1

1

niedziela, 3 lipca 2016

Zaślubiny kościoła z partią

W obliczu deklaracji członka sekty PiS proponuję Państwu obejrzenie jednej ze scen z filmu Jerzego Domaradzkiego „Wielki bieg”, który mówi o przekrętach działaczy partyjnych w trakcie Biegu Pokoju w 1952 roku. Film był zatrzymany na 5 lat przez cenzurę. Myślę, że analogia w sposobie myślenia działaczy partyjnych czasów stalinowskich nie wymaga komentarza. 
https://www.youtube.com/watch?v=vDBxMa00ULQ

186 komentarzy:

  1. Dawno mnie tu nie było :) Ale nuta się nie zmieniła, [hehe...] czego się oczywiście spodziewałem ;)

    Gość z filmu i mnie swoim wyznaniem "przeraża". Jest jak woda na młyn dla podobnych WAM (czule) moich adwersarzy ideowych. ;)

    Spór jest wciąż otwarty, po co Bóg, czy Bóg, jaki Bóg? Drogi są proste, ATEIZM, PANTEIZM, POLITEIZM i MONOTEIZM. Innych istotnie sensownych nie dostrzegam.

    -------------------------------------
    A WY? To moje pierwsze pytanie!
    --------------------------------------

    Panu Pieczyńskiemu w mojej opinii najbliżej do panteistów

    ----------------------------------------------------
    Czy się mylę? To moje drugie pytanie!
    ----------------------------------------------------

    i to jest właśnie problem. Bo to raczej breja ideowa niż sensowny kierunek.

    Idea Polski Laickiej oparta tylko na negacji KK (zwłaszcza, że Protestanci idąc tak specyficznie kreśloną argumentacją, nie mniej mają na sumieniu) też nie jest zbyt perspektywiczna, bo miazga serwowana przez pana Krzysztofa, jako alternatywa dla duchowa, to dopiero zadziwiający konstrukt.

    Człowiek nie jest li tylko materią z przypadkową funkcją rozumu, posiada ducha, który bezwzględnie unosi się w kulturze i sztuce tj., w rzeczywistości niematerialnej,
    --------------------------------------
    Czyż nie?
    ---------------------------------------

    dlatego nie można ograniczać ducha w swej istocie tylko do wymiaru materii i można założyć, że nie jest wykluczone, iż istnieje forma życia duchowego z pierwiastkiem wiecznym.

    -------------------------------
    Czyż nie?
    -------------------------------

    Czy jest to życie wplecione w kręgi życia, które wiecznie się odradzają i umierają, czy jest to życie wieczne bez wyraźnych cyklów...?


    W mojej opinii PANTEIZM jest niemy, bo bezosobowe bóstwo przyrody jest pozbawione celowości i jako takie jest niezdolne do objawienia, tj. do pokazania ludzkości czegoś, co wykracza poza jego percepcje. PANTEIZM pozostawia człowieka jedynie z jego wyobrażeniami, by nie rzec fantazjami.

    To dyskredytuje wszystko, co ma rodowód PANTEICZNY.

    ----------------------------------
    Zgodzicie się ze mną?
    ----------------------------------

    Inaczej ma się z objawieniem, bo istota inteligentna, sama przez się ma potencjał komunikacyjny...

    ---------------------------------
    Czyż nie?
    ---------------------------------

    Konkludując, walkę z KK da się jakoś zrozumieć, ale jeśli KK reprezentuje prawdziwego Boga, to raczej nie o walkę z KK by chodziło, a o walkę w kierunku przemiany od wewnątrz KK, tak by prawdziwie był godny reprezentować Boga na ziemi!

    Bo, że historia jego nie jest krystaliczna to nie ma, co się spierać, ale jednocześnie dodaję, czy istnieje jakakolwiek ludzka organizacja, która od początku trwa, jako krystaliczna?

    Ludzie są, jacy są! Pan Pieczyński, też podlega tej zasadzie ;) hahahahaa Popełnia, bardzo upraszczając, o tyle błąd Marcina Lutra z 1517 roku, że będąc niezadowolonym z formy, jaka obiera KK stara się z nim walczyć, a nie zmieniać ;)

    Najpierw trzeba zanegować sensowność chrześcijaństwa, potem wykazać, że KK nie jest chrześcijański, a potem dopiero walczyć z KK.

    Dlatego najpierw trzeba by rozpocząć od sporu teologicznego i uzasadnić słuszność patrzenia Pana Krzysztofa, aby móc uzasadnić wartość walki Jego z KK ponad jego reformowanie!

    Czyli pierwszy krok to szacowanie wiarygodności PANTEIZMU i MONOTEIZMU, potem dopiero dalej ;) hahahaha

    -----------------------------------------
    Czyż nie?
    -------------------------------------------


    Ps.

    Tak w ogóle to pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dawno mnie tu nie było :) Ale nuta się nie zmieniła, [hehe...] czego się oczywiście spodziewałem ;)"-Jarosław
      Dawno Cibie tu nie było, ale nuta Twoja się nie zmieniła. hehehe ,czego oczywiście można było się spodziewać.hahaha

      Usuń
    2. @Jarosław M.:
      " potem wykazać, że KK nie jest chrześcijański, a potem dopiero walczyć z KK. "

      Witaj
      Wróciłeś służbowo czy prywatnie?
      Długo zostaniesz ?
      Wspominaliśmy Cię czasem.

      A odpowiedź na cytat jest prosty.
      Przeczytaj biblię. Chociaż Nowy Testament to sam stwierdzisz, że kk i Miłość Jezusowa to niebo i ziemia.
      Reforma kk ?
      Jeszcze wierzysz w takie rzeczy ?
      Jesteś już duży.
      Pan Pieczyński pragnie rozwiązania kk Ale może zadowoli go opuszczenie Polski ?

      A jak Ci się teraz podoba udział kk w polityce ?

      Usuń
    3. :) hi hi

      Nigdy nie byłem służbowo ;) buuhahahaa ty tak na serio!

      Biblia mówi o przymierzu BOGA z narodem żydowskim, czy też bardziej z protoplastami tego narodu i że to przymierze jest wieczne.

      Więc Bóg, albo jest w JUDAIZMIE i nigdzie więcej i my wszyscy nieżydzi mamy pozamiatane, bo współczesny Judaizm jest specyficzny - niszowy :) hahaha, że tak rzeknę zamiast mocno nacjonalistyczny z nutą aroganckiego elitaryzmu :) haaha

      Albo jest również chrześcijański, zakładając skądinąd słusznie, że został zrodzony wśród żydów i przez żydów rozpropagowany, bo Paweł z Tarsu czy też PIOTR I spółka z pewnością nie byli AGENTAMI MI6 czy GRU ;) hahahaa, co najwyżej MOSADU :) hahaha taki żarcik

      Ale tak serio, biblia mówi o przymierzu z narodem wybranym, więc musi Bóg mieć dużo wspólnego z żydami. Zapomina się często, że chrześcijaństwo ma rodowód ze wszech miar żydowski, a jednocześnie sięga dalej niż tylko do narodu żydowskiego. Co daje nadzieję wszystkim… (nie ateistom oczywiście ;) hahaha )

      Więc jeśli uznajesz Biblię, to uznajesz BOGA w chrześcijaństwie – ergo KK jest chrześcijański!

      Usuń
    4. Zapomniałem dodać, że uznajesz ciągłość przymierza Boga z żydami ;)

      Usuń
    5. I nie ma zmiłuj się, jeśli uznajesz Boga Chrześcijan! Musisz nieustanne przebudowywać, odbudowywać, reformować wspólnotę, którą Bóg JEZUS założył powołując 12 żydów, jako zalążek większej całości. KK po przez sukcesję ma udział w tej ciągłości. Luter ją zakwestionował i d...pa wyszła. Nie był pierwszy, najpierw był Mahomet, który uznał i TORĘ i NOWY TESTAMENT, a nawet na początku zabiegał u żydów by uznali go za proroka w myśl Judaizmu. Kłopot tylko polegał na tym, że nie mógł być uznany przez żydów za proroka, bo nie pochodził z narodu żydowskiego i nie działał na jego rzecz. Słusznie został uznany za głosiciela fałszywych nauk. Luter był kolejny, a po nim jakaś plaga...

      Jestem duży, Janie, więc rozpoznałem się w głupocie LUTRA i jeśli coś zmieniać to wewnątrz wspólnoty powołanej przez Boga a nie na zewnątrz :)

      Usuń
    6. Jedynym argumentem, którego słucha Kościół to pusty Kościół.
      Jeśli masz jakieś wątpliwości w tej sprawie zwróć się do najbliższego egzorcysty, kontakt dostępny w każdej parafii.
      Pomyliłeś miejsce dyskusji - szczera rozmowa z egzorcystą pomoże Ci ujrzeć, że jako dyskutant, jesteś dla kk tylko "mięsem armatnim".
      Bóg jest wszechmocny i bardzo kocha ateistów, bo zagląda do ich serc bez "pomocy" pośredników.

      Usuń
    7. @Jaroslaw M.:
      " Co daje nadzieję wszystkim… (nie ateistom oczywiście ;) hahaha )"

      Zarówno Ty jak i ateista jesteście takim samym stworzeniem Bożym.
      Uważasz, że Bóg jest Miłością warunkową ?
      Czyli Bóg stwierdza :
      będę kochał swoje dzieci pod warunkiem, że .....


      Czy też Bóg jest Miłością Bezwarunkową ?
      Będę kochał swoje dzieci bezwarunkowo ?

      Jeśli uważasz, że Bóg kocha warunkowo (wynika to z Twojego cytatu) to czy istnieje na tym świecie Miłość Bezwarunkowa i kto ja ma jeśli nie Bóg ?

      Spróbuj przeczytać o ptakach gluptakach i porównaj to z miłością Twojego Boga :-))))

      Usuń
    8. Nie pojmuje Pan, czy tylko udaje, że katolicki kler nie ma nic wspólnego z Bogiem?
      Ich celem jest władza i życie doczesne w luksusie - nic więcej!

      Usuń
    9. Nie pojmuje Pan, czy tylko udaje, że katolicki kler nie ma nic wspólnego z Bogiem?
      Ich celem jest władza i życie doczesne w luksusie - nic więcej!

      Usuń
  2. No tak droga na skróty, tj. droga bliżej nieuzasadnionej emocji, jest wygodna!

    Czyż nie? hahahaha

    Stanisławie ATEIZM, PANTEIZM czy MONOTEIZM? Konstruktywnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Około 190 tysięcy lat temu " nazad " ewoluował człowiek rozumny, czyli : Homo - sapiens. Jego przodkowie, jak choćby homo-erectus, czyli małpolud wyprostowany już posiadali dar myślenia i rozwijania swego mózgu, metodą poznawczą.
    Zapewne przez te ok 200 tys. lat przewinęło się setki tysięcy: bogów, bóstw, czarowników: mniej i bardziej wtedy znanych. Wszyscy spełniali swoją rolę... tłumaczenia tego, co dla ówczesnego pra-przodka, nie było do pojęcia rozumowo. Był zatem: bóg ognia, wiatrów, sztormów, oceanów, bóg słońca, bóg ognia. Bóg dobra i bóg zła i chorób, które też przecież były boskim wynalazkiem. Najlepsze jest to, że niektórzy do dziś, w Wolsce/ kiedyś ta kraina nazywała się Polską/, wierzą podobnie i nie posunęli się przez te wieki,i tysiąclecia, ani o krok.
    Kto bowiem byłby w stanie uwierzyć, że w Polsce, w XXI wieku niektórzy wierzą, że lizanie różańca pomaga na wiele chorób? A to fakt!
    A ty zadajesz mi pytanie, czy: ateizm, panteizm czy monoteizm? To zależy.. jak się umówimy i co przyjmiemy za " prawdę "...Bo dla mnie wszystkie warianty to " gówno prawda " - za prof. Tischnerem...
    Najbliższy jest mi ateizm, bo już szukali najwięksi kosmolodzy bogów, wracając do Wielkiego Wybuchu! I jeśli im wierzyć, a to wielcy naukowcy - nic takiego tam nie znależli! A przed wybuchem? Przed wybuchem nie było NIC, ani czasu, ani materii, ani światła. Nie było też boga. Bo po kiego?
    szukam, zadaję pytania, ale " recepty " na religijność - obecnie obowiązujące, mam w " antypodach ". Bo jestem Homo i do tego sapiens. Znaczy - myślący:)
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnia część jest nie do pokonania dla myślących

      Usuń
    2. Ostatnia część jest nie do pokonania dla myślących

      Usuń
  4. "Przed wielkim wybuchem nie było nic" to założenie nie pewność ;) Zdaje się, że i próżnia jawi się naukowcom, jako pole o najniższej energii, a nie ABSOLUTNĄ pustką, więc może jednak coś było przed wielkim wybuchem, zważywszy, że nie zaobserwowano, by coś powstało w naszym świecie z niczego ;)

    Ale to również założenie.

    Stanisławie, a Twój ateizm jest depresyjny, czy kreatywny? Bo jeśli istniejemy, tylko w przestrzeni materii i nie ma ducha, to przemijalność materii może być MOCNO DEPRESYJNA!!! A jeśli kreatywny to, w jaki sposób, bo przecież to wszystko o kant d..., jeśli wszystkich nas w końcu robaki zjedzą :(?

    Może HOMO SAPIENS dąży do BOSKOŚCI, chcąc sięgnąć po przymioty BOSKIE, takie jak WIEDZA, MOC i NIEŚMIERTELNOŚĆ. Bo zgodzisz się ze mną, że wiedza na temat przyrody może dać człowiekowi nieśmiertelność? A to jeden z najważniejszych przymiotów BOSKICH!

    Myślisz, że Bóg jest niemożliwy i człowiek nie mógłby być nigdy jak Bóg, tj. WIEDZĄCY, MOCNY i NIEŚMIERTELNY?

    Może, HOMO SAPIENS nieopacznie BOGIEM nazwał najwyższe stadium ewolucji człowieka?

    CZYŻ NIE MOŻE TAK BYĆ? To wydaje się na wskroś ateistyczny pogląd i jednocześnie mu mocno przeczący :) hahaha

    Czyż NIE? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Nie może. Hańbisz filozofię prowadząc takie pseudo wywody!

      Usuń
    2. Będę żył w Hańbie ;) OK! haha

      A może, jako aktywny członek tej społeczności, zainteresowany, jak sądzę, rozrostem POLSKI LAICKIEJ, powiesz mi (NAM), dlaczego nie może człowiek być jak BÓG?

      W hańbie mojej filozoficznej chciałbym tylko wspomnieć, że w kontekście paradygmatu lingwistycznego, dobrze jest zacząć filozofować od uporządkowania pojęć, np.: ATEIZM, TEIZM, BÓG, [ZWŁASZCZA BÓG!!!] CZŁOWIEK, WIECZNOŚĆ PRZEMIJALNOŚĆ SENS itd. ;)

      TO, DLACZEGO CZŁOWIEK NIE MOŻESTAĆ SIĘ JAK BÓG?

      Bo jest śmiertelny i nigdy nie może stać się nieśmiertelny?

      Bo jest głupi i nigdy nie może stać się mądrzejszy?

      Bo jest słaby i nigdy nie może stać się mocniejszy?

      Po co jego trud naukowy, skoro nigdy nie pokona sił przyrody? Po co jego w tym kierunku starania?

      Kiedyś pewien psycholog powiedział mi, że dla człowieka nie stanowi problemu to, co jest absolutnie niemożliwe, a tylko to, co jest potencjalnie możliwe!!!

      Tym hańbieniem filozofii użyłeś ARGUMENTUM AD PERSONAM niepotrzebnie ;) Wierzę, że stać Cię na więcej ;)

      Usuń
    3. Jarku ,powiedz czego w takim razie Ty jesteś reprezentantem?

      Usuń
    4. Reprezentantem to za dużo powiedziane, bo nie mam imprimatur, ale członkiem KK, który nie jest w KK, bo tak został wychowany, tylko długo falsyfikował, co wie i wychodzi mu, że czy mu się KK podoba, czy nie to jest on życzeniem Boga - mocno upraszczając tak napiszę :) hahahaha

      I owszem widzę, że zarzuty wobec KK nie są zawsze pozbawione racji, ale z powodu Boga i historii zbawienia, nie widzi możliwości, by można było dotrzeć do Boga z pominięciem drogi, która jest Jego wolą, a ma ukorzenienie w ciągłości wspólnoty od Abrahama, przez JEZUSA, i jego apostołów, aż po dziś dzień.

      Kluczem jest zrozumienie, czym jest sukcesja apostolska!

      tj. Nauczycielem we wspólnocie, może być tylko uczeń nauczyciela ze wspólnoty... i tak cofając się wstecz, aż do Jezusa i nawet dalej... Ciągłość jest istotą i kluczem. Wszystko poza tą wspólnotą to fantazje ludzi na temat woli Boga!

      Bez powodu nie powołał 12 żydów.

      Tyle w kwestii finalnej, ale ja reprezentuję pogląd, że z każdego punktu wyjścia da się całkiem wiarygodnie uargumentować słuszność wiary w Boga w myśl KK ;) hahaha

      Punkty wyjścia, jakie widzę to: ATEIZM, PANTEIZM, POLITEIZM i MONOTEIZM. Czyż nie robię słusznych założeń?

      Co jeszcze może być punktem wyjścia w kwestii Boga?

      Usuń
    5. Jarku ,wklejam swój tekst z innego wątku specjalnie dla Ciebie. Co Ty na to?
      Optymalion29 czerwca 2016 23:28
      @ Robert Malczuk
      Doceniam Twoje myśli ale chciałbym abyś Ty, i w co szczerze wątpię, reszta "ogłupionej hołoty", tak nazwijmy rzeczy po imieniu, zrozumiała tekst wyjęty z NT. Tekst ,który niweczy u samych podstaw nie tylko katolicyzm ale i całe to uzurpatorskie tzw.chrześcijaństwo. Tekst natchniony przez Stwórcę,który tak oto mówi do otumanionego przez pseudo kapłanów ludu "tej ziemi":
      Dz.Ap.17,24–25
      Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. (Biblia Tysiąclecia)
      Bóg, który stworzył świat i wszystko, co się na nim znajduje, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach wzniesionych ręką ludzką. Nie oddaje Mu się też usług rękami ludzkimi, niczego bowiem nie potrzebuje. Sam daje wszystkim życie, tchnienie i wszystko. (Biblia Poznańska)

      Stwórca niczego nie potrzebuje. To On stworzył wszystko i wszystko do Niego należy. Jest Panem wszystkiego i wszystkich.
      Stwórca jednak nie ogranicza się tylko do posiadania. On daje nam wszystko.
      A cóż może Mu dać człowiek? Sam nie posiada nic takiego, czego nie otrzymał od Stwórcy.
      Czasami o tym zapomina i daje „coś” Mu z przeświadczeniem, że jest taki hojny i wspaniałomyślny! I chełpi się tym, że złożył dar, ofiarę! Że dał Mu coś, czego On potrzebował.
      Nic bardziej mylnego.
      A On niczego nie potrzebuje, do Niego należy dosłownie wszystko. My też.
      Człowiek nie mógłby nic dać, gdyby wcześniej On go tym nie obdarzył.
      Więc po co ten cały cyrk-teatr ,tragikomedia z religiami, kościołami , wiarami, sektami ,zabobonami, gusłami?
      "Wiara czyni człowieka głupi", napisał katolicki ksiądz S. Staszic , jeden z najmędrszych ludzi jakich powołał Stwórca na "tej ziemi". Przeczytaj "Ród ludzki"(pdf)
      Posłuchaj mądrej pieśni Beatlesa , niejakiego J.lennona https://www.youtube.com/watch?v=XLgYAHHkPFs - masz na tyle wyobraźni?
      Sprawa , której tak uparcie bronisz jest przegrana ,nie u ludzi ale ich Stwórcy ,wyrok już zapadł-napisany jest w ostatniej księdze Biblii na samym końcu , myślę że wiesz o czym piszę?
      Ap. 18 Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. 19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze."
      Jak widać prawie przez cały okres swego istnienia kościół złamał wszystkie przykazania i nie pomny na przestrogi brnie wraz z ogłupionymi masami w swoim patologicznym zdegenerowanym zwidzie ku katastrofie.I niechybnie spotka go to, na co sobie sam zasłużył.
      "Wyjdź z niego..."

