1

1

piątek, 17 lutego 2017

Co kościół zabrał ludziom


O tym, że wszystko,  co wypływa z kościoła jest manipulacją i kłamstwem mówiłem na spotkaniu w Białymstoku. 

306 komentarzy:

  1. Określenie " co kościół zabrał ludziom" jest mało precyzyjne, jednocześnie uwłaczające chrześcijaństwu, którego przewodnikiemjest Słowo Boże.
    W stosunku do watykanskiej watahy wilków należałoby okreslać, Kościół Katolicki.

    OdpowiedzUsuń
  2. " Religia jest produktem ubocznym strachu. Przez większość historii ludzkości religia może i była złem koniecznym, ale dlaczego była większym złem niż to konieczne? Czyż zabijanie ludzi w imię Boże nie jest całkiem dobrą definicją obłędu? "
    sir Arthur C. Clarke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Religia nie ma nic wspólnego z Bogiem.
      To twór uczyniony przez hochsztaplerów, którzy sami nie majac nic do dania ludzkości żywią się tym co mogą wyssać ze swiata. To pasożyty.
      Podobnie ma się sprawa z polityką będącą bliżniaczą siostrą religii.
      Klechy bowiem to w większości życiowe niedorajdy, które w życiu normalnych ludzi nie umiały sie ostać.
      Poszli więc w odosobnienie, by po zniewoleniu świata korzystac bez pardonu z jego dóbr.

      Usuń
  3. "Co kościół zabrał ludziom"?

    To m.in. co jest zawarte w tym wywiadzie;

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/triumf-nieuctwa/86hjhlv

    "To jest zadanie z psychologii, a nie dla fizyka, dlaczego politycy ciągle poprawiają prawa przyrody."

    "Stąd bierze się kryzys naszego świata. Że uczymy wszystkiego, tylko nie tego, czym jest prawda.(...)

    "... wykształcenie daje ów filtr. On jest najważniejszy! Zdolność oddzielania prawdy od chłamu jest ważniejsza niż znajomość logarytmów czy historii wojen i powstań. Dwa razy dwa równa się cztery. A gdybym powiedział, że równa się pięć, to nie byłaby inna narracja, prawda alternatywna czy postprawda, tylko zwykła bzdura!(...)

    I boję się, żebyśmy teraz nie utopili się we krwi."prof.Ł.Turski

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto posłuchać... koniecznie !

    http://www.superstacja.tv/program/nie-ma-zartow-justyna-kopinska,6448855/

    OdpowiedzUsuń
  5. @Ewa
    No co z tego jeśli tacy jak Mazak i tak to przekręcą? I powiedzą nic to?, pan bóg ci wybaczy to jego zawód!!!
    Mamy do czynienia z ludźmi do szpiku kostnego zepsutymi i psującymi wszystko czego dookoła się dotkną i to pod uzurpatorskimi auspicjami boskimi."Bóg tak chce"!!!, jak kiedyś wołają, zabiją wszystkich bo ich pan bóg rozpozna swoich.
    To stara sie nam wmówić zaklęte i przeklęte grono najprzeróżniejszych Mazków, Wulgopodobnych psychopatów , wszelkiego rodzaju zboczeńców umysłowych,wywodzących się z kościoła niemiłościwie nam panującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ Opti
      Cały problem polega na tym, że ludzie nie wiedzą co chce a czego nie chce Bóg.
      Dlatego każda wersja klerykalnego " Bo tak chce Bóg" przyjmowana jezt przez otumaniony plebs bez dyskusji.
      Nie bez kozery Tadeusz Kościuszko namawiał do uczenia ciemnoty katolickiej mądrości.
      A jak się nie chce uczyc tego codobre , prawe i naturalne, to przyjmuje się dwie postawy:
      1) Nie ma Boga zatem pijmy hulajmy bo jutro pomrzemy nje pagrząc na to jakie zło ludzkości przynosi ich działanie.
      2) Podporządkowujemy się " bogu" którego nam pokazano, nie bacząc na to czy jest on prawdziwy czy tylko wymyślony.
      Obydwie postawy prowadzą do degradacji umysłu , ducha i całego jestestwa człowieka.
      A poniewaz z niewolnika nie ma robotnika, zniewoleni klerykalizmem nie myślimy nawet o tym, że sami sobie krzywdę czynimy.

      Usuń
    2. Prawo Boże jest takie jak mówi kościół, wy chcecie je zmieniać dlatego wymyśliliście Jezusa New Age który nigdy nie istniał. Jak jesteś taki mądry to napisz jakie jest prawo Boże w przypadku homoseksualizmu, aborcji, eutanazji ?

      Usuń
    3. Krzysztof Wulga - jezuicki heiter.

      Usuń
  6. Jak zawsze bardzo mądra, głęboka wypowiedź.

    Bardzo podoba mi się przesłanie, że jedyna droga do boskości to uzyskanie CAŁOŚCI.
    Warto uświadamiać ludzi, że wszyscy mamy cechy kobiece i męskie NA RAZ a kobiety to istoty w których przeważają cechy kobiece a mężczyźni to istoty, osoby w których przeważają cechy męskie. Tak fizyczne jak i psychiczne. Mając tego świadomość ludzie stają się pełni, całkowici.
    Jest to, jak SŁUSZNIE Pan zauważył, doskonały punkt do rozwoju duchowego.

    TO właśnie zabiera nam kościół. Połowę nas, a w konsekwencji rozwój duchowy.
    Inaczej mówiąc kościół odbiera nam świadomość, ściągając nas w ciemność i lęk.
    Dlatego w kościołach panuje smutek, żałoba i nieszczęście. Wystarczy się tylko rozejrzeć po ludziach w kościele by to zobaczyć. Niestety nawet by zobaczyć tą prostą rzecz ludzie sa zbyt zniewoleni i przytloczeni ciemnością i cierpieniem.


    OdpowiedzUsuń
  7. Co mi się nie podobało w tym nagraniu ?

    Po pierwsze strona techniczna.
    Wolałbym by stał Pan na tle plakatu, bannera, transparentu Stowarzyszenie Polska Laicka. Niestety operator kamery centralnym punktem uczynił plakat KOD potem jakiegoś faceta z prawej a Pan czasami nawet znikał z kadru.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie podejmujcie z Wulgą żadnej dyskusji, nie mas sensu, tracić energii i czasu na tym nowym wątku z osobnikiem ,którego poznaliśmy na wskroś i już nic ciekawego poza zwodzeniem nie może nam zaoferować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ja jestem zagubiony i przyszedłem do was zapytać co myśli Jezus New Age o aborcji i związkach homoseksualnych ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof Wulga to heiter i pies czarnego boga.

      Usuń
  10. I interesuje mnie czy seks analny jest dopuszczalny, bo nie wiem czy mogę go uprawiać z punktu widzenia waszej wiary ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprawiaj go z punktu widzenia twojej " wiary ". Przecież to właśnie w " waszej wierze " - gejów multum, zwłaszcza wśród kierownictwa.
      Masz takie potrzeby - Paetz ci wszystko wyjaśni i zademonstruje.
      A z Peetzem - to nie grzech, zapewne...
      Stanisław
      Co za obleśna menda...

      Usuń
  11. Co nam zabrał kościół watykański ?

    W wywiadzie Krzysztof Pieczyński wskazuje na obłudę i zakłamanie kościoła rzymskiego.
    W wywiadzie pod linkiem podanym przez Ewę jest pytanie.
    Jak to możliwe, żeby siostra zakonna kościoła, psychopatka mogła popełniać swoje zbrodnie przez kilkanaście lat ?
    Odpowiedź jest taka :
    "Ludzie widzieli habit A nie człowieka".

    Tego też nas pozbawił kościół rzymski. WIDOKI psychpatów, faszystów i wszelakiego rodzaju zboczeńców ukrytych za habitami i sutannami.

    Trzeba patrzeć kim kto jest a nie za JAKĄ sukienką się ukrywa !
    Psy boga to właśnie uzurpatorzy ukrywajacy się pod sutannami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, co zrobił... ? Wychodował psychopatów... i takiego Mazaka, który śledzi nas tutaj prawie od początku i jeszcze ślepuga nie dostrzegł, że słowo "wiara" i jego znaczenie w dużym procencie nas nie dotyczy.

      Usuń
    2. Ale ja nie pytam teraz o wiarę tylko jak się ma wasza świadomość do zachowań ludzkich, bo ja nie wiem, nikt z was o tym nie mówi, mówicie o energii, a ja chce wiedzieć czy można uprawiać seks z psem z punktu widzenia oświeconych czyli was.

      Usuń
    3. Można! Pod warunkiem, że proboszcz " poświęci " taki związek! I że: zalegalizuje się go, przed " ołtarzem " :)
      Zainteresowanie zoofilią - jest dość znamienne dla wyposzczonych kleryków! Spróbuj z kolegą! I nie męcz zwierząt.
      Stanisław

      Usuń
    4. Krzysztof Wulga to watykański heiter i pies boga. Na razie nue dostał rozkazy "zagryź" A tylko ... rozmawiaj z _____ .

      Usuń
    5. Tragedią polskiego, zniewolonego społeczeństwa jest to, że wybiela bandytów, gwałcicieli, a zwłaszcza pedofili! Byle by tylko nosili czarne sukienki!
      Rodziny pokrzywdzonych dzieci, gdy zbrodnie ujawnią - są poddawane izolacji, szykanom, a gwałcone dzieci - wytykane palcami, przez miejscowych idiotów! Często muszą wyprowadzać się do innych miasteczek, szkół. Można takich historii wyczytać mnóstwo...
      Pamiętam, że nawet sam arcycośtam bronił kolesi zbrodniarzy, mówiąc: że to dzieci często prowokują...
      Bernardetta,zdaje się, że boromeuszka/ albo jakoś tak podobnie/ to jeden z tysięcy drastycznych przykładów. Co nie przeszkadza państwu, skretyniałemu i bezwolnemu - nadal powierzać dzieciaki " na wychowanie " - takim bydlakom.
      Stanisław

      Usuń
    6. Nie można zrozumieć waszego oświecenia bo nie wiadomo co można a co nie - nikt z was o tym nie mówi, człowiek tak oświecony musi być bardzo zagubiony.

      Usuń
    7. wulga!
      A czy przypadkiem ten twój kościół nie jest mistrzem świata w krzewieniu relatywizmu moralnego i skrajnej formy dulszczyzny?
      Stanisław

      Usuń
    8. czy można uprawiać seks z psem z punktu widzenia oświeconych czyli was. Pyta zaciekawiony niezdrowo ksiądz Mazak. Pytasz pewnie teoretycznie, a może jako praktyk? Tego nie wiem. Pisałeś że ci rurka do dziewcząt nie zabardzo, to i twojemu zainteresowaniu do altrnatyw, sie nie dziwie. Więc słuchaj mazaku. Każdy sex jest etyczny, byle tylko nie czynił krzywdy innym. Partnerowi i postronnym. Naprzykład tym co o nim wiedzą są wprowadzeni w skonfundowanie. Zwierzę jako partner nie może ci oświadczyć swojej woli, współżycia z tobą Mazaku, więc się powstrzymaj. Jest możliwe że nie podobać mu się będą twoje pomysły, ale tego nie jest ci w stanie powiedzieć. Z kolegów, jeśli tylko bedziecie mieć razem ochotę, korzystaj śmiało. Jednak jeśli pomimo twoich ślubów zechcesz mieć potomka, co w sumie u was nic tekiego, a nawet jest zabezpieczone podobno kościelnym funduszem alimentacyjnym dla waszych dzieci, to doradzam kobiete. Staraj się względy kobiety, nie robiąc jej krzywdy. Postaw sprawę jasno. Jestem księdzem ale potrzebuje mieć potomstwo. Zapewnie wam utrzymanie. Jak się zgodzi to jest etycznie. Po Bożemu. A co do technik to nie musicz po bożemu. Możesz tak bardzo rużnie jak się tylko na to umówicie.

      Usuń
  12. Ad. Siostry Bernadety.

    Nie wiem czy zwrociliscie uwagę ...
    Agnieszka czyli siostra Bernadeta została NAUCZONA takiego zachowania przez INNĄ zakonnicę podobno jeszcze bardziej wredną !!!

    Czy można się dziwić, że kościół watykański to ZBRODNICZA mafia ?

    ---
    To heiter, na dodatek pies czarnego boga. Jego zadaniem nie jest rozumieć ... jego zadaniem jest "zagryźć" na rozkaz ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Co nam jeszcze zabrał kościół rzymski ?

    Zabrał świadomość.
    Tak dokładnie to jest beneficjentem utraty świadomości przez ludzi i czynnie uczestniczący w procesie zaciemniania umysłów.

    Jak SŁUSZNIE zauważył Krzysztof Pieczyński, robi to poprzez obwinianie ludzi grzechem pierworodnym. Robi WSZYSTKICH z definicji winnych.
    Tak mogą postąpić tylko zawodowi zbrodniarze po to by "rozpuścić" swoje winy wśród wszystkich innych, by obarczyć swoją wina wszystkich innych ... a samemu czuć się rozgrzeszonym !!!
    Dlatego mogą bezpardonowo gwałcić i mordować. Biskup, papież dają IM ROZGRZESZENIE.
    Widać to było w reportażu o siostrze Bernadecie.
    Kościół rzymski a więc biskupi, papież NIE POTĘPIŁ JEJ i jej podwładnych robiących to samo.
    Więc czy można się dziwić gdy INNE kościelne sługi robią TO SAMO ?

    Kościół rzymski ZABRAŁ POLAKOM CZŁOWIECZEŃSTWO !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak SŁUSZNIE zauważył Krzysztof Pieczyński, robi to poprzez obwinianie ludzi grzechem pierworodnym. Robi WSZYSTKICH z definicji winnych...
      Przecież to ewidentna zagrywka marketingowa. Wstrętna, obleśna, ale... bardzo skuteczna.
      Obwinić już noworodka, " oseska " - grzechem pierworodnym, potem rozbudzić w nim winę, gdy już bajki do niego trafią, potem kontynuować indoktrynację: od żłobka - do nagrobka... i masz, jak trzeba: posłusznego gamonia, chcącego " odpokutować " nieistniejący grzech pierworodny.
      Ma się wstydzić, ma pokutować, marności czarnym zanosić. Ma całe swoje " grzeszne " życie myśleć o swoim " grzechu "... Czyli : byś ZALEŻNYM OD KOŚCIOŁA!
      A kościół ma oczywiście " antydotum ". Módl się, słuchaj nas, bo my " som " boże gęby....I co my rzekniemy - to " som słowa boga "...
      Kłamstwo tak perfidnie głupie, że pojąć nie mogę jak można takich bredni słuchać. I w nie wierzyć!
      Stanisław

      Usuń
    2. Grzech pierworodny istnieje. Z mojego punktu widzenia to nie grzech, bo słowo to jest obarczone wieloma niepotrzebnymi tu treściami, ale nazwał bym to pierworodnym obarczeniem. Człowiek rodzi się z łona matki wpół zwierzęciem ze swoim zwierzęcym ciałem, pełnym zwierzęcych zaciemnień. Mamy też inną stronę duchową. My ludzie rodzimy się w wielkiej naszej części jako twory idealne duchowe. Nie prawdą jest to co pisze tu często mój wielki przyjaciel Jan K. Dziecko nie rodzi czyste bez skazy. Obserwacyjnie widać to nawet w życiu płodowym, gdzie bliźnięta w łonie potrafią walczyć ze sobą szturchając się by uzyskać więcej miejsca. Nasza natura zwierzęca, związana z ego naszego ciała, to nasz grzech pierworodny. My ludzie uzyskując ludzkie życie mamy wielką szanse na uzyskanie przewagi naszego ducha nad naszym zwierzęcym ciałem, z jego zwierzęcymi zaciemnieniami. Kościół K wydatnie nam w tym przeszkadza. Eksponuje wartość naszego Ego. Naszej zwierzęcej strony. Do ducha nie chciał, a teraz nie potrafi dotrzeć

      Usuń
    3. Inną kwestią jest, czy wnosimy te pierworodne zaciemnienia z poprzednich żyć. Można w to wierzyć,ale się nie musi. To i tak niczego nie zmienia w tym o czym pisałem w poprzednim poście. Ja np wierzę iż Jezus narodził się w ludzkim ciele, ale bez ludzkich zaciemnień. Że narodzony miał świadomość w pełni duchową. W tej kategorii mogę dopuścić jego boską istotę. Narodził się choć już nie musiał,w ludzkim ciele by z całą mocą pomagać innym. My ludzie nie jestęśmy jak Jezus. My nie mamy czystej duchowej istoty już na wstępie żywota. Mamy boski potencjał. Możemy do niego dojść, choć zazwyczaj nie dochodzimy. Są metody by to przyśpieszyć, ale KRK ich nie ma

      Usuń
    4. Grzech pierworodny istnieje. Z mojego punktu widzenia to nie grzech, bo słowo to jest obarczone wieloma niepotrzebnymi tu treściami, ale nazwał bym to pierworodnym obarczeniem. Człowiek rodzi się z łona matki wpół zwierzęciem ze swoim zwierzęcym ciałem, pełnym zwierzęcych zaciemnień. Mamy też inną stronę duchową. My ludzie rodzimy się w wielkiej naszej części jako twory idealne duchowe. Nie prawdą jest to co pisze tu często mój wielki przyjaciel Jan K. Dziecko nie rodzi czyste bez skazy. Obserwacyjnie widać to nawet w życiu płodowym, gdzie bliźnięta w łonie potrafią walczyć ze sobą szturchając się by uzyskać więcej miejsca. Nasza natura zwierzęca, związana z ego naszego ciała, to nasz grzech pierworodny. My ludzie uzyskując ludzkie życie mamy wielką szanse na uzyskanie przewagi naszego ducha nad naszym zwierzęcym ciałem, z jego zwierzęcymi zaciemnieniami. Kościół K wydatnie nam w tym przeszkadza. Eksponuje wartość naszego Ego. Naszej zwierzęcej strony. Do ducha nie chciał, a teraz nie potrafi dotrzeć

      Usuń
  14. Ale co to ma wspólnego z waszym oświeceniem, nic się nie dowiedziałem o życiu oświeconych, czy panują tu jakieś reguły, kto i kiedy jest oświecony, czy wtedy gdy sam się za takiego uważa czy ktoś wydaje opinie na temat jego oświecenia. Piszecie tylko o kościele, czy być oświecony to krytykować kościół ?, proszę o wyjaśnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteście, wulga, niemoralną mendą, która potwierdza słuszność mojej decyzji, pokazania kościołowi antypodów! Pół wieku temu!
      Kościół składa się, w zdecydowanej większości - z wulg! A ja jestem porządnym człowiekiem.
      Wulga, pieprz dalej te swoje farmazony, może moja postawa, znajdzie więcej naśladowców!
      Stanisłąw

      Usuń
    2. Oświeceni nie potrzebują komisji weryfikacyjnych. Doskonale wiedzą o sobie że są oświeceni. Rozpoznają doskonale innych oświeconych i ich stopień tego oświecenia. Oświecenie to nie jeden stan umysłu, ale przedział z granicą od której o oświeceniu można mówić.Oświeceni jeszcze łatwiej rozpoznają zaciemnionych umysłowo i rodzaj ich zaciemnień. Są jak super psychologowie. Życie oświeconego kieruje się wyłącznie zasadą altruizmu opartego na faktach. Zasadą kochaj bliźniego jak siebie samego.

      Usuń
  15. Oświecony to ten kto krytykuje kościół i katolików, dostępuje wtedy obcowania z najwyższymi energiami, jest jak rycerz jedi a jego świadomość osiąga najwyższy stopień wtajemniczenia - co poza tym czyni nie ma znaczenia. Tacy jesteście czcigodni oświeceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysztof Wulga to watykański heiter ...

      Usuń
    2. @Jan Kowalski

      Krzysztof Wulga vel Mazak

      "I interesuje mnie czy seks analny jest dopuszczalny, bo nie wiem czy mogę go uprawiać z punktu widzenia waszej wiary ?
      Ale z niego figlarz. Koniecznie w sposób sprytny chce nam wejść pod kołderkę... . No jak on się nie wstydzi ! Z tego forum chce sobie zrobić konfesjonał ?
      Problem skrzywdzonych dzieci zupełnie nim nie wstrząsną. Typowe dla kk.

      Usuń
  16. Co do noży Piotrze to moja sztuka władania nożem jest na mistrzowskim poziomie, uczyłem się z książki Cold Steel ze swoim instruktorem, tak jak na tym kultowym filmie więc nożowników się nie boję https://www.youtube.com/watch?v=wShdc2zdNi8

    OdpowiedzUsuń
  17. Oświecęc Cię zatem Ślowem Bozym, zaprzdany klechom katoliku.

