1

1

piątek, 22 maja 2015

Wywiad dla portalu internetowego Onet.pl - 09.03.2015



Tym razem więcej o stosowaniu przez kościół technik oddziałujących na podświadomość ludzi i kontroli każdego aspektu życia wiernych. Pod wywiadem został włączony licznik. Na dziś pokazuje, że 66% czytelników popiera moje poglądy a 34% jest przeciwnych.
KOŚCIÓŁ ZAHIPNOTYZOWAŁ DWA MILIARDY LUDZI                                                                                      
Jest Pan - tu cytuję - "opętany nienawiścią"?
Krzysztof Pieczyński: - Takie głosy do mnie nie doszły.
Ale w sieci aż wrze: Krzysztof Pieczyński - aktor "opętany nienawiścią" do Kościoła.
Ludzie oszczędzają mi takich słów. Kilka tysięcy osób pisało do mnie, podzielając moje opinie na temat Kościoła.
Na ponad tysiąc komentarzy, jakie po Pana wypowiedzi w TVN24 pojawiły się na Pana profilu na Facebooku, jednak było trochę negatywnych.
Może 1 proc. Ten, kto wyrazi swoją prawdę, czy to dotyczy rodziny, szkoły, pracy, kościoła czy polityki, otrzyma nalepkę "nienawiści". Ludzie rozpoznają w innych najszybciej i najintensywniej to, czym sami są, ale ukrywają to przed sobą. To syndrom wyparcia.
Dla niektórych jest Pan wręcz "opętany".
Moralność, która zdominowała Polaków, zawiera się w motto: to, czego oczy nie widzą, serca nie boli. Opętani są chrześcijanie przez chrześcijaństwo.
Od początku?
Od IV w., kiedy rzymski cesarz Konstantyn przejął władzę i zaczęły się mordy na wszystkich, którzy nie chcieli przyjąć chrześcijaństwa.
Wcześniej chrześcijaństwo było według Pana dobre?
Było interesujące i miało potencjał współpracy z innymi. Wczesne chrześcijaństwo było gnostyczne. Gnostycy chrześcijańscy mogli swobodnie porozumiewać się z gnostykami egipskimi, Druidami, wyznawcami Odyna w całej północnej Europie aż po Indie.
Kościół od dawna nie pali już czarownic na stosach.
Tylko dlatego że nie może.
Tak?
Większość ludzi jest tak zahipnotyzowana, że tego nie widzi, a przecież mentalność Kościoła wcale się nie zmieniła. Stąd słowa nienawiści i pomysł, by egzorcyzmować tych, którzy widzą kłamstwa i hipokryzję Kościoła.
Mentalność Kościoła wcale się nie zmieniła. Stąd słowa nienawiści i pomysł, by egzorcyzmować tych, którzy widzą kłamstwa i hipokryzję Kościoła.Krzysztof Pieczyński
To jak Pana zdaniem działa Kościół?
Po wykorzystaniu wszystkich brutalnych metod sięgnął do dyplomacji, nakładania podatków na ludzi, ekskomunikowania nieposłusznych, manifestowania swojej władzy, palenia ludzi - heretyków jak Giordano Bruno. Kościół palił za wiedzę. Kazał rodzinom osób podejrzanych o wampiryzm wykopywać zwłoki i obcinać im głowy. Reformacja jednak zmieniła układ sił w Europie i pozbawiła papiestwo niepodzielnej władzy, ale w tym czasie w Polsce nic się nie działo - już wtedy byliśmy za żelazną kurtyną. A teraz Kościół skupia się na manipulacji naszą podświadomością.
?
Istnieje podświadomość, świadomość i nadświadomość. Świadomość pomaga nam poruszać się w świecie. To ego rozróżnia świat przez zmysły - dzieli świat na przeszły, teraźniejszy i przyszły. Człowiek jest jednak głębszy: ma też podświadomość czy duszę - która żyje poza czasem - i nadświadomość.
I Kościół Panu coś burzy?
Kościół wprowadza w podświadomość człowieka swoją własną matrycę: jesteś nikim i tylko Kościół może cię doprowadzić do Boga. Nasza podświadomość żyje poza czasem i przestrzenią, potrafi też kreować to, co uzna za prawdę - na tej zasadzie działają uzdrowienia. Omijanie świadomości i umieszczanie bez wiedzy człowieka informacji w jego podświadomości może go zniewolić i zamienić w bezwolną maszynę.
Pan w sobie tę "matrycę" widzi?
Tak. I wiele lat z nią walczę. Nasza dusza jest twórczym, boskim instrumentem, dostarczając wiedzę przypominamy jej o tym, co zapomniała przechodząc w materię. Jeśli pomiędzy świadomość a podświadomość zostanie włożona jakaś matryca, to dusza jest okłamywana. Krzyże, ceremonie, kadzidła, dzwony - to czarna magia, dzięki której Kościół zawładnął duszami dwóch miliardów ludzi. Państwo powinno więc zapewnić obywatelom ochronę przed Kościołem. Tymczasem, mając na sumieniu zbrodnie, Kościół wpływa na decyzje państwa i wtrąca się do edukacji. Jak ludzie mogą widzieć w nim autorytet?
Pan jak odpowiada sobie na to pytanie?
Są zahipnotyzowani. To jest zbiorowa hipnoza. A polski papież Jan Paweł II uczynił Kościół jeszcze bardziej bezkarnym. Wszystkie afery są załatwiane za murami kościołów. Nieprzejednany stosunek wobec stosowania prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych jest nie tylko dowodem zacofania, ale i okrucieństwa.
Ludzie są zahipnotyzowani. To jest zbiorowa hipnoza. A polski papież Jan Paweł II uczynił Kościół jeszcze bardziej bezkarnym. Wszystkie afery są załatwiane za murami kościołów.Krzysztof Pieczyński
Został uznany za świętego.
Świętość to wymysł człowieka. Kościół też nie jest święty, bo przeszkadza w przyspieszonej ewolucji człowieka.
A jak miałaby ona wyglądać?
Pozwoliłaby odzyskać piękno człowieka adamowego - takiego, jakim był Adam, pierwszy człowiek, który miał ciało ze światła. Kościół przeszkadza w odzyskaniu przez człowieka tej "szaty chwały".
Ze światła?
Każda cząstka materii, każdy elektron w atomie ma swoją równowartość matematyczną w cząstce światła. Nasze ciało może zostać przebudowane w zgodzie z boskim obrazem. To właśnie jest nowa ewolucja, którą przyniósł Chrystus. Gdy to już się stanie, religia nie będzie potrzebna, bo o Bogu będziemy mówić w kategoriach wiedzy.
Kościelne dzwony, o których Pan wspomniał, w tym Panu przeszkadzają?
Kościół, także poprzez dzwony, włożył nam do podświadomości swój program: strach zamiast nowej ewolucji. Każde uderzenie dzwonu - szczególnie w nocy, kiedy człowiek śpi - jest informacją dla podświadomości, kto tu ma władzę.
A Pan co robi?
Od 15 lat jeżdżę ze swoimi książkami i spotykam się z ludźmi. Mówię im, żeby nie pozwolili nikomu zniszczyć swojej wrażliwości.
Jeśli czyjaś wrażliwość jest katolicka, to co? Według Pana jest spaczona?
Nie ma czegoś takiego jak wrażliwość i tożsamość katolicka. Do swojej tożsamości człowiek dochodzi długą i żmudną drogą.
Można przecież - i wiele osób tak czyni - patrzeć na świat przez pryzmat wiary.
Wolę patrzeć na świat przez własny pryzmat. Własnymi oczami i sercem, bo to nasza niewinność jest początkiem drogi do boskości.
W Polsce ponad 90 proc. osób to wierzący katolicy. I co? Niemal wszyscy ludzie w tym kraju są spaczeni?
Katolicy pozwolili na hipokryzję Kościołowi i sobie. Nie widzą, co Kościół robi z dziećmi, pozwalają mu na bycie ponad prawem. W małych miasteczkach ludzie uważają, że akupunktura pochodzi od diabła. To jest stan duchowej świadomości Polaków. O tym, czy 90 proc. Polaków jest katolikami, dowiemy się, gdy państwo przestanie finansować Kościół z podatków, a wierni będą go sami utrzymywać. A proszę mi powiedzieć: jakie są konsekwencje pierwszego zdania, które słyszy dziecko, idąc na lekcję religii - "Bóg kocha Cię bardziej niż Twój tatuś i mamusia".
Nigdy nie słyszałem takiego zdania na lekcjach religii.
To zdanie jest niczym w porównaniu z bredniami, których uczy się dzieci.
A Pan chodził na religię?
Nie. I nie wiem, czy jeślibym chodził, to miałbym teraz siłę mówić to, co mówię.
Zna Pan kogoś, kto podziela taką Pana wizję duchowości?
Miliard ludzi na świecie. To Polacy wleką się w ogonie ludzkości. Polacy są ludźmi zniewolonymi, którzy nie chcą się obudzić.
A nie pomyślał Pan, że ludzie po prostu odnajdują się w Kościele?
Na tym polega doskonałość indoktrynacji.
W takim razie każdy wybór można by uznać za narzucony. I nawet jeśli ktoś mówi, że wybrał Kościół, to według Pana tak nie jest, bo ten ktoś jest zmanipulowany…
Kościół wprowadził swoją matrycę w podświadomość ludzkości. To próbuję mówić od 15 lat, ale nikt mnie nie słyszy.
Faktycznie nie zauważyłem, aby taka wizja spotkała się z pozytywnym albo szerokim odbiorem.
Poziom świadomości duchowej Polaków jest niski. Polacy są bardziej obudzeni politycznie. Wiedzą, że Putin jest zły i ma 80 proc. poparcia społecznego, ponieważ opozycja w Rosji nie ma dostępu domediów. To samo jest w Polsce z religią. Istnieje jedna, katolicka korporacja, która kontroluje media, polityków i system edukacji. W ich rękach są dzieci - wychowywane w przesądach.
