1

1

niedziela, 29 stycznia 2017

Polska Laicka w działaniu


W ubiegłą niedzielę odbyło się w Warszawie pierwsze po zarejestrowaniu spotkanie członków Stowarzyszenia Polska Laicka. Na zebraniu przedstawiliśmy Zarząd oraz już pracujących w terenie koordynatorów. Podsumowaliśmy również nasze dotychczasowe działania. Po części oficjalnej był czas na pytania oraz merytoryczną dyskusję dotyczącą najbliższych planów Stowarzyszenia.
Państwa obecność i zaangażowanie w walkę o laicką Polskę dodały nam pozytywnej energii i motywacji do dalszej pracy. Zapraszamy do wspólnych działań wszystkich, którym jest bliska idea oddzielenia kościoła od naszego Państwa, świecki charakter edukacji publicznej, zakaz finansowania kościołów i związków wyznaniowych z budżetu państwa, zakaz umieszczania symboli religijnych w instytucjach państwowych oraz łączenia ceremoniałów państwowych z obrzędami religijnymi, a docelowo rozwiązanie konkordatu.
Informacje o naszym Stowarzyszeniu i o tym w jaki sposób można się do niego zapisać znajdziecie Państwo na stronie :

http://www.polskalaicka.com.pl/dla-czlonkow.html

38 komentarzy:

  1. Panie Krzysztofie ile lat już Pan działa ? Tłumów nie widzę na spotkaniu. Dam Panu szczerą radę. Niech Pan znajdzie lekarza medycyny, mistrza rei ki i 10 osób z różnymi dolegliwościami. Lekarz zbada te osoby i stwierdzi, że rzeczywiście są chore, potem zorganizuje Pan seans rei ki, po tygodniu lekarz znowu zbada te osoby i zobaczymy czy energie rei ki pomogły. Jeśli tak to jestem pewny, że słupek zainteresowania tym co Pan mówi wystrzeli pionowo w górę a na następne spotkanie zabraknie krzeseł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, jeżeli poprosi się 1000 ludzi, z różnymi dolegliwościami i zacznie się nad nimi odprawiać katolskie " abrakadabra ", jak ten afrykański czarownik, z Afryki, na Stadionie Narodowym...
      To jest ogromne, matematyczne prawdopodobieństwo, że kilka, kilkanaście osób zostanie " uzdrowionych ", zupełnie nie za przyczyną cudu, a zwykłego rachunku prawdopodobieństwa.
      Kilku ludzi pozbędzie się kataru, kilku - przestanie rypać w kolanie, paru - łatwiej odda stolec, a może u jednego - nawet - nastąpi cofnięcie się choroby nowotworowej!
      Co na pewno się nie wydarzy? Nikomu nie odrośnie żadna kończyna, a nawet najmniejszy palec u stopy. Nikt nie odzyska bujnej czupryny, a garbatemu - garb - nie zniknie!
      Ty naprawdę jesteś jak dziecko we mgle... W twoim przypadku to nie mgła, a zaczadzenie religijne...
      Stanisław

      Usuń
    2. " afrykański czarownik, z Afryki"..
      Z Afryki - już niepotrzebne - to oczywisty błąd stylistyczny...:)

      Usuń
  2. @K.W.
    Ty takie coś zorganizuj w swoim kościele przy jakiejś "cudowności"(obojętnie co, lub kto), ja przyprowadzę lekarza a kto inny przyprowadzi tych chorych i dopiero wtedy zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są oczywiste brednie i wielka manipulacja, szanowny Opty!
      Pamiętam jakie były dowody na " cuda ", gdy Wojtyłę mianowali świętym, a ta procedura była niezbędna, do uświęcenia tego delikwenta:)
      Podobno przyszpilili jakąś zakonnicę, która "własnoustnie " - wyznała, że jak się modliła do JP. nr 2, to ustąpiła, męcząca ją choroba...Nie pamiętam jaka, zresztą to mało ważne.
      Ważny jest SPOSÓB,tandetny i zupełnie nieprzekonywujący - zdobycia potrzebnego " dowodu " cudownej siły zmarłego Karola...
      Stanisław

      Usuń
  3. Ale to Krzysztof chce zdobyć uwagę, odciągnąć ludzi od KK, nie KK od Krzysztofa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd!
      Krzysztof, podobnie jak i ja, nie może wyjść z podziwu, że taka mafijna, przestępcza organizacja zrzesza tylu nieświadomych - zapewne - ludzi...
      Nieświadomych popełnianych zbrodni, przekłamań, rozpusty, chciwości i zachłanności...
      Krzysztof, co najwyżej, chce to właśnie ludziom - uświadomić!
      Decyzję pozostawiając im - samym!
      Stanisław

      Usuń
    2. I tu popełniasz wielki błąd, ludzie są tego świadomi, próbowałem wam to powiedzieć, ale jak grochem o ścianę.

      Usuń
    3. Masz rację ...
      Każdy wie, że ludzie kościoła to mordercy i zbrodniarze. Ale i tak trzymają się tego kościoła.

      Stowarzyszenie Polska Laicka chce on uświadomić, że nie muszą, że trzymając się kościoła rzymskiego i tak nie dostapią zbawienia.
      Zbawienie mogą osiągnąć inaczej.
      Oczywiście, jeśli nie zechcą to nie muszą być zbawieni :-)))

      Usuń
  4. Czy zdaje pan sobie sprawe z tego, ze jest pan uzdrowicielem panie Krzysztofie

    https://www.youtube.com/watch?v=iRRPlhZVLgU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ty, już zapomniałeś/aś, że już to wklejałaś/eś?
      Skleroza? Może jakiś kościelny " cudotwórca " - pomoże?
      Stanisław

      Usuń
  5. Dla KK Krzysztofa nie ma, nawet zwykły kościelny nie zostałby oddelegowany, żeby pisać tutaj z wami bo inicjatywa Krzysztofa nie zagraża w żadnym stopniu kościołowi, a ja nie jestem żadnym księdzem który ma osłabić 'polske laicką', pewnie chcielibyście żebym był, rzuciłem pomysł dla was, według mnie mógłby zadziałać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to po kiego męczysz nas, swoim bełkotem, pozbawionym jakiegokolwiek sensu? Hę?
      Stanisław

      Usuń
  6. Jestem członkiem Stowarzyszenia Polska Laicka i byłem na spotkaniu.

    Jeszcze dwa lata temu Krzysztof Pieczyński był SAM. Teraz wyrosło już Stowarzyszenie Polska Laicka. Ludzie, którym zbrzydło wtrącanie się sług watykańskich do spraw polskich mają OFICJALNE Stowarzyszenie w którym mogą dyskutować i działać.

    Jestem dumny, że byłem na pierwszym, inauguracyjnym spotkaniu.

    Mam cichą nadzieję na otrzymanie legitymacji z numerem poniżej tysiąca a najlepiej poniżej stu :-))))
    Będzie co pokazywać wnukom :-)))
    To oczywiście pół żartem, pół serio :-))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę was nakierować na drogi które mogłyby zacząć coś zmieniać, bo na razie błądzicie jak dziecko we mgle. Cała lewica jest przeciwko kościołowi a już jakiś czas jest obecna na scenie politycznej i nic się nie zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lewica nie jest przeciwko kościołowi rzymskiemu. Wystarczy popatrzeć na czasy komuny i działalność polityków lewicy. Np klekanie Kwaśniewskiego przed papieżem, różaniec, medaliki itp

      Więc to nie o lewicę chodzi o NIE O KOD, który ma tak samo.

      Chodzi o świadomość ...

      Usuń
  8. Świadomość ta chyba pozostanie z wami do końca życia, ale raczej nie przeniesiecie jej na innych, no chyba, że Krzysztof skorzysta z moich rad i zostanie uzdrowicielem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Zrobiłem 1 stopień reiki. Na kursie mówiono o historii reiki, metodach samoleczenia i uzdrawiania innych poprzez przekaz „Uniwersalnej energii miłości”. Mówiono, że jest to ta sama metoda, którą uzdrawiał Jezus. Jako katolik chciałem wiedzieć (zresztą nie tylko ja) jak reiki ma się do naszej religii – wyjaśniono w sposób prosty i zdawkowy, że reiki jest systemem ponadreligijnym i nie kłóci się z żadną religią. Argumentowano, że jednym z mistrzów reiki jest siostra zakonna, że niektórzy księża też praktykują reiki. Poza tym każdy przekaz energii poprzedza modlitwa do Boga i wszystko dzieje się za Jego przyzwoleniem. W atmosferze ogólnego zauroczenia i wręcz egzaltacji takie argumenty wystarczają. Kurs zakończył się tajemniczą inicjacją otwierającą czakramy. Robiłem reiki przy każdej okazji, po kilku miesiącach zrobiłem 2 stopień, który daje możliwości wpływania na siebie, innych ludzi i nawet martwe przedmioty – stosuje się do tego magiczne znaki i mantry. Dodatkowo zapoznałem się z możliwością uzdrawiania za pomocą „energii Aniołów”, wprowadziłem do domu elementy feng shui, talizmany, amulety, co miało chronić dom od złych bytów i energii, oraz przynieść nam szczęście.

    Niestety było inaczej. Już przed 2 stopniem reiki zaczęły się spięcia z żoną, która była temu przeciwna. Zaczęły się kłótnie i awantury. Jednak dla mnie najważniejsze było reiki i nic temu nie mogło przeszkodzić. Na podobne sytuacje reikowcy mieli wyjaśnienie – żona hamuje twój rozwój duchowy, bo jesteś już na wyższym poziomie, więc może być dla wszystkich lepiej, kiedy się rozejdziecie. Wtedy zaczęły się choroby w mojej rodzine – 5 letnia córka miała zapalenie wyrostka, u żony pojawiły się dziwne bóle brzucha, których nie mogli zdiagnozować lekarze. Ja natomiast czułem się doskonale.

    W tym czasie zmieniłem pracę, przez co miałem ograniczony kontakt z ośrodkiem i mniej czasu na praktykowanie reiki. Zaangażowałem się w nową pracę, zacząłem żyć w normalnym świecie, wyrwałem się ze świata magii, zacząlem myśleć, czy to, co robilem było naprawdę takie dobre i czy może wypełniać całe życie, które stało się oderwane od rzeczywistości. Czy wszystko można sprowadzić do działania bezosobowej energii, która poniekąd zastąpiła w moim życiu Boga! Zerwałem z reiki i zacząłem znowu zauważać Boga.

    Wtedy zaczęły się dziać dziwne rzeczy z moim zdrowiem. Pojawiły się kołatania serca, bóle w klatce piersiowej, dolegliwości żołądkowe – bez widocznych przyczyn. Zacząłem szukać pomocy lekarskiej, szczegółowe badania kardiologiczne niczego nie wykazały, a dolegliwości nasilały się. Stałem się drażliwy, nerwowy, agresywny wobec rodziny. Było coraz gorzej – prawie każdej nocy, zawsze o tej samej porze budziłem się zlany potem, z uciskiem w piersiach, kołataniem serca i niesamowitym, nieokreślonym lękiem. Nie działały żadne leki.

    Po kilkunastu takich nocach pełnych lęku zacząłem się modlić – sięgnąłem po różaniec. Odkryłem, że tylko dzięki modlitwie mogę przetrwać noc. Jednak przyczyn tego stanu nadal szukałem u lekarzy – po wnikliwej diagnostyce szpitalnej niczego nie znaleziono, byłem zdrów jak ryba. Przypadkowo usłyszałem wywiad z księdzem egzorcystą, który mówił o opętaniach i dręczeniach. Zacząłem szukać informacji na ten temat.

    Trafiłem na Waszą stronę, wiele informacji było dla mnie szokiem. Zacząłem uświadamiać sobie co się ze mną dzieje i dla czego. Zacząłem się modlić, chodzić do kościoła, uświadomiłem sobie, że tylko Bóg może mnie uratować. Pozbyłem się wszystkich magicznych przedmiotów, talizmanów itp. Trafiłem na nabożeństwo o uwolnienie, prowadzone przez księzy egzorcystow. Zostałem uwolniony."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "A ja przechodzę idąc do roboty codzień koło kościoła. W zeszłym tygodniu zaczeli robić remont chodnika po drógiej stronie ulicy, muszę teraz chodzić po chodniku koło kościoła. Nigdy dotąd nie kłocilem sie z żoną. Teraz zaczełem. Ponadto mam zaparcia i pogłębiły mi się rozstępy na plecach. Droga redakcjo czy należy doszukiwać się związku?

      Usuń
  10. Czekam z zapartym tchem Panie Krzysztofie

    https://www.youtube.com/watch?v=J6O3kZvYOok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty pewnie w Kaszpirowskim zobaczyłeś Krzysztofa.

      A ja ... papieża :-)))
      Tak właśnie robią czary księża rzymscy.

      Usuń
  11. @Mazak

    To dobrze, że jesteś już szczęśliwy :-)))

    Takich świadectw jak Twoje jest wyprodukowane multum.

    Tu masz link do innego :
    http://m.fronda.pl/a/swiadectwo-wyszedlem-z-piekla-jogi,79862.html

    Ciekawi mnie tylko gdzie zacząłeś widzieć tego Boga ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Krzysztof Wulga vel Mazak pisze:

    "Świadomość ta chyba pozostanie z wami do końca życia, ale raczej nie przeniesiecie jej na innych, no chyba, że Krzysztof skorzysta z moich rad i zostanie uzdrowicielem :)"

    Ześmiałam się ze śmiechu. Mazak woli żyć bez świadomości. He he he. Wyłazi tutaj brak pojęcia o co tutaj chodzi. Myślę, że z kimś nie mającym świadomości nie ma co dyskutować.

    kk posiada wiele talizmanów tylko inaczej nazwanych. Jeśli tylko
    pomogły w uzdrowieniu Mazaka... to już niech tak będzie.

    Proszę też nie odrzucać osoby, która podaje link do wykładu Popko o naszym Krzysztofie. W pewnych kręgach Popko jest autorytetem. Nie odpowiada mi jego sposób narracji, ale facet ma potężną wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Ewa Bielańska

    No tak ...
    Ty wiesz, że kościół tworzy dla swoich wiernych talizmany, obrazki i bożki. Po to sfałszował 10 przykazań.

    Kim okaże się Krzysztof Pieczyński ... zobaczymy.
    Ja widzę jego szczere intencje dlatego go popieram. Zapisałem się do Stowarzyszenia Polska Laicka, płacę składki, jeżdżę na spotkanie, myślę jakby tu jeszcze mu pomóc.

    Ja uważam, że wszyscy mamy tą samą świadomość (tą samą a nie taką samą) dlatego warto z każdym rozmawiać, kto trzyma jakiś poziom ponad zwierzęcością. Na pewno nie teraz ... Ale może kiedyś, gdy Mazakowi śmierć zajrzy w oczy, może coś z tego zrozumie ? Przebudzi się ? Zapyta 'kim jestem ?' Zamiast szukać filmików na YT ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze... . Masz rację. Warto rozmawiać z każdym, choć ŚWIADOMOŚĆ rozumie od strony naszych ziemskich ograniczeń.
      Może nasze ścieżki przetną się na którymś zebraniu PL. Pozdrawiam

      Usuń
    2. @Ewa Bielańska

      Tak ...
      Nawet rozmowa z Mazakiem może nam coś powiedzieć O NAS SAMYCH.
      Choć trzeba mieć sporo świadomości i uwagi.

      Też pomyślałem o Tobie w Warszawie na spotkaniu. Z pyskaczy z tego forum był tylko Bogdan i ja.
      Ogólnie następne spotkanie ma być w marcu. Ale możemy zorganizować 'odrębne' spotkanie pyskaczy z forum. Wystarczy tylko jeszcze jedna osoba chętna.
      Ja już jestem chętny.
      Znam już osobiście Piotra Wróbla i Bogdana 56. Czas na kolejne osoby :-)))

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  14. @Jan Kowalski

    Wydaje mi się, że Mazak ma jedynie za zadanie w swoich wypowiedziach nas podpuszczać, aby jego mocodawcy zorientowali się kim i jacy jesteśmy. Sorry, ale są też pewne granice cierpliwości... . Jeśli macie ochotę podejmować z nim dyskusję... Wasz wybór.

    Chciałabym dotrzeć w marcu do Warszawy, nie wiem czy mi się uda. W między czasie fajnie byłoby się spotkać. Proponuję Kraków. Skrobnij coś na ten temat, ale już nie tutaj. Zapraszam do mnie na "Nic mojego życia". Będzie miło.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Ewa

    Hmm ...

    W swoich wywiadach Krzysztof odrzucił jakąkolwiek możliwość rozmowy z kk. Uznał, że to ZBRODNICZA instytucja i koniec.
    Oczywiście ma do tego prawo i Bardzo Dużo racji. Jest to metoda na odcięcie się od złej energii.

    Mi jednak to się do końca nie podoba. Nie wiem JAK to trzeba zrobić ale ja próbuję to zrobić inaczej.
    Fajnie próbował to wyważyć Piotr Wróbel.
    Jak Mazak gada retoryczne to dyskutować z nim
    Jak gada głupoty - olać.
    Problem jedynie z tym rozgraniczeniem :-)))

    Z drugiej strony głupoty mazaka wywołują NASZE różne reakcje. Ciekawie jest je obserwować. Poznajemy wtedy SIEBIE. Ja staram się obserwować reakcję innych Ale TEŻ i swoje. Można też wyczuć emocje i energie jakie się kryją pod tymi reakcjami :-)))

    Mocodawcy mazaka nie potrzebują wiele wiedzieć. Przeczytaj fajny artykuł :

    http://www.eioba.pl/a/5an9/wymordowanie-katarow-przez-kk-jako-likwidacja-opozycji

    Tam jest fajnie opisane podejście sług rzymskich :
    "Zabijcie ich wsztstkich. Bog rozpozna swoich w niebie".

    Działalność Krzysztofa Pieczyńskiego się rozrasta ... co będzie dalej zobaczymy.
    Z dyskutujacych tu na blogu do Stowarzyszenia Polska Laicka zapisały się trzy osoby ale nawet Mazak popiera niektóre postulaty :-)))

    Warto się trzymać razem :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że K. Pieczyńskiemu szkoda czasu na ludzi, którzy są jak betonowy mur. Głową nie przebijesz.
      Nie będę dyskutowała co, dotyczy merytoryczności Mazaka. Ten osobnik wyraźnie ma pewne zadanie do wykonania i ja już nie mam zamiaru mu się podkładać i bez sensu tracić energię.
      Czy do tej trójki członków PL zaliczyłeś i mnie? Powiewam wyszywaną, jedwabną chusteczką do Kolegów... hej hej hej ! Gdzie i kiedy się spotykamy ?
      Warto trzymać się razem :-)

      Usuń
    2. Ja i Bogdan jesteśmy członkami SPL. TY pewnie też.
      Spotkamy się w Krakowie na rynku ? W ogródku w piękny dzień lub w knajpce przy gorszej pogodzie.

      Teraz tylko kiedy ?

      Masz czas w tygodniu czy w wekend ?

      ---
      Zapraszamy WSZYSTKICH chętnych :-)))

      Usuń
  16. Moi drodzy
    Tego Krzysztofa Wulgę wel Mazaka - nalezy kompletnie ignorować.
    Trafiłem do szpitala z udarem niedokrwiennym. Jakos nie poczułem tak obecności Boga. Za to co kawałek krzyż, jako symbol ucisku. Codziennie przychodzil ksiądz gruby jak wieprz z komunia. Olewalismy go! - jakos kara na nas nie spadła i wracalismy do zdrowia. Raz - sąsiad poprosił o komunię. Księżulo klepnął tam jakąś tam ich klątwę i kazał żałować za grzechy. Spytałem gnoja - jakie mozemy zrobic leżąc w szpitalu pod kroplówką. Nie umiał odpowiedzieć i juz nasza salę obchodził z daleka. Mam w dupie ich abrakadabra, ale manipulowanie dziecmi jest powyżej wszelakiej krytyki. Dlatego otwarcie będę walczył z ich nieustannymi kłamstwami
    Pobyt w szpitalu to czas refleksji i wyciszenia. Mozna wiele przemysleć, ale można też poznać nowych ludzi.
    Nosiłem się z zamiarem zorganizowania spotkania z Krzysztofem w Poznaniu. Nie miałem dobrej sali. Teraz mam - na 100 osób i z bufetem w pobliżu. Teraz mogę smiało wiosną zorganizowac je

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Piotrze

      Jestem słabszy i wolniejszy, ale na maraton się nie szykuję. Głowa jednak dalej jest przenikliwa

      Pozdrawiam wszystkich

      Usuń
    2. Pewnie za jakiś czas i maraton będzie możliwy. Ważna jest prawidłowa i systematyczna rehabilitacja

      Usuń
  17. @Optymalion

    Hmm...
    Gdyby Stowarzyszenie Polska Laicka przejęło jakiś klasztor jezuitów czy dominikanów ...
    Można by tam wprowadzić żywienie optymalne. Można by nawet zrobić pół na pół, optymalne i normalne i obserwować wpływ na zdrowie fizyczne i intelektualne. Np co tydzień testy sprawności fizycznej i umysłowej.
    Bylby piękny materiał naukowy.

    OdpowiedzUsuń
  18. BARDZO CIEKAWY artykuł o religii.
    Tak samo widzę i ja świat ...

    http://www.eioba.pl/a/5ckw/schylek-religii

    OdpowiedzUsuń
  19. Krzysiek popełniasz Błąd odrzucając dialog z KK!!! Jeżeli odwołujesz się do nauk Jezusa,to zapomniałeś,co powiedział Jezus;;; Przyszedłem leczyć chorych,ślepych,ułomnych;;Lekarza potrzebuje ,GRZESZNY KK,, JEDNO i to samo Słońca Boga ŚWIECI dla Całego GRZESZNEGO Rodzaju Ludzkiego...

    OdpowiedzUsuń