      Usuń
    6. Wyjść, ale dokąd, wskażesz mi sensowną alternatywę? ;))))

      Bóg Monoteistyczny najsilniej przemawia przez historię JUDEOCHRZEŚCIJAŃSKĄ.

      Bóg, który nie potrzebuje niczego, (zgadzam się z tym), jednak dokonuje aktu kreacji - po co?

      Jednak rozpoczyna dialog z ludźmi - po co?

      Oni historię tego dialogu dokumentują (może za dużo powiedziane dokumentują ;) ) i rodzi się BIBLIA - po co?

      Biblia ma określony bieg zdarzeń - dlaczego?

      Powołujesz się na fragment:

      Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.

      Znaczy się uznajesz BIBLIĘ?

      A jeśli tak to, czemu negować logikę historii zbawienia, jako całości, przez fragmentaryczne wybiórcze odniesienia do niej.

      Bo jednak człowiek nie posiadając nic, co mógłby ofiarować z siebie Bogu, jedynie, co może zrobić to zamanifestować swoje oddanie tym, co ma, a co dostał od niego. Stąd powstała idea ofiary! Z konieczności ograniczona, bo człowiek nic nie ma, ale może oddać się w posłuszeństwie Bogu, jako akt wdzięczności.

      Wdzięczność może człowiek oddać Bogu i nawet, jeśli On jej nie potrzebuje, to ze względu na akt kreacji, przyjmie, bowiem wie, że to dla człowieka ważne! Sam nic nie potrzebuje, a jednak bardzo dużo uczynił dla człowieka.
      ------------------------------
      Po co?!!!!!!!!!!!!!
      -----------------------------

      Usuń
    7. @Jarosław W.:
      " Wyjść, ale dokąd, wskażesz mi sensowną alternatywę? ;)))) "

      Już dawno Ci wskazaliśmy Ale niestety nie potrafisz zobaczyć jej sensowności.
      Przeczytaj T.Morton "Modlitwa kontemplacyjna".

      U Pana Pieczyńskiego nazywa się to religią wewnętrzną.

      Usuń
    8. @Jarosław M.:
      Kk jest " życzeniem Boga "

      Życzeniem Boga było by miasto babilońskie istniało. Potem będzie zniszczone. "Wyjdź z niego ... " to właśnie oznacza. Byś nie był w czasie zniszczenia.
      Możemy się wiecznie sprzeczać czy to Watykan czy nie. Ale jak popatrzysz na Kaczyńskiego to określenie "miasto króla królów" coraz bardziej pasuje. Patrz byś się nie spóźnił z wyjściem :-))))
      Choć może Ci nie zależy ...
      Fajny jesteś ... byłoby szkoda.

      Usuń
    9. @Jarosław M.:
      " ergo KK jest chrześcijański "

      Nie chodzi o to czy jest chrześcijański tylko o to czy służy Bogu czy mamonie ?

      Dla nas odpowiedź jest jasna ...
      MAMONIE !!!

      Usuń
    10. @Jarosław M.:
      " z każdego punktu wyjścia da się całkiem wiarygodnie uargumentować słuszność wiary w Boga w myśl KK "

      Wiemy ... Jesteś świetny w kato-argumentacji. Tylko, że Boga ani wiary nie da się uargumentować o czym przekonali się Wasi poprzednicy "uczeni w piśmie".

      Usuń
    11. :) Mamy rozum i jakieś dwa tysiące lat więcej doświadczenia! Rozumiemy język lepiej niż nasi poprzednicy, badamy go semantycznie ;) Jako inteligentne stworzonka potrafimy już całkiem sporo zdefiniować. Ja wychodzę z założenia, że elementarnymi przymiotami BOGA są WIEDZA, MOC i NIEŚMIERELNOŚĆ. A zatem i człowiek może z czasem być jak BÓG, bo brakuje mu tylko troszkę wiedzy do zwiększenia mocy i osiągnięcia nieśmiertelności. Nie twierdzę, że będzie Bogiem, ale JAK BÓG - argument przeciw ateistom, bo Bóg tak zdefiniowany jest potencjalnie możliwy, więc istnieje ewentualność, że istota w myśl tej definicji już jest. OBJAWIENIE spisane na milion sposobów w BIBLII potwierdza bardzo ważną właściwość Boga. Będąc całkiem wolny i niczego nie potrzebując, dokonał jednak aktu kreacji, więc nie jest zaskoczeniem, że jest stworzeniem zainteresowany i komunikuje się z nim. Biblia jest opisem dialogu Boga z człowiekiem w kierunku nakreślonym przez BOGA. No tak po prostu jest. BIBLIA ma wyraźny kontekst geohistoryczny i to jest mój największy przytyk ;) do Ciebie, pomijasz pedagogikę historii biblijnej, wybiórczo traktujesz kontekst jej, głównie ETYCZNY, ale BIBLIA to nie tylko kodeks etyczny, ale i historia i powołanie i przeznaczenie konkretnych narodów i całej ludzkości. To również konkretna odpowiedź na pytanie o cel i sens i nie ma ona wymiaru jedynie EMOCJONALNEGO - bo tak czuję! Zapewniam Ciebie, że ja :) hihihi potrafię też CZUĆ, ale drogę wybieram według przesłanek merytorycznych i jedynie wzmacniam moją motywację moją emocją. NIE NA ODWRÓT -subtelność, ale bardzo znacząca!

      Do tej pory, jakiś czas temu i teraz pewnie będzie podobnie, polemizujecie ze mną unikając odpowiedzi na moje cząstkowe pytania, a ja staram się je upraszczać i dzielić tak by można małymi kroczkami zrozumieć poszczególne fragmenty układanki, która jest zasadniczo dość prosta :)

      Moje pierwsze pytanie brzmiało, jakie mamy punkty wyjścia: ATEIZM, PANTEIZM, POLITEIZM, MONOTEIZM, czy coś więcej?

      Znaczy się: NIE WIARA W BOGA ŻADNEGO, WIARA W BÓSTWO PRZYRODY, WIARA W BOGÓW OSOBOWYCH, WIARA W BOGA OSOBOWEGO.

      To jest złe pytanie? Nic nie zrozumiem odpowiadając na nie?

      Zgadzam się z tym, że możesz mieć osąd KK negatywny, bo twierdzisz, że głównie służy mamonie. Ja mam osąd inny, że nie służy on, jako całość, ale poszczególni członkowie się zdarza! Potwierdzam to ja, jestem członkiem KK i raczej kasy na tym nie robię :) hahaha KK to nie tylko księża i biskupi! Od aktywności takich jak ja zależy również jakość KK.

      Ale i to nie jest istotne!

      Pytanie istotne jest o wolę BOGA! A ona jest utkana w przymierzu z ABRAHAMEM, jako wieczna, czyli ma związek z żydami. Więc albo tylko Żydzi mają monopol na Boga, albo wszyscy, bo cześć żydów poszła za JEZUSEM dopełniając JUDAIZM CHRZEŚCIJAŃSTWEM czyniąc z niego drogę nie narodową i elitarną, ale POWSZECHNĄ, czyli KATOLICKĄ :)))

      Jaki jakościowo będzie KK to wynikać będzie, z jakości wiary, ale i wiedzy jego członków :) hahaha

      Czyli nie o walkę z KK, a jednak chodzi o przebudowę wewnętrzną KK, jeśli już w ogóle :))) hahaa

      Tu na tym portalu, jestem drugi raz, bo ludzie tu bywający, mają duży problem (oczywiście to mój osąd) z całościowym odbiorem BOGA, skupiają się jedynie na emocji i krytyce, pomijając ważne wątki przyczynowe stanu rzeczy, jaki jest!

      Robert Cialdini by powiedział, trudno im coś zmienić, bo ulegli zasadzie zaangażowania! :) Ale i do mnie to pasuję - jedyna metoda w tej sytuacji to argumentacja merytoryczna i walka z agresywną negatywną emocją, taką, jaką reprezentuje Pan Pieczyński :)

      Usuń
    12. @Jarosław M.:
      " Zgadzam się z tym, że możesz mieć osąd KK negatywny, bo twierdzisz, że głównie służy mamonie. "

      To jest dość poważny zarzut Ale to tylko połowa złego. Uważam, że jeszcze gorszą rzeczą jest właśnie to co Ty robisz. Czyli wyciskania ludziom Boga uargumentowanego.
      Uważam, że świat byłby piękniejszy gdyby ludzie robili co do nich należy. Czyli złodzieje kradli, policjanci łapanki złodziei, rząd rządził a księża nauczyli o prawdziwym Bogu. Świat staje na glowie gdy rząd klęczy w kościele a księża kradną i rządzą w jakimś kraju.
      Przez tysiące lat kk nie nauczył się Boga i jest od niego coraz dalej.
      Dlatego ja popieram ideę Polski Laickiej by ROZWIAZAC KK a nie bawić się po raz tysieczny w reformowanie czegoś co nie da się zreformować.

      Usuń
  5. Biblia to swego rodzaju test na inteligencję
    Mówiac o Bogu - nie wiem o którym z 3000 religii mówisz.
    Macie ponoć 2000lat tradycji tylko ze ciężko bylo się nauczyć kodeksu Hammurabiego i stwożyliscie 10 przykazań
    Mówisz madrości i frazesy, ale czy cokolwiek z tego rozumiesz? Podchodzisz mi pod jezuitę, czyli duzo i po łebkach
    OTO CO MÓWI PISMO ŚWIĘTE.
    Seks i wartości rodzinne:
    – Abraham prostytuuje własną żonę faraonowi (Rdz 12:11-16)
    – Ojciec wydaje 2 swoje córki na zbiorowy gwałt (Rdz 19:1-8)
    – Mężczyzna wydaje swoją konkubinę na zbiorowy gwałt. Po zakończeniu orgii ćwiartuje jej ciało (Sdz 19:22-30)
    – Dwie córki Lota upijają swojego ojca w celu podjęcia z nim czynności prokreacyjnych (Rdz 19:30-38)
    – Kobieta udaje prostytutkę by uwieść swojego teścia (Rdz 38:12-30)
    – Opis rozmiarów męskiego przyrodzenia oraz obfitości ejakulatu, w kontekście erotycznym (Ezekiel 23:20)
    – Wytrysk pozapochwowy jako metoda antykoncepcji Onana (Rdz 38:1-10)
    Prawa człowieka:
    – Nakaz podboju sąsiednich narodów i ludobójstwa. (Pwt 7:1-2)
    – Opis mordowania dzieci na oczach ojców, oraz gwałtów na ich żonach (Iz 13:15-16)
    – Prawo wojenne: jeńców należy wymordować wraz z ich rodzinami (Liczb 31:17)
    – Prawo ojca: nieposłuszne dziecko należy ukamieniować. Szczególnie jeśli chce zmienić wyznanie. (Pwt 21:18-21)
    – Prawo męża: zabij żonę, jeśli zataiła utratę dziewictwa przed ślubem
    – Jak należy karać za (męski) homoseksualizm? Oczywiście śmiercią. (Kpł 18:1-22, 20:1-13)
    – Jak należy karać za gwałt? Przymusowym małżeństwem. (Pwt 22:28-29)
    – Sakralna dyskryminacja chorych i niepełnosprawnych (Kpł 21:16-24)
    – Nakaz dyskryminacji kobiet (list do Efezian 5:22-23, 1 list do Tymoteusza 2:11-12) (Pwt 22:5)
    Niewolnictwo:
    – Niewolnik powinien być posłuszny panu (l. do Efezjan 6:5-9, l. do Kolossan 3:22-24)
    – Niewolnik powinien znosić złe traktowanie przez surowego pana (1 list św Piotra 2:18-21)
    – Prawa właściciela i niewolnika (Kpł 22:11, 25:44, Wyj 21:1-32)
    – Składnik Dekalogu: „Nie będziesz pożądał niewolnika ani niewolnicy bliźniego swego” (Wyj 20:17)
    – Niewolnictwo seksualne: nie będziesz bzykał niewolnicy bliźniego swego. (Kpł 19:20)
    – Niewolnictwo seksualne: jeśli córka pokonanego wroga jest dziewicą, może zachować życie jako twoja zabawka seksualna (Liczb 31:17-18)
    Inne ciekawostki:
    – Kanibalizm rodzinny: rodzice zjadają swoje dzieci (2 Królów 6:28-29)
    – Noc żywych trupów: zombie powstawały z grobów i rozlazły się po Jerozolimie (Mt 27:52)
    – Wysmarowanie twarzy fekaliami jako forma kary (Malachiasza 2:3)
    – Zalecanie samookaleczania jako prewencję przed grzechem (Mt 5:28-30) (Mk 9:43-45)
    – Gościnność: kobieta zaprasza gościa na nocleg, po czym morduje go śpiącego, wbijając mu młotkiem palik w skroń (Sdz 4:21)
    Potwory, magiczne zwierzęta i rośliny:
    – gadający wąż
    – gadający krzak
    – gadający osioł
    – Jednorożec (koń z pojedynczym rogiem)
    – manna spadająca z nieba
    – wielka ryba, w której brzuchu połknięty Jonasz spędził 3 dni
    – olbrzymy Nefilim (spłodzeni przez „synów bożych” z ziemskimi kobietami)
    – Moloch
    – Behemot
    – Lewiatan
    – satyr (pół człowiek, pół kozioł)
    – bazyliszek (skrzyżowanie koguta ze smokiem)
    – baran z siedmioma rogami i siedmioma oczami (postać Boga w dzień apokalipsy)
    – lew z sześcioma skrzydłami (towarzysz Boga w sali tronowej w Niebie)
    – siedmiogłowy smok
    Magia:
    – woda zamieniona w wino
    – kij zamieniony w węża
    – kobieta zamieniona w słup soli (żona Lota)
    – dziewica która magicznie zaszła w ciążę
    – włosy Samsona jako źródło nadludzkiej siły
    – ludzie żyjący 900 lat (Adam i jego rodzinka)
    – zatrzymanie słońca w ruchu, na czas bitwy
    – wpływ na losy bitwy poprzez uniesienie rąk do górę
    – rozstąpienie się morza
    – woda wypływająca ze skały po uderzeniu w nią kijem
    – chodzenie po wodzie
    – uleczenie ślepoty za pomocą błota ze śliny
    Poczytaj sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacytowane, często krwawe i wyuzdane - fragmenty " mądrej księgi " powinny wpłynąć na wybór czytającego następująco:
      Nigdy i pod żadnym pozorem - nie chcę mieć NIC wspólnego z tego typu zboczeniami, okropnościami i wyuzdanymi formami przemocy.
      Z " religią ", personifikowaną tą książeczką - nie chcę mieć nic do czynienia!
      Ociekające krwią, obsesyjnymi i zboczonymi wizjami, obsesjami seksualnymi " dzieło " paranoika, nafaszerowanego nieznanym, acz skutecznym dopalaczem:)
      Stanisław

      Usuń
    2. :) Lista ciekawa i kontekst interesujący, skopiuje ją sobie i z czasem się do niej odniosę szczegółowo - niestety chwilę to potrwa.

      A teraz, jeśli nie BÓG to, co? 14 miliardów lat kosmosu, jaki trochę znamy, słońce w połowie cyklu swego życia i potem niebyt?

      A jeśli niebyt to, co się przejmować tą listą, czy jakąkolwiek etyką? Ewolucyjnie przetrwa najsilniejszy, ale i tak ostatecznie niebyt! Co najwyżej przedłuży sobie chwilę bezsensownego trwania!

      Natura ludzka jest, jaka jest, ale czy nic w świecie religii dzięki Chrześcijaństwu i JEZUSOWI się nie zmieniło?

      Kościół promuje prostytucje, niewolnictwo, kanibalizm i inne? STANOWCZO NIE! ZAISTNIAŁA NOWA JAKOŚĆ, dzięki JEZUSOWI! Kościół jest lepszy niż starotestamentalne narody, dorósł mocno do JEZUSOWEJ jakości, ale to nie jeszcze szczyt, bo np.: hahaha mamona! Ale symonia i władza z kościoła odeszły w kierunku parlamentów narodowych, ;) przepraszam unijnych hahahaa. Tak czy siak jest lepiej, to lepiej jest oczywiście polemiczne, bo w kontekście metody Bogdana 56, można tak powiedzieć, że jest lepiej odnosząc normy współczesne, do zaszłości – ale raczej jest to błąd i powinno powiedzieć się jest inaczej z normatywną jakością etyczną religii niż było w zaszłych epokach!

      Ta lista może być rozważana tylko przykładając miarę tamtych epok i kultur. Błąd popełniony przez Bogdana56 to błąd dyletanta, który współczesną miarę przykłada do zaszłych epok, próbując wnioskować liniowo, bezpośrednio współcześnie. Tak się nie da...

      Ta lista w niczym nie przesłania pedagogiki i historii zbawienia!

      Nie blokuje odpowiedzi na pytanie o Boga, co najwyżej zatrzymuje przy pytaniu, o jakiego Boga, ale jeśli spojrzy się szerzej, to nadal mamy tylko takie opcje:

      BEZSENSOWNY ATEIZM, bo VANITAS VANITATUM ET OMNIA VANITAS,

      NIEMY PANTEIZM, bo z przymiotów Boskich ma tylko nieśmiertelność

      POLITEIZM, który historycznie się zdeprecjonował, bo kalkuje relacje ludzkie tylko w skali ponad kosmicznej.

      no i MONOTEIZM, który w całym tym zamieszaniu, najlepiej odpowiada na podstawowe problemy egzystencjalne!

      Lista tak przywołana, zdaje się pomijać we wnioskowaniach wpływ, jaki wywiera na ludzkość istota symbolicznie opisana, jako gadający wąż ;)

      Odpowiednie narzędzia do odpowiedniej roboty Bogdanie56. EGZEGEZA to nie takie uproszczone zestawienie, to semiotyka, semantyka, filozofia, kultura, teologia, kontekst historyczny itp.


      Poszedłeś, myślę, że celowo w emocjonalne uproszczenie!!!!

      UPROSZCZENIE!