    Usunę,iście z Dekalogu Przykazanie czynkąc ludzi bałwochwalcami i ściągając na nich przekleństwo.
    Ks. Wyjscia 20: 4-6
    Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. (5) Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. (6) A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

    Owocem tegoz balwochwalstwa jest to, o czym Ap Pawel pisał do Rzymian kolebki zwiedzenia świata
    List do Rzymian 1:18-32

    18) Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. (19) Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. (20) Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, (21) dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. (22) Mienili się mądrymi, a stali się głupi. (23) I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy; (24) dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, (25) ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. (26) Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, (27) podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. (28) A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi; (29) są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu, podłości; (30) potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni; (31) nierozumni, niestali, bez serca, bez litości; (32) oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci, nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią.
    Z POWODU WASZEGO ZŁEGO POSTĘPOWANIA LUDZIE ZŁORZECZĄ BOGU OSKARŻAJĄC GO O BRAK MIŁOSIERDZIA.
    OTRZYMACIE ZAPŁATĘ OD BOGA ZA SWOJĄ OBŁUDĘ I KŁAMSTWA !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, (27) podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę."

      O właśnie, tu widać potępienie gender i homoseksualizmu, czy wszyscy oświecenie to potępiają ? Pewnie tylko ty antyklerykale.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności...
      No... wulga, ja ci dobrze radzę - nie podważaj woli bogów! Skoro "wydał na łup" - to widocznie wiedział co robi:))))
      Stanisław

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  18. " [17] I rzekł do człowieka: Ponieważ usłuchałeś głosu niewiasty swojej i jadłeś z drzewa, o którym ci rozkazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł, przeklęta jest ziemia z twojego powodu. W cierpieniu jadł z niej będziesz po wszystkie dni żywota twego."

    Co się sprowadza do;

    "Ponieważ sam wybrałeś i zielę ziemi jeść będziesz,przeklęta będzie ziemia z powodu twego."

    I jest przeklęta. Kto ma zielsko we łbie z własnego wyboru, temu ziemia przklętą jest.

    Co jadł Pan(trzech tzw.aniołów) nawiedziwszy swego czasu Abrahama?

    "6 Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». 7 Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. 8 Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem."

    Może teraz coś dotrze ,jak to z tym "chlebem" było.
    Co było głównym posiłkiem "stwórców" Elohim (l.mn.)
    Podobnych przykładów mógłbym dać na podst. biblii ponad 120.

    Nie podejmujcie dyskusji z "wulgatem", proszę!!!!!!please!!!!!
    tj. catholikus vulgatus contaminatus


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wegetarianizm ? bzdura

      " Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. 12 Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13 "Zabijaj, Piotrze i jedz!" - odezwał się do niego głos. "

      Usuń
    2. Jasne...
      Wszak katolicyzm promuje mięsożerstwo. Nawet zaleca częste zżeranie syna bożego, co jest już ludożerstwem...
      Stanisław

      Usuń
  19. Im więcej wychodzi na światło dzienne sprawek z kościelnymi, w roli głównej - tym większe fory i przywileje otrzynuje kościół kat. od kolejnych władz! To jest totalny objaw paranoi i psychopatii!
    Otrzeżwiała Belgia, Irlandia, Włochy, za sprawstwem polskich zboczeńców - kraje Ameryki Południowej. Przeprasza główna klecha - z Australii. Amerykańscy kościelni, na mocy prawomocnych wyroków wypłacili miliony dolarów odszkodowań dla ofiar pedofili...
    A w Polsce?
    Rydzyk, przestępca i malwersant - prawie bogiem, a na pewno - wolskim papieżem. Miliardy z kasy państwowej płyną do kościelnych - poza wszelką kontrolą. Pedofilia koloratkowych - nie jest ścigana, a rzadko zapadające wyroki - śmieszne i nader niskie. Opoka kościelnych pedofili, ich obrońca i główny " zamiatacz " brudu, w kościele, K. Wojtyła - robi za świętego...
    Czy Polska kiedyś pogoni tych zboków i wrogów, którzy są sprawcami tak powszechnego zła i demoralizacji?
    Kiedy Polska się obudzi i CO JESZCZE MUSI TA MAFIA UCZYNIĆ, ŻEBY NASTĄPIŁO PRZEBUDZENIE ?
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  20. Warszawa - 08.10.2013.
    Abp. Józef Michalik, szef Konferencji Episkopatu Polski, podczas wywiadu dla mediów, oskarżył dzisiaj polskie dzieci o prowokowanie zachowań pedofilskich wśród księży. (...)"...Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko. szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego..." powiedział Abp. Józef Michalik, Przewodniczący Polskiego Episkopatu.
    Nie łatwo znależć większego s...syna, niż ten, śliniący się, arcydupek!
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  21. ~d : KRAJ WIELKOSCI MALEGO amerykanskiego rolnego GOSPODARSTWA

    Doprawdy Panstwo inne niz wszystkie pozostale.
    Nie majäce z zadnym nic a nic wspölnego
    To nie panstwo To arcydzielo szatana

    A - Gdzie ;
    Nic sie nie sieje i nie orze,

    A mimo to obywatele ci ;
    - Zbierajä plony ponadprzecietnie wieksze anizeli sami ich producenci, bedäc jako jedyni jednoczesnie zwolnieni z podatköw, w przeciwienstwie do wszystkich innych mieszkancöw reszty panstw calego globu

    - Posiadajä w innych krajach majetnosci w postaci finansowo polityczno gospodarczych korporacji z logo krzyza na dachu o miliardowych subwencjach, kosztem najubozszych kraju gdzie to majä swoje zamorskie kolonie.

    B - Gdzie ;
    Nic cokolwiek byloby materialnie produktywne sie nie tworzy, a przez to nie wnosi w lokalny czy globalny zasöb wartosci bogactw ludzkiego gatunku.

    A mimo to obywatele ci ;
    - Sä najwiekszymi posiadaczami ziemskimi a takze Immobili (Nieruchomosci) na swiecie
    W kraju o nazwie Polska za udzialem prostytucji politycznej zawsze gotowej im do uslug, przejmujä masowo na wlasnosc ziemie o wartosciach kilkudziesieciu milionöw za 1 PLN.
    Ta symboliczna zlotöwka posiada cel sam w sobie polegajäcy na pominieciu podatku. Przy darowiznie jako alternatywie podatek bylby stosowny do wartosci przejecia wlasnosci.
    W tej sytuacji dochodzi do pominiecia podatku a i nikt tez nie powie ze ktos tu cos otrzymal bezplatnie w prezencie a nie kupil.

    C - Gdzie ;
    Nie istnieje jak w zadnym innym miejscu na swiecie rozrodczosc ludzkiej populacji. Wskaznik demografii jest röwny zero.
    Przypadki urodzen konczyly sie usuwaniem corpus "delicti" do miejskiej kanalizacji, a co jako masowy gröb kanalizacja ta zamknieta w swoim obiegu na terenie nie wykraczajäcym poza te panstewko znana jest jako wiedza jako taka calemu swiatu

    A mimo to obywatele ci ;
    - Zawlaszczajä cudze dzieci roszczäc sobie od samej kolyski prawo do ustanawiania ich orientacji swiatopoglädowej
    Uzurpujä sobie roszczenie swiatowego zandarma stojäcego na strazy przyrostu naturalnego, niedopuszczajäc wszelkimi sposobami do kontroli urodzin, nawet kosztem smiertelnych choröb jak HIV/AIDS czy smierci glodowej.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Ewa

    To jest właśnie TO co pisałem wcześniej. Nałożył czarna sukienkę i JUŻ czuję się zbawiony ... co tam dzieci i KRZYWDY całego świata.
    Co tam zaglądania pod kołdrę.
    Gdyby nawet pojawił się Jezus ...
    To co tam, KLER go znowu ukrzyżuje i spokój ...
    Bo oni są faryzeusze, co widać po pragnieniu bogactwa i uczeni w piśmie co widać po gadce.

    TO jest też to, co kościół rzymski ZABRAŁ narodowi polskiemu. Radość z seksu i cielesności. Bóg dał nam takie cudowne rzeczy !

    Ładnie to wyjaśnił Osho. Energia seksualną jest jedną o ile nie najpotężniejszą energia we wszechświecie. Jej tłumienie NIC nie daje ... po prostu wybija w innym miejscu różnymi dewiacjami.
    Tak jak w Agnieszce zwanej Bernadetta.

    A heiter czepia się wszystkiego by z nim gadać ...
    Paskudny typ ...


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antyklerykal potepił homoseksualizm i gender.

      Usuń
    2. A czy osoba, w czarnej sukience wie w ogóle, co to ten straszliwy " gender "? Czy powtarza jak małpa po proboszczu?
      A homoseksualizm, skoro godzien potępienia - dlaczego stanowi podstawową opcję seksualności w twoim kościele?
      Stanisław

      Stanisław

      Usuń
  23. D - Gdzie ;
    Nie ma rodzin posiadajäcych wlasne dzieci.

    A mimo to obywatele ci ;
    - Roszczä sobie posiadanie statusu kwalifikacji wychowania i edukacji dzieci i mlodziezy na wszystkich szczeblach szkolnictwa poczäwszy od przedszkola do szköl wyzszych

    E - Gdzie ;
    Obywatele tego kraju sä jednoczesnie obywatelami innych krajöw prowadzäcymi kreciä robote przez sabotaz polityki drugiego kraju na rzecz swojego.

    A mimo to obywatele ci ;
    - W niektörych krajach jak naprzyklad Polska sä spowiednikami glowy panstwa, a takze sprawujä kontrole nad zalozonä wlasnä siatkä szpiegowskä gdzie jej czlonkami sä politycy o najwyzszej odpowiedzialnosci za swoje panstwo.
    Nazwa tej siatki szpiegowskiej brzmi Opus Dei

    F - Gdzie ;
    Prawo tego kraju jest najbardziej niedemokratycznym prawem swiata w ktörym na skrzywienie najmniejszego palca najwyzszego wladcy jego reki wszystko co dotychczasowo ustanowione moze byc natychmiast usuniete w niebyt istnienia,
    Cokolwiek inne mniej wazne jest rozwiäzywane jak sprzed 5 tysiecy lat podlug hierarchii waznosci koloru ubioru jego mieszkancöw.
    Prawo tego kraju jako jedyne w Europie jest przeciwne wartosci zdobyczy cywilizacji wolnosci i demokracji zawartej w Konwencji Praw Czlowieka znanej pod nazwa Karta Praw Czlowieka.
    Brak podpisu jako sygnatariusza tej Konwencji tego kraju jest na to dowodem.

    A mimo to obywatele ci ;
    - We wszystkich krajach gdzie majä swoje "zamorskie" kolonie uzurpujä sobie posiadanie jako jedyni statusu wyznaczania norm co dobre a co zle w kazdej sprawie, traktowanie prezydentöw i krölöw jak uczniaköw, röwniez doboru zawodniköw na igrzyska sportowe.

    G - Gdzie ;
    Sie źąda źąda źąda zawsze cos od calego swiata.

    A mimo to obywatele ci
    - Sami za nic nie ponoszä odpowiedzialnosci a o jego najwyzszym bunczucznie gloszä ze zaden ludzki säd nie ma nad nim wladzy.
    Jesli jednemu z ich najwyzszych wykaze sie ciezkie winy zbrodni pedofilii (patrz osobnik Wesolowski) nie dopuszczä aby zostal on wydany i osädzony przez säd majäcy wladze nad terytorium dokonanych przez niego zbrodnii, ale jego smierdzäce truchlo nie majä juz najmniejszych skrupölöw aby podrzucic na ziemie ktörä skalal.

    H - Gdzie ;
    Sie wytyka wytyka wytyka zawsze cos calemu swiatu.

    A mimo to obywatele ci
    - Zawsze sä sami bez winy gloszäc oredzia ten jest bez grzechu a ten nie, ten jest przeklety a ten nie wspanialomyslnie dajäc nadzieje "grzesznikom" jak to mogä sie owi za stosownä walute wykupic od win i grzechöw .

    I - Gdzie ;
    Nauka ich mieszkancöw opiera sie na wzajemnym opowiadaniu sobie swoich snöw.

    A mimo to obywatele ci
    - Posiadajä status naukowy jak i prestiz zawodowo spoleczny wzajemnie sobie nadajäc jako wyzszy od jakiejkolwiek innej dziedziny poznawczej, uwidaczniajäcym sie w praktyce tym ze wypowiedz absolwenta owej "krölowej nauk" usuwa w niebyt istnienia dokonania czegokolwiek innego co by to nie bylo, czy to dla poprawy poziomu zycia obywatela, a nawet jego bezpieczenstwa, zdrowia czy samego zycia.

    J - Gdzie ;
    W jego casus prawny jako jedynego panstwa majäcego sie za "chrzescijanskie" posiadajäcego policje religijnä o nazwie Zakon Dominkanski (t.zw. swieta inkwizycja) wpisany jest (byl) NAKAZ MORDOWANIA wszystkich o innych religijnych poglädach, czy wystarczy nawet juz samych wätpliwosciach i grabienia nastepnie ich mienia. Nazwa tych ofiar w ich jezyku to heretycy i sekciarze

    A mimo to obywatele ci
    - Roszczä sobie prawo posiadania statusu zandarma moralnosci swiata, z owym wspomnianym Zakonem Dominikanskim jako oficjalnym przez panstwo mu podlegle uznanym opiniodawcä w sprawie sekt i herezji.
    Tak tak. Ten sam Zakon odpowiedzialny w przeszlosci za podpalanie bez mala calego swiata, masowe ludoböjstwa tych samych o ktörych dzisiaj jako duchowych nastepcach glosi sekta i herezja.

    Doprawdy Panstwo inne niz wszystkie pozostale.
    Nie majäce z zadnym nic a nic wspölnego
    To nie panstwo To arcydzielo szatana
    Boze strzez nas przed opus diaboli.
    Amen

    OdpowiedzUsuń
  24. To przedruk z jednego z forów .
    Jak widac jest nas coraz więcej pragnących uwolnienia z rąk watykańskich oprawców.
    Na takie słowa można powiedzieć tylko
    AMEN !!!

    OdpowiedzUsuń
  25. @Stanisław

    Co nam zabrał kościół watykański ?

    ... indywidualną drogę duchową ...

    Krzysztof Pieczyński na spotkaniu stwierdził, że nie widzi innej możliwości rozwoju niż indywidualna droga duchową.

    Kieruję te słowa do pana, Panie Stanisławie bo w poprzednim wątku zrobił Pan pewne podsumowanie ludzi gadajacych na tym blogu w tym i mnie. Określił Pan, że ja uwierzyłem w prawdziwość biblii. To trochę nie tak.
    Ja idę indywidualna droga duchową podobną do drogi K.Pieczyńskiego.
    Już to panu kiedyś pisałem, że moja droga opiera się na prostych zasadach :
    - cała duchowość jest we mnie (w panu),
    - by ją odkrywać stosuję obserwację siebie, czytanie książek, medytację i kilka innych metod, technik,
    - nie jest ważne co lub kto powiększa moją duchowość (świadomość)

    Biblia jest jedną z wielu książek. Czytam ją i TYLKO PEWNE fragmenty znajdują we mnie odzew. Te właśnie fragmenty uznaje za prawdę bo są WE MNIE PRAWDA.
    Tak to działa ...

    Jeśli Cię to zainteresuje wytłumaczę Ci dokładniej.

    Wracając do spotkania K.Pieczyńskiego w Bydgoszczy ...
    Kościół watykański zabrał ludziom właśnie TĄ indywidualną drogą duchową narzucając im BZDURNE dogmaty i twierdząc, że tylko ich spełnienie daje zbawienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wygląda Janie.. ,że jesteśmy po jednej stronie:)))
      Dlaczego - mimo wszystko - kościół ma tylu fanatycznych zwolenników?
      Między innymi dlatego, że są leniwi. Kościół kat. przedstawia im prymitywną propozycję, a oni nie wykazują odrobiny woli, by " to-to " przeanalizować i / ewentualnie / szukać swojej drogi.
      Pozdrawiam
      Stanisław

      Usuń
  26. "Nakłonił mnie do tego mój syn Bill, który wzbudził we mnie poczucie wstydu. Przyszedł do mnie w 1960 r. - miał wtedy 14 lat - i powiedział - ,,Mamo, od długiego czasu utrzymujesz, że jesteś ateistką. Cóż, ja też nie wierzę w Boga, ale codziennie w szkole jestem zmuszany do odczytywania modlitw i czuję się jak hipokryta. Dlaczego jestem zmuszany do sprzeniewierzania się swoim poglądom?" Nie umiałam mu odpowiedzieć. Zacytował znaną przypowieść - ,,Nie po słowach, a po czynach ich poznacie." - wskazując, że gdybym była prawdziwą ateistką, nie pozwoliłabym, by wbrew jego woli szkoły publiczne zmuszały go do czytania Biblii i odmawiania modlitw. Miał rację. Słowa oddzielone od wspierających je czynów nie mają znaczenia i są pełne hipokryzji. Zaczęliśmy się więc procesować. Ostatecznie wygraliśmy. Wiedziałam, że nie zostanę z tej okazji najpopularniejszą kobietą w Baltimore, ale przysięgam, nie spodziewałam się takiej fali zjadliwej, mściwej, morderczej nienawiści, jaka w konsekwencji zalała mnie i moją rodzinę.
    Madalyn Murray O'Hair, która wygrała sprawę w Sądzie Najwyższym USA, który uznał Jej rację, że modły w szkołach publicznych winne być ZAKAZANE!
    A to " wypowiedzi " katolików, w tej właśnie sprawie.
    Oto one:
    ,,Powinno się ciebie zastrzelić!", ... ,,Pohandluj swoimi pomyjami w Rosji." ... ,,TY WREDNA MAŁPO" ... ,,ZABIJĘ cię!"... ,,Komuch, komuch, komuch!" ... ,,Ktoś ci strzeli w tę twoją tłustą dupę ty śmieciu, ty schłopiała lesbijska suko!" ... ,,Zostaniesz niedługo zabita. A może twój śliczny malutki chłopczyk. Ten ciotowaty bękart. Jesteś suką, a twój syn jest bękartem." ... ,,Dziwka, dziwka, dziwka! Wredna dziwka od samego diabła!" To daje najogólniejsze pojęcie. A... i jeszcze jeden; ten mi się bardzo podoba - ,,Oby Jezus, którego odrzucasz, zmienił cię w jakiegoś Pawła."
    Madalyn Murray O'Hair
    (w wywiadzie dla Playboya,
    w którym cytuje fragmenty listów,
    jakie otrzymała od chrześcijan;
    październik 1965)
    Niestety, ale i nas czeka dłuuuuga walka.
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byc może Stanisławie że czeka nas podobna walka - jednak stajac w prawdzie niczego się nie obawiasz i nic nie jest w stanie Cię skrzywdzić

      Usuń
  27. To niesamowicie celne słowa
    ,,Kościół watykański zabrał ludziom właśnie TĄ indywidualną drogą duchową narzucając im BZDURNE dogmaty i twierdząc, że tylko ich spełnienie daje zbawienie."

    Mnie się udało przejść tą drogę i w pełni potwierdzam spostrzeżenia Jana
    Mało tego - Jesli drogę duchowa przyrównamy do wchodzenia na górę z której są piękne widoki - religie są w 1/3 jej wysokości. Naturalnym więc jest ze nie można z tej wysokości dostrzec tego co ze szczytu.
    Dla mnie Biblia w ogóle nie istnieje - jest składnikiem jednej z 3000 religii. Pomijam ja całkowitym milczeniem bo mówi o swoich sprawach ktore nie przystają do moich. Ja rozumiem ze ludzie potrzebuja religii - z racji lenistwa [tak jak mówi Stanisław] Jednak jeśli masz siły i zapał szukaj - przede wszystkim wiedzy. Zbierając wiedzę znajdziesz [Boga Ducha Jedność Absolut] znajdziesz go w sobie. Wtedy wprost nie uwierzysz jakie to proste i oczywiste.
    Zachęcam więc do pracy - pracy nad sobą, a efekt bedzie niesamowity
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Bogdan56

      Przyłączam się i ja do wezwania :

      Podejmujcie INDYWIDUALNA DROGA DUCHOWĄ !

      Daje cudowne rezultaty :-)))

      Usuń
  28. @Stanisław

    Heh ...
    Zawsze byliśmy po tej samej stronie :-)))
    Po prostu z katolikami rozmawiam po katolicku z buddystą pi buddyjsku a z Optymakionem po optymalnemu.

