1

1

wtorek, 3 stycznia 2017

Którą drogą podąża Twoja wiara - 17.12.2016


O polityce, kościele i nowoczesnym pojmowaniu duchowości a także o  polityce i lękach Polaków.  Dwa fragment dyskusji, która odbyła się na spotkaniu w Kielcach.

6 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba ten wywiad/spotkanie/wykład. Pana teksty panie Krzysztofie są coraz jaśniejsze i bardziej zrozumiałe. Reakcja słuchaczy też jest fajna.

    Jedyne tylko co mi się nie spodobało to powiązanie duchowości wewnętrznej ze słowami New Age. Uważam, że termin New Age został już dawno zdeklasowany i potępiony przez kościół. Nie chodzi mi o zasady New Age Ale o samo złożenie tych słów. Uważam, że dużo lepiej brzmi "duchowość wewnetrzna".

    Tym niemniej ...
    Życzę dużo siły i wytrwałości w propagowaniu Polski Laickiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. To co próbuje tworzyć Pan Pieczyński jest raczej tworzeniem podstaw do laicyzacji Polaków, nie zaś samą laicyzacją.
    Ta bowiem możliwa będzie dopiero po izolacji kleru katolickiego od narodu polskiego.
    Popieram w pełni cel, mając jednocześnie wątpliwości co do "wybranego towarzystwa".
    Mam tu na myśli politycznie umocowany KOD z jego wątpliwej reputacji przywódcą.
    Cały KOD bowiem to katolicka awangarda, która po osiągnięciu politycznego celu odwróci się od "POLSKI LAICKIEJ"

    OdpowiedzUsuń
  3. "Cały KOD bowiem to katolicka awangarda, która po osiągnięciu politycznego celu odwróci się od "POLSKI LAICKIEJ"" Sev Antyk.

    Od niczego odwracać się nie musi ponieważ to PL,że tak powiem, przylgnęła do do KOD a nie odwrotnie. Z tym zagadnieniem Krzysztof pozostał już sam na placu boju. Nikt ,ale to zupełnie nikt go nie poprze w swoich działaniach. Bo oni wszyscy są kontynuatorami tego jak to wyraził H.Goryszewski , "Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka."
    I jak na razie nie widać ani cienia innego ustroju. Nasz ustrój to "katolickość" przeplatana różnymi formami polityczno-gospodarczymi. W obecnym sporze też cały czas nie wiadomo o co co chodzi , czyli wiadomo o co, o KASĘ. Katolicyzm ma wyjątkowe zdolności przystosowawcze ,jak pokazuje cała jego historia i nic nie wskazuje na to aby się urwały nagle. Katolicyzm i kapitalizm dmuchają w jedna trąbę. Nawet w "ostoi" demokracji ,jak wskazują badania opinii publicznej ,ponad 80% społeczeństwa w "coś"nadprzyrodzonego wierzy. A jak już nam wiadomo "wiara czyni człowieka głupim".I nic na to nie można poradzić. Tak naprawdę kler katolicki wywodzi się w całości z tego skatoliczałego społeczeństwa i na to jest przyzwolenie ,zapotrzebowanie i oczekiwanie "zbawienia", cokolwiek to znaczy. Nasze społeczeństwo w swojej przeważającej masie jest w tej materii niereformowalne i trwale chore, umysłowo chore. Na myśl przychodzi mi tu teraz powiedzenie Kuby W. ,że, "Polska jest jak dziecko z zespołem Downa, trzeba je kochać ale nie można liczyć na to że wyzdrowieje".
    i
    "Chyba jestem niepełnosprawny, dlatego że należę do tego społeczeństwa i jestem dziedzicem tych wszystkich uświadomionych i nieuświadomionych stereotypów, obciążeń, tradycji historycznych. To jest nasza niepełnosprawność. Takie grzebanie w wizerunkach: Piłsudski a Dmowski, tradycja a Ojczyzna, Bóg, Honor. Jak widzę tych śmiesznych ludzi, którzy te wielkie słowa mielą w swoich małych gębach, to myślę, że to jest właśnie polska niepełnosprawność. Dokładnie to, o czym pisał Gombrowicz, że naszym największym problemem jest nasze poczucie misji."

    Katastrofa!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. I to "poczucie misji" odebrało tym ludziom rozum.
    Cóż Panie Krzysztofie, w każdym kraju znajdzie się Don Kichot walczący z wiatrakami.
    Zaczął Pan sprawę od tyłu,
    A trzeba było zacząć od historii mówiącej o tym jak zdegradowano nasz kraj do roli "ministranta" klęczącego u stóp watykańskich "książąt".
    Zacząć od mądrych, bo plebs potrzebuje wzorców takich np. Jak Tadeusz Kościuszko, a nie KIJOWSKI- giermek kleru.
    Proszę wrócić do historycznej edukacji Polaków, a sami opuszczą klerykalnych zdrajców Rzeczypospolitej czy jak kto woli Lechistanu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pomału Ale stanowczo podążam drogą wiary wewnętrznej.
    Jeszcze nie złożyłem apostazji Ale nie chodzę do kościoła, nie byłem na pasterce, w święta ani na nowy rok i nie przyjąłem księdza po kolędzie.
    Na razie nie mam żadnych z tego powodu reminiscencji.

    Myślę o apostazji ale do realizacji jeszcze mi trochę brakuje.
    Nie wiem czego ... odwagi ? Zdecydowania ?


    OdpowiedzUsuń
  6. @Optymalion

    Mi też bardzo podobają się poglądy Roberta Nacht. Uważam, ze jego wiara podąża DOBRĄ drogą jest pełen świadomości. Nawet myślałem czy nie napisać do niego i zachęcić to do popierania Stowarzyszenia Polska Laicka.

    Podoba mi się też droga prof. Macieja Adamskiego. Zobacz jego wypowiedzi i napisz co o nich myślisz ?

    https://youtu.be/pcHmwglu9GU


    OdpowiedzUsuń