      Usuń
    3. ROZPACZLIWIE drogi Jareczku trzymasz się, tej swojej ziemskiej dupy. Zdaje sobie sprawy iż metody polecane przez KK czyli modlitwa słowna, nie otwierają horyzontów. Dlatego chciałbyś koniecznie być niesmiertelnym. Nieśmiertelny Jarek Matusiak, żyjący pod nie gasnącym słoncem. Najlepiej ciągle na tej samej ulicy.Nieśmiertelny Jarek Matusiak 180 cm jego wzrostu- nieśmiertelne. Nieśmiestelne jego hemoroidy. No a może by tak inaczej.Może jesteś nieśmiertelny, tylko bez tego opakowania. Może jesteś nieśmiertelny nie tylko tu bo wszędzie. Może tak jest od zawsze i do zawsze, bo nie ma początku i końca.A jak tak, to nie ma co się martwić o gasnące słońce. Powiem więcej Boga już nie trzeba
      Pozdrawiam
      Piotr

      Usuń
    4. A jak Boga już nie trzeba, to jego bardzo rzekoma wola by reprezentował go KK rozpływa się i zostaje z niej tylko cui bono. Jednakże

      Qui vult decipi, decipiatur

      Usuń
  6. Obsesyjne i maniakalne żądanie określania się, co do wiary, bądż niewiary, jest absurdalnie niedorzeczne! Moim zdaniem.
    Czy domniemana boskość jest tak narcystycznie usposobiona, tak próżna, że sprawia jej -ta niekończąca się pochwała i składanie hołdów - przyjemność i poczucie samo dowartościowania?
    Jeśli tak uważacie, to ten nieziemski " twór ", nie ma po kolei w głowie, jest próżny i nienasycony...Jest okrutny i zły. Czy takiego boga chcecie mieć za " drogowskaz " ?
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładając, że gwarantem trwania wiecznego jest Bóg optyka niedorzeczności i absurdu się zmienia :p hahaha

      Bóg niczego nie potrzebuje, ale my go owszem, on nakazał myśleć nawet o takich Stanisławach, którzy powinni przynajmniej usłyszeć, a potem zdecydować. Wieczne życie, czy wieczna śmierć! Ale musi usłyszeć jak jest. Więc mówię jak jest! Parafrazując pewnego gościa ;)

      Mam przy tym sporo FUNu. :)))))

      Usuń
    2. Ciemność, ciemność widzę!
      Stanisław

      Usuń
  7. I jeszcze takie pytanie, pod rozwagę:
    Homo - sapiens istnieje na Ziemi już prawie 200 tys. lat. Żył sobie, miał wierzenia, tysiące bogów , powtarzanych legend i guseł. I nagle... ok 2 tys. lat temu stworzono nową, jedynie słuszną religię, na bazie zapożyczeń, kradzieży intelektualnej z innych wierzeń.
    Stworzono człowiekowi: jedynie słusznego boga! Jednocześnie zaczęto krwawą łażnię wszystkim tym, którzy byli przywiązani do poprzednich bogów...Bo nowy bóg był: pazerny, egoistyczny i żądał zmian, " dobrych zmian " - jak pewien chory karzeł, z kraju nad Wisłą...
    Pytanie brzmi:
    Co z tymi tysiącami pokoleń ludzi, którzy nie wiedzieli o istnieniu tego boga " prawdziwego " - bo go jeszcze cwaniacy - nie stworzyli? Czy pieką się w ogniu piekielnym, z niewiedzy o jego istnieniu? Czy dostąpili amnestii? :)))))
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dygresyjnie tylko: Karą za grzech jest śmierć. Śmierć rozumiana nie, jako niebyt, ale jako trwanie w odłączeniu od Boga, który jest życiem. Miejscem kary jest tak zwane piekło, precyzyjniej ogień wieczny.

      Grzech śmiertelny ma określone warunki: Musi być obiektywnie zły, musi być świadomość i wola popełnienia, musi zaistnieć.

      Zatem niewiedza ratuje :) hahahaha Ty jednak coś nieco wiesz :p hahahaha

      Usuń
    2. Nie ma z Toba zadnej rozmowy dopuki nie wyjdziesz ze swojej religijności.Grzech smiertelny? - synu oprzytomniej! Nie jesteś w stanie prawidłowo zrozumieć tak prostej sprawy jak śmierć. Bóg jest życiem, śmierć karą za grzech, a swistak papierki zawija i zawija
      Mnóstwo pracy - ja nie poprowadzę

      Usuń
    3. To była dygresja, ale to już nie mleko dla lajkoników :p hahaha

      Na poziomie akceptowalnym tutaj możemy tylko ustalić (w co wierzę) wartość ATEIZMU, PANTEIZMU i MONOTEIZMU. Co było by już czymś, ale trudno was sprowokować do odniesienia się wartościującego w tej materii. Cała reszta jest konsekwencją tego fundamentu, gdzie gdzieś na wyższych piętrach jest i nauka o grzechu ;) nie pamiętam bym był twoim synem OJCZULKU ;) hahahahahaha

      Usuń
    4. Jarosławie!
      Jesteś fanatykiem, otumanionym dyrdymałami głoszonymi z balkoników kościelnych! To eliminuje dyskusję, bo Ty chcesz z innych, uczynić idiotów - podobnych do siebie:) Znaczy się: popierających twoje brednie! Są jednak ludzie normalnie używający mózgu, broniący go przed kościelnymi oprychami!
      Stanisław

      Usuń
  8. Czyż zatem:
    Bóg nie powstaje TYLKO w naszych głowach, na wzór i podobieństwo naszych wyobrażeń ? Różnych dla każdego mózgu? Wyobrażeń, wynikających z pragnienia, że jest to magiczne " coś ", po zakończeniu naszego ziemskiego istnienia?
    A wyobrażenie i to pragnienie nie może być, a na pewno: nie musi, być oparte na jakiejkolwiek realnej przesłance?

    A są też takie mózgi/osoby, które takich wizji nie miewają?
    Nie potrzebują?
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  9. Ludzie tacy jak Jarosław są klinicznymi przykładami tego, co chce z Człowieka uczynić kościół jedynie słuszny! Czyli: wyjałowić, pozbawić zdolności samodzielnego myślenia, analizowania rozbieżności: tego co kościół gada - z tym co robi! Kościelni bowiem są dowodem na to, że bogów nie ma, a życie doczesne jest jedynym życiem jakie posiadamy! Stąd też ich pazerność, seksualne rozpasanie, zboczenia i chuć, która nie licuje z żadną " wiarą " !
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  10. Dalej o bogu czyli rozmowa o niczym. To jedyny temat, na który wielu ma bardzo dużo do powiedzenia powielając ,,doświadczających boga''. Powtórzę już zadane pytanie; Którego? Starotestamentowego ambiwalentnego, niezróżnicowalnego, dualistycznego (w roztrojeniu) zwyrodnialca-jak bez ogródek ujmuje zjawisko Dawkins? Czy nowotestamentowego mamzera Jezusem zwanego?
    Jehoszua czy aram. Jeszua oznacza ,,jhwh jest zbawieniem''. Imię będące bardzo popularnym teoforycznym mianem nadawane dla nobilitacji. To etykieta-nieomal tytuł uszlachetniający nosiciela. Podobny ,,mesjaszowi''. który z namaszczonego władcy wyewoluował w zbawiciela.
    Przypomnijmy bardziej znane postaci o tym imieniu.
    -Jozue s. Nuna-sędzia starożytnego Izraela. Przywódca Izraelitów po śmierci Mojżesza.
    -Jezus s. Syracha-autor Księgi mądrości (Eklezjasty-z ok. 180 r. pne.)
    -Jezus s. Pandiry-żyjący ok. sto lat przed synem Marii z Galilei. Sekciarz mesjański. Terapeuta i esseńczyk ukrzyżowany w Lidzie (tożsamy z ben Stada).
    -Jezus s. Safata-jeden z przywódców powstania w Galilei w 68 r. ne.
    -Jezus ss. ; Gamala, Thebutha, Ananiasza...
    Sam J. Flawiusz wymienia ich 19-z czego czterej to kapłani wysokiej rangi. Znaną postacią opisaną przez autora ,,Wojny żydowskiej'' był Jezus s. Ananiasza. Otóż przepowiadał onże zagładę świątyni Jerozolimskiej i głosił ją 7 lat i 5 miesięcy, aż do oblężenia wróżącego zagładę głównego miejsca kultu ,,jhwh''. Skazany i biczowany przez Rzymian, uznany wreszcie za szalonego po karze został uwolniony.
    I ,,nasz'' Jezus z Galilei s. Marii, synowiec Józefa. Był tak popularny, że Rzymianie, by go zidentyfikować zapłacili zdrajcy Judaszowi za jego wskazanie''-pisał K. Graves.
    Żaden ze znanych nam historycznych Jezusów nie spełniał warunków przedstawianych życzeniowo przez swoich czcicieli. Żaden do nich nie dorósł, bo też i niemożliwością było spełnienie ambiwalentnych i wykluczających się wzajemnie cech, czynów mistycznych, postaw boskich przy ludzkiej naturze. Nawet suma cech wszystkich znanych nam Jezusów skumulowana w jednej osobie warunków Jezusa zwanego Chrystusem nie spełniłaby.
    A kreowało go na logos, absolut...omnipotencję liczne grono biegłych w myśli, mowie i piórze. Kreowaniu służyła atmosfera eschatologiczna czasów ostatecznych. Podgrzewała mesjańska nadzieja i apokaliptyczny lęk. Także dekadentyzm świata starożytnego, rozpad wartości społecznych oraz upadek obyczajów-tworzyły zaczyn dla przewartościowania rzeczywistości. Co uzyskano podsumował J. Macquarrie;
    ,,Jest bardzo wątpliwą kwestią, czy chrześcijańska wiara mogłaby zostać zbudowana na fundamentach tak wyalienowanego Jezusa''
    Gdyby dostarczono dowodów niepodlegających dyskusji o istnieniu Jezusa s. Marii; gdyby podano niekontestowany życiorys z działalnością głoszenia ,,dobrej nowiny''; udowodniono historyczność postaci ponad wszelka wątpliwość-pozostaje pytanie; Czy był bogiem? Czy był ,,synem bożym'' pojęciowo uznawany np.; przez Vermesa za honorificum nie deifikację.

    ,,Boskość Jezusa jest wygodną przykrywką absurdu''-podsumował J. Adams.
    Sowizdrzal

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) w tym Waszym zacięciu, umyka Wam moje podstawowe pytanie. Zdefiniuję je tak: Jeśli nie Judeochrześcijański Bóg, to może Allah, dalej, jeśli nie Monoteizm, to może Panteizm, jeśli nie Panteizm i Monoteizm, to ATEIZM?

    Wszystko ma swoje mocne strony i słabsze, ale alternatyw w mojej ocenie więcej nie ma!!!!!

    Czy są?

    W mojej ocenie:

    Ateizm jest o tyle wewnętrznie sprzeczny, że uznaje pośrednio boskość człowieka, po przez dążenie jego do wiedzy, mocy i nieśmiertelności! Nauka w przyrodzie nie zaobserwowała absolutnego nic, a do tego nic, co by stworzyło coś. Więc ateizm się sam dyskredytuje! Co najwyżej może przyjąć formę wierzeń w człowieka, może dla urozmaicenia - wierzeń w ludzkość!!!!

    Panteizm znów nie uznając osobowego Boga, zmusza do uznania przyrody, jako owszem wiecznej, ale bez stanowej. Ta przyroda nie może dać nam odpowiedzi na tematy większe od doczesności, bo jest niezdolną nie będąc osobą do objawienia! Możemy ją jedynie badać i coś odkrywać, ale sansara, nirwana, itp. muszą być fantazją, bo niby skąd nieosoba dokonałaby celowego objawienia!

    Tam gdzie mówimy o kosmicznej świadomości, nirwanie, czy Samym Świetle, mówimy o formie inteligencji, mówimy o jakieś formie osoby. Mówimy o Bogu osobowym!

    Więc w każdym kierunku dochodzimy do Boga osobowego. Jeśli nie Judeochrześcijański to, jaki?!!!! Bo ok, uznaje wasze odmienne zdanie, ale nie podajecie alternatywy ponad waszą krytykę!

    Napiszcie, dlaczego ATEIZM! Albo, dlaczego PANTEIZM! I w odniesieniu do nich krytykujcie moją wiarę! Sama krytyka to słabe jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudzisz... Twoje miejsce jest na blogu oszołomów - " fronda.pl ". Przewiduję ciekawe " razgawory " z Terlikowskimi.

      Usuń
    2. Nudzisz... Twoje miejsce jest na blogu oszołomów - " fronda.pl ". Przewiduję ciekawe " razgawory " z Terlikowskimi.

      Usuń
    3. @Jarosław M.:
      "Ale musi usłyszeć jak jest. Więc mówię jak jest! "

      TO jest właśnie kato-filozofia. To jest właśnie to dlaczego kk i Bóg to dwie różne sprawy. ZMUSZANIE ludzi przez kk do czegos ... oraz przekonanie o posiadaniu jedynie słusznej WIEDZY.
      He he ...
      Zawłaszczasz przymioty Boga i jeszcze sie dziwisz, że nie chcemy z Tobą dyskutować jak Ty nam dyktujesz.
      To właśnie cechy 'uczonych w piśmie', którzy tak gadają od kilkunastu tysięcy lat (nie od 2000 lat). 'Uczeni w piśmie' przez tysiące lat nie znali Boga. Pojawił się Jezus i próbował im tego Boga pokazać. Niestety ukrzyżowali go. I nadal nie widzą Boga.
      Poczytaj o Rwandzie.

      ----
      Ty jesteś wyszkolony by dyskutować z ludźmi siedzącymi cicho w ławkach kościelnych. My jesteśmy ludźmi wolnymi. Tobie brak wolności, wiec nie możesz sobie z nami pogadać jak równy z równym tylko musisz mieć 'punkt zaczepienia' do swojej kato-filozofii.
      Np. Nie możesz nic podyskutować o religii wewnętrznej ani o Milosci Jezusowej bo wiesz o tych rzeczach z opisu a nie z doświadczenia. Jestem pełen podziwu dla Twojego wyszkolenia Ale uważam, że Ty jak i kk robicie krzywdę ludziom wciskając im kato-filozofię zamiast prawdziwego Boga i Miłości.

      Usuń
    4. Nudzę ;) hihi bo interesuje mnie ontologiczne spojrzenie na byt? Bo definiuję język, jako narzędzie o określonej charakterystyce i nie lubię wieloznaczności, a definicję?

      Akceptuję Wasze zdanie na temat KK, mam inne, ale akceptuję waszą WOLNĄ WOLĘ LUDZI WOLNYCH ;) hahaah oby nie „wolno” myślących?

      Więc widząc, że tu się nie dogadamy pytam szerzej, o pewne klasy wierzeń, czy można je uznać za tożsame czy wykluczające się, bo według mnie to jest klucz do uporządkowania tego bałaganu -


      WIERZENIA się WZAJEMNIE WYKLUCZAJĄ,


      czyli istnieje metoda porządkowania, po przez klasyfikowanie, ocenianie mocnych i słabych stron, a wszystko, bo chce się znać prawdę, a nie dowolne fantazje na temat wiary.


      Chyba dobrze robię nie odnosząc się do wizji wewnętrznych, nie ufając im, przynajmniej gdybym je miał byłbym granicznie ostrożny z nimi!

      Racjonalizuję więcej niż tylko KK, racjonalizuję ogólnie skłonność człowieka do wierzeń.

      Nawet ATEISTÓW skłonność, bo na przykład sama definicja wiedzy zakłada element wiary w wiarygodności. A gdy zrozumie się, że wiedza jest zdobyczą doświadczenia, a wiara słuchania i policzy się promil naukowców w świecie, to zauważy się, że ludzie mają przede wszystkim skłonność do słuchania i wierzeń, a nie do doświadczania w myśl metodologii naukowej.

      Większość szaraczków tak jak kapłanom, wierzy również naukowcom. Wyznaje wiarę w sądy głoszone przez naukowców! Nie znaczy, że niesłusznie, a wręcz słusznie, bo nie da się inaczej jak jedynie zawierzając.

      No chyba, że ma się czas i środki by każdy sąd naukowy samemu falsyfikować i na podstawie doświadczenia zdobywać wiedzę!!!!


      SAMA KRYTYKA to za mało!

      Wewnętrzna religia to o tyle bzdura, że każdy może podpiąć pod nią, co ze chce, a jeśli (taki żarcik) dobrze wszyscy się najarają "czegoś", to wizji wewnętrznych będą mieli co niemiara i to dopiero będzie bałagan.

      Człowiek nie decyduje o Bogu, a wewnętrzna religia, wręcz prowokuje człowieka do tego!

      Jaka to prawda, Bóg jest w mocy człowieka?


      Moje starania mają wartość podwójną.

      Po pierwsze, nawet jeśli nie zgadzacie się, co do moich sądów o KK, to jednak podpowiadają pewną metodologię myślową, schemat, który się sprawdza, bo neguje czynnik wizji wewnętrznych i emocjonalnych sądów!!!


      Po drugie raz na jakiś czas dopełniam PLURALIZMU na tym portalu, by nie było, że tacy wy nienawistni jesteście do każdego katola :) hahahahaaha

      Usuń
    5. A i jeszcze w jaki to niby sposób zawłaszczyłem przymioty Boskie Janie Kowalski? ;) hihi

      Usuń
    6. @Jarosla M.:
      " Chyba dobrze robię nie odnosząc się do wizji wewnętrznych, nie ufając im, "

      Możesz robić co chcesz. Zresztą robisz to bo to widać.
      Dla mnie dyskusja z Tobą jest bezprzedmiotowa bo Ty uważasz, że wiara jest zdobyczą słuchania. Słuchania kogo ?

      ----
      Już Ci to napisałem ale powtórzę :
      "Ale musi usłyszeć jak jest [Stanisław ]. Więc mówię jak jest! "

      Sądzisz, że WIESZ jak jest A jesteś tylko jeden z członków kk.
      Wiedzę ma tylko Bóg.
      Ty możesz tylko myśleć, że WIESZ robaczku :-)))

      Usuń
    7. Wiara rodzi się ze słuchania!

      Precyzyjniej - wszelaka wiara rodzi się ze słuchania różności.

      Nie znaczy to nic więcej ni mniej, jak to, że wiara jest jedną z trzech metod budowania sądów o świecie!

      Wiarę pokładamy w nauce, w religii, nauczycielu, rodzicu!!!!

      Nic mistycznego jeszcze, a jedynie metoda budowania sądów!

      Wiedza jest inna, bo jest sądem o świecie budowanym na podstawie doświadczenia, bądź empirycznego, bądź innego!

      Ale nie każdy może badać i doświadczać - to jest domena naukowców. Stąd wniosek, że wiedza, która też jest sądem o rzeczywistości różni się od wiary tym, że jest inaczej wyprowadzana! Jest siłą rzeczy rzadsza od wiary, która rodzi się ze słuchania, a nie z doświadczenia!

      Naprawdę nic odkrywczego w tym, co mówię, jedynie pomaga porządkować znaczenia!

      Uważasz, że wiara, czym jest i z czego się rodzi?

      ps.

      trzecia metoda wyprowadzania sądów o świecie, to bełkot szaleńców :) hahahahaha Wartość jego prawie żadna, ale to również metoda! ;)

      Usuń
    8. Dobrze napisałeś - sądzę, że wiem ;) hahaah Bo, tak naprawdę spieramy się jedynie w przestrzeni wyprowadzanych sądów. Mogę napisać, że wiem, iż wierzę w Boga, co jest dość precyzyjne, bo moje doświadczenie mówi o postawie wiary, a wiara zrodziła się ze słuchania świętych tekstów, ale nie jedynie.

      Mam, staram się mieć umysł na tyle otwarty, by zaglądać np. Tu i słuchać innych wariantów wiary, co jak do tej pory ciągle utwierdza mnie w mojej metodologii wyprowadzania sądów:

      Istnieją tylko drogi ATEIZMU, PANTEIZMU i TEIZMU, z czego tylko MONOTEIZM ma sens! Innych dróg nie ma, czyli wyznaczyłem warunki graniczne poszukiwań! Potem zacząłem wielokrotnie falsyfikować ATEIZM i PANTEIZM i TEIZM i ciągle mi wychodzi, że TEIZM - MONOTEIZM ma sens, CHRZEŚCIJAŃSTWO ma oprócz sensu i swoją historyczną geografię i pedagogikę, co również ma sens!

      Znacznie gorzej wypada ATEIZM a już PANTEIZM jest absurdalny!

      Kto jest prekursorem religii wewnętrznej, jakie jest jej źródło, kto był pierwszym mentorem i nauczycielem? To są ciekawe pytania!

      Usuń
    9. A te Twoje słowa Janie szczególnie mi się spodobały ;)

      Możesz robić co chcesz. Zresztą robisz to bo to widać.

      Czyli jestem jednak WOLNYM CZŁOWIEKIEM ;) hihihi

      Nie masz monopolu ze swoim myśleniem na wolność? ;)

      Usuń
    10. @Jarosław M.:
      "Jako inteligentne stworzonka potrafimy już całkiem sporo zdefiniować."