    Przy większej ilości świadomości zauważysz, że w ogóle nie ma stron.
    Są po prostu Polacy. Jedni budują Polskę Laicka a inni katolicką.
    Podział na my i oni wynika z OKUPACJI rzymskiej. Instytucja zwana kościołem rzymskim rządzi starodawna zasada :
    Divide et impera ...
    (Dziel i rządź)

    Zwrócił na to uwagę Krzysztof Pieczyński w poprzednim wątku.

    Nie poddawajmy się kościołowi watykanskiemu i nie dajmy się DZIELIĆ !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kościele działa moc Boża, Duch Św, czego liczne przykłady podawałem, znaczy to, że Bóg jest ze swoim kościołem.

      Usuń
    2. @ KW
      Słusznie zauważyłeś w Kościele, a nie wattkańskiej sekcie, która żyje żyiem bałwochwalczym.
      Nie ciśnij zatem takich bajek, będąc częścią najbardziej krwawej religii świata.
      KRK TO NIE JEST KOŚCIÓŁ CHRYSTUSA, TO SIEDLISKO ZŁA

      Usuń
    3. Mówienie w kółko tych samych nieprawd. Nieprawd oczywiście obalonych. Nieprawd absurdalnych. Nieważne jak głupich. To metoda nad metodami. Wszyscy mowią że ojcem tej metody to hitleryzm i Gebels. To nieprawda. KRK wymyślił to, poznał działanie i stosował wieki wcześniej. I stosuje do dziś. To właśnie robi teraz Mazio

      Usuń
  29. @ Jan Kowalski.
    Wielokrotnie juz pisalem i powtórzę to Tobie jako zwolennikowi wystąpień K. Pieczyńskiego, że jest on niezrozumiały dla większości swoich słuchaczy.
    Wszystko jest ok, dopóki nie zaczyna opowieści swoich mistycznych przeżyć. Mówi bowiem oczymś co jest jasne dla niego. Usidlony przez kler lud nie zna doświadczeń K.Pieczyńskiego i nigdy ich nie pozna.
    Dlaczego? Chociażby dlatego, że kazdy z nas jest indywidualnością i przeżywa rózne doświadczenia w różny sposób.
    Dlaczego ludzie mają szukać doświadczeń K.Pieczyńskiego a nie innych osób?
    Także nie innych osób, tylko własnych doświadczeń.
    Z czym lub kim ?
    I tu K. Pieczyński twierdzący, że jest wierzący nie odkrywa do końca tajemnicy.
    Boi się powiedziec, żeby ludzie szukali Boga, bo to brzmi katolicko, a on jest słusznie przeciwnikiem katolicyzmu.
    Nie umie też jednoznacznie określic czego lub kogo mają szukać.
    A Ty Janie wiesz czego lub kogo szukać?
    Siebie?
    Znasz od podszewki.
    Innych ludzi? Takze ich poznałeś w ferworze życia.
    Nieodkryty jest tylko Bóg.
    Nie katolicki, zbrodniczy, bezwzględy, czychający na każde potknięcie istoty, którą stworzył- człowieka.
    Ale Bóg Miłości, tolerancji, szacunku dla człowieka, który tak bardzo umiłował człowieka,że poświęcił swojego syna by każdy kto w Niego uwierzy nie zginął,ale żył wiecznie.
    Wobec takiej oferty, jaką przedstawia Bóg, opowieści K. Pieczyńskiego nie są nic warte nawet w tym życiu nie mówiąc o wieczności.
    Niewielu bowiem interesuje to,czy w większej części mają cechy żeńskie czy męskie.
    Ludzi interesuje pokój serca i zapewnienie że ich los jest w dobrych rękach.
    Pozostawieni przez klechów bez nadziei teraz mają szukać kolejnej niewiadomej, bo K.Pieczynski ją znalazł?
    Chyba sam w to nie wierzysz, ze to możliwe.
    Nic, które otrzymali od klechów w obrazkach i figurach nie zamienią na przyszłość w aerozolu K.Pieczynskiego.
    W całej tej opowieści K. Pieczyński zgubił Boga- Dawcę Życia.
    Nie ma zatem poparcia z " GÓRY "
    Jak się to skończy?
    Jak wszystko w zniewolonym przez kler społeczeństwie.
    W dodatku połączył sprawę wolności duchowej z wolnością polityczną.
    A więc po katolicku.
    To niewola duchowa kształtuje polityczną a nie odwrotnie.
    Powiem za poetą:
    Daremne żale próżny trud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=pVBM857GXnU&feature=youtu.be

      Usuń
    2. Szanowny Sev Antyklerykał

      Oczekujesz od Krzystofa prostej jasnej odpowiedzi [gotowca] Jesli by był takowy - nie byloby tej rozmowy. Jesteś taka samą cząsteczką świadomości jak Krzysztof czy ja. Jednak jest bardzo wiele cech indywidualnych rozróżniających nas od siebie. Do punktu w którym jesteś szedłeś swoją osobistą drogą. Po drodze zebrałeś wiele wiedzy i osobistych doświadczeń. To jest Twoje - szalenie osobiste. Naprawdę gdybym nagle znalazł się w Twojej głowie - byc może umiałbym ocenić czego Ci brak, a co należy odrzucić do zrozumienia. Jednak nie sądzę bym był w stanie ocenić! Dlatego nikt nie jest w stanie powiedziec na co zwrócić uwagę i czego szukać. Tu jest zasadnicza i najwieksza trudność.
      Religie [wszystkie bez wyjatku] wykorzystują tą trudność i mówią ludziom - my wiemy - my wam wskarzemy drogę do Boga. Wielu jest leniwych i daje się złapać w tą pułapkę i wchodzą w nią. Potem sa straszeni piekłem grzechem i maja wszczepiany strach. Strach przed życiem - a własciwie radością życia.
      Gdy zbierzesz odpowiednia wiedzę i madrość wszystko stanie się jasne i proste. Zrozumiesz że Bóg jest w Tobie [właściwie to Ty nim jesteś] Nie bój sie znaleść swoją drogę - ta która jest tylko Twoja i tylko Ty możesz ja przejść. Moja była moja i zrozumiałem jedność przerabiając [paradoks szatana] To mnie i tylko mnie otworzyło. Ciebie otworzy coś co Cię całkowicie zaskoczy
      Powodzenia w drodze - przeczytaj może książkę Paulo Coelho [Pielgrzym] - powinno pomóc

      Usuń
  30. @Sev Antyklerykał

    Szanuję Cię i poważam. Wiem, że osiągnąłeś wiele na drodze szukania Boga, że go znalazłeś. Widać to po Twojej znajomości/interpretacji biblii. Z wielką przyjemnością patrzę jak załamujesz poglądy Mazaka.

    Tym niemniej nie do końca rozumiesz mnie i Pieczyńskiego.
    Mogę Ci wyjaśnić coś o sobie.

    Pierwsza rzecz to uważam, że WSZYSTKO co nie jest iluzją jest DZIEŁEM Boga. A więc skały, rośliny, zwierzęta i wszyscy ludzie. W skrócie murzyn, chińczyk czy ja jesteśmy takimi samymi synami Boga. W większej świadomości TYM SAMYM jednym synem Boga.
    To co wymyślił człowiek a nie stworzył jest iluzją. A więc nie istnieje coś takiego jak państwo, kościół rzymski, innowiercy itp. Ludzie to zdefiniowali Ale to nie istnieje.

    INDYWIDUALNY ROZWÓJ DUCHOWY jest dla mnie KIERUNKIEM. Kierunkiem DO ŚRODKA MNIE. W odróżnieniu od sekty watykańskiej u której kierunek jest na zewnątrz. Np Bóg jest w kościele a nie w Tobie.
    I TYLKO o kierunek i świadomość Boga chodzi. Nie jest dla mnie ważne w/g jakiej drogi się idzie. Buddyjska jest tak samo dobra jak ewangeliczna czy samodzielna jak u Pieczyńskiego.

    Reasumując :
    Dla mnie ma znaczenie świadomość (świadomość Boga) nie ważne jaką osiągnięte drogą. Jeśli ktoś ma tę świadomość, jak Ty, to cudownie :-)))
    Jeśli jej nie ma, jak Mazak, to próbuję mu pomóc się obudzić, czyli uzyskać świadomość. Jeśli nie chce się obudzić to nie musi jest TĄ SAMĄ świadomością co ja i ma taką samą wolną wolę.

    Wracając do Pieczyńskiego ...
    Jego określenia są niejasne TYLKO dla ludzi głęboko śpiących, z małą świadomością. Ale dla nich i tak świat jest niezrozumiały. Słowa Pieczyńskiego MOGA obudzić świadomości, które CHCĄ się już obudzić ale trochę brakuje im odwagi.
    Natomiast Pieczyński wykazuje CUDOWNE cechy akceptacji i miłości dla wierzących Polaków bo nie namawia ich na ŻADNĄ RELIGIĘ !!!

    TYLKO I WYŁĄCZNIE namawia na ROZWÓJ DUCHOWY !
    (budzenie świadomości)

    Ja wiem, że Ty swój Kościół uważasz za jedyny słuszny Ale ja za KOŚCIÓŁ BOŻY uważamy cale synostwo Boże. W skrócie świadomość wszystkich ludzi.

    Dlatego wspieram Pieczyńskiego, który wprost mówi :
    kościół watykański Was ogłupił !!!
    Tam Boga nie ma.
    Do Boga możecie dojść TYLKO indywidualnym rozwojem duchowym.

    TYLKO ROZWOJEM SWOJEJ ŚWIADOMOŚCI !!!
    (to już moje słowa)

    OdpowiedzUsuń
  31. @Sev Antyklerykał
    "Każdy jest indywidualnością ..."

    Tak
    I dlatego Pieczyński mówi :
    "Szukajcie a znajdziecie
    Ale szukać musicie SAMI."

    I raczej nie znajdziecie w kościele rzymsko-katolickim bo to ZBRODNICZA instytucja.
    Choć Bóg jest wszędzie.

    ---
    Ad. Ja
    Tak
    Wiem czego szukać :-)))
    szukałem i znalazłem !!!

    Każdy szuka czegos innego. Jedni nazywają to miłością, inni Bogiem, jeszcze inni spokojem, wolnością czy zrozumieniem. Nieważne jak to się nazwie, chodzi jedynie o KIERUNEK - DO ŚRODKA
    Czego by kto nie szukał - znajduje JEDNĄ rzecz. I tak jak każdy może szukać czegoś innego, tak i to co znajdzie W SOBIE może inaczej nazwać.


    OdpowiedzUsuń
  32. Hm...
    Dobro to: tolerancja, wyrozumiałość, zrozumienie, opiekuńczość, altruistyczna potrzeba niesienia pomocy potrzebującym. Mądre, ale nie mentorskie wskazywanie drogi, udzielanie porad tym, którzy o nie proszą.
    Takimi cechami winien się legitymować " bóg ". Przynajmniej mój Bóg.
    Jakkolwiek go sobie wyobrazimy, bo jego istnienie - właśnie od naszych indywidualnych wyobrażeń zależy...
    Zło natomiast to:
    Pycha, kłamstwo, chciwość, egoizm, zaspakajanie własnych, nadmiernych potrzeb - kosztem innych, zabijanie bliżnich, krzywdzenie niewinnych, roztaczanie fałszywych i niesprawdzalnych obietnic... za materialne daniny!
    Dla każdego myślącego logicznie, mój opis zła, dziwnym trafem - jest opisem kościoła kat.
    Między domniemaną i indywidualnie poszukiwaną boskością, boskością pojmowaną jako krystaliczne DOBRO, a kościołem istnieje przepaść niepokonywalna! To są kompletnie:
    " odmienne stany świadomości ".
    Uważam, że " dystrybucja " dobra, tego prawdziwego - nie wymaga zakłamanego pośrednika, oszusta, który na
    " towarze " bardzo wartościowym, chodliwym i mocno poszukiwanym - chce zbić majątek. Chociaż nie ma z dobrocią - NIC wspólnego, a pełni jedynie i nieudolnie: rolę fałszywego handlowca. Fałszywego pośrednika!
    Tak określiłbym brudną rolę kościoła, a jego rola handlowca " dobrem " - jest mocno podejrzana. Zważywszy na całe, piramidalne zło, jakie - ta instytucja - prezentuje! DOBRO nie może być reprezentowane przez organizację fałszywą,zakłamaną / po czynach ich poznałem / za jaką uważam kościół...
    Krzysztof Pieczyński opowiada o swoich poszukiwaniach. To są tylko i wyłącznie Jego poszukiwania. Jeśli ktoś ma taką potrzebę - musi szukać sam! W kościele nie znajdzie nic! Żadnej duchowości, żadnego boga. Może się, co najwyżej nabawić : reumatyzmu, ze względu na wilgoć i wieczne przeciągi...
    To jest moje zdanie:)
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest jak napisałeś Stanisławie.
      Lecz świadomość choroby nie jest na nią lekarstwem.
      W ciągu wielu wieków niewoli katolickiej naszego narodu znalazło się niewielu odważnych mówiacych o tym.
      We wszystkich jednak przewija sie ten sam problem.
      Zniewolony lud jest ślepy.
      Nie pokonamy watykańskich hien strzelając do nich, czy unicestwiając ich fizycznie.
      Jest jednak broń, której oni się boją ponieważ sami są hochsztaplerami.
      Tą bronią jest nauka. Nauka pokazująca społeczeństwu prawdzwe oblicze tej mafii.
      Dlatego zachęcam wszystkich, którzy coś mogą uczynić w uwalnianiu Polaków z klerykalnego jarzma, by za wszelką cenę pozyskali i włączyli do walki historyków nie bojących się mówic PRAWDY historycznej by obudzić cały naród .
      Tylko masy mogą zwyciężyc ciemiężców.
      K.Pieczyński przyniósł światełko wolności, lecz my potrzebujemy wielkiej światłosci, a tą jest edukacja społeczeństwa.
      Tego boją się klechy i w tej kwestii zawsze przegrają.
      Powszechne nauczanie Prawdy, to jest moc do zwycięstwa

      Usuń
    2. I tak było wśród pierwszych chrześcijan.
      Zobacz Dzieje Apostolskie 2: 42-48
      Takiej postawy nie było nigdy w KRK, bo to świątynia szatana.

      Usuń
    3. @Sev Antyk.

      Życie pierwotnego Kościoła
      "42 Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. 43 Bojaźń ogarniała każdego, gdyż Apostołowie czynili wiele znaków i cudów. 44 Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. 45 Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. 46 Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, spożywali posiłek w radości i prostocie serca. 47 Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia."

      Jakby na to nie spojrzeć to była to protokomuna.
      Ten ,który przyjmuję komunię zw."świętą"(komunikant ,opłatek,w kk jak opłacisz to masz) prawidłowo nazywany powinien być k o m u n i s t ą.
      Komuna jest wspólnotą ludzi i ich mienia,oprócz rzeczy osobistych nic poza tym nie jest prywatne a wszystko wspólne. Brak rozwarstwienia majątkowego i społecznego. Wszyscy są wtedy sobie równi pod każdym względem,"Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym."
      "...każdemu według potrzeby." skądś to znamy,prawda?
      "Jezus tak na prawdę był pierwszym komunistą a ja ostatnim" powiedział na odchodne M.Gorbaczow.
      Więc kościół-ecclesia,zgromadzenie ludzi w zamysłach pierwotnych to miał być komunizm, realizowany w mniejszych skupiskach sobie równych ludzi czyli komunistów. Co wtedy nic wspólnego nie miało z ateizmem.
      Ateizm to stan przedboski,przed powołaniem wszelkich bogów spersonifikowanych w umysłach ludzi. Ateizm teraz, to stan wymuszony przez antyludzką działalność organizacji religijnych różnego autoramentu.
      Spinoza nie był ateistą ,bogiem dla niego i dla mnie jest Natura, czyli wszystko co na tym świecie istnieje i wynika samo z siebie. Wszechrzecz. To jest wiedza, reszta nie pasująca do tej wiedzy, jest zwykłym wymysłem a tylko dlatego ,że posiadamy takie organy ,które z bezsensu sen tworzyć potrafią na skutek patologicznej struktury i funkcji. Oczywiście wierzyć każdemu wolno w co mu się rzewnie podoba jedynie z zakazem narzucania tego innym, jak to miało miejsce w przypadku prawie wszystkich religii. Wraz z zanikiem religii zaniknie ateizm. Ludzie powrócą do stanu naturalnego życia i myślenia, duchowości ,nie kojarzyć z jaskiniowcami i innymi pierwotnymi stanami organizacji plemiennych.
      Ale jak się zdaje do tego potrzebny będzie reset, problemw tym ,że po takim resecie może już zabraknąć tych ,którzy mieliby budować cokolwiek.
      W każdym razie jakieś "widmo" znowu krąży po świecie.
      Tako rzecze Optymalion

      Usuń
  33. @Sev Antyklerykał

    Wracając do Pieczyńskiego.
    Powiedzmy, że jest Góra i dół, świadomość i nieświadomość, jasność ciemność, dobro i zło itd.
    Raczej zdajesz sobie sprawę, że kościół watykański działa na JEDNYM poziomie. Nazwijmy ten poziom nieświadomością. Na tym poziomie są wierni tej sekty. Pieczyński chce by zobaczyli OBIE warstwy - nieświadomość i świadomość. By zobaczyli CAŁOŚĆ a potem wybrali swoją indywidualną drogę duchową.
    Tysiące lat watykańskiej ciemności spowodowała, że od światła ludzi bolą OCZY. Nie chcą widzieć poziomu świadomości. Nie chcą się budzić. Dlatego Pieczyński używa argumentów z poziomu na którym jest sekta watykańska, czyli zlikwidować kościół watykański, osądzić zbrodniarzy watykańskich, odsunąć PiS od władzy itd.
    Działa na obu poziomach by przyspieszyć zmiany świadomości.

    Chyba zdajesz sobie sprawę, że z kościołem rzymskim nie tak łatwo wygrać na ich poziomie. Ukrzyżowali Jezusa, wymordowali Katarów i mnóstwo innych przeciwników. Tysiące lat morderstw i gwałtów. Są w tym doskonali.
    Można ich bez problemu pokonać na tym drugim poziomie, na poziomie świadomości. Ale ludzie muszą chcieć się budzić a tymczasem sekta watykańska zaciemniła umysły ponad MILIARDOWI ludzi.
    Więc warto szukać każdej siły, która poprze budzenie się świadomości :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że walka przez nauke i uświadamianie narodu w jakiej jest sytuacji jest długa i żmudna, ale to jedyna bron na niedouczonych hochsztaplerów w sutannach.
      Oni nie są mądrzy, tylko cwani wobec bezbronnego i niedouczonego społeczeństwa.
      Na PRAWDĘ nie mają żadnych kontrargumentów.

      Usuń
  34. @Stanisław

    Mam takie same zdanie :-)))
    Z tym, że rozwój świadomości jest naturalną potrzebą każdego człowieka. Niestety duszoną przez kler w tysiącach lat niewoli.

    OdpowiedzUsuń
  35. @Ewa

    Fajna ta rozmowa nocą. Konkretne i na temat :-)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Na dobranoc obejrzycie sobie dobry film;
    https://www.youtube.com/watch?v=Iirka1TCqKM
    "Niebiańska przepowiednia"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałem ten film do końca. Jest w nim dużo Wiereszczagina. Być może ktoś napisał scenariusz pod wpływem jego książek.
      Coś w nim jest, ale to nie do końca tak jest.
      Każdy ma jednak swoja drogę i jeśli komus on pomoże jestem w stanie przekazywać go dalej i tak zrobie. Do mnie dotarło i zgadzam się z tym w pełni. POWINNISMY SOBIE NA WZAJEM PRZEKAZYWAĆ MIŁOŚĆ. Jest tylko problem w tym ze nie wszyscy ja rozumieja tak jak należy
      Pozdrawiam

      Usuń
  37. Prawdziwa MIŁOŚĆ

    Jak ją rozumiecie ?

    Ja rozumiem ją jako naturalny STAN siebie.
    Jako to samo co świadomość, akceptacja i empatia. Jako prawdziwy ja (tzw dusza), jako coś co obudziło się we mnie gdy odrzucilem ego, emocje i myśli. Jako dar Boga i jednocześnie część tego Boga. Jako jedną Miłość we wszystkich ludziach (dlatego czuję jej poziom w innych ludziach). Jako cos co zostało przykryte przez ego, myśli i wychowanie dla społeczeństwa i kościoła rzymskiego.

    A Wy co czujecie jako prawdziwa Miłość ?