Moja wizja ma niewielki odbiór, bo niewiele osób o niej wie. Zaprzestańcie nienawiści i dajcie mi media do dyspozycji, a stworzę fundament, bez którego nie ma równowagi. Obecnie każda sfera życia w Polsce jest skatoliczona: urzędy, szkoły, system prawny. W sensie duchowym jesteśmy tam, gdzie są Rosjanie w sensie świadomości politycznej. Na moje spotkania przychodzi 40-50 osób. I to wszystko.
Pana spotkania są literackie - nie religijne?
Literackie, ale zawsze mówię o Bogu, dlatego niektórzy myślą, że jestem katolikiem.
Czuje się Pan siewcą nowej wiary?
Nowej? Nie. Chcę uwolnienia człowieka od religii, bo Polacy utracili swoją tożsamość wraz z przyjęciem chrztu.
To mówi Pan na spotkaniach?
Nigdy nie mówię o Kościele. Mówię o Bogu bez religii. Wtedy zawsze ze dwie osoby wychodzą, przeklinając pod nosem - to fundamentaliści. Połowa zachowuje rezerwę. A reszta jest zaciekawiona - gdyby jednak tych 40-50 proc. ludzi wypisało się z Kościoła, to Polska odzyskałaby niepodległość.
Pan się łudzi, że tak będzie?
Zobaczymy.
Kiedy?
Nie wiem, ale zobaczyłem, jak będzie wyglądał Kościół w przyszłości. Intuicyjnie zobaczyłem, że Watykan nie istnieje, a Kościół wyrzekł się całego majątku i istnieje w małych enklawach, gdzie kobieta i mężczyzna są kapłanami - na równych prawach. I każdy człowiek może tam pójść i porozmawiać o Ewangelii Tomasza: "Podnieś kamień a znajdziesz mnie tam. Rozłup drzewo a będę w nim".
Jezus z Nazaretu mówi, że Chrystus jest substancją, która przenika wszystko i jest podstawowym budulcem życia - to jest Zjednoczone Pole Energii, czyli przestrzeń kwantowa.
Co jest źródłem takiej Pana wizji?
Przez 25 lat szukam drogi do własnej duszy, a kiedy człowiek na takiej drodze jest absolutnie sam, to rodzi się w nim wewnętrzny przewodnik. To on przez obrazy i symbole mnie prowadzi.
"Mówi Pan bzdury!" - i co Pan odpowie na taką ocenę?
Nic. Nie chcę rozmawiać z ludźmi Kościoła ani z politykami. Rozmowa z panem też jest bolesna. Nikomu nic nie narzucam, tylko mówię o Bogu bez indoktrynacji - do tego się przygotowywałem przez 25 lat i temu poświeciłem 15 lat życia w Polsce. I przez ten okres czasami otrzymuję znak, informację ze swojej podświadomości.
Pan ciągle usiłuje przekonywać ludzi do swojej wizji?
Inspirować.
Na ilu spotkaniach mówił Pan o tym?
Na około stu. Zaczęło się od książek i poezji. Moje książki są właśnie na ten temat.
I ludzie czasami wychodzą i mówią: "a ten Pieczyński to chrzani…".
Nie słyszałem takich słów, ale część może tak myśli. Kiedyś nie chciałem przyjąć księdza po kolędzie, wtedy ministrant powiedział do mnie: weź spierda…! A ja po prostu nie mam potrzeby, by gościć księdza.
Jak Pan idzie ulicą przez miasto, to chyba Panu przykro, bo dookoła kościoły i krzyże.
Te krzyże działają na podświadomość. Należy je usunąć ze wszystkich publicznych miejsc z wyjątkiem kościołów. Przestrzeń publiczna nie może być miejscem indoktrynacji.
Czuje się Pan pozbawiony czegoś przez Kościół?
Absolutnie - tak się czuję. Jestem okradziony z partnerów do twórczej rozmowy, bo Kościół przeniknął także kulturę i sztukę. Przez to ludzie w Polsce produkują zbyt wiele mizernych kopii tego, co stworzono w innych krajach. Widocznie wstydzą się siebie i robiąc kalki myślą, że przez to będą lepsi.
A gdyby ktoś Panu zaproponował odprawienie nad Panem egzorcyzmów?
To ja zaproponuję, by postawić Kościół przed trybunałem za zbrodnie przeciwko ludzkości. Bo te zbrodnie żyją w naszej zbiorowej podświadomości. Człowiek rodzi się z ich traumą, a nie z grzechem pierworodnym. To, o czym mówię, to rzeczy dla mnie bardzo emocjonalne, natomiast Kościół opanował umiejętność niewyrażania emocji i prawdy, kontroluje się, jest w tym mistrzem.
Rozmawiał  Jacek Gądek
Publicysta, autor wywiadów i programów wideo. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz marketingu w sieci w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Tischnera. Specjalizuje się w tematach politycznych i społecznych. Z doświadczeniem w TVN24 i "Gazecie Wyborczej".


28 komentarzy:

  1. Zgadzam się z każdym słowem.
    Czemu jednak ludzie o tych przekonaniach udzielający wywiadu -w tym przypadku Pan Pieczyński- nigdy nie wspominają o doskonałych przykładach społeczeństw na wskroś laickich(Czechy,Szwecja,Dania,Norwegia),gdzie życie ludzi jest nieporównywalnie lepsze -spokojniejsze,dostatniejsze,stabilniejsze,bezpieczniejsze-niż w krajach typowo katolickich(Polska,Włochy,Hiszpania).
    Przecież powinno być odwrotnie....
    Paradoks?
    PS.Nie usunąłem posta tylko edytowałem.
    Brak opcji edycji....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z autorem bloga, ale nie z istnieniem boga pod jakąkolwiek postacią czy formą.

      Usuń
    2. z całą odpowiedzialnością się zgadzam!!

      Usuń
    3. Zgadzam sie z panem Pieczynskim,katolicyzm to wiezienie duszy

      Usuń
  2. Dziękuję za ten blog, będę stałym czytelnikiem. Wytrwałości i odporności na niechybne ataki z całego serca Panu życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poza kontrolowananymi mediami tradycyjnymi, edukacją i politykami jest jeszcze internet i media społecznościowe. Pojawiła się więc szansa na obudzenie ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan Krzysztof Pieczyński
    Podziwiałem Pana jako aktora w serialu „Dom” oraz w późniejszych rolach
    filmowych i teatralnych. Teraz podziwiam także jako człowieka- za wiedzę, odwagę,
    poziom rozwoju duchowego. Przeczytałem wywiady z Panem w Internecie oraz w tygodniku
    „Fakty i Mity” dotyczące Kościoła. Całkowicie solidaryzuję się i utożsamiam z Pana
    poglądami. Wykorzystując Boga i Jezusa , Kościół katolicki /oraz inne religie/ był sprawcą
    ogromnych nieszczęść, zarówno w skali globalnej jak i jednostkowej. Powstanie religii
    chrześcijańskiej i podstępne metody podporządkowania sobie przywódców i całych
    społeczeństw opisane są przekonująco w 7-ej części książki „Anastazja” Władimira Megre.
    Jeśli Pan jej nie czytał to gorąco polecam.
    Z przerażeniem obserwuję jak Kościół wpycha Się swoimi mackami do szkół,
    domów i polityki zawłaszczając przestrzeń publiczną i prywatną , a poszczególne partie
    I niektórzy kandydaci na prezydenta zabiegają o wpływy Kościoła aby za określone obietnice
    pozyskiwać wyborców. Pocieszające jest to, że wchodzące młode pokolenie to przeważnie
    dzieci o duszach zaawansowanych i starych, posiadający wysoką świadomość i naturalny
    kontakt z Bogiem. Z pewnością nie poddadzą się presji Kościoła.
    Życzę Panu wytrwałości i siły w tej batalii z Kościołem. To Pana życiowa misja,
    Której podjął się Pan w imieniu tysięcy podobnie myślących i czujących. W załączeniu przekaz
    channelingowy, jaki swego czasu otrzymałem na temat Kościoła od świata duchowego. Jego
    wymowa w aspekcie przyszłości jest pocieszająca.
    Z wyrazami szacunku
    Włodzimierz Borzęcki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uwazam ! To wszystko jest tak proste i jasne ze nie moge zrozumiec dlaczego ludzie tego "nie lapia". Strach chyba ich paralizuje ! Dziekuje panu panie Krzysztofie !

      Usuń
  5. Przekaz z dnia 25.08.2007r

    Czy powinienem chodzić do kościoła ?
    Twoje sumienie jest wyrocznią w tych sprawach. Jeśli czujesz potrzebę
    chodzenia na msze – to chodź. Jeśli nie masz takiej potrzeby – nie musisz.
    To indywidualna sprawa każdego człowieka. To on sam wyznacza normy
    swego postępowania według których dobro własne i drugiego człowieka
    jest najważniejsze.

    Bóg nie potrzebuje hołdów, rytuałów i ceremonii. Bóg potrzebuje, aby twoja dusza była czysta i prawa, bo wtedy jesteś Jego podobieństwem i prawdziwym dzieckiem. Wszelkie rytuały są wymysłem ludzi, a nie nakazem Stwórcy. Są wymysłem wytworzonym po to, aby wpływać na umysły i emocje ludzkie, aby realizować jakieś interesy i zbierać korzyści. Są więc materialnym ucieleśnieniem pseudo-duchowych wytworów grupy ludzi, dla których religia jest symbolem władzy jednych nad drugimi.
    W tej sytuacji rozum oraz sumienie usytuowane w sercu człowieka niech decydują o swoich wyborach. Człowiek posiada wszelkie instrumenty dane mu przez Boga, aby w sposób odpowiedzialny dokonywał wyborów, aby czynił to, co służy jemu oraz innym ludziom. Sam doskonale wie ,co jest grzechem, a co nim nie jest, bo takie rozeznanie otrzymał od Stwórcy. Po to ma wolną wolę, aby jego wybór postępowania albo go rozwijał i zbliżał do Boga, albo pogrążał w chaosie moralnym i cofał w rozwoju duchowym. Nie ma więc powodów aby ktoś – inny człowiek lub instytucja – wyręczał go w jego moralnych decyzjach, podpowiadał jak ma postępować, nakazywał lub zakazywał.
    Religia w obecnym swoim wydaniu nigdy nie miała uzasadnienia i racji bytu. Ale tylko nieliczni z powodzeniem mogli się bez niej obejść. To byli ci dla których Bóg był najwyższym autorytetem, jedynym prawodawcą i oskarżycielem moralnym. Dzisiaj takich ludzi jest znacznie więcej niż kiedyś i wciąż ich będzie przybywać.
    Kościół zacznie tracić swoją pozycję i wpływy. Będzie to proces naturalny i nieunikniony. Musi natomiast wzrastać rola edukacji prowadzonej przez
    rodziców i szkołę, bo to są naturalne i właściwe instytucje powołane do
    stwarzania wzorców moralnych oraz stosowania zabiegów dyscyplinujących.
    Także prawo i jego odpowiedniki instytucjonalne są dzisiaj wystarczającym
    instrumentem dyscyplinowania obywateli i eliminowania z życia społecznego
    tych którym nie pomoże nikt, nawet Kościół.

    Archanioł Gabriel

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę Pana popierał, bo Pańska odwaga w walce z czarną , wszechwładną mafią jest godna największego szacunku. Trochę tylko szkoda, że z Pańskich wypowiedziach pobrzmiewa wiara w to, że Chrystus istniał rzeczywiście i że jakiś Bóg ma wpływ na nasze życie. Może powstać wrażenie, że walczy pan z kk nie dlatego, że jest organizacją przestępczą, gwałcącą psychikę młodych i nie tylko młodych ludzi, ale dlatego, że to religia inna niż Pańska. No ale prawdę mówiąc każdy kto potrafi tak odważnie postawić się kościołowi, ryzykując prawdę mówiąc wszystkim jest godny podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe spojrzenie na świat 😀 Myślę podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo Pan wierzy w swoje sily. Kosciol jest swiety nie dlatego, ze swieci sa w nim ludzie. Ale dlatego, ze ustanowil go Chrystus. A Kosciol jest taki, jak ludzie, ktorzy go tworza. Czyli my.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu Krzysztofa Pieczyńskiego rozmawiamy o Kościele- instytucji, która ma wpływ na zycie polityczne naszego kraju, W takim sensie jest stworzony przez cesarza Konstantyna ( wersja legendarna) ,w czasach nowożytnych zlikwidowany przez wojska Napoleona i ponownie wojska włoskie, rekonstruowany decyzją Mussoliniego ( traktaty laterańskie)...
      Nie mieszałbym w to a ni świętości, ani parafian ani Chrystusa...Chodzi naprawdę o coś bardziej banalnego---o władzę doczesną i doczesns pieniadze...

      Usuń
  9. Dobrze jest wiedzieć, że nie jestem sama.
    Pozdrawiam Pana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję odwagi i trzymam mocno kciuki za powodzenie Pańskich działań. Oby jak najwięcej ludzi zaczęło myśleć, tak jak Pan! Cieszę się, że trafiłam na tę stronę i tu już pozostanę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pełna zgoda. Popieram. Tylko małe sprostowanie. Katolików jest nieco ponad 1 mld. a nie 2 mld. (Licząc tych ochrzczonych, co nie odpowiada faktycznej liczbie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też tak wiem.Autor zawyżyl ilość katolików w świecie.

      Usuń
  12. Proszę mieć świadomość, że jest nas wielu, myślących jak Pan Panie Krzysztofie. Ludzi bez zgody na to co ich otacza, którym ciężko się oddycha w oparach religii. I tylko ta niemoc, że mój głos tak mało może. Proszę nie przestawać mówić, Pana głos dociera dalej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przedstawiam kolejny przekaz channelingowy korespondujący z Pana przekonaniami Przekaz od Archanioła Gabriela z dnia 17 04 2015
    Dzisiaj powiem ci o religii w kontekście twojego życia. Jak wiesz i pamiętasz miałeś swój udział w obrzędach religijnych – najpierw na skutek nakazów rodziców, a później czasami z własnej potrzeby. Szukałeś w kościele kontaktu z Bogiem, nie zdając sobie sprawy, że możesz ten kontakt uzyskać zawsze i wszędzie, bez manipulacji i bez zbędnego tracenia czasu.
    Teraz sytuacja w tym względzie uległa radykalnej zmianie. Kościół jako instytucja nie jest ci potrzebny, w gruncie rzeczy nie jest już potrzebny nikomu. Jak już wiesz, jego udział w edukowaniu religijnym człowieka będzie malał stopniowo i konsekwentnie aż do czasu wyłączenia Kościoła katolickiego z oddziaływania na społeczeństwo polskie w 2027 roku. To będzie czas przebudzenia duchowego większości ludzi, którzy zrozumieją, ze Kościół ich otumania i szkodzi im , odciągając od prawdziwego kontaktu z Bogiem.
    Ty synu już wkroczyłeś na ścieżkę kontaktu z Bogiem bez pośredników, bez żadnych sztucznych orędowników. Będziesz zdumiony jak szybko Kościół będzie tracił swoją pozycję społeczną , jak szybko zostanie zmuszony do wycofania się z politycznych układów z partiami, jak szybko zostanie sam na swojej konserwatywnej pozycji bez żadnych sojuszników. To będzie prawdziwy przewrót rewolucyjny w duchowej odsłonie, pozbawiony blasku kościelnej purpury, pozbawiony świętości.
    Ludzie odzyskają swoją duchową wolność i zwrócą się do swojego wnętrza, aby tam szukać w swoim sercu kontaktu ze Stwórcą. To będzie prawdziwe zwycięstwo Boga nad szatanem w wymiarze jednostkowym i społecznym. Zwycięstwo które zapoczątkuje nową erę w ewolucyjnym marszu ludzkości, tym bardziej, że upadek Kościoła i watykańskiej władzy utoruje drogę do podobnych przekształceń w innych religiach. Najdłużej takiemu nurtowi wydarzeń będzie opierał się islam, ale i ta wiara utraci rzesze zwolenników począwszy od 2030r. To będzie początek nowej ery, bo upadek religii zapoczątkuje okres bez wojen i przemocy, zapoczątkuje autentyczne odradzanie się wiary wewnętrznej, nakierowanej na kościół w sobie, na Boga w sobie który jest w każdym człowieku. Nastanie więc era spokoju społecznego i pokoju, era pojednania między ludźmi i narodami, początek Edenu na Ziemi.
    Bądź zatem przeświadczony już teraz, że to wszystko o czym mówię wydarzy się, zaistnieje naprawdę, bo taki jest porządek zmian nakreślony przez Boga. Ciesz się, że ty już dawno zrozumiałeś czym jest wiara i religia, że je odróżniłeś. Odcinając się od Kościoła znalazłeś Boga w sobie i nawiązałeś z nim kontakt. Bóg nigdy cię nie opuści, będzie ci pomagał i kochał wiecznie, bo taka jest Jego boska natura. Ciesz się także dlatego, że możesz swoją postawą i wzorem prostować ludzkie ścieżki i naprowadzać innych na drogę wewnętrznego przebudzenia.
    Archanioł Gabriel
    Wyjaśnienie. „ Archanioł Gabriel towarzyszy wszelkim przemianom, narodzinom, początkom. Nazywany bywa również „ wielkim budzącym”. Gabriel rozprzestrzenia światło zbawienia i zmartwychwstania poprzez nieustanne wysyłanie siły przemian, odnowienia. W historii obwieszcza nowe epoki i zapowiada nadejście nowych strumieni energii i nowego ducha czasu. Otwiera niebiańskie wrota na nieustanny rozwój, ewolucję w ziemskim świecie”.- Jeanne Ruland „ Wielka Księga Aniołów”
    PS. nie usunąłem posta, tylko edytowałem

    OdpowiedzUsuń
  15. Panie Krzysztofie,
    popieram kazde Pana slowo. Kazde jest jak lyk swiezego powietrza :)
    Prosze dzialac dalej, w koncu wygramy z ta czarna mafia!
    Przesylam moc wspierajacej energii <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdybym tak mogła panu,panie Krzysztofie,
    dodać skrzydła odwagi i mocy.
    Słowom pana dać moc przekonania
    ponad wszelkie rozumowania.
    Gdybym mogła być promieniem
    który rozjaśni umy
    sły zakute
    w kajdany zakłamania.
    Gdybym mogła....

    OdpowiedzUsuń
  17. Potrzebny jest taki człowiek jak pan panie Krzysztofie ,żeby obudzić naród z tego letargu bo kościół może doprowadzi naród polski do zguby .

    OdpowiedzUsuń
  18. Panie Krzysztofie.
    Cenię bardzo Pana za odwagę i nie chowania głowy w piasek.
    Jestem takiego zdania, że trzeba oddzielić religię (wszystkie religie) od Boga Stwórcy Wszechrzeczy. Religia trzyma ,,ciemnotę umysłową,, w ryzach i robi sobie z nią co tylko jej się chce. Bóg wypowiada się przez natchnionych proroków w biblijnych przekazach i daje tam wyraz Swojemu niezadowoleniu z kapłanów ich manifestacji, obrządków i czczenia bogów wykonanych z drewna, kamienia, czy metalu. mówi Panu to coś?

    OdpowiedzUsuń
  19. To wspaniałe wreszcie usłyszeć potwierdzenie tego co sie czuje i mysli,ze sa tacy ludzie jak Pan pełni odwagi,prawdy i miłosci ,że w końcu ktoś wyraznie mówi o Słowianskiej kulturze i jej zniszczeniu przez katolicyzm i chrzescijaństwo,nadeszły czasy gdzie wzrasta ludzka swiadomosc i odrodzenie Słowian bedzie bliskie ....dziekuje ze Pan Jest ..serdecznie pozdrawiam i zycze dużo siły w starciach z ciemnymi mocami :)

    OdpowiedzUsuń