      Spróbuj zrozumieć, że definicje, język, dyskusja itd. To elementy ego i wiedzy. Stworzyliście to sobie sami (ja też) do badania bajorka wokół siebie. Tymczasem ego, językiem, dyskusją nie zbadasz takiego zjawiska jak Bóg. Wiec nieważne jaki masz trening w dyskusji - Boga nim nie zobaczysz. Nie udowodnisz istnienia. Nie udowodnisz nie istnienia itd. Jedynie co możesz poznać to jako tako 'swojego brata'.
      Owszem, potrafisz dyskutować i opierasz swój świat na wydyskutowanej wierze Ale nie na Bogu.
      Piszesz " przymiotami BOGA są ...". Dla mnie nie znasz Boga więc nie wiesz jakie są jego przymioty. Czysta pycha.
      I dalej ...
      Nie wiedza tworzy nieśmiertelność itd A człowiek już jest jak Bóg a dokładniej 'na obraz i podobienstwo'.
      I dalej ...
      " No tak po prostu jest. BIBLIA ... "
      TU jest Twoja PYCHA kolejny raz. Bo wiesz co to jest biblią i po co.
      I dalej ...
      " ale drogę wybieram według przesłanek merytorycznych ..."
      Matematyczna droga do Boga.
      Możesz tak robić. Ja tylko proszę - nie wciskaj tej ciemnoty innym, jeśli jesteś w stanie.

      Taka samą ciemnotę wciska kk ludziom od tysięcy lat a robi swoje. TO jest właśnie mój zarzut i za to chcę żeby Cały kk pojechał do Watykanu i tam się reformował.

      I NIGDY NIE WRÓCIŁ !!!


      I dalej ...
      " polemizujecie ze mną unikając odpowiedzi na moje ... ". Jeszcze raz powtórzę. Masz ustalony tryb dyskusji dla ludzi siedzących w kościelnych ławkach. Tam nas nie ma. Twoja dyskusja nie interesuje mnie bo :
      1) nie ma w niej Ciebie tylko kato-filozofia.
      2) jej cel to oglupienie ludzi siedzących w ławkach.

      I dalej ...
      Jakość kk widać po jakości świata w jego zasięgu.

      I dalej ...
      Wolą Boga " jest utkana ...". Gratulacje wiedzy. Ponownie proszę - nie wciskaj innym tego kitu.

      I dalej ...
      " Jaki jakościowo będzie KK to wynikać będzie, z jakości wiary, ale i wiedzy jego członków :) hahaha "
      Też tu pekam ze śmiechu chociaż Bóg powiedział, że nie wolno obrażać jego stworzeń.

      I dalej ...
      " walka z agresywną negatywną emocją, taką, jaką reprezentuje Pan Pieczyński :)"
      Pan Pieczyński posiadł jakąś wiedzę i jakąś wiarę. Uznał, że to kk jest winny i rzucił kamień. Czy i w co trafi ... zobaczymy.
      My wierzymy, że w kk.
      (jakąś - znaczy nie mnie oceniać jaką)

      P.S.
      Wyżej piszę w formie jakbym ja wiedział jakie są przymioty Boga i boski plan itd. Oczywiście nie wiem ale nie piszę tam tego wyraźnie by forum nie puchło.

      Usuń
    11. @Jaroslaw M.:
      " Uważasz, że wiara, czym jest i z czego się rodzi?"

      Uważam, że popularnie nazwana 'wiara w Boga' jest WIEDZĄ o Bogu, którą Bóg 'zostawił' w nas w momencie stworzenia.

      Nie trzeba jej rodzić, zdobywać, uargumentowywać itd. Wystarczy ją sobie przypomnieć (oczyścić z pyłu tego świata).

      Usuń
    12. @Jaroslaw M.:
      " Kto jest prekursorem religii wewnętrznej, jakie jest jej źródło, kto był pierwszym mentorem i nauczycielem? To są ciekawe pytania!"

      Prekursorem Religi wewnętrznej jest pewien małpolud, który pierwszy zadarł łeb do góry, zobaczył gwiazdy i zawołał
      "O ! Kur*a !"

      Uważam, że :
      Źródłem religii wewnętrznej jest Bóg.
      Jest to WIEDZA umieszczona w nas przez Boga. Dlatego pytania o mentora, prekursora itd. Są bez sensu.
      Można by podyskutować o cechach tej wiedzy Ale po co ?
      No i nie z Tobą, który tej wiedzy nie doświadczyłeś i nie jesteś w stanie mi uwierzyć.
      Ponownie zaproponuje : przeczytaj T.Merton "Modlitwa kontemplacyjna".

      Usuń
  12. " Niemal wszystkie pierwiastki, z których jesteśmy zbudowani, ty i ja, zostały wyprodukowane wewnątrz gwiazd istniejących na długo przed powstaniem Ziemi. Mamy zatem prawo twierdzić, że wszyscy jesteśmy dziećmi gwiazd." więcej:
    Stephen William Hawking – Jerzy i tajny klucz do Wszechświata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co mi wiadomo o fizyce to istnieje zasada łamania parzystości (symetrii) w kosmosie, czyli możemy równie poetycko powiedzieć, że jesteśmy niejako odpadem po anihilacji materii i antymaterii - do tego z przypadkową funkcją rozumu! Jaki cudowny przypadek!!!!

      Usuń
    2. Biorąc pod uwagę, kim jest Stephen Hawking, a jest uznawany za największy żyjący umysł, po Newtonie, wolę Jego rozważania i wnioski, niż bełkot nieznanego kaznodziei...Jarosława M.
      Stanisław

      Usuń
    3. Biorąc pod uwagę, kim jest Stephen Hawking, a jest uznawany za największy żyjący umysł, po Newtonie, wolę Jego rozważania i wnioski, niż bełkot nieznanego kaznodziei...Jarosława M.
      Stanisław

      Usuń
  13. Fizyka teoretyczna ma to do siebie ,że tworzy rzeczy a zasadniczo konstrukty myślowe w oparciu o rzeczywiste odkrycia te namacalne, które podobnie jak wytwory wiary są jak na razie nieosiągalne. Do tych pierwszych podchodzimy ambiwalentnie a te drugie już starszą jeśli nie przyjmiemy ich na wiarę jako rzeczywiste. Nauka nikogo nie starszy choć jej osiągnięcia w straszny sposób są przez bezmózgich ludzi wykorzystywane. Cierpimy na chorobę zw. nieśmiertelnością, którą to obiecuje się nam jeśli tylko spełnimy wydumane przykazania naszego Stwórcy , bo on z nudów tworzy byty ,którymi pomiata wszechwiedząc przecież(to taki Jego atrybut),że prawie nikt ich nie dotrzyma.
    A przecież jesteśmy nieśmiertelni bo materia ,z której jesteśmy zbudowani istnieje wiecznie ,zmienia tylko co jakiś czas swoją postać ,swoja manifestację. Ale wpaja się nam ,że mamy łamiąc wszelki prawa Natury(Boga ,jak kto woli) trwać w tym jednym z jej przejawów , postaci ludzkiej. Bo tworzy się dogmaty obudowane odpowiednimi scenariuszami aby tylko nie wykroczyć na złą drogę. Dogmat ma to do siebie ,że będąc zakazem myślenia(H.Mynarek),narzuca ludziom wiarę w rzeczy niemożliwe.
    A to sprawia ,że czują się oni nikczemnikami i winowajcami, gdy z przyrodzonego rozsądku zaczynają odczuwać bunt. I oto chodzi KK aby obłudnie otoczyć opieką pasterską tak skołowane dusze. Ale było nie tak dawno uświęcona nawet "kobiecina-bidula" umysłowa z Kalkuty, która pod koniec swego "zatroskanego" o innych biedaków życia ,doszła do swoistego przebudzenia.
    W swoich zapiskach "Przyjdź ,bądź moim światłem" napisała:
    Panie ,mój Boże, kim jestem, że powinnością Twoją było mnie opuścić?( "Eli,Eli,lama sabahtani" - symptomatyczne nie?) Dzieckiem Twojej Miłości- co stało się teraz najbardziej znienawidzonym-tym, które Ty odrzuciłeś precz jako niechciane- niekochane.(...)Mój Boże- jak bolesny jest ten nieznany ból- nie mam Wiary nie śmiem wypowiadać słów i myśli kłębiących się w moim sercu -każących mi cierpieć niewypowiedziana mękę.(...)Jeśli jest Bóg (I kto to mówi?, wierzy ,więc wątpi)-proszę niech mi przebaczy (pewnie tak ,to przecież Jego zawód).(...)Mówi mi się( kto? KK?), że Bóg mnie kocha- a ciągle rzeczywistość ciemności ,chłodu i pustki jest tak wielka, że nic nie dotyka mojej duszy."
    Tak, rzeczywistość jest mniej bajeczna jak wiara , która jak stwierdził już dawno temu S.Staszic, czyni człowieka głupim.
    Ona ta biedaczyna z Kalkuty to potwierdziła w całej rozciągłości.
    Co robi przez cały czas KK? otóż zagospodarowuje skutecznie wywołane olbrzymie pokłady entuzjazmu dla nierzeczywistych ,złudnych obrazów lepszego "życia po życiu", nie zmieniając praktycznie nic w doczesnym i to za grube pieniądze.
    Po otrzymaniu jednej z licznych nagród międzynarodowych napisała:" To nic dla mnie nie znaczy, bo nie mam w sobie Pana".
    Abp.Kalkuty D'Souza powiedział kiedyś ,że Matka Teresa do kończ swoich dni cierpiała z powodu bezsenności i złej kondycji ogólnej. Podjęto decyzje o poddaniu jej egzorcyzmom wg. średniowiecznych obrzędów wypędzania demonów.
    No i mają katolicy swoją niewierzącą świętą , to farsa , oksymoron ,paranoja!
    A przecież stare powiedzonko, przysłowie ,mówi wyraźnie i prawdziwe ,że w zdrowym ciele zdrowy duch. Wiadomo nie od dzisiaj ,że jeśli jeden człowiek ma zwidy to mówimy ,że jest chory psychicznie ale jak zwidom ulegają miliony to zwiemy to religią. Religia=choroba umysłowa ludzkości.
    Dopóki umysły ludzkie nie zostaną w sposób zgodny z naturą naprawione, dopóty zjawiska religii będą niszczyć ludzkość tak , jak to wiemy z historii i doświadczamy współcześnie. Za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest naczelny organ zarządzający organizmami ludzkimi zw. mózgiem , którego toczy choroba umysłowa od tysięcy lat ,a na którą lekarstwem jest powrót do natury świetnie opisany w dziełach DJK.
    "Wiara czyni człowiek głupim"- wbijcie to sobie do głowy wszyscy ci ,którym się cokolwiek wydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie wiara w Boga ;) Rozumiem?

      Czyli co i dlaczego? Alternatywa!

      Jeśli tylko materia jest istotą bytu, to marnie to wszystko wygląda, bo koniec jest pewny. Kodeks etyczny jakikolwiek o kant d..., bo będę miał z tej chwili życia tylko tyle, co sam zagarnę, a później niebyt...

      W ten sposób upada jakikolwiek ład społeczny oparty o taką prawdę! A jeśli istnieje, to dopiero w oparciu o silne kłamstwo!


      Naprawdę marnie...

      Nieśmiertelność nie dlatego jest kluczowa, że ktoś nam obiecał życie, ale dlatego, że zasadniczo kochamy żyć i czy z Bogiem, czy bez Boga do niej dążyć będziemy. A jak się uda dzięki nauce, to będziemy jak Bóg, zaprzeczając Ateizmowi!

      Po prostu jakiś Bóg jest konsekwencją istnienia, która domaga się nieskończoności, mocy i wiedzy. To dobry początek.. :) do rozmyślań

      Usuń
    2. " Kodeks etyczny jakikolwiek o kant d..., bo będę miał z tej chwili życia tylko tyle, co sam zagarnę, a później niebyt..."
      Ależ ty jesteś zadufany w sobie i prozaicznie: głupi!
      Mam gdzieś religie, a mimo to:
      Nikogo nie skrzywdziłem , nikogo nie okradłem, nikogo nie uszukiwałem w stopniu mogącym mu zaszkodzić. Nikogo nie zabiłem!
      W odróżnieniu od tych łotrów, którzy mieszają, jątrzą z balkoników kościelnych, dzieląc - spijają dla siebie efekty... To nie ja żyję w luksusie, odziewam się w złote ornaty, noszę złote pierścionki i łańcuchy... To nie ja gwałcę, krzywdzę dzieci... To nie ja na krzywdzie i niesprawiedliwości - buduję swój dobrobyt i " szczęście " !!!!
      Zastanów się chłopie, bo dobry bóg spuści wielką nogę, żeby ciebie - w dupę kopnąć.
      Stanisław

      Usuń
  14. Jarek , wijesz się w religijno-filozoficznych przepychankach jak przysłowiowy piskorz, zadając niedorzeczne pytania i stawiając rzeczy nie z tego świata na tym świecie będąc.
    Naprawmy umysły a wtedy zbudujemy sobie świat , który jedynie z rajem biblijnym porównać można.
    Jest pytanie zasadnicze ,czy ludzkość aby tego rzeczywiście chce ,czy tylko to taka ściema? Bo jak na razie deklarujemy jedno a robimy co innego. Przyjmijmy na teraz , że to nasz organ , który myśli a potem to realizujemy, jest winien temu ,że nie osiągamy tego co sobie zakładamy. Bez mózgu nie ma myśli ,a bez nich jakichkolwiek działań w przestrzeni ludzkiej.
    DJK jako lekarz z wykształcenia , zawodu, praktyki , doświadczenia, postawił śmiałą ale i nie do przyjęcia przez ogół tezę ,że to nasze mózgi są zdegenerowane biologicznie i dlatego brniemy w coraz wiesz kłopoty. Tezę swoją poparł-udowodnił poprzez praktykę oraz wiedzę opartą na dotychczasowych osiągnięciach tysięcy doświadczeń naukowców z całej niemal planety. Dokonując jedynej w swoim rodzaju syntezy tych doświadczeń z historii cywilizacji jak i osiągnięć współczesnej nauki,doszedł do wniosku ,że jedynie nasz mózg biologicznie zdegenerowany czynnikami ekologicznymi a więc możliwymi do usunięcia jest bazą do naprawy ludzkości. Żadna wiara, religia, ideologia, jako wytwór tego schorowanego umysłu nie jest tego w stanie spowodować. Tylko wiedza , która sprawdza się w praktyce ma takie moce, jedynie nie żądajmy ,że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko zmieni się na lepsze.Ta wiedza zawarta jest w biochemii i bioelektronice(prof.W.Sedlaka) i innych naukach podstawowych. W tym sensie nie da się wiedzy pogodzić z wiarą. Czym innym jest wiara w to o czym napisałem , a czym innym wiara w sensie religijnym. Ja(i oczywiście wielu innych) uwierzyłem DJK i sprawdziło się. Wiara religijna jak dotychczas nie sprawdza się w żadnym z przejawów życia ludzkiego, niestety. Poza pobożnymi życzeniami nie ma nic.
    Od tysięcy lat ludzie oddają cześć bogom i co z tego ? -NIC poza klęskami , morzem krwi, patologiami i marszu ku samozagładzie.
    Jeśli potrzebna jest jakaś religia to niech to w ostateczności będzie religia rozumu ale po jego naprawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się zgodzić mogę, że twór o nazwie religia rozumu, ma jakieś formalne podstawy. Sama wiedza jednak jest elitaryzmem i dla większości była by dostępna jedynie przez zasłyszenie, a nie bezpośrednio, co znaczyłoby, że nadal to była by wiara. Nadal była by hierarchiczna i narażona na manipulację, przez różnych guru wiedzy. To po pierwsze!

      Po drugie!

      Wiedza owszem ma moc, ale czy ma moc powstrzymać mocarstwa przed walką o kurczące się zasoby naturalne?

      Niby, w jaki sposób wiedza ma to zrobić, gdy wiedzący będą świadomi, iż jakieś zasoby są gwarantem ich rozwoju w najbliższych dekadach!

      Coś mi się wydaje, że konflikty obecne, w zewnętrznej warstwie czasem ukazywane, jako religijne, choć rzadziej niż w przeszłości, bardzo krwawe konflikty, tak na prawdę mają podstawy ekonomiczne!

      Mylę się? Najazd Amerykanów na Irak, Rosjan na Krym, izolacja morska Chin przez Amerykanów i ich sojuszników.

      Wojny i zło wynikają z chciwości bardziej niż z pobudek religijnych! Nie zgodzisz się ze mną?

      W mojej opinii samozagłada się przesunęła w czasie ze względu na religię, bo przyczyną wojen są zasoby ziemi i chciwość, a religia jednak, jako jedna z pierwszych uczyła jakiś kodeksów etycznych.

      Bez religii nadal będą wojny, np. o zasoby Antarktydy!
      Wierzysz, że będzie inaczej?

      Cwaniacy to nie domena tylko religii, ale człowieka, jako takiego w każdej przestrzeni jego aktywności...

      DJK jest bardzo naiwny! Bo to właśnie lotność rozumu, każe jednostce konkurować za wszelką cenę z innymi jednostkami o kurczące się cenne zasoby.

      Na czym naprawa rozumu miałaby polegać, na rezygnacji z zasobów, czyli na rezygnacji z postępu i samorealizacji?

      No zastanów się!!!

      Piszesz: Tezę swoją poparł-udowodnił poprzez praktykę oraz wiedzę opartą na dotychczasowych osiągnięciach tysięcy doświadczeń naukowców z całej niemal planety.

      To klasyczne odwołanie do społecznego dowodu słuszności, w dyskusji jest o tyle wartościowy, że dokonuje się na jego podstawie pewnej znaczącej manipulacji, mówiąc, że wielu tak sądzi, przekłada się masom niewiedzących dowolną informację, jako pewnik do wierzenia, bo tak myśli większość a ona nie może się mylić

      Jeszcze raz - nie zdegenerowany rozum jest przyczyną naszych kłopotów, a kurczące się zasoby i chciwość. I nawet, jeśli chciwość naprawa rozumu by powstrzymała, to kosztem będzie znacznie słabszy samorozwój, bo drugim elementem potrzebny do rozwoju oprócz dobrej myśli są zasoby zewnętrzne...

      No zastanów się, komu dajesz wiarę... DJK? Jesteś jego wyznawcą, czy myślisz samodzielnie? A mi tu zarzucacie ignorancję? buhahahahahaa...

      Usuń
    2. Jarosław, jesteś fanatykiem, niebezpiecznym oszołomem. Mózg już Tobie wydłubali... pastorałem przez lewe ucho...!
      Stanisław

      Usuń
    3. Jarosław, jesteś fanatykiem, niebezpiecznym oszołomem. Mózg już Tobie wydłubali... pastorałem przez lewe ucho...!
      Stanisław

      Usuń
    4. Jarek mnie wiara nie jest do niczego potrzebna i proszę Cię nie wmawiaj mi ,nie insynuuj mi czegokolwiek w tym temacie. Ja oparłem swoje życie na wiedzy DJK i nie zawiodłem się. Na religiach ludzkość zawodzi się od samego początku ich istnienia ,takie są fakty. Od samego początku, kiedy tylko ludzkość zaczęła kuleć umysłowo z ich powodu i z powodu tej umysłowej zapaści utrzymującej je (religie) przy trwaniu(świetnie opisał to Stanisław) płaci nadal hekatomby ludzkich istnień. A czym że jest polityka jak nie wydłużonym ramieniem religijnych nawiedzeńców? - nie mylić z teorią polityki. My ludzie mamy to do siebie ,że potrafimy stworzyć teoretyczne podstawy rzeczy ,których potem paradoksalnie nie realizujemy zgodnie z wcześniej stworzonymi teoriami. Kto? ,co? jest temu winne? - oczywiście ,że jedyny organ myślący w naszym organizmie ,a nim jest MÓZG. To chory ludzki mózg powoduje wszelkie zło na świecie. Jego chorej wyobraźni zawdzięczamy wszelkie religie ,wiary ,wyznania i wszelkie inne dyrdymały polegające na zwodniczym wpływie na nas wszystkich bez wyjątku.
      Jarek ,śmiecie ,żeby nie powiedzieć gówna, zawsze płyną z prądem rzeki ,pod prąd popłynął DJK i wszyscy ci , którzy skorzystali z dobrodziejstw jego wiedzy.Ty to nazwałeś wiarą? ,nie wstyd Ci? Pisać to do mnie ,który powołując się na Staszica twierdzi ,że wiara czyni nas głupimi? Niestety potrzeba Ci więcej wiedzy a mniej wiary.Potrafisz ,nie powiem ,elokwentnie prowadzić dyskusję ,ale jak to powiedział Kloss do Brunnera ..... no wiesz. Wiara oparta na niepewności bo gdyby była wiedza nie potrzeby by było wiary,prowadzi zarażonych błędnie pojętym -wpojonym -zainfekowanym entuzjazmem prowadzi masy ludzkie na manowce.
      Na razie dedykuję Ci, 5 Moj.28.28 "Porazi cię Pan obłędem i ślepotą ,i przytępieniem umysłu."
      I poraził wszystkich tych ,którzy wierzą w cokolwiek. Cała historia zaświadcza o tym.