    OdpowiedzUsuń
  38. @Piotr Wróbel

    Hmm ...
    Nie zgadzamy się w kwestii grzechu pierworodnego bo Ty dzielisz świat na zwierzęta i ludzi. Dla mnie to jedno i to samo. Nawet gorzej. Zwierzęta uważam za istoty BEZ zaciemnień a ludzi za to samo co zwierzęta PLUS zaciemniania ego. Zwierzęta uważam za harmonijnie żyjące a ludzi za harmonijnie żyjących dopiero PO POZBYCIU się zaciemnień.
    Chyba w dużej części wynika to u Ciebie z buddyzmu, gdzie jest podział na istoty wyższe i niższe.
    Dla mnie kwiat nie jest NICZYM mniej niż ja. Jest po prostu tym czym jest. Dla mnie caly świat jest TYM samym, nic nie jest wyższe.
    Wszystko jest taką samą energią.

    A Wy co o tym sądzicie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Jak wiesz choduje owce i pilnują je pięć psów. Wielkie i prymitywne z natury owczarki kaukazkie. Żyje w górach i otoczony jestem zwierzyną wszelaką. Pod moją drewnianą chatę podchodzą codziennie sarny i dziki, widuje niedźwiedzia wilka i jelenia. Karmie koło domu ptaki. Sypie w zimie do karmników koło domu dwa wiadra słonecznika dziennie. Ptaków mam więcej niż św Franciszek. Z pół setki dzikich gołębi, z dwie setki wróbli, sikorek. Kilka dzienciołów, dudków, srok, sujek. Wszystko mieszka na stałe w smrekach i jedlach okalający mój dom. Z góry nademną przylatują jastrzębie pożywić się w tej mnogości. Obserwuje latami tą całą naziemną i skrzydlatą menażerie. Obserwuje ich zachowanie i naturę. Patrzę jak myślą, jakie mają instynkty i czy da się je porównać z naszymi ludzkimi. Zwierzęta myślą. Psy nawet w dość rozwinięty sposób. W myśleniu ocieraja się nawet o abstrakcje. Potracią np wywracać na bok otwartą beczkę stojacą przy płocie by móc kiedy leży na boku użyć jej jako stopnia potrzebnego do sforsowania ogrodzenia. Pierwszy raz zrobiły to pewno przypadkowo, ale potem robiły regularnie, przyjmując to jak sposób.  Pozostawiony w samochodzie pies potrafi wpaść na pomysł by naciskac klakson by przywołać właściciela. Zwierzęta maja całą gamę uczuć. Potrafią kochać, lubieć, być niechętnym i nienawidzieć. Są zazdrosne i potrafią być ofiarne szczególnie do szczeniąt. Są pamiętliwe, ale wybaczaja łatwiej od człowieka. Ale przede wszystkim są niezmiernie egotyczne. Egotyczne są jako jednostka w stadzie. Egotyzmem jest, a nawet szczególnie jest poświęcenie się psa w walce za człowieka innego psa swego stada, lub owcy pilnownwanej. Zwierzęta mają wielce zaciemnione umysły. To nie tylko buddyzm, ale przedewszystkim obserwacja. W zwerzętach nie ma żadnego altruizmu, a to co ty odbiersz jako altruizm u psa, jest tylko oznaką ego zbiorowego, gdzie członek stada oddaje życie za swego wodza furera.
      Ja Janie żyje wśród setek zwierząt od urodzenia i wiem jakie są. Kocham je też takimi jakimi są. Ty masz  jednego psa pięć miesięcy. Nie miałeś czasu się przyjrzeć.

      Usuń
  39. @Piotr Wróbel

    Jezusa też widzę troszkę inaczej. Dla mnie on został oświecony. Wskazuje na to opowieść o agresji Jezusa gdy był mały i rozbijał handlarzom stragany w świątyni. To w dorosłym życiu się nie powtórzyło.
    Moje przeżycia też na to wskazują. Nie wiedziałem czym jest prawdziwa miłość (świadomość). Dopiero gdy sie trochę otworzyłem, oczyściłem poczułem o czym pisze w "Hymn do Miłości". Zrozumiałem czym był wypełniony Jezus a ja mam kilka kropel tego.
    W tym samym tonie jest "Kurs cudów" który stwierdza, że świadomość, miłość jest jednym (jedną 'rzecza') i wszyscy nią jesteśmy.
    Stąd WŁAŚCIWOŚĆ świadomości - pozwala 'zobaczyć', poczuć świadomość w kimś innym.
    Tą właściwość potwierdził Pieczyński. Powinna też potwierdzić Ewa i Bogdan i inni ...


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiego fragmentu o Jezusie , gdy byl mały i Jego agresji.
      Wydarzenia ze swiątynii dotyczą dorosłego człowieka Jezusa, i nie świadczą o agresji wobec ludzi lecz zapalczywości o świątynię.
      Mówią o tym Jego słowa:
      (12) I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał. (13) I rzekł im: Napisano: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców.

      Nie pasgwi się nad ludźmi, lecz pzegania tych, którtch akceptują w świątynii faryzeusz i uczeni w piśmie ( czyt. ówcześni księża)
      Ale to nie koniec. W odpowiedzi na swoją reakcję idzie dalej w swym postępowaniu i pokazuje do czego ma służyć
      świątynia:
      ) I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił. (15) Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił, i dzieci, które wołały w świątyni i mówiły: Hosanna Synowi Dawidowemu, oburzyli się (16) i rzekli mu: Czy słyszysz, co one mówią? A Jezus mówi do nich: Tak jest; czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę?

      Spójrzcie na reakcję " przewielebnych".
      Dziś, współcześni faryzeusze gdyby mogli po raz wtóry ukrzyżowaliby Jezusa.
      Żlość na zło i miłosierdzie dla potrzebujących to jest postawa chrystusowa.
      O tym właśnie pisał Stanisław, czym powinien charakteryzować się kościół chrześcijański czyli Chrystusowy.

      Usuń
    2. @Sev Anty...

      Sorry ...
      Masz rację.
      Trochę mi się poprzestawialo :-)))
      cytuję z pamięci a ona mnie czasem zawodzi.

      A kościół watykański i tak handluje gazetami w kościele a czasem w przedsionku. No ... Ale to są kościelne gazety :-)))

      Usuń
  40. @Piotr Wróbel

    He he ...
    Jeśli uważasz, że odkrycie natury zwierząt to kwestia obserwacji i myślenia ... niech tak będzie :-)))

    Ja uważam, że to kwestia zrozumienia i świadomości :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślenie z pozycji świadomości jest czymś całkiem innym niż myślenie bez niej. Ja obserwuje i myślę o obserwacji z pozycji świadomości. I wszystko mi się zgadza.

      Świadomość nierozerwalna od miłości zgoda
      Jezus był oświecony. Oświecony to nie taki co w kółko chodzi w dwóch lewych butach. Oświecony i przypierdolić może jak widzi że to najlepszy i jedyny możliwy argument. Z tąd te stragany.

      Usuń
    2. Myślenie z pozycji świadomości jest czymś całkiem innym niż myślenie bez niej. Ja obserwuje i myślę o obserwacji z pozycji świadomości. I wszystko mi się zgadza.

      Świadomość nierozerwalna od miłości zgoda
      Jezus był oświecony. Oświecony to nie taki co w kółko chodzi w dwóch lewych butach. Oświecony i przypierdolić może jak widzi że to najlepszy i jedyny możliwy argument. Z tąd te stragany.

      Usuń
  41. @Piotr Wróbel

    Altruizm ...
    Tu też się trochę różnimy.
    Dla mnie altruizm jest jedynie u osób oświeconych, w PEŁNI świadomych. U pozostałych to ukryty egoizm. Jak np 500+ PiS-u.
    Dali ludziom ... Ale nie ze swojego i w wielkim oczekiwaniu na ZYSKI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie. Altruizm to stan umysłu zgodny z zasadą kocham bliźniego jak siebie samego. Pomagam jemu jak pomugł bym sobie. Fakt iż altruizm 100% to czyste oświecenie, ale i zaciemnieni mają czasami jego przebłyski. Im częściej im intensywniej tym bardziej oświeceni. Zwierzęta są konstans. Nie mają nigdy. U zwierząt nie istnieje bezinteresowność. Ich wszystkie czyny zawsze poierają się na ich ego.

      Usuń
  42. @Piotr Wróbel

    Agresja ...
    Dla mnie jest ZAWSZE złą energią. To ciemność która wyobraża sobie, że to ona rządzi tym światem. To niezrozumienie chwili TERAZ i chęć by przyszłość wyglądała tak jak ONA chce.
    Agresja jako jedyny możliwy i najlepszy argument ... to jedynie dla umysłów w których nie ma miłości. W umysłach w których JEST miłość, JEDYNYM argumentem jest MIŁOŚĆ.

    DLATEGO Jezus kochał swoich oprawców. I PO TO umarł na krzyżu.

    To nam właśnie ZABRAŁ kościół rzymski zwany też sektą watykańską.

    ZABRAŁ NAM MIŁOŚĆ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agresja tak, ale.
      Ale można nakłaść komuś po kufie nie majac w sobie cienia agrsji.
      Przykład.
      Wiem co to agesja. Uczestniczyłem w dziesiątkach a może i setkach bitek.  Biłem sie w szkole i śród kolegów o przywódstwo. Potem biłem się na weselach, zabawach itp. Lałem po pysku i mnie wybito przednie zęby. Biłem się przeciwko norzownikom i sam walcząc stylem od motyki. Ćwiczyłem 11 lat karate i szukałem zwady by się bić. Wiem co to agrsja. Wiem też co znaczy sprać komuś pysk bez agresji. Z 3 lata temu kupiłem  od prywatnego haś do posypania drogi w sąsiedniej wsi. Umówiłem się na cenę i transport. Dwóch górali  pijanych przywiozło mi go traktorem z przyczepą. Wyładowali łopatami. 2 tony. Po wyładunku zapłaciłem im umówiona kwotę. Przeliczyli i powiedzieli że należy sie sto więcej bo za transport. Haś był i tak przepłacony. Wiem za ile chodzi. Było wszystko umówione. Na chama chcieli więcej. Powiedziałem że nie dam. Jak chcą to niech biorą haś zpowrotem, oddaja kasę. Wyzywali mnie ale zabrali kasę i pojechali. Wrócili za pół godziny. Byli w sklepie wypili po dwa piwa i wrócili. Tłumaczyłem im dokładnie. To że się umówili. Ustalili cenę. Znam cenę hasiu na składzie i to że ponieważ go chwilowo nie było, to zapłaciłem więcej. Znam cenę ropy i cene godziny traktora. Nie pomagało. Darli się grozili. Zamknęłem  za nimi bramę. Poszli wrócili po godzinie. Brama była zamknięta zaczeli przez nia przełazić. Miałem 3 wyjścia. Spuścic psy. Były by dwa trupy. Zawołać policje. Przyjechała by po dwóch godzinach. A jak nawet. Policji u mas nikt na nikogo nie wzywa. Chyba w ostateczności. Delikwenci byli na dobrej bani i jechali traktorem. Nic że między polami. Policja odebrała by im prawojazdy. Została wersja 3 obić im ryja. Żeby wiecej nie wracali. Rozbijałem nosy i wywracałem na ziemię z uśmiechem na ustach. Z wyczuciem i rozeznaniem kiedy wystarczy. Bez emocji. Żal ich nawet troche mi było głupków. Przeprosili i poszli. Jednego spotkałem w zeszłym roku pod sklepem. Prosił bym wipił z nim piwo. Postawił mi. Innych rozwiązań nie było. To było najlepsze.

      Usuń
    2. Wiem powiesz, że dałbyś te sto więcej. Brałem to pod uwagę, ale to było nie możliwe. Straciłbym szacunek. Straciłbym szacunek, rozeszło by się i żyło by mi sie gorzej. Odbiło by sie na innych sprawach. To nie było rozwiazanie. Wiem gdzie żyje.

      Usuń
    3. Agresja tak, ale.
      Ale można nakłaść komuś po kufie nie majac w sobie cienia agrsji.
      Przykład.
      Wiem co to agesja. Uczestniczyłem w dziesiątkach a może i setkach bitek.  Biłem sie w szkole i śród kolegów o przywódstwo. Potem biłem się na weselach, zabawach itp. Lałem po pysku i mnie wybito przednie zęby. Biłem się przeciwko norzownikom i sam walcząc stylem od motyki. Ćwiczyłem 11 lat karate i szukałem zwady by się bić. Wiem co to agrsja. Wiem też co znaczy sprać komuś pysk bez agresji. Z 3 lata temu kupiłem  od prywatnego haś do posypania drogi w sąsiedniej wsi. Umówiłem się na cenę i transport. Dwóch górali  pijanych przywiozło mi go traktorem z przyczepą. Wyładowali łopatami. 2 tony. Po wyładunku zapłaciłem im umówiona kwotę. Przeliczyli i powiedzieli że należy sie sto więcej bo za transport. Haś był i tak przepłacony. Wiem za ile chodzi. Było wszystko umówione. Na chama chcieli więcej. Powiedziałem że nie dam. Jak chcą to niech biorą haś zpowrotem, oddaja kasę. Wyzywali mnie ale zabrali kasę i pojechali. Wrócili za pół godziny. Byli w sklepie wypili po dwa piwa i wrócili. Tłumaczyłem im dokładnie. To że się umówili. Ustalili cenę. Znam cenę hasiu na składzie i to że ponieważ go chwilowo nie było, to zapłaciłem więcej. Znam cenę ropy i cene godziny traktora. Nie pomagało. Darli się grozili. Zamknęłem  za nimi bramę. Poszli wrócili po godzinie. Brama była zamknięta zaczeli przez nia przełazić. Miałem 3 wyjścia. Spuścic psy. Były by dwa trupy. Zawołać policje. Przyjechała by po dwóch godzinach. A jak nawet. Policji u mas nikt na nikogo nie wzywa. Chyba w ostateczności. Delikwenci byli na dobrej bani i jechali traktorem. Nic że między polami. Policja odebrała by im prawojazdy. Została wersja 3 obić im ryja. Żeby wiecej nie wracali. Rozbijałem nosy i wywracałem na ziemię z uśmiechem na ustach. Z wyczuciem i rozeznaniem kiedy wystarczy. Bez emocji. Żal ich nawet troche mi było głupków. Przeprosili i poszli. Jednego spotkałem w zeszłym roku pod sklepem. Prosił bym wipił z nim piwo. Postawił mi. Innych rozwiązań nie było. To było najlepsze.

      Usuń
  43. https://www.youtube.com/watch?v=Iirka1TCqKM

    "Niebiańska przepowiednia"

    W/g mnie to prawda ubrana w amerykańską bajeczke.
    Tak ja widzę ten świat.

    Trochę tylko inaczej widzę energię i jej przekazywanie. Lubię pojęcie częstotliwość wibracji energii. Czyli 'źli' ludzie wysyłają energię o niskiej częstotliwości, czyli nazywanej zła a 'dobrzy' ludzie wysyłają energię o wysokiej częstotliwości wibracji zwanej dobrą energią.
    To mi się też nakłada na dobrzy ludzie = wyższa częstotliwość = większą świadomość itd.
    To też koresponduje z e=mc2 gdzie za materię uważamy energię o niskiej częstotliwości wibracji.
    Ale każdy może sobie to widzieć jak chce :-)))

    Jeszcze jedna rzecz to "królestwo niebieskie". Uważam, że TO właśnie oznacza, czyli osiągnięcie przez wszystkich 100% świadomości, oświecenia itd.

    Jeśli przyjmiemy, że jest to pewne to kościół watykański NIC NAM NIE ZABRAŁ. On tylko opóźnia jego przyjście i ciągnie nas W DRUGĄ STRONĘ ...

    OdpowiedzUsuń
  44. Mnie kościół nie ciągnie w drugą stronę, wręcz przeciwnie, jestem przykładem oświeconego któremu kościół nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  45. @Piotr Wróbel

    Nie jestem kimś kto miał by Ci mówić co masz lub nie masz robić. To Twoje życie. Urodziłeś się po to by iść swoją drogą.
    Tego właśnie sekta watykańska nie zrozumie.

    Mi tylko podobała się przypowiastka :
    "Do buddyjskiego mistrza wpadł złodziej z nożem.
    Mistrz na to : 'zostaw ten nóż. Pieniądze są w lewej szufladzie. Tylko zostaw mi trochę na jutro na śniadanie"

    OdpowiedzUsuń
  46. 1.A co miał na obiad następnego dnia?
    2. Czy złodziej nie zaczoł przychodzić codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Piotr Wrobel

      Został uczniem tego mistrza. A jadł on to co zawsze czyli nic nadzwyczajnego :-)))

      Usuń
  47. Tacy ludzie myślą o tym co dziś.
    Nie liczą pieniędzy, które od lat zbierają do ponczochy.
    Mają wizję przyszłości, w której marne $ nie bedą istnieć.
    Tym właśnie różnią się od zakłamanych katoli, którzy mówią o wspaniałości życia wiecznego, a tu na Ziemi gromadzą sobie skarby.I tak stają się oprawcami , kłamcami, zdobywającymi dobra tego świata za cenę życia grabionych przez nich ludzi.
    Jak widać ów mistrz nie martwił się o nic.
    Twoje słowa Piotrze mówią, że jeszcze w Tobie więcej katolika niz buddysty.
    1.A co miał na obiad następnego dnia?
    2. Czy złodziej nie zaczoł przychodzić codziennie?
    Odpowiedź na Twoje pytania jest tu:

    (25) Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie? (26) Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je; czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one? (27) A któż z was, troszcząc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć? (28) A co do odzienia, czemu się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani przędą.
    Wszystko to co biblijne nie dotyczy jednak zakłamanej watykańskiej sekty.

    OdpowiedzUsuń
  48. A oto jak się z tobą rozprawie Piotrze jak przyjdzie nam się spotkać w 4 oczy
    https://www.youtube.com/watch?v=Sg8DUhUGTxg

    OdpowiedzUsuń
  49. No nie nie jadł nic, bo pieniędzy pozostało mu tylko na śniadanie. Złodziej za wskazanie szuflady z kasą nie rozczula się tak, by ze złodzieja stanąć na ścieżce oświecenia. Nie chce tu się sprzeczać, ale na tym przykładzie pokazać że buddyzm nie jest niczym abstrakcyjnym. Buddysta ocenia sytuacje adekwatnie do ich prawdziwej wagi. Od przeciętnego człowieka z ego różni się tylko tym, że do oceny nie miesza emocji. Nie kieruje się złością, ani chęcią wysokiej oceny swoich czynów w oczach innych ani we własnym mniemaniu. Załatwia sprawy dlatego najlepiej jak można i stara sie skrzywdzić innych najmniej jak to możliwe. Gdyby buddyzm preferował by takie oderwane od życia zasady, to roku by nie przetrwał. Nie przetwali by co zasady takie stosowali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymczasm przetwali. I nawet w mordobiciu byli najlepsi, bo nigdy nie kierowali się chęcią wyganej a tylko racjonalizmem. Ty dla mazaka taki przykładzik. Mnich buddyjski demonstuje co może ciało kiedy skoncentrowany jest umysł. Robił to, bez brania kasy, jako promocje buddyzmu przez kilka lat na najbardziej znanych galach świata. Wygrywał z najlepszymi. Jeden raz przegrał. Na setki walk.
      https://youtu.be/XPa5Y3yNm7w

      Usuń
  50. I taki postawy mają świadczyć o miłosierdziu wobec innych ludzi ?
    Kochają zwierzatka, owady a sami przysposabiają się do walki z drugim człowiekiem.
    Zaprawdę wzory do naśladowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antyklerykale dość czesto wyciagasz pochopne wnioski. Nie sto tysięcy mnichów wychodzi na ring tylko jeden. Reszta nie. Widzisz różnicę. Wychodzi na ring nie z nienawiści do przeciwnika, tylko pokazać swoją nadzwyczajność, która wykracza poza wytenowanie ciała. Pokazuje że umysł jest w stanie wpływać na ciało w sposób ponad naturalny. Uprawia sport. Poza ringiem jest przyjacielem swoich przeciwników. Kocha ich miłością do której , nawet, tak dobremu chreścijaninowi  jakim się czujesz, nie sposób dojść. Ma metody  ktore prowadzą, by kochać wszystkich. Zwierzęta i ludzi. Wszystkich bez wyboru.  Kocha również swoich wrogów. Lub mówiąc ściślej tych, którzy sie tam postawili, bo on wrogości do nikogo nie czuje. Czy Ty wiesz coś o tym? Wiesz o takim stanie umysłu.  Ty krytykujesz tu Mazaka i go  nienawidzisz. Ja krytykuje Mazaka i go lubie. Widzisz różnice.

