1

1

czwartek, 31 grudnia 2015

2016


Okradają nas banki, gazownie, elektrownie, nawet telewizja kablowa. Korporacje okradają nas na każdym kroku. Tworzą przy tym obraz konkurencji rynkowej a w niej człowieka, który dzięki własnej przedsiębiorczości i inicjatywie osiąga swój cel. Mamy wpajane od dziecka, że trzeba ze sobą rywalizować. W tej rywalizacji spełniamy się jako istoty wolne. Samomotywacja do coraz większego wysiłku przynosi zwycięstwo i w końcu uznanie ludzi. "Być gwiazdą" na jakimkolwiek polu jest spełnieniem marzeń. 
Być bogatym, żeby korporacja, kościół i rząd mogły więcej wykraść z naszej krwawicy.
Człowiek staje się coraz bardziej samotny, bo radość z sukcesu trwa pięć minut a potem trzeba wracać tam gdzie krew, pot i łzy. 
Zwracamy się więc ku religii, żeby znaleźć miejsce w którym ideały są wciąż żywe. Im bardziej samotny, im bardziej nieszczęśliwy, im bardziej zgubiony w tym świecie tym więcej nadziei pokłada człowiek w Bogu, a pomyłkowo w religii. Dostaje się w ręce tych, którzy odrąbują największy kawał z naszego tortu. Krwiożercza, nienasycona kasta kapłanów, którzy odkryli, że nie trzeba zmieniać repertuaru jak w normalnym teatrze. Wystarczy zrobić jedno przedstawienie, na podstawie jednej sztuki a ludzie 
będą chodzić na nie i płacić. Wystarczy powiedzieć, że jest oparte na faktach, że wszystko o pomazańcu bożym jest prawdą. A oni mają klucz do tej prawdy.
Co ma zrobić człowiek, który wierzy w dobro a widzi tyle zła wokół siebie?
Jest Jeden Umysł i Jedna Substancja, która to wszystko narodziła. Ta substancja w różnych tradycjach jest różnie nazywana: Woda Życia, Pramateria, Bogini, Mleko Dziewicy, Krew Smoka, Zjednoczone Pole Energii. Wygląda jak woda, choć nie istnieje w świecie fizycznym, gdyż jest ulokowana między wymiarami poza czasoprzestrzenią naszego wszechświata. Jest inteligentna i czuła, rozumna i zdolna urodzić wszystko co w niej posiejemy, czym ją zapłodnimy. Zamieni każdą ideę w rzeczywistość. To właśnie Umysł ma na nią wpływ. Umysł, Fallus lub Słowo są symbolami wymiennymi. Mogą zapłodnić uniwersalną substancję, z której składamy się w 99%, gdyż 99% naszego ciała i ciała kosmosu to próżnia. Próżnia ma nieskończony potencjał twórczy, z którego powstało wszystko i będzie powstawać. Sercem materii jest próżnia. Człowiek, który chce doświadczyć tego Umysłu musi pierw oczyścić swój własny umysł ze wszystkiego co tam jest: z koncepcji, myśli, przekonań, uprzedzeń i ego. Czysty, spokojny, pusty umysł może przyjąć impulsy z Umysłu Kosmosu gdyż wreszcie jest w nim na to miejsce. 
Widzę nas blisko tego Wielkiego Umysłu, widzę ludzi zdolnych tłumaczyć impulsy, wibracje i kosmiczny język. To wszystko leży w mądrości serca, w niewysłowionej głębi naszej istoty. Widzę świat bez kapłanów i bez korporacji.
Czy można jednak żyjąc w materii pożegnać pragnienia związane z materią?. W tle wciąż tli się obraz ziemskiego szczęścia. We "Władcy Pierścieni" wzruszyła mnie scena, w której księżniczka Elfów mówi do mężczyzny: Wolę przeżyć życie z tobą, niż wieczność bez ciebie.
Poczułem to wyznanie niemal tak, jakbym sam wyzbył się swojej nieśmiertelności dla ziemskiej miłości.
Trudno jest namalować niebo, choć do bólu się go pragnie.
Moi czytelnicy, dzielę się z Wami krwią mojej wyobraźni. To dzięki wyobraźni jestem człowiekiem i mogę realizować najpiękniejszy sen o własnym życiu (lub starać się go zrealizować). Dzięki wyobraźni zostałem stworzony i dzięki niej pewnego dnia stanę się istotą wyższą niż człowiek. Zostawię wzór mojego ciała i ten świat dla następnych gatunków, na które przyjdzie kolej by doświadczali ludzkiego życia. 
Zacznijmy natychmiast budować nową Polskę i nową cywilizację. Zacznijmy od tego jak patrzymy na siebie. Rozpoznajmy się na chodniku, przejściu dla pieszych, w autobusie czy kolejce przez ten znikomy uśmiech w oczach, jeszcze ukryty, jeszcze nieśmiały ale gotowy, by rozkwitnąć w pełni. Patrzmy na siebie z czułością jakbyśmy byli zwiastunami nowej epoki. Patrzmy z łagodnością w oczach, która jest wyrazem siły płynącej z wiedzy o sobie, poczucia własnej wartości. Patrzę na innych, gdyż znalazłem dla nich czas, ponieważ nie muszę bez przerwy myśleć o sobie. 
Idźmy dalej do przyszłości, do Polski, która jest wielonarodowościowa. Widzę Polskę, w której żyje dużo przybyszy między innymi z Afryki. Witamy Żydów i cieszymy się, że wracają z powrotem do Polski, która tak długo była ich ojczyzną. Jesteśmy wszyscy dumni z tego, że żyjemy razem w pokoju i harmonii. Ludzie uwolnili się od totalitarnych ambicji, przejrzeli na wylot tych ukrywających się pod płaszczem miłości bliźniego.
Dusza ukazała mi to oczami wyobraźni. A to co ukazuje jest wyryte w substancji trwalszej od tego świata. Zaświadczam o tym moim życiem. 
Czas w którym naród przerwie zmowę milczenia i obnaży ukrytego ciemiężyciela jest już bliski. Życzę nam wszystkim by to stało się w roku 2016.
GAZELA BIEGNIE DŁUŻSZĄ DROGĄ