      Usuń
    5. W. Sedlak twórca bioelektroniki zarazem jeden z patronów optymalnych pisze: że ,"życie to jest elektromagnetyczna pochodna funkcjonalna wynikająca z kwantowomechaniczne sprzężonych procesów chemicznych i elektronicznych w organicznej masie półprzewodników jest układem sprzężonych czynności chemicznych metabolizmu z ruchliwością elektronów przewodnictwa w związkach organicznych produkowanych przez tenże metabolizm.
      Dalej pisze.....Życie jest nie tylko elektromagnetyczne, ale wprost nieśmiertelne. Nie można fali elektromagnetycznej unicestwić. Życie jako zasada przyrody jest nieśmiertelne w ciągu kilku miliardów lat. Umierają tylko nosiciele życia - organizmy.
      Świadomość jest elektromagnetyczna, wobec tego świadomość jest również nieśmiertelna.
      Ps. Proponuje ci w tym temacie przeczytać książki w/w autora, zapewniam ciekawe.

      prof.N.Walitow napisał monografię pt."Próżniowe wibracje w chemicznym wzbudzaniu atomów, molekuł i chaotyczność linii sił pola elektromagnetycznego i grawitacyjnego".
      Teoria ta bardzo zadziwiająco pasuje właśnie do odkryć prof.W.Sedlaka
      Mam tylko wyimek,w którym Walitow pisze tak:
      "Okazało się jednak, że myśl każdego z nas jest materialna. Atomy w molekułach, z których składają się neurony mózgu, wykonują ruchy postępujące, wahadłowe i obrotowe. Z procesem myślenia z pewnością, więc wiąże się wytwarzanie i pochłanianie linii sił pola magnetycznego i grawitacyjnego. Proces ten można natychmiast odczuć w dowolnym punkcie we wszechświecie...".
      oraz:
      "...w równoważnych odwracalnych procesach czas może zamieniać się w masę i energię, a zatem może zachodzić proces odwrócony".
      a także:
      "Do tej pory uważano, że żadne oddziaływanie nie może być szybsze niż prędkość światła. Okazało się jednak, że pola elektromagnetyczne i grawitacyjne przekazują oddziaływanie natychmiast. Uzasadniłem to teoretycznie i potwierdziłem eksperymentalnie..."
      A więc "Siła Sprawcza" - istnieje?
      Tak więc Bóg-Natura ma przejaw elektro-manetyczno- grawitacyjny -to nasze naukowe nazwy nie będące oczywiści tym ,czym one są w rzeczywistości, który odczuwamy, przenika nas i jest siłą witalną naszych organizmów. Ot cała nieśmiertelność. Prawo zachowania energii-tak to nazwaliśmy dodając jeszcze inne istniejące niezależnie od naszych odkryć prawa, jak stałości składu i zachowania masy.Nie roszczę sobie pretensji to praw , które zawiadują "wszechrzeczą", jak to nazwał Piotrek.To co nazywamy śmiercią jest wpisane w te prawa jedynie grupa cwaniaków postanowiła w pewnym czasie wykorzystując degenerację ludzi i własną, przełożyć to na czysto własny prywatny interes powołując do życia religie ,wiary, itd.
      Te wszystkie elementy nauki,o których tu wspominam zostały umiejętnie wpisane w wiedzę DJK ,która o dziwo skutkuje pozytywnie dla ludzi. Trzeba sięgnąć po wiedzę dla ludzi najważniejszą ,tj. wiedzę o zdrowiu człowieka ,zawartą m.in w książce "Jak nie chorować".

      Usuń
    6. A zatem zdrowie jest najważniejsze? Zdrowie ciała i rozumu?

      Znam rzeczy cenniejsze niż zdrowie, a nawet życie!

      Problem polega na tym, że uznałeś wiarę za przejaw degeneracji mózgu, a wiedzę za sprzyjająca zdrowiu mózgu. A tak na prawdę poruszasz się w przestrzeni sądów o świecie (jak wszyscy, by nie było, że tylko tobie imputuję ;), sądy tworzysz owszem w mózgu, ale artykułujesz je, na zewnątrz jak i w mózgu, za pomocą specyficznego kodu - JĘZYKA! Ja uważam, że brak precyzji językowej jest problemem, stąd moje spostrzeżenia, co do natury wiary - która niekoniecznie zawsze musi być religijna, a nawet z pewnością tak nie jest! Wiara to metoda radzenia sobie z brakiem wiedzy, a że brak wiedzy jest powszechniejszy, to wiara jest powszechniejsza, a przez to i użyteczniejsza! Ty również wierzysz swoim autorytetom, bo nawet, jeśli oni np. prof.N.Walitow pisze:

      "Do tej pory uważano, że żadne oddziaływanie nie może być szybsze niż prędkość światła. Okazało się jednak, że pola elektromagnetyczne i grawitacyjne przekazują oddziaływanie natychmiast. Uzasadniłem to teoretycznie i potwierdziłem eksperymentalnie..." i jeśli nawet jest jak on pisze!

      To Twój sąd w tym temacie, który w skrócie brzmi tak jak piszesz:

      A więc "Siła Sprawcza" - istnieje?
      Tak więc Bóg-Natura ma przejaw elektro-manetyczno- grawitacyjny -to nasze naukowe nazwy nie będące oczywiści tym ,czym one są w rzeczywistości, który odczuwamy, przenika nas i jest siłą witalną naszych organizmów. Ot cała nieśmiertelność.

      Jest tylko sądem opartym o wiarę w prawdziwość słów prof.N.Walitowa!

      Sam podobnego dowodzenia teoretycznego nie przeprowadziłeś i eksperymentalnie nie sprawdziłeś, więc jakąż to masz wiedzę? Masz jedynie wiarę (niereligijną, ale ogólnie) w prawdziwość słów prof.N.Walitowa. NIE MA NIC W TYM, ŻE BUDUJESZ SĄDY NA PODSTAWIE WIARY W SŁOWA NIC W ZASADZIE ZŁEGO, TO TY Z TEGO ROBISZ DOGMATYCZNĄ WOJNĘ Z KAŻDYM PRZEJAWEM WIARY W ŚWIECIE :) CZYŻ NIE?!

      Usuń
    7. "Znam rzeczy cenniejsze niż zdrowie, a nawet życie!"-Jarosław
      Tak może powiedzieć tylko człowiek chory umysłowo i to nie jest obraza ale diagnoza.
      Ludzi chorych trzeba leczyć tzn. powinni się leczyć ale oni uważają, że z nimi jest wszystko w porządku i zarażają swoją chorobą-religią kogo tylko się da. Religioci.

      Usuń
    8. Strażacy, Ratownicy (byłem, ratowałem), Patrioci, Rodzice odmawiający sobie wiele dla dzieci i w razie, co gotowi poświęcić wszystko! O jakiej chorobie mówisz?

      Znam rzeczy cenniejsze niż zdrowie a nawet życie :) Mie jest to żadną chorobą!

      Usuń
    9. Religia jest chorobą umysłu.

      Usuń
    10. " Znam rzeczy cenniejsze niż zdrowie a nawet życie "...
      Peroruje Jarosław!
      Zatem nieopatrznie jesteś przeciw bogom - którzy TO życie/ jak wierzysz/ Ci dali...
      Ech... religia czyni z człowieka tumana!
      Przynajmniej nie mam takich iditycznych dylematów: Moje życie dali mi Moi Rodzice!
      Stanisław

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  15. "Jeśli potrzebna jest jakaś religia to niech to w ostateczności będzie religia rozumu ale po jego naprawie".
    Pod tym przemyśleniem jestem gotów się podpisać!
    Wszystkie religie są złem. Bo są narzucone przez cwaniaków, którzy posiedli taką " prawdę " - jaką próbuje nam TU wciskać Jarosław. Religie zewnętrzne, narzucone często siłą, gwałtem i mordem - ogłupiają, ograniczają potencjał naszych mózgów. Są doskonałym sposobem na zabezpieczenie komfortowego żywota ziemskiego tym " boskim urzędnikom ", na ziemi!
    Pycha i nieukrywana " wyższość ", z jaką Jarosław przedstawia tu, swoje niematerialne i niczym nie potwierdzone, religijne "racje " - już na początku odstręcza od dalszej dyskusji. Ma chłop ideę fix i jak każdy doświadczony tą ułomnością - chce innych zainfekować. Na mnie nie może liczyć!
    Gdzie był katolicki bóg, gdy jego naród wybrany, o mało nie zginął w całości, będąc ofiarą obsesji hitlerowskich? Podobno przeprowadził Żydów przez Morze Czerwone, ale to holokaust miał ich naprawdę unicestwić. Więc? Takich przykładów można podać tysiące... Choćby i ten polski, sprzed 6 lat, kiedy to " niebiański dobrodziej " - nie uchronił swoich synów od dramatycznej śmierci w cierpieniu. A mógł przecież, bo jest wszechmogący! Zwłaszcza tego jednego, małego pretendenta pretendującego do tytułu : prezydentatysiąclecia " i pośmiertnie mieszkańca Wawelu, z woli Dziwisza i żyjącego kaczora...
    Religie były i są/!/, zarzewiem nieustannych wojen, konfliktów, winne są śmierci milionów ludzi! Unicestwiły całe cywilizacje. Cóż ma być w nich dobrego? Wywołują agresję, tworzą fanatyzmy i idiotyczne podziały: czyj bóg jest prawdziwszy? Religijny fanatyzm jest gorszy od faszyzmu!
    Większości populacji religia została narzucona: praktykami rodziców oraz obyczajami - choć prymitywnymi- wymuszanymi przez kościelnych zbójów! Kościół nie reprezentuje żadnego boga/ jeśli nawet jest/. Kościół na wierze robi biznes, a duchowość to tylko: słowa, słowa, słowa...I przypadek, bo gdybym - na przykład - urodził się w nieco innym miejscu, na południowy wschód, to kazaliby mi wielbić Allaha...
    Świat bez religii byłby lepszy i mądrzejszy.
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  16. Absolutnie się mylisz, jeśli piszesz o mnie pyszny i wywyższający się, co najwyżej zaangażowany, ale nie fanatyk, bo za wszelką cenę nie nawrócę ciebie:) zwłaszcza militarnie ;) hahahahaa

    Wykorzystuję portal, bo mogę, nikogo nie obrażam, nie wyzywam, czasem jakiś drobny sarkaźmik, ale nie ad personam tylko do pewnych idei.

    Zauważ, że to ty mnie już nazwałeś pysznym, wywyższającym, wcześniej hańbiącym filozofię. Proponuję Tobie policzyć ile epitetów wysłałeś pod moim adresem, a ile ja :) hahaaa


    Co do meritum, pisałem wyżej i zaprzecz:

    Wojny mają zawsze podłoże religijne, czy fundamentem ich jest chciwość, zasobów dominacji itd...

    Czy nie jest tak, że wojny współczesne rzadziej niż w przeszłości odwołują się do religii a jednak pojawiają się? A jak się już pojawiają to są lepidłem dla mas by poszła w bój, bo tak naprawdę dla przywódców liczy się tylko zysk!

    Wydaje mi się, że w ostatnich dekadach najwięcej wojen nie było religijnych, ale w imię walki o DEMOKRACĘ! IRAK KRYM SRYRIA!

    To, że ISIS odwołuje się do haseł religijnych, to poniekąd wina AMERYKAŃSKIEJ dominacji, bo jest ona silna, i islamiści w bezpośrednim starciu z amerykanami nie mają szans, RELIGIA daje im nadzieję na utrzymanie tożsamości i integrację wobec AMERYKAŃKSKIEGO wroga! Jestem przekonany, że amerykanie pod sztandarem walki o dobro DEMOKRACJI, ukryli chciwą chęć kontroli zasobów pól roponośnych, i kontrakty na zbrojenia! Że dla nich to rodzaj biznesu, a w bezsilności swojej Arabowie, uciekli w fanatyczną religię, bo jeśli sami nie mogą się obronić przed agresorem to już tylko Allah...

    Współcześnie wojna ta jest religijną nie, jako przyczyna, a jako skutek i to tylko jednostronnie!

    Dopiero teraz po islamizacji Europy, próbuje się radykalizować opinię publiczną, pokazując konflikt cywilizacji z mieszadłem religijnym, ale czy Stanisławie nie widzisz, że tu o ekonomie i nowy układ wpływów chodzi? Naprawdę myślisz, że przyczyną jest religia? !!!!

    No zastanów się!!!

    WSPÓŁCZEŚNIE NAPEWNO, ALE I DAWNIEJ WYDAJE MI SIĘ, ŻE PODOBNIE

    NIE RELIGIA JEST PRZYCZYNĄ ROZLEWU KRWI, A CHCIWOŚĆ MOCNYCH TEGO ŚWIATA!

    Mylę się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapoznaj się z rolą kościoła kat.w ludobójstwie, w Rwandzie! Zapoznaj się z rolą jaką tam odegrał, zapewne Twój idol - Hoser.
      To taki przykład, współczesny " moralności " kościoła!!!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Doczytałem :) hahahaaa i nazwałeś mnie głupim :) hiahaihaia

      Już niezły strumień epitetów pod moim adresem wysłałeś ;) Dysproporcja jest zdumiewająca, zwłaszcza, że jak piszesz wywyższam się i jestem pyszny :) hihihi

      A może ty się denerwujesz za bardzo i mylisz mój dystans do siebie i swadę w pisaniu z wywyższaniem się i pychą?

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Co do meritum. Naprawdę uważasz, że ostatnie konflikty w IRAKU, SYRII, na KRYMIE były inspirowanue przez KK i mają podłoże religijne, a nie ekonomiczne?

      Usuń
    6. Co do RWANDY nie był to konflikt religijny, a etniczny, czyli chodziło o chciwość władzy, czyli nie jest to odpowiedni przykład dla utrzymania tezy, że religia jest przyczyną wojen!

      Sam konflikt był dramatyczny i można rożnie oceniać nie tylko KK, ale z tego, co wiem i ONZ i wielu przywódców ważnych krajów, którzy nie reagowali, Ktoś dostarczył maczety z Chin w tym celu (ludobójstwa) i najwięcej ludzi zginęło od sprowadzonych z Chin maczet. Ktoś to podobno dobrze zorganizował i to potężny dramat, ale nie była to wojna religijna, a etniczna. Czyli nie bardzo teraz w temacie!

      Usuń
  17. Stanisławie nie ustajesz w epitetowaniu mnie, teraz już jestem fanatykiem i niebezpiecznym oszołomem, z wydłubanym mózgiem :) hahahahahahah

    Rozwijasz się :) A ja tylko skromnie korzystam z wolności słowa !!! PRZECENIASZ MOJĄ MOC :) hahahahahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystaj zatem z wolności słowa. Ja Ci nie zabronię być głupcem... w ramach demokratycznych wolności:)))
      Stanisław

      Usuń
    2. Watykan nie dostrzega duchownych oskarżonych o morderstwa, bo nie chce stawić czoła kwestii współudziału Kościoła w wydarzeniach z 1994 roku – pisze brytyjski dziennik „The Guardian”

      W średniowiecznym kościele, godzinę jazdy od Paryża, pełni posługę ksiądz katolicki, który został oskarżony przez trybunał ONZ o ludobójstwo, eksterminację, morderstwa i gwałty w Rwandzie.

      Podczas ludobójstwa 800 tysięcy Tutsi w 1994 roku wielebny Wenceslas Munyeshyaka zasłynął tym, że nosił pistolet na biodrze i był w zmowie z milicją Hutu, która zamordowała setki ludzi ukrywających się w jego kościele. Rwandyjski sąd uznał księdza za winnego ludobójstwa i skazał go zaocznie na dożywocie. Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy przez wiele lat starał się doprowadzić do jego procesu.
      To tylko maleńki fragment!
      Jarosław, nie usprawiedliwiaj bandytów, nawet jeśli są chronieni czarną sukienką!!!! Wstyd! Typowy katol - nie katolik - z Ciebie, co to: nie widzi, nie słyszy, nie mówi! WSTYD!
      Stanisław

      Usuń
    3. Pan Hoser był częścią tamtej władzy! Judził, podpuszczał, był przynajmniej - współsprawcą ludobójstwa!!! I żebyś Jarosławie uszy sobie zatkał wacikami zrobionymi z pomiętej biblii, to i tak musisz te fakty, przyjąć do wiadomości!
      Stanisław

      Usuń
    4. Pan Hoser był częścią tamtej władzy! Judził, podpuszczał, był przynajmniej - współsprawcą ludobójstwa!!! I żebyś Jarosławie uszy sobie zatkał wacikami zrobionymi z pomiętej biblii, to i tak musisz te fakty, przyjąć do wiadomości!
      Stanisław

      Usuń
    5. Watykan nie dostrzega duchownych oskarżonych o morderstwa, bo nie chce stawić czoła kwestii współudziału Kościoła w wydarzeniach z 1994 roku – pisze brytyjski dziennik „The Guardian”

      W średniowiecznym kościele, godzinę jazdy od Paryża, pełni posługę ksiądz katolicki, który został oskarżony przez trybunał ONZ o ludobójstwo, eksterminację, morderstwa i gwałty w Rwandzie.

      Podczas ludobójstwa 800 tysięcy Tutsi w 1994 roku wielebny Wenceslas Munyeshyaka zasłynął tym, że nosił pistolet na biodrze i był w zmowie z milicją Hutu, która zamordowała setki ludzi ukrywających się w jego kościele. Rwandyjski sąd uznał księdza za winnego ludobójstwa i skazał go zaocznie na dożywocie. Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy przez wiele lat starał się doprowadzić do jego procesu.
      To tylko maleńki fragment!
      Jarosław, nie usprawiedliwiaj bandytów, nawet jeśli są chronieni czarną sukienką!!!! Wstyd! Typowy katol - nie katolik - z Ciebie, co to: nie widzi, nie słyszy, nie mówi! WSTYD!
      Stanisław

      Usuń
  18. Uszczknąwszy sobie nieco kompetencji wszechmocny kreator scedował tę cząstkę na proch marny. I nazwał to ,,wolną wolą''. Odtąd za wszelakie zło czynione na Ziemi odpowiadać miał śmiertelnik, za co został skazany na ogień piekielny w przybytku swojego wspólnika Szatana...
    Ten i podobnie infantylne argumenty, ulegające na przestrzeni wieków modyfikacji, serwują nam do dziś zakazujący nauczania logicznego myślenia urzędnicy Kościoła katolickiego. Ów oksymoron ,,wolnej woli determinowanej wolą jej twórcy'' to ,,Iluzja wykreowana przez memy''-wyjaśnia R. Dawkins. ,,To fikcja''-dodaje T. Hołówko.
    Wolna wola w doktrynalnym ujęciu chrześcijańskim, jest zdolnością podejmowania decyzji w wyborze czynów wraz z umiejętnością ich rozpoznawania. Przywilej, którym obdarzył nas wszechmocny kreator zamykając go w granicach tzw. ,,planu bożego''. Możemy czynić co chcemy, ostateczny wynik działań jest zdeterminowany. Tym sposobem wszechmocny umył ręce od bezpośredniego partycypowania w kreowaniu zła scedowując to na człowieka. Zatem, i Adam z Ewą, i wolna wola są dziełem stwórcy, ale implikujące tym aktem stworzenia zło nie jego udziałem.
    Przeczy to zdecydowanie starotestamentowemu ujęciu u Izajasza 45; 6-7;
    ,,Ja jestem Panem, nie ma innego. Ja robię światłość i stwarzam ciemność. Czynię dobro i stwarzam zło. Ja Pan czynię to wszystko''.
    Przeniesienie odpowiedzialności za zło z boga na ludzi rodzi podejrzenie niecnych intencji omnipotentnego. Przejaw to dobra czy zła boga? Decyzja pociąga bowiem implikacje;
    1)Posiadanie wolnej woli nie kontrolowanej przez boga podważa wszechmoc stwórcy (Także uznanie zła za transcendentny pierwiastek odmawia bogu wszechmocy).
    2)Uszanowanie przez boga wolnej woli człowieka czyniącego zło podważa dobroć stwórcy (Także zło immanentne narusza cnotę dobra boga).
    Doszukano się w fikcji wolnej woli wielu paradoksów. Oto kilka z nich;
    -abulia-chorobliwa niezdolność do przejawu wolnej woli
    -grzech pierworodny-akt determinujący tzw. sens życia i wyboru dróg postępowania. Gdzie w tym miejsce na nadawanie sensu z własnej nieprzymuszonej woli
    -sakramenty-po co czyniącemu tylko dobro ,,światło łaski w sakramentach''. Czy Jezus posiadał wolną wolę, skoro nie mógł ,,odsunąć od siebie'' czary goryczy ukrzyżowania
    -cud-jednym gestem bóg może zmienić decyzję człowieka. Czyniąc to tzw. ,,ręka opatrzności'' przekreśla czyjś wybór wynikający z wolnej woli
    -merkantylizm-jeśli działanie człowieka jest wymuszane (nagroda w niebie, karą piekło), co komu po wolnej woli. Itp... Zatem, ile w dogmacie ,,wolnej woli'' woluntaryzmu człowieka?
    Przeciwny dogmatyzmowi Sekstus Empiryk tak podsumował wolną wolę boga sofizmatem;
    ,,Albo bóg chce usunąć zło ale nie może, albo może i nie chce, albo nie może bo nie chce, albo może i chce''.
    Którakolwiek z tych opcji wybrałby, godziłoby to w jego omnipotencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klauzula o " wolnej woli " , moim zdaniem , ma na celu:
      Uwolnienie boga od odpowiedzialności za wszechobecne zło. Bo to zło podważałoby jego, boską rolę stworzyciela. To bardzo wygodne, to uniwersalna odpowiedż na miliony pytań, zadawanych przez rozumnych ludzi:) Piorunochron - dla niedoskonałości Absolutu. I to ochrona zabezpieczająca, stworzona przez ludzi, którzy czerpią doba materialne wiadrami, właśnie w oparciu o nadanie sobie roli: boskich emisariuszy!
      Stanisław

      Usuń
  19. "Rozwijasz się :) A ja tylko skromnie korzystam z wolności słowa !!! PRZECENIASZ MOJĄ MOC :)"
    Pisz pod moim adresem, Jarosław.
    Nie masz żadnej mocy! Więc nie mogę przeceniać czegoś - czego natura Ci nie dała! Jesteś bezczelny...
    To jest blog założony przez pana Krzysztofa Pieczyńskiego, a tytuł jego brzmi: Polska Laicka.
    Zatem nie potrzebujemy tu kleszych propagandystów, zaślepionych dyrdymałami i nie przyjmujących żadnych faktów. Z Twojej strony, Jarosławie - dużą bezczelnością jest włażenie tu z katolskimi buciorami i próby bełkotu, który i tak mało kogo przekonuje! Nie ten blog!
    Pisałem powyżej, życzliwie - idż do nawiedzonych Terlikowskich, dyskusji na forach zbója rydzyka, pis-lamistycznych internetowych " pisarzy " - tam Twoje miejsce.
    Powinieneś zauważyć, że to miejsce nie jest do siania ciemnej propagandy, bo właśnie chcemy i pragniemy uwolnić Polskę od watykańskiego kołtuna!
    Mnie nie nawracaj, bo tego nie da się zrobić, zwłaszcza bełkotliwymi i kłamliwymi pseudo argumentami.
    Za innych się nie wypowiadam, ale Twoją tu obecność uważam za bezczelność i pospolitą butę! Mam gdzieś Twój bełkot, twoje prymitywne argumenty, które są bezczelną propagandą, odmóżdżonego i otumanionego durnia! I ten chory rechot, na końcu każdego wpisu... Nerwowy rechot / hahahahahahah../
    Zatem: ostańcie dobry człeku w pokoju i...żegnaj!
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pan Pieczyński może mnie zbanować :)

      Może nie chce?!

      Usuń
    2. Jestem szczęśliwy ze swojego wyboru. Kościół pełen Jarosławów Matusiaków - jest przekleństwem, jest wrzodem na "antypodach" Polski!
      Polska laicka, świecka - jedyną szansą na normalność!

      Usuń
    3. Jestem szczęśliwy ze swojego wyboru. Kościół pełen Jarosławów Matusiaków - jest przekleństwem, jest wrzodem na "antypodach" Polski!
      Polska laicka, świecka - jedyną szansą na normalność!

      Usuń
  20. Łga kler, łgają, aż im uszy czerwienią - ich wybrańcy polityczni, w Polsce!
    Łgają uczestnicy tej maskarady katolskiej!
    Czy wyróżnikiem i znakiem tej sekty jest fałsz i obłuda? Totalne kłamstwo - dewizą katolicymu?
    To co się własnie dzieje jest dowodem na nieistnienie bogów!
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry
      Dodałabym "na nieistnienie Boga w sercach tych pokroju Jarosława Matusiaka", którzy szukają go tam gdzie został pychą, kłamstwem i obłudą skutecznie zablokowany. Gdzie wmówiono ludziom, że są istotami grzesznymi z samego urodzenia i tak bezrozumnymi, że trzeba im nakazami, groźbami podpowiadać jak mają żyć i w co wierzyć. Proszę mi wierzyć, że tzw. "cuda" się zdarzają, kiedy się uwierzy w siebie, w swój potencjał twórczy, w "pierwiastek boski", który przecież każdy z nas posiada. KK tylko mi w tym przeszkadzał. Jarosław Matusiak zapewne nie został (i nie zostanie) zbananowany, ponieważ jest wyrazicielem i reprezentuje tę stronę patrzenia w kierunku Boga, z którym należy dyskutować aby zrozumieć wędrówkę w głąb samego siebie, by się choć w małym procencie udało uaktywnić w sobie "pierwiastek boski". Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Wyłaczyłem się z dyskusji i obserwowałem. Dotarło do mnie ze doczepił sie do nas wampir energetyczny. Chyba nikomu nie musze tłumaczyć co to takiego. Zauwazyliscie jak nie robił nic innego tylko powtarzał swoje frazesy i ssał z nas energię? Nie wchodźmy z nim w rozmowy - to bedzie dobre dla nas i naszego ducha
    Pozdrawiam Bogdan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Bogdan56 ...:
      " Nie wchodźmy z nim w rozmowy ..."

      Boguś wszyscy jesteśmy dziećmi Miłości. Niektórzy tylko o mają bardziej zamknięte oczy.
      Co prawda, że jesteśmy dziećmi Miłości też niewielu wie :-))))

      Usuń
    2. Ja ciągle mam w sobie ten obraz Boga i jest mi z tym dobrze. Nigdy tak dokładnie nie zastanawiałem sie nad tematem energetycznego wampiryzmu. Wiem ile zamieszania może uczynić cień na obrazie Boga. Nazywają go demonem szatanem itp - ja cieniem. To jest jakiś nieprzerobiony problem istniejacy w nas. Gdy rozbierzemy go i dokładnie przepracujemy on zniknie i nasz obraz Boga stanie sie jaśniejszy. Moim zdaniem wampir nie potrafi sobie poradzić z problemem wiec znalazł inne rozwiazanie. Energię zyciową [duchowa] wysysa od innych. Jednak nieprzerobiony problem staje się twarda skorupą która nie pozwala mu się rozwijać. Żal mi tego człowieka jednak aby coś mu pomóc musi najpierw o to poprosić, a nastepnie samemu podjąć starania naprawy sytuacji
      Pozdrawiam Janie

      Usuń
    3. @Bogdan56...:

      Rozumiem Cię doskonale. On idzie drogą jaką wybrał ...

      Ja chciałem tylko wyrazić myśl, że odcinanie naszego brata (innego czlowieka ) od nas ... zubaża nas.

      Usuń
  22. ..." Zatem nie potrzebuję słyszeć o czyimś bogu albo zbawicielu czy proroku, czy świętych pismach, czy o jakimkolwiek nadprzyrodzonym magicznym bóstwie; czy nawet o jakimś wariancie tego projektu: pół-bogu, pół-człowieku itp. kombinacjach. Nie jestem zainteresowany. Wszystko to słyszałem już wcześniej i uważam, że jest kłamstwem. Obraźliwą, poniżającą bzdurą, która zatruwa wszystko, z czym się zetknie.

    W gruncie rzeczy zawsze gdy mam do czynienia z religią czuję się brudny, zatruty obleśnością nieszczerych frazesów, które przepycha się jako mądrość; zachłannością na kasę; pustosłowiem pozbawionym jakiegokolwiek człowieczeństwa czy współczucia... Dajcie spokój! I ten wyniosły, napastliwy ton, wieczne natarczywe domaganie się przywilejów i absolutnie niewybaczalne molestowanie umysłów małych dzieci. Uważam też, że ci ludzie, którzy z religii robią sobie profesję są szumowinami świata. Myślę, że gdyby jutro Jezus się zjawił, to by się ze mną zgodził. Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Pokój."
    Pat Condell
    Lepiej bym tego nie sformułował:)
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne ! Przy zacytowanym przez Pana tekście wypowiedzi Jarosława Matusiaka i jemu podobnych stały się wręcz męczące i niestrawne do czytania. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. ;) Mogę się tylko uśmiechnąć, gdy język emocji i epitetów staje się językiem ponad dedukcję!

      Wykasujcie moją deklarację sympatii do KK, a moja metoda podejścia do problemu nadal się broni, bo ustala warunki brzegowe, i szacuje wiarygodność od najwyższych klas obiektów!

      Ataki ad personam, to najgorsza rzecz, jakiej można ulec w kontekście obiektywizacji sądów!

      Gratuluję Pani Ewo wrażliwości językowej ;)

      Słyszała pani kiedyś o regule zaangażowania i konsekwencji!

      Trudno wycofać się z czegoś, co zaangażowało nasz potencjał, a co jeśli zaangażowało nas coś, co prowadzi na "manowce"? Jedyna metoda to badać wszystko, CO MOŻLIWE, nawet stanowiska adwersarzy w dyskusji!

      Stanisław mi zarzucił bezczelność, faktem mojej obecności na tym portalu, a powinien zauważyć, że w podobnych dążeniach do obiektywizacji naszych sądów, ja sięgnąłem dalej, bo nie zamknąłem się, jak by on chciał u Terlikowskich na frondowym portalu, ale w swych dociekaniach zaszedłem, aż w przestrzenie gdzie jestem kolcem w d... dla niektórych.

      Ale, to ja jestem w bardziej niekomfortowej sytuacji i pocieszające jest to, że mnie stąd wypraszają, bo to znaczy, że moje słowa mogą oddziaływać, bo przecież niegroźnych głupców się toleruje dla tła, jakie robią jedynie słusznej idei. Mnie jednak Stanisław chce stąd przepędzić, DZIĘKUJE! ;) haha

      To nie bezczelność, ani pycha i arogancja, a jedynie chęć rozumienia więcej!

      Bardzo dużo się tutaj nauczyłem, zwłaszcza o sile argumentów emocjonalnych ponad merytorycznymi. Znam lepiej zarzuty wobec KK i zmusiło mnie to, do szukania kontr argumentów!

      No i otrzaskałem się z epitetami ;), więc myślę, że gdy będę miał kolejną sposobność polemizować z żywym człowiekiem, to będę miał głębsze i bogatsze doświadczenie, a przez to i strefę komfortu większą!

      No i znów muszę powiedzieć - DZIĘKI STANISŁAWOWI, BOGADANOWI, JANOWI itd...

      Pozdrawiam i być może do spotkania na żywo, gdzieś na imprezie u Pana Pieczyńskiego, ;) bo bardzo mnie kuuusiii! :) haha

      Usuń
    4. Język określający dosadnie „oczywistą oczywistość”, którą widać gołym okiem wg Pana charakteryzuje się brakiem wrażliwości. Sądzi Pan tak, ponieważ, rozumie wszystko poprzez pryzmat swoich takich a nie innych doświadczeń. W tej materii nic już na to nie poradzimy. Proszę jednak przyjąć wyrazy uznania za niezwykłe zaangażowanie w przekazywaniu swoich poglądów. One przydały mi się (choć chwilami natłok słów był szalenie męczący) jako kontrapunkt do tematyki dyskusji jaką tutaj poruszamy. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
    5. "Znam lepiej zarzuty wobec KK i zmusiło mnie to, do szukania kontr argumentów!"-Jarosław
      O czym Ty piszesz? jakich kontrargumentów poszukujesz? Zbrodnie pozostają zbrodniami(wszelkiego typu) i kropka.
      Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zbrodni, niczego nie szukaj ,bo nie znajdziesz. "Kryminalna historia chrześcijaństwa" napisana na podstawie źródeł historycznych przez K.Deschnera,zresztą nie tylko przez niego ,zaświadcza jednoznacznie o wszech patologii tej religii. I nie pisz czasami jakichś elokwentnych wykrętów , których jesteś tutaj niedoścignionym mistrzem bo to i tak nic nie da. Z faktami się nie dyskutuje. KK ,zresztą nie tylko ten odłam chrześcijaństwa zasługuje w całej rozciągłości na to aby przestał doprowadzać ludzi do szaleństwa i zakończył, tak bezboleśnie , będąc miłosiernym, wreszcie swoją "misję"na tym upodlonym ,zdołowanym przez siebie "padole łez".
      "Chrześcijaństwo to odchody społeczeństwa."-Nietzsche
      Nikt nie będzie Ciebie stąd usuwał tylko dlatego ,że generalinie rzecz biorąc nie wiesz co mówisz , piszesz a nawet myślisz. Te Twoje elukubracje mają taki sam skutek jak wpajanie pseudonauki hołubionej przez Ciebie zakłamanej do granic możliwości zbrodniczej instytucji.
      "Wiara czyni człowieka głupim", czas już na to żeby pojęły to szerokie kręgi zwiedzionych owieczek. Pastuch kazał się zdrajcą wszystkiego co tylko się dało.
      "Chorobą współczesnego polskiego katolicyzmu jest bezmyślność"-J.Tischner

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Łatwo jest wykazać wielowiekowe łajdactwo kościoła kat. Są na to tysiące przykładów, obiektywnych i historycznych.
    Niemożliwym i wręcz groteskowym jest: obrona tej instytucji, bo znalezienie prawdziwych przykładów pozytywnej działalności, graniczy - nomen omen - z cudem. Jarosław " broni " swoich przekonań , a przede wszystkim kościoła, tym zdaniem:
    "Wykasujcie moją deklarację sympatii do KK, a moja metoda podejścia do problemu nadal się broni, bo ustala warunki brzegowe, i szacuje wiarygodność od najwyższych klas obiektów!"
    Napisz chłopie, po polsku, własnymi słowami: o co Tobie " biega " ? Z jednym się zgadzam:
    Kościół to faktyczny problem i bariera, dla stworzenia neutralnego światopoglądowo państwa świeckiego, laickiego. A jak jeszcze władza każdego szczebla, dała się otumanić ich propagandzie i jest mu całkowicie poddana, to... nie pozostaje nic innego jak czarny scenariusz, na przyszłość...Wystarczy, jeśli Was szlag nie trafi, posłuchać wystąpień: Szydło i pis-lamistów, na zlocie rodzin radyja z ryjem, w Częstochowie! Takiego wazeliniarstwa, takiej dozy braku samokrytyki świat jeszcze nie słyszał! Wstyd, hańba, obciach i smród kadzidła!
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zamiast rozliczenia z przeszłością - egzorcyzmy. Kościół chciał pieniędzy od ekip zbierających rozkładające się trupy!!!!
    Z rozmowy Wojciecha Tochmana, na portalu Onet.pl:

    Kościół powinien mówić uczciwie, jak było, podkreśla Tochman, odpowiadając na pytanie, jakie kroki musiałby podjąć Kościół katolicki w celu rozliczenia się ze swoją przeszłością w Rwandzie. Według reportera, Kościół powinien przyznać, że przez dziesiątki lat wspierał lud Hutu, że miał świadomość nadchodzących zbrodni i niewiele uczynił, aby nie stały się one faktem. Co więcej, niektórzy księża, nie wyłączając hierarchów, wiele zrobili, by doprowadzić do lubobójstwa. Kościół musi przyznać, że katolicy zabijali się nawzajem, że byli księża, którzy mordowali i gwałcili.

    Kościół, gdyby odważnie i uczciwie podchodził do sprawy, musiałby wtedy powiedzieć swoim wiernym Hutu: „nic nie zwalnia was z odpowiedzialności, bo w najlepszym wypadku patrzyliście bezczynnie na to, co robią wasi bracia, ojcowie i mężowie”, mówi Tochman i podkreśla, że trudno byłoby znaleźć jakąś rodzinę Hutu, która nie byłaby uwikłana w ludobójstwo, choć oczywiście nie wszyscy popełniali zbrodnie. Kościół próbuje jakoś te morderstwa wytłumaczyć. „To nie ty mordowałeś” - mówią księża do katów - „to szatan, który mieszkał w tobie”. Egzorcyzmy w Rwandzie są bardzo popularne. Tak Kościół próbuje sobie radzić z traumą ludobójstwa.
    Ludobójstwo w Rwandzie działo się w czasie szczytowych " osiągnięć " K. Wojtyły na " tronie piotrowym ". Zastanawiam się, czy wiedział co robią jego koledzy?

    Wstrząsające jest to, że nawet w obliczy gigantycznej tragedii, która dotknęła Rwandę, ujawniło się zamiłowanie Kościoła do pieniędzy. Tochman opowiada, że niektórzy księża chcieli zarobić na... trupach ofiar zbrodni. Domagali się zapłaty od ekip, które dokonywały ekshumacji. W Kibuyu stoi kościół, wokół którego na zboczu leżały porozrzucane ciała ofiar. Kiedy przyjechała amerykańska ekipa, aby je zebrać, księża zażądali pieniędzy. Oczekiwali, że Amerykanie pozbierają z przykościelnego terenu kości parafian, których zabito, gdy uciekali z kościoła – a potem im za to zapłacą.

    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mając balastu negatywnej emocji do KK, być może łatwiej mi sięgnąć również po inne źródła niż tylko książka Tochmana np. do źródeł ONZ


      http://www.unic.un.org.pl/aktualnosci/35,2594,,,/


      Trudno mi budować sąd o tej sprawie, bo moja wiedza w tym temacie jest mała, ale prześledziłem również sprawę zainteresowania tematem przez Tygodnik Powszechnego i możliwością odniesienia się do książki księży Pallotynów.

      Coś mi się wydaje, że Stanisławie, spoglądasz na tę trudną historię, z ustaloną z góry tezą, więc i oficjalna informacja na stronach należących do ONZ, pewnie nie będzie dla ciebie argumentem, a szkoda.

      Nie jestem historykiem i nie jestem w stanie odnieść się do każdego zarzutu historycznego, ale Stanisławie, nie możesz obiektywnie obronić tezy, że fałszowanie historii i dorabianie gęby nigdy nie miało miejsca w przypadku KK, bo jego zbrodnie (w przeciwieństwie do zbrodni np. komunistycznych, czy nawet protestanckich, a jeszcze lepiej Buddyjskich i żydowskich) są absolutnie prawdziwe. Ponadto KK to mafia i jej się kop w d… po prostu należy!
      W sprawie Rwandyjskiej, wydaje mi się, że najpierw należy rozważyć konflikt globalnie jak to robi komentarz na stronie ONZ, a nie insynuować, że KK miał kluczowy, przyczynowy wpływ na ludobójstwo w 1994 roku w Rwandzie.
      Do tego wcześniej odwołałeś się do Rwandy, jako przykładu wojny przynajmniej inspirowanej religijnie i nie odniosłeś się ( co w zasadzie jest regułą) do mojej kontr tezy, że bardziej to jest konflikt etniczny, niż religijny, co potwierdza komentarz na stronach ONZ.

      Usuń
    2. @Jarosław
      Po kiego ch... księża tam pojechali?,że tak powiem.
      Czego tam szukali?, co osiągnęli?
      Po co mieszali się w życie afrykańskich plemion o tak odległym poziomie umysłowym, mentalności?
      Chrystus im tak kazał?, czy może diabli nadali?
      To jest nie religia tylko polityka ogarnięcia a pod swoje władztwo całej kuli ziemskiej. To jest choroba umysłowa tej najlepiej zorganizowanej mafii na świcie.Oni są chorzy z nienawiści do wszystkich tych , którzy nie idą pod ich dyktando , taka jest prawda.I nie zaklinaj rzeczywistości-faktów swoimi nieuprawnionymi obrończymi tekstami . Nic nie osiągniesz. Nie mam nic na obronę tych zwyrodnialców , którzy są "jak groby pobielane".

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Fanatyzm religijny jest gorszy od faszyzmu... Zapamiętaj sobie to Jarosławie, bo jesteś dowodem uzasadniającym tę myśl!
      Stanisław

      Usuń
    5. Fanatyzm religijny jest gorszy od faszyzmu... Zapamiętaj sobie to Jarosławie, bo jesteś dowodem uzasadniającym tę myśl!
      Stanisław

      Usuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wnikliwie wczytując się w wypowiedzi Jarosława Matusiaka, orędownika kk, doszłam do wniosku, że wyprodukował on, i produkuje nadal, moc elaboratów, które tak naprawdę nie niosą za sobą żadnej myśli jak tylko irytację u osób czytających. Ma facet talent do plątania i mieszania. Kontrargumentem do jałowych jego wypowiedzi jest szalejące od wieków w kk wybujałe EGO prowadzące do autentycznych, tragicznych historii ludobójstwa i nieprawości, przez wieki zamiatanych pod dywan. Bez pardonu dostali się do subtelnej natury ludzkiej, a i w swym pazerstwie tym obszarem skutecznie zawładnęli, nic więc dziwnego, że kołtuństwo, zakłamanie i bezmyślność stało się częścią świadomości wiernych kk. Jarosław Matusiak świetnie wpisuje się w tę świadomość dlatego nie ma sensu z nim dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ach rozumiem !
      ONZ to agentura KK i z premedytacją zataiła informację o ludobójstwie inspirowanym przez KK!
      Oj, ja biedny oszołom, nieumiejący czytać ze zrozumieniem.
      Gdybym tak od razu był padawanem mistrza Pieczyńskiego ;( moc by była ze mną i nikt by mnie nie nazwał zaślepionym zakłamanym fanatykiem. Gdybym od początku był zachwycony Polską Laicką, to znaczyło by, że myślę samodzielnie ;)…

      Usuń
    3. Łagodząc trochę sarkazm, bo, to prawda, coś mi się spodobało :) proszę rzuć Pani wnikliwym okiem na mój post z 9 lipca 2016 23:46 i powiedz jak bardzo daleko jestem od tego, co umieściłaś na swoim Blogu.

      http://ewabielanska.blogspot.com/search/label/Czy%20istnieje%20B%C3%B3g%20%3F

      Usuń
    4. Ciekawostką, DYGRESJĄ w sporze, którą, jako ktoś, kto maluje pewnie Pani znasz, jest kolor RÓŻOWY, który istnieje tylko w naszym mózgu, bo w przyrodzie nie ma takiego koloru.

      Nie ma takiej długości fali elektromagnetycznej, która odpowiadałaby temu kolorowi.

      RÓŻOWY jest przykładem istnienia bez fizyczności i doskonałości języka barw, który już na poziomie swej istoty wykracza poza fizyczność. :) Ale nadal można różowy opisywać!

      Jest Pani artystą - proponuję nawiązać kontakt z Piotrem, z którym miałem przyjemność polemizować na tym portalu. Mój adwersarz i sympatyk Polski Laickiej z, również, ciętym językiem, a jednak była przyjemność w sporze z nim, który w okolicach lutego popełnialiśmy.

      Obrazy moje zawstydzał i pewnie z Pani uczyni podobnie, ale jednak jest Pani artystą i to jest w tym całym sporze miła odskocznia!

      Ot, taka dygresja, dla złagodzenia... :)

      Usuń
  29. Bezsensowny jest dialog z oszołomem. Odpwiedz mi, szanowny panie Jarosławie: jakie usprawiedliwienie znajdziesz, na fakt: próby " zarabiania " przez księży kat., na trupach, pomordowanych w Rwandzie?
    I ponowię pytanie " Optymaliona ": Po kiego oni są w Afryce? Kto ich o to prosił? " Nawracają " ? Na co nawracają? Czy są pewni , że to właśnie ich " racja " jest najprawdziwsza?
    I jeszcze rozszerzę pytanie: Dlaczego kościelni ZAWSZE popierali rządy tyranów? Pinocheta, Franco, Adolfa H.? Dlaczego pomagali, w Rwandzie uciec przed odpowiedzialnością, swoim koleżkom? Dlaczego pomagali - MASOWO - zbrodniarzom hitlerowskim uniknąć sprawiedliwości powojennych trybunałów? Masowo pomagając im w ucieczce do Ameryki Południowej? Wyrabiając fałszywe " papiery " ? Słyszałeś o tym? Jesteś jak ta ślepa małpka, zniewolona, ogłupiała, w nadziei osiągnięcia tego, co te łotry Ci obiecują...
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  31. Po kiego oni są w Afryce? Kto ich o to prosił?

    http://salvatti.pl/komu-pomagamy/

    :) teraz rozpęta się hejt! :)

    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zarzucaj trollu hejtu, bo nawet nie masz zbytniego pojęcia o znaczeniu tego angielsko-brzmiącego określenia. A co do tej reklamy - chyba pallotynów, dopowiem: Wesołowski na Dominikanie też " dzieci sobie umiłował " ! Czy zastanowiłeś się, że za taką działalnością mogą się kryć podobne " inspiracje " ?
      Matkę Teresę też wypromowano za " religijny kryształ ", a była zaledwie kurą znoszącą Watykanowi złote jaja! Kłamstwo, kłamstwem pogania.
      Stanisław

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Tak kk kupuje sobie dusze nieszczęśliwych ludzi nie za swoje pieniądze. Ponieważ to, co miałam napisać już zostało sformułowane powyżej, ja troszkę z innego tematu ale też o pieniądzach. Panie Jarosławie. Dlaczego w Polsce, w miejsce budowanych super nowoczesnych dwóch wielkich kościołów-pałaców nie powstanie dom całodziennej opieki dla ciężko schorowanych ludzi, którzy tego KONIECZNIE potrzebują ? Przecież każde miasto taki dom powinno posiadać w imię godnego życia, które tak "bardzo" kk chroni ! Prawda ? Po co dawać przykłady z oddali, kiedy mamy wielki problem w Polsce. Tak na ucho, to Panu zdradzę, że ja znam odpowiedź.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Odpowiem, że ja nie wiem i nie znam odpowiedzi na milion innych zarzutów wobec najróżniejszych instytucji, nie mam nawet czasu na to, by wszystko badać. Choć czasem to robię! ;)

      Moje doświadczenie mówi, że zarzuty, jak się im bliżej przyjrzeć, nie zawsze są obiektywne i odpowiednio są medialnie pompowane!

      Dla przykładu, prawdziwy obraz pedofili w Polsce, nakreśla taki oto dokument Ministerstwa Sprawiedliwości (nie PISOWSKIEO :) haha):

      http://strony.ukryte.pl/wp-content/uploads/2015/09/4202o.pdf

      W mediach nie usłyszy się o szerzącej się pladze pedofili wśród niewykształconych, murarzy, ślusarzy, czy nawet rolników i mechaników samochodowych, tylko skrajnie uwypuklili się promil, który jest akurat dobrze sprzedajnym tematem. To jest OK?

      Dlatego ja skupiam się na fundamentach, jakim jest Biblia i tradycja jej interpretacji, bo tak na poważnie, Biblia w tej części, która jest Nowym Testamentem, była tworzona dla wspólnot, jako ich wewnętrzne wzmocnienie.

      Interpretacja należała również do przełożonych wspólnot i by mogła nastąpić w sposób prawidłowy zakładała bardzo ważne warunki - interpretatorem mógł być jedynie nauczyciel wyuczony przez nauczyciela ze wspólnoty, który na zasadzie sukcesji miał ciągłość z nauczaniem Jezusa. Reszta to fałszywi nauczyciele.

      Zakładając, że pismo było do wewnętrznego użytku wspólnoty, słusznie robiono strzegąc jednolitości jej interpretacji, bo zgodnie z literą Nowego Testamentu

      […]proroctwa Pisma nie są do prywatnego wyjaśniania [2P1, 20; http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1085 ] – mają służyć wspólnocie wiernych. Podobnie jak Tora wcześniej dla żydów!

      O tym piszę tu szczegółowiej:

      http://strony.ukryte.pl/?p=208

      i tu:

      http://strony.ukryte.pl/?p=243

      Usuń
    7. "Dla przykładu, prawdziwy obraz pedofili w Polsce, nakreśla taki oto dokument Ministerstwa Sprawiedliwości (nie PISOWSKIEO :) haha):"
      Ha,ha,ha... wesołku - jakoś nie uwzględniasz faktu, że większość polskich pedofilów w sukienkach jest chroniona przez ich kościelnych nadzorców i / niestety / przez usłużne polskie organy ścigania! Do tuszowania tych haniebnych zbrodni służy też konkordat! Poza tym: największym złem jest PODEJŚCIE do zbrodni pedofilii, ze strony samego kościoła! Te karygodne próby robienia z ofiar - prowokatorów i sprawców! Ty naprawdę jesteś pomylony, albo grzeczniej ujmując: nieobiektywny!
      Gadasz dużo, ale to propaganda i kłamstwo!
      Stanisław

      Usuń
    8. Prokurator stanu wojennego, a obecny poseł pis-lamistów, niejaki S. Piotrowicz bronił pedofila w sukience, z Tylawy, argumentując, że wsadzanie tłustych łap, przez oskarżonego, w majtki nieletniej, było... terapią, leczeniem poprzez dotyk! Coś mi śmierdzisz podobnie, jak ta pisowsko-PZPR-owska kreatura....
      Stanisław

      Usuń
    9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. Jakiego faktu, Stanisławie?!

      Rozumiesz znaczenie słowa fakt?!

      Dość konkretne fakty definiuje ten dokument, reszta to wyjątkowo nieprecyzyjna spekulacja!

      Nie piszę, że nie ma przypadków nieujawnionych, bo boli mnie to, jako Katolika, że w ogóle do tego typu czynów dochodzi w Kościele i gdziekolwiek, ale piszę, że w cywilizowanym państwie prawa faktem jest zasada, praesumptio boni viri.

      Więc, ty spekulujesz i mieszasz znaczenia słów! Znasz jakieś fakty - idź do sądu, będę Tobie szczerze kibicował, bo zjawisko, mnie brzydzi.

      Ale, czemu odpowiedzialność zbiorowa!

      Za II wojnę skazywano wszystkich Niemców, czy zbrodniarzy? Czy Niemcy jako całość narodu, można określać mianem zbrodniarzy, bo należy im się kara w myśl odpowiedzialności zbiorowej, za faszyzm?


      Faktem jest zasada, praesumptio boni viri.

      Ty słowa Fakt nadużyłeś!!!!

      Polska Laicka chcąca zmieniać prawo, myślę, że nie żąda zmiany prawa w kieunku odpowiedzialności zbiorowej.

      A ty?

      Usuń
    12. @Jaroslaw M.:
      " ... pedofili ... skrajnie uwypuklili się promil, który jest akurat dobrze sprzedajnym tematem. To jest OK?

      Dlatego ja skupiam się na fundamentach, jakim jest Biblia "

      Tak
      To jest OK.
      Z powodu Miłości.
      Ksiądz to NIE ZAWÓD !!!
      To wysłannik Boga i następca Jezusa. Tak TY to określasz.
      I jeśli czynią zło to świadczą o tym, że BÓG to mię miłość tylko jakieś gówno.

      I dalej ...
      Jeśli miłości nie masz to jesteś ...
      I Biblia to jest dla Ciebie Książka historyczno - Kato - filozoficzna z której czerpiesz jakieś tam argumenty.

      Jeszcze raz bo masz kłopot ze zrozumieniem :
      Jeśli w Tobie i ksiezach nie ma milosci to jestescie czyms gorszym niz murarze i powinniście zrezygnować z zawodów O CO POLSKA LAICKA walczy.
      No Ty powinieneś zrezygnować z głupiego kato-filozofowania i np.przejść na normalną filozofię :-)))
      Może byłbyś już profesorem :-))))
      I byś z tego miał kasę.

      Usuń
    13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Z życia kościoła kat.:
    " Każdemu zdrowemu mężczyźnie staje, kiedy bierze dziecko na kolana. Tak bronił się ksiądz z Tylawy oskarżony i skazany za pedofilię. Stanisław Piotrowicz, wówczas prokurator, dziś poseł PiS i szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, usprawiedliwiał czyny księdza-pedofila - przypomina publicysta "Gazety Wyborczej" Wojciech Tochman, który napisał reportaż o sprawie duchownego z Tylawy. I rzuca poważne oskarżenia pod adresem Prawa i Sprawiedliwości.

    Ksiądz przez 30 lat pozostawał bezkarny. Wojciech Tochman, reportażysta, który na łamach "Dużego Formatu" w 2003 roku opisał tę sprawę, przypomina, że duchowny z Tylawy - jak zeznali pokrzywdzeni - nocował u siebie (za zgodą rodziców) małe parafianki, rozbierał je do naga, kąpał, spał z nimi w jednym łóżku, całował, pieścił po brzuchu i wkładał palce w pochwę. Jak na zeznania zareagowała początkowo prokuratura? Umorzyła sprawę. Kierujący nią wówczas, a dziś stojący na czele sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisław Piotrowicz tłumaczył na konferencji, że czyny księdza nie miały podteksty seksualnego, że ksiądz masował dzieci po brzuchach, bo ma zdolności bioenergoterapeutyczne, że nie nosi to "znamion czynu zabronionego" - pisze publicysta w najnowszym "Dużym Formacie".

    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarosławie..
      Czy " powierzyłbyś " swoją córkę temu " bożemu synowi ", z Tylawy? Przecież on miał dar uzdrawiania łapami...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Każdy, kto dopuszcza się czynu takiego zasługuje na karę, ale ty żądasz odpowiedzialności zbiorowej, a to już nadużycie prawne!

      Usuń
    4. Gdzie durniu, piszę o " odpowiedzialności zbiorowej " ? Nie łżyj. Przytaczam konkretne przykłady, tuszowane i rozmywane przez kościelnych " szefów!
      Stanisław

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. "Interpretacja/biblii/ należała również do przełożonych wspólnot i by mogła nastąpić w sposób prawidłowy zakładała bardzo ważne warunki - interpretatorem mógł być jedynie nauczyciel wyuczony przez nauczyciela ze wspólnoty, który na zasadzie sukcesji miał ciągłość z nauczaniem Jezusa. Reszta to fałszywi nauczyciele.
    I ty naprawdę wierzysz w te brednie? Biblię pisali ludzie, kilka pokoleń po domniemanych wypadkach związanych ze śmiercią Jezusa...Skąd mogli wiedzieć co było, a co nie było zgodne z " nauczaniem " Jezusa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listy Pawła, które wchodzą w skład NT, zaczęły tworzyć się dość szybko około 25 lat po śmierci Chrystusa

      http://strony.ukryte.pl/?p=173

      Usuń
    2. Zmień lekturę. Poczytaj listy Optymaliona i moje, czyli Stanisława, pisane współcześnie!:))))

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  36. "Interpretacja/biblii/ należała również do przełożonych wspólnot i by mogła nastąpić w sposób prawidłowy zakładała bardzo ważne warunki - interpretatorem mógł być jedynie nauczyciel wyuczony przez nauczyciela ze wspólnoty, który na zasadzie sukcesji miał ciągłość z nauczaniem Jezusa. Reszta to fałszywi nauczyciele.
    I ty naprawdę wierzysz w te brednie? Biblię pisali ludzie, kilka pokoleń po domniemanych wypadkach związanych ze śmiercią Jezusa...Skąd mogli wiedzieć co było, a co nie było zgodne z " nauczaniem " Jezusa?

    OdpowiedzUsuń
  37. Dlaczego Jarosław Matusiak nie potrafi na proste i oczywiste pytania odpowiedzieć równie prosto ? Nie potrafi, ponieważ taka jest mentalność orędowników kk. Potrafią prosty, acz bardzo ważny, problem zabić milionem pustosłowia i tak się wić w wywodach aby jak najdalej odejść od istoty problemu. Tak bardzo boją się prawdy.
    Proszę mi odpowiedzieć na niezwykle ważne pytanie. Dlaczego w każdym mieście zamiast domu całodziennej opieki dla KONIECZNIE potrzebujących schorowanych ludzi powstają kościoły kipiące luksusem ? Dla ułatwienia podpowiem, że odpowiedź jest bardzo prosta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wielu blogach ZAWSZE znajdzie się osobnik, który za marne parę złotych: mąci, skłóca, nie odpowiada na konkrety! Tka menda, za parę kopiejek! Nie należy się dziwić, że tu, na blogu Polska laicka jest niejaki " jarosław "! Przecież Krzysztof Pieczyński wytoczył słuszną wojnę z kościołem, który ma niesamowite możliwości i środki, żeby zablokować merytoryczną rozmowę! Myślę, że jarosław matusiak - właśnie jest taką mendą, opłacaną miernie przez wrogów Krzysztofa Pieczyńskiego i Jego słusznej idei! Przecież on nie odpowiedział na żadne, merytoryczne pytania! Zaślepiony, zniewolony i głupi " stróż katolstwa " - w najgorszej wersji!
      Stanisław

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Przypominam sobie wywiad z osobą, która nie kryła, że zarabia duże pieniądze na komentowaniu artykułów i wpisów w internecie. Im dłuższy tekst tym większe pieniądze. Tak sobie dorabiają początkujący dziennikarze i studenci polonistyki. Nazwano ich Trollami. Nie trudno się domyśleć w jakim celu są opłacani za ten proceder.

      Usuń
    4. Mam takie same odczucia jak @Stanisław i @Ewa - proponuję,żeby dla dobra dyskusji i bloga ograniczyć "z automatu" długość wpisów np. do 20 linijek. Jak taki człowiek jak @Jarosław dorwie się do głosu, to będzie musiał dzielić wypowiedź na kilka wpisów, a wtedy będzie można ją "rozbić" naszymi wpisami. Brak umiejętności syntetycznego pisania/wysławiania się charakteryzuje emisariuszy kk.

      Usuń
    5. ...jeśli jest to technicznie możliwe.