      Usuń
    2. Toraczej Ty wyciągasz pochopne wnioski.
      Cla mnie ofiao do mojego stosunku np do Mazaka.
      Od 36 lat , od momentu , gdy spotkałem Chrystusa w swoim życiu osoby mazakopodobne są ofjarami systemu zwanego nie wiedzieć dlaczego "kosciołem".
      Wszyscy, którzy usłyszeli ode mne Ewangelię i oddali swe życie Chrystusowi,to ludzie szczerzy, otwarci, na wzór pierwszych chrzescijan.
      Zapewne niewiele o takich słyszałeś, bo w Polce kto nie jest katolem to wróg albo Świadek
      Jehowy.
      Przez caly ten okres, od momentu mojego "nowego naroodzenia" mój dom służy wszystkim ludziom, którzy pragną i szukają Boga.
      To nie sztuka zamknąć się w oddali od wszystkich i twierdzić, że sie ich kocha.
      Sztuka jest mniej twierdzić a wiecej pokazywać swoim życiem kim sie jest.
      Dlatego Jezus powiedzial " Po owocach poznają uczniów moich.
      Dlatego w odróznieniu od innych uczestników tego blogu nie rzucam qurwami na Mazaka, lecz wskazuje mu jego teraźniejsza sytuacje, gdy jest niewolnikiem systemu watykanskiego.
      Uzywam do tego najczęściej słów z Biblii, która jest moim autorytetem mojego życia w praktyce a nie tylko teorii.
      Moim przewodnikim jest Chrystus, dlatego zanim podejme jakąś decyzję, staram sie rozważyć :
      CO NA MOIM MIEJSCU UCZYNIŁBY JEZUS.
      Moznabyc w zyciu osobą solidaryzujaca się z postawami swoich mistrzów i to jest religia.
      Gdy jednak czynimy tak jak mój Mistrz, to jest wiara.
      Tak tez właśnie staram się czynić w moim zyciu.
      Ja wybrałem i to jest moja swiadoma decyzja osoby dorosłej.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Drogi A.K.
      To typowe. Zobaczyłeś w świecie jakąś prawdę generalną i chcesz się nią dzielić. Nauk udzielać. I było by to ze wszechmiar słuszne gdyby nie to, że ty nie prawdę generalną odkryłeś ile odkryłeś generalną nieprawdę.  Nieprawda ta to nauki KRK. Nie jest rownoznaczne uświadomienienie sobie nieprawdy, by to samo prawdę w całej jej jasności odkrywało.  Żebyś mnie dobrze zrozumiał. Ja nie krytykuje cie, lecz widząc, ześ na dobrej drodze, chciał bym cie na niej wspomóc. Wiem że to dla ciebie może być trudne, bo za pewnego rodzaju objawionego się uważasz. Byddyzm bardzo doświadczony w wielowiekowej obserwacji drogi duchowej zna zasadzki które tam czekają i mówi, że pierwszy krok rozpoznania rzeczy jakimi są, lub jeszcze ściślej jakimi nie są( a to twój etap) budzi dumę i pewność fałszywą poglądu, która jest przeszkodą na drodze. Skoro ty wiesz że ćwierć globu się myli, uznając nauki KRK a ty jesteś przy słuszności, to może dawać korkujące prawdziwy pogląd uznanie siebie jako tego co wie. Po owocach ich poznacie piszesz. Ale kto pozna. My poznamy. Każdy z nas widoczny jest najlepiej lustrze postrzegania przez innych. Sami o sobie najczęściej mamy błędne poglądy. Ja jako twoje lustro mówie ci nie wiem czego ci brakuje, albo tylko się tylko domyślam, ale ty zrobiłeś wielki krok, ale po nim się zatrzymałeś. I zamiast iść dalej ten krok celebrujesz.  Mamy wspólne tu poglądy. To nasz wielki krok. Nie jesteśmy przywaleni zamulającym wszystko oceanem nieprawdy. Ale wielu z nas nie zrobiło nic ponadto. Jan zrobił. Jak bardzo się różnicie. Jakie słów używacie, słów obrazujących wasz stan umysłu. Jan mówi krytykę Mazaka jako symbolu KRK. Mówi o hierarchach , papieżach,  zdarzeniach, merytorycznie. Mówi nie po to by oskarżać lecz ostrzec innych. Nie jest pełen nienawiści. Jest pełen troski. A jeśli nie troski, to chęci pomocy, by skierować ich na dobrą drogę bo drogę zna. Nie chce mi się szukac twoich tu wypowiedzi i ich cytować, nie o to chodzi, ale twój ton zdradza twoje energie. Energie nie dojrzałe. Nie oczyszczone z gniewu.  Być może że w piśmie św są zawarte wszystkie mądrości. Klucz do bram niebieskich pisząc po chrześcijańsku. Ale ty tych właściwych widać nie znalazłeś. Odłożyłeś na bok przebranych przez ciebie tysiące kluczy fałszywie tam przez KRK wrzuconych. Zostały ci tysiące prawdziwych. Do jakichś zamków pasujących. Jedne do karocy którą szybciej możesz pojechać po drodze. Drugie do skrzynki z jadłem, byś się na drodze miał czym posilić. I wiele podobnych. Wszystkie mniej lub bardziej potrzebne. Ale tylko dwa lub trzy są do bram drogę otwierających. Myślę, a właściwie czuję, że ich nie znalazłeś. Że nie spiełeś ich w osobny pęczek z dowieszką -najważniejsze. Musisz więc szukać. Mądrść której mógłbyś doświadczyć po odrzuceniu dumy, podpowiedziała by ci że masz kolegów w drogach na szczyt. Szczyt jest jeden, a drogi prawdziwe podobne. Jezus mówił jak Budda, Budda jak Jezus. Obaj mówili jak wcześniejsi Buddowie. Gdybys miał mądrość to podpatrzyłbyś kolegów. Zobaczyłbyś że klucze na ich drogach są podpisane a twoje nie. Nie podpisane ale takie same jak twoje. Takie same mają ząbki i kształty te same. To nie wstyd popatrzeć. Jan to zrobił. Wszedł na buddyjska drogę. Czytał buddyjskich mistrzów. Rozpoznał klucze. Dostrzegł analogię i otworzył drzwi. Ty stosz przed drzwiami dumny ze swioch osiągnięć. I chcesz nauczać. Drogi nauczać nie możesz. Bo jej nie znasz. To fakt. Po owocach ich poznacie. Możesz uczyć przebierać w kluczach. Odrzucać złe od dobrych. Mnie możesz nie wierzyć. Obco ci mogę wyglądać. Ale Jan. Chrześcijanin. Zapytaj jego o drogę. O mistrzów na drodze. O literaturę mówiąc wprost. O taką którą byc może przeczytałeś ale jej nie pojęłeś, lub o nie przeczytaną. Zapytaj o niuansy i nieuchwytności. Jan je czuje a i ja mogę się z boku przydać.  Pracuj na własnym umysłem, a miarą sukcesu będzie jak polubią cię twoi wrogowie. Miarą sukcesu będzie jak zobaczysz że życie jest cudowne i składa się wyłącznie z najfantastyczniejszej czynności jaką jest stała pomoc innym.

      Usuń
    4.  Jest cała kolejka stworzeń które czekaja na twoją pomoc. Zwierząt i ludzi. Spotyksz ich codziennie tylko o nich puki co nie wiesz. Pomagaj swoim przyjaciołom, to łatwe. Pomagaj ludzim ci obojętnym. To też da sie zrobić. Pomagaj swoim nieprzyjaciołom. Do tego, by robić to nie wolą, lecz przekonaniem, trzeba mieć Jezusa w sercu. Ty Jezusa ja nie koniecznie, bo nie precyzuje. Jezus też może być. Jezus jest też dobry ale jego droga trudna zaplątana. Kościół twierdzi że prostuje drogi Pana. Robi to jak kot z kłębkiem wełny.
      Piszę to do ciebie jako przyjaciel. Nie jako mentor. Jako praktyk. Wbrew temu co piszesz żyje między ludźmi. Codzień przychodzą do mnie ludzie. Wymienić dobre energie. Po radę życiową, po pomoc. Matrialną, albo duchową. Spełniam na wsi rolę doradztwa jak kiedyś ksiądz. Wolą mnie, choć ksiądz też u nas nie głupi. Ja jestem bardziej życiowy. Bardziej w tłumaczeniu trafiam w sedno. Nauczam tyle ile na to pozwala głowa słuchacza. Ile go puści. Jak nie po buddyjsku to po Chrześcijańsku. W sumie nie ma różnicy. Piszesz wiara staro chrześcijańska do której dotarłeś. Tak ona była. Są na to dowody. To czysty buddyzm. To czyste chrześcijaństwo. Na poziomie najwyższym nie ma różnicy.
       Drogi A.K.S. Wiem nie łatwo bedzie ci to ode mnie przyjąć. Kiedy jednak odrzucisz dumę zobaczysz że miałem dobre intencje i całość dała ci do myślenia. Że potrząsnołem tobą jak kimś kto w marszu zasnął i idąc z zamkniętymi oczami z drogi do rowu wchodzi. Wiem że twoje ego wysmaruje tu do mnie ripostę, ale nie krępuj się. Emocje puki co będą brać górę

      Usuń
    5. I tu Cię zaskoczę.Po 36 latach chodzenia z Chrystusem, nie tylko opadają emocje ale także człowiek jest w pełni świadomy ile mu brakuje gdy spojrzy na doskonałość chrystusową.
      Nie muszę patrzec do lustra, bo lustrem dla mnie jest Słowo Boże.
      Jednocześnie mimo naszych niedoskonałości, a może raczej z powodu naszej niedoskonałości Jezus umarł za niedoskonałych.
      Nie ma żadnej informacji o tym, że budda oddał życie za kogokolwiek.
      Jezusa
      Oznałem i wiem kim jest.
      Nie wiem kim jest budda.
      Zatem buddyzm to religia, natomiast chrześcijaństwo to życie, którego wzorcem jest Jezus Chrystus i Jego Słowo.
      Stąd mój sprzeciw wobec religii, a jeszcze bardziej katolickiej, bo jest profanacją Crystusa i Jego Kościoła.
      Miłować nieprzyjaciół nawet tych, którzy nas prześladują potrafią ci, którzy posiedli łaskę i uwierzyli Słowu.
      Nie do wszystkich jednak mamy mieć taki stosunek.
      Oto przykład:

      Usuń
    6. (20) Ale wy, umiłowani, budujcie siebie samych w oparciu o najświętszą wiarę waszą, módlcie się w Duchu Świętym, (21) zachowajcie siebie samych w miłości Bożej, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu. (22) Dla jednych, którzy mają wątpliwości, miejcie litość, (23) wyrywając ich z ognia, ratujcie ich; dla drugich miejcie litość połączoną z obawą, mając odrazę nawet do szaty skalanej przez ciało.
      Chrześcijańskie życie, to życie wzorem Mistrza.
      Dotychczs poznałem tylko jednego Doskonałego, Chrystusa. Staram się żyć w/g Jego wzorca i zachęcac do tego innych.
      Niestety nie da się tego zrobić bez poznania Jego Słowa, a to odebrali katolikom ich watykańscy strażnicy.
      Co do Twojego buddyzmu, to widzę go tak:
      Liznąłeś trochę wiadomości o buddyzmie.
      Nawet jeśli tam byłeś, gdzie jest rozpowszechniony, to nic nie wydarzyło się w Twoim życiu co zmieniło Twoją osobowość.
      Jestes tym samym człowiekiem z zasobem wiadomości o buddyzmieyjacielem.
      Nie możesz przebywać stale ze swoim "guru", ja zmoim przebywam codziennie.
      Rozmawiam z Nim tak jakbym rozmawiał ze swoim przyjacielem. Czy mi odpowiada?
      Zawsze.
      To tyle w kogo i dlaczego wierzę.

      Usuń
    7. Zrobiłem dla ciebie ile teraz mogłem. Reszta zależy od ciebie

      Usuń
    8. @Piotr Wróbel

      Ech ...
      Sev Antyklerykal jest fajny. Najważniejsze, że WYRWAŁ się spod watykańskiego jarzma i ZNALAZŁ swoją indywidualną drogą duchową. A, że jest to chrześcijaństwo, ewangelizm ? Nic nie szkodzi ... najważniejsze, że jest wolny :-)))

      Zresztą ja tak właśnie rozumiem Pieczyńskiego. By wyrwać się spod ręki rzymskich uzurpatorów i znaleźć swoją droge duchową.

      Szkielet, lub zarys może być dowolny ... ateistyczny, chrześcijański, buddyjski czy nawet judejski :-)))

      Świadomość ponad wszystko !

      Usuń
    9. Drogi AKS
      To poniżej to nie żadna złośliwość. To czysta ciekawość. Powiedz proszę obszernie w miare możliwości czym się różnią wyznawane przez ciebie nauki. Czym się różnią metody od tego co głosi KRK?
      Nie chodzi mi o to, że oni mają twoim zdaniem gorszy stan umysłu od ciebie. Ale tylko o nauki i metody dojścia do zbawienia.

      Usuń
    10. Sprobuję Ci naswietlić. Oją drogę wiary i zbawienia w Chrystusie przy jednoczesnym zwroceniu uwagi na klerykalne zniewalajace klamstwa, ktorymi KRK zamroził serca prostych ludzi.
      Ponieważ to długa historia, to będę to robił sukcesywnie.Zaczne od jutra, bo musze rano wstać o 4.00 do pracy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  51. Ja ponowię apel @Optymaliona ...

    " Nie podejmujcie dyskusji z "wulgatem", proszę!!!!!!please!!!!!
    tj. catholikus vulgatus contaminatus"

    OdpowiedzUsuń
  52. Ok dopuki ty tego nie zrobisz, douty i ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Piotr ...
      Masz u mnie dobra wódkę :-)))

      Usuń
  53. @Optymalion

    Masz rację z tym komunistą. Brak jednak w tym jednego elementu - ŚWIADOMOŚCI.

    Świadomość powoduje, że rozumiesz słowa piosenki "pójdę boso". Po prostu NIC nie zabierzesz ze sobą. Tutaj jesteś tylko użytkownikiem WSZYSTKIEGO. Ludzi mówią mój dom, moje dzieci, moja żona. Ale mając świadomość WIESZ, że NIC nie jest Twoje. Więc po co to gromadzić ? Po co Ci szósta para butów, dziesiąta koszula ? By mieć więcej i lepiej niż sąsiad ? Po co ?

    Owszem " jedną suknia i sandały".
    Oraz "wart nauczyciel swojej zapłaty". Oznacza wlasnie brak majatku osobistego i w ogóle majątku.
    Tego za chińskiego Boga sekta watykańska nie zrozumie ...

    Lub inaczej ...
    Człowiek w 100% oświecony NIE MARTWI się co będzie jutro jadł ...
    bo to jest pożądanie a 100% oświecony ma ZERO pożądań :-)))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jan

      "Proces wzrastania świadomości nie jest niczym innym jak procesem wzrastania przebudzenia, otwierania oczu i dostrzegania tego, co jest przed nami. Świadomość oznacza pozbywanie się złudzeń i zdobywanie wiedzy,jest procesem wyzwalania się." E.F.

      "Człowiek jest jedynym przypadkiem życia świadomego samego siebie." E.Fromm

      Świadomość ,byle tego nie sprowadzać ad absurdum.
      Wtedy nadano temu takie a nie inne brzmienie, dzisiaj samo znaczenie pozostaje ale warunki uległy też daleko idącym zmianom. Nie można też wszystkiego przyjmować literalnie, to nie matematyka. Równowaga, o zachowaniu której mówi się na okrągło ,to też taka równowaga we wszystkich innych aspektach życia ludzi. Nawet w naszych organizmach powinna być zachowana równowaga zasadowo-kwasowa, dla przykładu, a od niej zależy bardzo wiele.
      Tego też trzeba być świadomym!, a świadomość ludzi schorowanych jest przecież chorą świadomością ledwie z przebłyskami tej właściwej,zdrowej.

      Usuń
  54. @Optymalion

    Bóg-natura.
    Też masz absolutną rację i też pod jednym warunkiem, że całkowicie znikamy po śmierci a świadomość jest elementem mózgu.

    Wielu już ludzi wierzy w reinkarnację itp. Zostawiając na razie na boku wiernych watykanowi
    Wtedy Bóg-natura lekko wysiada.
    Bo świadomość istnieje wtedy poza mózgiem.

    Z mojego osobistego doświadczenia, przeżycia wynika, że istnieje "coś" większego. W/g mojego odczucia od tego "coś" do mnie przepłynęła prawdziwa miłość.
    No chyba, że uległem złudzeniu, wtedy Bóg-natura nadal by miał prawo bytu.

    O tym "coś" opowiada też Pieczyński, Piotr Wróbel i inni.
    Jestem więc za teorią, że istnieje "coś" więcej niz bog-natura i sekta watykańska NIE MA racji zbierając tylko dobra tego swiata :-)))

    Dla mnie osobiście najcenniejszą rzeczą we wszechświecie stała się ŚWIADOMOŚĆ :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janie to "coś więcej" jest również częścią składową "Tego Co Jest", tylko my dopiero powoli dochodzimy do tej właśnie świadomości. Przeczytaj Fromma, którego wkleiłem, to proces dochodzenia do wiedzy. DJK mawia ,że wiedza jest co najwyżej niepełna ale nie może się różnić co do jej sedna. Tak Jak Bóg-Natura jest jeden/a ,tak też wiedza w tym temacie jest jedna ,a my zdążamy do niej poznając w procesie nabywania świadomości coraz pełniejszy jej kształt. To "teoria wszystkiego", w przyrodzie nic nie ginie ,zmienia jedynie swój kształt/stan przejawiania się. "Nie ma nic pewniejszego nad zmianę" ,mawia klasyk.

      Usuń
    2. Janie!
      Dlaczego odsuwasz - Boga naturę? Jednocześnie twierdzisz ze jesteśmy cząstkami ŚWIADOMOŚCI. On też jest jej częścią - tak jak i Ty. ŚWIADOMOŚĆ tworzy rzeczywistość w której żyjemy. My tworzymy z kolei tą ŚWIADOMOŚĆ. Naturalnym więc jest że to my tworzymy ten świat którego jesteśmy częścią. I tu dochodzimy do ciekawego momentu. Zapytaj się - KIM JESTEŚ? Czy jesteś tym duchem który zamieszkuje Twoje ciało? Czy jesteś biologicznym robotem który zamieszkujesz? To ważne pytania wymagajace odpowiedzi. Moim zdaniem jestem tym duchem zamieszkujacym ciało. Moje mysli wpływaja na otaczającą rzeczywistość i suma ich tworzy ten świat. Mozesz to akceptować lub nie, ale na tą chwilę tak to widzę.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Optymalion

      Wcale nie potrzebuję mieszać Jezusa [jeśli istniał] ani Biblii by wyciagać wnioski. Religie tylko zaciemniają obraz i wprowadzają wiele zamieszania.

      Usuń
  55. @Bogdan56

    Tak naprawdę to dyskutuje z Optymalionem o definicje natury. Dla mnie natura to kwiatki, motylki i prawa nimi rządzące. Świadomość jest dla mnie tak odmiennym tworem, że wydaje mi się nie wchodzić w skład natury.
    I to mi nie odpowiada w nazwie Bóg-natura.

    Tak naprawdę to Bóg i bog-natura Optymaliona to to samo :-)))

    ---
    Ja trochę inaczej widzę swiat.
    Świadomość jest dla mnie jedna (jedna rzecz) czyli wszyscy jesteśmy jedna świadomością. Różnimy się ciałami i zaciemnieniami mózgu/umysłu. Jesteśmy jakby palcami jednej ręki zanurzonymi w akwarium. Czyli okruchami tej samej świadomości zanurzonymi w tej rzeczywistości. Świat zwany realnym tylko 'śni' się tej świadomości. Stąd powiększanie świadomości to budzenie.
    Świadomość jest stworzona przez Boga który stworzył ją w sobie. Czyli Bóg jest świadomością+ (plus). Oznacza to że świadomość nie stworzyła samą siebie.
    Lub na ludzki język ...
    Ludzie mają stwórcę który nas stworzył.

    To w sumie teoria z książki "Kurs cudów".
    Moje praktyczne doświadczenia to można budzić swoją świadomość (rozbudzić samego siebie). Gdy ją mamy więcej, lepiej "widzimy" innych ludzi i poziom ich świadomości. Powiedzmy, że otwiera się trzecie oko.
    I tak :
    Widać, że Mazak jest pogrążony w głębokim śnie, podobnie Stanisław. Sev Antyklerykal jest bardziej przebudzony Ale tkwi jeszcze w okowach wiary. Fajną, dojrzałą świadomość ma Ewa. Ty też dużą Ale odmienną niż moja.
    Pieczyński za to ma dużo większą świadomość niż moja. Dlatego muszę mu ufać by go wspierać bo nie do końca go rozumiem. Gdy mi zabraknie zaufania przestanę go wspierać. Ważne jest że Pieczyński reprezentuje jasną stronę, stronę zwiększania świadomości w przeciwieństwie do kk.
    Hi hi ...
    Złośliwie mówiąc ... Pieczyński przybliża przyjście królestwa niebieskiego w przeciwieństwie do kk.

    Tak ja widzę ten świat :-)))
    Lub odpowiadając wprost ...
    Jestem świadomością (jedna rzecza) która dzisiaj (wtorek 21.02.17) manifestuje się w moim ciele Ale zaczynam dostrzegać siebie w innych :-)))))


    OdpowiedzUsuń
  56. @Bogdan56 Fdhfdgf

    Piszesz "My tworzymy z kolei tą ŚWIADOMOŚĆ."

    Rozumiem to inaczej. Wg mnie (i nie tylko) ŚWIADOMOŚCI nie tworzy człowiek. On ją ma od początku swojego istnienia. Chodzi tylko o to na jakim poziomie ona w nim funkcjonuje. Wydaje się dzisiaj, że w dużym procencie poprzez swoje działania, czyny człowiek tę ŚWIADOMOŚĆ traci.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak naprawdę wszystko jest ŚWIADOMOŚCIĄ tylko funkcjonującą na różnych poziomach percepcji.

      Usuń
  57. @Ewa Bielańska

    Ech ...
    Dobrze Cię czuję :-)))
    Masz piękną dojrzałą świadomość :-)))

    Mam tylko inne zdanie dlaczego jej NIE UŻYWAMY. Dlaczego ona śpi ?
    W/g mnie dziecko rodzi się z pierwotną (zwierzęca) świadomością plus imperatyw szukania dojrzałości. Wychowanie DLA społeczeństwa i sekta watykańska wciska umysły ludzi w ciemność dlatego świadomość NIE DOJRZEWA.
    Złe działanie, myśli i emocje są wynikiem braku świadomości a więc czymś wtórnym :-)))

    Lub inaczej ...
    Dziecko to umysł nieświadomy tego, że jest świadomością. Musi dojrzeć do tego by sobie uświadomić, że jest świadomością.
    Społeczeństwo i sekta watykańska zakłóca proces dojrzewania.

    TO nam zabiera kościół katolicki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jan Kowalski

      Otóż trochę się nie zgodzę z Tobą. Dziecko posiada ŚWIADOMOŚĆ jak wszystko dookoła. Wszechświat jest ogromną wspólną ŚWIADOMOŚCIĄ. Człowiek posiadający wolną wolę, poprzez doświadczenia życiowe, ma okazję (z której nie korzysta) ŚWIADOMOŚĆ rozszerzyć, by ewaluowała na wyższe poziomy, skąd widzi się wszystko z dużo lepszej perspektywy i z większym zrozumieniem i właśnie MIŁOŚCIĄ, bowiem odkrywa się wówczas, że jesteśmy JEDNYM.
      O kurcze... ale mi się napisało długie zdanie.

      @Piotr Wróbel

      Jeśli chodzi o zwierzęta. One też mają ŚWIADOMOŚĆ, lecz są pozbawione wolnej woli. Ten fakt robi ogromną różnicę i EGO tu nie ma nic wspólnego. EGO posiada tylko człowiek, które dewastuje jego ŚWIADOMOŚĆ.

      Usuń
    2. Ja widzw Ewusiu to tak. Zwierzęta to twintesencja ego. Ego to JA i MOJE. Zwierzęta maja wolną wole. W swoim zakresie mniejszym niż nasz. My też ni mamy pełnej mamy zewnętrzne ograniczenia. Zwierzęta moga zrobic tak lub inaczej. Widzę to po nich jeden pies zrobi tak, drugi w tej samej sytuacji trochę inaczej.
      Dla psa jego osoba to absolutny autorytet. Wyłączny z obserwacji mnie. Pana. Pan jest mylący bo zachowania ego zbiorowego z jego uwielbieniem, przywódcy odbieramy błędnie za altruizm. Zostawmy stosunki między samymi zwierzętami. Wy tego nie doświadczacie. Macie góra jedno zwierzę. Ja mam stado owiec i watachę psów. Zwierzę zawsze postawi na ja i moje. Moja miska i jej nie oddam póki nie najem się do przesytu. Choćby pies z tego samego stada, z ktorum sie bawi miał zdechnąć z głodu. Wystarczy by miski nie były takie same. Jedna większa. I ta większa dostała się słabszemu. Silniejszy nie zadowoli się swoją odbierze słabszemy większą i mu wleje. Ja jast też najważniejsze przy głaskaniu. Nie ma przeproś. Najmocniejszy najpierw. Inaczej walka. Skarcony przeze mnie lider odreagowuje frustracje. Do mnie nie podskoczy, leje słabszych. To nie są instynkty bezwarunkowe, brak wolnej woli. Psy mogą w pewnych sytuacjach zachować sie trochę inaczej. Jeśli lider będzie wyraźnie lubiał któregoś psa słabszego, reakcje egotyczne będą słabsze niż do obojętnego mu. Jest wybór

      Usuń
    3. Dla psa jego osoba to absolutny autorytet - errata
      Priorytet

      Usuń
  58. @Sev Antyklerykal

    Jesteś naprawdę fajnym facetem. Przeszedłeś już kawał drogi do Boga. I widać to w Twoich wypowiedziach.

    Jeśli chcesz możesz zastanowić się nad moimi słowami ...

    Jezus wskazał pewną drogę dla tych którzy szukają Boga. Powiedział by odrzucić WSZYSTKO co częściowo uczyniłeś. Ale w/g mnie nie chodzi by naśladować Jezusa ale by w/g drogi Jezusa odnaleźć Boga w sobie. Na filmie "niebiańska przepowiednia" jest on opisany jako cichy spokojny, łatwy do przeoczenia głos. To duch święty, część Boga. W/g mnie to JEGO powinieneś pytać :
    CO ROBIĆ W MOJEJ SYTUACJI ?

    Lub inaczej ...
    Według mnie Bóg zapisał w nas wszystkie swoje prawa. Ona są w NAS.
    Ponieważ Żydzi byli prowadzenie przez ślepych kapłanów, jak Polska dzisiaj przez sekte watykańską dostali prawa NA PIŚMIE.
    Ale Ci którzy odnaleźli trochę Boga, mogą też znaleźć te prawa w SOBIE gdyż one są NATURĄ dzieci Bożych.
    Gdy odnajdziesz swoją naturę, będziesz NATURALNIE robił to co by zrobił Jezus, bez pytania siebie co on by zrobil :-)))
    To jest właśnie boski sposób życia, zgodnie z boską wolą.
    Taki sposób życia jest po prostu cudowny, taki jaki Ojciec by chciał dla swoich dzieci :-)))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowe narodzenie o którym pisze Jan w swojej Ewangelii nie jest niczym innym jak ożywieniem " martwego " z powodu grzechu człowieka.
      W Starym Testamencie,Bóg mówi : Nie będzie duch mój zył w człowieku wiecznie, gdyz jest on tylko ciałem.
      I tu nastepuje okreslenie lat dla życia człowieka.
      Najpierw 120 lat, potem ok. 80.
      Lecz nie to jest wiecznym celem Boga dla człowieka. Niestety człowiek w swojej duszewności jest zły i Bog znajduje dla niego ratunek by mógł żyć wiecznie w Jego obecnosci.
      Ratunkiem jest śmierć Jezusa za grzechy całej ludzkosci.
      Bezgrzeszny Syn Boży Jezus umiera za grzechy wszystkich ludzi. Lecz Bóg nie chce by w wieczności przebywali razem Iksiński, który odpowiedział na Boże zawołanie i uwierzył w źycie wieczne w Chrystusie, narodzil sie na nowo z Wody i Ducha i Ygrekowski, który wysmiewa boze dzieło zbawienia i żyje życiem " jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy", żyjąc kosztem takich ludzi jak Iksiński.
      Dlaczego właśnie WIARA jest tym czynnikiem, który decyduje gdzie w wieczności znajdzie się każdy z tych "Panów".
      Bo nie mozna jej podrobić.
      Jest niewidoczna jak prad elektryczny, a mozna ją dostrzec przez właczony "odbiornik " czyli człowieka patrząc na owoce życia.
      Świat się śmieje, że jestesmy inni, bo nie kradniemy,nie upijamy się,nie przeklinamy itp.
      I to właśnie jest to oczym pisałeś.Nie musze pytać co by na moim miejscu uczynił Jezus, bo mam Chrytusowego Ducha.
      Napisałem o tym pytaniu by dac przykład jak praktycznie
      Wygląda życie nowo narodzonego Dziecka Bożego.

      Usuń
    2. Polecam
      19) A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. (20) Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały. (21) I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. (22) I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany. (23) A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. (24) Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu. (25) Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. (26) I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić. (27) I rzekł: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego. (28) Mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i inni nie przyszli na to miejsce męki. (29) Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają. (30) A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się. (31) I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą.
      Prawda, że sprawiedliwe ???

      Usuń
  59. Moi drodzy Ewo i Janie

    Podyskutujemy i to dobrze
    Mamy staw - do niego wpada kropla. Co się dzieje? Kropla zmienia się w staw - czy staw przyjmuje kroplę?
    Teraz wprowadzamy pojęcie świadomości
    Mamy istotę [Ewa] która jest cząstką czegoś większego [Świadomości] Czy Ewa wpływa na świadomość? - zdecydowanie tak. Czy świadomość wpływa na Ewę - jak najbardziej. Czy świadomość byłaby taka jak jest bez Ewy? - Na pewno nie bo brakowało by jednego ważnego skladnika. Czy Ewa bylaby taka jak jest bez wpływu świadomości? - Nie bo swiadomość uczestniczyła w rozwoju Ewy.
    Takie to nastepują relacje pomiędzy każdym z nas - cząsteczką, a rzeczywistością. Mamy bezpośredni wpływ na nią. Tworzymy ją! Dlatego istnieje zjawisko upływu czasu. Dlatego istnieje zjawisko postepu. Dzieki temu rozwijamy się. [Nie oceniam kierunków rozwoju]. To nastepuje na każdym poziomie, bo rzeczywistość nie jest tylko materialna. Rzeczywistość jest wielowarstwowa i tylko my nie potrafimy jeszcze ich dostrzegać.

    Na razie tyle - pozdrawiam i czekam na rozmowę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Bogdan56 Fdhfdgf

      Wszystko ładnie, pięknie... ale jeżeli wejdziesz w stan "TU I TERAZ" zobaczysz wszystko bardzo podobnie ale pełniej i bardziej wyraziście, namacalnie.

      @Piotr Wróbel

      Wolna wola to jest stan wyboru jaki dokonujemy na ŚWIADOMOŚCI. W tym pojęciu zwierzęta nie mają szans w porównaniu z człowiekiem. Ich tzw. EGO jest nastawione tylko na przetrwanie w przyrodzie, natomiast "EGO" człowieka jest nastawione na niszczenie tejże przyrody.

      Usuń
    2. Więc w porównaniu ze zwierzętami swym "EGO" tracimy ŚWIADOMOŚĆ zupełnie.

      Usuń
  60. @Ewa @Bogdan56

    He he ...
    Nie będzie dyskusji ... bo nie ma o czym :-)))
    W/g mnie świadomość jest jedna. Wraz ze świadomością odkryjesz w sobie wiedzę z nią związaną. Wiedzą TEŻ jest jedna !
    Czyli Ewa, Ty i ja mamy TĄ samą wiedzę. Możemy podyskutować TYLKO o języku, słowach, pojęciach które wymyślił człowiek i są iluzją wiec muszą być uzgodnione :-)))
    (Porównaj wyżej post @Optymaliona)

    I tak kropla JEST zawsze oceanem. Nie można jej oddzielić wiec nie może się rozpuścić w oceanie. Jakikolwiek podział jest iluzja (wiara w podział jest egotyczny, tworzy ego).
    Z tego wynika, że myśli Ewy są myślami świadomości, są myślami Boga :-)))
    Dlatego czasem możemy zobaczyć jak rzeczywistość "nagina" się do myśli :-)))
    W/g mnie jest tylko energia e=mc2. To znaczy nie ma osobno energi i materii. Podział jest iluzją. Jest tylko jedno !
    Ewa nazwała to świadomość.

    @Ewa
    Nie do końca się rozumiemy bo ja używam różnych słów. Np umysł jest TYLKO świadomością i w czasie życia niczego w nim nie ubywa ani niczego nie przybywa. Świadomość ma taką właściwość, że MOŻE przysłonić samą siebie. W buddyzmie nazywają to ... zaciemnienia :-)))
    A więc umysł dziecka, mój czy Mazaka jest tą samą świadomością tylko w różnym stopniu PRZYSŁONIĘTA. I nie różni sie niczym wiecej i nie ma w nim niczego wiecej. W przyslonietej części tworzą się ILUZJE myśli, emocji, ego, pragnień, pożądań itd. Ja to nazywam ego lub pierwotny umysł Ale jest on TYLKO świadomością, reszta to iluzje. Ludzie uznają te iluzje za świat rzeczywisty. Tak kk tworzy demony, piekło, świętych i mnóstwo innych rzeczy oczywiście z korzyścią dla instytucji :-)))
    I dlatego kk uważam za siłę ciemności która wciąga nas w iluzje.

    Lub inaczej ...
    Świadomość i nieświadomość (ja mówię ego) jest jak swiatlo i ciemność. Ciemność nie istnieje, jest ILUZJĄ. Nie można jej przynieść w wiaderku. Ciemność jest przysłonietym światłem. Tak nieświadomość jest przyslonieta świadomością :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedza Janie to jest to co przejmuję od innych i może być zwodnicza. Czego przykładem jest KRK.
      Świadomość to owoc moich przeżyć. Więc rzeczywistości.
      Stad daleki jestem od cytowania tego, czego w swym życiu nie przeżyłem. I nie obchodzą mnie przeżycia innych osób, ponieważ dla mnie sa one tylko informacją czyli wiedzą.

      Usuń
  61. Moi drodzy Ewo i Janie

    Ja już widziałem tą jedność. Doświadczyłem jej. To mistyczne przeżycie. Dobrze wiem o czym mówię - spróbujcie.

    Czegoś chyba nie rozumiesz Janie - kropla jest kroplą gdy jest poza oceanem. Nie może byc w tym czasie oceanem choć faktycznie jest jego cząstką
    Jeśli chodzi o E = mc2 to masz absolutna rację, bo materia jest jedną z wielu form energii. Duch też jest jedną z form energii. To kościół o tym zapomina i oszukuje ludzi. Wszystko jest jednością i to na wielu poziomach. Nawet na tych o których jeszcze nie wiemy

    OdpowiedzUsuń
  62. @Bogdan56

    He he ...
    Wiem, że się nie rozumiemy. Po prostu Ty idziesz nad morze, nabierasz wody i ODDZIELASZ kroplę od oceanu.
    Ale ja widzę WSZYSTKO jako ocean. I piasek i ocean i powietrze. Czyli dla mnie oddzielić krople od oceanu to tak jakbyś chciał rakietą wylecieć poza masz wszechświat ....

    Lepszym przykładem jest fala. Możesz ją wywołać, stłumić Ale oddzielić nie zdołasz :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zaczynamy od początku

      Jedność jest wszystkim, a wszystko jest jednym. Mam nadzieję że rozumiesz i zgadzasz się - bo widzę mnóstwo zbieżności.
      Tak samo jest poziom nad i pod i dalej i wyzej.
      Cholera dochodzę do wniosku ze powinnismy usiąść przy flaszce i wtedy pogadać

      Usuń
  63. Chcecie zrównać Boga do bezosobowej energii, boicie się bytów niematerialnych, wcale się nie dziwię, bo jeśli coś jest inteligentnym bytem niematerialnym, dodatkowo jeśli ten ktoś jest bytem wyższym od nas to pewnie ma nad nami władzę, a tego panicznie się lękacie. Książkowy mechanizm psychologiczny, nie musicie mi odpisywać bo i tak wiem, że przypominany przeze mnie fakt istnienia osobowych bytów męczy was w sumieniu, im więcej bym o nich pisał tym bardziej będziecie chcieli je zagłuszyć swoimi energiami, którymi człowiek może manipulować.

    OdpowiedzUsuń
  64. Gryzie was niesamowicie, że kapłan zadając w myśli pytania osobie opętanej otrzymuje od niej odpowiedzi ustne, że takie osoby mają wstręt do świętych symboli i potrafią rozpoznać wodę święconą od zwykłej, że modlitwa do Ducha Św powoduje spoczynek i daje ludziom Jego dary co mi się osobiście przytrafiło, chcielibyście aby tego nie było, ale to jest, nie są to bajki ale rzeczywistość o której przekonacie się pewnie dopiero po śmierci, wtedy to dopiero doznacie prawdziwego oświecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Krzysztof Wulga
      Watykański hejter.

      Usuń
    2. Nie zdawałem sobie sprawy jaki muszę być niebezpieczny dla Kk że oddelegowali tu do nas specjalnego hejtera. Biedactwo ale się męczy

      Usuń
  65. Zagłuszajcie :), ale coś jednak nie daje spokoju prawda Janie ? Wnioskuje po twoich desperackich próbach podzielenia świadomości i wrzucenia tego o czym pisze w sferę iluzji :)

    OdpowiedzUsuń
  66. http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/hiszpania-duch-w-ratuszu-radni-zadaja-wezwania-egzorcysty/r05ct4b

    OdpowiedzUsuń
  67. @Optymalion

    Ok
    Widzę tak samo jak opisujesz. Nie byłbym sobą gdybym nie dodał kilka uwag :-)))

    "Wiedza od świadomości jest jedna a każda cząstka zawiera całość"
    Z "Kurs cudów"
    Co prawda Twój DJK twierdzi, że ta cząstka może być zepsuta Ale chyba nie ma co kruszyć o to kopi.


    " To "teoria wszystkiego", w przyrodzie nic nie ginie ,zmienia jedynie swój kształt/stan przejawiania się."

    He he ...
    Porównaj sobie co usłyszałem u buddystów :
    "Świat to swobodna gra energii w przestrzeni"
    ('gra energii' sam dodałem bo zapomniałem co wykładowca powiedział w tym miejscu)
    W każdym razie chodziło o to, że świat jest PRZESTRZENIĄ a my i wszystko inne jest tylko zmarszczkami (falami, iluzjami) tej przestrzeni.

    OdpowiedzUsuń
  68. @Sev Antyklerykal

    Świetnie to opisałeś. Prawie dokładnie ja też widzę tak świat mówiąc językiem chrześcijańskim.
    Wszystko się zgadza.
    Zresztą powinno to też działać w drugą stronę ... Ty powinieneś rozumieć o czy ja piszę :-)))

    Chciałbym Cię bliżej poznać ale już prywatnie. Jak masz ochotę napisz do mnie maila :
    Jan.Kowalski.ja (trzeba tu dac małpę ) gmail.com

    I nie musisz się denerwować. Nie my nazwaliśmy sekte watykańska kościołem rzymsko-katolickim. Nazwy też nie mają takiego znaczenia jak uczynki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ta moją reakcją na określenie " kościół" dla KRK jest tak jakby użyto mojego nazwiska dla określenia KRK.
      Jestem bowiem członkiem Kościoła Chrystusowego, którego główną zasadą jest wierzyć Słowu Bozemu i żyć zgodnie z jego zasadami w mocy Ducha Świętego.
      Zayważyłem, że wielu wśród nas w swoich rozważaniach mówi tak jak mówi Śłowo Boże.
      Wśród nich śą tacy, ktorzy przeczytali fragmenty Biblii, tacy którzy wcale jej nie czytali a jednak podobnie myślą.
      Macie wszyscy jeden problem, mianowicie trudno Wam zaakceptowac rolę "Wyzszej Istoty " tak w kształtowaniu poglądów jak i w codzienności Waszego życia.
      A juz nie do zaakceptowania jest powiedzenie, że to Bóg.
      Tak też " pływa " w swych wypowiedziach K. Pieczyński.
      Czy mam wstydzić sie Stwórcy tylko dlatego, że uzurpatorzy uczynili pośmiewisko i żenadę ze wszystkiego co boskie używając to do zwiedzenia ludzkosci ???
      Przeciwnie !!!
      Bedę chlubił się moim Bogiem, by ci którzy wątpią bądż stali się wrogami Boga ze wzgledu na zbrodniczość KRK dowiedzieli się, ze istnieje prawdziwy Kościół Chrystusowy, który żyje tak dla Boga jak i dla ludzi.

      Usuń
    2. ,,Macie wszyscy jeden problem, mianowicie trudno Wam zaakceptowac rolę "Wyzszej Istoty " tak w kształtowaniu poglądów jak i w codzienności Waszego życia."
      Tak napisałeś
      To stwierdzenie mówi wiele o Tobie. Koniecznie chcesz zaszufladkować ta Istotę Wyższą. My z kolei pragniemy poznać jej istotę. Koniecznie chcesz nazwać- wtedy dla Ciebie jest zrozumiale. Dla mnie to tylko słowo i moze dla każdego znaczyć coś zupełnie innego. Definicje są bardzo potrzebne i stwierdzam że wielu odeszło od nich i rozumie je opacznie. Jednak nie da się zdefiniować [niedefiniowalnego] Dlatego nie chcemy nazwac, gdyż nie wiemy jak. Bóg, Duch, Absolut, Jedność - to wszystko określenia tego samego. Jest to tak wyjatkowe, że nie chcemy zaszufladkować i nadać opacznego znaczenia czemuś czego nie da się opisać
      Moim skromnym zdaniem - jeszcze siedzisz w okowach religii. Ktos kto swoja opinię wspiera cytatami z Biblii - jest do niej przykuty. Dla mnie nie korzysta z wiedzy - tylko z cytatów - czyli ze nie ma nic do powiedzenia
      Pozdrawiam

      Usuń
  69. Jeszcze jedna sprawa Janie.
    Wypowiedź Krzysztofa Pieczynskiego o tym jak KRK zdegradowal rolę kobiety świadczy o tym , że facet nie miał chyba czasu by przygotować się do swego wystąpienia.
    Nie ma chyba drugiej takiej religii, która tak bardzo wywyższyła kobietę.
    W katolickich wierzeniach kobieta-Maria postawiona została ponad Jezusa i samego Boga.
    To ona załatwia wszystkie sprawy na Ziemi i w Niebie.
    Wywiera presje na Boga i Chrystusa.
    Śmierdzi mi tu lewackim genderem i emancypacją.
    A Bog mówi, że :
    11) Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety. (12) Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga.
    Przykro jest słuchać takich wywodów osoby, która twierdzi , że jest wierząca

    OdpowiedzUsuń
  70. @Sev Antyklerykal

    Mówisz o kk kościele rzymski-katolickim. Chyba już niewiele masz z nim wspólnego ?
    Nie chodzi tu o biblię a zwłaszcza Jezusa który stwierdził że kobieta i mężczyzna razem to jedno ciało itd.

    I nie chodzi tu też o cytaty z biblii a tylko o działanie ... czyli owoce.
    Zakony żeńskie często pełnią rolę darmowych służących a czasami nie tylko. To nazywasz szacunkiem do kobiety ? A palenie ich na stosie ?
    A tortury i topienie ?
    Owszem, kk wyniósł matka Jezusa na wyżyny Ale normalne kobiety hańbil. Poczytaj historie. Dzieci księży i KOBIET z miejsca było niewolnikami kościoła. To nazywasz docenieniem kobiet ?

    My jesteśmy za rownymi prawami kobiet i mężczyzn w życiu PUBLICZNYM. Religie mogą robić co chcą Ale w ramach prawa.
    W jakimś tam kościele kobiety też mogą być pastorami o to chodzi ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż znowu odeślę Cię do Słowa Bożego.
      Pocxytaj co Bog mowi na temat meżzyzn i kobiet.
      To co dzieje sie dzis jesli chodzi o postawy tak kobiet jak i mężczyzn to Sodoma i Gomora.
      Żadne z nich nie jest lepsze od drugiego.
      Nie prześcigają sie także w tymco dobrę.
      Żadna zatem ze stron nie ma sie czym chlubić.
      Postwe zaś K. Pieczyńsiego w tym względzie uważam za bezzasadną.
      I bez jego słów o strasznym traktowaniu kobiet spoleczeństwo jest podzielone.
      Dołoży "łyżkę dziegciu” do podziału a potrzebujemy jednomyślnosci.


      Usuń
  71. Dobrze jest przeczytać znawcę tematyki kobiecej w kościele, prof. Hubertusa Mynarka
    Zakaz myślenia. Fundamentalizm w chrześcijaństwie i islamie, Gdynia: Uraeus, 1996, ISBN 83-85732-20-9
    Jezus i kobiety. Miłosne życie Nazarejczyka, Gdynia: Uraeus, 1995, ISBN 83-85732-23-3
    Mam obie w swojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wiekszy autorytet od podanych przez Ciebie autorow.
      Podjudzanie kobiet może skończyć sie tylko podziałem społeczenstwa.
      To polityka a nie walka o wyzwolenie społeczenstwa z rąk watykańskich oprawców.
      Strzelanie gola do własnej bramki

      Usuń
    2. Masz racje Janie. Antyklerykał jest ok. I stan jego umysłu jest też ok.
      Brak metod zawsze prowadzi w to samo miejsce

      Usuń
  72. @Piotr Wróbel

    Teraz ja uważam, że nie wszystko jest ok :-)))
    Zauważyłem brak Miłości do wszystkiego i brak łagodności oraz co najważniejsze szczęścia. Szczęście jest prostym miernikiem zwiększenia świadomości.
    Reasumując :
    Ewangeliczna droga do ... Boga jest strasznie trudna. Ciężko się zorientować o co tam chodzi iw co jest co.
    Ja miałem to szczęście, że poprzez znajomość kilku dróg i porównanie ich, jakoś takoś znajduję w biblii wskazówki. Ale jest naprawdę ciężko :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wyżej to była kpinka Janie. Ja AKS odczytałem po pierwszych jego mailach dawno temu

      Usuń
    2. Poczułem to ... Ale odpowiedziałem poważnie :-)))
      Ja jestem taki Jasiu kochający wszystkich ludzi ...
      Nawet hejterowi bym wlazł do ...
      Byle by tylko takich i TYLE głupot nie pociskal :-)))

      Usuń
    3. No chłopaki,zsumitowaliście bo myślałem przez chwilę ... ale mówię sobie odj...o im , a tu nie i jest OK.

      Usuń
    4. Ja Jasiu, też go kocham, a nawet lubie. Dalej jest moim kolegą. Tylko dobrze wiedzieć jasno o co chodzi.
      Quźwa jego jednak poprawiać na drodze to gorzej niż mazaka.

      Usuń
    5. Z mazakiem szło by sie dogadać; wóda, panienki, biznesik. Z AKS ni huja. Jego włosy mają 300 volt.

      Usuń
  73. Religia kat. od podstaw dyskryminuje kobiety. Od pierwszych, fałszywych zapisów, gloryfikujących mężczyznę - Adama, jako człowieka! Potem dopiero i to: dla wygody tegoż, już stworzonego Adasia, z jego żebra / co za poniżające i wiele mówiące / dobrodziej Bóg - raczył stworzyć kobietę. Należy podkreślić, że Adam jest tu jednoznacznie określony - jako Człowiek, a stworzona z jego gnata - Ewa, to TYLKO kobieta/niewiasta. O jej człowieczeństwie " księgi " - nie wspominają.
    Taki " przekaz " może też nie najlepiej świadczyć o samym stwórcy, który z nieznanych mi przyczyn, Kobietę- Człowieka, chciał poniżyć...
    Dlaczego nie napisano, że: dobry bóg stworzył kobietę i mężczyznę - na podobieństwo swoje?
    Symboliczne " ukształtowanie " Ewy z żebra Adama, ma taką wymowę, że jest ona- Ewa, czymś zależnym od dominanta Adama i musi mu być podporządkowana, bo pochodzi z jego części...
    Nie stworzono jej jako byt niezależny. Tak ja to rozumiem, ale ja jestem już bardzo daleko od tych, dość prymitywnych, legendarnych przekazów...
    Bo: albo jestem katolikiem i " połykam " legendy
    bezrefleksyjnie, albo: szukam, odrzucając śmieszne często zapisy, które są podstawą okrutnej religii.
    Uważam, że Kobieta jest równa mężczyżnie, a z racji na podtrzymywanie gatunku ludzkiego - ważniejsza:)
    Przecież to właśnie Ona nosi przez 9 m-cy, nowe, przyszłe życie. Nie mężczyzna:)

    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  74. @Sev Antyklerykal

    Nie wiem dlaczego Pieczyński coraz mniej mówi o swojej wierze i Bogu (Bogini). On ma swoje wlasne spojrzenie na Boga i kieruje się swoją intuicją i swoim widzeniem. Już pisałem, że jego wiara (swiadomosć) jest większa i nie mnie to oceniać a nawet w pełni rozumieć.

    Tak naprawdę to gra toczy się właśnie nie na poziomie oskarżenia i sądzenia kilku księży czy instytucji sekty watykańskiej Ale na poziomie wiary, inaczej zwanej ŚWIADOMOŚCIĄ.
    Póki jeździ i Stara się namówić ludzi na własne myślenie (a nie myślenie krk) to wszystko jest ok.

    Dlaczego tak ?
    Osadzenie kilku księży czy nawet papieża dalo by niewiele. Zamknięcie kościoła watykańskiego to już było by coś. Ale tak naprawdę to trzeba pomyśleć o MILIONACH Polaków. Nawet gdybyśmy jutro wywieźli wszystkich księży do Watykanu to i tak te miliony Polaków zaraz by wpadło w inny pseudo kościół. By tak się nie stało warto zadbać o ICH wiarę i świadomość. Uświadomić tym milionom ludzi co robi z nimi krk a następnie wskazać im jak można wierzyć prawdziwie :-)))
    A właściwie robić to jednocześnie.
    W ten sposób poprawić świadomość milionów Polaków i nie spowodować, że ludzie przejdą z jednego do drugiego fałszywego kościoła :-)))

    OdpowiedzUsuń
  75. @Stanisław

    Ja też jestem za równością istot ludzkich bez względu na drugorzedne cechy płciowe :-)))

    OdpowiedzUsuń
  76. "Macie wszyscy jeden problem, mianowicie trudno Wam zaakceptowac rolę "Wyzszej Istoty " tak w kształtowaniu poglądów jak i w codzienności Waszego życia." Sev Antyk.

    Tutaj właśnie doskonale widać ,jak jeszcze, pomimo swojej obsesyjnej już postawie na tym blogu, jesteś nadal na niewidzialnym skrzętnie zawoalowanym pasku kościoła. Cóż ty głosisz innego niż ten znienawidzony przez Ciebie kościół innego niż on? , jak wynika z wpisów, nic. Tobie nie odpowiada jego "organizacyjność", ok. Nam też. Ale poza tym? Cytujesz słowa Pisma zw.świętym (ale nie dla wszystkich). Obawiam się wielce ,że oprócz deklaratywności zgody z zawartymi tam morałami, nie bardzo orientujesz się jak by je racjonalnie objaśnić tak ,aby nie było wątpliwości. Pamiętasz ? od samego początku Twej aktywności tu, miałem i mam nadal uzasadnione obawy co do twojej tu postawy. Kiedyś starałem się wciągnąć Cię w rzeczową dyskusję o tym ale strefiłeś ,wymigując się tym swoim, że i tak lepiej wiesz od innych, że już znalazłeś i nie ma takiej potrzeby. Ale jak się okazuje jest , oczywiście nie po Twojej stronie, bo po Twoje stronie z za horyzontu wyłania się niczym przestroga, fundamentalizm w wersji ultra.
    Bóg-Natura jest jeden/a i Jezus nie jest jakimś innym bogiem a jedynie jego synem-emanacją , który w NT, BW: "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"
    Jeśli Jezus byłby TYM Bogiem ,to nie potrzebowałby pośrednika między sobą samym. "Otóż nie ma pośrednika, gdzie chodzi tylko o jedną osobę, a Bóg jest tylko jeden." Gal 3:20

    My wszyscy, w jakieś jeszcze mało uświadomionej mierze, jesteśmy całością w Bogu-Naturze, tym samym co On bo z Niego jesteśmy. Rozumiesz ? ,to jest zmartwychwstanie, umysłowe zmartwychwstanie ,to jest bezczasowość , wieczność ,nieskończoność, Wszechrzeczy.
    "To jednak mówię, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć królestwa Bożego" 1 Kor 15:50

    "[...] Elektromagnetyczna śmierć przechodzi przez organizm jak światło przez kryształ. Przechodzi jak sen. Obejmuje całą przestrzeń, posiada planetarny zasięg, razem z jonosferą i magnetosferą." Sedlak
    54 A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. 55 Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień? 56 Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo."
    A więc ,jak już pisałem , dusza ,duch, świadomość ,ma elektromagnetyczną naturę i życie jest światłem.
    Dobrze jest wiedzieć co było i jest tym "grzechem" i na czym polega oraz o jakie tu "Prawo" chodzi?

    No ,wysil swój umysł? proszę ,i czekam.

    "[...] Każdy człowiek jest zindywidualizowanym detektorem i nikt za niego nie dokona selekcji informacji wypełniających przestrzeń jego życia." Sedlak

    OdpowiedzUsuń
  77. Nauka Kościoła Chrystusowego w Polsce opiera się wyłącznie na Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu, które stanowi jedyny i natchniony autorytet w sprawach wiary i chrześcijańskiej praktyki (Sola scriptura). Kościół przyjmuje kanon protestancki, liczący 39 ksiąg Starego Testamentu oraz 27 ksiąg Nowego Testamentu. W Piśmie Świętym, według nauki Kościoła, zawarta została pełna droga do zbawienia.

    Kościół Chrystusowy w Polsce wierzy w istnienie jednego Boga w Trzech Osobach: Ojca, Syna i Ducha Świętego. W przeciwieństwie jednak do większości kościołów protestanckich stanowczo sprzeciwia się używaniu określenia „Trójca Święta”, z uwagi na brak tego określenia w Biblii oraz jego pogański rodowód. Bóg uznany jest za Stwórcę wszechświata, w tym i człowieka.

    Człowiek, jako korona stworzenia, został stworzony na obraz Boży i obdarzony nieśmiertelną duszą. Pierwsi ludzie – Adam i Ewa – na skutek grzechu utracili podobieństwo Boże oraz raj, a wraz z nimi, cała ludzkość. Kościół Chrystusowy podkreśla, iż zbawienie człowieka możliwe jest wyłącznie przez Jezusa Chrystusa i jego ofiarę na krzyżu, będącą całkowitym zadośćuczynieniem za grzech. W Kościele odrzuca się kult świętych, zaś Jezusa Chrystusa uznaje za jedynego pośrednika (Solus Christus). Kościół Chrystusowy naucza, iż człowiek dostępuje zbawienia poprzez upamiętanie, wiarę i chrzest wodny. W przeciwieństwie do większości kościołów ewangelicznych, Kościół Chrystusowy odrzuca pogląd jakoby sam akt zawierzenia był wystarczający. Grzesznik, który pojednał się z Bogiem w momencie nawrócenia, aby osiągnąć pełnię zbawienia musi zostać ochrzczony w wodzie. Chrzest uznawany jest za środek łaski, dzięki któremu człowiek staje się dzieckiem Bożym i otrzymuje pieczęć Ducha Świętego. Chrzest, aby był ważny, poprzedzony być musi nawróceniem i osobistym wyznaniem Jezusa Chrystusa Panem i Zbawicielem. Dlatego też udziela się go wyłącznie w wieku świadomym poprzez całkowite zanurzenie w wodzie.

    Powinnością wiernych Kościoła Chrystusowego jest uczestnictwo w cotygodniowych nabożeństwach niedzielnych. Nabożeństwo składa się z modlitw, czytania Biblii, zwiastowania Ewangelii oraz Wieczerzy Pańskiej, udzielanej pod postaciami chleba i wina. Ważnym elementem nabożeństw jest także śpiew na chwałę Bożą, który odbywa się bez akompaniamentu instrumentów muzycznych. Według tradycji tego Kościoła, w trakcie nabożeństwa głośno modlą się wyłącznie mężczyźni, jednak współcześnie wierni odeszli od tego zwyczaju i Kobiety praktykują modlitwę w duchu. Kościół Chrystusowy świętuje niedzielę jako Dzień Pański.

    Prawdziwy Kościół Chrystusa, zdaniem Kościoła Chrystusowego, jest wszędzie tam, gdzie zgromadzają się członkowie Ciała Chrystusa. Za jedyną głowę Kościoła Chrystusowego uznaje się Jezusa Chrystusa, zaś ludzie stanowią wspólnotę braci i sióstr – społeczność świętych, w której każdy członek Kościoła uznany jest za świętego. W Kościele Chrystusowym obowiązuje zasada powszechnego kapłaństwa wszystkich wierzących. Sługami Kościoła są starsi (biskupi), ewangeliści oraz diakoni. Każdy członek Kościoła zobowiązany jest wypełniać powinności kościelne i obywatelskie.

    Kościół Chrystusowy wyznaje wiarę w osobiste, widzialne, powtórne przyjście Chrystusa w mocy i chwale. Spotkanie Jezusa Chrystusa z jego Kościołem nastąpi na obłokach. Kościół wierzy także w powszechne zmartwychwstanie oraz sąd ostateczny. Małżeństwo, zdaniem Kościoła Chrystusowego, zostało ustanowione przez Boga na początku świata jako święty związek pomiędzy kobietą a mężczyzną – stan, w którym poślubieni sobie ludzie stają się jednym ciałem. Wierni Kościoła Chrystusowego jako patrioci są zobowiązani do dbania o dobro ojczyzny i kierowania się w życiu zasadą miłości bliźniego.

    OdpowiedzUsuń


  78. Dla mnie w doktrynie i nauce nie ma różnicy do KRK. Taki sam brak metod. Co z tego wynika. Ano taki sam pogląd na świat. Nie lubią księży tak jak Czesi nie lubią Słowaków. Oskarżają ich o nie moralne prowadzenie się, ale nie wiadomo jak by było z nimi, kiedy by mieli władzę i kasę oraz 1500 lat historii zamiast kilkudziesięciu. Antyklerykał jest pełen nienawiści co wytykam mu od samego poczatku. Pamiętasz Janie brałem go nawet za prowokatora, tak przeginał.

    OdpowiedzUsuń
  79. Taaa ...
    Nieźle Opty dajesz :-)))

    Tak ...
    Pamiętam Piotrze. Zjawił się jakoś z Mazakiem czy kimś :-)))

    OdpowiedzUsuń
  80. Ewangeliczna droga do ... Boga jest strasznie trudna. Ciężko się zorientować o co tam chodzi iw co jest co. Pyta JAN
    Reformacja kościoła niczego niedała. Zazwyczaj wszustkie reformy były na podłożu ekenomicznym i nie sęgały do sedna sprawy. Technicznie chciały dojść do stanu łaski oświecenia poprzez czytanie pis sw. A ty to wiesz że to nie możliwe. Od czytania to tylko palce bolą od odwracania stron

    OdpowiedzUsuń
  81. 1. Jedynym autorytetem w sprawach wiary jest Biblia.
    2. Odrzucenie orzeczeń papieskich, uchwał, soborów, opinii ojców Kościoła.
    3. Biblia ma być dostępna dla wszystkich.
    4. Jedyna droga prowadząca do zbawienia to wiara czerpana z Biblii.
    5. Ograniczona kult religijny i liturgię do głośnego czytania Biblii.
    6. Uznał tylko dwa sakramenty: Chrzest i Komunie świętą.
    7. Niemiecki jako język narodowy(przedtem łacina).
    8. Zniesiono hierarchię kościelną, kapłaństwo, celibat, zlikwidowano zakony i klasztory.
    9. Nie propagowano kultu świętych.
    10. Zabraniano duchowieństwu wielkich majątków ziemskich i bogactw
    To wprawdzie Luter ale widzę analogię
    oni jeszcze bardziej odeszli od duchowosci. Rezultat storzyli bezduszny świat zachodni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KRK jak wirus. Reformacja jak bakteria kończąca dzieło wirusa. Kończonca wyjałowiony i osłabiony organizm świata. Korporacje to grzybica. Pogrzeb niebawem. Głupich prosi się o nie składanie kondolencji

      Usuń
    2. He he ...
      kościół watykański jak dżuma - czarna choroba :-)))

      Usuń
  82. "... storzyli bezduszny świat zachodni." Piotr (Skała)

    Duszą tego świata jest pieniądz!

    "Jestem głęboko przekonany, że niebezpieczeństwo dla naszej wolności, które stanowią międzynarodowe instytucje bankowe, jest daleko większe niż groźba ze strony wrogich armii. Bankierzy stworzyli już nową arystokrację pieniądza, lekceważąc lokalne rządy. Prawo do emisji pieniądza musi być wydarte z bankierskich rąk; musi ono należeć do właściwego suwerena – narodu.

    Thomas Jefferson, 3. prezydent USA (1801–1809), 1802 r

    OdpowiedzUsuń
  83. Hehe, antyklerykał gorszy od mazaka :)

    OdpowiedzUsuń
  84. @Bogdan56

    He he ...
    W sumie nie do mnie piszesz ... Ale ja już myślałem żeby Cię odwiedzić :-)))
    Nie wiem tylko czy możesz już pić :-)))

    W tych rozważaniach Ewa ma rację ŚWIADOMOŚĆ jest najważniejsza bo gdy masz świadomość to WIESZ ...I już nie musisz słowami tego wyrażać :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, ale na razie zachowuję bezwzględną abstynencję. Mam dobrego kumpla. Kupuję mu flaszkę i pijemy razem on [wiadomo] a ja sok i też jest miło. Jeszcze nie minął miesiąc i choć jest ok - wolę nie ryzykować

      Usuń
  85. Na spotkaniu w Białymstoku Pieczyński stwierdził, że nie widzi innej drogi rozwoju niż
    INDYWIDYALNY ROZWÓJ DUCHOWY.

    Dla mnie też jest to prawda. Z tym, że ciężko jest wymyślić swoją unikalną drogę, gdyż do tego jest potrzebna świadomość którą mamy właśnie uzyskać na tej drodze. Dlatego start jest często z jakiegoś większego szlaku.
    Tak naprawdę to większość zaczyna w religi rzymskiej. Stąd prawie każdy zna beznadzieję i pustkę tej religii. Potem różnie ...
    Piotr Wróbel - Buddyzm
    Opty - żywieniowa naprawa mózgu
    Michał Emigrant - katolicyzm
    Ewa - świadomość
    Ja - wiara Toltekow, chrześcijaństwo, Osho i inne ...

    Przy czym jedno nas łączy ....
    Indywidualny rozwój.
    Każdy z nas pojął, że SAM musi to zrobić i znaleźć W SOBIE.

    TO właśnie dla mnie oznacza
    INDYWIDUALNY ROZWÓJ DUCHOWY.

    Piotr Wróbel słusznie zwraca uwagę na metody i doszukuje się ich w każdym "szlaku". Ja miałem to szczęście, że wraz z uświadomieniem sobie, że problem jest we mnie, dostałem METODY do pracy nad sobą i CUDOWNE wskazówki na drogę.

    Całość zagadnienia z indywidualnym rozwojem duchowym jest tak banalnie prosta, że każdy kto tę prawdę sobie uświadomi, poczuje ... nie może się nadziwić JAK miliardy ludzi może tkwić w nieświadomości.

    Moja prawda :
    Każdy ma umysł - myśli, emocje, wyobrażenia, cierpienia, pragnienia, pamięć itd. Umysł jest świadomością ale przez wychowanie został przykryty nieświadomością czyli właśnie wyobrażeniami, myślami itd.
    By usunąć błąd wystarczy obudzić, odzyskać świadomość.
    I tyle.

    TO jest właśnie indywidualny rozwój duchowy.

    Na temat tej prostej prawdy napisano setki milionów książek, powstało miliony teorii, tysiące religii, zabito miliardy ludzi itd.

    Można też powiedzieć, że TO właśnie zabrał nam kościół katolicki.

    OdpowiedzUsuń
  86. Wszystkie religie mają podobne i wspólne mankamenty:

    1. Teorie, w nich zapisane - są dziełem/wymysłem ludzi i tylko ludzi.
    2. Brak jakiegokolwiek sposobu na weryfikację
    baśni/kanonów.
    3. Wszystkie religie budzą fanatyzm i nienawiść pomiędzy ich zwolennikami, a przeciwnikami.
    4. Ograniczają swobodne myślenie, a nawet zakazują takowego.
    5. Ograniczają potencjał mózgów, wykluczając analizy innego światopoglądu, w tym ateizmu.
    6. Zamykają, strasząc - poglądy inne niż te, dogmatyczne, na świat szeroko pojęty, świat stworzony przez miliony lat ewolucji. Na powstanie Kosmosu.
    6. Stoją w skrajnej opozycji do nauki. Jak można przyjmować katolicki " kreacjonizm ", znając słuszne efekty pracy Karola Darwina?
    7.Żadna religia nie bierze pod uwagę " wrodzonych " ułomności i słabości człowieka, takich jak: chciwość, chęć podporządkowania sobie - innych, inaczej myślących, wolnych od zaczadzenia religijnego. Stąd też: wojny religijne, najazdy w celu " nawracania ", krucjaty... skutkujące milinami niewinnych istnień ludzkich.
    8. Każda religia jest - jedynie - ludzkim wyobrażeniem duchowości/ boga/ i NIE MA, żadnego przełożenia, ani związku, z jakimkolwiek nieziemskim bytem bożym. Co do którego - każdy realistycznie myślący człowiek, powinien mieć wątpliwości.
    9. Żadna religia nie odpowiada na pytania, a jest ich tysiące. Pytania, które są stawiane, na skutek milionów wątpliwości logicznych, wynikających z " lużnych " zapisów w " księgach żródłowych ". Które można interpretować - na tysiące sposobów. I żaden, nie będzie gorszy, ani lepszy, od poprzedniego i następnego. Religia kat. " wyjaśnia " to
    - tajemnicami wiary! Coś zbyt dużo jest w niej tych " tajemnic ":) Każda niespójność - to tajemnica wiary:)
    10. Każda zewnętrzna " religia " jest formą przypadkowego, zależnego od miejsca urodzenia, formą zniewolenia i ograniczenia: zarówno własnej osobowości, jak i praw osób jej nie uznających lub myślących inaczej.
    Mógłbym tych punktów wypisać ze sto, ale na koneic zadam pytanie zasadnicze:
    Jak się ma ten bełkot, okraszony cytatami niesprawdzalnymi, co do meritum... - do życia w świeckim/laickim państwie? Do którego słusznie dąży nasz Gospodarz.
    Czy te " dialogi " - na pograniczu kłótni, przybliżają nas do idei tego bloga? Czy - raczej - oddalają?
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  87. A jak zwykle krótko. Przypomnę wykład mojego ulubionego profesora.

    https://www.youtube.com/watch?v=ZTocBsiIyhE

    OdpowiedzUsuń
  88. @Stanisław

    Rozmowy na tym blogu PRZYBLIŻAJĄ powstanie państwa laickiego.

    To jest moje zdanie oparte na kilku założeniach.
    - by uwolnić miliony Polaków spod jarzma kk potrzeba ich świadomości (budzić ich świadomość).
    - by móc 'przekazywać' tym ludziom świadomość SAMI musimy jej mieć więcej.
    - rozmawiają tu osoby mające trochę świadomości a rozmowy dają okazję do jej wymiany i zwiększenia.

    Poza tym głośne tu mówienie, że zapisaliśmy sie do Stowarzyszenia Polska Laicka.i wspieramy GOSPODARZA osobistym udziałem i pieniędzmi ośmiela i zachęca inne osoby do wsparcia.
    Poza tym nasze gadanie jest też inspiracją dla Pieczyńskiego. Różne zagadnienia które tu poruszamy pojawiają się w jego wypowiedziach.
    Itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to napisałeś i w pełni popieram
      Też jestem członkiem Polski Laickiej i działam by zorganizować spotkanie z Krzysztofem w Poznaniu. Skrzykuję grupę z okolic by spotkać się i poznać osobiście

      Usuń
    2. @ Jan
      Rozmowy na tym blogu przybliżają powstanie panstwa laickiego.
      -powiedziała ucieszona mrówka chcaca obalić "słonia".
      Drogi Janie, nic bardziej mylnego. Zebrali się tu bowiem sami " EKSPERCI " od historii świata i rodu ludzkiego w aerozolu. Co to znaczy?
      A to, że wszystko co tu jest pisane nie ma pokrycia w życiu żadnego z Was.
      Odrzuciliście Boga z powodu oprawców watykańskich i fruwacie w przestrzeni kosmicznej jak pozostałości ze statkow kosmicznych.
      To co posiadacie (w aerozolu)nie przekona zniewolonych katolicyzmem mas.
      A do zwycięstwa potrzebne są masy ale uswiadomione o stanie w jakim się znajdują.
      Perspektywa dla mas sugerowana z Waszej strony ?
      Podswiadomość czy świadomość.
      Ja optuję za świadomoscią, a Wy rozdajecie "nic"
      Ja daję udziom Żywego Chrystusa, którego mogą poznać i doznać, Wy science fiction.
      Ale cóż jak powiedział Piotr Wrobel, przejrzał mnie juz na początku. Masz tylko Szanowny Piotrze jeden problem. Nie znasz ani Biblii, ani dogmatow katolickich by moc stwierdzić, że watykanscy oprawcy nie maja nic wspólnego z Chrystusem. Poza tym uważam, że nadal jesteś katolikiem. Raz z powodu Twojego góralskiego pochodzenia, po drugie w Twoich wypowiedziach posługujesz sie katolickimi okresleniami. Twoje Prawo, Twój wybór.
      Dlatego twierdzę, że jesli K. Pieczynski ma cała taką załogę w Polsce Laickiej, to watykanska mafia może spać spokojnie.
      Nie chodzi bowiem o to by zabrać klechom cięzko zarobione przez spoleczeństwo pieniądze, lecz o to by ZABRAĆ KLECHOM SERCA I UMYSŁY POLAKÓW.
      Wy z Waszą fantazją tego nie dokonacie.
      Ot i cała PRAWDA o zdaniu, ktore było początkiem Twojej wypowiedzi Janie
      Pozdrawiam wszystkich "myślicieli"tego blogu, ja oddany bez reszty mojemu Mistrzowi i Zbawcy Jezusowi Chrystusowi, Sev Antyklerykał

      Usuń
    3. "...ja oddany bez reszty mojemu Mistrzowi i Zbawcy Jezusowi Chrystusowi, Sev Antyklerykał"

      No to jest was dówch. Nie ma co ,wielka masa was jest. Jeden tu ,drugi tam (gdzie?).

      Usuń
    4. Poza tym uważam, że nadal jesteś katolikiem. Raz z powodu Twojego góralskiego pochodzenia, po drugie w Twoich wypowiedziach posługujesz sie katolickimi okresleniami. Pisze AKS. Nie wierze on chciał bym pisał tu po tajsku.
      Mam też do AKS takie pytanie. Mam sąsiada. Wojtka Obrochte. W latach 70 tych rekę mu w tartaku urwało powyżej łokcia. Powiedź Antyklerykale czy on dalej jest katolik na sto procent, czy od tego wypadku na 85.

      Usuń
  89. @Ewa

    On jest też przebudzony.
    Zapytałem Optymaliona na innym wątku co o nim sądzi ... Ale mi nie odpowiedział :-)))

    I też krótkie pytanie do Ciebie :

    Czym według Ciebie jest świadomość ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekam na odpowiedź - moze być ciekawie

      Usuń
    2. "On jest też przebudzony.
      Zapytałem Optymaliona na innym wątku co o nim sądzi ... Ale mi nie odpowiedział :-))) Janek

      Zwyczajnie Cię przepraszam bo możliwe ,że mi to jakoś gdzieś "umkło", jak to się mówi. Obejrzałem jeszcze raz ,odświeżając pamięć. No i co mam powiedzieć?, pełna zgoda , no może z małymi wyjątkami. Tylko ,cholera zagadnień tyle ,że diabli wiedzą od czego zacząć.
      "Wiara jest przekleństwem", pytam się, a co pisał 200 lat temu Staszic?,a o czym ja tu "młócę" od ponad 1,5 roku? Janek , o czym "młóci" od 50 lat DJK? Przecież w tym wszystkim chodzi o wiedzę ,która daje pełną świadomość siebie w świecie. Ja wiem ,że Ty zaczytujesz DJK, ale szanowny kolego ,tak i ze mna było ,że nie wszystko w tym ogromnym natłoku Jego wiedzy można natychmiast zrozumieć a co dopiero przyjąć do realizacji. Lata musiały minąć abym sobie to jakoś poukładał i też do końca nie wiem czy właściwie. W każdym razie się wielce staram, bo siła przyzwyczajeń życiowych w nas jest prze olbrzymia, a one jak mówią, są druga naturą człowieka. Najgorsza jest walka dwóch natur
      tej rzeczywistej z wtłoczoną, wdrukowaną, wpojoną, wymuszoną, usankcjonowaną środowiskowo itd.itp.
      "W zdrowym ciele,zdrowy duch", mówi stare i mądre porzekadło, w zdrowym ciele pełna świadomość odróżniania zła i wybierania dobra. Trzeba umieć wybierać z możliwości , które są dla nas albo dobra albo złe w zależności od sytuacji nie krzywdząc nikogo (wykluczam samoobronę).
      Z wypowiedzią naszej jedynej Pani(szkoda że jedyne), mówię o Ewie, też się zgadzam, ma tak piękną duszę jak piękne zdjęcia "psytrka"(też trochę się fotografowało)."ZAKĄTEK ,KONIEC I POCZĄTEK".Samo życie!!!
      Piotrek to.... brakuje mi słowa ale myślę ,że to "artysta życia", tyle nam o sobie opisał i to rzeczy , które zwyczajowo się przemilcza, a on nie, zrobił z tego pokaz otwarcia na świat i tak prosto z serca ,z duszy z całego siebie. Rzadki okaz, Zaratustra Tatr z Zakopanego. Na bazie buddyzmu zbudował własny ciekawy i zdrowy świat.
      Bogdana56 ,jeszcze nie zdążyłem poznać ,ma jakieś problemy z C2H5OH tyle wiem (to też jest stan świadomości zakłóconej, można i trzeba z tego wyjść a wtedy napić się będzie można tylko dla przyjemności z pełną świadomością, też za kołnierz nie wylewałem), i że jest z nami duszą ciałem - pozdrowionka.
      Stasiu trzyma się twardych reguł realiów, trochę a może i nawet więcej ,zawiedziony przemianami w kraju, czemu się nie dziwię bo w ich wyniku musiałem się "usunąć" z kraju, tzn.realia mnie to tego zmusiły.
      Ciało trza nakarmić aby dusza nie zemdlała, hehehe. Całkowicie go popieram w warstwie krytycznej co do kwestii religino-kościelnych. Staszku , nasza dyskusja nikomu nie zaszkodzi a świadczyć może jedynie o pełnej wolności jej uczestników za wyjątkiem jednego takiego co lepiej nie wywoływać z lasu ... a i tak sam się przywlecze.
      Jest jeszcze Emigrant, ale tu niewiele wiem.

      Zdrowie jest wolnością,nie ma chorego wolnego człowieka.

      Tako rzecze Optymalion

      Usuń
    3. O userze o nicku Sev Antyklerykał ,napisałem już wcześniej i też cierpliwie czekam odzew. Jakoś się nie kwapi, ale jak odp.....li epistołę to nam "oczy zwiędną".hehehe

      Usuń
    4. Czy mam rozmawiac z piekarzem o prawie przepływu prądu?
      Masz pecha, bo jestem z zawodu elektrykiem i Twoje wywody na temat "elektromagnetycznej śmierci"to lanie wody. Nie ma takij opcji.
      Jest natomiast fakt, że jesteśmy z natury postaciami duchowymi zamknietymi w "pudelku " zwanym ciałem.
      Pochodzimy z Boga i po śmierci fizycznej do Niego wrócimy nawet jesli Ci się to nie podoba.
      Do zobaczenia "po drugiej stronie"

      Usuń
    5. Elekrtyk a nie bioelektronik, kumasz czaczę ???
      Nie ma takiej opcji abyś cokolwiek skumał , to też opcja!!!

      Usuń
  90. Zostałam przywołana do tablicy... więc grzecznie odpowiadam.

    Każdy ma zapewne inne wyobrażenie Świadomości. Wg mnie wszystko jest ŚWIADOMOŚCIĄ. Wszystko jednak zależy też od zagospodarowania energią, z której jesteśmy zbudowani. Świadomość człowieka jest pomostem pomiędzy światem materialnym i światem, do którego ewolucyjnie on zmierza. Świadomość w połączeniu z wolną wolą jest iskrą stwórczą, światłem (nośnik wszystkich informacji), jest inspiracją, która daje człowiekowi kopa, do rozwoju, by dowiedział się kim jest i po co istnieje. Kiedy posiądzie tę wiedzę w takim zakresie, że zobaczy i uwierzy w swoją energetyczną moc i możliwości, to wówczas będzie można powiedzieć o zbliżaniu się do Rozszerzonej ŚWIADOMOŚCI, która z kolei jest etapem powrotu do ŹRÓDŁA.
    To tylko takie moje dywagacje. Nie każdy musi się z nimi zgadzać i nawet tego nie oczekuję.
    Teraz następni proszę do tablicy !

    OdpowiedzUsuń
  91. @Ewa

    Świadomość ...
    Jest pustką.

    ... trzeba to rozszerzyć.
    Można świadomość nazwać przestrzenią Ale zazwyczaj przestrzeń jest czym ograniczona. Np przestrzeń pokoju jest w granicach ścian.

    Więc w tej pustce (przestrzeni) powstają iluzje. Np iluzja energii, materii, planet, gwiazd i ludzi.
    Tutaj moja definicja NAKŁADA się na definicję Ewy. Pustka, świadomość jest wszystkim.

    Schodząc niżej umysł człowieka też jest świadomością (pustką). W nim pojawiają się pragnienia, emocje i myśli, które są iluzją i 'przysłaniają' naturę umysłu. Czasem nazywam to ego.

    Tak naprawdę moja definicja jest taką sama jak Ewy tylko wyrażona innymi słowami :-)))

    Indywidualny rozwój duchowy to POZBYWANIE się iluzji.
    Najpierw, że jesteśmy naszym ciałem, potem, że jesteśmy myślami, emocjami. Potem, że jesteśmy oddzieleni od czegokolwiek a na końcu, że jesteśmy czymkolwiek ...

    Wynik - jesteśmy pustką :-)))


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie jest to pustka w naszym rozumieniu. Wg nieśmiałych tez fizyki kwantowej, właśnie tę "pustkę" wypełnia "SUPERŚWIADOMOŚĆ", z której rodzą się następne wszechświaty o różnej gęstości i wibracji.

      Usuń
    2. @Ewa

      Wiem, że to trudna koncepcja, że NIC nie istnieje.
      Tak naprawdę to przeczytałem to w buddyzmie. Piotr W mi przesłał trochę tekstu.
      Ale jest w niej pewna logika. Np zwiększenie świadomości to opróżnianie umysłu z myśli, emocji itd. Więc jaki jest umysł po 100% oczyszczeniu ?
      Pusty ...

      Czyli w oświeconym umyśle nie pojawiają się myśli, emocje itd. Jest doskonale spokojny i nieruchomy bo ... jest pusty.
      Wtedy też mówi się, że jest połączony z Bogiem.
      Gdyby Bóg nie był całkowicie spokojny i nieruchomy, coś by nim trzesło to i trzesło by człowiekiem oświeconym. Idąc dalej ... Bóg jest wieczny. A wiec doskonale nieruchomy bo gdyby sie ruszył to musiało by to odbywać się w czasie.
      Przy czym słowo wyjaśnienia.
      Są dwa pojęcia - wieczność i bezczasowość. Wieczność oznacza najczęściej jako trwający nieustannie w czasie. Tu możemy dac przykład energi, której nie można zniszczyć a tylko zmieniać. Wynika, że ona będzie zawsze gdy tylko będzie czas. W normalnym pojęciu wiecznie.
      Bezczasowo oznacza, że czas już nie istnieje a 'to' istnieje dalej. Ale jeśli nie ma już czasu to 'to' nie może się ruszać bo by był odstęp czasu między np pierwszym a drugim krokiem.

      W naszej ukochanej biblii Jezus próbował to powiedzieć, że będzie aż poza granicę czasu.

      Moja koncepcja jest taka, że Bóg (świadomość) jest bezczasowa.
      To oznacza mniej więcej ...
      Że była przed wielkim wybuchem. Coś się stało i pojawiła się przestrzeń i czas, materia i poszło ...

      Biblia zapowiada, że to wszystko się zwinie i zniknie czas, przestrzeń itd.

      Buddyzm mowi, że to nigdy się nie zaczęło i nie skończy :-)))


      Usuń
  92. Nie jestem pewien czy wam to rekomendowałem

    https://youtu.be/ZdVpi4_Zi1A
    https://www.youtube.com/watch?v=0ep7hjYA8rA
    https://www.youtube.com/watch?v=H8wxsyZhyT8

    Wspaniała rozmowa z Pania Dr Danutą Adamską-Rutkowską na interesujace nas temat. Zachęcam do poświęcenia 2 godz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Bogdan56 Fdhfdgf

      Dzięki. Ta wiedza jeszcze bardziej utwierdziła mnie w tym, co już wiem ale tak ładnie jak pani dr nie umiałam tego wyrazić.
      Pozdrawiam

      Usuń