Moje oczy nabrały siły rzeźbiarza
odcisnęły na złotopromiennej kracie
muślinową wstęgę zieleni
nadając kształty powodzi.
Paliły świece by jasno całować
uciekające cienie.

Słowo wypowiedziane szczerze trwa
słowo wypowiedziane w miłości
rozchodzi się w przestrzeni wszechświata
pokonuje dystans, pokonuje granice
nabierając siły, mądrości i wiedzy.

Powraca by przekonać wątpiących
tych co nie rozpoznali prawdy.
Oddzielił ich od niej czas
choć nie znali czasu
zanim przyszli na świat.

Gdy jedno tęskniło
drugie zapominało coraz bardziej
coraz mocniej, coraz prawdziwiej
aż przekonało samo siebie
że to nie była miłość.

A jednak miłość przemierza czas
zdolna widzieć przez zasłony.
Słowa miłości wypowiedziane szczerze
trwają do końca świata 
i do końca świata będziesz kochana.




19 komentarzy:

  1. Drogi Krzyśku
    Parę moich refleksji po przeczytaniu twojego tekstu na bierząco.
    Jesteśmy w 100 procentach pustką. Nie w 99.
    Tak mówi buddyzm, ale racjonaliści ( do których ja się nie zaliczam), mogą mu nie wierzyć.
    Jednak nauka dziś mówi że materia, jak jej się wnikliwie przyjrzeć jest wyłącznie energią.(TEORIA STRUN)
    Tak więc warto wyciągnąć z tego wniosek iż wszelkie enerie którymi jesteśmy i które generujemy wpływają na wszechświat. (Buddyjska teoria motyla). Raz nasze energie płyną zgodnie z prądem nieskończonej rzeki energii, którą ktoś może nazwać Bogiem. I wtedy jest to dobro innym razem nasze energie próbują płynąć pod prąd, tworzą wiry, i jest to zło. Opserwując świat i historie widać że nie jest regułą iż zła energia generowana na lokalną skalę będzie miała lokane skutki. Czasami powstaje z tego wir, który my ludzie możemy nazwać globalnym. Zdażało się tak iż źle traktowany przez ojca człowiek doprowadzał przy złożeniu się warunków do globalnego ludobójstwa. Zdarzenia historyczne nie odzwierciedlają tak dobitnie, drugiej strony medalu. Nie widać tak spektakularnie, że drobne dobre energie znieniają świat. Jest to jednak związane z tym, że do rządzenia dopychają się zazwyczaj ci z przewagą złych energii. Można popatrzyć na to jeszcze z inej strony. Suma dobnych złych energii, jeżeli występuje w gigantycznej ilości, przekracza też masę krytyczną i zmienia świat. Takie zjawisko można zaopserwować dziś. Jeżeli każdy Kowalski, czy Brown, nie zauważa że generuje zło, zawierając niekorzystne dla kontrahentów umowy biznesowe, cofając licznik przy sprzedaży swojego samochodu, czy nie płacąc godziwie swoim pracownikom, jeżeli wykonując swój zawód urzednika, medyka czy prawnika nie postrzegają innych jako ludzi, którym należy się to samo co im, to suma takich postaw zmienia świat. Jeżeli nie widzimy nic złego w takich postawach, bo przecież tak robią wszyscy, to suma złych uczynków sumje się jak krple deszczu w trakcie potopu.

    Przy odpowiednich warunkach z takich ludzi powstają szefowie korporacji, którzy dokonują zło na masową skalę, porównywlną z wojnami globalnymi. Wystarczy dać przykład firm farmaceutycznych które wcale nikogo nie chcą wyleczyć, ale tylko utrzymywać w stanie jak najdłuższej choroby, z uzależnieniem od ich produktów.
    Nie wystarczy wiec drogi Krzyśku nawoływać do uśmiechu dla napotkanego innego człowieka. Nie da się uśmiechnąć szczerze do innych, bo tych innych nie postrzegamy jako podobnych do siebie, ale jako obcych, czyli właściwie nie ludzi. Z mojego jednak punktu widzenia wszystkich powinniśmy traktować jak siebie na poziomie absolutnym. Na poziomie relatywnym jednak należy kierować się warunkami jakie zachodzą. Wszelka przesada nie jest wskazana. Jak powiedział kidyś pewien szacowny nauczyciel duchowy w trakcie wykładu " szkoda że w mojej filiżance nie ma już cherbaty bo chętnie bym się napił, ale dobrze że nie nie ma cherbaty w całym pokoju, bo byśmy sie potopili". I tak, jak uważam wszystkich za takich samych jak ja sam, to jednak nie chciałbym w obecnym zbiegu warunków widzić tu koło sie wielu Afrykańczyków Muzułmanów. Myślę że wynikło by z tego, dla wszystkich, więcej złego niż dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyksztalcony z Pana czlowiek Panie Piotrze, ale mysle ze troche jeszcze Panu do Buddy, ale umie pan zyc bardzo wygodnie w "wiezieniu"

      Usuń
  2. Przepraszam za błędy. Do dziś nie nauczyłem się polskiej ortografii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisane Panie Krzysztofie. Trafiłem na Pana stronę przez przypadek oglądając filmik z Pana wywiadem w superstacji. Popieram ideę Polski laickiej. Podziwiam za odwagę w mówieniu publicznie tego co Pan tutaj przekazuje. Ja takiej odwagi nie mam pomimo że od kilku lat interesuję się dość mocno ezoteryką - ciężko mi się otworzyć.
      Mam też jedną krytyczną uwagę do Pana wpisu otóż: "Idźmy dalej do przyszłości, do Polski, która jest wielonarodowościowa. Widzę Polskę, w której żyje dużo przybyszy między innymi z Afryki. Witamy Żydów i cieszymy się, że wracają z powrotem do Polski, która tak długo była ich ojczyzną. Jesteśmy wszyscy dumni z tego, że żyjemy razem w pokoju i harmonii."
      Ja wyczuwam że jest Pan na wskroś dobrym człowiekiem, ale przyszliśmy na świat żeby doświadczać. Doświadczać zarówno rzeczy dobrych jak i złych. To że Pan chciałby harmonii, tolerancji i miłości- nie znaczy że ludzie odwzajemnią ją. Nie znaczy że jak okażemy miłość otrzymamy miłość. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Ostatnio zasmuciła mnie informacja ze Szwecji gdzie młody chłopak wolontariusz pomagał grupie muzułmanów z Maroka. Uchodźców. Dawał im jedzenie i ubranie. Ci ludzie jak się dowiedzieli że jest gejem - to najpierw go przebrali w damskie ubranie a później zakatowali. Wiec to tak pod rozwagę. Walczy Pan Panie Krzysztofie o Polskę laicką i Bardzo dobrze. Trzeba zmniejszyć oddziaływanie KK na ludzi. Nie zapominajmy jednak że zarówno KK, jak i Islam i Judaizm to odnogi tego samego Jahwinistycznego bóstwa.

      Usuń
  3. W zasadzie fajnie się Pana czyta, a już doskonale słucha. To ostatnie zupełnie oczywiste :)
    Dla człowieka znużonego już tak bardzo nieuzasadnioną racjonalnie wszechobecnością kościoła w życiu społecznym, spragnionego zdemaskowania tej przedziwnej, powszechnej choroby psychicznej, jakim jest bezkrytyczna akceptacja przemożnego wpływu organizacji politycznej pt. "Kościół Jakikolwiek" na życie jednostki, to istny miód na świadomość a zarazem inspiracja.
    Niestety targają mną niepokoje. O ile w warstwie krytyki szeroko rozumianego klerykalizmu,dekonspiracji historyczno politycznych aspektów działania kościoła zgadzam się z Panem prawie całkowicie (z dokładnością do oceny pewnych historycznych faktów, ale to nie pomniejsza znaczenia), o tyle proponowana przez Pana panteistyczna alternatywa jest nie do przyjęcia.
    Ta cała gąstwa biofotonów, aur, świetlistych otoczek, dziwnych, fantazyjnych form dowolnie rozumianej energii, rozporowadzona w niestety pseudonaukowej zupie terminologicznej, to nowa religia. Szkoda.
    Pańska działalność ma ogromne potencjały. Niestety przeciwstawienie kościołowi innej religii nie jest dobre.
    Bo religia jest złem.
    Jak powiedział Steven Weinberg:
    "Religion is an insult to human dignity. With or without it you would have good people doing good things and evil people doing evil things. But for good people to do evil things, that takes religion."
    Łączę wyrazy szacunku.
    Arkadiusz Chruściel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Panie Arkadiuszu
      Blog Polskalaicka wzbudza zainteresowanie w wielu grupach o odmiennych światopoglądach. Łączy je tylko brak akceptacji dla KK.
      Każda z tych grup chciała by widzieć Krzysztofa P w swoich szeregach.
      Sądząc z Pana wypowiedzi o wszelkich religiach, reprezentuje Pan grupę ateistów materialistycznych, czyli takich którzy skłoni są mniemać, iż nie istnieje nic na świecie czego by się nie dało badać przy pomocy ludzkiej myśli logicznej, a w konsekwencji ludzkiej nauki. Grupa ta, jak sądzę, wszelkie niezbadane sfery, wkłada do poczekalni, z której je ktoś kiedyś może wyciągnie, by poddać je nowocześniejszej nauce i wnikliwszemu rozumowaniu.
      Ten typ ateizmu jest niestety w pełni tworem KK. Wypadkiem przy pracy niechcianym bękartem, ale ojcowstwo KK jest pewne.
      Mechanizm jest prosty. KK tak długo i skutecznie wpajał naszym pra ojcom, naszym ojcom i nam, że nie ma Boga bez Kościoła, że teraz kiedy wielu z nas widzi, że Kościół jest od zarania skompromitowany, to niektórzy z nas sądzą iż Boga dotknęła ta sama kompromitacja. Dla lepszego zrozumienia dam przykład. Kiedy Francuz homoseksualista uczy nas matematyki, to sama matematyka nie staje się ani francuska, ani homoseksualna. Co najwyżej należy zwracać baczną uwagę, czy tenże nauczyciel mówi napewno o matematyce. Nauki KK mają w sobie wiele prawd zbliżających do Boga będącego nadrzędnym porządkiem wszystkiego. Prawdy te, nauki Chrystusa, utryto jednak celowo pomiędzy banałami i ceremoniałem. Nie jest w interesie KK by człowiek wzniósł się ponad codzienność. Nie da się do nich dotrzeć wyłuskać ich i zrozumieć ich pierwszorzędnego sęsu, kiedy nie jest się do tego przygotowanym poprzez nauki innych wielkich nauczycieli. Mając jednak to przygotowanie, nagle ze zdziwieniem odkrywa się że pomimo wielu religii Bóg jest jeden i jedna do niego droga, u wszystkich ta sama. W ludziach tkwi naturalna potrzeba mistycyzmu. Mistycyzm ten dobrze ukierunkowany, pozwala nam ludziom, czuć się częścią składową wszechrzeczy. Daje odpowiedz w sferze logiki, a przedewszystkim w sferze ponad logiką na wszystkie pytania. Piszę mistycyzm dobrze ukierunkowany, gdyż olbrzymia większość ludzi będących pod wpływem KK doświadcza mistycyzmu celowo przez ten kościół pozbawionego kierunku.
      Boga, i obrazu świata oferowanego przez KK nie da się pojąć logiką nam wszystkim dostępną. Kościół jednak, czyni przez wieki starania byśmy do poznawania wszechrzeczy używali tylko logiki. Ponieważ jednak Bóg i logika, (przynajmniej ta codzienna) nie idą w parze, to katolicyzm każe nam wierzyć zamiast wiedzieć. Wszędzie tam, gdzie logika w kontakcie z oferowanym nam katolickim Bogiem doprowadza do absurdu, tam kościół stara się ten absurd zatuszować, stosując pojęcie tajemnica wiary i dogmat. Należy tu spytać na co ta machinacja. Jedynym sposobem pojmowania wszechrzeczy jest prawidłowa modlitwa, której nota bene nauczał także Chrystus. Nie nie, Panie Arkadiuszu, to nie to co Pan o modlitwie wie. To co Pan wie to nie moditwa a kukułcze jajo podłożone przez kościół w miejsce modlitwy. Prawdziwa modlitwa to medytacja bez myśli. Stan ten znany we wszystkich religiach, jest drogą do poznania, a przede wszystkim do zjednoczenia się z wszechrzeczą. Drogą ponad logiką, gdzie logika jest, ale nie przeszkadza. O tak modlących się Chrystus mówił jako o CICHYCH.
      c.d. w następnym poście

      Usuń
    2. No i cóż w tym złego dla kościoła. A no to, że Cisi nie potrzebują pośrednika (kościoła) do kontaktów z Bogiem. Nie bedą go finansować. A no to, że Cisi są szczęśliwi i nie wiele potrzebują od świata, więc nie są podatni na manipulacje. Inaczej mówiąc przy wiernych, czy jak ich tam nazwać, mających dostęp do prawdziwej modlitwy, kościół taki jaki on jest, żądny doczesności i władzy nie dałby rady istnieć. Reasymując dla kościoła mniej groźnych jest tysiąc ateistów, niż jeden wyznający prawdziwe nauki Chrystusa. Na koniec co do nauki, którą jak Pan zarzuca, Pieczyński posiłkuje się bezładnie, to ta nauka wprost do Boga nie może zaprowadzić. Natomias może pokazać, szczególnie dzisiaj, fizyka kwantowa, że dotychczasowa naukowa metoda pojmowania świata nie jest jedyną słuszną.
      Szanuje pańskie ateistyczne poglądy a jednocześnie obwiniam kościół o doprowadzenia do takiego światopoglądu całą rzeszę ludzi. Jednakże nożna popatrzeć na to inaczej. Wiara katolicka nie mówi źe niewiedza jest grzechem. nie mówi bo tak na rękę jest kościołowi. Przeciwnie Buddyzm, pisząc na skróty, uważa niewiedze za podstawę wszelkich dalszych pomieszań umysłu, prowadzących do zła. W kategorii więc wiedzy, naeżało by się przyjrzeć ateizmowi. I co się okazuje. Ateizm mieniący się ostoją racjonalnego myślenia, sam na swój temat nie wytrzymuje racjonalnych pytań. Pierwsze odstawowe to dlaczego istniejemy na tym świecie. Po co zyjemy tacy jak jesteśmy.
      Na jakimś nieistotnym okruchu wszechświata żyją przez krótką chwilę niezwykle słabe i kruche istoty obdarzone zdolnością abstrakcyjnego myślenia. Po co ? Cele które sobie w życiu wyznaczamy nie prowadzą w skali globalnej do niczego. Ten co wie że umrze następnego dnia za nic ma swoje wszystkie zrealizowane cele i jest zazwyczaj w gorszym położeniu niż by tych celów tak wiele sobie nie wyznaczał. Więc może dzieci. No ale nasze dzieci to kto inny niż my. Jeżeli jak twierdzą ateiści po śmierci czeka nas wielkie nic, to te nasze dzieci dla nas staną się częścią wielkiego nic .... czyli ? Może dla utrzymania gatunku? Ale utrzymanie gatunku w miejscu gdzie żyje się bez sensu jest bez sensu. Tyle o życiu, a co po śmierci? Znam odpowiedz Ateistów. NIC. No ale co to jest to nic. Zastanówcie się Ateiści czy doświadczyliście przez całe swoje życie od pierwszej chwili do dziś stanu NIC. Czy może słyszeli��cie o kimś kto tego doświadczył. Z pewnością nie. No to o czym wy racjonalnie mówicie.

      Usuń
  4. Niestety ,ale pan Arkadiusz Chruściel może mieć rację jeśli faktycznie proponowana jest kolejna religia. W warstwie faktograficzno-krytycznej wszystko jest ok ,jednak propozycja może być zrozumiana jako kolejna odmiana wierzenia zw. religią. A pewnie nie o to chodzi Gospodarzowi tego bloga.Jestem pod pozytywnym wrażeniem ostatniego "nie ma żartów" w Superstacji.
    Podzielam wiele myśli jednak zawiłość wypowiedzi ociera się domniemanie wiary , w którym niekwestionowany talent aktorski się przejawia. Czyżby Spinozjańska koncepcja "deus sive natura" w nowej odsłonie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja odebrałam to jako próbę odnalezienie pierwiastka boskiego w samym człowieku bez udziału religii. Podkreślona była możliwość osiągnięcie przez człowieka doskonałości ale wykluczony udział w tym religii, co jest bardzo ciejawą interpretacją. A poza tym czy rozwój duchowości musi iść w parze z religią? Sądzę, że nawet nie powinien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anie Krzysztofie, obejrzałem program Nie ma żartów, z pana wystąpieniem. Niestety wielokrotnie sie pan w nim mijał z prawdą.
      Ale wracając do spraw merytorycznych.
      Rytuały skradzione w całości od Słowian. - Tu sie mogę zgodzić, choć nie w całości.
      Rytuały były w mistycznej zgodzie z naturą - przechodzimy na etap ezomezo
      Natura to nie tylko pojęcie cykli przyrody, związane również z cyklami kobiety. - Dla mnie cała obrzędowość cyklu rocznego jest właśnie związana z rocznym cyklem przyrody, natomiast nie ma nic wspólnego z cyklami kobiet. Koło czasu, którego symbolem jest swarzyca, przebiega nieustannie.
      Natura jest to połączenie człowieka z boskością, przez rytuały zawierające elementy szamanizmu i magii. - sry, ale jakaś nowomowa
      Redaktórka - Przesilenie na styku Bożego Narodzenia i Nowego Roku, poganie wierzyli, że walczą siły dobra ze złem - bzdura totalna
      Święto Godowe , przesilenie 23.12, święto głodowe - sam nie wie skąd się biorą nazwy świąt, więc etymologizuje na pałę
      Na terenie Rosji i Chorwacji odkryto Wedy - zawsze byłem przekonany, że na terenie Rosji, ale Chorwacja to jakaś nowość.
      Dyktowanie wed przez istoty półboskie i boskie pomijam
      Odnośnie Kościuszki : "Jednak za oficjalną datę rozpoczęcia insurekcji uznaje się 24 marca. Po odprawie oficerów garnizonu krakowskiego, Tadeusz Kościuszko wraz z Józefem Wodzickim udali się na mszę do kościoła kapucynów, po wysłuchaniu której w domku loretańskim złożyli u stóp ołtarza szable, które zostały poświęcone przez gwardiana. Następnie ująwszy szable w dłonie ślubowali, że gotowi są oddać swoje życie dla obrony ojczyzny"
      Biskupów wieszał lud Warszawy, a nie Kościuszko, a targowiczanie zaprosili Rosjan w 1792, a nie w 1794 roku.
      Słowianie żyli sobie w lasach - pieprzy głupoty, bo jak już to żyli w wioskach, a nie w lasach.
      Ludzie, którzy umieli prowadzić walke partyzancką, umieli walczyć w lasach, w nocy, katolicy nie mogli pokonać? To czemu Krzyżacy załatwili Prusów, i to tak szybko?
      Wolni kmiecie byli wszyscy sobie równi? W okresie wprowadzania katolicyzmu już się to skończyło. Wojewodowie prowadzący wyprawy wojenne równych sobie kmieciów mogli być w czasach przedpiastowskich. Piastowie wprowadzili swoje porządki paląc i niszcząc stare plemienne gródki, budując swoje grody
      Kobiety były równe - ciekawe skąd taki wymysł, tzn dokładnie wiem, skąd ten błąd, już od Pseudocezariusza i jego Słowian i Danubijczyków.

