1

1

piątek, 31 lipca 2015

O duszy, poezji i fizyce kwantowej - część 3



https://www.youtube.com/watch?v=bcNyjFa7d-c

5 komentarzy:

  1. Witam Panie Krzysztofie, z ciekawością obejrzałam i wysłuchałam Pana przemyśleń zawartych w filmikach. Tak mi przyszło do głowy, że mogłoby pana zainteresować spotkanie fascynującego człowieka, który zgodził się przyjechać we wrześniu do Polski na nasze zaproszenie (http://kuznia-zdrowia.pl/gerard-athias/). Pozdrawiam i życzę powodzenia w Pana działaniach! Beata Sodo-Bednarczyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyśku drogi przyjacielu! Trochę powinno być Ci wstyd.
      Usuwasz komentarz, bo zawiera nieco kulturalnej krytyki. Powiem więcej to nawet nie jest krytyka, tylko potrzeba zrozumieć co napisałem. Zamieszczam komentarz jeszcze raz z nadzieją, że pójdziesz po rozum do głowy. Liczyłem raczej na poemikę, a tu klops jak w komunie. Pełna cenzura. Zdażyło mi się to już wprwdzie raz. Na pewnym forum katolickim dyskutowałem merytorycznie i grzecznie z pewnym biskupem. Parę razy mi odpowiedział. Kiedy zabrakło mu argumentów wszystkie posty wyparowały.
      Pozdrawiam i życzę spokoju ducha.

      Usuń
  3. Drogi przyjacielu,
    Nie traktuj tej wypowiedzi, jako krytyki, ale jako obserwację zatroskanej nieco, życzliwej sprawie, osoby.
    Zyskałeś poczytność, na tym blogu dzięki śmiałej i zasadnie wytłumaczonej krytyce Kościoła Katolickiego. Twoja popularność z niwy artystycznej i twoje poglądy spowodowały, że byłeś interesujący dla niektórych mas mediów. Dawałeś szanse na niezły show.
    Założyłeś blog o nazwie Polska Laicka. Nazwa ta nie daje jednoznacznego poglądu na kierunek, w którym będziesz podążał.
    Istnieje różnica między laicyzmem a laickością: laicyzm to pogląd, który nie zapewnia swobodnej wolności religijnej (bo na przykład twierdzi, że ateizm jest "lepszy" od np. katolicyzmu). Tylko laickość zapewnia wolność religijną, bo nie zabiera głosu na temat wartości poszczególnych poglądów (jest neutralny światopoglądowo), w przeciwieństwie do ustroju gdzie panuje religia państwowa, i do ustroju gdzie panuje laicyzm.
    W swoim blogu jakoby nagłówkowo piszesz "  W moim życiu KK nie zajmuje nawet jednego procenta czasu ani uwagi. Nie mam ochoty się nim zajmować. Jednak z powodu istniejącej sytuacji muszę to robić. Moje dotychczasowe wypowiedzi dotarły do kilku milionów odbiorców. Ale przed nami stoi wyzwanie dotarcia do wszystkich Polaków." To bardzo piękne, ale jakże trudne przedsięwzięcie. Telewizyjne wypowiedzi i nazwa twego bloga zapewniła ci sympatyków z kilku grup światopoglądowych: Antyklerykałów przeciwnych KK tylko na podłożu polityczno społecznym, (często chrześcijan) , Ateistów materialistycznych, Deistów, Agnostyków, wreszcie innowierców nie katolickich, w tym Mistyków wszelkiego rodzaju i zwolenników ezoteryki.
    Myślę, że wszystkim im twoja deklarowana misja zdawała się niezwykle potrzebna. Dawała ona szanse na powstanie płaszczyzny z której możliwe by było, choć trochę, rozwiać mgłę zakłamanych nauk KK
    Mgły, która odziela każdego, podporządkowanego Watykanowi Katolika, od Absolutu. Co więcej zakłamanie to wyprodukowało większość ateistów. Jak pisałem już wcześniej, na tym blogu, to KK winny jest za obecny materialistyczny i konsumcyjny obraz świata. Rozumiem, iż chcesz czynić swoją misję poprzez otwieranie ludziom oczu, na to iż całość świata postrzegana pobieżnie przez ludzkie zmysły i opracowywana przez ludzkie myśli, to tylko jedenz wielu aspektów wszechprawdy. Jednak poprzez mitologiczne opowieści i naukowe odkrycia, które w nielicznych punktach naszej rzeczywistości pokazują, że być może z tym światem jest całkiem inaczej, nie da się, moim zdaniem, zmienić poglądu ugruntowanego przez tysiąc pięćset lat. Problem w tym,
    iż większość ludzi na około ma de facto materialistyczny pogląd na świat. Nawet ci, którzy deklarują wiarę katolicką, wobec ostatecznych sytuacji, są pełni wątpliwości i strachu, a wiara ich okazuje się być bardziej niesiona na sztandarach niż w sercu. Nauki chrystusowe tendencyjnie okrojone z medytacji przez KK, pełne natomiast niewiarygodnych dla logiki ziemskiej dogmatów, mało komu pozwalają na równowagę umysłu. Myśl i logika, empiryka, to poziom z jakiego chcemy bezskutesznie, poznać absolut. I z tego poziomu nauki twoje brzmią niewiarygodnie i wskazują na oszołomienie. Jest trochę tak ja w bajce o żabie. - Na dnie głębokiej studni żyły sobie od pokoleń żaby. Nigdy z niej nie wychodziły. Bedąc na tym poziomie, sądziły iż studnia to cały świat i nie ma nic po za nią.Lecz pewnego razu jedną z żab wyciągnięto na zewnątrz studni w wiadrze z wodą. Siedziała ona kilka godzin na brzegu studni i z tego poziomu obserwowała świat. Zmieniło to całkiem jej poglądy. Żaba postanowiła podzielić się nimi z siostrami w studni. Wskoczyła więc na powrót na dno i tam zaczęła opowiadać jak wygląda świat. Niestety została uznana za szaloną.
    Drogi przyjacielu, przemyśl strategię, by nie podzielić losu żaby.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń