1

1

piątek, 21 sierpnia 2015

O duszy, poezji i fizyce kwantowej - część 6


https://www.youtube.com/watch?v=BLjs4dgs4fI

3 komentarze:

  1. Drogi Przyjacielu,
    I nie zdarzyło się nic, a tak bardzo chciłem by zdarzyło się choć cokolwiek.
    Dziś 27 sierpnia brak komentarzy. Dlaczego?
    W materiale filmowym nr 6 jakaś Pani z niedowierzaniem pyta jak to możliwe - ona taka stara i teraz ma się świata uczyć na nowo.
    Wszyscy inni wolą słuchać wierszy, niż nauk. Wiersze takie tajemnicze, niezrozumiałe trochę. Można pod nie podłożyć własne rozumienie świata. A właściwie brak zrozumienia. Niewiedzę przyprawioną nutką tajemnicy, która daje nadzieje, że może jest jeszcze coś poza codziennością. Bliżej konkretów to już strach słuchać. A uwierzyć, to już całkiem sie nie da. Bo jak by, choć trochę uwierzyć, to całe doświadczenie i wszystkie koncepcje biorą w łeb. Uwierzyć w Twoją koncepcję to dla większości, strach potworny.
    Wszystko się wali i zostają z niczym. Stare się zwaliło, nowego nie rozumiem. Starzy są i co. Tyle lat być durniem. - Nigdy.
    A mówiłem: pomalutku. Nie żebym ja, taki mądry był, ale mądre nauki odebrałem, które tak mówią. Z naukami i ich przyjmowaniem to jest, jak z laniem wody z wiadra do skórzanych bukłaków. Jak do małego lać bedziesz pełne wiadro, to w nim zostanie tylko jego pojemność, a większość wyleje się na ziemię. Jakbyś wlał tyle co potrzeba, to bukłak się naciągnie i za każdym następnym razem można lać więcej. Pomimo że wszyscy mamy dwie ręce i dwie nogi to nasze bukłaki na nauki są różnej wielkości. Co więcej kościół odciął nas skutecznie od wszelkich prawdziwych nauk i nasze bukłaki się zeschły. Moja rada, lej lyle nauk ile w bukłakach się mieści.
    Ich wielkość oceniaj według doświadczenia i inteligencji. Jeśli dalej do głoszenia nauk, bedziesz używał wodospadu, to ze słuchaczy, zostaną ci tyko ci, co na codzień jadają z Archaniołem Gabryjelem i ja, który nie zastanawia się, czy rozumie twoje nauki, bo rozumu do nich nie używa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to bym sie z Panem nawet zgodzila, strachu przed nowym w sobie specjalnie nie znajduje, checi tez sa, ale za nic w 6 tygodni nie przyswoje wiedzy zdobywanej przez 25 lat.

      Usuń
    2. W tym rzecz, że wiedza nie ma ni do tego. Wiedza i rozumowe podejście do świata sprawdza się doskonale, tylko w czynnościach dnia codziennego, takich jak gotowanie zupy, lot na marsa, czy czyszczenie butów. Spradza się ale pod warunkiem, iż nie będziemy przy tych działaniach zbytnio filozofować. W sytuacji kiedy na przykład do głowy nam przychodzi nieskończoność, to żaden rozum, ani nauka i wiedza nie pomaga. Nie da się mówić o NAJDALEJ w kategorii metrów i zmierzę. Nie da się mówić o NAJDAWNIEJ, w kategorii lat i obliczę. Rozum i inteligencja w takiej sytuacji może pomóc tylko tak, iż powie nam wyraźnie " ja rozum z wszyskimi moimi myślam, do tych spraw nie służe i proszę mnie w to nie mieszać". Powie także, że do poznania ( to słowo nie jest precyzyjne, ale precyzyjnego w tym zakresie ludzka mowa nie zna ),większości spraw które są NAPRAWDĘ WAŻNE musisz zastosować inne narzędzie. Jeżeli do tych spraw zaangażujesz rozum i wiedzę dojdziesz do absurdu. Rozum podpowiada, że tak rzetelnie, to świat nie wygląda tak jak na codzień o nim myślimy, bo w kategoriach naszej logiki na samym końcu nic z niczym się nie zgadza. Krzysztof P w swoich naukach oswietla i wyjmuje z mroku tajemnicy innego wymiaru fragmenciki, które mogą służyć do pokazania iż konstrukcja którą za pomocą myśli próbujemy uważać za spójną, ze spójnością nie ma nic wspólnego. Z pewnością jednak K.P.nie proponuje nam innej alternatywnej wiedzy, opartej na ziemskim racjonaliźmie, która rozwiąże zagadkę wszech rzeczy. Wszystkie prawie jego opowieści nie mają nic z racjonalnościa wspólnego. Nie należy tym się zrażać, bo racjonaność to nie miara do oceny tych opowieści.

      Usuń