      Usuń
    2. Europa chrzescijańska oparła swoją cywilizację oparła na ramach pan - niewolnik. O ile się orientuję to największe rynki niewolników w tym czasie w Europie to Praga i Wolin.
      Rzymianie nigdy nas nie podbili, ze strachu przed nami. - szkoda, że o imperium lechickim nie wspomniał Emotikon tongue
      Szkoły zakonne, szkolące zakonnice 007, 50% przezywalność - czy mam to komentować? Ciekawe z jakiego źródła te informacje?
      Na samym początku chrześcijaństwa w Polsce (chrzest 966 rok) Zakon Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego, który powstał w 1191 roku fałszował dokumenty, szczególnie kiedy nie istniał
      W IX i X wieku była bardzo ostra walka, żeby oderwać Polskę od Bizancjum - Polski wtedy nie było, a kościół katolicki nie sięgał na nasze ziemie. Wpływy Bizancjum, jesli były, to były ograniczone do Wiślan.
      Za sprawą Chrobrego zostały krwawo stłumione powstania drobnych kmieciów - Reakcja Pogańska wybuchła w Polsce dopiero po śmierci Mieszka III i była dość ograniczona.
      Skoro wszystkie ślady wierzeń słowiańskich były tępione ogniem i mieczem, to skąd w XV wieku obrzędy Stada itp.
      Paulini na JAsnej Górze spalili żywcem 100 kapłanów i kapłanek, 3000 wyznawców wymordowanych - w roku 1382? Kiepsko się Chrobry i jego następcy starali. Emotikon tongue
      Kult Lady, Lejdi, bogini piękna, macierzyństwa ? Ja zawsze uważałem, że Łada jest bóstwem sprawiedliwości, natomiast macierzyństwa i ogniska domowego to Mokosz.
      Wtręty antykatolickie i analizowanie biblii pomijam, bo tym się nie zajmuję. Tak jak późniejsze ezomezo.
      Jedyne sensowne zdanie to: "Rytuały skradzione w całości od Słowian" reszta - szkodzi nam i naszemu wizerunkowi. To, że ktoś nauczył się wymawiać Swaróg i Perun nie świadczy, że może promować słowiańszczyznę. Pomijam już nieznajość Welesa/Wołosa czy Łady

      Usuń
    3. Może i Pan/Pani ma racje ale i co z tego.

      Usuń
  6. Pozdrawiam Panie Krzysztofie.
    Czy spotkał się może pan z naszą prawdziwie rodzimą filozofią kulturalizmu Jana Stachniuka? Jeśli nie to gorąco polecam panu jak i wszystkim, którzy być może przeczytają ten komentarz. Postać niesłusznie dzisiaj zapomniana, a potrzeba i to bardzo kontynuatorów jego myśli, którzy by wprowadzili ją na grunt nowej epoki.
    Proponuję zacząć np. od książki "Dzieje bez dziejów" naświetlającej przyczynę upadku Rzeczypospolitej i dalszych konsekwencji.
    Jeszcze raz zachęcam to poznania i promowania Jana Stachniuka, prawdziwego bohatera Słowiańszczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Будда не говорил «стань буддистом».
    Будда говорил:«Прекрати совершать насилие над этим миром. Относись ко всему и ко всем с любовью».

    Кришна не говорил «стань индусом».
    Кришна говорил:«Отбрось все возможные концепции, все возможные представления в этом мире и просто с любовью предайся Мне».

    Иисус Христос не говорил «стань христианином».
    Он говорил: «Люби Бога и своего ближнего всем своим сердцем и всей душой своей, как самого себя».

    OdpowiedzUsuń
  8. ksiezy trzeba wysłac na ksiezyc na ta ciemna strone

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak sobie myślę,że Katolicy są niżej niż Żydzi w hierarchii władzy a widać to po pokłonach jakie oddają Papieże Rabinom. Obecnie największą religią są jednak pieniądze, a mało się o tym mówi. Moja wizja Polski to Polska bez Żydów, którzy dla niej nic dobrego nie zrobili i się nie zasłużyli, a wręcz przeciwnie, wystarczy obecnie spojrzeć na Wiejską co się tam wyprawia, by mieć jako takie zdanie. Myślę że ten cały ten ruch ma za zadanie oczyścić Polskę z Kościołów na rzecz Synagog i nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli...to wszystko advocem całych mądrości na tej stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. na zdrowy chlopski rozum wszystkie religie to tylko nieudolne ludzkie proby nasladowania Mistrzow. Musi byc inna droga...prostrza.

    OdpowiedzUsuń