      Usuń
    6. W/g mnie główne znaczenie ma mądrość wypowiedzi (coby to nie znaczyło)

      Usuń
    7. Janie!
      Myslę podobnie - dlatego zamilkłem
      Napisz do mnie na mail mam coś ciekawego do przekazania
      Pozdrowienia

      Usuń
    8. Myśle Stanisławie że mylisz się co do wartości tego że pisze tutaj Jarosław M.
      Myśle również iż nie warto nikogo obrażać. Rozumiem że gniew na KK przelewasz na JM. Pomyśl jednak. Gdybyś dyskutował tylko ze mna czy Janem to nasza dyskusja noc by nie wnosiła. Mamy podobne poglady na KK choć troche z innych źrodeł wynikające.Natomiast masz, mamy szanse odpowiadać na zarzuty J. Jeżeli potrafisz na nie odpowiedzieć merytorycznie i mieć wykazywalną racje, a to jest całkiem możliwe to obecnym i ewentualnym przyszłm czytelnikom pokażesz jasno gdzie i jakie są zabiegi KK by ludziom założyć klapki na oczy. Noepotrzebnie go obraziłeś gdyż jego jezuicka zręcznosc i inteligencja nic by tu nie pomogła gdyż z punktu widzenia prawdy stoi on i KK na.straconej pozycji. Z punktu widzenia prawdy lecz niestety nie z punktu widzenia faktów które zaistniały i zaistnieją. W jednym J ma racje.Droga jedyna poprzez reformę KK
      Ważne tylko jaką. Jarek mówi o reformie albo by stworzyć wentyl bezpieczeństwa albo dla samego mówienia. Znam jego sądy biorąc pod uwage jego wpisy i wiem na pewno że nie widzi istoty wielowiekowych wypatrzeń KK i konsekwencji jakie poniósł z tego tytułu świat. Kończę prośbą do Jarka. Nie obrażaj się pisz dalej jeżeli potrafisz dalej trwać przy swoim

      Usuń
    9. @Piotr W.:
      " W jednym Jarek ma racje.Droga jedyna poprzez reformę KK."

      Ogólnie zgadzam się z Twoimi poglądami ... poza tym powyższym.
      Droga poprzez samorozwiązanie KK jest tak samo możliwa. Jest mniej prawdopodobna Ale lepsza. Dlaczego ?
      Dlatego, że Ci co przyzwyczaili się do luksusu życia i władzy ZA NIC NIE ZREZYGNUJĄ z tego. Zwróć uwagę, że to już było. Jezus chciał zreformować wiarę żydów i wiemy jak to się skończyło. Kościół to są Ci sami 'znawcy pisma' co rabini. To kopia tamtej organizacji. I nawet Jarek napisał, że oni mają już 2 tyś. Lat więcej i sa 'mądrzejsi'. Są mądrzejsi Ale w zdobywaniu władzy i pieniędzy. Niestety jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest rozwiązanie KK - tak jak proponuję Pan Pieczyński.
      Jak to zrobić ?
      Chyba 'anioł Gabriel' ma rację ... tylko modlitwa do Boga pomoże :-))))

      Usuń
    10. @ Piotr
      Jesteś wielce koncyliacyjny, taki Twój świadomy wybór i nie ma w tym nic złego boś sam dobrym człowiekiem jest.
      @ Jan
      Co do tej sprawy zgadzam się z Tobą całkowicie. Oni nie oddadzą dobrowolnie ani guzika z 33 guzikowej sutanny a co dopiero wyłudzone przez wieki rozległe dobra materialne. Nie łudźmy się. Siewcy złudzeń zakorzenili się w naszym kraju tak ,że tylko wyrwanie z korzeniami pozwoliłoby na uwolnienie od tego chwastu. Oni nie mają nawet na tyle wyczucia i honoru aby jak nieboszczka PZPR "sztandar wyprowadzili". Bo to jest organizacja -KK , która ma państwo i to już od 1050 lat. Właścicielem Polski jest Watykan i jego ekspozytura w postaci KK za zezwoleniem-kolaboracją ówczesnych i teraźniejszych władz.
      "Wiara czyni człowieka głupim" ,jak mawiał S.Staszic, i nie pomylił się ani o milimetr, ta głupota trwa do dzisiaj(polecam "Dzieje głupoty w Polsce "A.Bocheński) ,a my jesteśmy jedynie enklawą intelektualną(ale se poleciałem? hehehe) , która jak na razie nie ma na nic wpływu. Teraz mamy "niemiłosierne miłosierdzie" rodem z Argentyny ,co to za O.D.S.S.A. przyjęła zagrabione kosztowności i usadowiła bezpiecznie tych , co grabili całą Europę w czasie II WŚ.

      Usuń
    11. Nie jestem ani pojednawczy, ani nawet realistyczny. To tylko słowa wystukane na klawiaturze. A życie w najbliższych przynajmiej latach toczyć się będzie pod dyktando czarnych. Niemniej wiem iż ludziom w Polsce nie można odebrać wiary katolickiej, nawet gdyby się dało. Musicie zrozumieć iż gdyby powstały takie próby i miały realny wymiar, to wielka, powiedziałbym przeważająca część społeczeństwa stanęła by w obronie dotychczasowej wiary do boju. Nawet do krwawego boju. Dlaczego?? Nie bronili by oni w gruncie rzeczy KK. Bronili by swojego jedynego oddzielenia przed potwornym strachem. Ludzie jak się temu przyjrzycie nie boją się śmierci. Jak można bać się czegoś zupełnie nieznanego. Boją się natomiast utraty tego co znane, co uzyskane, co osiągnięte. Ludzkie życie przepełnione jest na codzień strachem przed utratą. Z tąd szaleńcza pogoń by się przed nią zabezpieczyć. Tak dzieje sie na wszystkich poziomach życia. Im więcej zgromadzone tym większy strach. Nic jednak bardziej znanego w każdym z nas od własnego ja, własnego ego. Prawie każdemu z nas zdaje się iż doskonale wie na czym polega jego osoba. Nic bardziej cennego, nic bardziej chronionego nie ma przeciętny człowiek, od zespołu czynników i wyobrażeń, które uważa za własną osobę. Świadomość utraty tego, napawa ludzi największym strachem z możliwych. I tutaj wiara katolicka daje nadzieje. Trzeba przyznać iż nadzieja ta pozwala wielu głęboko wierzącym żyć i umierać we względnym spokoju. Głęboka wiara nie daje ludziom czystego szczęścia. Nie czyni ich dobrymi z natury. Daje jednak w wielu przypadkach zasłonę przed strachem. I nie można o tym zapomnieć. Ani tego nie docenić.  Chrześcijaństwo, w odróżnieniu od nauk dalekiego wschodu rozija w ludziach poczucie ego. I obiecuje że nasze ego, nasza tożsamość jest nieśmiertelna.
      Jestem przekonany, że każdy chrześcijański Jan Nowak sądzi iż w niebie będzie tym samym Janem Nowakiem.
      Ponadto, a może przedewszystkim, w każdym z nas istnieje głębokie poczucie, że wszystko czego doświadczamy swoim myślącym umysłem, swoją wiedzą i doświadczeniem,  cały nasz świat, jest zaledwie skończenie małą cząstką nieskończenie większej  przestrzni, której granic ani zasad myślowo pojąć nie jesteśmy w stanie. To wielki problem dla każdego. Na codzień każdą naszą sprawę rozwiązujemy przy pomocy myśli

      Usuń
    12. Mało z tego, uważamy że jesteśmy naszymi myślami. Jeżeli więc mamy poczucie, że istnieje gigantyczna sfera, nas dotycząca, której myslami nie da się ogarnąć, to samo w sobie budzi lęk pierwotny. KK też znalazł na to receptę. Pod nieogarnialną sferę podstawił Boga osobowego. Pod istotę spraw i reguły nie do zrozumienia, podstawił mitologię i opowiastki. Pod kwestię które dla logiki nie trzymają się kupy podstawił tajemnicę wiary. Tajemnica już rozumem się da pojąć, bo jest to sfera o której nic nie wiemy i na tym stwierdzeniu rozum spoczywa ze spokojem. Sami więc widzicie iż zabranie tego z chwili na chwilę i nie podanie podobnego zamiennika musiało by się skończyć psychiczna katastrofą.

      Usuń
    13. Jedyną realną metodą która by nie spowodowsła katastrofy to bardzo stopniowa zmiana KK na taki który nauczal by iż nasze ego to zespół fikcyjnych cech. Zakolorowań które nabyliśmy w trakcie naszego życia. Że utrata tego jest banalnie nieostotna. Że nawet życie z tym tu w trakcie naszego żywota jest niewygodne i niosące wieczne problemy. Gdyby taki nurt na dobre pojawił sie w K K to była by szansa. Widać gdzie niegdzie jego nieśmiałe zalążki
      Wszystkie inne drogo np nakłanianie do dobra jskie masowo było słychać na ŚDM to całkowicie zmarnowany wysiłek naprawy świata. Wprost przeciwnie to umocnienie czynników które ten świat degradują

      Usuń
    14. @Piotr W.:

      Masz wiele racji gdy piszesz o wiernych. Nie wiadomo jak ich przekonać, że KK robi im wodę z mózgu.
      Ale nie popieram Twojego stanowiska co do reformy kk. Po prostu było już kupę prób reform. Husyci luteranie i mnóstwo innych. Nie pamiętam dokładnie Ale chyba Giordano Bruno spalonego na stosie rehabilitowali po 300 latach. Z taka prędkością działa kk w dobrej wierze. Jednym słowem reforma kościoła jest jak odcinanie nogi z martwica po centymetrze. Nic to nie daje. Najlepsze jest jedno ciecie i po kłopocie.
      Oczywiście i reforma i rozwiązanie jest na razie poza naszym zasięgiem.
      Ale może wiara K. Pieczyńskiego przybliży jedno lub oba rozwiązania.
      Jesteśmy nieśmiertelni ...
      Więc możemy poczekać :-)))

      Usuń

    15. Masz wiele racji gdy piszesz o wiernych. Nie wiadomo jak ich przekonać, że KK robi im wodę z mózgu.
      Ale nie popieram ( Jan)
      Na szczęście nie ja muszę o tym decydować, ani nawet się spierać. Obecnie to zupełnie kategoria politycznej fikcji.
      Niemniej jednak, tak dla zabawy. Wyobraź sobie Janie że jesteś przywódcą, a niech ci będzie nawet dyktatorem, partii która co dopiero wygrała wybory. Partia nazywa się np Partia Nowoczesnych Patiotów. Wygraliście wybory głosami 1/4 społeczeństwa. Frekwencja była marna. Obsadziłeś wszystkie ministerstwa i urzędy.  Zrobiłeś już wielką akcję uświadamiającą jak to kościół robi wodę z muzgu wiernym. Opowiedziałeś wszystkim o miłości i medytacji. Starałeś się przystępnie. Nawet wydałeś na ten temat komiksy rozdawane na przystankach.  Nie pomogło. Nikt nic nie załapał. No i co robisz dalej????? Co z tym kościołem o którym mówisz że trzeba go raz a dobrze. Jak to zrobisz byś nie miał rozruchów i fali samobójstw zfrustrowanych wiernych. No to pokaż teraz, dla zabawy na sucho, jak to łatwo ze mną się nie zgodzić

      Usuń
    16. Postaralbym się utworzyć Kościół polski. Czyli jeden z księży na polskiego papieża. Ci co im sie nie podoba do Watykanu.

      Coś w tym guście.

      Usuń
    17. Niezłe niezłe. Aco na to wierni????

      Usuń
    18. Tak naprawdę 'wierni' potrzebują :
      - skrzynkę na ofiarę bo jak wrzucą Bogu na ofiarę to pewnie Bóg się odwdzieczy,
      - msze co niedzielę bo dzień święty należy świecić,
      - księdza co by im dał hostie bo Jezusa należy przyjmować,
      I co by chrzcił i chował zmarłych.

      Reszta wiernych nie obchodzi. Jak myślisz ilu wiernych zna nazwisko przełożonego swojego proboszcza ?
      A biskupów, kardynałów po drodze do papieża nikt nie zna. Więc wierni mają w nosie zmiany 'na górze'.
      Oczywiscie nalezalo by blyskawicznie wywieźć opornych księży za granicę.
      Problem byłby gdyby większość księży opowiedziało się za rzymskim papieżem i by zabrakło proboszczów. Ale może jakiś zakon by dostarczył braciszkow na zamianę.
      Gdyby z Polski zniknęli księdza przeciw, wierni by popyszczyli i za rok by ucichli.
      A Google można przekupić i tłumili by wrzaski z Rzymu w Polsce.

      Oczywiście uzasadnienie 'przewrotu koscielnego' musiało by być OKRYTNE. Np. Wymordowanie przez kk miliona osób w Rwandzie.
      No i zdjęcia i dowody :-))))

      Usuń
    19. JANIE znamy się dobrze osobiście. Jesteś moim przyjacielem i w stąd wiem że jesteś dobrym porządnym człowiekiem. Taki wstęp był mi potrzebny by napisać ci teraz, że ani Hitler ani Stalin  nie poszli tak daleko jak sięga twoja wizja i rozwiązanie. Obaj mieli  taką ochotę ale przy całym swoim szaleństwie poszli w tym kierunku, ale z wielu powodów nie aż tak daleko. Schizma w kościele za czasów M.Lutera wywołała wojny trwające trzydzieści lat. Sądzę więc iż twoje rozwiązanie nie poszło by tak gładko jak o tym piszesz. Więc może jakaś inna propozycja ciśnie Ci się do głowy - hi, hi, hi.

      Usuń
    20. Ech ...
      Ja tylko wymyślam rozwiązania na żądany temat. Połączyłem kosciol angielski ze zniszczeniem zakonu templariuszy i odnioslem do kk. Takie czysto matematyczne zadanie. Hitler nie potrzebował niszczyć Kościoła. Wystarczyła mu jego podległość. Walczył z innym wrogiem żydami, komunistami itd. Dlatego jemu to nie było potrzebne.
      Stalin dał ludziom inną wiarę - komunizm. Wyzwolił biedaków chlopo-robotników. Nowa wiara i wyzwolenie, 'wolność' dały mu poparcie ludu. Zresztą prawosławie nie było tak mocno wyrośnięte w Rosję. Więc i nie było tak groźne.

      Inne rozwiązania ?
      Raczej ciężko bo Watykan to silne i dlugowieczne Państwo. Niewiele rzeczy je rusza. Gdyby można było wymóc by papiez był oświecony. Ale jak to zrobić ?

      Usuń
    21. A może to jest jakieś rozwiązanie?
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/
      "tekst kończy W. Właziński zdaniem: Wygląda na to że będziemy mieć dużo „policzków”.

      Nie jest to konieczne. Wystarczy Żydom powiedzieć – bierzcie waszą wiarę, waszych bogów i idoli, wasze chrześcijaństwo, wasz kapitalizm, globalizm – i wynocha gdzie pieprz rośnie. Albo jeszcze dalej…
      Skoro haniebnie nadużywają gościny, dlaczego musimy ich u nas tolerować.

      Jedynie ci w pełni zintegrowani, nie szkodzący Polsce, niech nadal zażywają u nas łaskawej gościny."

      To by była dopiero rozpierducha!

      Usuń
    22. Puki co papiez ma nowy pasztet pedofilski na głowie. Kardynał Jerzy Pell, taki minister skarbu vatykanu, któremu papież polecił zrobić porządek z aferami finansowymi, jest mocno podejrzany o molestowanie dzieci. Zobaczymy czy będzie zamiatanko pod dywan

      Usuń
    23. @Opty
      Rozpierducha ...
      To już było w latach 60-tych.
      Trochę to zmieniło ...

      Dyskutujemy ciągle o tym właśnie ....
      Jak powiedzieć KK, żydom, masonom i innym ... żeby sobie poszli.
      Ale nikt nie chce posłuchać.

      Ja już wierzę, że gdy Polacy będą się odżywiać optymalnie to nabiorą mądrości i wszyscy jednogłośnie to powiedzą a oni posłuchają.
      Tylko, że to długo potrwa.

      Wierzę też, że ten archanioł Gabriel pomoże bo się wszystko wlecze.

      Hmm ...
      Fajna ta Polska ...
      Fajnie gdyby Polacy zmądrzeli :-)))

      Usuń
  38. Jarosław, a może ty jesteś " ksiondz ", z jakiejś podlaskiej parafii? To by wiele wyjaśniało:))) " Argumenty " na miarę " intelektu " - tegoż osobnika:)))
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  39. Jarosław, a może ty jesteś " ksiondz ", z jakiejś podlaskiej parafii? To by wiele wyjaśniało:))) " Argumenty " na miarę " intelektu " - tegoż osobnika:)))
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  40. Oto prawdziwy, " skromny " ryj kościoła jedynie słusznego:

    1000 zł plus VAT – tyle musi zapłacić archidiecezji krakowskiej każdy restaurator, które chce, by w jego lokalu pielgrzymi mogli realizować talony żywieniowe podczas Światowych Dni Młodzieży. Do tej pory umowy z organizatorami ŚDM podpisało ok. 250 lokali gastronomicznych.

    Dlaczego restauratorzy muszą płacić? Kontrowersyjna opłata – jak tłumaczy odpowiedzialny za wyżywienie podczas Światowych Dni Młodzieży ks. Józef Gubała – jest potrzebna na pokrycie kosztów związanych z ŚDM, w tym wynikających z organizacji systemu żywienia talonowego i produkcji talonów. Dla organizatorów ma to być także zabezpieczenie, że restauracje podpisujące umowy wywiążą się ze zobowiązania, będą realizować talony i serwować posiłki po ustalonych cenach...
    Donosi Newsweek. Ot, przypomnę tylko:
    Nie będziesz miał innych bogów - poza mną. Dodam: i mamoną, matką naszą!
    Stanisław

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciwość - to jeden z grzechów ważnych, głównych. Chciwość zmusiła 250 restauratorów krakowskich do uiszczenia opłaty... Bo wierzą, że im się to zwróci.
      Chytrość - to też grzech, ale i domena kościelnych. Bo, z dużą dozą pewności - może się okazać, że " bon " jest wart tyle, co wiarygodność kościoła, czyli: NIC, lub: nul, czyli zero!
      Ale to już koszt uboczny chytrości...
      Stanisław

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  41. https://www.youtube.com/watch?v=OKsqmC6wg9w

    Niezwykle ciekawa i przeprowadzona na wysokim poziomie szeroka debata pomiędzy ateistą i apologetą chrześcijańskim.
    Pomimo że nie zgadzam się do końca z żadnym z nich polecam wszystkim. Postaram się opatrzyć niebawem nieco dłuższym komentarzem

    OdpowiedzUsuń
  42. Debatę którą Wam wskazałem, można przyrównać do rozprawy sądowej. Można by ją nazwać o ustalenie istnienia Boga osobowego. Każdy ze słuchających może zostać sędzią. Ja również na własny użytek nim się poczułem i  doszedłem do wniosku iż argumenty obu stron nie wyczerpują tematu.  Apologeta kościelny jak zawsze pod dowody podstawiał dogmaty, robiąc kaznodziejską wodę z mózgu. Ateista wykazał z poziomu zwykłej logiki, brak dowodów na istnienie Boga. Niemniej jego światopogląd zdaje mi się ciasny.
    Gdyby powołano biegłego nauczyciela buddyjskiego, lub takiego którego poglądy opierają się na buddyjskich podstawach, powiedział by on od razu, że spór o Boga na gruncie logiki i wymierności jest nie do razwiązania.  Mógłby też ewentualnie powiedzieć iż prawdopodobnie nikt rozsądny, nie lubi, jak mu się kit wciska na siłę

    OdpowiedzUsuń
  43. @Piotr
    "Bóg nie jest wielki" - Ch.Hitchens -czytałeś?-mam w swojej biblioteczce i czytałem -świetna pozycja.
    Odsłucham tej audycji później bo to prawie 2 i pół godz. i też coś naskrobię.
    Posłuchaj ,jest na YT ,"Czterej jeźdźcy Apokalipsy"z R.Dawkinsem w roli głównej ,że już o jego "Bogu urojonym" nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń