąć, korzystając z takiej manipulacji, jest atyklerykał...
    Dzięki milionom " antyklerykałów " - interes p.t.: ogłupianie ciemnej masy, się kręci i ma się całkiem dobrze! Tysiące razy za dobrze - biorąc pod uwagę wszystkie odmiany krystalicznego ZŁA, jakim się kieruje...
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam ludzi by szli do jakiejkolwiek sekty czy to katolickiej czy protestanckiej,bo wszędzie tam klechy czy pastory ogłupiając lud zdzierają z ludzi haracz.Żaden " przewielebny" nie był i nie jest dla mnie autorytetem, chyba że za jego słowami idzie przykładne życie. To i tak może być co najwyżej "bratem" w Chrystusie, nie wyższym od innych.
      Celem zwaiastowania Ewangelii jest przyprowadzenie ludzido Chrystusa by osiągnęli zbawienie.
      Wszelkie inne formy jakie stosuje antychrystyczny KRK, to wyzysk plebsu przez kler.

      Usuń
    2. Ty chyba całkiem z myśleniem, masz pod górkę.
      Dość wyrażnie napisałem, że nie ma żadnej wspólnej nici powiązania książki, którą zwiecie biblią - z
      domniemaną boskością!
      Każdy, literalnie każdy, może powołać się, na głosy, eteryczne postacie ukazujące się w mglistej otoczce, gadające głowy wysuwające się z cumulusów...
      Nie ma żadnej nici łączącej biblię z domniemaną boskością. Biblia była pisana przez ludzi - kościelni przepuścili to przez propagandową maszynkę i wyszło: prymitywne narzędzie do wygładzania pókul mózgowych:)

      Usuń
  19. Cześć Stasiu!
    Jak zwykle jesteś nieprzejednany i konsekwentny.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi.
    -Kazał więc sprowadzić telewizor, włączył, akurat kobieta rodziła.
    -Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg się pyta:
    – Co to jest? Dlaczego tak kobieta się tak męczy?
    – No bo powiedziałeś: „I będziesz rodziła w bólu” – odpowiada któryś anioł .
    – Tak? No… Tego… Ja tak żartowałem…
    -Przełącza – górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg się pyta:
    – A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć?
    – Ale sam powiedziałeś: „I w trudzie będziesz pracował…”
    – Oj, „powiedziałeś, powiedziałeś” – mówi Bóg, drapiąc się w głowę
    – to takie żarty były, ja żartowałem…
    -Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów – dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, „gosposie”. 😉 itp, itd.
    -Bóg się uśmiecha promieniście:
    – O, to mi się podoba! A co to jest?
    – A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś…

    OdpowiedzUsuń
  21. ile dni trzeba czekać na swój komentarz ?

    OdpowiedzUsuń
  22. ...no to jeszcze raz...Dlaczego Polacy mają być wyznawcami religii żydowskiej, czemu nie Zen,Braminizm czy Taoizm ??? Facet zwany Buddą już 2500 lat temu dał odpowiedzi na wszystkie pytania.Rozmowy o katolicyzmie podszywającym się pod nieistniejące chrześcijaństwo powinniśmy zacząć od streszczenia historii tego biznesu a nie opieraniu się na kleszym bajaniu.Katolicyzm zmontowano w 324 r. jako element władzy cesarskiego Rzymu.Katolicyzm i jego odłamy,wprowadzano ogniem i mieczem przez 1600 lat od 395 r. ; ok.180 mln pomordowanych: w wojnach krzyżowych,likwidacja inteligencji,likwidacja chrześcijan i pism chrześcijańskich,wymordowanie gnostyków i Katarów,inkwizycja,kolonializm,holokaust,zniszczenie kultur narodowych Europy i obu Ameryk,niewolnictwo,ostatnie 1000 lat to głównie wojny "chrześcijańsko - chrześcijańskie". Nieistniejące od 1600 lat chrześcijaństwo było odłamem judaizmu nadal opartym o Tory,Magię i tradycję żydowską.

    OdpowiedzUsuń
  23. Może warto "pokopać" w historii i przypomnieć czasy Lechistanu sprzed 966 roku, zanim stalismy się wasalami Watykanu.
    Zajrzyj na strone: wspanialarzeczpospolita. pl>tag>lechistan
    Nie musimy korzgystać z ZEN, czy innych ludzkich wymysłów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jescze jeden przykład tego, że KRK nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.
    Twierdzą bowiem, że papież jest następcą Chrystusa na Ziemi, a Piotr byl pierwszym papieżem.

    Spójrzmy na to przez pryzmat Słowa Bożego.
    Piotr spotyka chromego i mówi :

    (3) ten, ujrzawszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił o jałmużnę. (4) A Piotr wraz z Janem, wpatrzywszy się uważnie w niego rzekł: Spójrz na nas. (5) On zaś spojrzał na nich uważnie, spodziewając się, że od nich coś otrzyma. (6) I rzekł Piotr: Srebra i złota nie mam, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, chodź! (7) I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go; natychmiast też wzmocniły się nogi jego i kostki, (8) i zerwawszy się, stanął i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, przechadzając się i podskakując, i chwaląc Boga. (9) A cały lud widział go, jak chodził i chwalił Boga;

    A teraz spotkanie Franciszka ze ślepymi, których zaskoczył swoją obecnością.
    I co ztego wynikło ???
    "Następca Św. Piotra poszedł do niewidomych i wzorem Piotra powinien powiedzieć do ślepców :
    " Srebra i złota nie mam, lecz to co mam daję wam, w imię Jezusa Chrystusa przejrzyjcie na oczy swoje "
    I tu zaistniał rezonans.
    Mógł tylko ewentualnie powiedzieć:
    Mam dużo srebra i złota i nie mogę Wam pomóc.
    Tacy to głosiciele Radosnej Nowiny i następcy Apostoła Piotra !!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś na temat EGO. Warto posłuchać.

    https://www.youtube.com/watch?v=srwZWQaynog

    OdpowiedzUsuń
  27. „Religia zniszczyła samodzielne myślenie ludzi, ponieważ nie jest zainteresowana rozwojem świadomości człowieka ale jego ubezwłasnowolnieniem.”

    Przecież to oczywista nieprawda. Prawdziwie zniewolony umysł to ten, który przyjął, że nie ma nic! Nie ma przecież większego ograniczenia od tego, że człowiek to tylko przypadkowy zbiór pierwiastków i złożonych z nich komórek. Przekonanie o tym, że jesteśmy dziełem Bożym, to jest dopiero pole dla popisu dla ludzkiego umysłu! Ileż filozofów, myślicieli i artystów na przestrzeni wieków tworzyło dzieła, które wpłynęło na naszą kulturę, kreowało dzieje ludzkości. A co stworzyli Ci, którzy nie wierzyli nic? Co oni zrobili? Gdzie ich wpływ na losy człowieka?

    „Człowiek wierzący ślepo najczęściej nie ma wiary w siebie i w to, że nie potrzebuje autorytetów.”

    A jaką wiarę w siebie może mieć ktoś, kto nie wierzy, że jego życie jest niczym innym jak procesem biologicznym i nie ma w nim żadnego sensu poza tym, że pojawił się na świecie zupełnie przypadkowo? To jest dopiero pustka i poczucie bezcelowości ludzkiej egzystencji…

    „Religia potrafi rozprawić się ze wszystkimi, którzy szerzą wiedzę zagrażającą jej władzy. Kościół robi to skutecznie i na skalę masową od początku swojego istnienia. Utrzymanie wiernych w przekonaniu, że mają jedno życie a po nim w zamian za posłuszeństwo trafią do raju, pozwala sterować masami.”

    Posłuszeństwo? A czym jest to posłuszeństwo? Jeśli namawianie do życia w miłości do drugiego człowieka, bycia dobrym, wyrzeknięciu się czynienia zła jest tym posłuszeństwem, to ja się piszę. Przecież ludzie rozkochani w Bogu są rozkochani w drugim człowieku. Czy świat może być od tego gorszy? Dlaczego aż tak bardzo niektórzy się tego boją? Dlaczego boją się religii, której głównym przesłaniem jest dobro? Jasne, że każda religia ma zapisane swoje mroczne strony w historii. Ale dziś? Właśnie teraz pan Krzysztof chce walczyć z Kościołem, gdy ten Kościół w niczym nie przypomina tego siłą i przemocą narzucającego swoją wiarę?

    „Toksyczność tego związku polega na tym, że ludzie widzą, że wiara przynosi udrękę, ale nie potrafią się od niej uwolnić.”

    Jak to nie potrafią? Przecież przykład pana Krzysztofa jest właśnie tego dowodem. Można się od Boga odwrócić, nikt nikogo do niczego nie zmusza. Pytanie tylko, czy to go uczyniło lepszym, bardziej szczęśliwym? Jego chęć do wojowania z wiernymi pozwala mieć wątpliwości. Poczucie pustki, której nie wiadomo jak wypełnić, nakazuje mu przekonywać cały świat, dlaczego to jego wyobrażenie jest niby lepsze.

    „nie interesują nas, czyli tych którzy nie dali się zindoktrynować, pojęcia o świętości tworzone przez ludzi niszczących wszelki postęp po to, by utrzymać trzodę niewolników.”

    Przez tysiące lat najbardziej wykształconymi ludźmi byli głównie ludzie wiary, duchowni. Nie był to wynik tego, że oni nie pozwalali uczyć i rozwijać się poganom. Po prostu poganie nie potrafili swojego pociągu do wiedzy usystematyzować, ukierunkować i przez to nie mogli iść do przodu, stali w miejscu. Nauka w rękach duchownych tymczasem prężnie się rozwijała, szukała odpowiedzi, choć oczywiście nie mogła wychodzić poza ramy wiary. Tu trudno odmówić racji, ograniczeń nie brakowało. I co, nie zanotowaliśmy gigantycznego postępu? Świat się rozwijał i dobrnęliśmy do dnia dzisiejszego, a w między czasie nauka wyszła także poza ramy Kościoła i jakoś Kościół nie wymordował swoich uczniów…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nauka w rękach duchownych tymczasem prężnie się rozwijała, szukała odpowiedzi, choć oczywiście nie mogła wychodzić poza ramy wiary"
      Tylko ortodoksyjny klecha może wierzyć w takie brednie....

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  28. „Nie interesuje nas wasza terminologia ani dialog z waszymi szefami.”

    Ciekawy sposób na brak okazywania zainteresowania religią – walka z nią. Nie potraficie być wobec niej obojętni? Otóż nie, bo wiecie, że ona jest ważna i jednocześnie nie wiecie, jak ją zignorować. Ot, cały wasz problem egzystencjalny.

    „Interesuje nas poznanie, wiedza i wolność od religijnej manipulacji. Chcemy poznania i wiedzy koniecznej do tego, by zamknąć stary, niewolniczy porządek, by uwolnić się z rąk manipulatorów, którzy sami nie rozumieją tego, kto nimi manipuluje.”

    Ale wy to wiecie i rozumiecie, tak? No to co jeszcze stoi na przeszkodzie poznania tej wiedzy?

    „Katolicyzm nie przyjął się w Polsce.”

    Tu parsknąłem śmiechem… Przecież nie byłoby czegoś takiego jak Polska bez wiary katolickiej! To wie każdy uczeń szkoły podstawowej. Polska państwowość powstała tylko i wyłącznie w oparciu o nawracaniu pogan na katolicyzm! Ponad tysiąc lat polskiej historii to jeden wielki dowód, że katolicyzm utrzymywał ten kraj na mapach świata. Nawet gdy Polska z niej znikała, to jednak potrafiła wrócić i jaka? Wciąż głęboko katolicka.

    „ Teraz ci, którzy myślą inaczej są wrogami. Chrześcijanie muszą mieć wroga, żeby mieć krucjaty i świętych męczenników.”

    Czy naprawdę to katolik ma wroga w ateiście? Przecież wpisy pana Krzysztofa to najlepszy przykład na wrogość wobec katolików. Ten tekst to próba nieudolnego dowodzenia, że trzeba katolicyzm zwalczać, wyprzeć z Polski. I kto tu znalazł sobie wroga? Ateizm to dzisiaj nie-katolicyzm czyli funkcjonowanie w kontrze do wiary, a nie obok. I to jest wasz problem.

    „Nic się nie zmieniło przez dwa tysiące lat.”

    Gdyby nie było Boga, czy katolicyzm dałby radę przetrwać? Czy bez Jego wpływu taka „bajka” mogłaby pokonać tyle sił, które z nią nieustannie wojować? Czy mogłaby się okazać silniejsza od logiki, która ponoć jest tak oczywista i niepodważalna?

    „Światami widzialnymi i niewidzialnymi żądzą prawa i zasady. Od ich poznania zależy nasz rozwój i zrozumienie kosmosu. O tych prawach trzeba mówić przy pomocy pojęć, które wykluczają religie. Pojęcie Boga należy uwolnić od religii, Bóg nie wyznaje żadnej religii.”

    Czy pan Krzysztof jest osamotniony? On sam jeden na tym świecie potrafił objąć rozumem, jak ten świat został fałszywie skonstruowany? Przecież naukowcy już od kilku wieków nie patrzą na naukę przez pryzmat religii, już dawno się od niej uwolnili. Nie wyważajmy otwartych drzwi. A nie, przepraszam, przecież gdyby to sobie uświadomić, nie byłoby z czym walczyć, a tak…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ciekawy sposób na brak okazywania zainteresowania religią – walka z nią. Nie potraficie być wobec niej obojętni?"...
      Z wielką przyjemnością pozostałbym obojętny wobec religii, każdej religii. Pod jednym wszak warunkiem:
      To jest WZAJEMNOŚĆ !
      Jeśli zaś religia, wpycha się do mojego życia, dominuje w przestrzeni publicznej, narzuca niechciane zachowania, wtrąca się i chce rządzić polityką świeckiego państwa... Jest nietolerancyjna, a jej grzeszni i rozmijający się z dogmatami " pasterze ", chcą zaglądać do moich majtek, do sypialni, rządzić Polską - to moje ZDECYDOWANE NIE, wydaje się w pełni uzasadnione!
      Dawno nie czytałem tak: tendencyjnego, jednostronnie ukierunkowanego i trywialnie durnego wpisu...
      Stanisław

      Usuń
  29. Klecho zrozum, że Pan Pieczyński nigdy i nigdzie nie powiedział, że jest ateistą, ale to nie przeszkadza Ci kłamać na ten temat w tych Twoich pseudo-wywodach. Pieczyński nie odwrócił się od Boga, ale od takich kłamców i manipulatorów jak Ty.

    OdpowiedzUsuń